W odciętym od świata pensjonacie dochodzi do zabójstwa, w którym każdy może okazać się sprawcą.
Rok 2006. Młoda prokuratorka, Beata Drejer, rozpoczyna karierę w organach ścigania pod okiem doświadczonego śledczego, Gerarda Edlinga. Uczy się od niego sztuki, w której jest on pionierem – czytania mowy ciała.
Podczas wyjazdu szkoleniowego sztorm odcina od świata ośrodek na Mierzei Wiślanej, w którym się zatrzymują – a w zamkniętym od środka pokoju zostają odkryte zwłoki nastolatka.
Szybko staje się jasne, że sprawcą jest któryś z uczestników. Problem w tym, że wszyscy są związani z organami ścigania i znają sposoby na uniknięcie wykrycia. Żadne z nich nie miałoby jednak powodu, by odebrać życie dziecku.
Kto więc zaatakował ofiarę? Dlaczego? I jakim cudem pozostawił zarówno drzwi, jak i okna zamknięte od wewnątrz?
Pierwsza książka przeczytana w 2026 roku! I to w ramach świetnej akcji organizowanej przez wyd. Filia w Krynicy Morskiej 🥰🎀
Pochłonęłam tę historię na raz: czyta się szybko, a akcja jest wartka. Moim zdaniem można sięgnąć po nią jako standalone, znajomość poprzednich części nie jest niezbędna przez wzgląd na dwie narracyjne linie czasu prowadzone w historii.