Jeśli chcesz podziwiać świt, musisz najpierw przetrwać zmierzch.
Ciemność, która spowiła Karter, gęstnieje z każdym dniem. Państwo Żywiołów znów staje się planszą w grze między bogami, demonami i śmiertelnymi. Nikt już nie wątpi, że powstanie wybuchnie. Pytanie tylko: kiedy?
Strażnicy werbują kolejnych członków KARR-u, a Rada nie cofnie się przed niczym, aby dorwać ich w swoje ręce. Falen, świadom narastającego zagrożenia, stara się odzyskać moc Narissana, Syna Światłości i Cienia, którego powrót zapowiedziało proroctwo. Tymczasem Ellie nie ustaje w próbach zapanowania nad swoimi wizjami. Szczególnie jedna z nich kładzie się cieniem na relację z Falenem i stawia jego intencje pod znakiem zapytania…
Trudne decyzje, poniesione ofiary i nowe, niezrozumiałe moce sprawią, że przyjaźń i lojalność zostaną wystawione na próbę, która może okazać się niemożliwa do przejścia.
Rozgrywka trwa. I właśnie rozpoczęła się runda druga…
Kolejna kontynuacja, której z niecierpliwością wypatrywałam. To kontynuacja losów młodych Strażników i magów żywiołów, którzy stawiają czoła nowym wyzwaniom. Fantasy z prawdziwego zdarzenia, przy którym nuda nam nie grozi.
Gra się rozpoczęła, a Państwo Żywiołów stało się jej polem. Bogowie, demony i śmiertelnicy staja w szranki, rewolucja jest przesądzona, ale szanse na zwycięstwo są równe. Młodzi Strażnicy pozyskują kolejnych sojuszników, ale zyskują też coraz potężniejszych wrogów, którzy imają się wszystkiego by osiągnąć przewagę. Falen świadomy narastającego napięcie i drzemiących w nim mocy, stara się je jak najszybciej odzyskać i opanować. Ellie zaś walczy z niepokojącymi wizjami, które kładą na szali nie tylko sprawy rewolucji, ale i jej relację z ukochanym.
Obszerna, konkretna i bardzo szczegółowa lektura. Jestem pod ogromnym wrażeniem jej dopracowania i dopieszczenia pod każdym względem. Fabuła kontynuuje wątki rozpoczęte w pierwszym tomie, wiec jego znajomość jest konieczna by ogarnąć to co się dzieje. Jednocześnie atmosfera z lekkiej, komediowej czy lekko dramatycznej widocznej w poprzednim tomie znika, tutaj robi się poważnie, mrocznie i coraz bardziej niebezpiecznie. Atmosfera staje się ciężka i gęsta, napięcie rośnie z każdą następną stroną, osiągając swoje wyżyny, staje się niemal nie do wytrzymania, a autorka nie śpieszy się, żeby cokolwiek odpuścić i nawet koniec nie jest lekarstwem na to całe napięcie, nawet mam wrażenie, że jeszcze bardziej docisnął śrubę.
Historia przepełniona akcją, było intensywnie i działo się dosyć dużo, ale tempo akcji mimo wszytko wydawało mi się wolne, nawet może nieco rozwleczone, z jednej strony czytanie mi się ciągnęło i dłużyło, ale z drugiej zaś jestem w pełni usatysfakcjonowana dopieszczeniem szczegółów i konkretami. Autorka ma barwny i wyjątkowo realistyczny sposób pisania, ja naprawdę oczami wyobraźni widziałam tych bohaterów, ten świat i te wydarzenia, jakby działy się naprzeciwko mnie. W fabule pojawiają się opisy przemocy, bitew, cierpienia i trochę drastycznych wydarzeń, to już taka trochę inna historia, bardziej przejmująca i zajmująca, pokazująca najciemniejsze aspekty duszy boga, demona czy człowieka. Książka rozwija nam wiele wątków z pierwszego tomu, dostajemy dodatkowe informacje, całość zostaje doprecyzowana, przez co widzimy coraz bardziej klarowny obraz całego świat i sytuacji w jakiej się znalazł. Jednocześnie wizje Ellie sprawiają, że wszytko staje się jeszcze bardziej skomplikowane niż na samym początku.
Jak wspominałam na samym początku to fantasy z prawdziwego zdarzenia. Gdzie mamy siłę i magię, starcie dobra ze złem, gdzie różne frakcje walczą o wpływy, pojawia się motyw przeznaczenia i przepowiedni, pojawiają się wątki romantyczne, wiele wartości, bohaterowie się zmieniają wraz z biegiem wydarzeń, gdzie nic do końca nie jest przesądzone. Fabuła wielowątkowa, intensywna, rozwijająca się w swoim tempie, dla mnie nieco za wolnym, ale ci co lubią tempo slow będą zadowoleni. To historia pełna szczegółów i konkretów, czym ja jestem zachwycona. Książka godna uwagi, warta polecenia jednak by dobrze wszytko zrozumieć wymagana jest znajomość pierwszego tomu. Ja już wypatruję kolejnej części, bo coś czuję, że tam to dopiero będzie się działo.
AAAAAAAAAAAAAAAAAAA co to bylo????? bawiłam się fenomenalnie i nie mogę się doczekać kolejnego tomu!!! mam nadzieję że sięgając po tą serię będziecie się bawić równie dobrze!!! czytając 1 tom w wrześniu/październiku nie spodziewałam się, że w grudniu zobaczymy się na skrzydełku 2 tomu!!! to co? pozostaje nam czekać na cudowną kontynuację "Proroctwa dioriness"!!!
O matko ależ to bylo dobre!! Ciężko było mi się wkręcić, bo mało pamiętałam z poprzedniego tomu, ale z czasem przepadłam. Te intrygi są absolutnie cudowne i tak ciekawe, nie moge doczekać się kolejnego tomu