Książkę wysłuchałem w formie audiobooka, w wykonaniu samego autora. Dla ciekawostki podam, że autor jest Austryjakiem, dokładniej mówiąc, Wiedeńczykiem. Czytając zaciąga dość mocnym dialektem wiedeńskim, co było dodatkową atrakcją podczas słuchania. Kilka razy odwiedzałem Wiedeń, również miałem do czynienia kilka razy z Wiedeńczykami, także przypomniały mi się tamte chwile oraz tamci ludzie. Z drugiej strony, uświadomiłem sobie, że przecież chyba dotychczas nie czytałem żadnej współczesnej powieści austryjackiego autora. A przecież to nie jest kraj nam aż tak bardzo odległy, biorąc pod uwagę fakt, iż spora część naszego kraju ze względu na zabór austryjackiego mocno związana jest historycznie z Wiedniem, z Austrią.
Już na samym początku książki można zwijać boki. Książka pełna jest humoru, autor już na wstępie stara się zademonstrować dość mocne, specyficzne poczucie humoru. Mnie osobiście przypadł do gustu ten humor. Tajemniczy tytuł,"Brennerova" w miarę szybko zostaje też wyjaśniony.
Na wstępie dowiadujemy się jak przeciętny Austryjak postrzega Rosjanki. Wcześniej kobiety z Rosji były uosobieniem pracy, kojarzono je z muskularnymi atletkami rzucającymi dyskiem, lub traktorzystkami za kierownicą traktów. Kiedyś kobiety z Rosji były uosobieniem równości płci, pod pachami miały tyle włosów, że starczało na perukę dla męża oraz dla pierwszego sekretarza partii. Kiedyś rosyjskie kobiety były tak silne, że jak rzucały dyskiem, mężczyzna musiał szukać schronienia. Dziś natomiast Rosjanki to najszczuplejsze, najpiękniejsze fotomodelki, i aby w końcu jakąś przekonać do rozwodu, potrzebny jest wielki bogaty dom.
Takie właśnie refleksje na temat Rosjanek doznaje nasz główny bohater, emerytowany oficer wiedeńskiej policji, Brenner. Zakłada profil na serwisie matrymonialnym i szuka potencjalnej partnerki z Rosji. Fantazjuje na temat swojej przyszłej żony, która według jego mniemania będzie nazywać się "Brennerova". Brenner dostaje setki zgłoszeń na swój anons, ale reaguje na tylko jeden od tajemniczej Nadieżdy która jako jedyna odpowiedziała pisząc po niemiecku. Brenner czuje wielkie rozterki, gdyż ma partnerkę, Hertę z którą żyje w związku. I ma dylemat, być wierny Hercie czy wchodzić w związek z związek z Nadieżdą?
Taki wstęp ma ta książka. Brenner, Herta, Nadieżda przezywają wspólnie wiele przygód. W sumie było to bardzo lekkie słuchanie. Pełno nieoczekiwanych zwrotów akcji. Pełne humoru, co sprawiało, że kilka razy podczas słuchania wybuchałem śmiechem. Przyjemna, lekka książka na letnie, plażowe czytanie.