Jump to ratings and reviews
Rate this book

Schron

Rate this book
Nad Runowem szaleje potężna burza. Mieszkańcy wsi wierzą, że to efekt słowiańskiego „czarciego wesela”, gdy demony bawią się na niebie, zsyłając ludziom obłęd i śmierć.

Następnego dnia komisarz Sambor Malczewski wraz ze swoim psem, Terrorem, przeszukują las. W starym, powojennym schronie natrafiają na ludzkie szczątki. Szybko okazuje się, że należą one do Beaty i Juliana Wilczków oraz ich córki Klary – rodziny, która zaginęła bez śladu dwadzieścia lat wcześniej.

Malczewski przypuszcza, że za ich śmierć może odpowiadać Andrzej Robotnik – mężczyzna, który przed laty zamordował żonę, syna i teściową, po czym uciekł w głąb Puszczy Gorzowskiej. Wkrótce dochodzi do kolejnego makabrycznego morderstwa, a wśród mieszkańców Runowa wybucha panika.

Co tak naprawdę wydarzyło się w starym schronie?

Czy Wilczkowie padli ofiarą zbiegłego mordercy?

I kto dziś sieje grozę wśród mieszkańców, kiedy demony z nieba już ucichły, lecz te ludzkie dopiero się budzą?

384 pages, Paperback

First published January 28, 2026

5 people are currently reading
39 people want to read

About the author

Marcel Moss

46 books290 followers
Marcel Moss to jeden z najpopularniejszych autorów powieści kryminalnych i młodzieżowych w Polsce. Wszystkie jego książki osiągnęły status bestsellerów i stały się impulsem do gorących dyskusji na temat ważnych kwestii społecznych.

W rankingu Biblioteki Narodowej na najpoczytniejszych pisarzy i pisarki w Polsce w 2024 roku zajął 16. miejsce, w tym 2. wśród polskich autorów powieści kryminalnych.

Jest autorem świetnie przyjętej przez czytelników serii thrillerów młodzieżowych „Liceum Freuda”, której fabuła porusza trudne problemy współczesnej młodzieży, takie jak samotność, depresja, przemoc domowa i rówieśnicza, a także brak porozumienia między rodzicami a dziećmi.

Na swoim koncie ma również popularną serię detektywistyczną „ECHO”, z detektywami Igim Sznyderem i Sandrą Milton w rolach głównych. Każdy tom przedstawia nowe, niezależne śledztwo, koncentrując się na temacie tajemniczych zaginięć.

W 2024 roku ukazała się jego powieść „Polana”, która rozpoczęła serię kryminalną z udziałem komisarza Sambora Malczewskiego.

Marcel Moss jest również autorem bestsellerowych thrillerów psychologicznych oraz poruszających powieści młodzieżowych, takich jak „Mój ostatni miesiąc” i jej kontynuacja „Nasz pierwszy rok”.

Prywatnie — miłośnik tenisa i zapalony kinoman.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (9%)
4 stars
40 (43%)
3 stars
34 (36%)
2 stars
8 (8%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 19 of 19 reviews
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
978 reviews22 followers
February 11, 2026
Moja relacja z twórczością Marcela Mossa jest… skomplikowana. Nie przeczytałam wszystkich jego książek, a moje doświadczenia z poszczególnymi tytułami są bardzo zróżnicowane. Niektóre pochłaniałam niemal jednym tchem, doceniając tempo, emocje i pomysłowość, inne niestety pozostawiły mnie z poczuciem niedosytu, a nawet rozczarowania. Moss potrafi pisać historie, które wbijają w fotel – ale bywa też autorem, który nie zawsze trafia w moje czytelnicze oczekiwania.
Jednak seria z komisarzem Samborem Malczewskim zdecydowanie należy do tej pierwszej, mocniejszej grupy. Od pierwszego tomu bardzo polubiłam głównego bohatera – za jego upór, wewnętrzne rozdarcie, specyficzne poczucie humoru i ludzką niedoskonałość. To postać z krwi i kości, nie papierowy heros. Ma swoje demony, swoje słabości, a jednocześnie budzi sympatię i zaufanie. Ogromną rolę w tej relacji odgrywa także Terror – wierny pies, który nie jest jedynie dodatkiem fabularnym, ale realnym towarzyszem Malczewskiego i ważnym elementem klimatu serii.
Po kolejne tomy sięgam z prawdziwą przyjemnością i ciekawością – chcę wiedzieć nie tylko, kto zabił, ale także, co dalej wydarzy się w życiu komisarza.

W Runowie przechodzi gwałtowna burza, którą mieszkańcy uznają za znak „czarciego wesela” – złowrogiego zjawiska, podczas którego demony sprowadzają na ludzi nieszczęście. Następnego dnia komisarz Sambor Malczewski wraz ze swoim psem, Terrorem, odnajdują w starym, powojennym schronie w lesie ludzkie szczątki. Szybko wychodzi na jaw, że należą one do Beaty i Juliana Wilczków oraz ich córki Klary, rodziny zaginionej dwadzieścia lat wcześniej.
Śledztwo prowadzi Malczewskiego do sprawy sprzed lat – brutalnego morderstwa dokonanego przez Andrzeja Robotnika, który po zabiciu najbliższych zbiegł w głąb Puszczy Gorzowskiej. Komisarz zaczyna podejrzewać, że to właśnie on może być odpowiedzialny za śmierć Wilczków. Sytuacja komplikuje się, gdy w Runowie dochodzi do kolejnego makabrycznego zabójstwa, a wśród mieszkańców narasta strach i atmosfera podejrzeń.
W toku śledztwa na jaw wychodzą skrywane przez lata tajemnice, a granica między ludową legendą a ludzkim okrucieństwem zaczyna się zacierać. Pytanie przestaje brzmieć, czy za zbrodnie odpowiada demon z puszczy, lecz kto – i dlaczego – po latach ponownie obudził grozę w Runowie.

„Schron”, trzeci tom serii z Samborem Malczewskim, to kryminał gęsty od emocji, mroczny i duszny jak las, w którym rozgrywa się znaczna część akcji. Marcel Moss świetnie buduje atmosferę – Runowo wydaje się miejscem odciętym od świata, zawieszonym między racjonalnością a ludową wiarą w demony i złe moce. Bardzo podobało mi się to subtelne balansowanie między tym, co nadprzyrodzone w wyobrażeniach bohaterów, a tym, co brutalnie realne.
Bez wątpienia najmocniejszym punktem powieści – jak zawsze w tej serii – jest dla mnie Sambor Malczewski. Lubię sposób, w jaki Moss prowadzi jego postać: nie idealizuje go, nie czyni z niego nieomylnego geniusza, ale pokazuje jako człowieka zmęczonego, obciążonego przeszłością, a jednocześnie konsekwentnego i zdeterminowanego. Relacja z Terrorem wnosi do tej historii momenty oddechu, ciepła i swoistej równowagi wśród całej brutalności.
Fabuła jest wielowątkowa, a autor umiejętnie dawkuje informacje. Tropów jest sporo, podejrzenia zmieniają kierunek, a atmosfera niepewności utrzymuje się niemal do samego końca. Przyznaję, że kilka razy dałam się wyprowadzić w pole – i to bardzo cenię w kryminałach. Zakończenie było satysfakcjonujące, choć pozostawiło też przestrzeń na dalszy rozwój serii.
Doceniam również motyw powracającej po latach zbrodni. Tego typu historie zawsze mają w sobie coś szczególnie przejmującego – pokazują, że przeszłość nigdy tak naprawdę nie zostaje pogrzebana. W „Schronie” to właśnie ona jest najgroźniejszym przeciwnikiem.
Czy to najlepsza część serii? Trudno mi jednoznacznie ocenić, ale z pewnością jedna z mocniejszych. Dla mnie to dowód na to, że Marcel Moss świetnie odnajduje się w klimacie mrocznego kryminału osadzonego w małej społeczności, a „Schron” tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że ta seria jest najmocniejszym punktem w dorobku autora.
Jeśli – tak jak ja – macie z twórczością tego autora różne doświadczenia, ale polubiliście Sambora Malczewskiego, „Schron” zdecydowanie warto przeczytać. To historia o winie, tajemnicach i strachu, który rodzi się nie w burzy nad Runowem, lecz w ludzkich sercach. A ja już wiem, że z największą przyjemnością sięgnę po kolejny tom.
477 reviews6 followers
February 14, 2026
Marcel Moss to autor, który wydaje książki z prędkością karabinu maszynowego. Na szczęście ich poziom częściej bywa lepszy niż gorszy, choć oczywiście zdarzają się też pozycje słabe, a nawet złe o czym nieraz mogliście już przeczytać na moim profilu. Tym razem w moje ręce trafił trzeci tom perypetii komisarza Sambora Malczewskiego. Pierwsza część była świetna, druga co najwyżej poprawna… a jak wypada trzecia?

Niestety, tendencja spadkowa została podtrzymana. Książka rozkręca się bardzo długo - pierwsze sto stron spokojnie można by skrócić do dwudziestu czy trzydziestu. Gdy już przebrniemy przez ten rozwlekły początek, robi się nieco lepiej, ale poprawa jest raczej symboliczna. Nie wiem, czy to tylko moje wrażenie, czy podzielicie je również Wy, ale w tej powieści pojawia się zdecydowanie zbyt wiele postaci, wątków i przeplatających się wydarzeń. W efekcie bardzo trudno się w tym wszystkim odnaleźć. Zakończenie także niewiele wyjaśnia i nie przynosi żadnej satysfakcji z lektury.

Podsumowując: książka jest przekombinowana, fabuła toczy się wyjątkowo leniwie, a skrócenie jej objętości o połowę wyszłoby jej wyłącznie na dobre. Owszem, da się ją przeczytać… ale właściwie po co? Na rynku nie brakuje znacznie lepszych tytułów.

#466#6#2026
Profile Image for Karolina.
539 reviews7 followers
January 31, 2026
Czy wierzysz, że prawdziwe demony czają się tuż obok nas - w ludzkich sercach i decyzjach?

„Schron” Marcela Mossa to książka, która od pierwszych stron wciąga w mrok tak gęsty, że niemal czuć zapach wilgotnego lasu, chłód betonu starego bunkra i ciężar sekretów, które przez lata czekały, aż ktoś je wreszcie wydobędzie na światło dzienne.

Runowo spowija burza, mieszkańcy mówią o czarcim weselu, a ja wiem, że nie będzie to zwykły kryminał. Kiedy komisarz Sambor Malczewski wraz z wiernym Terrorem trafiają na ludzkie szczątki w powojennym schronie, historia natychmiast nabiera tempa. A Moss robi coś, co uwielbiam w thrillerach: przypomina, że przeszłość nigdy nie znika. Ona tylko czeka, aby w odpowiednim momencie dać o sobie znać.

Czytając „Schron” miałam wrażenie, że autor nie pozwoli mi ani na chwilę odetchnąć. Wątki przeszłe splatają się z teraźniejszością, jakby ktoś powoli zaciskał pętlę wokół całej tej historii. Z jednej strony poznajemy śledztwo Sambora, z drugiej dramatyczne wydarzenia sprzed lat, których okrucieństwo momentami naprawdę boli. Tym bardziej mając świadomość, że to, co najstraszniejsze, nie wydarza się przez demony z wierzeń ludowych, lecz przez ludzi z krwi i kości.

Moss po raz kolejny udowadnia, że potrafi świetnie budować klimat. Jest mrocznie, duszno, nerwowo. Czuć napięcie rosnące z każdą stroną. I muszę przyznać, że czym dalej brnęłam w tę historię, tym coraz bardziej nie ufam nikomu. Bo tutaj każdy coś ukrywa. Każdy ma swoją wersję prawdy. A prawda, jak to zwykle bywa w dobrym thrillerze, jest o wiele bardziej niewygodna, niż mogłoby się wydawać.

Bardzo mi się podoba sposób, w jaki autor kreuje postać Sambora. To nie jest papierowy policjant bez emocji - to człowiek z własnymi demonami, zmęczeniem, ironią i tym specyficznym spokojem, który sprawia, że chce się za nim podążać nawet w najciemniejsze rejony tej opowieści. A Terror… no cóż, relacja człowieka i psa w tym wszystkim jest jak słońce w tej gęstej, czarnej historii. Jest czymś naprawdę pięknym.

Warto zaznaczyć, że w „Schronie” nie brakuje brutalności. Jednak nie jest ona „tania” i przytłaczająca. Ona ma sens i jest tutaj wręcz potrzebna. Pokazuje, że zło bywa zwyczajne, banalne, wręcz codzienne. I właśnie dlatego jest tak przerażające. Szczególnie mocno działają fragmenty dotyczące wydarzeń z domu Wilczków. Czytałam je z poczuciem ucisku w klatce. Niby wiedziałam, że to tylko fikcja, ale z tyłu głowy miałam przeświadczenie, że to echo historii które mogły wydarzyć się naprawdę.

Ocena: 9/10 - bo „Schron” to książka, która nie tylko opowiada historię zbrodni, ale też zmusza do zastanowienia się nad tym jak długo można uciekać przed winą i czy sprawiedliwość zawsze przychodzi na czas.
Dla mnie to jedna z tych powieści, po których zamknięciu nie wstajesz od razu. Siedzisz chwilę w ciszy, myśląc o tym, że największy horror nie kryje się w legendach, lecz w ludzkich wyborach.
Profile Image for mommy_and_books.
1,427 reviews34 followers
January 30, 2026
" [...] Ludzie najbardziej lubią słuchać o brutalnych morderstwach i wymyślnych torturach. [...]"

Czy zgadzacie się z powyższym cytatem? Miłośnicy mrocznych kryminałów, thrillerów i horrorów powinni się z nim zgodzić.
Marcel Moss po raz kolejny potrafi podnieść czytelnikowi ciśnienie, a później pozostawić w niepewności na nieokreślony czas.
Jestem świeżo po lekturze "Schronu", czyli trzeciej części serii z komisarzem Samborem Malczewskim. Moją ulubioną postacią poza głównym bohaterem jest oczywiście pies Terror. Jest genialnym odkrywcą. To, co wytropi, zmrozi krew jego właściciela. Oczywiście nie zawsze słucha Sambora, ale ogólnie jest dobrze wychowany. To cud, ponieważ jego poprzedni właściciel wcale go nie szanował, ale to już wiecie z poprzednich części.
Sambor, jak zwykle będzie miał mnóstwo ciężkiej pracy, która nieraz nim mocno wstrząśnie. Mną zresztą też. W pewnym momencie łzy same zaczęły płynąć i nie chciały przestać.
Dlaczego powinniście przeczytać "Schron" Mossa?  Jest jedną z mroczniejszych jego powieści, w której dzieje się dużo złego. Krew się leje obficie, a trup ściele się gęsto. Do tego należy dołożyć znakomite śledztwo komisarza Malczewskiego i jego osobiste problemy z pewnym gangusem, który dosłownie trzyma wszystkich za gardła. Plus oczywiście tajemniczy schron, który skrywa w sobie mnóstwo mrocznych sekretów. Czy jesteście gotowi je poznać?
Dla lepszego zrozumienia tej całej historii mamy do czynienia z przeskokami w czasie, które płynnie uzupełniają całą opowieść.
Treść "Schronu" jest grubego kalibru, także proszę czytać ostrożnie. Poznacie tutaj wiele fałszywych postaci. Jedną z nich jest Andrzej Robotnik. Nie chciałabym spotkać go na swojej drodze. Uważajcie na niego. Jest sprytny i bardzo niebezpieczny.
Mam nadzieję, że w przyszłym tomie będziemy mieli częściej do czynienia z Wroną i Sługami Lasu.
Zapomniałabym dodać, że autor w tym tomie idealnie przedstawił dążenie do prawdy i motyw zemsty. Czy zemsta przyniosła oczekiwane skutki?
Po przeczytaniu "Schronu" mam takie przemyślenie i jednocześnie prośbę do was: słuchajcie swoich najbliższych, bo mogą wyjawiać wam sekrety, które im ciążą, pomagajcie im wyjść z kryzysu, nie zostawiajcie ich z tym samych i nie faworyzujcie waszych dzieci. Każde dziecko zasługuje na taką samą miłość i waszą uwagę.
Uwielbiam twórczość Marcela Mossa, za emocje, które wywołują jego powieści oraz za dobrze scharakteryzowane postacie.
Uważam, że cała seria z komisarzem Samborem Malczewskim zasługuje na ekranizację. Czy jesteście za?
Profile Image for zuzanka 🎀 softpocalunki.
162 reviews4 followers
March 31, 2026
Och, jaki to był rollercoaster emocjonalny 🫣
Z książkami Marcela Mossa ma tak, że albo mi nie siadają albo mi bardzo siadają i ryją głowę. Z początku byłam zafascynowana jego twórczością i jako wierna fanka thrillerów czy kryminałów chętnie sięgałam po jego książki. Fabuła w nich odbiegała trochę od tego, co ja zazwyczaj czytałam i czego szukałam w takich książkach i mi się to podobało. Obecnie jestem na etapie przesytu jego książek, ze względu na to, że dosłownie KAŻDA powiela te same tematy, którym nie umniejszam, bo są bardzo ważne i niestety dzieją się na świecie. Ale czytanie w każdej książce o tym samym powoduje, że one po prostu mi się nudzą, bo wiem, czego się spodziewać. Ale still jestem fanką serii od Marcela Mossa, które ryją mi głowę. I tak było ze „Schronem”, który jest kolejnym tomem z serii o Samborze Malczewskim. Mamy tu sprawę m0rderstw4 (i to dużego), a jedynym podejrzanym jest człowiek, który od dawna siedzi w więzieniu. Tu mamy fabułę pełną „powrotów do przeszłości” i brutalności, która mnie osobiście obrzydza. I nie jestem w stanie pojąć, że takie rzeczy mogą się dziać na świecie (a jak wiemy, dzieją się). I to zdecydowanie jest na plus, bo ja tym sposobem chłonęłam bardzo książkę! Moja wyobraźnia podczas czytania tej książki działała bardzo intensywnie i „widziałam” wszystko to, co się działo w książce. A momentami nie chciałam tego widzieć. Z kolei z drugiej strony, dla mnie style pisania autora jest „zbyt lekki” i nie pasuje mi do kryminałów 👀 But still - nie zmienia to faktu, że kryminały Marcela Mossa chłonę i oceniam ją na 4/5⭐️. Będę czekać na następny tom serii i apeluje do Marcela Mossa o wydania następnej książki z serii Echo!
Profile Image for ZOpowieści.
127 reviews5 followers
February 3, 2026
☕️ 𝚁𝚎𝚌𝚎𝚗𝚣𝚓𝚊 ☕️

// współpraca barterowa //

🄾🄲🄴🄽🄰: 4/5⭐️
🅃🅈🅃🅄🄻: Schron
🄰🅄🅃🄾🅁: Marcel Moss
🅂🄴🅁🄸🄰: Komisarz Sambor Malczewski (TOM3)
🅆🅈🄳🄰🅆🄽🄸🄲🅃🅆🄾: @wydawnictwofilia
🅂🅃🅁🄾🄽🅈: 384

Potężna burza nad Rudnowem musi być zwiastunem straszliwych zbrodni lub ich odkryć. „Czarcie wesele” zawsze zbiera swoje żniwa.
Sambor wraz z Terrorem wyruszają na spacer, aby obejrzeć zniszczenia w lesie. Podczas wędrówki spotykają parę nastolatków, którzy potrzebują pomocy. Okazuje się jednak, że to dopiero początek makabrycznych odkryć. Terror znajduje tajne wejście w schronie. Po wejściu do pomieszczenia komisarz znajduje w środku 3 ludzkie szkielety.

Powrót do świata Sambora, jest dla mnie zawsze czystą rozrywką. Trzeba jednak pamiętać, że kryminały z tej serii cechują się szczególną brutalnością i obrazowymi opisami bardzo trudnych relacji, scen i zachowań ludzkich.
Kolejna sprawa i ponownie powiązane są z nimi szychy miasteczka i bogaty biznesmen. Sambor rozwiązuje równolegle dwie sprawy, które mogą się okazać ze sobą powiązane, ale obydwie są równie brutalne i przerażające.
Bardzo lubię postaci, które pojawiają się w tej serii. Najbardziej za ich naturalność i realizm. Miałam w życiu trochę styczności z policją (przez swój kierunek studiów) i wielu z nich, właśnie tak się zachowuje. Brakowało mi jednak w tym tomie Wrony, która pojawia się dość rzadko, jednak w tej części wypełnia jej miejsce prokurator.
Gorąco polecam, bo zagadka jak zwykle jest przerażająca, a świat wpływów i korupcji frustrujący jak wcześniej.
77 reviews1 follower
January 31, 2026
Akcja powieści skupia się na komisarzu Samborze Maleczewskim, który wiedzie spokojne życie na wsi. Wszystko zmienia się po gwałtownej burzy. Podczas spaceru w lesie, Sambor natrafia na dwójkę rannych nastolatków. Jednak zanim nadjeżdża pomoc, pies komisarza (Terror) odkrywa w jednym z powojennych schronów ludzkie szczątki. Okazuje się, że należą one do rodziny Wilczków, która zaginęła bez śladu 20 lat temu. Choć śledczy ma swoje podejrzenia co do sprawcy, wieś nie zamierza oddać swoich sekretów bez walki. Im bliżej Sambor jest prawdy, tym bardziej drastyczne i niebezpieczne rzeczy zaczynają się dziać wokół niego.

Mimo ciężkiej tematyki książkę czyta się zaskakująco lekko i przyjemnie. Fabuła jest niezwykle ciekawa, płynna i od samego początku budzi ogromne zainteresowanie. Jeśli obawiacie się nadmiernej makabry, uspokajam - autor oszczędza nam drastycznych opisów przez większość książki, zostawiając mocniejsze opisy na sam finał. Bardzo podobał mi się zabieg prowadzenia narracji dwutorowo: śledzimy wydarzenia współczesne oraz te z przeszłości. Dzięki temu poznajemy pełne spektrum tragedii i możemy sami oceniać czy śledczy zmierza w dobrym kierunku czy może daje się zwieść pozorom. Całość kończy się w taki sposób, że od razu mam ochotę sięgnąć po kontynuację, szkoda tylko, że muszę na nią jeszcze troszkę poczekać!
Profile Image for Iza Borkowska.
15 reviews
January 29, 2026
Schron” @marcelmoss.autor współpraca reklamowa @filiamrocznastrona to moje pierwsze spotkanie z Samborem i Terrorem. I nie jest to mój pierwszy raz, gdy czytam jakąś serię od środka! A zwłaszcza serię kryminalną/thriller. Gdzie tak naprawdę chodzi o sam motyw, gdy to zawsze zabójca jest inny itp. Oczywiście warto znać poprzednie tomy, aby dobrze odnaleźć się w sferze obyczajowej powieści, trochę lepiej poznać głównego bohatera. Ale zawsze można sobie przeczytać opisy poprzednich powieści, poczytać opinie innych i już ma się jako taki zarys o co kaman.

Marcel Moss po raz kolejny dał mi świetną historię i mimo że nie czytałam „Polany” i „Groty”, to odnalazłam się w tym świcie. A tu głównie chodziło o centralny punkt fabuły, czyli o tytułowy schron i co się w nim zadziało.
Tutaj odnalezione przez psa szczątki, to odkrycie wielkiej tajemnicy nie jednego zabójstwa. Jest mrocznie, brutalnie, czyli tak jak nas przyzwyczaił autor, ale i ciekawie. Choć dziękuję sobie, że to tylko fikcja literacka!

Jeśli lubicie tę serię, to mam nadzieję, że się nie zawiedliście . Ja pędzę wyszukiwać poprzednich części, najlepiej w #audiobook 🤭
Profile Image for Ewa Tyrpa.
85 reviews14 followers
February 15, 2026
Aktualnie nie wiem który zawodnik jest mocniejszy - Grota czy Schron, ale WOW! To była tak potężna lektura, że chyba przez kilka najbliższych dni będę dochodzić do siebie. Szczerze powiedziawszy nie podejrzewałam, że po tym co zostało mi zafundowane w pierwszym rozdziale, dotrwam chociażby do połowy. Motyw pasierba sypiającego z macochą był tak cringowo opisany, że miałam flashbacki z "Domu do wynajęcia". I chociaż przez to obniżyłam ocenę, tak niezaprzeczalnie autor zafundował mi kolejną traumę. Po raz pierwszy od bardzo dawna musiałam ominąć fragment, bo był dla mnie zbyt brutalny i obrzydliwy.
Końcówka to istny roallercoaster - zarówno emocjonalny jak i fabularny. Zagłębiamy się nie tylko w coraz ciemniejszą stronę Runowa, ale również poznajemy byłego właściciela Terrora.

Ta historia jest tak posrana, że aż wspaniała. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu!
Profile Image for Czytnikowo.
72 reviews7 followers
March 11, 2026
Średnia kontynuacja losów Sambora Malczewskiego, która nie umywa się do drugiego tomu. Cała seria jest ogólnie mocno nierówna. Od słabej części 1, przez rewelacyjną część 2, po średnią część 3. Dane prywatne losy Sambora są jak najbardziej interesujące, ale narracja części kryminalnej jest nużąca (za wyjątkiem fragmentów retrospekcji) i nie trzyma w najęciu tak jak historia z Groty. Intryga została uknuta mocno klasycznie, bez większych drastyczności, wynaturzeń czy plot twistów fabularnych. Mimo wszystko, głównie dzięki końcówce zajawiającej kolejną część serii, czekam na nowy tom przygód Sambora. Licząc, że po słabszej historii znowu dostanę mocne uderzenie.
Profile Image for Miłośniczka Książek.
835 reviews21 followers
Read
February 17, 2026
Runowo znowu nie daje o sobie zapomnieć. Burza, stary schron, odnalezione po latach szczątki i atmosfera, która od pierwszych stron wciąga w coś znacznie mroczniejszego, niż mogłoby się wydawać.

Marcel Moss po raz kolejny wraca do świata, w którym przeszłość nigdy nie milczy, a ludzkie sekrety potrafią być groźniejsze niż jakiekolwiek legendy.

Skończyłam trzeci tom serii z Samborem Malczewskim i… mam sporo do powiedzenia.
Jeśli chcecie sprawdzić, co tym razem kryje Runowo i jak wypada „Schron” na tle poprzednich części, zapraszam do mojej recenzji: https://www.instagram.com/p/DU26A6xjQz5/
16 reviews
February 27, 2026
To jedna z tych historii, które czyta się z zainteresowaniem, ale z różnym poziomem zaangażowania. Początek i momenty konfrontacji między bohaterami naprawdę potrafią wciągnąć napięcie jest wyczuwalne, a atmosfera zamkniętej przestrzeni działa na wyobraźnię.
Jednocześnie nie wszystkie fragmenty utrzymują to samo tempo. Były momenty mocniejsze, które czytałam z ciekawością, ale też takie, które lekko wybijały z rytmu.
Ostatecznie to solidny thriller angażujący, choć nierówny. Dobra lektura na kilka wieczorów, ale bez historii, która zostaje w głowie na długo.
Profile Image for Pittowa.
85 reviews
February 8, 2026
Za dużo nowych postaci jak na tak krótką książkę przez co ciężko się połapać kto jest od kogo i czy da lubić czy wręcz przeciwnie.
Sama historia, jak zawsze w przypadku Mossa, przeraźliwie prawdopodobna.
A Terror to 1:1 mój psi siostrzeniec więc dobrze rozumiem Sambora i tę love-hate relację z psem.
Profile Image for olimpiaamelia.
19 reviews
February 11, 2026
Trochę za dużo nowych nazwisk przez co momentami trudno było się połapać kto jest kim. Wątek relacji psa z człowiekiem hate-love który był jak kołderka na tle brutalnych scen jak najbardziej na plus. Czekamy na 4 część.
196 reviews1 follower
March 22, 2026
„Czarcie wesele” przynosi nad Runowo rozlew krwi. Komisarz Sambor Malczewski razem z Terrorem będzie musiał rozwikłać kolejne zagadki. Spraw nie ułatwia mu lokalny gangster zsyłając do komendy swoich informatorów.
Profile Image for Damian Dudziński.
12 reviews
March 7, 2026
Za dużo wątków, w tej książce momentami się gubiłem i nie rozumiałem dużo rzeczy, plus dla mnie za brutalna rzecz typu odcięcie dziecku języka...
17 reviews
March 13, 2026
Zdecydowanie najsłabsza książka z serii o Samborze Malczewskim. Do połowy praktycznie nuda i zero akcji. Potem siatka powiązań, trudno nadążyć i się połapać.
Na plus połączenie wątków teraźniejszych z przeszłością.
Displaying 1 - 19 of 19 reviews