Jump to ratings and reviews
Rate this book

Players #1

Players' Club

Rate this book
Ona przysięgła, że nigdy więcej nie zaufa sportowcowi.
On nie zwykł przegrywać.


Tam, gdzie zabawa staje się rywalizacją, a zakłady rządzą sercami, nikt nie może być bezpieczny.

Ridge Rivers w oczach ludzi uchodzi za osobę godną naśladowania. W rzeczywistości jednak jest chłopakiem, dla którego najważniejsza jest pozycja zwycięzcy – i do tego za wszelką cenę dąży.

Bambi Jackson mimo silnego charakteru skrywa w swoim wnętrzu blizny po zdradzie i złamane serce, którego nie zamierza więcej składać w ręce żadnego sportowca.

Gdy przez jeden z wielu zakładów los splata ich drogi, zaczyna się gra, w której granice – między prawdą a kłamstwem, rozrywką a uczuciem – zacierają się z każdym dniem coraz mocniej.
To, co miało być tylko wygraną Ridge'a, staje się niebezpiecznym testem uczuć. Im mocniej próbuje zdobyć Bambi, tym bardziej wpada w sidła, których nie przewidział.
A kiedy prawda o zakładzie wyjdzie na jaw, tylko jedno jest pewne – ktoś przegra.
Bo w Players' Club zwycięzca bierze wszystko, a przegrany traci serce.

416 pages, Paperback

First published January 22, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
21 (30%)
4 stars
21 (30%)
3 stars
21 (30%)
2 stars
5 (7%)
1 star
2 (2%)
Displaying 1 - 28 of 28 reviews
Profile Image for dominika.books.
305 reviews19 followers
March 2, 2026
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwo_rebelde ]

Szczerze mówiąc, do przeczytania „Players’ Club” przyciągnęło mnie piękne wydanie. Widzę różowy — biorę. 🤣 Niestety… treść książki okazała się nieco rozczarowująca.

Ridge Rivers jest hokeistą i członkiem Players’ Club — klubu, którego uczestnicy zakładają się o to, czy zdołają poderwać i zaciągnąć do łóżka wybraną dziewczynę. Jak można się domyślić, Bambi Jackson stała się obiektem takiego zakładu. Jednak po drodze pojawiają się niespodziewane uczucia i strach. Co się wydarzy, gdy dziewczyna odkryje prawdę?

Widziałam kilka recenzji, w których przewijała się opinia, że książka ma klimat powieści z 2016 roku — podpisuję się pod tym. Uniwersytet, playboy, zakład, dziewczyna mająca awersję do sportowców przez krzywdy z przeszłości… Jeżeli szukacie niezobowiązującej rozrywki i czegoś do odmóżdżenia, książka może przypaść wam do gustu. Ja jednak mam sporo „ale”.

Nie polubiłam głównego bohatera. Nie podobało mi się jego postępowanie. Założył się, że zaciągnie dziewczynę do łóżka, wiedząc, że została skrzywdzona przez swojego byłego. A gdy zaczęły pojawiać się z jego strony uczucia względem Bambi, zamiast wyznać jej prawdę, dalej ją ukrywał i twierdził, że coś do niej czuje, ale jednocześnie nie zamierza opuścić klubu podrywaczy, bo „nie jest na to gotowy”. Dla mnie to red flag.

Postać Bambi była po prostu w porządku — nie wzbudziła we mnie większych emocji. Nie stałam się też fanką ich relacji. Brakowało mi większego gestu, który usprawiedliwiłby zmianę nastawienia Bambi wobec Ridge’a, bo moim zdaniem nastąpiła ona zbyt szybko.

Parokrotnie gubiłam się podczas lektury. Wpływ miały na to przeskoki między wydarzeniami, które bywały chaotyczne. Co więcej, jak na romans hokejowy, książka zawierała bardzo mało hokeja… Rozumiem, że ten motyw jest obecnie popularny, ale nie poczułam, by faktycznie był istotną częścią historii.
Jeżeli szukacie książki, która przeniesie was do ery Wattpada sprzed 10 lat, możecie sięgnąć po ten tytuł i wyrobić sobie własne zdanie.
Profile Image for julstop.czyta.
224 reviews15 followers
Did Not Finish
April 4, 2026
poddaje sie, w tej ksiazce nic nie ma sensu
Profile Image for Madzieł.
86 reviews2 followers
February 19, 2026
[współpraca reklamowa]
Jak na pierwsze spotkanie z piórem Dominiki, to muszę powiedzieć, że Players' Club jest jedną z dobrych alternatyw do przeczytania, jeśli chodzi o romans ze sportem (w tym przypadku hokejem) w tle. Nie jestem ekspertką co do hojekówek, ale na początek nie było tak źle. W głównej mierze jednak trzeba mieć na uwadze, że bardziej skupimy się tutaj na zakładzie. Tylko niech was kolor okładki i brzegów nie zdziwi, bo to jest książka skierowana do czytelników 18+ i uważam personalnie to za bardziej romans NA niż za młodzieżówkę YA.

Możemy poznać, jak działa wspomniane Player's Club założone przez Rigde'a - kapitana drużyny hokejowej kampusu w Grand Forks. Skupia się głównie na tworzeniu zakładów w kwestii podbojów dziewczyn, czy ogólnie pomocy co do podrywu. Możemy się wtedy przekonać o zupełnie innej stronie Ridge'a - żądnego rywalizacji, a tym bardziej wygrania zakładu i potwierdzenia, że żadna dziewczyna mu się nie oprze. Celem kolejnego zakładu staje się Bambi - studentka dziennikarstwa na Wydziale Komunikacji na tym samym kampusie. Założył się o dziewczynę za pieniądze z pozostałymi członkami klubu.

Widzimy również rozwijającą się relację pomiędzy hokeistą a przyszłą dziennikarką. Tych dwoje znało się już wcześniej poprzez ich przyjaciół. Bliski znajomy i współlokator Rigde'a chodzi razem z przyjaciółką Bambi. Początkowo trochę mnie to zdziwiło, ponieważ miałam zupełnie inne domysły co do tego „hate to love" pomiędzy głównymi postaciami. Zauważyłam, że bardziej przyjęło to formę jednostronnej niechęci Bambi do Ridge'a przez to, jak się zachowuje. W zamian za to Ridge odpowiadał tym samym.

"Ziała w moją stronę czystym ogniem niechęci i za cholerę nie rozumiałem dlaczego. Nigdy jej niczego nie zrobiłem, mogłem się jedynie domyślać, że przelewała swoje złe doświadczenia z płcią przeciwną na mnie. Skoro mogłem być ofiarą jej zranionych uczuć, ona mogła także stać się moją. W ramach zadośćuczynienia za wszystkie przykre słowa, jakie kiedykolwiek do mnie wypowiedziała."

Co mnie przykuło, to właśnie myśli Ridge'a. W trakcie trwania dalszej akcji zastanawiał się, czy jeśli nie przyjąłby zakładu, to nadal coś by go ciągnęło w stronę Bambi. Taki wgląd w jego postać nie starał się przyjmować formy zero-jedynkowego podejścia, co do jego oceny. Chociaż... Tutaj każdy powinien sam podejść do oceny, bo nie powiem, momentami było ciężko nie wyklinać go w głowie za to, co robił od początku fabuły.

Pomimo całego tego ścieku związanego z Troyem w przeszłości Bambi, to można powiedzieć, że ona powstała trochę, jak taki feniks z popiołu. Wybudowała oczywiście przy tym mury, aby chronić to, co wcześniej zostało zniszczone w jej psychice. Tym samym hokeista miał utrudnione zadanie z zakładem.

Chciałabym wspomnieć o czymś jeszcze. Dało się wyczuć (albo tylko ja tak uważam), że tutaj mieliśmy do czynienia z motywem ℎ𝑒 𝑓𝑒𝑙𝑙 𝑓𝑖𝑟𝑠𝑡. Wiadomo, że ktoś taki jak Ridge by się do tego nie przyznał ot tak. Bambi, jak to Bambi, początkowo starała się nie wierzyć czynom chłopaka, ponieważ dla niej wydawały się po prostu sztuczne. Owszem, znali się poprzez wspólnych znajomych. Nigdy jednak nie byli na dobrych stosunkach, dlaczego więc Rivers zaczął od pewnego momentu tak się zachowywać wobec niej? Dopiero z czasem i naprawdę dużą determinacją chłopaka, dziewczyna zaczęła się oswajać z faktem, że Ridge może nie jest taki zły, a jego cała otoczka jest wypadkową przeszłości, o której mało co mówi. Że może nawet czuje to samo co ona?

"Wiedziałem, że byłem popsuty, ale może - tylko może - znalazłem nadzieję na naprawę? Może przy niej dałbym radę stać się lepszym człowiekiem?"

Jednak to wszystko zaczęło się od zakładu, którego nie można cofnąć. W końcu byli świadkowie, jak i sam Ridge wziął go na siebie, a Ridge według nich lubi rywalizację i to dla niego przyjemność. Może jednak wystarczyłaby szczera rozmowa z Bambi? Cóż, nadzieja matką głupich, bo zakład zawsze zbiera żniwo, prędzej czy później.

Styl pisania Dominiki był całkiem przyjemny. Szło się płynnie przez kolejne wątki, dochodząc do nieuchronnego końca. I tylko podkreślając, w końcówce każdy dostał tę samą dawkę bólu (sama nawet tego doświadczyłam oprócz bohaterów). Kreacja bohaterów też nie pozostawiała niedosytu, ponieważ dało się ich zobaczyć od A do Z. Zarówno Bambi miała swoją przeszłość ukrytą w sobie, jak i Ridge. Chociaż tutaj myślę, że może wątek rodzin bohaterów bardziej się to rozwinie w II części. Sama jestem ciekawa.
Profile Image for bookfromdream_.
301 reviews7 followers
April 7, 2026
Skończyłam czytać dosłownie sekundę temu i szczerze mówiąc po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów nie sądziłam, że podczas końcówki zakręci się łezka w oku XDDD te kilka ostatnich rozdziałów bolało cholernie i na maksa pochłonęły mnie wszystkie zawarte tam emocje. I odrobinę waham się nad oceną między tą 4 a 5

W pewnym momencie zaangażowałam się na maksa i pomimo, że momentami zagrywki bohatera, a także tych drugoplanowych postaci gdzieś tam kłuły mnie moralnie (z resztą powiedzmy sobie szczerze trzeba by było być kompletnym idiotą żeby się zakładać o tego typu rzeczy i mam nadzieję, że takie indycenty pojawiają się jedynie w książkach) to serio dobrze się bawiłam i przyjemnie mi się to czytało, więc przebieram już nogami w oczekiwaniu na kontynuację🤭

EDIT ( dłuższa recenzja)

★★⁠★★★★★⁠★⁠☆☆

[ współpraca reklamowa ]

Do czytania tej książki podeszłam bez totalnie żadnych oczekiwań, ponieważ zanim się za nią zabrałam przewinęły mi się naprawdę różne opinie, więc starałam się to zrobić z otwartą głową i muszę przyznać, że na maksa się zaskoczyłam.

I to pozytywnie.

Od samego początku bardzo się wyciągnęłam. Autorka posługuje się przyjemnym piórem, a przez to naprawdę lekko i szybko czytało mi się tę historię.

Sama fabuła i relacja bohaterów była przedstawiona w ciekawy sposób. Cały czas coś się działo, ale jednocześnie nie działo się przesadnie dużo. Wszystkie wątki fajnie się ze sobą kleiły, a to sprawiło, że z zafascynowaniem śledziłam niektóre sceny.

Muszę jednak przyznać, że momentami zagrywki bohatera, a także tych drugoplanowych postaci gdzieś tam kłuły mnie moralnie i po prostu nie trafiają do mnie takie zachowania (i serio mam ogromną nadzieję, że takie incydenty pojawiają się jedynie w książkach), aczkolwiek było to tutaj tak ograne, tak dobrze współgrało z klimatem tej historii, że bawiłam się świetnie, wywołało to we mnie sporo emocji i przez to niesamowicie zaangażowałam się w to wszystko.

Kocham to uczucie lekkiego niepokoju, które towarzyszy mi zawsze przy książkach z motywem zakładu, bo zazwyczaj prowadzi ono do bomby emocji zwiaznej z dowiedzeniem się przez drugą osobę o pierwotnych zamiarach pierwszej, i tutaj również to było. Z napięciem czekałam na to jak zostanie rozwiązana sytuacja między bohaterami i po prostu nie mogłam oderwać się. A gdy już przyszło co do czego emocje totalnie mną zawładnęły i nawet zakręciła się łezka w oku🫣 Czuję się bardzo usatysfakcjonowana tym zakończeniem pomimo tego jakie ono było👀

Zostałam kupiona przed wszystkimi emocjami i ogólnie całą relacją, która została stworzona między Ridgem i Bambi. Przeżywałam każdą najmniejszą rzecz razem z nimi, bo choć z wierzchu starali się kreować na konkretne osoby, w środku przechodzili przez sporo rozterek i myśli co również było bardzo fajnie opisane.

Z niecierpliwością wyczekuje kolejnego tomu, bo niesamowicie mocno przywiązałam się do bohaterów, ale również jestem na maksa ciekawa jak dalej autorka to rozegra🩷
Profile Image for Sarna.
398 reviews5 followers
May 15, 2026
Taki After na sterydach
Profile Image for Luna_between_pages_.
24 reviews
June 30, 2026
🏒„- Mylisz wybór z przeznaczeniem,
- Czym więc one się według ciebie różnią? -Przeznaczenie to nie ścieżka, którą podążamy, lecz ludzie, których spotykamy, i miejsca, w których odnajdujemy siebie. Cała reszta to wynik naszych wyborów.”

🦌Czasem uczucie nie boli dlatego, że było fałszywe, ale dlatego, że ktoś zbyt późno zrozumiał, że stało się prawdziwe.

🏒Bambi Jackson przysięgła sobie, że już nigdy więcej nie zaufa sportowcowi. Zbyt dobrze pamięta ból zdrady, upokorzenie i to, jak łatwo ktoś może zniszczyć człowieka, którego wcześniej trzymał blisko siebie.

Ridge Rivers nie zwykł przegrywać. Na uczelni uchodzi za chłopaka, który ma wszystko — pozycję, popularność, pewność siebie i status hokeisty, za którym oglądają się inni. Tylko że za tą fasadą kryje się ktoś, kto zbyt mocno przyzwyczaił się do wygrywania.

Kiedy jeden zakład splata ich drogi, zaczyna się gra, w której granice między prawdą a kłamstwem, rozrywką a uczuciem, kontrolą a pragnieniem zacierają się coraz bardziej. To, co miało być tylko kolejnym zwycięstwem Ridge’a, bardzo szybko zamienia się w coś, czego żadne z nich nie potrafi już zatrzymać.

A kiedy prawda wyjdzie na jaw, ktoś będzie musiał zapłacić za tę grę sercem.

👩🏽Bambi pokochałam od pierwszych stron. To bohaterka, która ma w sobie ogromną wrażliwość, ale nie jest przy tym bezbronna. Została zraniona, więc nauczyła się trzymać ludzi na dystans. Nie ufa łatwo, analizuje, wycofuje się, czasem chowa emocje pod warstwą chłodu, ale jednocześnie potrafi się postawić.

I właśnie to było w niej piękne.

Nie jest wykreowana na dziewczynę, która po kilku rozdziałach zapomina o wszystkim, co ją spotkało. Jej lęk, nieufność i ostrożność są wyczuwalne w każdej decyzji. Czuć, że ona naprawdę próbuje chronić samą siebie, nawet wtedy, gdy serce zaczyna jej podpowiadać coś zupełnie innego.

🧑🏻Ridge był dla mnie emocjonalnym rollercoasterem. Są bohaterowie, których albo się kocha, albo nienawidzi, a on sprawiał, że robiłam jedno i drugie jednocześnie.

Z jednej strony arogancki, zbyt pewny siebie, momentami tak irytujący, że miałam ochotę rzucić książką o ścianę. Z drugiej — im dalej wchodziłam w tę historię, tym mocniej widziałam, że pod maską chłopaka, który zawsze musi wygrać, kryje się ktoś znacznie bardziej skomplikowany.

I chyba właśnie to było w nim najbardziej niebezpieczne.

Bo zanim się obejrzałam, zaczęłam rozumieć jego emocje równie mocno, jak emocje Bambi.

👩🏽🧑🏻Relacja między nimi od początku nie jest spokojna. Jest napięcie, są przepychanki, są słowa wypowiedziane za ostro i momenty, w których aż czuć, że oboje próbują udawać, że to tylko gra.

Tylko że nie jest.

To uczucie rozwija się powoli — od nieufności, przez fascynację, aż po coś, co zaczyna wymykać się spod kontroli. I właśnie dlatego tak mocno boli świadomość, że u podstaw tej relacji leży kłamstwo. Autorka nie próbuje tego wybielać. Nie udaje, że jedno mocniejsze spojrzenie albo kilka czułych słów wystarczy, żeby naprawić wszystko.

Tutaj każda decyzja ma konsekwencje.

Każde kłamstwo zostawia ślad.

Każde zbliżenie niesie za sobą ryzyko, że gdy prawda wyjdzie na jaw, coś pęknie już na dobre.

I kiedy to pęka… naprawdę boli.

🦌Dominika stworzyła historię, która pod warstwą sportowego romansu, zakładu i chemii między bohaterami niesie dużo więcej emocji, niż początkowo można się spodziewać. To nie jest przesłodzona opowieść o miłości, która naprawia wszystko. To książka o ludziach, którzy popełniają błędy, ranią się, czasem zachowują egoistycznie, a potem muszą zmierzyć się z tym, że uczuć nie da się traktować jak części gry.

Bardzo podobał mi się klimat hokeja i rywalizacji. Nie miałam wrażenia, że sport został wrzucony tylko po to, żeby nazwać tę historię romansem sportowym. Czuć presję, atmosferę uczelni, potrzebę zwyciężania i ten świat, w którym pozycja potrafi znaczyć za dużo.

Styl autorki również bardzo mnie kupił. Czyta się lekko i płynnie, ale jednocześnie emocje mają tutaj naprawdę mocne uderzenie. To jedna z tych książek, przy których myślisz „jeszcze tylko jeden rozdział”, a potem nagle okazuje się, że nie potrafisz się od niej oderwać.

Najbardziej jednak rozłożyło mnie zakończenie.

Złamało mi serce.

Siedziałam zalana łzami, z ogromnym chaosem w głowie i tym okropnym uczuciem, że właśnie wydarzyło się coś, czego nie da się tak po prostu odkręcić. Była złość, smutek, niedowierzanie i żal. I chyba właśnie wtedy najmocniej poczułam, jak dobrze ta historia została poprowadzona.

Bo w „Players’ Club” największą przegraną nie jest utrata zakładu.

Największą przegraną może być utrata czyjegoś serca.

🩷Motywy jakie tu znajdziecie to🩷:
🏒campus drama
🏒sekretny klub
🏒zdrada
🏒virgin heroine
🏒bad boy x good girl
🏒toxic ex
🏒hokej
🏒zakład
🏒hate-love
Profile Image for Feral_chapters.
6 reviews
June 26, 2026
Bambi to nie jest dziewczyna, którą można „rozgryźć” w pięć minut — ale jednocześnie ma w sobie coś tak prawdziwego, że bardzo szybko zaczyna się ją rozumieć. Ona nie jest chłodna bez powodu. To nie jest poza ani gra. To efekt tego, co już przeszła. Nauczyła się, że ludzie potrafią zawieść w najmniej odpowiednim momencie, a zaufanie nie zawsze kończy się dobrze. Dlatego trzyma wszystko pod kontrolą — emocje, relacje, sytuacje. Szczególnie kiedy w grę wchodzą sportowcy. Tu jej mur jest najwyższy. I wcale jej się nie dziwię.

Ridge to zupełnie inna historia. On nie buduje murów, bo nigdy nie musiał. Życie raczej układało się po jego myśli, a jeśli coś było do zdobycia — po prostu po to sięgał. Jest pewny siebie, momentami aż za bardzo, i przyzwyczajony, że to on rozdaje karty. W jego świecie wszystko ma swoje zasady… dopóki nie pojawia się ktoś, kto w ogóle nie chce w tę grę grać.

I właśnie wtedy zaczyna się robić ciekawie.

Bo ich relacja od początku nie jest ani łatwa, ani oczywista. To nie jest historia „od pierwszego wejrzenia”. Bardziej coś w stylu: nie powinni, ale i tak w to wchodzą. Jest napięcie, są spięcia, są momenty, kiedy mają ochotę odwrócić się i po prostu odejść… ale z jakiegoś powodu tego nie robią. Rozmowy między nimi często są niewygodne, czasem za szczere, czasem za bardzo trafiające w czułe miejsca. I chociaż oboje próbują udawać, że to nic takiego — że to tylko chwilowe, że nie ma w tym żadnego znaczenia — to z każdą kolejną chwilą coraz trudniej w to wierzyć.

Bo coś zaczyna się zmieniać.



To widać w drobiazgach. W spojrzeniach, które trwają o sekundę za długo. W ciszy, która nagle przestaje być niezręczna. W tym, że zaczynają się nawzajem słuchać… naprawdę słuchać. I właśnie wtedy, kiedy zaczyna się robić trochę bezpieczniej, trochę bardziej „ich”… wszystko się sypie.

I to nie jest takie zwykłe „coś poszło nie tak”. To ten moment, kiedy czujesz, jakby ktoś nagle wyrwał coś, co dopiero zaczęło się budować. I zostaje po tym taka pustka, trochę frustracji, trochę żalu… i to pytanie: czy dało się tego uniknąć?

Styl Dominiki ma w sobie dużą lekkość, ale jednocześnie trafia dokładnie tam, gdzie trzeba. Nie ma tu przesadnych dramatów ani sztucznie podkręconych emocji — wszystko jest podane tak naturalnie, że łatwo się w tym odnaleźć. Czyta się szybko, ale nie „przelatuje” się przez tę historię bez emocji. Wręcz przeciwnie — momentami zatrzymujesz się, bo coś po prostu uderza trochę mocniej.

Najbardziej podobało mi się to, że bohaterowie nie są idealni. Popełniają błędy, czasem mówią rzeczy, których nie powinni, czasem ranią — nawet nieświadomie. Ale właśnie przez to wydają się prawdziwi. Tacy, jakich można spotkać gdzieś obok, a nie tylko na kartach książki.

I chyba dlatego ta historia zostaje na dłużej.

Nie przez wielkie plot twisty czy dramaty, tylko przez emocje, które są… zwyczajne, a jednocześnie bardzo mocne. To taka opowieść, po której masz ochotę jeszcze chwilę posiedzieć w ciszy. Przemyśleć, co by było, gdyby bohaterowie podjęli inne decyzje. I gdzieś z tyłu głowy zostaje ta myśl, że czasem najtrudniejsze nie jest zakochać się — tylko pozwolić sobie na to, żeby ktoś naprawdę nas poznał.
Profile Image for TheSecretBookmark.
272 reviews1 follower
March 31, 2026
„Player’s Club” to jedna z tych opowieści, które wnikają pod skórę i nie pozwalają o sobie zapomnieć długo po przewróceniu ostatniej strony. Autorka stworzyła historię, która idealnie wpisuje się w nurt romansu sportowego z elementami young adult. Jest to opowieść przesycona napięciem, w której sportowa rywalizacja staje się zaledwie tłem dla znacznie trudniejszej walki, walki o zaufanie, prawdę i ocalenie własnego serca w świecie, gdzie każdy ruch wydaje się być częścią zaplanowanej strategii.
Fabuła zabiera nas w sam środek życia młodych ludzi, dla których wizerunek i sukces są walutą najwyższej próby. Osią narracji staje się nieoczekiwane spotkanie dwóch skrajnie różnych światów, które splatają się za sprawą lekkomyślnego zakładu. Właśnie ten ryzykowny pakt staje się punktem wyjścia do gry, w której stawką nie są pieniądze czy prestiż, ale emocje, przed którymi bohaterowie tak desperacko próbowali się chronić.
Główni bohaterowie to postacie nakreślone z niezwykłą starannością i psychologiczną głębią. Ridge Rivers to uosobienie sukcesu, chłopak, który nie zna smaku porażki i za wszelką cenę dąży do bycia najlepszym. Pod maską pewnego siebie sportowca kryje się jednak postać znacznie bardziej złożona, uwięziona w schematach, które sam na siebie nałożył. Naprzeciw niego staje Bambi Jackson, dziewczyna o niezwykłej sile charakteru, która jednak nosi w sobie głębokie blizny po dawnych zawodach. Jej postanowienie, by nigdy więcej nie zaufać sportowcowi, jest jej tarczą, która pod wpływem Ridge’a zaczyna niebezpiecznie pękać. Ich relacja jest pełna iskier, a ich wewnętrzne konflikty i motywacje sprawiają, że stają się nam bliscy, niemal namacalni.
Tematyka książki wykracza daleko poza ramy zwykłego romansu. Dominika porusza niezwykle ważne kwestie, takie jak trudna sztuka przebaczania, proces leczenia traumy po zdradzie oraz poszukiwanie własnej tożsamości w świecie pełnym oczekiwań. To opowieść o tym, jak cienka jest granica między rozrywką a prawdziwym uczuciem oraz o tym, jak bolesna potrafi być prawda, gdy wyjdzie na jaw w najmniej odpowiednim momencie. Styl autorki jest niesamowicie plastyczny i dynamiczny, a jednocześnie pełen subtelności i refleksyjności. Język, jakim się posługuje, jest przystępny, a zarazem pełen pięknych sformułowań, które trafiają prosto w serce, budując niezwykle sugestywne obrazy.

Największą mocną stroną tej pozycji jest bez wątpienia sposób, w jaki autorka prowadzi emocjonalną grę z czytelnikiem. Zwroty akcji są dawkowane z ogromnym wyczuciem, a chemia między Ridge’em a Bambi jest wręcz uzależniająca. Trudno znaleźć w tej historii jakiekolwiek słabe punkty, nawet jeśli tempo w niektórych momentach zwalnia, dzieje się to po to, byśmy mogli lepiej wybrzmieć w emocjach bohaterów i w pełni zrozumieć ich ból czy radość.

Moje osobiste odczucia po lekturze są przepełnione zachwytem. „Player’s Club” poruszył we mnie struny, o których istnieniu zapomniałam, wywołując uśmiech, ale i łzy wzruszenia. Z zapartym tchem śledziłam losy Bambi, kibicując jej w odzyskaniu wiary w ludzi, i z fascynacją obserwowałam przemianę Ridge’a. Jest to historia kompletna, która zachwyca zarówno konstrukcją bohaterów, jak i niesamowitą wrażliwością językową, udowadniając, że nawet w świecie rządzonym przez zakłady, prawdziwe uczucie zawsze znajdzie drogę do światła.
February 16, 2026
𝜗𝜚 𝑷𝒍𝒂𝒚𝒆𝒓’𝒔 𝑪𝒍𝒖𝒃 𝐭𝐨 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚, 𝐝𝐨 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞𝐣 𝐩𝐨𝐝𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢ł𝐚𝐦 𝐳 𝐳𝐮𝐩𝐞ł𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐳𝐲𝐬𝐭𝐚̨ 𝐠ł𝐨𝐰𝐚̨ 𝐢 𝐛𝐞𝐳 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐜𝐡𝐤𝐨𝐥𝐰𝐢𝐞𝐤 𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐢𝐰𝐚𝐧́. Nie wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać, ale niestety - początek nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Strasznie ciężko było mi się wkręcić. Czytałam kilka stron, odkładałam, wracałam… i tak w kółko, bo inaczej nie byłam w stanie przebrnąć dalej. Nie pomagał też fakt, że bohaterowie od pierwszych rozdziałów kompletnie nie zdobyli mojej sympatii.

𝜗𝜚 𝐏𝐢𝐨́𝐫𝐨 𝑫𝒐𝒎𝒊𝒏𝒊𝒌𝒊 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐢𝐚𝐦 𝐣𝐚𝐤𝐨 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐚𝐰𝐧𝐞 - 𝐛𝐲ł𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐞𝐦𝐧𝐞, 𝐥𝐞𝐤𝐤𝐢𝐞, 𝐚𝐥𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐰𝐚𝐫ł𝐨 𝐧𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐨𝐰 𝐞𝐟𝐞𝐤𝐭𝐮. Nie styl był jednak problemem, a bohaterowie, do których do tej pory nie jestem przekonana. Ich zachowanie wielokrotnie wprawiało mnie w irytację. Niektóre dialogi czy odzywki były moim zdaniem totalnie nie na miejscu, a patrząc na ich wiek, oczekiwałam chociaż odrobiny większej dojrzałości.

𝜗𝜚 𝑩𝒂𝒎𝒃𝒊 𝐧𝐚 𝐩𝐨𝐜𝐳𝐚̨𝐭𝐤𝐮 𝐰𝐲𝐩𝐚𝐝ł𝐚 𝐰 𝐦𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐨𝐜𝐳𝐚𝐜𝐡 𝐝𝐨𝐬́𝐜́ 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜𝐢𝐧𝐧𝐢𝐞 𝐢 𝐧𝐢𝐣𝐚𝐤 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐠ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳 𝐧𝐢𝐚̨ 𝐳𝐠𝐫𝐚𝐜́. Na szczęście im bardziej zagłębiałam się w historię, tym lepiej ją rozumiałam. Ostatecznie zrobiło mi się jej tak okropnie żal, że najchętniej weszłabym do tej książki i mocno ją przytuliła. Widać było, że wiele w sobie dusi i bardzo potrzebuje prawdziwego wsparcia.

𝜗𝜚 𝑹𝒊𝒅𝒈𝒆… 𝐜𝐨́𝐳̇, 𝑹𝒊𝒅𝒈𝒆 𝐝𝐚𝐥𝐞𝐣 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐞𝐦, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞𝐠𝐨 𝐦𝐨𝐠𝐞̨ 𝐧𝐚𝐳𝐰𝐚𝐜́ 𝐮𝐥𝐮𝐛𝐢𝐨𝐧𝐲𝐦. Od początku mnie do siebie nie przekonał. Nawet kiedy zaczynał coś czuć i jego serce próbowało mu podpowiadać właściwy kierunek, on uparcie trzymał się swojej wersji wydarzeń. Niestety - nie wyszło mu to na dobre. Z perspektywy czytelniczki chciałoby się, żeby czasem zatrzymał się choć na chwilę, pomyślał nad swoimi wyborami i wyciągnął z nich wnioski.

𝜗𝜚 𝐉𝐞𝐬́𝐥𝐢 𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢 𝐨 𝐢𝐜𝐡 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐞̨… 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐫𝐰𝐚ł𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞. 𝑩𝒂𝒎𝒃𝒊 wyraźnie się angażowała, traktowała tę więź poważnie i bardzo emocjonalnie. 𝑹𝒊𝒅𝒈𝒆 natomiast, mimo że sam czuł więcej, nie potrafił się do tego przyznać - ani przed nią, ani przed sobą. Cały czas powtarzał, że to tylko zakład, że nic do niej nie czuje, przez co ja jako czytelniczka nie byłam w stanie wyczuć między nimi jakiejkolwiek chemii.

𝜗𝜚 𝐌𝐢𝐦𝐨 𝐭𝐲𝐜𝐡 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐳𝐚𝐬𝐭𝐫𝐳𝐞𝐳̇𝐞𝐧́ 𝐦𝐮𝐬𝐳𝐞̨ 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐳𝐧𝐚𝐜́, 𝐳̇𝐞 𝑷𝒍𝒂𝒚𝒆𝒓’𝒔 𝑪𝒍𝒖𝒃 𝐝𝐨𝐬𝐭𝐚𝐫𝐜𝐳𝐲ł 𝐦𝐢 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢. Momentami byłam sfrustrowana, czasem rozczulona, a innym razem autentycznie ciekawa, dokąd ta historia zmierza. Fabuła ma w sobie coś takiego, że mimo braków - chce się wiedzieć, jak to wszystko się skończy.

𝜗𝜚 𝐈 𝐜𝐡𝐨𝐜́ 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐭𝐨 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢 𝐧𝐚 𝐥𝐢𝐬𝐭𝐞̨ 𝐦𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐮𝐥𝐮𝐛𝐢𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡, 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐨𝐜𝐳𝐲ł𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐚 𝐭𝐲𝐥𝐞, 𝐳̇𝐞 𝐳 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞̨𝐠𝐧𝐞̨ 𝐩𝐨 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐢 𝐭𝐨𝐦. Jestem naprawdę ciekawa, czym autorka nas jeszcze zaskoczy i czy bohaterowie dostaną szansę, aby pokazać się z innej, dojrzalszej strony.


ᴋɪssᴇs⋆𝜗𝜚₊˚⊹♡
22 reviews
March 11, 2026
Romans nie jest moim ulubionym gatunkiem, ale byłam bardzo ciekawa tej książki, tym bardziej że nigdy wcześniej nie czytałam hokejówki.
I od razu uspokajam – dobrze się bawiłam przy Players’ Club.

Fabuła opiera się na znanych motywach, a jednak autorka rozegrała je w ciekawy sposób. Przyjemna narracja i sprawne tempo akcji sprawiły, że powieść przeczytałam w ciągu dwóch wieczorów (jak na mnie to szybko). Motyw hokeja był dość istotny w powieści, ale nie dominował jej, co według mnie jest zaletą.
Główna bohaterka staje się celem zakładu Ridga, który zobowiązał się, że poderwie dziewczynę i zdobędzie dowód ich intymnego zbliżenia. Bambi wciąż przeżywa wcześniejsze rozstanie, więc początkowo zachowuje dystans wobec kapitana. Daje się namówić na współpracę, ponieważ zależy jej na wywiadzie z kapitanem drużyny. Z czasem zaczynają się lepiej poznawać, a w końcu uczucia zwyciężają.
Ridge zdecydowanie nie należy do chłopaków, którym powinno się ufać. Pewny siebie, arogancki, zrobi wszystko, by zachować swoją reputację. Na co dzień chowa się pod maską i nie potrafi się otworzyć na bliższą relację.
Podobało mi się, że Ridge nie dostał przysłowiową „strzałą Amora” i nie oszalał z miłości, kiedy tylko zobaczył Bambi. Tak naprawdę znali się już przed zakładem, ale nie mieli zażyłych kontaktów. Ich relacja rozwijała się powoli, a mężczyzna długo wzbraniał się przed uczuciami. Widać było, że zmaga się z wewnętrznym konfliktem. Z jednej strony wciąż walczył o wygraną w zakładzie, a z drugiej coraz mocniej zależało mu na Bambi. Walczył z tymi rozmyślaniami stanowczo za długo i ostatecznie chyba pożałował swoich decyzji.

Ale nie tylko Ridge zawinił w tej historii. Bardzo ciekawie obserwowało się otoczenie głównej bohaterki. O tych zakładach wiedziało mnóstwo osób! A mimo to nikt nie odważył się powiedzieć Bambi prawdy. Łatwiej było udawać albo rzucić kilka zawoalowanych sugestii. Bambi miała prawo czuć się skrzywdzona, a nawet zdradzona i to nie tylko przez Ridga. Autorka potrafi zagrać na emocjach i pokazać jak działa ludzka znieczulica.

Ridge od początku był kreowany na bohatera, któremu trudno podjąć właściwą decyzję. Wiedziałam, czego się można po nim spodziewać. Jednak to nie on rozczarował mnie najbardziej… A kto mnie tak wkurzył? Tego już nie powiem.
I o zakończeniu też nic nie powiem, poza tym, że w zestawieniu z całą historią było dla mnie bardzo satysfakcjonujące.
Profile Image for Nikola | PageWhisper.
48 reviews1 follower
June 18, 2026
Players’ club

Boże jaka ja jestem przeszczęśliwa, że udało mi się przeczytać tą historię i poznać ją z każdej strony! Klimat, który tutaj został tworzony jest świetnie dobrany do hokeju, imprez, szkoły, podbojów i imprez.

Dominiki styl pisania jest płynny i przyjemny dla oka, dzięki temu książkę się czyta w trybie natychmiastowym. Nie ma czegoś takiego jak stop, pędzisz do mety. Wiem, że jej następne książki przypadną mi do gustu! I nie mogę się doczekać więcej jej twórczości. Jest jeszcze jedna bardzo duża zaleta pióra autorki. Potrafi zmienić zwykły tekst w morze emocji, nie są to płytkie emocje tylko głębokie, uderzające i szczere. Uwielbiam historie, które posiadają w sobie ogrom różnych odczuć.

Jeśli chodzi o fabułę to śmiało mogę powiedzieć, że nie pędzi drastycznie do przodu, płyniesz z prądem, czasami mocniejszy ten prąd a czasami lżejszy.

Ridge - facet, który dla mnie jest po prostu perfekcyjny. W sposób jaki autorka go stworzyła jest świetny. Zakład - to co musiał wygrać za wszelką cenę, mówił i robił takie rzeczy, które powinny odrzucić, ale Dominika wycisnęła z niego faceta, który ani trochę nie był odrażający. Strona za stroną obserwowałam jak zmieniają się jego uczucia, nie było pustej luki między tym. Nie należał do pustych postaci, o nie, on stał się realistyczny. Bawiłam się świetnie czytając rozdziały z nim związane czy z jego perspektywy, a jeden cytat to stał się moim ulubionym do takiego stopnia, że cały czas mam to w głowie.

Bambi - bohaterka, która zasługiwała na gwiazdę z nieba, nawet i milion, aby w końcu była naprawdę szczęśliwa, nie zasługiwała na zachowania innych ludzi w jej stronie. Delikatna, a zarazem waleczna i to sprawiło, że ją pokochałam. Lubiłam czytać jej perspektywę tym samym tworząc sobie, że siedzę w jej głowie i myślę to co ona.

Relacja głównych bohaterów, była bardzo impulsywna, szalona, namiętna, szczera i kłamliwa zarazem. Chce wiedzieć co dalej, dlatego idę czytać następną część! Za niedługo do was wrócę! A wy dajcie znać co sądzicie o tej książce!

Moja ocena 5/5
Profile Image for dobrusia.
129 reviews4 followers
February 23, 2026
Moja ocena: 3/5⭐️

współpraca reklamowa z Wydawnictwem Rebelde

Czy była to literatura wysokich lotów? Absolutnie nie. Czy mimo to spędziłam przy niej świetnie czas? Oczywiście, że tak!🩷 ‼️Mogą pojawić się spojlery‼️

„Players’ Club” to książka, której byłam ciekawa od samej zapowiedzi. Śledzimy tutaj losy Ridge’a Riversa i Bambi Jackson, studentów Uniwersytetu Dakoty Północnej. Ridge jest hokeistą i dupkiem, tak bym go opisała, bowiem jest on założycielem tytułowego Players’ Club. Ten klub polega na… zakładaniu się o zaliczanie kobiet. Trochę okej, bo dziewczyny wiedzą, że nie mają na co liczyć, ale bardziej nie okej, bo nadal nie wiedzą, że są tylko zakładem. No członkowie to słownikowe definicje bycie dupkami. Jak można się tylko domyślać, Bambi również jest obiektem zakładu Ridge’a. Muszę przyznać, że podobało mi się to, jak autorka poprowadziła wątek całego zakładu. Bohaterowie zostali ciekawie wykreowani a wewnętrzne dylematy głównego bohatera były intrygujące. Brakuje mi jednak tła do charakterów obu bohaterów. Jest wspomniane o tym, że Ridge nie miał ciekawego dzieciństwa i dlatego jest, jaki jest, ale trochę mimo wszystko brakuje mi rozwinięcia, podobnie z przeszłością Bambi. Urzekła mnie więź dziewczyny z babcią i to, że poszła w ślady staruszki. Ciekawy zabieg autorki, z pewnością dodaje trochę uroku do charakteru głównej bohaterki.

Mamy tutaj też trochę błędów takich jak literówki, brakujące wyrazy, raz magazyn plotkarski nazywa się Lux Gossip, raz Luxe Gossip. Niestety, takie błędy chyba stają się już codziennością, co jest przykre, bo rzucają się w oczy i odbierają przyjemność z czytania. Muszę przyznać, że autorka ma przyjemny warsztat pisarski, co z kolei tej przyjemności w trakcie czytania dodaje.

„Players’ Club” przeniosło mnie na chwilę do tych chwil w 2016 roku, kiedy jako czternastolatka czytałam po nocach opowiadania mnie na Wattpadzie. Chociaż jestem już raczej dorosła a mój gust czytelniczy również dojrzał, ta książka jest jedną z tych, po które warto sięgnąć. Na pewno był to mile spędzony czas, takie moje guilty pleasure🏒📝
Profile Image for Monika Kondas.
137 reviews1 follower
March 18, 2026
"Nie mia­łem za­mia­ru wku­rzać się z tak bła­he­go po­wo­du. Bam­bi Jack­son ni­g­dy nie na­le­ża­ła do mnie i ni­g­dy nie bę­dzie. Mia­łem za za­da­nie uwie­ść ją, prze­le­cieć, od­dać do­wód chło­pa­kom i o niej za­po­mnieć. Ba­nal­nie pro­ste."

Bambi po tym jak została skrzywdzona obiecała sobie, że już nigdy nie zaufa żadnemu chłopakowi ja już tym bardziej podrywaczowi. Odznacza się niezwykłą siłą, a także charakterem, który jest warty zapamiętania bo nie pozwala aby ktokolwiek nią rządził. Ridge to hokeista uwielbiający imprezy i kobiety. Właśnie z tego powodu na studiach założył Play­ers’ Club. Miejsce w którym wraz z innymi graczami wymieniali się podbojami, a także pomagali sobie w kwestiach w podrywu.

On chce wygrać zakład, a z kolei ona nie chce mieć z nim nic wspólnego. Gdy jednak ma szansę na wygraną w konkursie będzie musiała zastanowić się nad swoim postanowieniem. Bohaterowie to mieszanka wybuchowa, ale takie postacie właśnie lubię które potrafią się odgryźć i są wyszczekane.

W historii przewija się motyw hokeja jednak jest on tylko tłem. Nie sprawia to jednak, że historia jest mniej warta uwagi ponieważ skupia się w głównej mierze na relacje pomiędzy bohaterami. A tutaj tych interakcji jest naprawdę bardzo wiele przez to możemy krok po kroku patrzeć jak rozwija się pomiędzy nimi uczucie.

Kompletnie nie rozumiem przyjaźni pomiędzy Bambi a Paige. Ta druga niby jest taka pomocna i zawsze można na nią liczyć, a jednak dziewczyna nie zrobiła nic aby powiedzieć prawdę Bambie. A dobrze zdawała sobie sprawę z tego, że jej przyjaciółka po raz kolejny zostanie zraniona

"Players' Club" bo naprawdę fajna i wciągająca książka na której spędziłam miło czas. Autorka ma naprawdę lekki i przyjemny styl pisania, nie robi zbędnych opisów które by nudziły i potrafi wciągnąć czytelnika w fabułę.
Profile Image for wicha 🩷.
49 reviews
Read
June 30, 2026
Nie będę ukrywać – po tę książkę sięgnęłam głównie dla okładki oraz dlatego, że dostałam współpracę recenzencką na drugą część (wtedy niestety nie wiedziałam, że to druga). Spójrzcie tylko na tą okładkę. Róż i kolorowe strony? Brzmiało jak coś stworzonego pode mnie. Niestety, im dalej czytałam, tym bardziej czułam, że ta historia po prostu nie jest dla mnie.
Fabuła opiera się na motywie zakładu, który bardzo lubię. Jest przewidywalny, ale jeśli jest dobrze poprowadzony, potrafi naprawdę zaangażować emocjonalnie. Tutaj zabrakło mi jednak wiarygodności. Trudno było mi zrozumieć, dlaczego osoby z najbliższego otoczenia Bambi wiedziały o zakładzie i postanowiły nic jej nie powiedzieć. Takie zachowanie zwyczajnie nie miało dla mnie sensu.
Największym problemem okazał się jednak Ridge. Wiedział, przez co przeszła Bambi, a mimo to zgodził się traktować ją jak element gry. Nawet kiedy zaczął rozwijać wobec niej uczucia, nadal ukrywał prawdę i nie potrafił zrezygnować z klubu, którego cała idea opierała się na wykorzystywaniu dziewczyn. Naprawdę ciężko było mi kibicować takiemu bohaterowi, więc gratulacje dla autorki, bo, jak zawsze wspominam, trzeba mieć talent do stworzenia tak znienawidzonej postaci.
Z Bambi też nie potrafiłam się zaprzyjaźnić. Przez całą książkę słyszymy, że jest nieśmiała i grzeczna, ale jej zachowanie często zupełnie temu przeczyło. Miałam też wrażenie, że autorka zbyt często przypominała o tym, jaka jest drobna i nieśmiała, w szczególności jak "tonie" w męskich ubraniach. Po kilku razach zamiast budować jej wizerunek, zaczęło mnie to po prostu irytować. A samo imię Bambi... powiedzmy, że od początku trudno było mi traktować tę historię całkowicie serio.
Nie przekonała mnie również relacja głównych bohaterów. Zmiana nastawienia Bambi wobec Ridge'a wydała mi się zbyt szybka, a cała ich relacja była pozbawiona jakiejkolwiek chemii.
Jak na tak prostą historię, zaskoczyła mnie ilością wulgaryzmów. No i skoro jest reklamowana jako romans hokejowy, to liczyłam na... więcej hokeja. Tutaj ten motyw był raczej tłem niż czymś, co faktycznie wpływało na fabułę.
Całość przypominała mi historie, które królowały na Wattpadzie dobre dziesięć lat temu. Jeśli właśnie za takim klimatem tęsknicie i szukacie lekkiej, niewymagającej lektury, być może będziecie się dobrze bawić. Ja niestety nie odnalazłam się w tej historii i ostatecznie okazała się dla mnie sporym rozczarowaniem.
Profile Image for Books88Zone.
285 reviews3 followers
Review of advance copy received from Author
January 18, 2026
Jak doprowadzić żeby hokeista ....
[współpraca reklamowa]
Bambi ponętna dziewczyna, która przez zranienie nie czuje tego co robi swoją osobą w męskim otoczeniu.
Ridge gorący, podrywacz, założyciel Players Club, amant i lovelas.
Czy to wszystko może zadziałać?
Odkryjmy wszystkie karty, sprawdźmy czy można żałować zakładu, można zaufać i obnażyć przed sobą wszystkie kłamstwa i niedopowiedzenia, a przy tym nie utracić statusu króla szkoły i nie ucierpieć?
Gorący rewir! Ridge namierzył swój cel. Bambi. Jedyna dziewczyna, która nim gardzi, odpyskuje, a przy tym jest mega intrygująca i jakoś tak dziwnie działa przyciągająco? Jak to jest, że ten zakazany owoc okazuje się najsmaczniejszy, najbardziej odpowiedni, a przy tym taki wspierający i dający poczucie bezpieczeństwa?
Chcecie się dowiedzieć czy Bambi powinna zostawić drzwi otwarte do swojego serca? Czy to co się dzieje w jej otoczeniu i czy ludzie którzy ją otaczają nie pogrążą jej kruchej natury jeszcze bardziej? Czy waleczna kobieta jest faktycznie gruboskórna i wszystkie starania Ridge by zdobić jej serce skończą się fiaskiem?
Pokochałam za nieprzewidywalność końca, bo nie da się przewidzieć wszystkiego czym kończy się ten tom. Warto poznać historię jelonka i RR!
36 reviews
May 17, 2026
Dawno nie sięgałam po hokejówkę i wcześniej nawet nie słyszałam o tej książce, aż trafiłam na nią na stronie wydawnictwa. Najpierw zauroczyła mnie okładka, potem opis… i przepadłam.

Autorka stworzyła bardzo przyjemną historię, a duetu głównych bohaterów trudno nie polubić. Rozdziały prowadzone naprzemiennie z perspektywy dziewczyny i chłopaka, w narracji pierwszoosobowej, pozwalają dobrze wejść w ich emocje, co zdecydowanie działa na plus.

To dość przewidywalna opowieść, ale mimo to bawiłam się przy niej świetnie. Troy to typ bohatera, który potrafi doprowadzić do szału. Przez większość książki wywoływał we mnie czystą frustrację. Mam jednak zastrzeżenia do tempa, w jakim bohaterka otwiera się emocjonalnie. Przejście od „chronię swoje serce” do pełnej otwartości następuje moim zdaniem zbyt szybko. Zabrakło mi też głębszego budowania więzi między nimi oraz większego wglądu w ich przeszłość - głównie historii o rodzinie.

Liczę, że drugi tom rozwinie te wątki. Mimo, że zakończenia można się domyślić (nawet opis to sugeruje), finał i tak zrobił na mnie duże wrażenie, poczułam jakby ktoś strzelił mi prosto w serce. Polecam! To lekka, wciągająca lektura, przy której łatwo się zatracić.
Profile Image for IsiaReads.
67 reviews
May 24, 2026
Ta książka zrobiła dokładnie to czego potrzebowałam. Wycisnęła ze mnie potok łez. Biedna Bambi… to co zrobił jej Ridge, wszyscy jego kumple, jej przyjaciółka to jedno z gorszych świństw jakie mogą spotkać młodą dziewczynę. Wszyscy wiedzieli, nikt nie powiedział. To że w czymś nie uczestniczysz jeszcze nie robi z ciebie dobrego człowieka. Prawda jest taka że jedyną odpowiednią rzeczą do zrobienia w tej sytuacji było powiedzenie Bambi prawdy. Przecież nawet mogła udawać że nie wie byle tylko minęły 2 miesiące i z głowy. Prawda jest taka że była otoczona mnóstwem ludzi którzy darzyli ją sympatią, ale nikt nie był wobec niej lojalny.
Przykro mi to mówić ale Ridge to jeden wielki red flag. I nic go nie usprawiedliwia. Jego zachowanie, myśli, czyny- wszystko to potwierdzało że jest beznadziejnym człowiekiem. A to że czuł wyrzuty sumienia nie poprawia jego sytuacji, tylko sprawia że zostało mu choć odrobinę człowieczeństwa i przyzwoitości. Przez to prawdę mówiąc, nie traktuje tej książki jako romans, bardziej po prostu jako obyczajówkę o relacjach, które są toksyczne. Przestroga dla ludzi, że pod płaszczykiem uśmiechu i troski każdy myśli tylko o swoim tyłku.
Profile Image for Dominika ✨Gossipshelf✨.
18 reviews1 follower
February 16, 2026
Jako fanka hokeja miałam spore wymagania i choć sport jest tu raczej tłem dla zakładów w tytularnym klubie, to historia totalnie mnie wciągnęła. Bardzo podobał mi się zabieg z prologiem, bo od początku wiemy, jak to się skończy, ale śledzenie drogi Ridge’a i Bambi to czysta przyjemność. On, kreowany na zepsutego i oschłego, w rzeczywistości okazuje się mocno zagubiony, co świetnie pokazuje podwójna perspektywa.

Ich relacja to klasyczne hate-love, które rozwija się powoli, by w końcu uderzyć z pełną siłą. Zakończenie mocno mnie zaskoczyło, bo zachowanie Bambi było nieoczywiste i pokazało, jak silną jest bohaterką mimo całego zła, które ją spotkało. Do tego dochodzi obłędne wydanie, te nasycone kolory i okładka, na której jest lód, a nie palma, jak niektórym się wydaje. To po prostu bardzo życiowy, wciągający romans z twistem i dawką zdrowego cringu. Polecam, choć przygotujcie się na nadszarpnięte nerwy.

Dłuższą recenzje umieściłam na swoim profilu: GossipShelf

[Współpraca reklamowa/patronat medialny]
Profile Image for julkaoksiazkach.
717 reviews13 followers
February 26, 2026
kompletnie nie widziałam czego się spodziewać to tej pozycji, jednak sam opis bardzo mnie zaciekawił i skłonił po sięgniecie po tę pozycje, sam zamysł na fabułe był bardzo fajny, ale wykonanie trochę nie podeszło mi do gustu i trochę się na tej książce zawiodłam:(

styl pisania autorki był nawet fajny, chociaż z początku miałam problem z wkręceniem się w czytanie, z każdym kolejnym rozdziałem już było lepiej i każdy kolejny rozdział był ciekawszy. sam motyw zakładu jest dość popularnych, choć może nie w takim sensie, jak mieliśmy tutaj, bo z perspektywy jego wiedzielismy, że jest ten zakład. sama fabuła miała swoje lepsze i gorsze momenty i mimo tych gorszych to sama końcówka była na tyle angażująca, że jak pojawi się drugi tom to z pewnością po niego sięgne.

kreacja bohaterów nie do końca przypadła mi do gustu, Bambi miała coś w sobie, i w jakimś stopniu miała moją sympatię ale Ridge'a nie potrafilam polubić. ich relacja też jakoś mi się nie podobała, choc już przy końcówce było lepiej, a sama byłam ciekawa jak potoczą się ich losy w drugim tomie.
Profile Image for Weronika.
45 reviews2 followers
January 29, 2026
Wciągnęłam się bardzo w tą historię i naprawdę mi się spodobała. Jedyne co to zdenerwowało mnie jak postąpił Ridge względem Bambi. Mam nadzieję że w 2 tomie odkupi swoje winy. Niby od początku można było się domyśleć jak się skończy ale i tak bolało mnie to zakończenie. Czekam na kontynuację.
Profile Image for Agnieszka.
137 reviews2 followers
January 26, 2026
Naciągane 3 gwiazdki, ale kolejną część sobie odpuszczę
Profile Image for Nati | koniecznieksiazki.
327 reviews2 followers
Review of advance copy received from Publisher
February 6, 2026
Dziś chciałbym sam przedstawić najbardziej różową książkę w mojej kolekcji. 🥰
Ridge Rivers jest uznawany za osobę godną naśladowania, jednak w rzeczywistości ciąży na nim pozycja zwycięscy. Przez jeden zakład drogi Ridge’a splatają się z Bambi Jackson, która leczy złamane serce po jej byłym chłopaku. Dla obojga relacja ta zaczyna być co raz głębsza, a kiedy prawda musi wyjść na jaw, okazuje się, że uczucie między nimi było najprawdziwsze. Im mocniej chłopak próbuje, tym mocniej wpada w sidła, których nie przewidział.

Na samym początku chce podziękować @domkaautorka, że dała mi możliwość poznania tej historii i objęcia jej patronatem. Podczas czytania byłam w milionach różnych emocji. Uwielbiałam patrzeć jak Ridge poznaje Bambi i zaczyna mięknąć. Dosłownie rozpływałam się, kiedy jego twarda skorupa pękała. I do teraz pamiętam jak siedziałam w pociągu w drodze do domu i czytałam o ich randce. Moment ten, w którym Ridge aż oniemiał z wrażenia na jej widok, był momentem w którym przepadłam. Prawie piszczałam tam 😂

Totalnie ta książka kupiła mnie nie tylko świetnie wykreowanymi bohaterami, ale także dawała mi vibe moich ulubionych komedii romantycznych z lat 90 na przykład „Cała ona” 😩🩷 To wszystko bardzo do mnie przemówiło.

Kocham kiedy książki sprawiają, że szczerze się jak głupia do sera, i tu tak było. Choć Ridge to taki typ podrywacza, to zobaczyłam w nim tą zmianę względem Bambi. Z niecierpliwością czekam na drugi tom, bo wiem, że Ridge jeszcze odkupi swoje winy 😂

Książka ta bardzo rozgrzała moje serce i sprawiła mi dużo przyjemności i rozrywki. Bardzo wam polecam 🩷🫶🏻 [ współpraca reklamowa | patronat medialny ]
Displaying 1 - 28 of 28 reviews