[współpraca reklamowa]
„Między kadrami”
Tę książkę chciałam przeczytać od razu, gdy tylko usłyszałam, że zostanie wydana. Strasznie mocno zachęcił mnie pomysł na fabułę, który jest naprawdę niepowtarzalny, dlatego miałam wobec tej historii ogromne oczekiwania — i totalnie się nie zawiodłam.
Styl pisania autorki jest cudowny: lekki, przyjemny, książkę czyta się bardzo szybko, a historia wciąga od pierwszych stron, co jest ogromnym plusem. Do tego autorka idealnie oddała uczucia bohaterów — dosłownie czułam je przez kartki.
Bohaterowie:
Maddie — to dziewczyna z biedniejszej rodziny, która postanawia zawalczyć o stypendium, kręcąc film w wakacje razem ze swoją przyjaciółką Ellie, jednak był mały haczyk. Do ekipy dołącza też brat Ellie —James — w którym Maddie podkochuje się od dzieciństwa.Dziewczyny są bardzo zamknięte na poznawanie nowych ludzi, więc znalezienie obsady do filmu było ogromnym problemem, ale ostatecznie trafiają na przecudownych ludzi, z którymi Maddie tworzy swoją drugą rodzinę.
Sama Maddie jest wspaniała — boi się przemawiać do ludzi i ich poznawać, z czym bardzo się utożsamiam. Jest też mądra, zabawna, kreatywna i absolutnie nie do zastąpienia.
James — starszy brat Ellie — wyjechał na studia prawnicze. Chce pomagać ludziom, jednak jego rodzice uważają to jedynie za hobby, z którego „wyrośnie”, i chcą, by poszedł w ich ślady. Dodatkowo zrzucają na niego winę za wszystko, co zrobi Ellie, co uważam za okrutne — nigdy nie powinno się tak traktować swojego dziecka.
James jest idealnym book boyfriendem. Marzy mi się, żeby wyszedł z książki i został moim chłopakiem 😭 Jest troskliwy, zaradny, mądry, przemiły i bardzo pomocny, a na dodatek potrafi piec — po prostu ideał na męża.
Ellie to przyjaciółka Maddie i młodsza siostra Jamesa. Wchodzi ona w związek z bardzo okropnym chłopakiem, który jest też głównym bohaterem filmu. Sprawił on, że na planie panowała okropna atmosfera, a do tego bardzo namieszał Ellie w głowie.
Ellie jest sympatyczna, wesoła, marzycielska i pełna energii, jest ona przecudowna.
Wątek romantyczny— Mamy tutaj friends to lovers, jak wiecie, kocham ten motyw — i w tej książce został on poprowadzony wspaniale. Nie był na pierwszym planie, a raczej poboczny, co niezwykle mi się podobało.
Mimo to sam rozwój relacji był cudownie napisany — czułam, jak bohaterowie stopniowo rozwijają wobec siebie emocje, i było to po prostu magiczne.
Czy polecam tę książkę?Oczywiście, że tak — dosłownie każdemu, a szczególnie osobom, które lubią motywy takie jak: kręcenie filmów, uczucia do brata przyjaciółki, przyjaźń wystawiona na próbę