Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dadzieja

Rate this book
Gorące lato na wsi gdzieś na Dolnym Śląsku w latach osiemdziesiątych. Dwie siostry spotykają na rozgrzanej asfaltowej drodze obcego mężczyznę. Wysiada boso z białego samochodu, dziwnie się im przygląda. Kilka dni później w lesie zostaje znalezione ciało zamordowanej dziewczynki.

Ale to nie historia kryminalna. Debiut książkowy znanej scenarzystki i reżyserki to powieść o dziewczęcym dojrzewaniu, na które pada cień podniecenia i strachu. Wiecznie zirytowana matka nie ma dla córek czasu, sąsiadki podsłuchiwane pod drzwiami kuchni opowiadają niepokojące historie, ojcowie – każda z sióstr ma innego – dawno zniknęli, a wszyscy mężczyźni, gdy przyjrzeć się im uważnie, są łapczywi i zdolni do przemocy.

Dadzieja to także przejmujący portret siostrzanej więzi – nierozerwalnej, choć szorstkiej, przepełnionej rywalizacją i krótkimi chwilami bliskości. To filmowa w swojej intensywności opowieść, pełna zmysłowych obrazów i zatrzymanych ujęć, w których z pozoru zwyczajne lato migocze jak oniryczna, niepokojąca projekcja dorastania.

264 pages, Hardcover

First published March 11, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (51%)
4 stars
6 (18%)
3 stars
9 (27%)
2 stars
1 (3%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for minyard.
518 reviews18 followers
July 22, 2026
"A więc tak można - myślałam - być bogatym, mieć łóżko z Niemiec, ojca sędziego i skończyć w małym mieszkaniu w leśnym młynie. To był zupełnie odwrotny kierunek niż we wszystkich bajkach, jakie znałam.
A więc nie można być pewnym, że coś jest na zawsze. I wcale nie musi być coraz lepiej, może być nawet coraz gorzej i to lepsze nigdy nie powróci. Można stracić coś bez powrotu."

Zamknięta wiejska społeczność, samotna matka wychowująca dwie córki i zbrodnia, która kładzie się cieniem na życiu wszystkich mieszkańców. Kamila od roku chodziła do jednej klasy z bezimienną narratorką tej opowieści. Kamila mieszkała z ojcem, koleżanki nie odwiedzały jej w domu. Ciało Kamili znaleziono w rowie. Co jej się dokładnie stało? Tego ani mama, ani zwykle rozgadane sąsiadki nie chcą powiedzieć. Siostry snują więc własne teorie, a ich domysły biegną ścieżkami dostępnymi tylko dzieciom, które podsłuchując pod drzwiami, usłyszą dwa słowa, a resztę dopowiedzą sobie same.

Książka Jadowskiej łączy w sobie zagadkę kryminalną, opowieść o dorastaniu, siostrzeństwie, szkolnych i domowych traumach, biedzie i stawianiu pytań, na które nigdy nie dostanie się odpowiedzi. Tego ostatniego mi chyba właśnie zabrakło - nie tyle odpowiedzi, bo to, kto zabił czy kim byli ojcowie dziewczyn nie jest tu istotne, bardziej odczułam brak jakiejś konkluzji. Ciężko powiedzieć, do czego autorka właściwie ostatecznie zmierzała. Nostalgia za dzieciństwem, mimo całej jego szarzyzny? Być może.

Napisane to było ładnie, miejscami bardzo sensualnie, miejscami dosadnie i brutalnie, czyli tak jak czasem właśnie trzeba, ale cały sens rozmył mi się gdzieś między chaotycznie posklejanymi ze sobą scenami. Wyrywki, poszatkowane wspomnienia, retrospekcje mieszające się w niektórych miejscach z odczuciami dorosłej już narratorki... Trochę za dużo bałaganu, trochę za mało empatii wobec bohaterów. Nie polubiłam ich, bo miałam wrażenie, że sama narratorka ich nie lubi. Może było to zbyt realistyczne, a w wiejskich powieściach najbardziej zwykle lubię choć ociupinę magii. Tu jest tylko brud. W nim też może kryć się magia, ale to nie ten typ narracji.
Profile Image for marta.
255 reviews33 followers
May 11, 2026
jak gdyby „jeszcze jak chodzilem do podstawowki to byl tam taki pawel” byl dwoma smutnymi dziewczynkami. + boze jak bardzo to jest oparte na twin peaks ???
Profile Image for kacperminiak.
48 reviews14 followers
May 12, 2026
Brawurowo napisana historia łącząca gatunki. Według mnie to przede wszystkim oda do charakternego dzieciństwa, siostrzeństwa, które rozgrywa się wokół kryminalnej zagadki. Świetnie skonstruowana, bardzo wrażeniowa, bliska ciału, wspomnień..

,,Kiedy już chodziłam do liceum, często spotykałam Radka w autobusie do miasta. Raz pod koniec roku szkolnego, gdy wracałam do domu, w autobusie nie było wolnych miejsc i musiałam stać między siedzeniami. Radek stał kilka osób ode mnie. W czasie jazdy, która trwała niecałe pół godziny, Radek przesuwał się niepostrzeżenie w moją stronę. Gdy wjeżdżaliśmy do wsi, stał już tuż przy mnie. Nie przywitał się ze mną, nie popatrzył na mnie. Dzieliły nas milimetry. Był upał. Okna były szeroko otwarte, wiatr dudnił we wnętrzu. Autobus podskakiwał na połatanej drodze. Stałam sztywno, próbując nie ruszać się na wybojach. Każdym kawałkiem ciała odczuwałam bliskość Radka, ciężką i gorącą. Miałam wrażenie, że słyszę, jak głęboko oddycha, i czuję, jak zerka na mnie, nie ruszając głową. Ale ja nie byłam w stanie na niego popatrzeć.”
Profile Image for Jagodka.
32 reviews
August 1, 2026
Doceniam, że pani jadowska nie zapomniała jak to jest być dziewczynką i jest to bardzo wiarygodnie napisana ksiazka jeśli o to chodzi, aczkolwiek fabularnie zapowiadało się na coś dużego, a jednak zakończenie nie sprostało moim oczekiwaniom.
30 reviews
August 2, 2026
Fajnie napisane z perspektywy dziecka. Ciekawe dziwne czasy na wsi. Ale duży minus za nierozstrzygniętą zagadkę śmierci dziewczynki
8 reviews
July 28, 2026
Czytając książkę „Dadzieja”, skojarzyły mi się szkolne zdjęcia z lat 80. Każdy odnajduje na nich siebie i swoją klasę, mimo że fotografia została zrobiona w innym województwie, a czasem nawet kilka lat przed jego pójściem do szkoły.
W tej książce rozpoznałam własne dzieciństwo przypadające na schyłkowy PRL i lata 90., choć do szkoły poszłam później niż bohaterka, wychowywałam się w zupełnie innej części Polski, a żadne z opisanych w „Dadziei” wydarzeń nigdy mnie nie spotkało.
Odnalazłam tu jednak coś znajomego: klimat wakacji na wsi, proste dziecięce rozrywki, bieganie po piaszczystych drogach, jazdę na zdezelowanych rowerach, kurz unoszący się za przejeżdżającymi wozami i rzadko kursującymi PKS-ami. To książka, która potrafi przenieść czytelnika tam, gdzie zostawił swoją beztroskę.
Ale nie tylko o nostalgii jest ta historia. To przede wszystkim opowieść o dorastaniu. Bohaterka mieszka z przyrodnią siostrą i matką. Ojcowie dziewczynek są nieobecni fizycznie, ale stale obecni w ich myślach. Siostry nieustannie o nich rozmawiają, wyobrażają sobie, jacy są, marzą o spotkaniu i wierzą, że któregoś dnia po nie przyjadą. Rywalizują nawet o to, której ojciec jest lepszy.
Przeżywają małe szkolne i nastoletnie dramaty. Kłócą się ze sobą, ku irytacji matki, której macierzyństwo, jak można odnieść wrażenie, nie przyniosło ani szczęścia, ani spełnienia, a wydaje się raczej konsekwencją nieprzemyślanych romansów niż świadomego wyboru.
Córki są, nie zawsze świadomymi, świadkami kolejnych romansow. Sa zazdrosne o jej czas i uwage. Ona sama wciąż zdaje się wierzyć, że czeka ją jeszcze coś więcej niż codzienność z dziećmi. Jest zbyt młoda, by pogodzić się z życiem sprowadzonym wyłącznie do obowiązków i wychowywania dzieci.
W tle tej historii pojawia się morderstwo szkolnej koleżanki. Dorośli szepczą o nim między sobą i nagle milkną, gdy w pobliżu pojawiają się dzieci. Ten niepokojący wątek subtelnie przenika opowieść.
Mam nadzieję, że „Dadzieja” nie będzie jedyną powieścią pani Jadowskiej napisaną w tym nurcie. Chętnie sięgnę po kolejne książki, bo autorka z wyjątkową czułością i wyczuciem potrafi opowiadać o doświadczeniach, które dla wielu czytelników okażą się zaskakująco bliskie.
Displaying 1 - 8 of 8 reviews