Jump to ratings and reviews
Rate this book

Pieskie szczęście

Rate this book
Nowy komiks Keum Suk Gendry-Kim, autorki m.in. „Czekania” i „Trawy”!

Pojawiają się przypadkiem, nieoczekiwanie lub przeciwnie, po długim namyśle. Podrzucone pod drzwiami w starym kartonie, znalezione przy drodze, wypatrzone podczas wizyt w schronisku i zaadoptowane po wielu wątpliwościach; innym razem wyczekane, z najlepszej hodowli albo wstydliwie kupione przez ogłoszenie.

Czy mamy miejsce? Czy nas na to stać? Jakie będą? Czy szczekaniem nie zrażą do siebie sąsiadów? Teraz to już nigdy nigdzie nie wyjedziemy, co? Wiesz, ile kosztuje weterynarz? Ale zobacz te oczy, kto inny będzie na ciebie tak patrzył?

Yuna i Hun zabierają do domu szczeniaka i to zmienia ich życie. Jest jak mały kosmita w ich uporządkowanej dotąd codzienności. Tymczasem niedługo po tym ktoś podrzuca im kolejnego psa, a w miejscu, do którego się przeprowadzili, na spacerach mijają uwiązane do drzew, biegające po polach i trzymane w klatkach zaniedbane zwierzęta. Z przerażeniem odkrywają też, że po ulicach krąży furgonetka handlarza skupującego psy. Co dzieje się z tymi niechcianymi, porzuconymi, nieidealnymi?

Keum Suk Gendry-Kim, znana dotąd z podejmowania ważnych tematów z trudnej historii Korei, tym razem przygląda się temu, jak psy wpłynęły na jej życie, ale też, jakie miejsce zajmują w naszej codzienności i jak bardzo to się zmieniło na przestrzeni lat. To kronika codziennego życia z psami, obserwacja ich wrażliwości, tego, co nam dają i tego, co my możemy dać im.
Publikacja została dofinansowana przez Literature Translation Institute of Korea (LTI Korea)

240 pages, Paperback

Published August 28, 2025

6 people want to read

About the author

Keum Suk Gendry-Kim

38 books469 followers
Keum Suk Gendry-Kim was born in the town of Goheung in Jeolla Province, a town famous for its beautiful mountains and sea. Her graphic novels include The Song of My Father, Jiseul, and Kogaeyi, which have been translated and published in France. She also wrote and illustrated The Baby Hanyeo Okrang Goes to Dokdo, A Day with My Grandpa, and My Mother Kang Geumsun. She received the Best Creative Manhwa Award for her short manhwa “Sister Mija,” about a comfort woman. She has had exhibitions of her works in Korea and Europe since 2012, and her graphic novels and manhwa deal mostly with people who are outcasts or marginalized.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (27%)
4 stars
6 (54%)
3 stars
2 (18%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
Profile Image for Julia Sierszulska.
4 reviews
December 26, 2025
piękne. uwielbiam takie opowieści osobiste, gdzie autorka opowiada o własnym doznaniu, aby coś zmienić na świecie. bardzo się też ucieszyłam, jak zobaczyłam zdjęcia psiurów na samym końcu. aby tak dalej. z punktu widzenia osoby która uwielbia zwierzaki, bardzo mi się podobał komiks.
Profile Image for Wciągam Książki Nosem.
179 reviews37 followers
February 10, 2026
To już trzeci komiks koreańskiej autorki Keum Suk Gendry-Kim, który czytam, i po raz kolejny bez pudła!

To, co mi się szczególnie u niej podoba, to pewien rodzaj aktywistycznego zacięcia, które prezentują jej utwory. Czy opowiada o trudnych, przemilczanych momentach koreańskiej historii, czy tak jak teraz o psach i nie mniej skomplikowanych relacjach ludzko-zwierzęcych (i czy tylko psich?). I że te tematy traktuje równie poważnie, bo przecież ktoś mógłby powiedzieć (i zapewne i tacy się znaleźli komentatorzy jej prac, jak znam życie...), że po takich publikacjach jak "Trawa" i "Czekanie" wzięła się za coś nie aż tak "wymagającego". Bo przecież wciąż wielu "poważnych" ludzi uważa tematykę prozwierzęcą za mniej "poważną" lub wręcz skrajnie "niepoważną"...

Zaczyna się "Pieskie szczęście" (a i "słitaśna" okładka z rozkosznym szczeniaczkiem ukierunkowuje w tę stronę), jak osobista relacja autorki, która opowiada nam o tym, jak ona i jej partner zdecydowali się zostać opiekunami psa. Poszli do odpowiedniego sklepu zoologicznego (tak to wygląda w tym kraju najwyraźniej) i wybrali sobie szczeniaka. Myśli się więc, że to będzie taka jakby kronika z wzajemnego oswajania i poznawania siebie nawzajem, psio-ludzkiego, budowania obustronnej więzi i zaufania. Trochę przypominającego te autobiograficzne komiksy twórców, którzy zostali świeżo upieczonymi rodzicami. I dzielą się swym nowo pozyskanym szczęściem. Szczególnie, że Keum Suk Gendry-Kim specjalnie się na psach nie zna.

A to trochę... zasłona dymna. Dla znacznie poważniejszych (no właśnie!) i mroczniejszych rozważań o naturze takich relacji (dobry miała pomysł komiksiarka z tą okładką "na wabia" xD).

Przenosimy się wraz z nią jej partnerem na wieś... miejsce idylliczne tylko dla zmęczonych życiem (ludzkich) mieszczuchów.

Swoją drogą, często łapię się na tym, że gdy coś jest dobre dla człowieka, to jest złe dla zwierzęcia. Bo wieś, jest spokojna i wesoła, chyba tylko dla ludzi (wiem, nie wszystkich, ale co do zasady dla przedstawicieli naszego gatunku). Tradycyjnie to przecież na wsi hodowało się zwierzęta nie w celu by zapewnić im miłe i spokojne życie...Celem ich życia była... śmierć na potrzeby człowieka (jedzenie, surowce jak skóra, kości, tłuszcz itd.). A na koreańskiej prowincji dotyczy to również psów. Szybko "Pieskie szczęście" zmienia się więc w spis "Pieskich Nieszczęść" (tak, ten tytuł jest wyjątkowo gorzki i przewrotny). Psy uwiązane na łańcuchach, zaniedbane, źle karmione, katowane, schorowane, trzymane na zewnątrz niezależnie od warunków pogodowych. I oczywiście zabijane na mięso (coś, co tak bardzo szokuje ludzi z naszego kręgu kulturowego, i choć to oczywiście straszne, to przecież w Polsce tak samo traktuje się tzw. "zwierzęta hodowlane", czyli świnie, krowy czy kurczaki - i nikt poza aktywistami prozwierzęcymi się o nie nie upomina).

Można oczywiście jak ktoś się bardzo uprze czytać ten komiks jako komentarz do bieżącej sytuacji w Korei Południowej, która jest na drodze do zmiany swoich wielowiekowych tradycji kulturowych dotyczących psów (przypomnę, że w styczniu 2024 roku Korea Południowa wprowadziła przepisy zakazujące hodowli, uboju i sprzedaży psów na mięso - aczkolwiek wejdą one w życie po trzyletnim okresie przejściowym dopiero w lutym 2027 roku). Dla mnie to jest coś o jeszcze większym kalibrze - komentarzem do tego, jak traktujemy zwierzęta i co robimy ze swoją władzą, jaką mamy nad zwierzętami tak w ogóle (choć oczywiście warto się zastanowić, czy np. w Polsce psy, deklaratywnie tak przez większość Polaków kochane, rzeczywiście mają tak cudownie?). Bo jedyną zmienną jest dla mnie kultura. W jednej akceptuje się i przechodzi do porządku dziennego nad zabijaniem psów na mięso czy inne produkty dla człowieka (swoją drogą, psi smalec jest wciąż bardzo popularny na małopolskiej wsi, gdyby ktoś myślał, że takie potworne rzeczy to tylko w jakiejś odległej Azji...), drugiej to samo serwuje się krowom, świniom, kozom, owcom czy ptakom, nie mówiąc już o najmniej dostrzeganych rybach. Dla mnie to wszystko jest tak samo nieakceptowalne. I bardzo bym chciała, żeby jak najwięcej ludzi, którzy dotrą do ostatniej strony "Pieskiego szczęścia", też to dostrzegło.
1,392 reviews5 followers
January 18, 2026
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Historia zaczyna się, gdy Yuna i jej mąż Hoon, decydują się na adopcję pierwszego psa, corgi o imieniu Marchewka. Początkowo niechętna Yuna szybko zaprzyjaźnia się ze zwierzęciem, a wkrótce do rodziny dołączają kolejne psy. Para przeprowadza się na wieś, gdzie codziennie styka się z porzuconymi i maltretowanymi zwierzętami. W tle pojawiają się trudne realia koreańskiego społeczeństwa: handel psami przeznaczonymi na mięso oraz dyskusje o prawach zwierząt. Przez codzienne spacery, wizyty u weterynarza i wspólne zabawy para uczy się życia w harmonii z nowymi domownikami.

Keum Suk Gendry-Kim, znana z poruszania trudnych historycznie tematów, tym razem kieruje uwagę czytelnika na dynamicznie zmieniający się krajobraz społeczny Korei Południowej, koncentrując się na relacji człowiek-pies. Jej Pieskie szczęście to dzieło o podwójnej naturze. Pozornie jest to po prostu kronika życia autorki i jej partnera z adoptowanymi psami. Za tym wszystkim kryje się jednak powieść społeczna o transformacji kulturowej, etyce i empatii w Korei Południowej.

Znaczącą siłą komiksu jest niewątpliwie autentyczność narracji. Historia Yuny i Hoona jest opowiedziana z subtelną wrażliwością i poczuciem humoru, które sprawiają, że codzienne sytuacje stają się fascynującymi obserwacjami ludzkiej wrażliwości. Psy, z ich wyrazistymi oczami i charakterystycznymi gestami, są w komiksie prawdziwymi bohaterami. Mają one własne osobowości i historie, które w naturalny sposób splatają się z życiem ich opiekunów, pokazując głębokie więzi między człowiekiem a zwierzęciem.

Obok tej lekkiej i emocjonalnej treści autorka nie unika tu również trudnych tematów. Obok codziennej sielanki wprowadzana jest świadomość, że w Korei psy bywają traktowane przedmiotowo (jako pożywienie). Porzucenia, przemoc wobec zwierząt, furgonetki handlarzy mięsem. Wszystkie te wątki wprowadzają element społecznego reportażu, a czytelnik zyskuje kontekst kulturowy i refleksję nad tym, jak różne społeczeństwa postrzegają zwierzęta.

Komiks ciekawie pokazuję, że relacje człowieka ze zwierzęciem nie są uniwersalne i różnią się zależnie od regionu świata. W Korei, choć coraz więcej osób traktuje psy jak członków rodziny, wciąż funkcjonują tradycje, w których psy są źródłem pożywienia lub przedmiotem kontrowersji politycznych. Autorka umiejętnie balansuje tu między osobistym doświadczeniem a społeczną refleksją, pokazując, że nasze przywiązanie do zwierząt jest jednocześnie indywidualne i kulturowo uwarunkowane. Komiks pełni więc w pewnym sensie rolę edukacyjną, choć robi to w naprawdę subtelny sposób....

https://popkulturowykociolek.pl/piesk...
Displaying 1 - 3 of 3 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.