Jump to ratings and reviews

Mroczne tajemnice Wrocławia. Zbrodnie, które wstrząsnęły miastem

Dwanaście morderstw w jednym mieście - zabytkowym i kulturalnym Wrocławiu. Brutalnych, zaskakujących, często długo nierozwiązanych, tajemniczych i mrocznych. Gdyby się nad nimi bardziej zastanowić - wręcz obrzydliwych. W ten sposób swój żywot przedwcześnie kończyły dzieci i dorośli. Za ich tragedią nie stał przypadek, lecz zawsze człowiek - pociągający za spust lub chwytający nóż, który kilka sekund później zatopił w ciele ofiary.

Inessa Demarczyk i Aneta Ormańczyk idą tropem wydarzeń - od relacji świadków, przez oficjalne śledztwa po doniesienia prasowe. Analizują każdy szczegół, szukając prawdy pośród sprzecznych zeznań i domniemań na temat tych makabrycznych zbrodni.

Ta książka wzbudziła mój ogromny podziw i jeszcze większą zazdrość. Zachwyca skrupulatność, z jaką opisane są najbardziej przerażające historie stolicy Dolnego śląska. Nie ma tu miejsca na bezmyślne przepisywanie plotek - jest bezwzględna i krytyczna analiza wszelkich dostępnych publikacji. Sam zgłębiałem niektóre sprawy opisywane w tej książce, przekopywałem archiwa na całym świecie, założyłem, że sprawdziłem już wszystko i więcej wydobyć się nie da. Tymczasem autorki pokazały mi, jak bardzo się myliłem!

Mikołaj Kołyszko, autor podcastu Egzorcyzmy. Przerażająca historia Anneliese Michel

320 pages, Paperback

Published January 1, 2025

Loading...
Loading...

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1 (11%)
4 stars
3 (33%)
3 stars
3 (33%)
2 stars
2 (22%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
168 reviews1 follower
March 8, 2026
„Mroczne tajemnice Wrocławia. Zbrodnie, które wstrząsnęły miastem” to reportaż, który działa najmocniej nie przez epatowanie grozą, ale przez świadomość, że opowiada o sprawach prawdziwych, osadzonych w konkretnym mieście, na konkretnych ulicach, w miejscach, które na co dzień mogą wydawać się zwyczajne. Największą siłą tej książki jest właśnie to zestawienie: Wrocław znany z piękna, historii i miejskiego uroku zostaje pokazany od strony ciemniejszej, bardziej bolesnej, naznaczonej ludzkimi tragediami. Autorki nie budują taniej sensacji. Zamiast tego proponują czytelnikowi wejście w świat dawnych i nowszych spraw kryminalnych z dużą uważnością, szacunkiem dla faktów i wyraźnym wyczuciem ciężaru opisywanych wydarzeń.

To książka złożona z dwunastu reportaży i ten układ bardzo jej służy. Dzięki szerokiej rozpiętości czasowej publikacja nie zamyka się w jednym typie opowieści ani jednej epoce, lecz tworzy wielowarstwowy portret miasta, którego historia ma również swoje mroczne przypisy. Cenne jest to, że obok spraw głośnych i zakorzenionych w zbiorowej pamięci pojawiają się także te mniej znane, dziś niemal zapomniane. To sprawia, że lektura nie jest wyłącznie kroniką najbardziej medialnych zbrodni, ale próbą wydobycia z cienia historii, które również zasługują na pamięć i namysł.

Bardzo dobrze wypada warstwa dokumentacyjna. Widać, że autorki wykonały ogromną pracę: sięgały do materiałów prasowych, archiwów, relacji świadków i rozmaitych źródeł, starając się nie tyle opowiedzieć „mroczne historie”, ile możliwie uczciwie je odtworzyć. Ta rzetelność jest wyczuwalna niemal od pierwszych stron i buduje zaufanie do narracji. Istotne jest też to, że książka nie traci przez to literackiej płynności. Nie jest suchym zestawieniem danych ani chłodną rekonstrukcją śledztw. Fakty zostały ułożone w sposób przemyślany, a narracja ma odpowiedni rytm, przez co całość czyta się z zaangażowaniem, mimo że temat jest ciężki i emocjonalnie obciążający.

Styl autorek można określić jako reportażowy, ale niepozbawiony wyczucia literackiego. Piszą rzeczowo, a jednocześnie potrafią budować nastrój i napięcie bez popadania w przesadę. To ważne, bo przy tego typu tematyce bardzo łatwo przekroczyć granicę między próbą zrozumienia tragedii a jej sensacyjnym wykorzystaniem. Tutaj ta granica została, moim zdaniem, w większości dobrze utrzymana. Czuć uważność wobec ofiar, wobec kontekstu społecznego, wobec pytań o motywy, mechanizmy przemocy i o to, jak zło potrafi rodzić się blisko codzienności. Dzięki temu książka zostawia po sobie nie tylko dreszcz, ale przede wszystkim refleksję.

Dużym atutem publikacji jest również to, jak silnie związana pozostaje z samą przestrzenią miasta. Wrocław nie jest tu wyłącznie tłem dla kolejnych zbrodni. Staje się niemal osobnym bohaterem: miastem pamięci, kontrastów i przemilczeń. To sprawia, że reportaże mają dodatkowy wymiar. Nie czyta się ich jedynie jako historii kryminalnych, lecz także jako opowieść o miejscach, które przechowują ślady zdarzeń dłużej, niż chcielibyśmy wierzyć. Dobrze współgra z tym warstwa ilustracyjna i opracowanie graficzne książki, które wzmacniają dokumentalny charakter całości, a jednocześnie nie przytłaczają treści.

Nie jest to jednak książka pozbawiona słabszych stron. Chwilami nadmiar materiału źródłowego i szczegółów może spowolnić lekturę, zwłaszcza u czytelnika, który oczekuje bardziej zwartej, dynamicznej narracji. Są też momenty, w których natłok informacji nieco rozprasza emocjonalny rdzeń danej historii. Miejscami czuć również, że autorki tak bardzo chcą oddać pełnię kontekstu, iż narracja staje się cięższa, mniej przejrzysta, a przez to bardziej wymagająca. Dla jednych będzie to zaleta, dla innych pewna bariera. To także książka, która nie daje czytelnikowi komfortu - nie tylko z powodu samej tematyki, ale również dlatego, że niektóre reportaże zostawiają po sobie więcej przygnębienia niż literackiej satysfakcji. Ale być może właśnie tak powinien działać uczciwy reportaż o przemocy.

W moim odczuciu największą wartością „Mrocznych tajemnic Wrocławia” jest to, że autorki nie próbują jedynie opowiedzieć o zbrodniach. One próbują pokazać, co te sprawy mówią o ludziach, o mieście, o epoce i o społecznej pamięci. To książka mocna, miejscami bolesna, ale napisana z wyraźnym namysłem i dużą odpowiedzialnością. Nie szuka taniego efektu, tylko stawia czytelnika twarzą w twarz z faktem, że pod powierzchnią zwyczajności bardzo często kryją się historie, których nie da się łatwo zapomnieć.

To reportaż wartościowy, dopracowany i wyraźnie wynikający z pasji do tematu. Nie jest lekturą lekką ani uniwersalną dla każdego, ale dla czytelników zainteresowanych literaturą faktu, historią lokalną i prawdziwymi sprawami kryminalnymi będzie pozycją naprawdę godną uwagi. Daję wysoką ocenę za rzetelność, atmosferę, świetny pomysł ujęcia tematu i umiejętność pokazania Wrocławia w sposób nieoczywisty, choć z drobnym zastrzeżeniem, że momentami ciężar dokumentacyjny bierze górę nad płynnością opowieści.
337 reviews5 followers
January 26, 2026
Wrocław to nie tylko krasnale i piękny rynek. To także historie, od których krew ścina się w żyłach.
Jako Wrocławianka i miłośniczka kryminałów musiałam przeczytać książkę o mrocznych tajemnicach miasta.
Czy mnie zaskoczyły? W większości nie, ale i tak z przyjemnością o nich czytałam, bo autorki ciekawie przedstawiały swoje poszukiwania w aktach sądowych, policyjnych raportach i dawnych kronikach, pokazując, jak wiele z tych historii próbowano ukryć lub wygładzić. To nie tylko katalog wstrząsających spraw, ale też mroczna mapa miasta, po której nagle zaczynasz chodzić zupełnie inaczej. Poznawania miejsc związanych z daną zbrodnią, to było z jednej strony jak śledztwo, a z drugiej jak przygoda.
Jeśli kochasz true crime i Wrocław, sięgnij po tę książkę, a może też odważysz się poznać te miejsca osobiście.
Displaying 1 - 2 of 2 reviews