Myślała, że to jednorazowa przygoda i więcej się nie spotkają. Myliła się...
Sassi w końcu dopięła swego – ma obrączkę na palcu i męża u boku. Co z tego, że spontaniczny ślub w Las Vegas z najlepszym przyjacielem był raczej szalonym pomysłem, a nie romantycznym gestem? Wreszcie może zabłysnąć przed koleżankami i dołączyć do grona zamężnych. Jednak to, co miało być początkiem nowego rozdziału, szybko zamienia się w grę, której zasad jeszcze nie zna.
Kiedy jej mąż – beztroski artysta – organizuje orgię, na której ją zdradza, Sassi nie pozostaje mu dłużna. Poznany przypadkiem w hotelu starszy i bardzo bogaty mężczyzna okazuje się lekiem na jej bolączki. Jest to przygoda na jedną noc, bo ostatecznie mąż przekonuje ją do powrotu. Sassi zgadza się pomóc mu w naprawieniu relacji z jego despotycznym ojcem. W tym celu małżonkowie wylatują do Kanady. Kobieta szybko odkrywa, że jej teść to jednocześnie tajemniczy kochanek, z którym spędziła pamiętną noc zemsty. Butny mężczyzna nic sobie nie robi z jej oporów moralnych i szybko przekracza kolejne zakazane granice relacji z synową.
Ojciec czy syn? Który z nich zwycięży walkę o serce Sassi w świecie, w którym pokusa potrafi być silniejsza niż rozsądek?
strasznie słabe... Zapowiadało się dosyć ciekawie, jako historia o dziewczynie która nieszczęśliwe wyszła za mąż za jakiegoś debila po czym nieświadomie wdała się w romans z jego ojcem. Ja lubie ten motyw, ale to co sie tu wydarzyło, przerosło nawet mnie. Zraniona, straumatyzowana dziewczyna z realnym daddy issues, padła tutaj ofiarą 2 typów którzy chcieli ja wykorzystać. Chris jest totalnym psycholem. Jawnie kpi z traumy Sassi i ją znieważa, ona wybacza mu kilkukrotnie mimo że wcale go nie kocha i już zdarzyła zauroczyć sie w Robercie. Jeżeli chodzi o Robert to jest największe rozczarowanie tej książki. Facet ma 48 lat i jest prawnikiem, multimilionerem. Kiedy poznaje Sassi, praktycznie od razu daje jej do zrozumienia że chce od niej czegoś więcej. Po tym jak znają sie +/- tydzień on jest gotowy jej nieba przychylić i wziąć z nią ślub, choćby zaraz, bo jest tak szaleńczo w niej zakochany. Absurd. Sassi jest najbardziej naiwną bohaterką ever, za co jej nie winię bo ma podstawy żeby tak się zachowywać, ale to do czego zdolna jest ta dziewczyna to jest gruba przesada.Mianowicie typiara zaszła w ciążę przy ich drugim spotkaniu. Na szczęście okazoło się że pomiędzy nimi jest wielka prawdziwa miłość i nazwą dziecko po jego siostrze wariatce. To było jak brazylijski melodramat i nie mówię tego w pozytywnym kontekście.
Tak naprawdę największą wadą tej książki jest jej tempo w 2 połowie książki. Czytając ją momentami miałam wrażenie że oglądam film sensacyjny, bo ilość zwrotów akcji i nagłych wyjaśnień wszystkich wątków, zupełnie nie pozwalał czytelnikowi na oddech. To sprawiło że to był pewnego rodzaju pastisz a nie angażujący romans.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Tytuł powinien wam powiedzieć wszystko. Monika przeszła samą siebie tworząc tę historię. Czytałam pierwsze rozdziały na wattpadzie i już wtedy wiedziałam, że to coś nie tylko oryginalnego, ale coś tak kontrowersyjnego, że o tej książce będzie głośno i to przez długi czas. To bardzo odważny i gorący romans z różnicą wieku oraz tatuśkiem i synową w roli głównej.
Sassi marzyła o miłości i stabilizacji, dlatego pomoc najlepszemu przyjacielowi i spontaniczny ślub w Vegas wydawał jej się dobrym pomysłem by to osiągnąć. Jednak rzeczywistość bardzo szybko dała o sobie znać. Kiedy Chris przekracza wszelkie ustalone normy i granice, Sassi ma dość i w akcie rozpaczy ulega fascynacji starszym mężczyzną i spędza z nim wyjątkowo namiętną noc. Noc, która trwale zapisała się w jej umyśle i staje się wyjątkowym wspomnieniem, do momentu gdy okazuje się, że jej kochanek jest ojcem jej męża. Teraz oboje stają przed dylematem, a Sassi zdaje sobie sprawę z tego ja niewiele wie o swoim mężu i jego ojcu.
Po tę książkę wyjątkowo nie sięgnęłam w ciemno, bo jak już wspominałam czytałam początki na wattpadzie, totalnie dla niej przepadłam, bo Monika stworzyła tutaj coś na swój sposób niezwykłego, coś trudnego, coś czego jednoznacznie nie można określić, a do tego nadała całej opowieści wyjątkowo mocnej pikanterii. Przy lekturze nie można się nudzić, choć jestem świadoma tego, że w wielu osobach może ona budzić skrajne emocje. Dostaliśmy szybki wstęp, który sprawnie opisuje na sytuację, a już niedługo później temperatura się podnosi, małżonkowie mają swoje skoki w bok, a następnie upomina się o nich rzeczywistość. Kiedy na jaw wychodzi prawdziwa tożsamość Roberta, Sassi jest w kropce, ma ogromny problem, nie ma pojęcia co dalej, tym bardziej że znalazła się na terenie teścia, który nie tylko zawładnął jej ciałem i umysłem, ale che też jej serce i nie zamierza jej oddać. Potem jak to na autorkę przystało dostajemy pełnoprawnego erotyka, robi się gorąco, odważnie, zmysłowo, napięcie trzeszczy, a iskry pożądania aż parzą. Nadchodzi czas wyznania prawdy i podejmowania decyzji, ale to i taj jeszcze nie koniec tej historii, bo Monika przygotowała nam iście sensacyjne zakończenie.
Jak zawsze książka została napisana w bardzo dobrym i obrazowym stylu, autorka bawi się emocjami i uczuciami, bardzo obrazowo opisuje sceny erotyczne, niemal jak w typowych erotykach, fani tego typu powieści będą zadowoleni, ale ci co nie przepadają za nimi, mogą mieć z tą powieścią problem. Akcja też typowa jak na powieści Moniki, szybka i dynamiczna, cały czas coś się dzieje, pojawia się jakaś gra pozorów, pojawiają się tajemnice, intrygi, manipulacje, jakieś ukryte motywy, wiele niedopowiedzeń, które mocno rzutują na to jak odbieramy historię do momentu kulminacyjnego, kiedy to na jaw wychodzi cała prawda, która mocno zaskakuje, byłam bardzo ciekawa jak zostanie rozwiązana ta patowa sytuacja, ale takiego scenariusza jakim posłużyła się autorka nie brałam pod uwagę, ale chylę czoła.
Osobiście bardzo mi się podobało i wiem, że jeszcze nie raz wrócę do tej historii, ale nie powiem też, że to doskonała książka, bo ma swoje wady, troszkę za szybko, troszkę za dużo, mam wrażenie, że troszkę nam to Monika przedobrzyła i za bardzo chciała, najbardziej jest to widoczne na końcówce, która okazała się sensacyjna. Powiem szczerze, że mi ten koniec nie do końca pasuje do całości tej historii, mam do niego bardzo mieszane uczucia.
To kontrowersyjna historia. To bardzo pikantny, wręcz rażący pożądaniem romans z dużą różnicą wieku. Autorka dała nam oryginalną i złożoną historię, która niszczy wszelkie schematy, która dostarcza wrażeń i emocji, która czyta się sama i którą ja określam mianem nieodkładalnej. Polecam w szczególności fankom erotyków i nieszablonowych historii.
Główna bohaterka, Sassi, decyduje się wyjść za mąż za swojego przyjaciela. Szybko jednak okazuje się, że nie znała go tak dobrze, jak jej się wydawało, a spontaniczny ślub w Las Vegas… cóż, delikatnie mówiąc, nie był najlepszym pomysłem. Jej mąż to artysta i wolny duch, dla którego granice praktycznie nie istnieją. Zdrada? No cóż, nasz kochany Chris nie widzi w niej żadnego problemu, co jest wyraźnym sygnałem, że Chris to rozpieszczony egoista, kompletnie niezważający na uczucia innych.
Prawdziwym punktem zwrotnym historii jest moment, w którym Sassi poznaje w hotelu starszego nieznajomego. Relacja, która miała być jedynie przelotną przygodą na jedną noc, od samego początku iskrzy napięciem, władzą i niebezpieczną chemią. A gdy wychodzi na jaw, że tajemniczy kochanek jest jednocześnie ojcem jej męża… historia wchodzi na zupełnie nowy poziom.
Relacja Sassi z teściem jest mroczna i intensywna. On jest dominujący, pewny siebie, doskonale świadomy swojej przewagi. Ona natomiast, rozdarta między oporem a coraz silniejszym uwikłaniem emocjonalnym i fizycznym. Ogromny plus za to, że autorka nie próbuje tej relacji wybielać ani usprawiedliwiać. Pokazuje ją taką, jaka jest: toksyczną, uzależniającą, a jednocześnie niepokojąco pociągającą.
Styl Moniki Magoskiej-Suchar jest bezpośredni, odważny i bardzo sugestywny. Sceny erotyczne są wyraźnie spicy, intensywne i zdecydowanie przeznaczone wyłącznie dla dorosłych 🤭 Autorka bez wahania przekracza granice i igra z moralnością, dzięki czemu książka potrafi zszokować, ale jednocześnie absolutnie nie pozwala się odłożyć.
Podsumowując „His Daddy” to historia o pożądaniu, władzy, manipulacji i decyzjach, które zawsze mają swoją cenę. Jeśli ktoś szuka lekkiej, grzecznej i bezpiecznej lektury, to zdecydowanie nie tutaj. Jeśli jednak kochacie mroczne romanse będące jednym wielkim guilty pleasure, ta książka może Was totalnie pochłonąć.
Podsumowując „His Daddy” to historia o pożądaniu, władzy, manipulacji i decyzjach, które zawsze mają swoją cenę. Jeśli ktoś szuka lekkiej, grzecznej i bezpiecznej lektury, to zdecydowanie nie tutaj. Jeśli jednak kochacie mroczne romanse będące jednym wielkim guilty pleasure, ta książka może Was totalnie pochłonąć.
Sięgając po „His Daddy” wiedziałam, że wkraczam na terytorium literatury bezkompromisowej. Autorka zdążyła już przyzwyczaić swoje czytelniczki do historii ociekających namiętnością, w których granice moralne są jedynie cienką linią, a mroczne odcienie romansu dominują nad klasycznym wyobrażeniem o miłości. Ta powieść to klasyczny przedstawiciel gatunku spicy romance z silnym wątkiem tabu. Fabuła zawiązuje się w oparach szaleństwa Las Vegas, gdzie główna bohaterka, Sassi, decyduje się na ślub ze swoim najlepszym przyjacielem. To, co miało być radosnym triumfem i przepustką do świata zamężnych kobiet, błyskawicznie zmienia się w gorzki żart, gdy mąż okazuje się niedojrzałym i niewiernym artystą. W akcie desperackiej zemsty Sassi spędza noc z tajemniczym, starszym mężczyzną, nieświadoma, że los przygotował dla niej najbardziej przewrotny scenariusz z możliwych. Sassi to postać rozdarta między pragnieniem stabilizacji a głęboko skrywanym ogniem, który potrafił rozpalić w niej tylko jeden, zakazany mężczyzna. Jej mąż, beztroski i nieodpowiedzialny, stanowi jaskrawy kontrast dla swojego ojca, despotycznego, władczego i niezwykle pewnego siebie samca alfa, który nie uznaje słowa „nie”. To właśnie ten trójkąt, napędzany skrajnymi charakterami i wzajemnymi animozjami, stanowi oś narracji. Choć motywacje bohaterów bywają impulsywne, ich wewnętrzne konflikty są namacalne, a napięcie między synową a teściem gęstnieje z każdym rozdziałem. Książka porusza trudną tematykę zdrady, lojalności rodzinnej oraz poszukiwania własnej wartości w świecie zdominowanym przez silnych mężczyzn. Autorka skupia się na dynamice władzy i manipulacji, badając, jak daleko można się posunąć w imię pożądania, które wygrywa z rozsądkiem. Styl narracji jest niezwykle dynamiczny i bezpośredni, pozbawiony zbędnych upiększeń. Język jest nowoczesny, chwilami surowy, idealnie oddający atmosferę niepokoju i budzącej się namiętności.
Niewątpliwą mocną stroną tej pozycji jest odwaga w kreowaniu scen pełnych napięcia oraz umiejętnie budowana atmosfera osaczenia w kanadyjskiej głuszy. Niestety, dla mnie słabszym ogniwem okazało się tempo niektórych wątków oraz postępowanie głównej bohaterki, które momentami wydawało mi się zbyt niekonsekwentne, bym mogła w pełni się z nią utożsamić. Miałam poczucie, że pewne granice zostały przekroczone zbyt szybko, nie dając mi czasu na emocjonalne przetrawienie wcześniejszych wydarzeń.
Spotkanie z „His Daddy” zostawiło mnie z mieszanymi uczuciami, z jednej strony podziwiam autorkę za odważną wyobraźnię, z drugiej czułam pewien przesyt schematami typowymi dla tego gatunku. Choć książka jest napisana sprawnie i potrafi wciągnąć, zbyt duża liczba zbiegów okoliczności i zachowania bohaterów sprawiły, że nie potrafiłam w pełni zaangażować się w tę historię.
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwopapieroweserca ] RECENZJA : „His Daddy” to książka, która mnie wciągnęła i ani przez moment nie udawała, że jest czymś grzecznym czy bezpiecznym. Wiedziałam, po co po nią sięgam, i dokładnie to dostałam. Historia Sassi zaczyna się od impulsywnej decyzji, która bardzo szybko wymyka się spod kontroli. Spontaniczny ślub, toksyczny mąż i jedna noc, która miała być tylko zemstą, a okazuje się początkiem dużo bardziej skomplikowanej relacji.
Sassi to bohaterka, którą łatwo polubić. Jest impulsywna, popełnia błędy, ale jej reakcje są bardzo ludzkie. Jej mąż działał mi na nerwy od samego początku i był dla mnie przykładem bohatera, którego absolutnie nie da się usprawiedliwić. Zupełnie inaczej odebrałam Roberta. To postać dominująca, pewna siebie, świadoma swojej pozycji i tego, jaką ma nad Sassi przewagę. Ich relacja jest mroczna, intensywna i wyraźnie przekracza granice, ale właśnie ta świadomość sprawia, że czyta się ją z takim napięciem.
Duży plus za to, że autorka nie próbuje tej historii wybielać ani moralizować. Toksyczność, manipulacja i pożądanie są pokazane wprost, bez udawania, że to zdrowa relacja. Sceny erotyczne są bardzo spicy, intensywne i zdecydowanie przeznaczone wyłącznie dla dorosłych czytelników, ale dobrze wpisują się w fabułę i budują napięcie między bohaterami.
To książka, która wciąga, szokuje i nie daje się łatwo odłożyć. Jeśli ktoś szuka lekkiej, bezpiecznej historii, to zdecydowanie nie tutaj. Jeśli jednak lubicie mroczne romanse, które są pełne emocji i zakazanych relacji, ta historia może naprawdę przypaść Wam do gustu. Dla mnie to dokładnie ten typ historii, który wciąga i zostaje w głowie na długo, bo uwielbiam takie intensywne opowieści.
Przesłuchałam tą książk�� przedpremierowo na Legimi i przysięgam, że dawno nie była tak oszołomiona.
Przez cały czas gdy układałam puzzle i jednocześnie słuchałam tej książki miałam wrażenie, że coraz dalej odrywam się od rzeczywistości, a zasługą tego niedorzecznego uczucia jest niecodzienna forma audiobooka. Wyobraźcie sobie moją zdezorientowaną minę gdy 10 sekund po rozpoczęciu audiobooka zamiast usłyszeć tradycyjnych lektorów podział narracji na 2 perspektywy itp dostałam efekty dźwiękowe, muzykę i najdziwniejszy sposób narracji z jakim kiedykolwiek miałam doczynienia. Jednak dzięki tej niespotykanej technice coś mnie trzymało prze tej książce.
I dzięki temu mogłam poznać tą absurdalną historię ale Jezu jaka ona była dobra XD. Spodziewam się durnowatej ale przystępnej wattpadówki, a dostałam jejku nawet nie wiem co to było ale bawiłam się przednio. Nie wiem jak się czyta to w papierze albo ebooku ale audiobook był wyborny. :3