Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Olga budzi się w ciemnym, nieznanym jej pomieszczeniu. Z przerażeniem odkrywa, że jej ręce i nogi zostały związane, usta zaś zaklejone taśmą. Udaje się jej jednak uciec i ściągnąć na miejsce grupę dochodzeniowo-śledczą. Szybko odkrywają, że w ogrodzie domu, w którym Balicka była przetrzymywana, ktoś zakopał ciała dwóch kobiet. Podejrzenia padają na Miestwina Pomorskiego, jednak agenci CBŚP twierdzą, że mężczyzna nie mógł tego zrobić, ponieważ cały czas przebywał na Pomorzu. Olga nie chce w to uwierzyć. Jest przekonana, że to właśnie Pomorski dotkliwie ją pobił i porwał.

Dwunastoletni Tobiasz Kowal trafia do domu dziecka. Jego dotychczasowe dzieciństwo skończyło się w chwili, kiedy ojciec odebrał życie mamie chłopca. W placówce opiekuńczej doświadcza okrutnej przemocy, która położy się cieniem nie tylko na jego dalszych losach, ale i życiu bliskich mu osób.

W Jeleniej Górze rozpoczyna się skomplikowane śledztwo w sprawie zabójstwa dwóch młodych kobiet. Wstępne hipotezy zostają jednak obalone, kiedy zostaje zamordowana mieszkanka domu seniora, a sposób związania rąk oraz taśma na ustach pozwalają przypuszczać, że to ten sam sprawca, który uprowadził Olgę.

Co łączy te ofiary? Czy Maria Łagowska, która zaginęła w dniu porwania Olgi, a później sama skontaktowała się z policją, ma coś na sumieniu? Czy Paula, córka dorosłego już Tobiasza, zmieni jego postrzeganie świata? I najważniejsze: czy zło dziedziczy się w genach?

Na te pytania odpowie komisarz Olga Balicka, kiedy zakończy swoje najtrudniejsze i najbardziej wielowątkowe śledztwo w karierze… Wiemy, że na nie czekaliście!

352 pages, Paperback

First published January 28, 2026

30 people are currently reading
58 people want to read

About the author

Katarzyna Wolwowicz

23 books77 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
90 (23%)
4 stars
153 (39%)
3 stars
110 (28%)
2 stars
30 (7%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 50 reviews
Profile Image for Logana.
544 reviews13 followers
January 31, 2026
Mam wrażenie zmęczenia materiału. Wątek kryminalny ciekawy, ale przewidywalny i nie do końca dopracowany. Autorka nie wychodzi poza utarte schematy. Antagonista, który pojawił się w poprzedniej części, najnormalniej w świecie został zlikwidowany. Wątek obyczajowy nudny. Olga stała się jeszcze bardziej małostkowa, złośliwa i mściwa. Miałam nadzieję, że Olga Balicka przejdzie w tym tomie na literacką emeryturę, ale zapowiada się kolejny tom.
Profile Image for Paulina.
362 reviews6 followers
February 19, 2026
To było bardzo, bardzo kiepskie, powtarzalne i męczące. Zagadka stereotypowa, bohaterowie coraz bardziej irytujący, a dziury fabularne wybitnie rażące xd

1,5/5*
Profile Image for Olga.
248 reviews13 followers
February 5, 2026
Kończ autorko, bo niebawem nie będzie czego zbierać. Jesteśmy jakoś na 14. sezonie csi pod kątem poziomu i moja imienniczka, a główna bohaterka serii, staje się absolutnie okropna baba
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
967 reviews20 followers
February 2, 2026
Seria kryminalna z komisarz Olgą Balicką autorstwa Katarzyny Wolwowicz to jeden z tych cykli, na które kolejne tomy czekam z nieukrywaną niecierpliwością. Autorka nie pisze „lekkich” kryminałów, czego najlepszym dowodem jest „Gen zła” — jedenasty tom serii. Jej styl jest surowy i bezkompromisowy, a jednocześnie pełen empatii wobec ofiar. Wolwowicz umiejętnie balansuje między warstwą sensacyjną a psychologiczną, a postać Olgi Balickiej — silnej, lecz niepozbawionej słabości — przez lata zyskała autentyczną głębię. W poprzednich częściach śledziliśmy nie tylko kolejne śledztwa, lecz także osobiste zmagania bohaterki: jej traumy, relacje i moralne dylematy. „Gen zła” brutalnie wdziera się w ten świat, uderzając bezpośrednio w samą Olgę.

Olga Balicka budzi się związana, zakneblowana i pobita w obcym, ciemnym miejscu. Ucieczka, która graniczy z cudem, uruchamia lawinę wydarzeń. Na posesji, gdzie była przetrzymywana, policja odkrywa ciała dwóch zamordowanych kobiet.
Od początku Olga podejrzewa Miestwina Pomorskiego, którego uważa za swojego oprawcę. Problem w tym, że według CBŚP mężczyzna w czasie porwania przebywał setki kilometrów dalej. Balicka nie wierzy w jego alibi i jest przekonana, że to on ją porwał i skatował.
Równolegle poznajemy historię dwunastoletniego Tobiasza Kowala, który po zamordowaniu matki przez ojca trafia do domu dziecka — miejsca pełnego przemocy i upokorzeń.
Śledztwo w Jeleniej Górze komplikuje się, gdy ginie kolejna kobieta, mieszkanka domu seniora. Sposób skrępowania ciała i użyta taśma wskazują na związek z porwaniem Olgi, a policja zaczyna podejrzewać, że wszystkie zbrodnie są ze sobą powiązane, choć motyw pozostaje niejasny.

„Gen zła” to kryminał, który zdecydowanie wykracza poza schematy gatunku. Katarzyna Wolwowicz nie oszczędza ani swoich bohaterów, ani czytelnika, konsekwentnie prowadzi przez historię, która angażuje nie tylko fabularnie, ale także emocjonalnie i intelektualnie. Już od pierwszych stron towarzyszył mi narastający niepokój — duszny, lepki, trudny do zignorowania — który nie opuszczał mnie aż do samego finału.
Autorka prowadzi narrację wielotorowo, stopniowo odsłaniając przeszłe wydarzenia i zmuszając odbiorcę do ciągłego przewartościowywania tego, co wydawało się oczywiste. Z każdą kolejną stroną teraźniejsze zbrodnie nabierają nowego znaczenia, a centralnym pytaniem powieści staje się to, czy zło jest konsekwencją wyborów, traum i zaniedbań, czy może — jak sugeruje tytuł — czymś, co można odziedziczyć. Wolwowicz odważnie dotyka kwestii wpływu genów, środowiska i przemocy na ludzkie decyzje, ale nie serwuje prostych tez. Zostawia czytelnika z niepokojącą przestrzenią do własnych refleksji.
To bez wątpienia najmocniejszy i najbardziej przytłaczający tom serii, jaki do tej pory czytałam. Ogromne wrażenie robi warstwa psychologiczna powieści oraz konsekwentnie budowana atmosfera zagrożenia. Historia Tobiasza jest wstrząsająca — opowiedziana z dużą wrażliwością i wyczuciem. Autorka pokazuje, jak przemoc i brak poczucia bezpieczeństwa w dzieciństwie potrafią naznaczyć całe dorosłe życie oraz jak cienka i krucha bywa granica między ofiarą a sprawcą. Jednocześnie nie usprawiedliwia zła, nie upraszcza, nie ucieka w sensację. Trudne tematy zostają tu potraktowane z powagą i szacunkiem.
Fabuła jest spójna, dynamiczna i precyzyjnie skonstruowana, a zakończenie — mocne, gorzkie i długo pozostające w pamięci. Równie wyrazista jest postać Olgi Balickiej, która w tym tomie ukazana zostaje w wyjątkowo ludzkim świetle. Zraniona, zagubiona, momentami impulsywna, ale nieustępliwa w dążeniu do prawdy. Jej osobiste zaangażowanie w sprawę nadaje historii autentyczności i emocjonalnej głębi. Czułam jej strach, frustrację i gniew — i właśnie to sprawiło, że jeszcze mocniej kibicowałam jej w śledztwie.
Finał… nie zdradzając szczegółów — jest nieoczywisty i zmusza do zatrzymania się na chwilę po zamknięciu książki. „Gen zła” nie jest jedynie opowieścią o zbrodni. To kryminał, który stawia trudne pytania o odpowiedzialność, dziedziczenie traum i granice ludzkiej moralności.
„Gen zła” to jeden z najmocniejszych tomów serii z Olgą Balicką i świetny przykład dojrzałego, ambitnego kryminału. Jeśli ktoś dotarł już do jedenastej części — będzie usatysfakcjonowany. A jeśli dopiero planuje rozpocząć przygodę z tym cyklem… zdecydowanie warto, choć trzeba przygotować się na emocjonalnie wymagającą lekturę.
Profile Image for Marta.
3 reviews
Review of advance copy
January 19, 2026
Z wielkim bólem i żalem muszę stwierdzić, że to nie była dobra książka. Nie mogłam się jej doczekać od momentu skończenia "Fali" - w końcu nie każda historia kończy się tak spektakularnym porwaniem. Naprawdę chciałam się dowiedzieć, co się stanie z Olgą, więc z niecierpliwością obserwowałam profil autorki i czekałam na informację o kolejnym tomie.

I tu pierwsze rozczarowanie - autorka wszystko nam wyjawiła w opisie, więc całe napięcie, które zostało zbudowane pod koniec "Fali", uszło dramatycznie szybko. Mimo to, z dość dużym entuzjazmem przyjęłam fakt, że będę mogła poznać tę historię przedpremierowo i to za sprawą głosu genialnego Filipa Kosiora.

Niestety tylko pan Filip utrzymał mistrzowski poziom. Autorka już wcześniej stosowała zabieg polegający na tym, że wiele historii nam opowiada dialogami bohaterów, często przenosimy się do przyszłości i ktoś referuje, co się stało, jak skończyło się śledztwo, etc. To było denerwujące, jednak dało się przymknąć oko. W tym tomie to poszło za daleko. Mam wrażenie, jakby znaczna część rozdziałów gdzieś się zgubiła, więc Olga nam je szybko zreferowała w siermiężnie długiej rozmowie z Kasią Sarnecką. I już, koniec.

W "Genie zła" sprawa, którą ma rozwiązać Olga z zespołem, jest ciekawa, przerażająca i wielowątkowa - można tu było rozwinąć kawałek naprawdę dobrego kryminału z mocnym psychologicznym tłem. Pozostał tylko niesmak po zmarnowanym potencjale dobrze zapowiadającej się historii.

Chciałabym dostać od autorki książkę, która będzie zdecydowanie dłuższa - tak wielowątkowe intrygi wymagają większej ilości stron. Wtedy można by też więcej czasu poświęcić na stan psychiczny Olgi, który z tomu na tom wybija się, ale się nie przebija, a ewidentnie prosi o więcej atencji. Pozostawienie tego tematu na takim powierzchniowym poziomie będzie dużym rozczarowaniem.
Profile Image for Czytnikowo.
69 reviews7 followers
February 12, 2026
//update o treść jednego z komentarzy do innej opinii//
Od 2-3 tomów serii autorka tylko przeskakuje po wątkach, skraca te wielce traumatyczne historie antagonistów do 1-2 zdań, które po przeczytaniu znacznie mocniejszych thrillerów nie robią już na czytelniku wrażenia. Natomiast dość mocno zarysowuje się narracja, w której autorka chce zrobić z Balickiej kobietę nie do zajechania, która co chwilę wpada w śmiertelne tarapaty, z których wychodzi obronną ręką, a wszyscy wokół niej albo giną, albo nie radzą sobie z pojedynczymi problemami (patrz postać Jarka czy komendanta) i oczywiście to Olga jak superbohaterów musi ratować ich z opresji.

Podobnie postać Kornela została zepchnięta na drugi tor - postać, która we wcześniejszych tomach kreowała swoją historię, teraz została stłamszona do poziomu opiekunki dziecka (bo Balicka musi jechać ratować świat) czy męża będącego pod pantoflem żony, która krzyknie „Kornel, tydzień bez seksu" i ten przestaje dyskutować i wyrażać swoje zdanie. Olga Balicka zaczyna być kreowana na Lutę Karabinę od Piotrowskiego, a to wcale niejest dobry kierunek.

11 tom przygód komisarz Olgi Balickiej czyta się podobnie jakbym oglądał kolejny odcinek Trudnych Spraw czy jakiegoś serialu policyjnego, ale pokroju Policjantów i Policjantek. Śmieszne perypetie życiowe przecinają się z ludzkimi dramatami, a sprawy prywatne mieszają z podkolorowaną i przesadzoną pracą śledczego, ale tak jak pisałem przy okazji poprzedniego tomu to już pomału zaczyna być nużące.

Ot znowu kolejna kryminalna zagadka, komisarz Balicka na tropie i jak zwykle w niebezpieczeństwie prze do przodu przez w teorii zagmatwane śledztwa, które teraz znacznie szybciej sugerują rozwiązanie zagadki. No, ale zespół śledczych zawsze coś przegapi, nie połączy kropek i zawsze coś się przeciągnie, coś wprowadzi zamieszanie czy drugie dno. Oczywiście to powinno cieszyć, ale nie wiem. Jakoś mam mieszane uczucia - czytam, fajnie się bawię, ale mam wrażenie, że to już nie to samo co na początku przygody z Olgą. Teraz do każdego tomu siada się z przeczuciem, że nawet jak spadnie bomba atomowa to Olga przypadkiem znajdzie się w schronie, przeżyje katastrofę a potem jeszcze na zgliszcza komendy doprowadzi podejrzanego (o ile jej asystenci przeżyją i podsuną jej odpowiednie tropy i nie pokłóci się z mężem..)

A może to po prostu zbytnie zmęczenie? Może wydarzy odłożyć się na jakiś czas i wrócić jak pojawią się kolejne 3-4 tony?
Profile Image for KsiazkiUwielbiam.
58 reviews1 follower
February 6, 2026
"Miała wrażenie, że zaliczyła ciężki i długi dzień, chociaż przecież nie wydarzyło się nic aż tak ekstremalnego, ale po chwili naszła ją refleksja, że to nie do końca prawda. Rzeczy, które dotykają nas psychicznie, są przecież dużo trudniejsze niż te, które ranią nasze ciała."

Lubicie obserwować jak zmienia się osobowość bohaterów wraz z kolejną częścią serii?
Seria z komisarz Olgą Balicką to jedenaście tomów zagadek kryminalnych, które nie raz stanowiły ogromne wyzwanie dla całego zespołu Balickiej. Bywało, że sprawy te dotykały także prywatnych swer śledczych, co pozwalało poznać ich nieco bliżej. "Gen zła" nawiązuje do poprzedniej części, lecz szybko okazuje się, że niekoniecznie to o czym Olga jest przekonana, ma rację bytu. Przyznam, że jej upór co do swoich racji zaczął mnie dość mocno irytować. Jej dotąd otwarty umysł i obiektywizm gdzieś po drodze osłabł sprawiając, że Balicka z jednej strony uparcie trzymała się swojej tezy, by za chwilę patrzeć podejrzanie na nowego kolegę w pracy. Tutaj jednak w grę wchodzi intuicja i myślę, że właśnie nią powinna się dobra śledczą kierować.

"Gen zła" to jedna z bardziej trudnych tematycznie książek. Historia sięga przeszłości pełnej przemocy, nadużyc w domu dziecka i pokazuje jak wielkie ma to konsekwencje w przyszłości. Przemoc staje się powielanym wzorcem, którego przełamanie może stać się niemożliwe. Autorka porusza tutaj tematy nadużyc se*lnych wobec małoletnich, pokazuje ohydny proceder tresowania ofiary, ubezwłasnowolnienia jej, pokazuje także, że okrucieństwo może być także cechą osobowości, czymś co dziedziczymy, czymś czego nie można zatrzymać. Emocjonalnie bardzo trudna książka, pod względem zagadki kryminalnej niezbyt skomplikowana, ale dająca wiele czytelniczej satysfakcji. Jestem na tak. 🖤

Współpraca recenzencka @wydawnictwo_zwierciadlo
@katarzyna_wolwowicz_pisarka

#olgabalicka #genzła #zagadkakryminalna #śledztwo #polskikryminał
Profile Image for Aleksandra Ramel-Swebocka.
52 reviews
February 5, 2026
3,5- nawet ciekawa fabuła, szczególnie na tle poprzednich części, ale zakończenia mimo ze miało być „skomplikowane” dość łatwo sie domyślić.
Szkoda natomiast, ze głowy czarny charakter z poprzedniej części jest tu ledwie wspomnieniem i tak naprawdę nic nie wnosi, a z ostatniego rozdziału poprzedniej książki wydawało sie ze na tym będzie sie opierała książka.
Na koniec- watek Marii idiotyczny, mało wiarygodny, czuć jakby autorka bardzo chciała go skończyć byle jak, byleby się skończył.
This entire review has been hidden because of spoilers.
66 reviews1 follower
February 6, 2026
Pierwsze części były tak dobre że będę tę serię czytać do końca ale niestety z coraz większym rozczarowaniem i niesmakiem. Kornel zbyt idealny, Olga zbyt mściwa. Zakończenie streszczone czytelnikom w słaby sposób, już lepsza byłaby forma np protokołu z zeznania Daniela. Sprawa kryminalna też nie była najciekawsza
Profile Image for Sara.
47 reviews
March 20, 2026
Kiedyś lubiłam postać Olgi Balickiej, dzisiaj staram się Ją ignorować i skupiać na wątku kryminalnym. Te ciągłe złośliwości, egoistyczne zapędy i wiecznie tupanie nogami jest zwyczajnie męczące.
Profile Image for Anna.
28 reviews
February 1, 2026
Mam słabość do tej serii, gdy tylko widzę nową część lecę jak szalona.
Ogólnie mi się podobało, ale czuć że było słabiej. Całe śledztwo przekombinowane, a wątek rozpoczęty w poprzednim tomie rozwiązany na dosłownie 2 ostatnich stronach. I tyle? Duży niedosyt. Nasi główni bohaterowie też jacyś dziwni. Z pewnością czekam na kolejny tom i rzucę się na niego jak na poprzednie, ale mam nadzieję, że będzie ciut lepiej
5 reviews
February 16, 2026
Ogromnie się ucieszyłam, że dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zwierciadło mogłam przeczytać jedenasty tom mojej ukochanej serii z komisarz Olgą Balicką. Za każdym razem, gdy sięgam po kolejną część, mam wrażenie, że wracam do swoich ludzi. Olga, Kornel, Oliwia, Mirek, Kasia Sarcecka – oni towarzyszą mi już od tylu tomów, że czuję się, jakbym odwiedzała przyjaciół i słuchała, co wydarzyło się w ich życiu.
„Gen zła” zaczyna się mocno i bez ostrzeżenia. Olga budzi się w ciemnym pomieszczeniu – związana, pobita, zdezorientowana. Od pierwszych stron towarzyszy napięcie i poczucie zagrożenia. Udaje jej się wydostać, ale to dopiero początek dramatycznych wydarzeń. Na posesji zostają odkryte ciała dwóch kobiet. Olga jest przekonana, że stoi za tym Miestwin Pomorski – mężczyzna, którego widziała tuż przed utratą przytomności. Problem w tym, że wszystko wskazuje na to, iż ma alibi.
Wkrótce pojawiają się kolejne ofiary, w tym osoby starsze, a sposób działania sprawcy sugeruje, że wszystkie zbrodnie mogą mieć wspólny mianownik. Do zespołu dołącza Daniel Moskal. Od początku, podobnie jak Olga, miałam co do niego duże wątpliwości – coś było nie do końca jasne. I właśnie ta intuicja Olgi, jej wewnętrzne przeczucie, mimo że podważane przez innych, po raz kolejny okazuje się niezwykle istotne.
Równolegle poznajemy historię dwóch chłopców, którzy jako dzieci byli świadkami tego, jak ich ojciec zamordował matkę. Trafiają do domu dziecka. Ich drogi się rozchodzą. Jeden zdaje się powielać schemat przemocy, drugi próbuje funkcjonować inaczej. I tutaj pojawia się najważniejsze pytanie tej książki – czy zło się dziedziczy? Czy mamy je zapisane w genach? Czy może to trauma, przemoc i doświadczenia stopniowo budują w człowieku mrok?
Autorka prowadzi tę historię w dwóch płaszczyznach czasowych – przeszłości i teraźniejszości. Obie przeplatają się ze sobą w bardzo naturalny sposób i świetnie się uzupełniają. Wydarzenia z przeszłości stopniowo rzucają nowe światło na to, co dzieje się obecnie, budując napięcie i sprawiając, że czytelnik z każdą stroną coraz mocniej angażuje się w historię. Dzięki temu książkę czyta się niezwykle lekko i płynnie – mimo trudnej, momentami bolesnej tematyki.
Styl autorki jest bardzo przystępny, a jednocześnie sugestywny. Narracja jest dynamiczna, wszystko pozostaje spójne, a akcja rozwija się w takim tempie, że w książkę bardzo szybko się wczytuje i trudno ją odłożyć.
Ta historia nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Pokazuje, że dzieciństwo ma ogromne znaczenie. Że przemoc domowa zostawia ślad na całe życie. Że krzywda nie znika tylko dlatego, że minęły lata. Krzywdzenie słabszych, czy to dziecka, czy zwierzęcia, pokazuje, jak bardzo zdeformowana potrafi być ludzka psychika.
Bardzo mocno wybrzmiewa tu też temat depresji i wewnętrznych demonów, szczególnie w wątku doktora Białego. Autorka pokazuje, że obok nas mogą żyć ludzie, którzy z zewnątrz wydają się poukładani, a w środku walczą z ogromnym cierpieniem. I to jest dla mnie niezwykle ważne – ta książka nie tylko opowiada o zbrodni, ale zwraca uwagę na to, żebyśmy byli uważni na to, co dzieje się wokół nas. Na przemoc w rodzinie. Na sygnały, które często są ignorowane. Na ludzi, którzy milczą, choć bardzo potrzebują pomocy.
To nie jest tylko kryminał o ściganiu sprawcy. To opowieść o konsekwencjach przemocy, o tym, jak brak reakcji otoczenia może prowadzić do tragedii. Autorka wyraźnie pokazuje, że obojętność bywa współwinna. Że czasem wystarczy jedno zainteresowanie, jedna rozmowa, żeby przerwać spiralę zła.
Olga w tym tomie jest dojrzalsza, bardziej ostrożna, ale też silniejsza. Widać, że przeszła wiele. Jest nieufna, wsłuchuje się w siebie i mimo sprzeciwu innych pozostaje wierna swoim przekonaniom. I właśnie ta jej konsekwencja sprawia, że tak bardzo ją cenię.
„Gen zła” to historia brutalna, momentami bardzo trudna, ale potrzebna. Porusza temat przemocy fizycznej i psychicznej, traumy, samotności, lęku. Pokazuje, że zło nie zawsze jest czarno-białe i że jego źródło bywa znacznie bardziej skomplikowane, niż chcielibyśmy przyznać.
Czy zło się dziedziczy?
Czy rodzi się w człowieku z biegiem lat?
Czy można je zatrzymać, jeśli odpowiednio wcześnie zareagujemy?
Po tej książce długo o tym myślałam. I właśnie za to tak cenię tę serię – że oprócz emocji i świetnie poprowadzonej intrygi zostawia mnie z pytaniami, które nie dają spokoju.
Ten tom bardzo mnie poruszył. I utwierdził w przekonaniu, że to jedna z tych serii, z którymi nie chce się rozstawać.
Profile Image for zaczytaj_chwile.
79 reviews
February 18, 2026
„Gen zła” to kryminał, który nie pozwala czytać spokojnie. To historia, w której każda odpowiedź rodzi kolejne pytania, a każdy trop okazuje się częścią większego, mrocznego labiryntu.

Porwanie Olgi Balickiej z domu Marii uruchamia lawinę zdarzeń, których nikt nie był w stanie przewidzieć. Olga wprawdzie zdołała się uwolnić, lecz zniknięcie Marii oraz odnalezione zwłoki kobiet nieopodal miejsca porwania otwierają spiralę niedorzecznych – przynajmniej z pozoru – powiązań. Do tego dochodzą zamordowani seniorzy. Czy wszystkie ofiary łączy wspólny mianownik? Czy za zbrodniami stoi jeden sprawca? Pytania kłębią się nie tylko w głowach śledczych, ale i czytelnika.

Autorka prowadzi nas w dwie perspektywy. Z jednej strony obserwujemy intensywne śledztwo zespołu Balickiej, z drugiej – poznajemy dzieciństwo Tobiasza. Jego wspomnienia z sierocińca są przytłaczające, pełne krzywdy i przemocy. Jednak choć przeszłość tłumaczy wiele, nie daje rozgrzeszenia dla nikczemnych czynów dorosłego mężczyzny. Kim naprawdę jest Tobiasz? Ofiarą systemu czy potworem z wyboru?

Intrygująca jest zmiana w ocenie Marii przez Olgę, która ma swoje podejrzenia w siatce jej kłamstw. Olga zmienia swoje nastawienie względem niektórych osób – zdeterminowana, ukrywa przypuszczenia póki ich nie sprawdzi. Zniknięcie Marii oraz niszczący ból, który przeżywa Jarosław Biały, nadają sprawie osobisty wymiar. To już nie tylko formalność, lecz walka z czasem i własnymi emocjami.

Pojawienie się nowego śledczego – Daniela – wprowadza niepokój. Jego pewność siebie i stanowczość wydają się zbyt dojrzałe jak na młodego policjanta. Współpracownicy zaczynają dostrzegać w nim cechy, które włączają alarm. Czy Daniel to wilk w owczej skórze? Jaki związek ma on z Pomorskim?

Nieufność Olgi wobec nowego członka zespołu wydaje się uzasadniona – jej instynkt łowcy rzadko zawodzi. A Olga ma instynkt bezbłędny i żaden morderca nie ukryje się przed nią na długo. Nawet jeśli inni powątpiewają w jej przeczucia, ona pozostaje przy swoim. W cieniu śledztwa Kornel podejmuje własne działania, w których uruchamia dawne znajomości i kontakty, by zapewnić bezpieczeństwo najbliższym. Z kim i w jakim celu spotyka się po kryjomu? Jaką rolę w tej układance odgrywa Maria? Po czyjej stronie tak naprawdę stoi?

Autorka mistrzowsko splata motywy straty rodziców, molestowania w sierocińcu, prostytucji, sutenerstwa, manipulacji i samotności. Pokazuje, jak ogromny bałagan musi panować w głowie człowieka, który latami znęca się nad żoną i pielęgnuje w sobie zemstę za krzywdy dzieciństwa. To kryminał, który nie tylko trzyma w napięciu, ale też zmusza do refleksji nad źródłem zła – czy naprawdę jest ono zapisane w genach?

Dynamiczna akcja, znakomite relacje między bohaterami i realizm zdarzeń sprawiają, że napięcie momentami odbiera oddech. Finał to precyzyjnie skonstruowana eksplozja wcześniej rozsianych znaków i tropów. Nic nie dzieje się przypadkiem. Książka jest genialną rozrywką kryminalną – mroczna, zagadkowa, emocjonalna.
Już teraz niecierpliwie czekam na kolejne śledztwa Olgi Balickiej.
Profile Image for peninia_czyta.
14 reviews
February 18, 2026
Zawsze gdy sięgam po powieść Katarzyny Wolwowicz mam wrażenie, że rzeczywistość lekko się rozmywa. Obiecuję sobie, że to tylko kilka stron…krótka chwila z książka przed snem.
A potem podnoszę wzrok i widzę, że noc zdążyła już na dobre rozgościć się za oknem a cisza w domu staje się niemal przeszywając ciało. Nie potrafię przerwać w połowie rozdziału bo wiem ,ż eta historia i tak nie pozwoli mi zasnąć.
Muszę poznać finał. Musze wiedzieć.

Powrót do świata Olgi Balickiej okazała się intensywniejszy, niż się spodziewałam.
Od pierwszych stron historia uderza z pełną siłą i nie daje wytchnienia.
Czytelnik razem z Olgą budzi się w ciemności, w bólu i dezorientacji. Związana, poturbowana, uwięziona w obcym miejscu, musi najpierw opanować strach, by w ogóle móc myśleć o ratunku. Każda sekunda ciąży, każda myśl jest walką o przetrwanie.

Kiedy w końcu udaje się jej wyrwać i uciec, napięcie wcale nie opada. Na terenie posesji, w której była więziona, zostają odnalezione ciała dwóch kobiet. Zamiast ulgi pojawia się jeszcze większy niepokój bo to oznacza, że sprawa ma znacznie mroczniejsze tło.

Podejrzenia szybko padają na Miestwina Pomorskiego. Wszystko zdaje się do niego prowadzić, jednak mężczyzna posiada niepodważalne alibi. Śledztwo zaczyna się komplikować

Wkrótce pojawiają się kolejne ofiary …

Równolegle śledzimy losy dwóch braci, którzy jako dzieci byli świadkami morderstwa matki przez ich ojca. Po tym wydarzeniu trafiają do domu dziecka, a ich drogi z czasem całkowicie się rozchodzą. Jeden zdaje się podążać ścieżką naznaczoną przemocą, drugi za wszelką cenę próbuje wyrwać się z cienia przeszłości…

Czy zło jest wrodzone…a może rodzi się z doświadczenia?

Po raz kolejny autorka prowadzi czytelnika w mrok, który przenika aż pod skórę.
Z niezwykła precyzją buduje napięcie, sprawiając, że od pierwszych stron zanurzamy się w duszną, niepokojącą atmosferę. Nie ma tu miejsca na wytchnienie bo każde zdanie jest tu zapowiedzią czegoś większego…a każde słowo waży więcej, niż się z początku wydaje. Jakby samo zło stało gdzieś obok i w milczeniu przyglądało się wydarzeniom.
A to zło nie ma tu jednej twarzy. Nie wybucha gwałtownie, nie krzyczy.
Dojrzewa powoli w ciszy, w przemilczeniach, w niezaleczonych ranach z przeszłości, w historiach, które zbyt długo pozostawały. Uświadamia, jak silnie pierwsze lata życia kształtują człowiek. …jak domowa przemoc odciska piętno. Którego nie sposób łatwo wymazać a doznane krzywdy nie rozpływają się w raz z upływem czasu.

Potrafią wraca i wpływać na przyszłość…

Z całego serca polecam Wam zaszyć się w fotelu z tym kryminałem. Gwarantuję…nie wypuścicie tej książki z rąk aż do ostatniego zdania.
Profile Image for Nina.
1,742 reviews44 followers
January 18, 2026
Olga Balicka została porwana, pobita, z rękoma unieruchomionymi trytytkami i ustami zaklejonymi taśmą przetransportowana do apartamentu w Komornie. Jest pewna, że sprawcą był Mistwin Pomorski, a do zdarzenia doszło dzięki pułapce zastawionej przez dr. Marię Łagowską, przybyłą niedawno do Jeleniej, rzekomo mającą status świadka koronnego, która teraz się ulotniła. Pomorski ma niepodważalne alibi - orzekło CBŚP, które przejęło prowadzenie dochodzenia.

W pobliżu miejsca przetrzymywania Olgi znajdują policjanci zwłoki dwóch kobiet, śmierć jednej nastąpiła przed rokiem, drugiej niedawno. Rozwikłanie tej zagadki pozostaje w gestii policji jeleniogórskiej. Śledztwo coraz bardziej się komplikuje, zwłaszcza gdy pojawiają się nowe śmiertelne ofiary. Jedyne co je łączy to użyte przez mordercę rekwizyty, trytytki i taśma, różni wszystko inne, płeć, wiek, status społeczny…

Co mogło łączyć zamordowanych staruszków, na przykład z prywatnego domu seniora, z młodymi prostytutkami z klubu go go? Jakie znaczenie dla wątku jeleniogórskich zbrodni ma - snuta równolegle przez autorkę i sięgająca kilkudziesięciu lat w przeszłość - historia Tobiasza? Czy nowy nabytek ekipy policyjnej Olgi i Kornela, wcześniej służący w Karpaczu Daniel Moksal, wniesie jakiś znaczący wkład w prowadzone śledztwo? A jaką rolę odegra w całej sprawie sekretny romans komendanta Artura Michalika, złamane serce dr. Jarosława Białego, tajne konszachty Kornela Mureckiego z bylym kumplem z CBŚP, itp. Itd?

Po irytacji poprzednim tomem serii zarzekałam się, że po ciąg dalszy nie sięgnę. Oczywiście przyrzeczenia nie dotrzymałam, ale nie żałuję. Tym razem nie poczułam się jako czytelnik zlekceważona przez autorkę. Jej wyczuwalne przywiązanie do wykreowanych przez siebie postaci zaowocowało opisami ich życiowych przygód, na ogół bardzo ciekawymi, nawet jeśli pozornie trochę zbaczają z głównego wątku. Owszem, nie jestem pewna, czy niezawodna intuicja Olgi w ocenie ludzi bardziej mnie rozbawiła, czy wzbudziła brzydką zazdrość. Za to pewnie wolałabym, aby przybliżanie świata patologii - rodzącego motywy zbrodni, przemoc, krzywdę kobiet i dzieci - wprowadzone zostało innymi warsztatowymi środkami niż otwieranie równoległej narracji. Ale nie są to zastrzeżenia - takie jest autorskie prawo Katarzyny Wolwowicz, którą znowu polubiłam. Do czego, jak zwykle, walnie się przyczyniła interpretacja audio przez Filipa Kosiora. Nawet drobny cliffhanger - bez ich istnienia zakończenie żadnej części cyklu wydaje się chyba autorce niemożliwe - w „Genie zła” mnie nie rozzłościł.
Profile Image for Karolina R..
2 reviews
February 6, 2026
Na wstępie zaznaczę, że uwielbiam twórczość pani Katarzyny. Potrafi stworzyć tak rozbudowane psychologicznie postacie z którymi bez problemu się zżywamy. Dlatego też jest tu tyle osób, które świeżo po premierze zarwały noce aby przeczytać kolejną, 11 już część przygód Olgi. I tak jak uwielbiam styl pani Katarzyny, tworzenie sieci niebezpiecznych powiązań, wciągające zagadki kryminalne, które wbijają w fotel tak problem mam z… główną bohaterką. Początkowo była zadziorną policjantką z jasnym umysłem, której nic nie mogło powstrzymać przed rozwiązaniem zagadek. Przy tym 11 tomie byłam jednak bardzo zmęczona jej postacią. Jest tak egoistyczna, lekkomyślna i stawiająca się wiecznie w roli ofiary, że musiałam odkładać książkę kilkukrotnie. Balicką trzeba ciągle ratować bo pakuje się w tarapaty. Mało tego - przysparza ogromnych problemów również swoim bliskim. Relacja z Kornelem przeistoczyła się w terror żony wobec męża - mężczyzna nie może podjąć żadnej decyzji bez zgody żony, jest pod ciągłą kontrolą - i w pracy i w domu. Wybaczcie, ale jakim cudem nadkomisarz nie dowodzi grupą, tylko jego żona, która jest niższa stopniem? Olga ustawia wszystkich po kątach (nawet komendanta, swojego przełożonego przy podwładnych - trochę przegięcie) bo MUSI być po prostu wszędzie pierwsza, musi się pokazać i dać do zrozumienia kto tu rządzi. Jej emocje, jej problemy, JEJ, JEJ. W 11 części obraz Olgi według mnie to apodyktyczna wredna baba, której nikomu nie życzyłabym w pracy jako szefowej. Ma wokół siebie kółeczko wzajemnej adoracji, które nie da złego słowa na nią powiedzieć i tak siedzą we własnym sosie. Każda osoba, która jest nieprzychylna głównej bohaterce jest od razu z góry zła, niegodna zaufania. Pani komisarz poddaje w wątpliwość prawdomówność czy też kompetencje danej osoby, a reszta zespołu ma jej przytakiwać. Wybaczcie, ale z boku jest to po prostu bardzo toksyczne środowisko pełne kolesiostwa. Zero odcięcia emocjonalnego, tam wszystko jest na podstawie przeczuć, nie faktów. Ostatnie 50 stron trzymało już na szczęście poziom, ale reszta książki była bardzo ciężka do przetrawienia. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom ze względu na bardzo ciekawe pomysły intryg kryminalnych pani Katarzyny i ogromny sentyment do tej serii, która, oceniając całość, jest fantastyczna.
50 reviews
February 7, 2026
„Gen zła” Katarzyny Wolwowicz to kolejna mocna i wciągająca odsłona serii o komisarz Oldze Balickiej — książka, na którą czekałam z ogromną niecierpliwością i która zdecydowanie nie zawiodła moich oczekiwań!
Tym razem historia zaczyna się niezwykle intensywnie. Olga zostaje porwana i budzi się w nieznanym miejscu. Choć udaje jej się uciec, dramatyczne wydarzenia mają dalszy ciąg — kobieta wypada przez okno, a odnajduje ją przypadkowy przechodzień. Na miejscu szybko pojawiają się służby, a policyjny pies odkrywa zakopane ciała. Od tego momentu akcja nabiera tempa, a napięcie nie opuszcza czytelnika ani na chwilę.
Balicka jest przekonana, że za wszystkim stoi Miestwin Pomorski. Kolejne morderstwa i odnajdywane ciała zmuszają jej zespół do rozszerzenia działań. Wszystkie zbrodnie łączy niepokojący schemat — ofiary są unieruchomione trytytkami, a ich usta zaklejone taśmą. Pojawia się pytanie: czy są przypadkowe, czy jednak coś je ze sobą łączy? Dodatkowo do zespołu dołącza Daniel, który od pierwszych chwil wzbudza nieufność Olgi. Czy słusznie?
Autorka po raz kolejny świetnie buduje napięcie i prowadzi czytelnika przez historię pełną tropów, niedopowiedzeń i podejrzeń. Z jednej strony można próbować domyślać się, kto stoi za zbrodniami, z drugiej — fabuła potrafi zaskoczyć i nie pozwala na zbyt szybkie postawienie jednoznacznych wniosków. Zakończenie jest mocne i zostawia z dreszczem oraz poczuciem niedosytu, które natychmiast zamienia się w oczekiwanie na kolejną część.
Tytuł książki nie jest przypadkowy — nawiązuje do jej treści i do pytania o to, z jakiego środowiska wywodzą się sprawcy oraz czy zło może być w jakiś sposób „zakorzenione” głębiej, niż chcielibyśmy wierzyć.
„Gen zła” to książka, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Dynamiczna akcja, wyraziste postacie i mroczny klimat sprawiają, że to jedna z tych książek, które czyta się z zapartym tchem — a ostatnia strona tylko potęguje apetyt na więcej. Czekam na kolejną część, bo ta bardzo mi się podobała.
Profile Image for Milena Siermińska.
508 reviews
February 8, 2026
❓Kto jest Waszą ulubioną polską pisarką/polskim pisarzem❓Można oznaczać❗

📚Co może być bardziej tr@umatycznego niż pobudka w obskurnym miejscu będąc skrępowanym? Już spieszę z odpowiedzią - ciała dwóch z@mordowanych kobiet w ogrodzie tegoż domu. Olga cudem unika strasznego losu, jednak m@kabryczne znaleziska stają się punktem wyjściowym do kolejnego śledztwa jeleniogórskiego wydziału z@bójstw. Niespodziewanie gini€ seniorka z domu spokojnej starości, a zbro.dni towarzyszy to samo modus operandi. Jakby tego było mało, w międzyczasie zespół Olgi Balickiej powiększa się o nową osobę. Czy Maria Łagowska to zbawienie czy zagrożenie?

Tobiasz Kowal miał ciężkie dzieciństwo. W wyniku brutaln€j zbr.odni ojca popełnionej na matce, chłopiec trafił do domu dziecka, gdzie życie nie było dla niego łaskawe. Przeszłość dorosłego już mężczyzny odbija się na teraźniejszości i na jego toksycznych kontaktach z córką Paulą. Czy można przekazać gen zła?

📚"Gen zła" autorstwa Katarzyny Wolwowicz to jedenasty tom cyklu "Olga Balicka" z gatunku kryminał/thriller. Wiem, wiem...ci co nie mieli styczności z Panią Komisarz mogą być przerażeni, gdy widzą, która to część. Natomiast ci, którzy ją znają, czekają na więcej 🔥 Od razu dodaję, że tomy można czytać niezależnie, jednak polecam zrobić to w tradycyjnej kolejności, ponieważ może umknąć Wam wiele smaczków z życia Olgi.

📚Cała twórczość autorki jest mi bardzo bliska, ponieważ mieszkamy w tym samym mieście, a ja jestem lokalną patriotką 😊 uczestniczyłam też w kilku spotkaniach autorskich i Kasia Wolwowicz jest przemiłą, bardzo ciepłą i zabawną osobą.

📚Jeśli chodzi o jej książki to są zawsze pełne akcji, a fabuła jest drobiazgowo przemyślana. Powieści wciągają niemal od pierwszej strony i tak samo jest z "Genem zła". Mam wrażenie, że ta część jest jeszcze bardziej wielowątkowa niż poprzednie, ale mimo wszystko nadal klarowna. Ten tom wikła nas nie tylko w śledztwo dotyczące seryjnego mord€rcy, ale również stawia pytanie czy gen zła jest dziedziczny, a jeśli tak, to czy pozostaje uśpiony i tylko czeka na przebudzenie...
250 reviews1 follower
Review of advance copy
January 24, 2026
Czy zło może być dziedziczne?

Historia zaczyna się jak koszmar, z którego nie da się obudzić. Olga Balicka odzyskuje świadomość w obcym miejscu, skrępowana, pobita, pozbawiona głosu. Ucieczka nie przynosi ulgi. Zamiast niej zostawia po sobie dwa ciała i pytania, które od pierwszych stron osiadają ciężarem na fabule. To otwarcie ustawia ton całej powieści. Mroczny, niepokojący i pozbawiony złudzeń, że prawda będzie prosta lub sprawiedliwa.

Śledztwo rozwija się jak labirynt bez mapy. Każdy trop, który wydaje się logiczny, prowadzi donikąd, a pojawienie się kolejnej ofiary burzy resztki poczucia kontroli. Autorka mistrzowsko igra z oczekiwaniami czytelnika. Podejrzani zmieniają się jak cienie, a motyw genu zła nie jest tu pustym hasłem, lecz pytaniem o granice odpowiedzialności, dziedziczenia traumy i moralności.

Olga Balicka pozostaje jedną z najmocniejszych stron serii. Poraniona fizycznie, ale psychicznie nieustępliwa. Nawet w obliczu własnej kruchości potrafi prowadzić zespół i zaufać instynktowi, który niejednokrotnie zaprowadzi ją tam, gdzie inni nie chcą patrzeć. Równoległa historia Tobiasza pogłębia mrok powieści, pokazując, jak cienka bywa granica między ofiarą a sprawcą i jak łatwo zło zapuszcza korzenie w ciszy, przemocy i obojętności.

To jedenasty tom serii, a mimo to nie czuć tu zmęczenia materiału. Wręcz przeciwnie. Fabuła jest gęsta, duszna i pełna napięcia, które narasta aż do ostatnich stron. „Gen zła” nie daje pocieszenia ani prostych odpowiedzi, ale zostawia z poczuciem niepokoju, które długo nie chce zniknąć. A finał? To cichy, złowieszczy szept zapowiadający kolejne śledztwo i trudno nie przyznać, że czeka się na nie z niepokojącą ekscytacją.
73 reviews
February 5, 2026
Tym razem zaczynamy w momencie gdy Olga budzi w ciemnym pomieszczeniu z zaklejonymi ustami, związanymi rękami i nogami. Tylko dzięki ogromnemu doświadczeniu i zimnej krwi udaje jej się wydostać. Gdy na miejsce przybywa grupa śledcza, odkrywa makabryczne znalezisko – ciała dwóch kobiet zakopane na posesji. Olga jest przekonana, że stoi za tym Miestwin Pomorski, którego widziała tuż przed utratą przytomności. Problem w tym, że CBŚP ma go pod stałym nadzorem i twierdzi, że mężczyzna nie opuszczał domu. Kto więc kłamie? Wkrótce odnalezione zostają kolejne zwłoki, tym razem osób starszych. Choć ofiary to emeryci, łączy ich z poprzednimi morderstwami (oraz samą Olgą) charakterystyczny, niepokojący sposób krępowania kończyn.

Równolegle śledzimy wstrząsającą historię Tobiasza Kowala. Poznajemy go jako chłopca w domu dziecka, gdzie codziennie musiał mierzyć się z okrucieństwem rówieśników. Obserwujemy, jak traumatyczne dzieciństwo i przemoc kształtują człowieka, którym Tobiasz stał się w dorosłym życiu. Ta dwutorowa narracja pozwala nam spojrzeć na zło z zupełnie innej perspektywy.

"Gen zła" jest napisany w taki sposób, że po prostu nie byłam w stanie się od niego oderwać. Uwielbiam książki, w których napięcie nie odpuszcza ani na moment, a wielki finał następuje na ostatnich stronach, zamiast wyjaśniać wszystko w połowie lektury. Autorka sprawnie prowadzi wiele wątków, które w odpowiednim momencie wskakują na swoje miejsce, tworząc spójną całość. Różne perspektywy czasowe i osobowe sprawiają, że wczuwamy się w tę historię jeszcze intensywniej. Zakończenie, jak to w tej serii bywa, tylko zaostrzyło mój apetyt na więcej. Z niecierpliwością czekam na tom dwunasty!
Profile Image for Mozaika Literacka.
599 reviews88 followers
February 11, 2026
To nie tylko świetnie skonstruowana i tym samym złożona powieść kryminalna, to przede wszystkim przejmujące studium traumy, która zdaje się latami osiadać w ludzkiej wrażliwości. Już hermetyczny prolog spowija wyobraźnię pożądanym mrokiem. Paraliżująca ciemność, skrępowane sznurem dłonie i bezradność, która każe Oldze czujnie zmierzyć się z niepewnymi przeczuciami - tu nie ma przestrzeni na delikatność fabularną, gdzieś w ogrodzie domu znalezione zostają martwe ciała, w domu seniora także pachnie tajemniczą zbrodnią. To śledztwo ma niezaprzeczalnie wiele ogniw, wymusza ostrożne przesuwanie się po pajęczynie sprzecznych tropów, pozorów oraz niejasności. Z jednej strony kobiecy instynkt oraz intuicja, z drugiej dowody przeczące przedstawionej wersji zdarzeń. Ta prawda domaga się skrupulatności, napięcia i refleksji nad pojęciem człowieczeństwa. "Gen zła" to jedenasta część serii z komisarz Balicką, to także moje pierwsze spotkanie z tą spontaniczną, charakterną i jakże przy tym wrażliwą bohaterką - spotkanie udane, wciągające, duszne, dotykające motywu przemocy, rodzinnego piekła oraz dziedziczenia zła w sposób absolutnie gęsty, dramatyczny i poruszający. Katarzyna Wolwowicz genialnie buduje atmosferę pełną niedomówień, rewelacyjnie łączy różne wątki, emocjonalną szorstkość oraz iście makabryczną przeszłość.
Profile Image for ksiazki_moja_terapia.
39 reviews
February 16, 2026
Komisarz Olga Balicka budzi się związana w obcym miejscu.
Mimo uwięzienia udaje się jej uciec i wezwać posiłki.
Okazuje się, że na terenie domu, w którym była przetrzymywana komisarz śledczy odkrywają zakopane ciaľa.
A potem kolejne...
Jednocześnie wraz z prowadzonym przez grupę dochodzeniowo - śledczą rozpoznaniem poznajemy losy Tobiasza Kowala, którego życie od najmłodszych lat nie rozpieszczało...
Kto stoi za zabọjștw.mi...?

🧬 "Gen zła" to jedna z części serii z komisarz Olgą Balicką ( każdy tom można czytać osobno! )
Powieść już od pierwszych stron wciąga swoim klimatem mroku i niepokoju.
Mimo, że ta historia jest wielowątkowa nie miałam problemu ze śledzeniem fabuły na bieżąco i rozumieniem kolejnych kroków, wydarzeń i powiązań. Czytelny i przejrzysty język oraz przemyślana fabuła pod każdym względem to atuty tej części!
Na szczególną uwagę zasługuje w powieści szata psychologiczna bohaterów oraz cały wachlarz ich przeżyć, uczuć, doznań i rozterek.

🧬 "Gen zła" to historia od której ciężko się oderwać!
To opowieść zostawiająca nas z refleksją czy traumatyczne doświadczenia dzieciństwa mają wpływ na nasze postrzeganie dobra i zła...?
"Czasem zło kryje się w genach i nic nie możemy na to poradzić."

Serdecznie polecam! 😍🧬
293 reviews1 follower
Review of advance copy received from Author
January 26, 2026
Są książki, które zawsze będą nam się podobać.
Są serie, których kontynuację będziemy bardzo wypatrywać.
Są autorzy, których twórczość bierzemy w ciemno.

I ja tak mam z
... serią o Oldze Balickiej,
... książkami od Katarzyny Wolwowicz

Przysięgam, że nie ma żadnej serii ani innych książek na które tak bardzo bym czekała jak ta seria!

Dla mnie zawsze sztos! Zawsze wciąga! I zawsze ogromnie cieszy zakończenie, które wskazuje, że na pewno będzie kolejna część😍

Poniekąd w tej części mamy kontynuację wcześniejsze Fali, sprawa Pomorskiego ciągnie się za Olgą. Czy to on stoi za jej kolejnymi problemami? Lecz problemy Olgi nie są jedynymi, które tu się pojawiają. Co z doktorem Białym? Co z Marią, która tajemniczo znika? A co z tym wszystkim ma druga linia czasowa, która pojawia się w tle? Kim jest Tobiasz?

Pani Kasia jak zwykle wodziła mnie za nos i nie tak łatwo dała rozwiązać sprawę. Ale udało się 💪🏼 A teraz pytam: kto na końcu zadzwonił do Olgi i potrzebuje pomocy?? Chcę kolejną część🖤

Ps. Zdecydowałam się na audio, które czyta filip_kosior, więc jest mega!💪🏼
Profile Image for Diana Art.
112 reviews1 follower
February 6, 2026
Uwielbiam filmy akcji i uwielbiam, gdy w książkach dużo się dzieje. Ta książka właśnie taka jest, bez zbędnych opisów, fabuła pędzi do przodu i jest bardzo dynamiczna.
To jeden z tych kryminałów w których myślisz "jeszcze tylko jeden rozdział" i okazuje się, że przeczytałeś połowę książki :)
Fajne jest to, że bohaterzy nie są nieomylni i ze skały, odnoszą obrażenia, muszą walczyć ze swoimi prywatnymi trudnościami, ale przy okazji są dobrzy w tym co robią. (Nie spodobało mi się jedynie tylko to do kogo chyba trafi Filipek, myślę że to mało prawdopodobne).
Komisarz Olga, którą znamy z poprzednich części książki budzi się w nieznanym jej pomieszczeniu i od razu planuje ucieczkę. Kiedy jej się to udaje okazuje się że tam gdzie była przetrzymywana były też inne cała. I tu rozpoczyna się śledztwo.
Znajdziesz tu tajemnice, trudne dzieciństwo (uwaga jest np gwa*t na nieletnich, ale nie jest opisywany szczegółowo, po prostu wiemy, że był),zdradę, intrygę i miłość.
Wspomnę jeszcze, że choć to chyba 11 tom serii można je czytać oddzielnie.
Profile Image for Martyna Tak to ja.
102 reviews
February 3, 2026
No jak zwykle, podobało mi się, cokolwiek Wolwowicz wyda, to przeczytam, chociaż denerwuje mnie liczba „amorów” między głównymi bohaterami, jakby, we get it, adult people fuck, nie trzeba o tym mówić co parę stron… No i też podejście do alkoholu - oh, jesteś w ciąży, jaka szkoda że nie możesz pić, nie możesz się doczekać aż urodzisz, żeby się napić - nie normalizujmy takiego podejścia, błagam.
Sam wątek kryminalny wciągający, zakończenie spore rozczarowanie, bo jako czytelnicy nie byliśmy jego częścią, a jedynie usłyszeliśmy streszczenie rozwiązania sprawy od bohaterki w trakcie gdy opowiadała o nim innej bohaterce, słabo ciut. Ale ogólnie spoko, no i będzie kolejna część, znając Wolwowicz to pewnie na wiosnę xD
72 reviews
February 9, 2026
Bardzo słaba część serii. Po pierwsze. bardzo oczywiste rozwiązanie zagadki. Nic nie było dla mnie zaskoczeniem, kiedy pojawiał się jakiś bohater to praktycznie od razu można przewidzieć, że będzie on winny. Po drugie, i to już kolejny raz widzę w tej serii, na koniec książki streszczenie rozwiązania, powiązania wszystkich wątków i wszystkiego co wydarzyło się późnej w formie "rozmowa z kimś kto tego nie słyszał". Wydaje mi się to strasznie leniwym rozwiązaniem i jest bardzo niesatysfakcjonujące. Boli tym bardziej, że znam możliwości Pani Wolwowicz i nie musi się ona stosować do takich tanich sztuczek. Ogólnie od kilku tomów widać duży rozłam jakościowy pomiędzy osobnymi książkami a kolejnymi tomami z tej serii. Może czas już ją zakończyć?
4 reviews
February 11, 2026
Myślałam, że po poprzedniej części, ta będzie lepsza. Niestety: zamiast kontynuacji wątku z poprzedniej części (która cała była moim zdaniem jedynie wstępem, a nie osobną historią), mamy całkiem nową sprawę, która może i by była ciekawa, gdyby nie to, że od razu można domyśleć się kto za nią stoi. Na dodatek na sam koniec dowiadujemy się wszystkiego o sprawie Miestwina, ale tylko z opowieści (jakże wygodnie) sprawcy nowej sprawy, który był z Miestwinem powiązany. W pewnym momencie Olga mówi, że to była najbardziej skomplikowana sprawa w jej karierze, a przecież je rozwiązanie zaserwowano jej na talerzu. Więc nie ma ani śledztwa, ani pociągniętego wątku Marii, a dość ciekawy wątek nowej sprawy jest przyćmiony tym zakończeniem, które jest po prostu bardzo leniwe.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Pani.BOOKowska Bartnikiewicz.
178 reviews
March 17, 2026
„Gen Zła”, jedenasty tom serii o komisarz Oldze Balickiej, to kryminał, który od pierwszych stron chwyta czytelnika za gardło i nie pozwala odetchnąć aż do samego końca. Wolwowicz, znana z umiejętności tworzenia mrocznych, wielowątkowych opowieści, tym razem wynosi serię na jeszcze wyższy poziom — i zdecydowanie można się zgodzić, że to jej najlepsza książka.
To thriller kompletny — brutalny, ale nieprzesadzony; emocjonalny, ale nie melodramatyczny; wielowątkowy, ale precyzyjnie prowadzony. Wolwowicz po mistrzowsku łączy mrok z psychologiczną przenikliwością i zostawia czytelnika z pytaniami, które długo nie dają spokoju. To właśnie ta dojrzałość narracyjna i świetne balansowanie między fabułą a emocjami sprawiają, że najnowszy tom serii wybija się ponad poprzednie.
Profile Image for Spokojną.Przystan.
163 reviews3 followers
February 24, 2026
"Gen zła” to mroczny, wciągający kryminał, który od pierwszych stron buduje napięcie i nie pozwala się oderwać. Autorka umiejętnie splata wątek śledztwa z psychologiczną analizą postaci, pokazując, że zło nie zawsze ma jedno źródło i nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.

To historia pełna emocji, tajemnic i niepokojącego klimatu, w której przeszłość ma ogromny wpływ na teraźniejszość. Dobrze skonstruowana fabuła, dynamiczna akcja i realistyczni bohaterowie sprawiają, że książka trzyma w napięciu do samego końca.
Kolejna część, która trzyma poziom.
Uwielbiam tę serię 😁
Displaying 1 - 30 of 50 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.