Usłysz szept drzew i wyrusz w podróż pełną magii, odwagi i tajemnic, by ocalić las przed mroczną obecnością.
Maja najbardziej na świecie kocha swoją rodzinę, las i wszystko, co wiąże się z wierzeniami Słowian. Gdy jej mama trafia do szpitala, a dziewczynka zaczyna słyszeć szepty drzew, jej dotychczasowy świat wywraca się do góry nogami. Las, zagrożony przez mroczne potęgi, zwraca się właśnie do niej z prośbą o ratunek. Czy Maja odnajdzie w sobie dość odwagi i siły, by sprostać wyzwaniu, które zwiąże jej los z pradawnymi mocami?
Marcin Malec wciąga czytelnika w pełną napięcia historię, w której współczesne życie przenika się z mitologią i legendami, a zwykła dziewczynka staje przed zadaniem większym, niż mogła sobie wyobrazić. To historia, która zachwyci nie tylko miłośników fantasy, ale też wszystkich ciekawych bogactwa słowiańskich tradycji i legend.
Konsultację merytoryczną książki przygotowała doktor habilitowana Agnieszka Gołębiowska- Suchorska, która jest specjalistką z zakresu mitologii słowiańskiej. Echo lasu to otwierająca trylogię Strażnicy szeptu powieść Marcina Malca, która zabiera czytelników w niezwykłą podróż do świata mitologii słowiańskiej, pełnego magii i tajemnic.
Każdy kolejny tom serii będzie czerpał inspirację z różnych nurtów mitologii. W tej części autor sięga do bogatego dziedzictwa świata słowiańskich obrzędów, tworząc opowieść o niezwykłej więzi człowieka z naturą.
Ja nie wiem, dla mnie to było ostro nijakie. Trochę znowu szalone, ale dalej nijakie. Nie mogłam się wczuć, główna bohaterka bardzo mnie irytowała, a sprawa z jej mamą mega naciągana. Gdy jest akcja to jej nie ma i w sumie nie mam za wiele „dobrego” do powiedzenia. Plus za szybki styl pisania, bo jakby mi się to ciągnęło ( mniej niż 300 stron ) to bym się chyba popłakała. Może 10 latek się ucieszy, ale ktoś kto czyta więcej zdecydowanie nie zbyt ją polubi.
Słowiańskie mity, tajemniczy dziadek i dziewczyna, która zaczyna słyszeć szepty drzew. Tak zaczyna się fascynująca historia o młodej bohaterce, która musi uratować świat przed złem. Maja z dnia na dzień dowiaduje się, kim tak naprawdę jest. Las potrzebuje jej pomocy, dlatego wyrusza na niebezpieczną misję. Byłam zachwycona tym, że książka w dużej mierze opiera się na słowiańskich mitach. Bliskość Mai z przyrodą stale mnie fascynowała, zaś jej ukryte moce za każdym razem mnie zaskakiwały. Warto wspomnieć również o przyrodzie, która ma w tej książce ogromne znaczenie, a zdecydowana większość akcji dzieje się w lesie. Autor na osobnych stronach opowiada o poszczególnych postaciach z mitologii słowiańskiej, dzięki czemu mogłam zgłębić swoją wiedzę na ten temat. Historia ma wiele zwrotów akcji, co sprawia, że jest wciągająca i nie sposób odłożyć jej na bok. Zawiera także wiele cennych nauk - pokazuje, że miłość polega na poświęceniu i zaufaniu, zaś samo zachowanie bohaterki świadczy o tym, jak ważna jest dla niej rodzina. Czuję, że to początek niesamowitej serii dla młodzieży z wątkiem fantasy i już nie mogę doczekać się kolejnej części!
"Echo lasu" to pierwszy tom serii Strażników szeptu, osadzonej w słowiańskim klimacie i kierowanej do młodszych czytelników.
Historię tej powieści śledzimy z perspektywy Mai, młodej dziewczynki, która uwielbia spacerować po lesie i przesiadywać w bibliotece do późnych godzin. Pewnego razu jej mama trafiła do szpitala, co zachciało światem Mai, a na dodatek dziewczynka poczuła silniejszą więź z lasem, nawiązując kontakt z pewną lisica oraz słysząc szepty drzew okolicznego lasu. Jej życie stało się skomplikowane, a ona sama zdezorientowana.
Promykiem nadziei są odwiedziny ukochanego dziadka, które jednak skutkują odkryciem tajemnic rodzinnych oraz sekretną misją ratowania Głuszy. Na drodze dziewczynki staje zagadkowy chłopiec, lisica, Baba Jaga oraz stworzenia znane ze słowiańskich wierzeń. Kto jednak okaże się sojusznikiem, a kto wrogiem?
Maja jest sympatyczną i odważną dziewczynką o dobrym sercu i bujnej wyobraźni, którą łatwo polubić, a także od razu chce się jej kibicować. Przyjemnie się o niej czytało.
Sama historia jest lekka, całkiem ciekawa i płynnie poprowadzona. Zakończenie zaś zwiększa apetyt na kolejne części. Myślę, że dla wielu młodych czytelników (i nie tylko) okaże się magiczną słowiańską przygodą. Szczególnie spodobało mi się też wplecenie informacji o postaciach ze słowiańskiej mitologii i folkloru między rozdziałami.
To była moja najlepsza książka jaka w życiu czytałam, była świetna, zwroty akcji, magiczne moce dziewczynki i dziadka, horoba mamy i weres chyba tak to było zakończenie piękne i wzruszające ❤️ bardzo polecam