Klaudia przysięgam zamorduje cię, wiem gdzie mieszkasz. Przyjadę do ciebie i będę stała i pilnowała jak piszesz kolejny tom z dobrym milutkim zakończeniem dla misiaczka Nave i Lu.
Plus taki że chociaż nie zrobiłaś z niego zdrajcy (przynajmniej) i mam nadzieję że tego nie zrobisz bo inaczej każe ci zmienić całe zakończenie.
Dziękuję bardzo za tą cudowną historię, niech Frederick się pierdzieli. CZY TEN CZŁOWIEK MOŻE POPROSTU SIĘ ODCZEPIĆ?!
This entire review has been hidden because of spoilers.
🏰FABUŁA: W Królestwie Kapdelie panuje wojenny chaos, a z morza wynurzają się tajemnicze potwory. Luienna staje przed zadaniem odkrycia tych, którzy stoją za zamachami na dworze królewskim. W tym celu towarzyszy królowej jako dwórka pod fałszywym nazwiskiem. Czy szarmancki łotr może pomóc w rozwikłaniu tajemnicy, czy tylko skomplikować sytuację?
🔥WRAŻENIA: Czy jest coś, co angażuje czytelnika bardziej niż porządna intryga? Porządne intrygi - w liczbie mnogiej, a do tego z odpowiednią dawką absorbującego wątku romantycznego!
W tomie 1 towarzyszył nam pałacowy klimat, w 2 morski, a tutaj mamy połączenie obu🥳. Klaudia serwuje nam skrupulatnie zaplanowaną mieszankę intryg, akcji, tajemnic i relacji między konkretnymi osobami, państwami, a nawet pewnymi potężniejszymi siłami. Naprawdę nie sposób się tu nudzić - co chwilę odkrywamy coś nowego, co chwilę coś się dzieje. Śledzimy wiele perspektyw, w tym antagonistów oraz moralnie szarych bohaterów.
Bójki, spiski, przeklęte skarby, romans i wiele innych epickich wątków, rzeczy i wydarzeń tworzy nam fabularną mieszankę wybuchową, dla której z ogromną łatwością zapłonie ciekawość chyba każdego czytelnika - naprawdę, fabuła oraz sami bohaterowie są wielowarstwowi, a do tego ciekawi.
W tym tomie mamy najwięcej scen dynamicznej relacji romantycznej, która, gwarantuję, jest dokładnie tym, co pragnie przeczytać każda książkara.
Osobiście bardzo zapadła mi w pamięć, jakby to bezspojlerowo napisać, relacja pewnej pobocznej bohaterki i jej biżuterii 😆 moje pobożne życzenie do Klaudii jest takie, by w następnej części fajnie się to tam ułożyło 😂😂❤️
Jeśli macie odwagę, zanurkujcie między strony powieści i odkryjcie razem z Luienną siły znacznie potężniejsze, niż ktokolwiek mógłby wyśnić!
Za każdym razem jak Claudia Pendel robi dobry plot twist w swoich książkach na Ziemi pojawia się jedna kropla wody. Że co mówisz? Mamy oceany, morza, rzeki i jeziora?! Podziękujmy Claudii Pendel za możliwość wakacji nad zimnym morzem bałtyckim🤭 Teraz tak na poważnie kochani HOLY PEAK JAKIE TO BYŁO DOBRE!!!!!! Autentycznie mój ulubiony tom do tej pory! 674 strony najlepiej spędzonego czasu w życiu. Ta historia mnie pokonała i sprawiła, że nienawidzę Fredericka jeszcze bardziej (tak się w ogóle da?). Nawet nie wiem, co powiedzieć o tej książce. Dobrze przeprowadzona akcja, wspaniali bohaterowie, tak jak już wspominałam, zajebiste plot twisty i cudowne poczucie humoru. Wszystkie te cechy budują Luiennę. Nie mogę się doczekać 4 tomu😭💗
Co ja właśnie przeczytałam? Zdecydowanie najlepszy tom. Już nie mogę się doczekać czwartej części. W Cieniu Intryg to doskonały tytuł, końcówka książki przerosła moje oczekiwania, czytałam te ostatnie 100 stron z zapartym tchem, nawet musiałam przerwać specjalnie czytanie, żeby przeżyć co tu właśnie się stało i trochę pobyć z tym 🤣 ale totalnie w pozytywnym tego zdania znaczeniu!! Jestem w pełni usatysfakcjonowana. A nowy bohater… o mamo! Uwielbiam go! Totalnie wciągnęłam się w jego wątek. I ten humor 👌🏼 Żałuję naprawdę, że muszę czekać na kolejną część 🫠
Claudia Pendel… przysięgam jest 2:30 w nocy, ale musiałam skończyć tę książkę. Co to jest za cliffhanger… wydawaj kolejną najszybciej jak się da.
Majstersztyk jeśli chodzi o intrygi i klimat. Jedyna wada trzeciej części Sagi sztormów i legend to to, że momentami była CHaotyczna przez wielkie CH, ale poza tym świetna jak obydwie poprzednie.
Moja miłość do tej serii jest tak wielka, że nie sposób jej wyrazić. Z tomu na tom historia jest coraz lepsza (to jest w ogóle możliwe?), po prostu wow. Nie mogę się doczekać czwartego tomu, nie wiem jak wytrzymam te dwa tygodnie nie wiedząc co wydarzy się dalej (serio)
Klaudia szykuj się na Targi Książki w Krakowie, bo chyba musimy sobie POWAŻNIE porozmawiać!
Jak pokonać potwory, kiedy jest się jednym z nich?
Claudia Pendel to jedna z moich absolutnie ulubionych polskich autorek, po której książki sięgam w ciemno. Wystarczy, że powie mi słowo o tym, że pisze coś nowego a ja już czekam na plik. Gdyby ta kobieta była takim kierowcą, jaką jest pisarką, to lepiej byłoby nie wychodzić z domu –narzuca bowiem takie tempo i wprowadza taki chaos, że aż strach pomyśleć, co jeszcze może nas przy niej spotkać.
„Luienna. W cieniu intryg” to trzeci tom sagi Sztormów i Legend, w którym otrzymujemy jeszcze więcej zagadek, intryg, bohaterów, zagrywek politycznych i… nieco magii. Zawsze trudno mi mówić o kolejnym tomie z serii – z jednej strony aż kusi, żeby co nieco zdradzić z fabuły, a jednocześnie dobrze byłoby uniknąć ewentualnych spojlerów, także w odniesieniu do poprzednich tomów. Po zachwycającym balu w Trewill i zaskakującym zakończeniu, a także po morskich przeprawach na pokładzie Rubinowego Smoka, nasza bohaterka, ku zaskoczeniu wielu, powraca na dwór. Jej zadaniem jest ochrona królowej, a Luienna porzuca swoje imię na rzecz wmieszania się w tłum i nie wzbudzenia podejrzeń. Jak możecie się spodziewać, jeśli mieliście już okazję zapoznać się z Luie w poprzednich tomach, nie będzie to wcale takie proste. Nie myślcie też jednak, że już nie wrócimy na statek! Ten tom bowiem to połączenie klimatu dworskiego, jak i morskiego (krótko mówiąc, weź trochę z pierwszego tomu, drugiego i… czekaj, aż wybuchnie!).
W tym tomie nie ma miejsca na przerwę – nawet jeśli na pierwszy rzut oka ponad 670 stron akcji może nieco przerażać to zapewniam Was, że po skończeniu przemknie wam przez myśl, że przydałoby się jeszcze drugie tyle (ciekawe czemu…). Poza głównym wątkiem otrzymujemy wiele pobocznych, niemniej jednak istotnych dla całości historii. Kiedy bowiem wszystko (i wszyscy) finalnie się spotka, może wyjść z tego spore zamieszanie (i to mało powiedziane).
Jeśli przemknęło by wam przez myśl, że ilość bohaterów staje się przytłaczająca – i na to znajdzie się na statku antidotum. Na samym końcu tego tomu znajduje się bowiem spis postaci i choć lepiej zostawić go na nieco później (gdy już faktycznie chaos wchodzi na całego a wasze oczy po linijkach tekstu uprawiają niemalże maraton byleby dogonić akcję) to zdecydowanie o nim nie zapominajcie! Warto, chociażby dla śmiechu, od którego potem boli twarz. Tu każdy znajdzie bohatera dla siebie (nie ma jednak gwarancji, że przez przypadek nie polegnie w walce lub nie okaże się skończonym dupkiem).
A pozostając przy śmiechu – ten tom zapewnia całą gamę emocji. Od zachwytu po rozpacz, od śmiechu na cały głos po łzy, gdy nieco za mocno zaczniecie przywiązywać się do bohaterów, których los tak delikatnie nie potraktował. I poza genialną akcją, którą tak tu cenię, właśnie te emocje sprawiają, że nie potrafię Luienny wyrzucić ani na chwilę z głowy, odkąd przeczytałam pierwszy tom po raz pierwszy w 2022 roku.
Ponownie ogromnie dziękuję Claudii za zaufanie i możliwość patronowania tej historii <3 (współpraca reklamowa; patronat medialny)
Na trzeci tom "Luienny" trzeba było trochę poczekać, ale zdecydowanie się nie zawiodłam! Claudia Pendel ponownie zaserwowała nam historię pełną intryg i zwrotów akcji w zwrotach akcji. Ponownie śledzimy losy zbuntowanej contessy, jednak tym razem minęło już sporo czasu od naszego poprzedniego spotkania, a Luienna znacznie dojrzała. Co nie znaczy, że przestała pakować się w kłopoty i biec w stronę niebezpieczeństwa (dziewczynie brakuje instynktu samozachowawczego, ale to w niej kochamy). Trzeci tom z kolei łączy w sobie to, co miały w sobie "Bal w Trewill" i "Otchłań tajemnic", dając nam równie dużo morskich u dworskich klimatów. Jeśli nie wierzycie, że można to gładko połączyć, najwyraźniej nie czytaliście jeszcze tej serii.
Ten tom przyniósł kolejny przełom w historii. Wierzcie mi, że jeśli czytaliście tylko pierwszy tom, to nie macie pojęcia, ile autorka tam ukryła - ukryte intencje, prawdziwa wartość przedmiotów, tajemnice, wypowiedzi o drugim, a nawet i trzecim dnie... Może i "Bal w Trewill" był tylko wstępem, jednak niezwykle znaczącym - to wydarzenia z pierwszego tomu były iskrą, od której zapalił się lont. Przy tomie trzecim lont płonie jeszcze mocniej niż dotąd, a iskry tryskają wszędzie, podpalając, co mogą!
Luienna jak zawsze była w formie - nieposkromiona niczym sztorm, z głową gorącą jak ogień, z niewyparzonym językiem i odwagą graniczącą z głupotą, a może i nawet szaleństwem. Nie potrafię nie kochać tej bohaterki. I nie potrafiłam nie pokochać Nave'a. Sądziłam, że po pierwszym tomie Luienna nie zdoła już otworzyć serca na miłość, a jednak! Choć gdyby nie chciała Nave'a, to ja bym nie pogardziła... Pendel umie w budowę bohaterów i nie tylko ci dwoje są skomplikowani. Yaritsa, Frederick, Henley i pozostali mają wiele warstw i odkrywamy je stopniowo. Ciężko wydać ostateczny werdykt, gdy każda kolejna strona odkrywa coś nowego na ich temat. Choć nie przeczę, że pewne rzeczy jasno określają stronę, po której stoją... ale na Fredericka z pochodniami pójść nie pozwolę, ja wciąż w niego wierzę.
Intrygi w tym tomie były bardzo zawiłe i choć momentami nieco się gubiłam co, kto i dlaczego, to naprawdę się wciągnęłam. Akcja rozkręcała się stopniowo, dając nam zajrzeć w różne miejsca i śledząc wielu bohaterów - nie tylko tytułową Luiennę. Na szczęście nie przytłaczało to fabuły i wszystkie wątki zgrabnie łączyły się z tym głównym.
Całą serię bardzo gorąco Wam polecam, a czwarty tom wyrwie Was z kapci - musicie po niego sięgnąć, zwłaszcza po takim zwrocie akcji! "W cieniu intryg" otrzymuje ode mnie 9/10 i całość będzie odpowiednia dla osób około 16-18+ TW: śmi*rć, prz*moc, wulgarny język, scena zbliżenia
Ta część udowadnia, że @claudia_pendel to pisarka, która nie zwalnia tempa i potrafi mistrzowsko budować napięcie, jakiego nie doświadczyłam w lekturze od bardzo dawna. Fabuła pędzi bez chwili wytchnienia, liczba intryg nieustannie rośnie, a Luienna wciąż zachowuje swój charakter i raz po raz pokazuje, jaką jest prawdziwą badass — za co niezmiennie ją uwielbiamy. „W cieniu intryg” to zdecydowanie moja ulubiona część. Mam tu połączenie wszystkiego co kocham i jeszcze więcej – potwory, wzburzone morze, tajemnice, polityczne zagrywki, dworskie życie oraz dynamiczny wątek romantyczny – którego zdecydowanie brakowało mi wcześniej a o czym nie wiedziałam zupełnie, dopóki nie pojawił się ON. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak opisana jest relacja Luie i MMC, oraz jak powoli dorastało w nich uczucie. Niejednokrotnie się śmiałam w głos, płakałam ale też przebierałam nóżkami na kolejne stronice gdy fabuła robiła się MOCNA.
Dostęp do wielu umysłów daje nam możliwość poznania bohaterów z innych perspektyw co jest bardzo dobrym i przemyślanym zabiegiem. Rozdziały są pisane z punktu widzenia różnych ważnych bohaterów, co daje nam ich lepiej poznać a również sytuacje dookoła.
A zakończenie? Totalny majstersztyk, przemyślane i zostawiające czytelnika z rozdziawioną buzią, rozdartym sercem i pustką, gdy wiemy że kolejny tom jeszcze nie wyszedł a jest potrzebny NA JUŻ. Czeka was niezapomniana przygoda, bardzo polecam zanurzyć się w świat Luienny ❤️🏴☠️