Jump to ratings and reviews
Rate this book

Silent Promises #1

We Met Through My Brother

Rate this book
Osiemnastoletnia Noemi Walker zdecydowanie nie określiłaby się jako osoby pewnej siebie i przebojowej. Na co dzień stara się nie zwracać niczyjej uwagi, jest cicha i poukładana, dokładnie taka, jak się wydaje, że jej rodzice, by sobie życzyli.

Z kolei jej brat Oscar stanowi przeciwieństwo siostry. Chłopak prowadzi imprezowy tryb życia, obraca się w kręgu popularnych ludzi, robiąc wszystko to, co dla Noemi pozostaje zupełnie obce.

Pewnego dnia dziewczyna poznaje najlepszego przyjaciela Oscara – Harry’ego Williamsa. Dostrzega w nim coś, co ją bardzo przyciąga. Wydaje się, że mają ze sobą wiele wspólnego. Oscar jednak zrobi wszystko, żeby ta dwójka nie zbliżyła się do siebie. Wie o kumplu coś, czego jego siostra nigdy nie powinna się dowiedzieć.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.

284 pages, Paperback

First published February 4, 2026

10 people want to read

About the author

Samanta Duda

3 books

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (25%)
4 stars
1 (8%)
3 stars
2 (16%)
2 stars
1 (8%)
1 star
5 (41%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for ksiazkowamagda .
652 reviews170 followers
Review of advance copy
February 3, 2026
To było moje trzecie podejście do twórczości tej autorki i nie zamierzam podejmować kolejnych prób.


Ta historia naprawdę miała potencjał, który został zmarnowany...
2 reviews
February 4, 2026
Trzecia książka tej autorki i moje trzecie podejście do niej. Podczas gdy do jej innych dwóch usiadłam z średnim nastawieniem, tak do tej usiadłam z czystą kartą i postanowiłam, że mimo, że tamte mi się nie podobały dam jej szansę. Niestety ale ponownie się rozczarowałam.

Na samym początku zaznaczę, że jedyny plus, który znalazłam w ciągu czytania jej: język i styl pisania, mimo tego, że dalej był zły, poprawił się. Szczerze widziałam progres jednak nie był on za wielki i dalej dało się regularnie znaleźć błędy.

Miałam ogromną nadzieję, że chociaż trochę, chociaż odrobinkę polubię się chociaż z bohaterami. I cóż. Na tym się skończyło. Nie wiem jak bardzo mnie irytowały te postacie, ponieważ wyskoczyło to po za skalę. Inna rzecz to ile oni mieli lat - ponad połowę książki myślałam, że 16-18, po czym okazało się że mają 18-21, bo przecież to normalne, że w ostatniej klasie liceum, przy tym, że zawsze zdali ludzie mają 21 lat!!! No nie!!

Noemi - główna bohaterka mówiąc szczerze była po prostu głupia i nijaka. Nie lubię tak określać postaci i staram się unikać tego ale nie wiem jak inaczej byłabym w stanie. Od początku mówiła że była zwyczajna i tak naprawdę charakteru nie miała. Jej osobowość skupiała się nad tym, że była naiwna, nie wierzyła bliskim jej osobom, które się o nią faktycznie troszczyły, oraz na tym, że nikt jej nie lubił co sama co chwilę zaznaczała. Jej teksty i myśli były po prostu irytujące a najciekawsza rzeczą, którą o niej zapamiętałam, to to, że czytała książki zawierające sceny seksu.

Jeśli chodzi o Harry'ego to szczerze ale on był dziwny. Z jednej strony martwił się i chciał z nią być, a z drugiej miał ją gdzieś. Raz mówił jedno, raz robił drugie. Do tego notorycznie kłamał i regularnie robił to tylko po to by ją tak naprawdę zmanipulować - jak naprzykład z wyjściem na imprezę. Mieszał się w zeznaniach i zachowywał się jak totalny idiota.

Dodam też tutaj o bracie Noemi, Oscarze. NIE ROZUMIEM GO. Nie rozumiem tej postaci i nie wiem, jak długo trzeba by było mi tłumaczyć o co z nim chodzi bym go zrozumiała. Raz wyzywa siostrę, a raz jest najukochańszym braciszkiem na świecie. Jest kolejną postacią która kłamie i manipuluje wszystkimi dookoła i tak naprawdę jego osobowość denerwowała mnie od początku bo jego osobowość to były imprezy, branie narkotyków, palenie papierosów, chodzenie na laski i palenie.

Przede wszystkim irytował mnie brak logiki i konsekwencji zachowań w fabule. Analizowałam te kilka momentów przez paręnaście godzin i z paroma osobami ale dalej nie potrafię ich zrozumieć.

W pierwszym rozdziale dowiadujemy się, że główna bohaterka, ma mamę, która tak bardzo się martwi o nią, że dziewczyna nie może sama przebyć drogi do szkoły i spowrotem i albo brat ją wozi albo musi jechać taksówką, ponieważ komunikacja miejska ma zakaz. I jeszcze okej, jest to dla mnie zrozumiałe ponieważ są tego typu rodzice, jednak w tym samym rozdziale gdy Noemi wraca z szkoły znajduje karteczkę gdzie mama jej oświadcza, że zostaje na tydzień z bratem w domu bez ich opieki. Miesza mi się tu to jak się nią przejmują.

Drugim błędem który przytoczę jest fakt, że Harry - o nim zaraz - w swojej historii życia powiedział, że rodzina go wydziedziczyła. Podczas gdy myślałam, że zdobędę jakieś wyjaśnienie dlaczego typ, który był w długach i sprzedawał narkotyki by je spłacić, z nieskończonym liceum miał własne mieszkanie w którym nawet nie sprząta, ponieważ zatrudnia ekipę sprzątającą, tak nie wyjaśniło mi to nic. Na koniec dostałam kolejnego zdziwienia gdy przeczytałam, że to właśnie jego rodzina znalazła mu i bratu głównej bohaterki pracę w innym mieście - przypomnę rodzina która go wydziedziczyła.

Inna rzecz która dla mnie jest jednocześnie dziwna i ciekawa to co się właściwie stało z najlepszą przyjaciółką głównej bohaterki. W pewnym momencie się czuła źle, Noemi miała później się jej o wszystko wypytać i nagle do końca książki się nie pojawiła. Ich relacja wogóle był bardzo „wtf" bo niby były najlepszymi przyjaciółkami, a z drugiej strony laska się pojawiała raz na około sto stron w tym raz na imprezie gdzie przeczytałam, że Noemi ma się o nią nie martwić, że zniknie bo idzie do domu jakiegoś faceta z nim przespać.

Jeśli chodzi o imprezy i używki to cała ta kwestia mnie po prostu rozwala. O co chodzi z tym, że ktoś co chwilę jest na imprezie! Co chwilę. A gdy Noemi już w końcu poszła ten pierwszy raz to się tak nachlała tam z Harrym, że przespali się pierwszy raz (dziewczyna tamtego wieczoru przeżyła pierwszy pocałunek dopiero) i tak naprawdę to on nawet o tym nie pamiętał.

Czy ktoś mi może wyjaśnić o co chodziło z Robertem? Dalej nie rozumiem powiązania, czemu porwał Noemi i jaki to miał związek z jej bratem. Autentycznie nie ogarniam tego. Znaczy spodziewałam się tego ale nie wiem no. To nawet nie było dobrze opisane bo laska została porwana w jednym, a w drugim już ją odzyskali i tak naprawdę to ona o tym zapomniała i chyba żadnej traumy nie miała.

Wątek chorób psychicznych. Czekam aż zostanie on opisany dobrze, ale w tej książce się tego nie doczekałam. Jest najpierw w początkowych rozdziałach wspomnienie, że miała problem z zaburzeniami odżywienia oraz samookaleczeniem ale gdy wyszło na jaw, poszła do psychologa i już było okej. Potem nagle się znowu czuje gorzej, Harry jej proponuje załatwienie specjalisty ona się zgadza i koniec wątku. Oczekiwałam czegoś więcej osobiście, naprawdę zirytowało mnie to, że po raz kolejny był wtrącony ale tak naprawdę zapomniany.

Podsumowując szczerze nie wiem, komu mogę tą książkę polecić, więc tego nie robię. Mimo moich szczerych nadziei, jest to kolejna historia tej autorki, która zupełnie mi nie podpasowała i nie mam pojęcia czy sięgnę kiedyś po jeszcze inną. Nie mówię tak, ani nie mówię nie.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Zuzia.
20 reviews1 follower
February 6, 2026
𝐖𝐞 𝐌𝐞𝐭 𝐓𝐡𝐫𝐨𝐮𝐠𝐡 𝐌𝐲 𝐁𝐫𝐨𝐭𝐡𝐞𝐫 to było moje trzecie spotkanie z twórczością tej 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐢 i jednocześnie moment, w którym definitywnie się z nią żegnam. Podchodziłam do tej książki z nadzieją, że tym razem coś zaskoczy, że w końcu kliknie, że znajdę tu chociaż jeden element, który mnie zatrzyma. Niestety. Im dalej byłam w tej historii, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że to po prostu nie jest literatura dla mnie. Największym problemem tej książki są 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨𝐰𝐢𝐞. Od pierwszych rozdziałów miałam wrażenie, że obcuję z postaciami, które istnieją wyłącznie po to, żeby pchać fabułę do przodu, a nie dlatego, że mają jakąkolwiek wewnętrzną logikę. Bardzo liczyłam na to, że z czasem się do nich przekonam, że coś się w nich odsłoni, ale zamiast tego 𝐢𝐫𝐲𝐭𝐚𝐜𝐣𝐚 tylko rosła. Przez sporą część książki byłam święcie przekonana, że bohaterowie są 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐨𝐥𝐚𝐭𝐤𝐚𝐦𝐢. Ich zachowanie, sposób myślenia, dialogi wszystko wskazywało na wiek 𝐥𝐢𝐜𝐞𝐚𝐥𝐧𝐲. Dopiero później okazuje się, że mają 18–21 lat, co zupełnie nie gra z tym, co czytamy. Ta niekonsekwencja wiekowa wybijała mnie z historii i sprawiała, że coraz trudniej było brać cokolwiek na poważnie. 𝐍𝐨𝐞𝐦𝐢 jako główna bohaterka kompletnie do mnie nie trafiła. Jest postacią, o której trudno powiedzieć cokolwiek konkretnego. Sama określa się jako 𝐳𝐰𝐲𝐜𝐳𝐚𝐣𝐧𝐚 i dokładnie taka pozostaje przez całą książkę. Jej narracja kręci się wokół naiwności, braku zaufania do ludzi, którzy faktycznie próbują ją chronić, i ciągłego podkreślania, że jest 𝐧𝐢𝐞𝐥𝐮𝐛𝐢𝐚𝐧𝐚. Jej myśli były dla mnie męczące, często powtarzalne i pozbawione refleksji. Najbardziej zapadła mi w pamięć informacja o tym, jakie książki czyta, i to niestety mówi sporo o tym, jak mało ta postać oferuje. 𝐇𝐚𝐫𝐫𝐲 to chaos sam w sobie. Deklaruje troskę, po czym znika emocjonalnie. Obiecuje jedno, robi drugie. Kłamie regularnie, 𝐦𝐚𝐧𝐢𝐩𝐮𝐥𝐮𝐣𝐞 sytuacjami i zachowuje się w sposób, który bardziej przypomina emocjonalną huśtawkę niż romantycznego bohatera. Jego działania często nie mają sensu, a fabuła zdaje się mu na to pozwalać bez żadnych konsekwencji. 𝐎𝐬𝐜𝐚𝐫, brat Noemi, to postać, której kompletnie nie potrafiłam rozgryźć. Jego zachowanie zmienia się z rozdziału na rozdział. Raz jest agresywny i raniący, innym razem nadopiekuńczy i czuły. Brakuje tu jakiegokolwiek spójnego portretu psychologicznego. Jego osobowość sprowadza się do imprez, używek,lasek i destrukcyjnych decyzji, które nigdy nie są sensownie 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐫𝐚𝐜𝐨𝐰𝐚𝐧𝐞. Fabuła cierpi na ogromny 𝐛𝐫𝐚𝐤 𝐥𝐨𝐠𝐢𝐤𝐢. Są momenty, które zwyczajnie się wykluczają. W jednym rozdziale matka Noemi jest tak nadopiekuńcza, że dziewczyna nie może sama wracać ze szkoły, a chwilę później 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢𝐚 ją samą na tydzień bez żadnej kontroli. Te sprzeczności pojawiają się regularnie i nikt w historii nie próbuje ich wyjaśnić. 𝐇𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐇𝐚𝐫𝐫𝐲’𝐞𝐠𝐨 to kolejny zbiór niedopowiedzeń. Rodzina, która rzekomo się go 𝐰𝐲𝐫𝐳𝐞𝐤𝐚, nagle okazuje się 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐫𝐜𝐢𝐞𝐦 𝐨𝐫𝐠𝐚𝐧𝐢𝐳𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐲𝐦 𝐢 𝐟𝐢𝐧𝐚𝐧𝐬𝐨𝐰𝐲𝐦. Jego sytuacja życiowa, długi, mieszkanie i styl życia kompletnie się ze sobą nie składają i pozostają bez sensownego wytłumaczenia. Wątek najlepszej przyjaciółki Noemi został praktycznie porzucony. Postać pojawia się, znika, coś sygnalizuje, po czym przestaje istnieć. Relacja, która miała być ważna, okazuje się powierzchowna i kompletnie 𝐧𝐢𝐞𝐰𝐲𝐤𝐨𝐫𝐳𝐲𝐬𝐭𝐚𝐧𝐚. Imprezy i używki są tu obecne niemal 𝐛𝐞𝐳 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐫𝐰𝐲. Sprawiają wrażenie jedynego sposobu spędzania czasu przez bohaterów. Scena pierwszego zbliżenia Noemi i Harry’ego była dla mnie bardziej niepokojąca niż romantyczna, zwłaszcza biorąc pod uwagę stan, w jakim oboje się znajdowali. Wątek 𝐩𝐨𝐫𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 i postać Roberta to kolejny element wrzucony bez odpowiedniego rozwinięcia. Dramatyczne wydarzenie nie niesie za sobą żadnych realnych konsekwencji emocjonalnych. 𝐓𝐫𝐚𝐮𝐦𝐚 zostaje całkowicie pominięta, jakby nic się nie wydarzyło. Tematy 𝐳𝐝𝐫𝐨𝐰𝐢𝐚 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞𝐠𝐨 zostały potraktowane powierzchownie. Są wspomniane, zasygnalizowane, po czym szybko znikają, bez pogłębienia i bez realnego wpływu na rozwój bohaterki. To kolejny zmarnowany potencjał.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.