Friedrich, niemiecki chłopiec, którego matkę sowieccy żołnierze spalili żywcem w jednym z gdańskich kościołów, przemierza ulice płonącego miasta, próbując dostać się do swoich krewnych. Wyczerpany, znajduje schronienie w kamienicy, gdzie spotyka nieznajomą kobietę – Helenę Koszek. Helena, której wojna zabrała wszystkich bliskich, w odruchu serca postanawia zaopiekować się chłopcem. Zawiązuje się między nimi nić przyjaźni, a z czasem chłopiec zaczyna traktować kobietę jak matkę, którą stracił.
"Chłopiec z ruin. Gdańska opowieść. Tom 1" to poruszająca, głęboko emocjonalna historia autorstwa Beaty Zdziarskiej.
Akcja rozpoczyna się u schyłku drugiej wojny światowej. Mały Friedrich jest świadkiem śmierci swojej mamy w płonącym kościele, podpalonym przez sowieckich żołnierzy. To dramatyczne wydarzenie staje się początkiem opowieści o niemieckim chłopcu, który wędruje przez zgliszcza ukochanego miasta w poszukiwaniu ocalałych krewnych. Jego los splata się z losem Heleny - kobiety, której wojna odebrała wszystko, co kochała.
Wojna zebrała krwawe żniwo, a z Gdańska pozostały jedynie ruiny. Jednak zanim to nastąpiło, wraz z Heleną przemierzam uliczki Trójmiasta, radując się każdym rozpoznanym miejscem, które stały mi się tak bliskie. Odnajdziecie tu wspaniały fragment historii Gdańska i jego okolic - prawdziwą gratkę nie tylko dla jego mieszkańców, ale także dla wszystkich, którzy, tak jak ja, pokochali to miasto.
Autorka ma niezwykłą lekkość w malowaniu słowem obrazów pełnych czaru i subtelnej słodyczy. To uderzająco dojrzała narracja, niezwykle wnikliwie oddająca wszelkie emocje. Beata Zdziarska z wielkim wyczuciem łączy ważne dla kraju i świata wydarzenia historyczne z literacką fikcją, tworząc opowieść pełną autentyzmu i wzruszeń. Kreśli również poruszające portrety psychologiczne bohaterów, którzy stali mi się bliscy niczym przyjaciele.
To piękna historia, która wzruszy niejedną miłośniczkę książek z historią w tle. Ja z kolei z niecierpliwością wypatruję jej kontynuacji.
Początek tej historii dłużył mi się i przez chwilę trudno było mi odnaleźć sens opowiadanych wydarzeń. Dopiero gdy akcja nabrała tempa, a fabuła zaczęła się wyraźniej rozwijać, wciągnęłam się i z rosnącą ciekawością śledziłam dalszy bieg wydarzeń.
Główną bohaterką jest Helena - kobieta doświadczona przez życie, naznaczona bolesnymi przeżyciami i dramatem wojny. Mimo ogromu cierpienia nie opuszcza Gdańska, pozostaje wierna swoim bliskim i z niezwykłą siłą stara się być dla nich oparciem, nawet wtedy, gdy los nie okazuje jej łaskawości. Jej postać budzi sympatię właśnie przez tę niezłomność i cichą odwagę.
Po przejściach Helena spotyka chłopca, którego zaczyna traktować jak własnego syna, a on obdarza ją uczuciem, jakim darzy się matkę. Ta relacja jest jednym z najpiękniejszych elementów powieści i nadaje jej wyjątkowej emocjonalnej głębi.
Autorka bardzo sugestywnie oddała realia wojny - opisy pozwalają łatwo przenieść się wyobraźnią do tamtych czasów i niemal odczuć atmosferę przedstawionych wydarzeń. To mimo wszystko wzruszająca opowieść. Zakończenie pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami, przez co jest się ciekawym co będzie dalej. Myślę, że właśnie z tego powodu sięgnę po drugi tom.