Jump to ratings and reviews
Rate this book

Ciała niebieskie. Powieść o Annie Schilling i Mikołaju Koperniku

Rate this book
Gdańsk, rok 1529. Anna Schilling więdnie w dostatnim, lecz pozbawionym miłości domu. Nikczemność i okrucieństwo jej małżonka sprawiły, że trzydziestoparoletnia kobieta nosi w sobie ciężar doświadczeń wykraczający ponad jej wiek. Bezpieczną przystanią pozostaje dla niej miedzianowłosa Johana – kobieta, która przemyka ulicami Gdańska niczym barwny ptak, a odpowiedzi na nurtujące ją pytania szuka nie w kościelnych naukach, ale w kartach tarota. Nie przeczuwa jednak, że ludzka pruderia i zabobon potrafią sączyć truciznę silniejszą niż niejedno z ziół, na których tak dobrze się zna.

Przewrót w życiu Anny następuje, gdy na swojej drodze spotyka uczonego, lekarza i duchownego: Niklasa Koppernigka. Uczucie, które wybucha między tą parą dojrzałych ludzi, jest równie intensywne, co niespodziewane, i rozpoczyna przejmującą historię walki o wierność samym sobie – i w miłości, i w nauce.

Maja Wolny odmalowuje sugestywny obraz renesansowego świata – barwnego i zmysłowego, lecz bezwzględnie karzącego każdego, kto wykracza poza sztywne ramy konwenansu. Ciała niebieskie to hołd dla kobiecej siły, ale i gorzka przypowieść o losie tych, które ośmielają się żyć na własnych zasadach. Miłość i poznanie są tu aktami wolności, a świat naprawdę zmieniają ci, którzy nie boją się myśleć i czuć głębiej.

272 pages, Paperback

First published January 28, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Maja Wolny

11 books12 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (15%)
4 stars
25 (54%)
3 stars
10 (21%)
2 stars
3 (6%)
1 star
1 (2%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for Ania.
550 reviews10 followers
February 23, 2026
O panie, jakie to było...słabe.
Zacznijmy od tego, że nie rozumiem, dlaczego przez całą książkę Mikołaj Kopernik nazywany jest Niklasem, a nie Mikołajem czy Nikolasem. W XVI wieku Gdańsk i dość duże obszary północnej Polski były pod wpływami niemieckimi, Kopernik był Polakiem, po ojcu również Mikołaju, ale obracał się w kręgach niemieckich, więc można by przyjąć niemieckie imię Nikolas, zamiast skandynawskiego - Niklas. Zwłaszcza, że związków z naszymi północnymi sąsiadami nie miał żadnych, a sam podpisywał się Nikolaus Kopernikus. Nie wspominając już o tym, że pisząc o rodzinie Kopernika Autorka używa polskich imion - brat Andrzej, siostra Katarzyna, siostrzenica Krystynka. Natomiast wielki uczony nie zasłużył by być Mikołajem, ba nawet Nikolasem. Zrozumiałabym tego Niklasa gdyby to był holenderski odpowiednik imienia Mikołaj, bo przecież Anna Schiling była Holenderką, ale ten trop też nie pasuje.
Garść bzdur z książki:
- Anna Schiling w momencie gdy poznała Kopernika, miała ok 30-33 lat i rozważa czy przypadkiem nie zaczęła się u niej menopauza, bo obserwuje u siebie jej objawy. Nawet w renesansie kobiety tak szybko nie przekwitały, a w kontekście zakończenia książki jest to wręcz śmieszne.
- Anna Schiling jest holenderką i żoną niemieckiego kupca, do którego ma pretensje, że nigdy nie rozmawia z nią po polsku, za to Niklas robi to często, bo wie jak ona bardzo to lubi. A z jakiej racji Niemiec do Holenderki miałby mówić po polsku, nawet gdyby znał polski język? W jaki sposób ona rozumiała po polsku i rozmawiała w tym języku z Kopernikiem skoro nie była wykształconą kobietą, a umiała zaledwie czytać i pisać, co w jej sytuacji było tak wielkim osiągnięciem, że Kopernik uznał ją w związku z tym za niezwykle inteligentną.
-Kobieta bez wykształcenia była partnerem Kopernika do rozmów o matematyce i astronomii. Przy czym w książce jest tylko jedna scena dotycząca tej ostatniej profesji uczonego, kiedy Kopernik pokazuje Annie pojedyncze gwiazdy na niebie i nazywa po łacinie.
- Na początku książki dowiadujemy się, że Schilingowie mają trójkę dzieci, dwie córki i syna, po czym za 10 stron czytamy, że dzieci biologicznych jest pięcioro, dwie córki i trzech synów. Dowiadujemy się też iż byli rodziną zastępczą dla dzieci kuzyna Anny, po jego niespodziewanej śmierci, ale poza informacją, że sieroty zamieszkały w domu rodziców zastępczych, nic więcej o nich nie wiemy, tak jakby nagle rozpłynęły się we mgle. Zresztą synowie biologiczni Anny też dziwnie zniknęli w odmętach historii, bo autorka ciągle skupia się tylko na córkach.
- W jednym miejscu czytamy, że Annę leczył 50-letni Kopernik, po czym dokładnie 3 strony dalej, Kopernik sam o sobie mówi, że ma 56 lat i jest na granicy starości. Przy czym akcja powieści toczy się w tym czasie w obrębie jednego roku, a rozdziały są opatrzone datami w odstępie kilku dni.
- Po za tym Anna opowiadając o wiosennym targu na gdańskim nabrzeżu mówi: "zjadą się do nas różni szlachetkowie z wschodnich rubieży kraju jak Tyniec czy Berdyczów i będą podziwiać wielkie miasto". O ile Berdyczów leżał na wschodzie Polski, obecnie na Ukrainie, o tyle Tyniec zawsze leżał na południu, niedaleko Krakowa, obojętnie czy patrzymy na mapę z perspektywy Gdańska, czy całego kraju.
Pomniejszych bzdur pewnie jeszcze kilka bym wynotowała zwłaszcza, że wyłuskanie i sprostowanie tych zajęło mi bardzo niewiele czasu mimo, że jestem tylko zwykłą czytelniczką, a nie doktorem nauk humanistycznych, jak autorka.
Ogólnie kreacja postaci jest w tej książce tak niewiarygodna, że momentami ociera się o absurd. Kopernik jest tutaj głównie księdzem i medykiem, a astronomem czy matematykiem, tylko mimochodem, jak się Autorce przypomni.
Anna zahukana, bogobojna, wystraszona i całe małżeństwo zastraszana przez męża, bita, gwałcona i poniżana, nie umie dostrzec przyczyn swojego położenia i próbować się wyzwolić, tylko z każdą pierdołą "lata" do spowiedzi, zwierzając się księdzu nie tylko ze swojego położenia, ale także z myśli, snów i pragnień....Dopiero przyjaciółka musi jej dobitnie i wprost powiedzieć, żeby przestała się zwierzać księdzu na spowiedzi, bo nasza inteligentna i mądra powiernica Kopernika sama by na to nie wpadła.
W oficjalnych biografiach Kopernika nie ma zbyt wielu informacji na temat jego relacji z Anną, dlatego dobrze napisana książka, z zachowaniem kolorytu epoki i ówczesnych zwyczajów, mogłaby być fascynującą lekturą, Zamiast tego dostajemy łzawą historyjkę, w wielu miejscach niespójną i dziurawą jak sito, z podstawowymi błędami.
Nie polecam. Szkoda czasu.
804 reviews4 followers
January 30, 2026

Przyznam szczerze, że od dawna fascynuje mnie postać Mikołaja Kopernika. A to że jego życiorys w dużej mierze opiera się na Toruniu i właśnie w tej książce poznaję to miasto tryskające energią w tak odległych nam czasach tylko podkręciło moje oczekiwania. Torun i Mikołaj Kopernik to dla mnie zestawienie prawie że idealne. Ach, miałam wrażenie że to ja jestem jedną z bohaterek tej powieści i przechadzam się po tych ulicach w tych pięknych sukniach. Jeśli chodzi o postać Kopernika, o której wydawało mi się że już coś wiem, autorka odkrywa przede mną wiele fascynujących faktów dotyczącej tej osoby. Oczywiście, zaraz po skończeniu lektury przeczytałam jeszcze co nieco w googlach. Chyba najciekawsze dla mnie jest to że ta lektura w dużej mierze pokazuje całą sprawę związaną ze związkiem i miłością tak naprawdę od strony kobiecej, może nie tylko, ale jednak istnieje przewaga, a listy które zawarte są w tej powieści napisane zostały przez naszego głównego bohatera. Podoba mi się ten zabieg i w ogóle pomysł na fabułę. Tak naprawdę wszystko nie zaczyna się od osoby Mikołaja, niewiele tutaj o jego personie na początku, to przede wszystkim historia o kobiecie, która pragnęła od życia jednego – kochać i być kochaną. A ten wątek związany z jej przyjaciółką to była taka wisienka na torcie. Zapnijcie pasy, jest to bowiem fascynująca opowieść pełna zwrotów akcji I emocji! Jeśli lubicie literaturę piękną – sięgnijcie.
Profile Image for aredhela.
425 reviews2 followers
March 30, 2026
O Annie Schilling po raz pierwszy dowiedziałam się czytając podtytuł do niniejszej książki, w zestawieniu z jednym z najsłynniejszych Polaków, czyli Mikołajem Kopernikiem. Mamy więc kolejną historyczną postać kobiecą, o której współcześnie niewiele wiemy, a szkoda. Autorka przybliża też postać Kopernika, odrywając go od ikonicznej roli autora „O obrotach ciał niebieskich” i nadając mu bardziej ludzki wymiar – mężczyzny zdolnego do kochania i targanego wątpliwościami. Pokazuje też, że, podobnie jak w przypadku rozprawy o gatunkach Karola Darwina, dzieło zmieniające sposób myślenia o kosmosie nie powstało z dnia na dzień, ale było tworzone w określonych warunkach społecznych przez wiele lat.

Jednak główną bohaterką tej powieści jest Anna, żona Arenda, brutalnie przez niego traktowana, próżno szukająca pomocy w Kościele i z jedyną przyjaciółką Johaną. Pojawienie się w jej życiu Niklasa, sporo starszego dalekiego krewnego wyzwala ciąg wydarzeń, który pozwala jej wyrwać się z kręgu przemocy i zaznać w końcu szczęścia. I choć jest to biografia mocno sfabularyzowana i nie jestem pewna wszystkich przedstawionych faktów, to rzeczywistość życia kobiet w tamtych czasach jest tu oddana bardzo wyraziście – i nie jest to miły obraz.

Podoba mi się styl, w jakim książka została napisana – wyważony, spokojny, a równocześnie z uczuciem, z wyraźnie kobiecą perspektywą. To nieznana szerzej polska historia opakowana w bardzo atrakcyjną formę. Polecam!
Profile Image for zaczytana_owca.
279 reviews5 followers
May 7, 2026
Nigdy nie sądziłam, że będę czytać opowieść o historii miłosnej, w której bohaterem będzie Mikołaj Kopernik i że w dodatku tak bardzo mi się ona spodoba 🙂 Autorka pokazała ogromną wrażliwość obydwojga. Całość napisana jest ze smakiem. Doceniam to tym bardziej, że trudne było opisanie relacji między Mikołajem a Anną biorąc pod uwagę m.in. dużą różnicę wieku między nimi, ówczesne realia historyczne i postać samego Kopernika. Należy jednak pamiętać, że ta książka to fikcja historyczna, mimo że występuje w niej wiele postaci historycznych i oparta jest też o pewne historyczne wydarzenia.

Mimo że uczucie łączące Mikołaja i Annę wysuwa się na pierwszy plan tej książki (na co wskazuje już sam jej tytuł), to nie jest ono jedynym ważnym jej elementem. Autorka pokazała w niej również, jak w XVI w. podchodzono do kobiet i przez jakie piekło musiały niekiedy przechodzić. Czytając to wszystko czułam ogromną bezsilność, żal ale też i wdzięczność że przyszło mi żyć w obecnych czasach.
Profile Image for Beata .
922 reviews1,417 followers
March 8, 2026
Warto przeczytać.
Profile Image for Joanna.
182 reviews6 followers
March 24, 2026
Sporo rzeczy mnie tu zawiodło, ale najbardziej wątłe podstawy, na których kiełkuje związek między bohaterami.
Displaying 1 - 9 of 9 reviews