Bestialska historia świata to zbiór makabrycznych i wstrząsających opowieści o prawdziwych zbrodniach. W trakcie czytania zachwiana zostanie wasza wiara w dobro.
W tym zawierającym 19 historii studium zła odwiedzicie mroczne piwnice, obskurne zaułki oraz wypełnione wyciem katowanych pustostany, gdzie dochodziło do niewysłowionych aktów przemocy.
Przeczytacie o najobrzydliwszych, najbardziej wynaturzonych i odzierających z godności torturach, jakie jest w stanie zgotować człowiek. Udacie się do położonego w kanadyjskich górach domku, gdzie szalony lider kultu Ant Hill Kids dokonywał makabrycznych zabiegów chirurgicznych na swoich wyznawcach.
Wsłuchacie się w krzyk chińskiego tiktokera, który w opuszczonym budynku odkrył basen wypełniony spuchniętymi, deformowanymi przez rozkład noworodkami.
Spojrzycie w oczy kobiety, która przez wiele lat powoli umierała w swoim domu, a jej pełne bólu i rozpaczy jęki wysłuchiwane były jedynie przez tłuste larwy, które zalęgły się w jej ciele. Zajrzycie także do zatęchłego szpitalnego prosektorium, gdzie odziany w lateksową maskę nekrosadysta, znany jako Dr. Gloves, ćwiartował noworodki, czyniąc z nich modele do swoich przerażających sesji zdjęciowych.
Usłyszycie, w jaki sposób sicarios z meksykańskich karteli narkotykowych zdejmują skórę z twarzy swoich wrogów.
Poznacie kuchnie kanibali, łoża nekrofilów oraz niechlujne laboratoria, w których potwory w kitlach dokonywały eksperymentów na ludziach.
A to tylko niektóre z przystanków w tej podróży do samego jądra ciemności.
W tym zawierającym 19 historii studium zła odwiedzicie mroczne piwnice, obskurne zaułki oraz wypełnione wyciem katowanych pustostany, gdzie dochodziło do niewysłowionych aktów przemocy.
Zacznijmy od tego, że autor na daremno nie podaje na okładce "wiek +18 " i drastyczne opisy. Ja bym jeszcze dodała- jeśli jesteś osobą wrażliwą to nie sięgaj po tą pozycję. Opisy są drastyczne i dla osób wrażliwych może to być za dużo.
Z większością spraw opisanych w książce jestem zaznajomiona, w sensie takim, że już o nich kiedyś czytałam, więc nie była zdziwiona, że się pojawiły w książce. Nie są to łatwe tematy, takie historie mogą się wydarzy dom obok, a nawet nie będziemy mieli o nich pojęcia. Te sytuacje, te dni, ten mrok, te krzyki, te okrucieństwo przechodzi ludzkie pojęcie. Raczej nikt nie chciałby skończyć w męczarniach, ale istnieją ludzie, którzy ogłaszają się na różnych stronach by pojawić się u kogoś na stole. Taki przypadek został opisany w rozdziale o tytule "Ponura kolacja Armina Meiwesa".
Autor przytacza także historię sekt albo dziewczyny, która tak bardzo się boi otoczenia, że życie spędziła na kanapie. Dodatkowo poznamy japońskie eksperymenty na ludziach, patostream, który nie jest nam obcy nawet w polsce. Historia o upiornej samotności mężczyzny, która doprowadziła do tego, że powstały lalki z dzieci.
Po więcej historii zapraszam do lekury książki. Nie chcę zabierać przyjemności przeczytania, ale pamiętajcie, że te wydarzenia działy się na świecie i nie są w żaden sposób wykreowane.
Lektura tej książki to doświadczenie, które wdziera się pod skórę i zostaje tam na długo po odłożeniu tomu na półkę. Już sam początek uderza z taką siłą, że trudno złapać oddech - po zaledwie kilkunastu pierwszych stronach poczułam autentyczne przerażenie na myśl o tym, co może przynieść dalsza część tej wędrówki przez mrok. To nie jest pozycja, która stopniowo buduje napięcie; ona od razu rzuca czytelnika na głęboką wodę, nie dając żadnej taryfy ulgowej. Autor, korzystając ze swojego warsztatu twórcy podcastów, zrezygnował z kwiecistych opisów na rzecz surowej, niemal klinicznej relacji, co czyni tę pozycję jeszcze bardziej porażającą. To nie jest klasyczny reportaż, lecz raczej literackie studium upadku, w którym każda kolejna historia stanowi dowód na to, że najciemniejsze scenariusze nie rodzą się w głowach scenarzystów horrorów, ale w ciszy zwyczajnych domów i zapomnianych piwnic.
Największą siłą tej publikacji jest sposób, w jaki autor prowadzi nas przez te makabryczne wydarzenia. Zamiast epatować przemocą dla samej sensacji, Waleszczyński-Lis przyjmuje rolę przewodnika, który z pełną świadomością ciężaru gatunkowego ostrzega czytelnika przed tym, co nieuchronne. Stylistyka jest dynamiczna i bezpośrednia, momentami wręcz szorstka, co idealnie koresponduje z makabrycznym tematem przewodnim. Bardzo doceniam stronę wizualną - mroczne grafiki i dopracowana oprawa tworzą specyficzny mikroklimat, sprawiając, że obcowanie z tą pozycją staje się przeżyciem niemal fizycznym. Fascynujące jest również to, że obok spraw, które swego czasu elektryzowały media, dostajemy opisy incydentów niemal kompletnie nieznanych, co nadaje całości świeżości i waloru poznawczego.
Oczywiście, nie jest to książka pozbawiona rys. Specyficzna konstrukcja, przypominająca zapis audycji, może być wyzwaniem dla osób przyzwyczajonych do klasycznej, płynnej narracji literackiej. Momentami można też odnieść wrażenie, że emocjonalne natężenie jest tak wysokie, iż poszczególne historie zaczynają zlewać się w jedną, duszącą masę okrucieństwa, co zmusza do robienia częstych przerw w czytaniu.
Moja osobista refleksja po tej lekturze jest gorzka: autor skutecznie udowadnia, że zło jest banalne i często ukrywa się pod maską uprzejmości. To pozycja niezwykle ważna dla fanów gatunku, ponieważ nie oferuje łatwych odpowiedzi ani taniego pocieszenia. Choć merytorycznie i wydawniczo stoi na bardzo wysokim poziomie, to jej ciężar gatunkowy i brutalne wejście w temat sprawiają, że jest to propozycja wyłącznie dla odbiorców o wyjątkowo silnej psychice.
Czy jesteś gotowy(-a) spojrzeć w oczy złu i sprawdzić, gdzie leży Twoja granica wytrzymałości?
Sięgając po „Bestialską historię świata”, wiedziałam, że to nie będzie lekka książka. Jednak nie spodziewałam się, jak mocno ta książka we mnie zostanie. To nie jest lektura, którą czytasz między jednym a drugim łykiem herbaty. To raczej ta, którą odkładasz co kilka rozdziałów, patrzysz w ścianę i próbujesz poukładać w głowie myśl, że wszystko, co właśnie przeczytałeś, wydarzyło się naprawdę. I że nie mówimy tu o jednym odosobnionym przypadku, tylko o kilkunastu historiach, które prowadzą w samo jądro ciemności.
Autor zabiera czytelnika do piwnic, pustostanów, prosektoriów i miejsc, w których człowiek przestaje być człowiekiem, a staje się narzędziem bólu. To nie jest zbiór sensacyjnych anegdotek. To studium dehumanizacji, zapis przekraczania granic, o których wolelibyśmy myśleć, że nie istnieją. Czytamy o kultach, kartelach, eksperymentach, o ludziach, którzy potrafili zamienić cudze cierpienie w rytuał, rozrywkę albo „pracę”. I im dalej wchodziłam w tę książkę, tym mocniej uderzało mnie jedno: największym potworem w tej historii świata wciąż pozostaje
Styl Waleszczyńskiego-Lisa jest bezkompromisowy i bardzo obrazowy. Nie ma tu wygładzania, nie ma filtra bezpieczeństwa. Są fakty, są szczegóły, jest chłód, który paradoksalnie potęguje grozę. Zresztą za to też cenie podcasty autora. Jako czytelnik czułam, że ktoś prowadzi mnie za rękę przez miejsca, do których w normalnych okolicznościach wolałbym nawet nie zaglądać. I nie chodzi o tanią sensację. Bardziej o to nieprzyjemne, duszne poczucie, że ta książka zdziera ze mnie kolejne warstwy złudzeń o „cywilizowanym” świecie.
Nie wszystkie historie działają z tą samą siłą - momentami czułam przesyt, czasem potrzebowałam oddechu. Ale jednocześnie doceniam różnorodność przypadków i to, że wśród nich są takie, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Najbardziej zostaje ze mną nie sama brutalność, tylko myśl o obojętności: o tych, którzy patrzyli, słyszeli, wiedzieli i nic nie zrobili. To chyba najbardziej niewygodny element tej lektury.
Ocena: 9/10 - bo jeśli lubisz true crime i mroczne reportaże ta książka Cię wciągnie. Jeśli jesteś wrażliwy na przemoc, lepiej dobrze się zastanów zanim po nią sięgniesz. To lektura 18+, ciężka emocjonalnie i zdecydowanie nie dla każdego. Ale jeśli chcesz sprawdzić, jak cienka bywa granica między „normalnością” a otchłanią, „Bestialska historia świata” zrobi to aż za skutecznie.
Jeśli tak, to mam dla Was świetną książkę, ale od razu zaznaczam, że jest to pozycja 18+, a mowa o "Bestialskiej historii świata" od Michała Waleszczyńskiego Lisa.
Tę książkę można podsumować w zasadzie dwoma słowami: odrażająco intrygująca. Znajdziemy tutaj 19 prawdziwych historii, które są tak przerażające i bestialskie, że trudno uwierzyć, że mogą być prawdziwe. Co ważne, autor nie skupia się na seryjnych mordercach i uważam, że dobrze, bo takich książek mamy na rynku mnóstwo. Tutaj, mamy raczej historie przerażające, ale i nietypowe, co również wpływa na to, że ciężko w to uwierzyć. Z jednej strony mamy zatem okrucieństwo, z drugiej historie tak nietypowe i świetne napisane, że aż niezdrowo interesujące. Oczywiście, książka nie podpasuje wszystkim, ale jeśli jesteście fanami true crime, groteskowego horroru, a jednocześnie macie nerwy i żołądek ze stali, to jest to coś zdecydowanie dla Was.
W "Bestialskiej historii świata" zaskoczyły mnie dwie rzeczy: po pierwsze dużo historii z Azji, a przede wszystkim z Japonii, która zwykle uchodzi za taki spokojny kraj. Oczywiście sporo jest także Meksyku i Ameryki Płd., ale to jakoś mnie nie dziwiło. Druga rzecz, to że niektóre historie wydarzyły się naprawdę niedawno temu. Zwłaszcza jedna historia bardzo mnie uderzyła, bo czytając ją wyobrażałem sobie, że wydarzyła się 20-30 lat temu, a okazało się, że to wydarzenia sprzed kilku lat.
Wspomniałem, że książka jest świetna napisana. Wiadomo historie historiami, bo w teorii każdy mógłby napisać taką książkę z prawdziwymi zdarzeniami. W praktyce, trzeba do tego mieć talent taki jak Michał Waleszczyński Lis. Autor tej książki świetnie opisuje te historie, jednocześnie nie stroni od szczegółów, ale z drugiej strony umiejętnie to wszystko dozuje żeby nie przerazić całkowicie czytelnika. Do tego wielokrotnie ostrzega by samemu nie szukać zdjęć i filmów z tych historii, bo już opisy są wystarczająco przerażające.
"Bestialska historia świata" to jak na razie najlepsza książka przeczytana przeze mnie w tym roku, gorąco ją polecam.
Więcej moich recenzji znajdziecie na Instagramie @chomiczkowe.recenzje oraz TikToku o tej samej nazwie, gdzie serdecznie zapraszam.
Zapewne znacie książki, które opisują zło, jednak ta jest zupełnie inna, ponieważ ona każde brutalnemu złu spojrzeć prosto w oczy i poczuć jego puls, bez nadzieji na jakiekolwiek pocieszenie, wygładzenie czy filtr bezpieczeństwa. To co autor stworzył sprawiło, że mam wrażenie jakby H.P. Lovecraft spotkał się na spotkaniu literackim przy kawie i zaczął wylewać mrok.
Książka nie jest zbiorem opowieści o zbrodni, to studium dehumanizacji, upadku moralności, empatii i jakiegokolwiek poczucia sensu. Tu zwiedza się piwnice, pustostany, prosektoria, a wszystko to jest tylko sceną dla spektaklu, gdzie główną rolę grają pierwotne instynkty. Każda historia to inny koszmar, każda przytłacza i pokazuje, że niezmiennie największym potworem w historii świata jest człowiek.
Waleszczyński-Lis pisze w sposób hipnotyzujący, niezwykle obrazowo, opisy są drastyczne i idealnie współgrają z grozą jaką przedstawiają opisane wydarzenia. Po przeczytaniu tej książki, trudno pozostać bez refleksji, trudno spojrzeć na ludzi tak jak wcześniej, trudno zaufać, ale zdecydowanie łatwiej docenić proste dobro. Tutaj próżno szukać moralizowania, to realny obraz braku granic, deprawacja władzy i obojętność na cierpienie. Przy całym tym ludzkim brudzie ta książka jest niezwykle ważna i potrzebna, bo z jednej strony odziera ze złudzeń, ale i na swój sposób uczy uważności.
„Bestialska historia świata” może przytłoczyć, może odepchnąć, ale finalnie w ciąga niczym tortury na teściowej. Ta książka boli i fascynuje zarazem, to trochę jak patrzenie w bezdenną przepaść, ale nie odsuwanie się w bezpieczną strefę. Nie ma się co czarować, to nie jest książka dla każdego, ona ludzi o słabszych nerwach zmieli emocjonalnie do szpiku. Ta książka sprawia, że po lekturze człowiek siedzi i szuka jakiegoś bezpiecznego kąta, a potem zastanawia się, czy naprawdę do tego wszystkiego mogło dojść. Absolutny TOP!
Masz odwagę spojrzeć w oczy najbardziej brutalnym, l i okrutnym zbrodniarzom wszech czasów? Nie boisz się o zmroku chwycić książki, która jest w stanie przenieść Cię w najbardziej odrażające miejsca ludzkiej zagłady? Dwa razy tak oznacza, że książka pt. "Bestialska historia świata" autorstwa Michała Waleszczyńskiego - Lisa jest dla Ciebie. Znając głos i dykcję autora podczas lektury masz wrażenie, że to właśnie on Ci to wszystko czyta. Często też używa języka bardziej mówionego, niż pisanego, co znacznie ułatwia lekturę. Nie boi się też stawiać pytań, na które choć sam odpowiada to i tak daje możliwość czytelnikowi na przeprowadzenie własnej analizy. Wybrał dla nas chyba najbardziej okrutne zbrodnie, które wydarzyły się do tej pory, dlatego nie jest to książka dla każdego. Trzeba się nastawić na spotkanie z prawdziwymi bestiami w ludzkiej skórze. Na to, że pojawi się w nas zwątpienie w człowieka, a umocni przekonanie, że ludzkie zło nie zna granic. Nie znajdziemy tu jednak dogłębniej analizy psychologicznej bohaterów, siła ciężkości zwrócona jest na szersze spojrzenia na wydarzenia przed, w trakcie i po dokonanych czynach. Uważam, że informacja o tym, iż książka jest dla osób 18+ jest jak najbardziej wskazane. Bardzo mi się podoba samo wydanie książki gdzie podział między rozdziałami jest bardzo mocno zaakcentowany. Bardzo polecam, ale tylko czytelnikom o mocnych nerwach wręcz ze stali.
Co to byla za lektura!!!! Naprawdę od bardzo dawna nie czytałam czegos tak poruszającego! Bestialska historia świata to książka, która zmusza do spojrzenia na historię bez różowych okularów czasem brutalnie, czasem ironicznie, ale zawsze z bezkompromisową szczerością. Waleszczyński-Lis zabiera nas w podróż przez mrok dziejów ludzkości, pokazując, jak okrutne lub absurdalne potrafią być ludzkie wybory, gdy spojrzymy na nie bez filtrów współczesnej uprzejmości. To nie są suche fakty o tych makabrycznych zwyrodnialcach.... to opowieści ktore zdecydowanie szokują, bo czy np kanibalizm moze nie szokować? Autor prowadzi narrację przystępnym językiem, ale temat traktuje poważnie dzięki temu książka trafia zarówno do miłośników historii, jak i tych, którzy zwykle omijają przeszłość szerokim łukiem. Jednak co uważam za bardzo istotne to nie jest to ksiazka dla każdego. Bardzo dogłębnie opisane zbrodnie nie sa dobrym wyborem dla osob o słabych nerwach i żołądkach. Na pewno to książka dla osób dojrzałych.
To lektura gdzie zaskakuje okrucieństwo i to do czego zdolny jest człowiek. Bestialska historia świata to książka, która zostawia w głowie pytania ważniejsze niż same odpowiedzi.