Czy można zbudować most między światem, gdzie da się ocalić życie, a tym, gdzie można je stracić?
Ich pierwsze spotkanie w przyszpitalnym ogrodzie, gdzie Seraphina Silva udaje się po stracie pierwszego w życiu pacjenta, a Domenico Marchetti czeka na wiadomość o walczącym na stole operacyjnym bracie, zmieni ich życie na zawsze.
On jest gangsterem, synem dona rodziny mafijnej, którego codzienność naznaczona jest krwią i niemoralnymi wyborami. Ona jest chirurgiem i każdego dnia walczy o przyszłość pacjentów. Nie mogliby być bardziej różni, a jednak…
Żadne z nich nie może zapomnieć o tym spotkaniu i udawanie, że nic się nie wydarzyło, staje się coraz trudniejsze, a przecież tych dwoje dzieli dosłownie wszystko.
Seraphina szybko się zorientuje, że jeżeli ktoś taki jak Domenico czegoś zapragnie, to to dostanie.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Zajebisty romans mafijny, topka totalnie. Dorównuje (a czasami wręcz przewyższa) moje ukochane książki Cory Reilly czy J. J. McAvoy. Pochłonęłam to na raz, a ostatnio romanse nie wchodzą mi praktycznie wcale 😅
tak jak do tej pory wszystko było nieszkodliwe, tak przed chwilą wszedł wątek gwałtu i tabletek „dzień po” i tak strasznie mnie zniesmaczyło jak zostało to poprowadzone, że nie mam zamiaru dalej w tę książkę brnąć.
Przeczytałam niemalże na raz! Bawiłam się naprawdę świetnie, pomimo wielu wydarzeń, nie poczułam przytłoczenia i nie odniosłam wrażenia, że to już „za dużo”, wszystko zostało świetnie rozwinięte i poprowadzone, a poziom na spokojnie dorównuje mafijnym klasykom, więc wielkie brawa!!!
Seraphina jest lekarką, po stracie pacjenta postanawia odciąć się na chwilę więc udaje się do szpitalnego ogrodu w którym poznaje Domenica, jego brat jest w ciężkim stanie. Młoda Pani Doktor niedość, że ratuje życie chłopaka to od początku wpada w oko mężczyźnie, którego życie niesie wiele niebezpieczeństwa…
Początek książki zapowiadał się dla mnie naprawdę dobrze, polubiłam lekkie pióro autorki i przez większość czasu nie odczuwałam, że jest to debiut, bo historia mnie zafascynowała podejściem do świata mafijnego.
Z czasem jednak poczułam, że uczucia u mężczyzny pojawiło się dla mnie za szybko, doceniam odporność Sery na jego urok, wszystkie jej obawy. Nie od razu dała się uwieść mężczyźnie, lecz jego uczucie po kilku spotkaniach z Panią Doktor wydawało mi się trochę nad wyrost, choć z drugiej strony przyjemne było przeczytać romans mafijny w którym „bohaterką jest zwykła kobieta” dla której życie bohatera jest czymś nowym.
Sam Domenico pomimo otoczki mafijnej i jego bezwzględności potrafił być romantykiem, gdy oświadczył, że podoba mu się Sera widać było, że tylko ona się dla niego liczy, tak samo jak rodzina dla której spaliłby świat.
Autorka nie pomija terminów medycznych, ani pracy bohaterki, tak samo jak wątek mafijny stanowi ważną część fabuły, co było dla mnie kluczowe, w książce zatarcia pomiędzy wrogo nastawionymi do siebie rodzinami eskalują i stwarzają naprawdę niebezpieczną atmosferę.
Polubiłam rodzeństwo głównego bohatera, bliźniacy dodali humoru tej książce. Choć uczucia bohatera wzbudziły we mnie wątpliwości, jestem ciekawa jak fabuła potoczy się dalej, bo zostałam zaintrygowana tą końcówką.
Zaczęłam z czystej ciekawości, bo tą książke znalazłam na TikTok, a mimo skrajnych opinii na Legimi średnia 4,5 dała mi poczucie, że warto dać jej szansę. początek naprawdę mnie wciągnął. Ogromnym plusem była dla mnie główna bohaterka,która jako chirurg, kobieta niezależna finansowo, silna, nieutrzymywana przez żadnego „bogatego mafiosa”. To było coś nowego,taki powiew świeżości. Podobało mi się też to, że początkowo autentycznie nie była nim zainteresowana. Nie było klasycznego „udaję niedostępną, ale już płonę z pożądania”. Ona naprawdę nie chciała mieć z nim nic wspólnego i konsekwentnie odmawiała kontaktu. To budowało napięcie w ciekawy, bardziej realistyczny sposób. Niestety, w pewnym momencie wszystko zaczęło się sypać. Jej nagła zmiana nastawienia była dla mnie kompletnie niewiarygodna. Jeszcze chwilę wcześniej trzymała dystans, a potem nagle wpuszcza go do swojego życia bez większego uzasadnienia. Najbardziej rozczarował mnie jednak wątek jego „wielkiej miłości”. W jednej chwili dostaje od niej minimalne zielone światło, a już jest zakochany, opiekuńczy i pełen głębokich uczuć. Zabrakło mi procesu, budowania relacji, momentów, które uzasadniłyby tak silne emocje. To wszystko wydarzyło się za szybko i bez solidnych podstaw. Szkoda, bo potencjał był ogromny. Świat mafii, dodatkowi bohaterowie, mocny start i to mogło być naprawdę coś dobrego. Ostatecznie jednak zabrakło mi prawdziwej „mafijnej” intensywności i wiarygodnej dynamiki między postaciami. Książka zapowiadała się świetnie, ale w moim odczuciu autorka nie wykorzystała tego potencjału. niestety nie mam motywacji, żeby skończyć.
Widziałam o tej książce zarówno pozytywne, jak i negatywne opinie. Jednak z racji tego, że promocja dwóch patronek była na tyle ciekawa, stwierdziłam, że sama muszę wyrobić sobie o niej zdanie. Podchodziłam do niej z dużą ostrożnością, bo wiedziałam, że to debiut. Jednak mnie osobiście się podobała i bawiłam się naprawdę dobrze.
Polubiłam się zarówno z bohaterami, jak i ze stylem pisania autorki. Po zakończeniu wyczekuję kontynuacji, bo jestem ciekawa, jak to się wszystko skończy.
No dobra, bawiłam się świetnie. Kompletnie się tego nie spodziewałam, bo nienawidzę motywu mafii, a tu kompletnie mi nie przeszkadzał. I WANT SECOND BOOK.
Lekarka i mafioso - czy to połączenie ma szansę przetrwać? Jedno odbiera życie, drugie je ratuje.
Seraphina na co dzień walczy o życie swoich pacjentów. Pewnego dnia na jej oddział trafia mężczyzna z ranami postrzałowymi. Okazuje się, że to brat Domenica Marchettiego - mężczyzny, którego poznała w najmniej spodziewanym momencie. Kobieta zapada Domenicowi w pamięć do tego stopnia, że zrobi wszystko, by zdobyć jej zaufanie i się do niej zbliżyć. Różni ich niemal wszystko, ale gdy on czegoś pragnie, zazwyczaj to dostaje. Czy podobnie będzie z Serą?
Irytowało mnie zachowanie głównej bohaterki i sprzeczne sygnały, jakie wysyłała w stronę mężczyzny. Z jednej strony nie chciała mieć z nim nic wspólnego, z drugiej spotykała się z jego rodzeństwem i pozwalała sobie na pocałunki, by później twierdzić, że nic one nie znaczyły.
Domenico, choć bywa porywczy, chce dla niej jak najlepiej - nawet jeśli nie zawsze podejmuje właściwe decyzje. Bardzo podobały mi się rozdziały z jego perspektywy oraz to, jak rozbudowany został wątek mafijny.
Mafia w tej książce nie stanowi jedynie tła. Towarzyszymy bohaterowi w brutalnej części jego życia, jak i w tej bardziej prywatnej, związanej z pragnieniem bliskości pewnej lekarki. Seria wydarzeń splata ich losy coraz mocniej, aż Sera postanawia dać tej relacji szansę.
Jest brutalnie, niepokojąco i niebezpiecznie. Zemsta wpływająca na całą rodzinę, krzywdy niosące poważne konsekwencje oraz wrogowie czający się za rogiem budują napięcie.
Początek historii nie porwał mnie na tyle, bym od razu się wciągnęła, przez co momentami się nudziłam. Dopiero w połowie fabuła nabrała tempa i wtedy z większym zaangażowaniem śledziłam dalsze losy bohaterów.
Czy jestem ciekawa, co wydarzy się dalej? Tak, dlatego czekam na drugą część serii. Styl autorki jest prosty przez co szybko się tę historię czyta.
Cytaty: • "Moja rodzina jest nietykalna. Każdy w tym mieście i poza nim powinien o tym pamiętać. Nie obchodzi mnie, kto zaczął. Ważne, że to ja zadaję ostatni cios." • "(...) Wmawiam sobie, że nie powinnam się tym przejmować, lecz serce nie słucha rozsądku." • "(...) Powietrze na korytarzu zdaje się gęstnieć. Domenico wygląda, jakby miał ochotę kogoś zabić, a jego napięta postawa tylko potęguje morderczą atmosferę. Przynajmniej jesteśmy w szpitalu, pomoc jest tu na wyciągnięcie ręki." • "(...) Odliczam minuty, aż zobaczę, jak wymierza sprawiedliwość w imieniu Eleonory. On nie bierze udziału w akcjach już od kilku lat, ale jeśli chodzi o jedną z jego córek, jest gotowy spalić cały świat, nawet jeśli miałby sam przy tym ucierpieć." • "Kazałam mu dać sobie ze mną spokój, a teraz sama przyjęłam jego rodzeństwo do domu. Pomyśli, że mam dwubiegunówkę." • "Domenico przenosi wzrok z nieba na mnie. W jego oczach dostrzegam coś, co sprawia, że czuję się zarówno silniejsza, jak i bezbronna. Nie jestem pewna, co się dzieje, ale właśnie stanęliśmy na krawędzi czegoś, co może zdefiniować to, co będzie dalej." • "(...) Sera, ja ci kupię ten jebany szpital, jeśli chcesz. Wybuduję dla ciebie nowy. Powiedz tylko słowo." • "Rozpadam się przed tobą i jestem w rozsypce, ale problem w tym, że pragnę cię jak diabli. Chcę twojego ciała, twoich ust, twojego uśmiechu, towarzystwa i dotyku jak nigdy wcześniej niczego innego. (...) Ale nie mogę posunąć się dalej. Nie, gdy nie jesteś pewna." • "(...) Dla mojej rodziny spalę cały świat, jeśli będę musiał. Ukarzę każdego, kto skrzywdzi moich bliskich. I tak postąpi każdy z moich braci."
Spodziewałam się czegoś o wiele lepszego. Chłop na jakiś 22% książki ma jakieś głębsze uczucia do bohaterki??? Nooo błagaaam litości. A główna bohaterka to ma tak zmienne humorki, że przysięgam miałam jej dość.
“Chcę poczuć ten dreszcz emocji, który obiecuje każdy jego uśmiech. Pragnę być pożądana, chcę poczuć, że naprawdę żyję."
Podeszłam do tej książki bez żadnych oczekiwań i bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Jest to naprawdę udany debiut. Strasznie mi brakowało mafijnych książek!!
Seraphina jest z zawodu chirurgiem, a Domenico jest mafiozą. Oboje są z kompletnie innych światów, dlatego byłam okropnie ciekawa jak autorce uda się połączyć te światy. Sera od pierwszego spotkania zaintrygowała mafiozę. Mężczyzna pragnie się do niej zbliżyć i lepiej poznać. Ta dwójkq jest bardzo barwa i charakterna. Polubiłam ich obu i bardzo spodobała mi się ich kreacja.
Ich relacja rozwijała się powoli. Stopniowo przechodzili z niechęci do głębszych uczuć. Z początku wydaje się, że połączenie tych światów jest niemożliwe, jednak powstaje między nimi relacja oparta na wsparciu, zrozumieniu i zaufaniu. Wszystko rozwijało się bardzo naturalnie!
Fabuła jest dynamiczna, emocjonująca i wciągająca, więc ani trochę się nie nudziłam. Widać, że autorka przemyślała każde wydarzenie i dialog. Magda zrobiła bardzo dobry research, co wodać gołym okiem. Jestem pełna podziwu!!
Ze stylem pisania autorki bardzo się polubiłam. Jest przyjemny dla oka. Bardzo dobry debiut, nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
"Nie wszystko zawsze musi być na poważnie. Może czasami warto po prostu… dobrze się bawić. Chcę poczuć ten dreszcz emocji, który obiecuje każdy jego uśmiech. Pragnę być pożądana, chcę poczuć, że naprawdę żyję".
Słuchajcie jestem tuż po lekturze "Divine Violence" i... nie wierzę w to, co się wydarzyło. Ta książka jest tak świetnie napisana, że ciężko jest mi uwierzyć w to, aby był to debiut literacki autorki! a jednak! :))
Powyższa powieść otwiera nam serię Divine opowiadając losy Seraphiny Silvy oraz Domenica Marchettiego. Ona jest chirurgiem i każdego dnia walczy o przyszłość pacjentów. On jest gangsterem, synem dona rodziny mafijnej, którego codzienność naznaczona jest krwią i niemoralnymi wyborami. Nie myślcie sobie jednak, że będzie to oklepany romans mafijny bo z oklepaniem ta książka nie ma nic wspólnego...
To co mnie przede wszystkim zachwyciło to fakt, że Domenico od początku książki nie zachowuje się jak zakochany kretyn wcielający się w rolę ogra, któremu wpadła w oko pani doktor i po 5 sekundach spotkania on ją kocha i musi mieć, a wszystko inne już się nie liczy nawet tragedia jaka spotkała jednego z członków rodziny. Nie. Autorka nie tylko stopniowo buduje napięcie pomiędzy bohaterami z tzw. "Gonieniem króliczka" bo Dom stara się z kobietą umówić a Ser stale mu odmawia, ale i w kapitalny sposób splotem niektórych wydarzeń sprawia, że pomiędzy tą dwójką rodzi się pewna więź. Bez spiny, bez ciśnienia. Spokojnie, naturalnie, tak po prostu zwyczajnie po ludzku przez co staje się bardzo wiarygodna. Druga kwestia to słownictwo jakie jest używane w tej historii. Zdecydowanie czytanie tej powieści było niezwykłą przyjemnością i odpoczynkiem dla głowy i...oka. Tak, kiedy trzeba było to bohaterowie klneli, jednak cała treść nie jest naszprycowana wulgaryzmami tak, że co którąś linijkę czytamy bluzgi. Absolutnie. Historia opisana ze smakiem nie dająca poczucia, że rządzą w niej jedynie prymitywne rządze a bohaterowie są na poziomie neandertalczyków. Kolejna kwestia to pochylenie się autorki nad zagadnieniami medycznymi a także językiem włoskim. Uwielbiam kiedy książka np. z medycyną ma coś więcej wspólnego niż tylko informację w opisie, że jeden z bohaterów jest lekarzem. Magdalena Mileszko zdecydowanie pochyliła się nad zagadnieniami medycznymi wprowadzając nas w ten świat i tworząc vibe jaki się z tym wiąże, za co należą się autorce ogromne gratulacje. Nie jest to jednak wszystko. W książce znajdziemy również wiele zwrotów w języku włoskim, nie jedynie pojedyncze słowa, co tworzy także poczucie, że mamy doczynienia z prawdziwą włoską rodziną.
Jeżeli o mnie chodzi to "Divine Violence" obecnie jest moim numerem 1 pośród debiutów jakie miałam okazje w ostatnim czasie czytać. Bywa niebezpiecznie, zaskakująco a historia porywa czytelnika do tego stopnia, że ciężko mi było tę książkę odłożyć nawet na chwilę. Zdecydowanie polecam 🖤❤️ #musthavebook #mustread
"Sera jest jak narkotyk. Spróbujesz raz i jesteś stracony."
Seraphina Silva jest młodą lekarką, która całe swoje serce wkłada w ratowanie ludzkiego życia. Praca w szpitalu jest dla niej wszystkim i stara się wykonywać swój zawód jak najlepiej. Sera jest bardzo szanowana przez swoich współpracowników. Podczas jednego z dyżurów ma okazję poznać rodzinę Marchetti.
Podczas gdy jeden z braci Domenico walczy o życie w oko mężczyzny wpada młoda lekarka. Seraphina jest wyjątkowo oporna na urok Domenico i nie chce kontynuować tej znajomości zwłaszcza, że dowiaduje się wielu nieprzyjemnych historii o całej rodzinie Marchetti. Lecz Domenico nie poddaje się i postanawia za wszelką cenę zbliżyć się do pani doktor...
Choć Sera planuje jak najszybciej urwać kontakt z rodziną Demenica, niespodziewanie okazuje się wmieszna w problemy ich organizacji, a przez to jej bezpieczeństwo może być zagrożone. Powiązanie kobiety z przestępczym światem i całą tą rodziną zaczyna sprawiać jej dodatkowe problemy i niszczyć karierę. Jednak choć Sera chce pozbyć się ze swojego życia Domenica, jednocześnie coraz bardziej go pragnie i bliżej poznaje jego niebezpieczny świat.
W tej historii bardzo polubiłam się z główną bohaterką, Seraphina jest wykształconą, młodą kobietą. Jest pewna siebie, jednak choć początkowo stawia sobie za cel trzymanie się z dala od rodziny Marchetti, szybko musi im ulec i udzielić pomocy. Autorka bardzo porządnie opisała wszystkie medyczne aspekty, operacje, szpitalne procedury i to było bardzo ciekawe. Jeśli chodzi o Domenico to taki typowy zły chłopiec, członek rodzinny mafijnej, który od dawna wie, że musi zająć się rodzinny interesem, robi bardzo złe rzeczy. Chociaż mi zabrakło trochę tej brutalność, bo to niby romans mafijny i chyba chciałam tego więcej.
Autorka końcowo zostawia nas w zawieszeniu i oczywiście będę czekać na drugi tom o losach tej pary. Relacja głównych bohaterów staje pod znakiem zapytania, jestem ciekawa jakie decyzje podejmą i co jeszcze może się wydarzyć. Jak na debiut ta książka ma bardzo duży potencjał, początek był bardzo dobry, podobało mi się też wprowadzenie wątków o bohaterach drugoplanowych. Spicy sceny były przyjemne i o dziwo nie było ich aż tak dużo. Będę czekać na kontynuację.
🌹 „Divine Violence” to książka, która rozkocha nas w sobie już od pierwszych stron. Ciekawa i angażująca fabuła, barwni bohaterowie oraz emocje wyczuwalne na każdym kroku. Magdalena Mileszko zaserwowała nam genialny debiut. Styl pisania autorki jest uzależniający. Magda ma lekkie, zrozumiałe i przyjemne pióro. Sprawi, że dosłownie płyniemy przez tę historię i wciągniemy się całkowicie. Fabuła stworzona przez autorkę to coś genialnego. Połączenie świata pani chirurg z mężczyzną należącym do mafii jest świetne. Jak już wiemy jest to romans mafijny, ale znajdziemy tu też motywy takie jak touch her and die, new adult, he fell harder oraz stranger to lovers. Całokształt prezentuje się tak samo dobrze jak myślimy o tych wymienionych motywach. Historia jest pełna emocji, intrygująca i wciągająca. Gwarantuje, że adrenalina was nie opuści. Zatracimy się w życiu tych bohaterów. Seraphina jest świetnym chirurgiem. Jest inteligentna, zaradna, zdeterminowana, pomocna, przyjacielska, kochana, odważna, waleczna i opiekuńcza. Ta kobieta wiele razy pokaże nam, że ma pazurki. Jej kreacja jest świetna, a ona sama sprawi, że od razu zyska naszą sympatię. Domenico jest gangsterem. Ten mężczyzna jest odważny, pewny siebie, waleczny, silny, inteligentny i zdeterminowany. Ma w sobie nutkę tajemniczości, którą pragniemy odkryć. Jest brutalny w swoim świecie, ale ma również tą łagodną stronę. Jego opiekuńczość i czułość jest rozbrajająca. Domenico zyska nasze serce. On odbiera życie, a ona je ratuje. Ich przypadkowe spotkanie wzbudza fascynację, ale również walkę z rozumem. Ich relacja to rollercoaster, który pokochamy. Połączenie tej dwójki i ich światów jest ciekawe i pełne wrażeń. Chemia i przyciąganie pomiędzy nimi jest ogromne. Będziemy im kibicować. To napięcie, które jest pośród nich nie pozwoli na nic innego. „Divine Violence” to genialny debiut, który skradnie wiele serc. Jest dopracowaną historią. Wywoła w nas całą gamę emocji i sprawi, że razem z bohaterami będziemy przeżywać ich losy. Autorka zostawiła nas z takim zakończeniem, że od razu pragniemy więcej. Z niecierpliwością czekam na kontynuację! 🌹
Czy miłość może przetrwać w świecie, w którym jedno z nich ratuje życie, a drugie bez wahania je odbiera?
•Divine Violence• to romans mafijny, który wciągnął mnie od pierwszych stron i nie pozwolił odłożyć książki aż do samego końca🖤 To historia pełna napięcia, emocji i momentów, które sprawiają, że czyta się ją dosłownie jednym tchem.
Magdalena Mileszko zaserwowała nam naprawdę mocny debiut, który pokazuje ogromny potencjał i sprawia, że z niecierpliwością czekam na kolejne tomy🖤
Autorka ma bardzo lekkie i przyjemne pióro, dzięki czemu przez tę historię po prostu się płynie. Fabuła jest dynamiczna, a wydarzenia następują po sobie w taki sposób, że naprawdę trudno się oderwać. Z jeszcze jednego rozdziału, zrobiła się 4 rano i skończyłam książkę! W tej historii znajdziemy wszystko do, co fani romansów mafijnych kochają najbadziej, czyli silne emocje, niebezpieczny świat mafii oraz relację, która rodzi się wbrew rozsądkowi. Absolutnie kocham!
Seraphina to ambitna chirurg, która całe swoje życie poświęciła ratowaniu ludzi. Domenico natomiast wychował się w brutalnym świecie mafii, gdzie często to on decyduje o czyimś losie. Kiedy ich drogi się krzyżują, zderzają się dwa zupełniejsze światy. A jednak między nimi pojawia się przyciąganie, którego nie da się zignorować. Domenico, choć na co dzień bezwzględny, przy Serze pokazuje bardziej opiekuńczą i łagodną stronę, a ona musi zmierzyć się z uczuciami, które kłócą się z jej zasadami.
Relacja tej dwójki to prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Jest tu napięcie, chemia i ciągła walka między sercem a rozsądkiem. Autorka świetnie buduje atmosferę, a kiedy wydaje się, że wszystko zaczyna się układać, nagle pojawia się zwrot akcji, który sprawia, że chcemy czytać dalej.
•Divine Violence• to historia, która potęgi wciągać, poruszyć i sprawić, że całkowicie zatracimy się świecie bohaterów. A zakończenie… cóż, powiem tylko tyle, że po nim naprawdę trudno spokojnie czekać na kontynuację. Ja zdecydowanie chcę więcej!🖤
współpraca patronacka z @wydawnictwoniezwykle @me.louloute
Czy kompletne przeciwieństwa mają rację bytu? I nie mówię tylko o charakterach, ale o wartościach, o moralności. W książce pada zdanie „Ja ratuję życia, a on je odbiera” no i to zostaje z nami przez całą książkę 👀.
Sera to chirurg, poznajemy ją coraz bardziej i wiemy, że to ambitna pracoholiczka. Ciężką pracą doszła do tego momentu w życiu, w którym teraz się znajduje. Po tylu latach pracy w szpitalu, pierwszy raz traci pacjenta. Na bank traumatyczne przeżycie, ale siedząc i rozmyślając nad tym co się wydarzyło do szpitalnego ogrodu, pełnego spokoju wpada nikt inny, jak Domenico Marchetti. I cały ten spokój, szlag bierze 😂.
Domenico wiadomo, pochodzi z rodziny mafijnej. Bez mrugnięcia okiem odbiera życia tym, co zaszli mu za skórę (no albo tym co zaszkodzili jego rodzinie). Uraczony naszą panią doktor, gdy ta odmawia mu spotkania decyduje się na inne środki (tu nie będę wam spojlerować bo to ten moment, kiedy robimy hihihi 🤭).
No i przechodzimy do ich relacji, oczywiście, że to walka między rozumem, a sercem. Cieszę się, że serce ma więcej do powiedzenia. I już nie tylko Domenico polubił naszą Sere, ona zgarnęła sympatie prawie całej rodziny Merchettich 🤭. Po drodze wydarza się tyle rzeczy, że czytasz książkę na wdechu i nie możesz jej odłożyć. Autorka umie w budowanie napięcia, bo gdy myślisz, że już jest dobrze i nic się nie wydarzy, dzieje się książkowa magia, a Ty nie wiesz jak się nazywasz 😂.
Sięgając po Divine Violence wiedziałam czego się spodziewać, bo znane mi historie lubią przypomnieć mi o tym dlaczego zaczęłam czytać dane gatunki. Miałam okazję czytać ją już na wattpadzie i o matko, cieszę się bardzo, bo chyba bym oszalała nie wiedząc co się dzieje dalej. Książka kończy się tak, że masz ochotę rzucić nią o ścianę, a potem przepraszasz i grzecznie czekasz na kontynuację. 😂 A no i stwierdzam, że potrzebujemy więcej takich polskich autorek, które nie piszą krindżowo.
Divine Violence (Divine #1) {współpraca @wydawnictwoniezwykłe} ❤️mafia ❤️pierwszy tom ❤️on zakochuje się pierwszy ’’Sera jest moim strzałem w dziesiątkę. Wszystko, co ludzie gadają o miłości od pierwszego wejrzenia, dopiero teraz nabiera dla mnie sensu.” To idealna propozycja dla miłośników serii Made, Sinners Anonymous oraz twórczości Cory Reilly. Już na wstępie chciałabym zaznaczyć, że jest to debiut, który naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył i całościowo wyszedł na wysokim poziomie. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że kolejne tomy dorównają temu poziomowi, a może nawet go przewyższą. To jedna z niewielu książek z motywem mafijnym napisana przez polską autorkę, którą naprawdę uważam za bardzo dobrą. Z tego powodu też bez dwóch zdań zasługuje na najwyższą ocenę. Jeśli chodzi o to, co dzieje się w książce, następuje w niej zderzenie się dwóch zupełnie odmiennych światów. Ona Seraphina Silva młoda pani doktor, ambitna i oddana swojej pracy, karierze swoje zasady nie tylko stosuje na sali operacyjnej ale implikuje je na swoje życie. Jednak ulega to zmianie po spotkaniu Domenica Marchetti należącego do mafijnego świata pełnego brutalności, tajemnic i niebezpiecznych intryg. Domanika między głównymi bohaterami jest nieziemska. Idealnie zilustrowało by to, że na jednym z końców stoi Seraphina, która pełna wytłumaczalnej rezerwy stara się trzymać na dystans mężczyznę. Natomiast Domenico stoi po drugiej stronie i niezmiennie przyciąga, zabiega o uwagę pani doktor. Jednak ta pozorna równowaga szybko ulega zachwianiu, gdy Sarephina zaczyna poddawać się magnetycznemu urokowi mężczyzny. Podsumowując książka zawierała wszystko co składa się na idealny mafijny romans. Ocena: ❤️❤️❤️❤️❤️
Śledzimy losy chirurżki Seraphiny - inteligentnej kobiety, która na co dzień bardzo ciężko pracuje w pobliskim szpitalu. Po jednej z trudnych operacji, w której straciła pacjenta, wychodzi na ogródek przyszpitalny nieco zagłuszyć swoje myśli i odetchnąć. Traf chce, że ze szpitala wychodzi również Domenico - najpierw jej nie zauważył, a później przy rozmowie prosi Seraphinę, jako pracownicę szpitala, o sprawdzenie stanu zdrowia postrzelonego brata. Lekarka dołącza w dość krytycznym momencie do zespołu ratowniczego i ratuje życie brata Domenico. Tym, ale również swoją urodą i zachowaniem, przykuwa uwagę mafioza. Podczas, gdy ten próbuje ją namówić na spotkanie przy kolacji, Sera odmawia i tym samym staje się celem Domenico, który za wszelką cenę próbuje nawiązać z nią relację.
Czy jest możliwa miłość w tak trudnych warunkach? Czy zawód mafioza nie stanie na przeszkodzie? Jak lekarka, która przysięgła ratować życie, odnajdzie się w świecie, który notorycznie je odbiera?
Świetnie napisana główna bohaterka, która jako inteligentna osoba, nie rusza ślepo w ramiona gangstera, ale ma wątpliwości. Dobrze uzasadnione i osadzone w opisanej rzeczywistości wątpliwości: wie mniej więcej, z czym życie Domenico się wiąże. Bardzo podobała mi się pokazana niezależność finansowa Seraphiny, która to zaczynając jakąkolwiek relację z mafiozem, nie jest na przegranej pozycji.
Domenico z kolei jest bohaterem, który nie miał przywileju wyboru ścieżki życiowej. Urodziny jako pierworodny szefa mafii, musi nieść spuściznę ojca i chronić rodzinę. Wymaga to wiecznego skupienia i martwienia się, ale wiąże się to również z samotnością. Seraphina ze swoją niezłomnością i uporem jest dla mafioza powiewem świeżego powietrza.
Fabuła i pomysł na akcję pozwoliły mi pochłonąć książkę w jeden dzień.
Mocna polecajka i czekam niecierpliwie na kolejny tom!
Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem.
Divine Violence to książka, która opowiada losy Seraphiny i Domenico, osób z różnych światów. Ona, jako chirurg ratuje życia, on jako członek mafii, czasem go pozbawia.
Sera to kobieta, którą polubiłam od razu, szczególnie, gdy pokazywała swój pazur. Poświęciła wiele, by być w tym miejscu, w którym się znajduje. Mądra, pewna siebie i swoich umiejętności, gdy traci pierwszego pacjenta i idzie się przewietrzyć, poznaje Domenico.
Domenico to mężczyzna mafii. Stanowczy, tajemniczy i moralnie szary, dla rodziny jest w stanie zrobić wszystko. Gdy jego brat trafia do szpitala, prosi Sere o pomoc. Od początku jest zaintrygowany kobietą i nie potrafi sobie jej odpuścić.
Ta dwójka pochodzi z skrajnie różnych światów a mimo to, coś ich do siebie ogromnie ciągnie. Chociaż Sera, gdy dowiaduje się, kim jest mężczyzna, chce go trzymać na dystans, nie udaje jej się to. Mężczyzna licytuje z nią randkę na gali charytatywnej za ogromną sumę.
Jedna randka, na której opuszczają swoje mury, niebezpieczna sytuacja po niej i pobyt w rodzinnym domu Domenico sprawia, że bohaterowie nie mogą przestać o sobie myśleć.
Ich romans rozwijał się szybko, ale mimo tego czuć było chemię i napięcie. Nie jest to książka, która tylko muska mafijny świat. Mamy tutaj znacznie więcej wątków związanych z tym tematem, rodzinne problemy i dużo emocji. Podobało mi się to, jak bohaterowie zaczynali sobie ufać bez zbędnych dramatów.
Co do zakończenia… książka kończy się w taki sposób, że aż trudno nie czekać na drugi tom zniecierpliwionym! 🫣❤️
„Divine Violence” to romans mafijny w klasycznym znaczeniu. Poznajemy Domenico – urodzonego w mafijnej rodzinie, który wraz z przyjściem na świat został skazany na swój los.
Z drugiej strony poznajemy Serę. To młoda, ambitna i twardo stąpająca po ziemi doktorka, która spędziła wiele lat na studiach i w swoim ukochanym szpitalu, pracując ponad siły i szkoląc się pod okiem najlepszych specjalistów.
Sera operuje brata Domenico, pomaga mu wrócić do żywych i tak właśnie splatają się losy jej oraz przyszłego króla włoskiej mafii. Jako studentka pielęgniarstwa nie mogłam przejść obojętnie obok książki z motywem medycznym! Rzadko sięgam po romanse mafijne, ale coś mnie w tej historii tak zaintrygowało, że skończyłam ją w zaledwie kilka dni (a teraz z utęsknieniem czekam na drugi tom).
Przemiłą (!) odskocznią była postać Sery. Miała swoje życie, własne dylematy i opinie, których nie porzuciła, gdy tylko jej oko zawiesiło się na przystojnym Włochu. Ba! Sera przez całą ich relację kwestionowała wybory Domenico i mówiła o tym głośno i wyraźnie.
Uwielbiałam rozdziały z jej perspektywy – cieszę się, że relacja z Domenico nie przysłoniła całej fabuły. Nadal mamy tu opisy dyżurów, wątki poboczne i szpitalne dramy.
Zamiast wzdychać do Domenico, ja wzdycham do Sery! Może mi operować, co tylko chce, przysięgam 🤣
Podsumowując – jeżeli szukacie romansu mafijnego, w którym dzieje się coś więcej niż tylko porachunki między jedną mafią a drugą, a bohaterka nie porzuca całego swojego życia w mgnieniu oka, to „Divine Violence” jest strzałem w dziesiątkę!
This entire review has been hidden because of spoilers.
Zderzenie dwóch zupełnie innych światów. Ona ratuje życia na sali operacyjnej, on je odbiera, będąc na czele mafii. Od początku autorka częstuje nas akcją w fajnym, umiarkowanym tempie, łączy świat przestępczy z życiem Sery, która poświęca całą siebie, aby pomagać innym. Niespodziewanie okazuje się, że ciągnie ją do faceta, który jest ucieleśnieniem wszystkiego, co mroczne i niebezpieczne.
Czytałam wiele mafijnych romansów, w których zwykła dziewczyna nagle wchodzi do przestępczego świata i przemilczane zostaje to, czy akceptuje, czy też nie, czym zajmuje się jej love interest. Jednak tutaj ten dylemat moralny gra główne skrzypce, co było dla mnie odświeżającym podejściem.
Akcja w książce raz przyspiesza, a raz zwalnia i niestety w nienaturalny sposób. Te przejścia nie były płynne i okazało się to odczuwalne, przez co czasami wybijałam się z rytmu.
Domenico to chodzący mrok… autorce udało się bardzo namacalnie opisać jego postawę i aurę wokół niego… Normalnie miałam ciary, czytając, jak ten facet przemierza korytarz szpitala 🤣
Na początku fajnie było czuć chemię między główną dwójką, jednak później zabrakło mi scen, w których lepiej się poznają, i dialogów. Dostałam dużo przemyśleń głównych bohaterów, a później miałam poczucie, że ta dwójka zupełnie się nie zna na głębszym poziomie.
Zakończenie zostawia niedosyt, przez który z pewnością sprawdzę kontynuację 😏👀
☆RECENZJA☆ ♧Tytuł: Divine Violence ♧Autor: Magdalena Mileszko ♧Cykl: Divine ♧Tom: Pierwszy ♧Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
♡ “Divine Violence” to historia Seraphiny Silvy, która jest chirurgiem, walczącym codziennie o ludzkie życie. Kobieta w przyszpitalnym ogrodzie poznaje Domenico Marchettiego - syna dona mafijnej rodziny, żyjącego w świecie przemocy i niebezpieczeństw, ten moment jest trudny dla nich oboje, ona próbuje poradzić sobie ze stratą pierwszego pacjenta, a on czeka na wiadomość czy jego brat przeżyje operację. To jedno spotkanie sprawia, że żadne nie będzie potrafiło o sobie zapomnieć, choć pochodzą z dwóch różnych światów, coraz trudniej im udawać, że nic ich do siebie nie ciągnie.
♡ “Divine Violence” to pierwszy tom cyklu “Divine” autorstwa Magdaleny Mileszko, w którym poznajemy losy Seraphiny i Domenico. Jest to debiut Magdaleny i uważam, że jest jak najbardziej udany. Jest to też moja pierwsza styczność z twórczością autorki i zdecydowanie nie ostatnia. Od dawna brakuje mi na polskim rynku książek w tym stylu, czyli jakiejś mafii, dlatego ta historia była jeszcze przyjemniejsza dla mnie.
♡ Styl autorki jest naprawdę przyjemny, lekki, naturalny, dzięki czemu przez książkę się dosłownie płynie. To, zdecydowanie, jedna z tych historii, przy których człowiek mówi sobie “jeszcze tylko jeden rozdział”, a nim się obejrzy już większość historii za nim. Czuć emocje bohaterów i te napięcia między nimi, a kontrast między ich światami wypada tu naprawdę świetnie. Muszę przyznać, że naprawdę bardzo mi się podobała dynamika między bohaterami oraz to, jak autorka buduje ich relację mimo różnic między nimi, a ich pierwsze spotkanie w przyszpitalnym ogrodzie, w ciężkim momencie dla nich obu, dodaje tu wyjątkowości.
♡ Znajdziecie tu: od nieznajomych do kochanków, on zakochuje się mocniej, tajemnice, świat mafijny, “dotknij ją, a cię zabiję”, dwie strony: dobra i zła, lekarka x mafioso. Zdecydowanie mogę polecić wam tę pozycję. Z niecierpliwością czekam na dalsze losy i kolejne książki Magdaleny.
Ona ratuje życie, on je odbiera. Czy to może się udać?
Już na samym wstępie chciałam docenić autorkę za stworzenie kobiecych postaci, które nie są toksyczne. To bohaterki myślące racjonalnie, odważne i nieszukające sztucznych problemów. Zawsze najbardziej obawiam się o żeńskie postacie, gdy sięgam po mafijny romans i o to, jak zostaną przedstawione.
Tutaj Sera nie zakochuje się od pierwszego wejrzenia w mafiozie i nie stwierdza, że rzuca dla niego całe swoje życie. Potrzebuje czasu, aby dopuścić Dominica do siebie, a nawet wtedy wciąż myśli o konsekwencjach swoich decyzji. Bardzo podobało mi się też to, że jej przyjaciółka wspierała ją w racjonalnym myśleniu ❤️
Relacja głównych bohaterów została poprowadzona w dobrym tempie. Dominic poznaje panią doktor, gdy przywozi swojego brata do szpitala po postrzale. Sera zajmuje się rannym bliźniakiem, a jej profesjonalizm sprawia, że Dominic zaczyna się nią interesować na tyle, aby zaprosić ją na kolację. Sera jednak grzecznie odmawia.
Dominic nie chce jednak używać siły ani szantażu, więc musi znaleźć inny sposób, żeby przekonać ją do wspólnego wyjścia. Los sprzyja mu podczas pewnej gali charytatywnej, która daje im okazję do wspólnego wieczoru.
„Divine Violence” to naprawdę dobry romans mafijny, do którego z przyjemnością jeszcze wrócę. Już teraz wiem, że nie mogę doczekać się kolejnego tomu.