Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
W odciętym od świata pensjonacie dochodzi do zabójstwa, w którym każdy może okazać się sprawcą.

Rok 2006. Młoda prokuratorka, Beata Drejer, rozpoczyna karierę w organach ścigania pod okiem doświadczonego śledczego, Gerarda Edlinga. Uczy się od niego sztuki, w której jest on pionierem – czytania mowy ciała.

Podczas wyjazdu szkoleniowego sztorm odcina od świata ośrodek na Mierzei Wiślanej, w którym się zatrzymują – a w zamkniętym od środka pokoju zostają odkryte zwłoki nastolatka.

Szybko staje się jasne, że sprawcą jest któryś z uczestników. Problem w tym, że wszyscy są związani z organami ścigania i znają sposoby na uniknięcie wykrycia. Żadne z nich nie miałoby jednak powodu, by odebrać życie dziecku.

Kto więc zaatakował ofiarę? Dlaczego? I jakim cudem pozostawił zarówno drzwi, jak i okna zamknięte od wewnątrz?

528 pages, Paperback

First published January 28, 2026

73 people are currently reading
211 people want to read

About the author

Remigiusz Mróz

113 books3,214 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
114 (21%)
4 stars
222 (41%)
3 stars
137 (25%)
2 stars
50 (9%)
1 star
9 (1%)
Displaying 1 - 30 of 74 reviews
Profile Image for Paweł Czarnecki.
292 reviews16 followers
February 11, 2026
Polska wersja Squid Game, w nierealistycznym klimacie Mierzei Wiślanej. Chciałbym, aby tak sprawienie działały organy ścigania jak dziennikarze.
Profile Image for Ola.
64 reviews2 followers
February 11, 2026
żałuję że nie skończyłam czytania tej serii gdzieś w okolicach drugiego tomu…
Profile Image for Anna Janowiecka.
34 reviews1 follower
February 5, 2026
Książka wymęczona, strasznie przegadana, przeciągnięta i napisana chyba na siłę. Masło maślane. Sporo bohaterów, wątków których bez przeczytania poprzednich części się nie zrozumie. Najgorsze było to, że ktoś kto był przetrzymywany przez kilka lat w zamknięciu sklepu o uwolnieniu traktuje to jako kolejny etap życia. Zero przeżywania ostatnich lat w niewoli. Fabuła nietrzymająca się kupy. Nie polecam.
Profile Image for Zuzanna Gondek.
96 reviews
February 15, 2026
boże kocham tą książkę
nie wiedziałam że tak tego potrzebuje do życia
jest luty a ta książka na pewno będzie w ulubieńcach 2026
Profile Image for Alina Chojnacka.
48 reviews3 followers
February 27, 2026
Zabili go i uciekł... widzę, że Wiktor Forst ma w tej książce niemałą konkurencję. jestem na to za stara...
Profile Image for Paula.
84 reviews
February 16, 2026
2,5/5
trochę agatha christie, trochę squid game, a gero i beata to peeta i katniss w domu
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Jacek.
432 reviews3 followers
March 19, 2026
Labirynt to powrót Gerarda Eldinga, z którym wszyscy pożegnali się trzy lata temu, choć każdy, kto przeczytał choć kilka książek Mroza, mógł się domyślać, że pewnie nie na długo.
Część dziejąca się w 2006 roku jest całkiem udana - spokojne śledztwo, dobry klimat, ciekawa zagadka.
Współczesna część początkowo również zapowiadała interesujące śledztwo i intrygę, aż do momentu pewnych wyjaśnień z poprzedniego tomu, a potem do wejścia w tytułowy Labirynt... I tu zaczyna się festiwal absurdów, w którym kryminał zmienia się w coś z pogranicza science fiction. Nie ma się co jednak nad tym pastwić - sam sobie tę książkę wybrałem.

Jeśli oczywiście przełknie się ogólny styl i otworzy na lekturę pełną nieprawdopodobnych, biorących się znikąd zwrotów akcji oraz trzymających w napięciu końcówek rozdziałów (prowadzących często do banalnego wyjaśnienia kilka linijek dalej), to czytelnik może bawić się naprawdę dobrze. Książkę czyta się szybko, ale jeśli spodziewacie się czegoś przyziemnego, z realistycznie poprowadzonym śledztwem i wydarzeniami, które mogłyby się choć w przybliżeniu zdarzyć w rzeczywistości, to ta historia może wywoływać u Was prychnięcia i kręcenie głową z niedowierzaniem.

Remigiusz Mróz, trochę jak reżyser M. Night Shyamalan, który po genialnym "Szóstym Zmyśle" próbował i próbuje przebić swoje dzieło, zdaje się wpadać w pułapkę własnych historii i za każdym razem próbuje przeskoczyć dalej, jeszcze bardziej zaskoczyć czytelnika, wrzucić twist, który ma wywołać szok. Problem w tym, że coraz częściej wygląda to na zasadę „wszystko dla efektu”. Jeśli to ma być nowy trend w jego twórczości, to wkrótce jego książki mogą stać się nieczytalne.
Chciałbym, żeby wrócił do swoich wcześniejszych powieści, gdzie było w miarę realistycznie, bez na siłę wciskanych zwrotów akcji, bez powracających z martwych postaci, jak gdyby nigdy nic. Może to pisanie pod publikę, ale Mróz ma tak silnie ugruntowane nazwisko w Polsce, że nawet gdyby nieco stonował swoje historie i wrócił do bardziej realistycznych klimatów, jego książki nadal sprzedawałyby się jak ciepłe bułeczki.

Profile Image for domi_books_czytam.
251 reviews3 followers
February 13, 2026
"Labirynt" - Remigiusz Mróz

5/5⭐

Po tym, co wydarzyło się na szczycie Wieży Piastowskiej Małgorzata Rosa nadal wierzy, że los Gerarda Edlinga nie został przesądzony. Dziennikarka postanawia zrobić wszystko, aby odnaleźć znanego behawiorystę i choć wszyscy podchodzą sceptycznie do jej scenariusza, ona ciągle wierzy w szczęśliwe zakończenie.

Śledztwo Rosy prowadzi ją do Krynicy Morskiej, to właśnie tam Małgorzata zaczyna odkrywać ciąg zdarzeń z przeszłości Edlinga i innych osób znajdujących się w pensjonacie należącym niegdyś do osoby, która już ostatnio dała się poznać Rosie i Gerardowi jako niezbyt rzetelna i uczciwa. Jonasz Bejtar okazuje się być powiązany z wydarzeniami z 2006 roku i choć tym razem sprawia wrażenie niewinnego, pojawia się coraz więcej niewiadomych, a wszystkie osoby, które spotkały się w "Wodniku" nagle znikają.

Jednocześnie otrzymujemy od autora retrospekcje wydarzeń z przeszłości. Gerard Edling wraz z Beatą Drejer trafia do nadmorskiego schroniska z grupą innych osób, gdzie ma być uczestnikiem ciekawego szkolenia, jednak zamiast tego cała grupa zostaje wplątana w mroczną historię. Dziś przeszłość postanawia odezwać się do wszystkich tych osób i ukarać ich za dawne wydarzenia.

Uczestnicy dawnej makabry, zostają uwikłani w labiryncie i muszą walczyć o przetrwanie. Jak zawsze w książkach Mroza jest krwawo, mrocznie, a jednocześnie ciągle nie wiadomo, co może się wydarzyć i kto ostatecznie okaże się winny. Bohaterowie robią wszystko, aby przetrwać, lecz nie zawsze im to popłaca.

Seria z Gerardem Edlingiem to druga w kolejności seria od autora po, którą miałam okazję sięgnąć i czytając ostatni tom czułam ogromny niedosyt. Po tym jak otrzymaliśmy niedomknięte zakończenie i zostaliśmy z masą pytań tym bardziej bardzo się cieszę na tę nową historię, która jak zawsze mocno mnie zaskoczyła i zaintrygowała. Bardzo Polecam 🔥
Profile Image for Karolina.
92 reviews
February 14, 2026
3.7 Pan Mróz to moje guilty pleasure. Lubię jego styl pisania, bohaterów, słownictwo i dynamikę. Bawiłam się naprawdę świetnie, jednak nie mogę nie dostrzegać pewnych aspektów. Ta książka chciała być jedną z historii Agathy Christie i jednocześnie squid game, są świetne pomysły jak cudowne objawienie prosto z nieba i nie brakło również zmartwychwstania. Ale co ja poradzę, że tyle przyjemności mi sprawiła ta lektura
Profile Image for Darlene.
179 reviews3 followers
February 25, 2026
Okrutnie przekombinowana, nawet jak na możliwości pana Mroza. Do około 1/3 nawet się wciągnęłam i miałam nadzieję, że coś ciekawego z tego wyjdzie, ale z każdą stroną bliżej końca żałowałam, że poświęcam temu czas zamiast zrobić dnf... Dawno takiego absurdu nie czytałam. Niech ta seria wreszcie się zakończy, bo już nigdy nie wróci do poziomu dwóch pierwszych części.
Profile Image for Emilia Emilia.
102 reviews
March 2, 2026
3.5⭐

Początek był trochę nudny, schematyczny, bez wielkiego wow. Rozwiązanie zagadki spoko, końcówka książki świetna. Opłaca się czytać dla drugiej połowy.
Widzę pewne podobieństwo do squid game ale w sumie spoko
Profile Image for Sandra | Książkowe opowieści .
47 reviews1 follower
Review of advance copy received from Publisher
January 15, 2026
Pierwsza książka przeczytana w 2026 roku! I to w ramach świetnej akcji organizowanej przez wyd. Filia w Krynicy Morskiej 🥰🎀

Pochłonęłam tę historię na raz: czyta się szybko, a akcja jest wartka. Moim zdaniem można sięgnąć po nią jako standalone, znajomość poprzednich części nie jest niezbędna przez wzgląd na dwie narracyjne linie czasu prowadzone w historii.
90 reviews
March 5, 2026
Ciekawy pomysł z tytułowym labiryntem, myślę jednak, że mógłby być bardziej interesująco poprowadzony. Pod koniec książka zaczęła mi przypominać "Igrzyska śmierci".
Profile Image for Daria.
123 reviews6 followers
March 19, 2026
Ale to było dobre... 😮‍💨

Ale i tak się do czegoś doczepię XD 😅

Fabuła 2006:
- Katarzyna Łaba siedzi szukając w samochodzie papierosów, bo nikt nie wygląda na takiego co pali, a później mamy Grynberga, który wyciąga papierosa z paczki na kuchennym stole.
- Czemu Salomon przeniósł się z Gdańska do Bytomia? Łatwiej byłoby mu trzymać rękę na pulsie w Gdańsku niż w Bytomiu z Anitą. Poza tym najpierw twierdził, że jest z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa, a później strzelił im wykład jak dołoży starań w Okręgówce by to zatuszować.
- Celiny Kantyk w sumie nie rozumiem, była nieszczęśliwa w małżeństwie, miała innych kochanków, potem trafiła znowu na miłość życia. Kiedy zaszła w ciążę z Salomonem? Na studiach zanim poznała Janusza? Salomon wracał jak bumerang i chociaż była z Januszem to zaszła w ciążę z Salomonem? Dosłownie kobieta mogła odejść od Janusza i być z Salomonem, który pewnie zorientował się po latach, że Ali to jego syn, a nie wmawiać gościowi od mowy pozawerbalnej i innych horoskopów/reinkarnacji, że Ali to jego syn, tym bardziej, że Salomon nawet 20 lat później ją kochał. A tak kobieta rozpierdzieliła życie wszystkim w Wodniku.
- Janusz Kantyk - oj wybitny skurwiel, chociaż jak rozegrał strzały do opon, żeby ich wywabić ze stołówki? Nikt nie zauważył, że go nie ma?
- Hipotezy Gerarda: Pierwsza z tym szpikulcem to taka serio naciągana, chłopak dostaje wpierdol od matki, ale zamyka się w pokoju i leży zakrwawiony z otwartymi oczami, a potem matka na oczach Gerarda dobija syna szpikulcem? Druga, że to Janusz znienacka zaatakował syna, a następnie przekonał, że ma się zamknąć. No wybitny timing ofiary, dostaje w łeb od tyłu na tyle, że ma zakrwawioną twarz, a potem jest na tyle ogarnięta, że daje się przekonać i ma siłę zamknąć drzwi, ale upada w taki sposób, że wygląda, jakby ją ktoś zabił w pomieszczeniu, a nie np. zsuwa się po drzwiach. Jedyna różnica jest taka, że w pierwszej hipotezie Ali mniej oberwał i umiera później na oczach Gerarda wpatrującego się w okno, a w drugiej tak jak twierdzili od początku - umiera od młotka tylko wcześniej, ale w obu przypadkach ma siłę zamknąć drzwi i dobrze upaść. Szczerze? Czekałam, aż wyjdzie, że tak jak mówił Zenon budynki są połączone i sprawcą jest właściciel/wkurzony za romanse Janusz, który ukrywał się między budynkiem obok a Wodnikiem i dlatego nie było mokrych śladów.
- W sumie XD, że gość, który zmasakrował człowieka w imię samosądu nad własnym synem (nie powinien wcześniej jakoś bardziej rozpaczać, skoro wiedział, że Ali to jego syn?) skończył w Prokuraturze Okręgowej, a zmarł w ramionach kobiety, która go nie wybrała za życia, ale dokończyła dzieła nad Januszem tłuczkiem do mięsa.
- Co robiło MuVo na piętrze, skoro pokój Beaty Drejer był na parterze?

Labirynt:
- Bezsensowna hipoteza Edlinga z tym, żeby kierować się logiką przy pierwszym liście. Dosłownie mieli napisane, że wczoraj złamali regulamin. Równie dobrze, organizatorzy mogli nie otwierać tego pokoju tak jak zrobili, to kiedyś Beacie i wtedy nikt by nie zginął na Placu, tylko w pokoju. Samobójcza misja Celiny i Salomona, ja bym zostawiła Jonasza - sorry gościu przyszedłeś ostatni, ale wtedy może nie dożyłby do końca rozgrywki, chociaż i tak mu nic nie było. Szkoda mi Celiny i Salomona. Wystarczająco im się życie spierdzieliło.
- Nie do końca rozumiem sens transmitowania tego szerzej niż dla Rosy, żeby ich znalazła, chociaż Michalina miała się pilnować. Trochę powtórka z rozrywki z Kompozytora, ale bez głosowań i datków. Rozrywka dla innych oświeconych przez Kabalistę?
- Trochę Squid Game, trochę Horst, a trochę Hunger Games. Jaki był plan gdyby Rosa ich nie znalazła? Michalina ze swoim towarzyszem uciekliby z Jonaszem do szpitala, a zwycięzca dostałby igłą w żyłę i został porzucony w Wodniku?

No ciekawa jestem jak poradzi sobie Beata Drejer zamknięta przez 10 lat? Więcej? I jak poradzi sobie Gerard z tyloma otaczającymi go kobietami. Mam nadzieję, że z tego wątku nie będzie trójkąta rodem z Forsta albo trudnych spraw jak u Seweryna i Burzy z ich ex. Dzięki Mróz za zerwaną noc 🙂‍↕️
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Nina.
1,743 reviews44 followers
January 31, 2026
W roku 2006 w starym schronisku Wodnik na Mierzei Wiślanej odbywają się warsztaty poświęcone kinezji i jej roli w procedurach śledczych. Zorganizował je Janusz Kantyk, profiler specjalizujący się w zachowaniach niewerbalnych przestępców i świadków. Przyjechał do Krynicy Morskiej z żoną Cecylią i kilkunastoletnim synem Alim. Uczestników spotkania jest niewielu, wszyscy z branży, wśród nich prokuratorzy z Opola, zasłużony Gerard Edling i jego młoda podopieczna Beata Drejer. Burza, jaka się rozpętała nad Zatoką przejdzie do historii jako sztorm stulecia. W czasie gdy szalał, odcinając Wodnik od świata, w pokoju należącym do Kantyków znalezione zostają leżące na podłodze zwłoki ich syna. Okaleczenia wskazują, że został zamordowany, i to w pomieszczeniu, którego okna i drzwi były szczelnie zamknięte od wewnątrz. Czy Edlingowi uda się odkryć, jak do tego doszło? Jakie będzie to miało konsekwencje - od razu i w przyszłości?

Dwadzieścia lat później dziennikarka śledcza, Małgorzata Rosa, zatrudniona obecnie w opolskim „Głosie obywatelskim”, nadal nie może się otrząsnąć po sprawie - opisanej w tomie „Kabalista” - w badaniu której towarzyszyła prokuratorowi Edlingowi. W jej finale prokuratora ktoś porwał i od tego czasu wszelki ślad po nim zaginął. Gośka nie zamierza zrezygnować z poszukiwań, a anonimowy nadawca podrzuca jej trop wspominający Krynicę Morską 2006. Na miejsce wydarzeń z przeszłości wyrusza w towarzystwie obecnego opolskiego prokuratora Kacpra Fabischa. Chwilę później w powieści - mniej więcej od jej połowy - czytelnicy konfrontowani są z dwoma przeplatającymi się nurtami. Z jednej strony, po przypomnieniu finału „Kabalisty”, poznajemy losy Gerarda Edlinga, które stopniowo zaczynają współgrać z innymi postaciami z odległej przeszłości w czyimś krwawym scenariuszu, a z drugiej - śledzimy, nazwijmy to, misję ratunkową Rosy.

Remigiusz Mróz przywołując, swoim zwyczajem w Posłowiu, genezę powstania „Labiryntu” nie tylko wyjaśnia wybór krynickiej lokalizacji akcji, także powołuje się na tradycję kryminałów Agathy Christie. Rzeczywiście, rozwiązanie przez Gerarda Edlinga zagadki morderstwa w zamkniętym od wewnątrz pokoju podnosi rangę opolskiego prokuratora do godnych następców pani Marple czy Herkulesa Poirot. A jego intelektualne rozpracowanie labiryntu zbrodni przywodzi mi na myśl innego, współczesnego powieściowego śledczego geniusza, Roberta Huntera. Natomiast snując skomplikowaną, wielopoziomową fabułę, co więcej wykorzystując różne plany czasowe i konkretne miejsca, przywołuje Mróz rozmaite postaci ze swojego bogatego powieściowego uniwersum.

Tak długo jak mechanizmy manipulacji i zbrodni, a z drugiej strony ich odkrywanie, opierają się na fizycznych tropach oraz na psychologicznych i behawioralnych przesłankach, wydają się wszystkie dość wiarygodne. Gorzej z prawdopodobieństwem w dwóch innych kwestiach: ta mniej kluczowa dotyczy technologicznych kompetencji organizatorów krwawego labiryntu; jednak wyjaśnienie motywacji ich działań - zawarte w finale powieści - sięga sfery, w której szczerość nikt o zdrowych zmysłach nie jest w stanie uwierzyć. A może przypisywanie ich jedynie niektórym, zmanipulowanym wykonawcom przestępstw jest tylko chwytem powieściowym, skądinąd dość popularnym?

W każdym razie powyższe obserwacje nie przeszkodziły mi w słuchaniu audiobooka, w wykonaniu Filipa Kosiora, z autentycznym zainteresowaniem.
51 reviews
March 3, 2026
Przy poprzedniej części postanowiłam sobie, że nie sięgnę więcej po książki Remigiusza Mroza. Ale stało się...

I dostałam dokładnie to, co tak zirytowało mnie w Kabaliście. Chce to z siebie wyrzucić, więc spoilerów będzie sporo.

Zacznijmy od początku książki. Od 2006 roku.
"Oczy chłopca były otwarte, krew z rany na głowie rozlewała się wokół, a ciało nosiło znamiona licznych obrażeń."
To zdanie pada na pierwszej stronie. A mniej więcej w połowie Gerard Edling wychodzi z teorią, że jedyne logiczne wyjaśnienie jest takie, że chłopiec nadal żył w momencie, kiedy drzwi pokoju zostały wyważone i dopiero po tym został zabity przez swoją matkę w jakiś trudny do zauważenia sposób. Liczyłam, że którakolwiek postać zada pytania: dlaczego w takim razie leżał na podłodze? Skąd liczne rany? Jakim cudem miał zmiany, przez które określili czas śmierci na około 1,5 godziny wcześniej, skoro zginął podczas wejścia do pokoju?
Nikt nie zadawał pytań, wszyscy zdali się na Gerarda.

Kolejna kwestia. Przewiezienie Edlinga do labiryntu. Czemu przy pomocy Beaty? Udało się porwać każdego innego, raczej bezproblemowo. Ale akurat przy Gerardzie konieczne było zaangażowanie osoby, która przez lata była więziona i ryzykowanie wykrycia, ucieczki. Ja rozumiem, że to w książce robi efekt wow, jak bohater ratowany jest przez prokuratorkę, która zginęła jakieś 10-12 lat wcześniej. Ale spotkanie jej na korytarzu w dziwnym miejscu, w którym się znalazł też byłoby szokiem, a przy okazji robiłoby sprawców bardziej... sprawcowymi. Kompletnie nie czaje tego wątku, wiezienia jej przez całą Polskę, ryzykowania niepowodzenia (sama Beata wspomina, że dojście do siebie po środku, który ją uspał zajęło jej więcej czasu, niż zakładali, dlatego złapała Gerarda w ostatnim momencie), częściowego ujawnienia się sprawcy, którego widzieli przy busie. Z jednej strony sprawcy są nie do wykrycia, a z drugiej podjęliby takie ryzyko?

Transmisja online. Pojawia się moim zdaniem tylko po to, żeby popchnąć fabułę. Z jednej strony wszystko jest stworzone dla oczyszczenia duszy, ale też transmitują całość w internecie. Gdyby to był zapis z kamer na potrzeby kontroli tego, co dzieje się w labiryncie, to już bardziej by do mnie przemówiło. Albo gdyby wątek był bardziej rozbudowany w kierunku zmylenia śledczych, że chodzi o naśladowcę Horsta. Jeśli w jakiś sposób wplynąłby na uwięzionych bohaterów. A pojawia się tylko po to, żeby nakierować Rosę na miejsce i stworzyć poczucie walki z czasem bazując dokładnie na tym samym motywie co w pierwszej części. Plany, mogli podrzucić plany obiektów, po których bohaterowie ustalili by gdzie jest najbliższy spełniający warunki.

Z mniejszych grzeszków w pewnym miejscu jest pomylone nazwisko, niby nic, a jednak przez chwilę ma się poczucie, że może historia jest bardziej złożona i czymś zaskoczy.

Mimo to lubię styl pisania, szybką akcję, bohaterów. Jednak niekonsekwencja zniechęca mnie do sięgania po inne książki Mroza. Chociaż pewnie spróbuję znów, jeśli pojawi się 6 część Behawiorysty
This entire review has been hidden because of spoilers.
678 reviews13 followers
March 17, 2026
Po wstrząsającym finale Kabalisty wraca Gerard Edling w piątym tomie cyklu Labiryncie Remigiusza Mroza. Słynny już Behawiorysta ponownie przyprawia o palpitację serca.


W sztormową noc w pewnym pensjonacie zostaje zamordowany nastolatek, a każda z przebywających tam osób może być winna. Na miejscu zdarzenia jest grupa śledczych, w tym prokurator Gerard Edling i jego młoda podopieczna Beata Drejer. Zdarzenie to naznaczy go na zawsze i dwadzieścia lat później tamten koszmar ponownie wróci.


Wydawało się, że seria ta została zakończona, a tu po latach wraca opolski spec od tropienia wszelkiej maści zwyrodnialców. Teraz zostaje odcięty od świata wraz z grupką osób. Tych ludzi nic nie łączy, a jednak każda z nich może okazać się mordercą. I tak Remigiusz Mróz z jednej strony wraca do klasycznego kryminału rodem Agathy Christie, z drugiej jednak nie byłby sobą gdyby nie dosypał szczypty makabry. Zabójstwo nastolatka staje się tylko pretekstem do nawiązania do tego, co z jednej strony wydarzyło się w poprzednich częściach. Z drugiej zaś na tej bazie ostatecznie rozliczyć się z przeszłością bohaterów. Jednocześnie Labirynt jest mocno klaustrofobiczny, a atmosferę osaczenia czuć z każdej strony.


Mamy dwa plany czasowe. To co zdarzyło się w 2006 w Krynicy Morskiej, ma bezpośredni związek z tym co w życiu Edlinga dzieje się obecnie. W prawdzie pierwsza połowa powieści tego nie pokazuje zbyt widocznie, ale już w późniejszej akcji widać to w całej krasie. Remigiusz Mróz po mistrzowsku buduje tu napięcie i efekty zaskoczenia, zwłaszcza kiedy wszystko obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Trzeba nieco poczekać zanim odkryje on wszystkie karty i da odpowiedź na pytanie, które najbardziej mnie nurtowało, co stało się z behawiorystą po tym, czego świadkami byliśmy w Kabaliście.


Nie obyło się bez małych rozczarowań związanych z coraz bardziej rozbudowanego mrozowego universum. Pojawia się Szpila, bohaterka cyklu Raportu i nią Kacper Fabisch. Do tych nowych bohaterów miałem duże nadzieje, a niestety nie wnieśli zbyt wiele do samej fabuły i byli dla mnie zbyt płytcy.


Generalnie zaś sama powieść w sobie uważam za udaną i na pewno może dać fajną rozrywkę. Na tyle wygibsasów fabuły, które Mróz zrobil, wyszedł obronną ręką.
Profile Image for Katarzyna.
203 reviews
February 24, 2026
"Labirynt" to misternie skonstruowany thriller kryminalny, a prawda – jak sugeruje sam tytuł – ukryta jest w labiryncie. Remigiusz Mróz przenosi czytelnika do roku 2006, kiedy to młoda, ambitna prokuratorka - Beata Drejer stawia pierwsze kroki w zawodzie pod okiem jednego z najbardziej intrygujących śledczych – Gerarda Edlinga. Akcja powieści rozgrywa się w Opolu, w Bytomiu, ale przede wszystkim na Mierzei Wiślanej - w Krynicy Morskiej. Gdy nadchodzi gwałtowny sztorm -sztorm stulecia, ośrodek "Wodnik" zostaje całkowicie odcięty od świata. Atmosfera z godziny na godzinę staje się klaustrofobiczna - rodem z klasycznych kryminałów w stylu "zamkniętego pokoju". Właśnie w tych okolicznościach dochodzi do tragedii – w jednym z pokoi, zamkniętym od środka, zostają odnalezione zwłoki 11-latka - Aliego Kantyka. Drzwi i okna nie noszą śladów włamania. Wszystko wskazuje na to, że sprawca wciąż znajduje się w budynku... Najbardziej niepokojący jest fakt, że wszyscy obecni w "Wodniku" to osoby związane z organami ścigania – prokuratorzy, śledczy, funkcjonariusze. Słowem, ludzie, którzy doskonale wiedzą, jak popełnić "zbrodnię doskonałą". Kto zabił dziecko? Rodzice Aliego - Cecylia i Janusz Kantykowie? A może uczestnicy szkolenia z czytania mowy ciała? Edling i Drejer podejrzewają wszystkich i każdego z osobna, a mają w kim wybierać. Wśród uczestników szkolenia Kantyka są: Anita Gaberek - policjantka z Bytomia, Katarzyna Łaba - kryminolożka z Warszawy, Salomon Grynberg - prokurator z Gdańska, Wincent Rojewicz - profiler z Krakowa. Czy ci ludzie się znają? Czy są ze sobą w jakiś sposób powiązani? I jaka rolę w tym wszystkim odgrywa Kabalista z Chabrów - Jonasz Bejtar? Śledczy z opolskiej prokuratury chcą rozwikłać zagadkę "zamkniętego pokoju", jednak podczas tej próby przeżywają prawdziwą tragedię, które niepostrzeżenie kładzie się cieniem na ich życiu i karierze. Historia z "Wodnika" powraca do nich i do ich bliskich dziesięć lat później... w czasie, gdy Drejer jest uznana za zmarłą, a Edling za zaginionego. Czy dziennikarce Małgorzacie Rosie i prokuratorowi Kacprowi Fabischowi, uda się dotrzeć do Krynicy Morskiej i rozwikłać tajemnice, które skrywa "Wodnik"?
319 reviews
March 6, 2026


W dzieciństwie jeździłam do Krynicy Morskiej na wakacje, więc nawet się ucieszyłam, że autor właśnie tam zabiera czytelnika w najnowszej części z serii z Edlingiem.

W pensjonacie dochodzi do śmierci młodego mężczyzny. Zagadka zamkniętego pokoju, niemalże jak z powieści Agathy Christie, wyglądała dość interesująco. Niestety liczne przeskoki czasowe i nadmiar postaci, oraz wątków spowodowały, że po trochę czułam się zagubiona i zniechęcona. Naprawdę interesująco zrobiło się dopiero gdzieś w drugiej połowie, jednak czy to wystarczyło?

Trochę to było zakręcone jak spaghetti na widelcu.
Muszę przyznać, że książka wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Pomijając fabułę "Labiryntu", na taki odbiór lektury, w moim przypadku z pewnością wpłynęła poprzednia część, a właściwie jej zakończenie.
Może taki właśnie powinien zostać koniec tej serii. Może tak byłoby lepiej?
Moim zdaniem mogło już tej, piątej części nie być.

Jeśli lubicie książki autora to pewnie i tak po nią sięgniecie. Książkę można przeczytać, ale to już pozostawiam waszej decyzji.

Profile Image for Aleksandra.
65 reviews2 followers
February 13, 2026
Trochę ciężko mi ocenić ta książkę. Poprzednie tomy czytałam już jakiś czas temu i zwyczajnie nie pamiętalam ich akcji, kojarzyłam większość powtarzalnych nazwisk w tej części, ale to wszystko. Autor dawał nam pewne przypomnienia tu i tam, dzięki czemu nieco łatwiej po latach się odnaleźć, aczkolwiek już bez tych emocji gdy siedziało się w fabule na bieżąco.

Ten tom oceniam raczej na 3,5/5. Znowu ciężka akcja, ale powtarzalna nieco z tym co już czytałam w innych seriach Mroza. Fajne emocje gdy czytamy i razem z bohaterami walczymy z czasem, uda się ich ocalić czy się nie uda. Ogólnie akcja całkiem ciekawa, aczkolwiek to metafizyczne zakończenie do mnie w ogóle nie przemawia. W seriach Mroza charakterystyczne jest uczepienie się jednego złoczyńcy i wskrzeszanie go co tom, z mniejszym lub większym sukcesem. Anyway nie wiem czy będę kolejne tomy, na ten moment raczej sięgnę po inna lekturę.
Profile Image for _drugiedno_.
185 reviews8 followers
March 8, 2026
Pięć lat temu z zapartym tchem przeczytałam „Behawiorystę”.

Trzy lata temu dławiąc się łzami skończyłam „Kabalistę”, ostatnią, jak wtedy myślałam, książkę z serii. Pożegnałam się z tą historią, choć przyszło mi to z trudem. Odwiedziłam nawet miejsce, gdzie rozegrały się ostatnie sceny. Zaakceptowałam koniec, bo co innego mogłam zrobić.

Nie dowierzałam więc, że Mróz nagle, po takim czasie, pojawił się z nowym tomem. To jakiś żart, pomyślałam. Przecież wszystko się skończyło. Ah, sprawa z przeszłości, rozumiem. I właśnie wtedy w książce nastąpił przeskok do teraźniejszości i usłyszałam zdanie, które zatrzęsło moją rzeczywistością. Jak się okazało, to był dopiero początek lawiny wydarzeń i zwrotów akcji, które w najśmielszych snach nie przyszłyby mi do głowy.

Jedyne co chcę powiedzieć teraz Mrozowi to, cytując jedną bohaterkę, słowa „ty skurwielu”. A potem mu podziękować. I znowu przekląć za to, że teraz do końca życia będę się zastanawiać, kim był tajemniczy towarzysz.
Profile Image for Justyna.
121 reviews5 followers
February 5, 2026
Przyznam się bez bicia, że przez pierwszą połowę miałam dużo wahania czy mi się podoba ta historia czy nie, ale w drugiej połowie zrozumiałam, że ten początek i wszystko, co się tam znalazło było potrzebne, aby dać nam naprawdę DOBRĄ kontynuację i powrót do jednego z najlepszych bohaterów pana Mroza. Po 50-60% nie było już opcji, aby odłożyć tę historię na bok, a jeśli się to zrobiło - aby wyrzucić ją z umysłu.
Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że mimo ogromnego strachu nie zawiodłam się na tym tomie. Klimat morski był tak różny od tego, co autor daje nam ,,na codzień” i to w połączeniu z klimatem Agathy Christie i Squid Game było świetne 🫶🏻 naprawdę czuję się podekscytowana powrotem do tej historii i tym, jak on wyglądał!!!
Profile Image for zmichna.
59 reviews1 follower
February 15, 2026
tak mi się wydawało, że był jakiś czynnik zewnętrzny, który sprawił, że autor popełnił tę książkę i że seria z edlingiem faktycznie miała się zakończyć na poprzedniej części. czy to dobrze, że doczekała się kontynuacji? nie wiem, trudno powiedzieć.
ogólnie książka mi się podobała, dobrze się przy niej bawiłam i chyba to jest najważniejsze. nie ukrywam, że całą serię przeczytałam ciągiem w 2024 roku i od tego czasu nie pamiętam jej już zbyt klarownie, stąd nie wszystkie wątki łączą się dla mnie w oczywista całość. nie jestem wielką fanką zakończenia. było lekko naciągane. rozwiązanie zagadki tego, kto stał za labiryntem trochę mnie zaskoczyło, ale raczej nie pozytywnie.
domyślam się, że doczekamy się kolejnej części ze względu na otwarty wątek spraw sercowych głównego bohatera
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for legalnie zaczytana.
7 reviews
February 6, 2026
Czytając ,,Kabalistę” byłam w rozdarciu, bo wiedziałam, że zakończenie pozwala na kontynuację, ale jej nie wymaga. Dlatego jak zobaczyłam ,,Labirynt” to wiedziałam, że luty 2026 będzie od razu lepszym miesiącem i się nie zawiodłam!

Cofnięcie się do zdarzeń sprzed 20 lat, a jednocześnie przedstawianie zdarzeń, które dzieją się tu i teraz to nie lada wyzwanie. Już nie wspomnę o płynnym przejściu z przywoływania historii z 2006 rok do tytułowego labiryntu i wspólnych powiązań.

Naprawdę przyjemnie mi się czytało te pozycje i za każdym razem żałowałam, że muszę ją odłożyć. Remigiusz Mróz już niejednokrotnie udowodnił, że w pisanie to on umie.
Displaying 1 - 30 of 74 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.