Polecam tą książkę nie jako lekturę, a bardziej jako informacja gdy pojawi się problem z konkretnym tematem. Jest w niej bardzo dużo naukowej wiedzy i danych co utrudnia zwykłą lekturę ale przydaje się gdy chcesz się dowiedzieć czegoś ważnego o sobie. Największy minus to obsesja dr Wrzoska na punkcie wagi i BMI. Pomimo ogromnej ilości wiedzy technicznej jego perspektywa jako wysportowany mężczyzna, który na codzień mówi o chudnięciu bardzo przebija się w książcę. Brak współczucia i zrozumienia sytuacji kobiet z nadwagą a dużo mowy o tym jaki mamy z nią wielki problem. Polecam jednak bo ilość wiedzy jest duża i warto być świadomą swojego ciała w ten sposób.
Dużo podstaw, usystematyzowana wiedza. Super, że wszystkie badania są aktualne. Nawet jak ktoś kojarzy temat może dowiedzieć się czegoś ciekawego.
Na drobny minus sporo tematów jest milion razy powtarzana i to nawet tymi samymi słowami. Od połowy, moze trochę dalej wszystkie wzmianki o suplementach omijałam, bo ile można o tym samym. Na Omegi, cynk, Witaminę D3 to chyba z 1/3 książki poświęcono