Jump to ratings and reviews
Rate this book

Do wesela się zagoi

Rate this book
Witaj w Silver Springs, Hugh.

Jeśli Sutton Clarke ma w życiu czegoś w nadmiarze, to z pewnością obowiązków. Niegdyś skupiała się tylko na narciarstwie, teraz poświęca się Susie – swojej siostrzenicy, której jest prawną opiekunką – i robi wszystko, by utrzymać na powierzchni siebie i powierzoną jej dziewczynkę. Od sprzedawczyni w sklepie sportowym rodziców, przez bibliotekarkę, kelnerkę, baristkę, aż po recepcjonistkę w hotelu należącym do najlepszej przyjaciółki – nieco szalona panna Clarke nie waha się przed podjęciem żadnej pracy. Nie obawia się także wystąpić podczas sylwestrowej imprezy w stroju dinozaura – ku uciesze lokalnych dzieciaków, na przekór sobie i mimo wściekłości pewnego ciemnowłosego przystojniaka.

Hugh Holloway przyjeżdża do uroczego Silver Springs, by pomóc w przygotowaniach do ślubu swojemu wspólnikowi i najlepszemu przyjacielowi, Saintowi Ashfordowi. Hugh jest uporządkowany i nieco wycofany, więcej radości sprawia mu snucie szczegółowych planów w Excelu niż brylowanie w towarzystwie dzieciaków na ich chaotycznych przyjęciach. Zwłaszcza takich, podczas których istnieje groźba przypadkowego nadepnięcia na ogon dinozaura i oberwania w zamian… szarlotką.

Znajomość Sutton i Hugh nie rozpoczyna się najlepiej, ale tych dwoje jakoś będzie musiało dojść do porozumienia, skoro w walentynki mają stanąć obok Marigold i Sainta jako świadkowie na ich ślubie…

Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.

456 pages, Paperback

First published February 11, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Ludka Skrzydlewska

42 books91 followers
Z wykształcenia anglistka, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego, z zawodu kierowniczka w pewnej międzynarodowej korporacji, z zamiłowania autorka romansów z wątkami kryminalnymi i sensacyjnymi. Pisze praktycznie od dziecka, od kilku lat dzieląc się swoimi tekstami w Internecie. Sama dużo czyta, a jej ulubioną autorką pozostaje Joanna Chmielewska. Prywatnie lubi podróże, planszówki ze znajomymi i swojego psa, labradora Milo. Sentymentalna bzdura jest jej pierwszą powieścią wydaną drukiem.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
82 (38%)
4 stars
92 (42%)
3 stars
28 (13%)
2 stars
11 (5%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 63 reviews
Profile Image for The BookyUniverse.
401 reviews27 followers
March 28, 2026
Idealnie wleciało w audio do sprzątania 😎
Drama na końcu trochę nie miała dla mnie sensu, więc musiałam obniżyć ocenę.

I tak poza recenzją i oceną - czy tylko dla mnie to jest dziwne, że Sutton i High tak w zasadzie, sami, od zera zaplanowali ślub dla swoich przyjaciół? No wedding plannerami to oni nie są, żeby zajmować się kwiatami, dekoracjami itp. Ja mam wrażenie, że para młoda zwaliła to wszystko na nich a sami palcem nie kiwnęli w tej sprawie. Rozumiem, że można pomóc, ale dla mnie to już trochę wykorzystywanie jest xD Wiem, że to fikcja, ale i tak.
Profile Image for swiatliterek.
297 reviews4 followers
March 26, 2026
[Współpraca @editio.red]

Sutton i Hugh poznają się na imprezie sylwestrowej, tego spotkania nie można uznać za dobrego, gdyż wkrada się tam dużo niechęci. Wszystko się zaczyna zmieniać, gdy mężczyzna nocuje w domu młodej kobiety, i wraz z nią zajmuje się przygotowywaniem ślubu ich najlepszych przyjaciół.

Uwielbiam pióro autorki, jej książki są dla mnie zawsze miejscem pełnym komfortu i bohaterów, których nie da się nie lubić. W tym przypadku całe show skradła mała Susie, które oczarowała mnie swoją miłością do dinozaurów, zrozumiem spraw dorosłych ale i otwartością, bo to ona zbliżyła do siebie bohaterów w dużym stopniu.

Hugh wycofał się z życia wśród innych, chaos i dźwięki nie pasowały do jego stylu bycia, lecz zbliżenie się do dziewczyn i spędzanie z nimi czasu w domu zmieniło jego przyzwyczajenia, a zamieszanie i dom pełen radości stał się miejscem, którego nie zamierzał opuszczać.

Sutton jest ciocią Susie, którą zaadoptowała, gdyż jej biologiczna matka nawaliła. Na jej barkach spoczywa duży ciężar, gdyż jej rodzice kwestionują każdą jej decyzję, obwiniają za wiele rzeczy. Kobieta jest cudowną i wyrozumiałą matką dla małej, stawia jej dobro ponad swoje, pozwala się cieszyć życiem. Pojawienie się Hugh w jej życiu sprawia, że w końcu może się na kimś oprzeć i zostać zaopiekowaną, co jest rozczulające.

Więź, która na przestrzeni książki wytwarza się pomiędzy Hugh i Su skradła mi serce, dziewczynka szybko przebiła mury gbura, który dbał o nią, słuchał jej, oprawiał sobie jej obrazki i zatrzymywał naklejki dinozaurów, które mu dawała.

Przez tę książkę się płynie, jej czytanie było czystą przyjemnością, a najgorszym momentem było zbliżanie się do końca i rozstania z tymi bohaterami, uwielbiam klimat społeczności i tego jak przyjęli do siebie Hugh, który idealnie dopełnił Sutton i Susie.
Profile Image for Orka♡.
201 reviews4 followers
March 25, 2026
₊°。❆ 𝐃𝐎 𝐖𝐄𝐒𝐄𝐋𝐀 𝐒𝐈𝐄̨ 𝐙𝐀𝐆𝐎𝐈 ₊°。❆

𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: Editio red
𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: Ludka Skrzydlewska
𝐊𝐚𝐭𝐞𝐠𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐰𝐢𝐞𝐤𝐨𝐰𝐚: 18+
𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: ★★★☆☆

• 𝐰𝐬𝐩𝐨𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 @editio.red •

„Te dwie dziewczyny stały się moim domem, chociaż nawet nie wiem, kiedy to się stało, i nie jestem gotów odpuścić. Nigdy nie będę gotów.”

Do tej książki podeszłam z oczekiwaniem na świetną historię, ponieważ znam już twórczość Ludki i wiem, że potrafi mnie pozytywnie zaskoczyć. Oczekiwałam raczej, że to będzie miły powrót do jej książek. W tym przypadku moje oczekiwania zostały spełnione, ale tylko połowicznie.

Bohaterowie za bardzo we mnie "nie uderzyli". Momentami mnie wręcz irytowali. Raczej się do nich nie przywiązałam. Momentami mi nie przeszkadali, jednak wciąż nie spowodowało to, że się w jakimś stopniu do nich przywiązałam.

Ich relacja rozwijała się bardzo powoli, przebyli długą drogę, pełną emocjonalnych rollercoasterów. To było zderzenie dwóch kompletnie innych światów, dlatego dużym plusem jest to, że autorka poprowadziła to w wolny sposób, zamiast szybkiego zakochania. Tutaj ogromny plusik dla tej historii. Za to dużym minusem było przezwisko, którym zwracał się główny bohater do Sutton. Lubię, gdy ludzie zwracają się do siebie jakimiś śmiesznymi czy słodkimi przezwiskami, jednak niektóre z nich są naprawdę żenujące i niestety w tym przypadku tak było.

Sam klimat również został świetnie oddany! Małe miasteczko, w którym każdy się znał. Dodawało to uczucie komfortu i ciepła do historii.

Styl pisania Ludki niezmiennie mi się podobał, co ułatwiło mi szybsze czytanie. Mimo to lekko się nudziłam i książka mi się dłużyła.

Nie mogę uznać, że to zła pozycja, bo mimo wszystko dobrze spędziłam czas. Jednak niestety czegoś mi tu zabrakło i było dla mnie po prostu przeciętnie. Mimo to z pewnością siegnę po kolejne premiery autorki!
Profile Image for Gulcia.Books.
284 reviews10 followers
February 13, 2026
„Do wesela się zagoi” to kolejna historia z malowniczego Silver Springs i kolejny raz przepadłam bez reszty. To przytulne, górskie miasteczko, które zimą tętni życiem za sprawą turystów i sezonu narciarskiego, ponownie stało się tłem opowieści pełnej ciepła, emocji i miłości rodzącej się tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa.

Historia zaczyna się niefortunnie, od sylwestrowego przyjęcia, kostiumu, nadepniętego ogona i szarlotki wylanej na wielkiego pana prezesa. Wkrótce okazuje się, że za dwa miesiące ich przyjaciele biorą ślub, a Sutton i Hugh jako świadkowie muszą ze sobą współpracować. Na początku to wojna i docinki, ale z czasem między nimi pojawia się coraz więcej emocji i coraz silniejsze uczucia.

Sutton pokochałam od pierwszych stron. To otwarta, ciepła i niezwykle pracowita kobieta, która robi wszystko, by utrzymać siebie i swoją siedmioletnią siostrzenicę, której jest prawną opiekunką. Susie jest dla niej całym światem, dlatego zrezygnowała z własnych planów i dziś całkowicie poświęca się dziewczynce. I choć jej nie urodziła, kocha ją najmocniej na świecie. Jest cudowną matką, taką z wyboru i z serca.

Hugh to gbur i perfekcjonista, wycofany mężczyzna, który ogranicza relacje do minimum i najlepiej czuje się w ciszy, we własnym towarzystwie. Interakcje międzyludzkie zdecydowanie nie są jego mocną stroną. Wszystko jednak zmienia się, gdy poznaje Sutton i Susie. W ich obecności zaczyna czuć się pewniej, a śmiech i chaos przestają mu przeszkadzać.

Uwielbiam książki, w których pojawiają się dzieci, bo wnoszą do historii ciepło, czułość i radość. Tutaj ten motyw został poprowadzony idealnie. Susie nie była jedynie dodatkiem do fabuły, lecz jej prawdziwym sercem.

Książka pokazuje, że nawet gdy życie nie układa się zgodnie z planem i przytłacza nas obowiązkami, wciąż możemy pozwolić sobie na miłość i szczęście. Rodzina to motywacja do walki i stawania się lepszą wersją siebie.

Dostałam tu wszystko, czego szukam w romansach: świetnych bohaterów, trudne tematy, pełna emocji i czułości. Z całego serca polecam! 🦖💚
Profile Image for ksiazkowamagda .
715 reviews177 followers
March 2, 2026
🩵 ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ᴅᴏ ᴡᴇꜱᴇʟᴀ ꜱɪę ᴢᴀɢᴏɪ 🩵



| współpraca reklamowa |



Byłam naprawdę pozytywnie nastawiona na tę historię, ponieważ lubię twórczość Ludki. Fragmenty wstawiane przez patronki jeszcze bardziej mnie zaciekawiły i gdy tylko dotarł do mnie mój egzemplarz, wzięłam się za czytanie. Niestety, z bólem serca muszę przyznać, że się zawiodłam i jestem rozczarowana tą pozycją. Nie zrozumcie mnie źle. Ta historia nie była zła, jednak jej nie polubiłam i nie jestem w stanie polecić jej z czystym sumieniem. Jak zawsze najlepiej wyrobić sobie własne zdanie, bo to, co mi się nie spodobało, Wam może przypaść do gustu.


Jak zawsze styl pisania autorki był naprawdę przyjemny i łatwy w odbiorze. Nie męczyłam się podczas czytania ani trochę, co przy fakcie, że ta pozycja mi się nie spodobała, jest ogromnym plusem. Szybko udało mi się ją skończyć, co również wpływa na jej pozytywny odbiór.


Niestety moim największym problemem w tej książce byli główni bohaterowie, z którymi nie udało mi się zżyć w żadnym stopniu. Częściej irytowali mnie swoim zachowaniem, niż sprawiali, że chciałam poznać ich dalsze losy. Naprawdę rzadko zdarza mi się nie polubić ani postaci damskiej, ani męskiej. W moich oczach sami nie wiedzieli, czego tak naprawdę chcieli od siebie wzajemnie. Rozumiałam, że mieli przeszłość, która nie była kolorowa, ale niestety nie sprawiło to, że chociaż trochę zyskali w moich oczach. Nie poczułam żadnych większych emocji i jest mi z tego powodu naprawdę przykro.


Nie do końca przemówiła do mnie także ich relacja. Niby rozwijała się powoli, ale ani trochę nie poczułam tego „czegoś”. Nie czułam żadnej ekscytacji w związku z Sutton i Hugh. Tak naprawdę nie wiem, dlaczego właśnie tak się stało. Być może gdyby wszystko było inaczej napisane, moje odczucia byłyby pozytywne. Jednak nigdy się tego nie dowiem.


Czy możemy przestać nazywać główne bohaterki na przykład „szarlotko”? Mnie osobiście to strasznie irytowało i sprawiało, że czułam cringe. Czy nie można wymyślić innych czułych zwrotów, nawet jeśli pasują do fabuły? Innym może to nie przeszkadzać, ale w moim przypadku uświadomiłam sobie, że po prostu mnie to żenuje i wybija z czytania.


Jedynym elementem, który naprawdę mnie urzekł, była relacja głównej bohaterki i głównego bohatera z Susie. To ona sprawiała, że czułam ogromne szczęście, gdy się pojawiała, i że chciałam czytać dalej. Podobało mi się również to, że mogłam obserwować, jak dalej żyje się moim ulubionym bohaterom, czyli Marigold i Saintowi.
Profile Image for oczarowane.literacko.
179 reviews3 followers
February 22, 2026
Książki Ludki mają to do siebie, że wciągają od pierwszej strony. Tak było też tym razem. Wszyscy wiedzą, że połączenie zakręconej, pomocnej dziewczyny i gburowatego, cichego biznesmena to wybuchowe połączenie, którego nie da się ominąć.

Połączyła ich… szarlotka. Ciastko w dłoni i strój dinozaura to kłopotliwe połączenie, zwłaszcza, gdy gburowaty biznesmen stanie ci na ogon, przez co smakowite ciastko trafia na jego koszulę.

Po ich pierwszym spotkaniu nie pałali do siebie sympatią, jednak kłótnie muszą odłożyć na bok w obliczu wspólnego planowania wesela ich przyjaciół. Dodatkowo siostrzenica Sutton, której bohaterka jest prawną opiekunką bardzo szybko polubiła tego poukładanego, z obsesją na punkcie Excela mężczyznę.

Sutton ma na głowie wiele zmartwień, jednak daje sobie z nimi radę, ponieważ ma pod opieką Susie, która mimo swojego młodego wieku wiele przeszła. Dziewczyny stanowią zespół, który działa jak dobrze naoliwiona maszyna.

Sutton w roli matki jest cudowna. Pozwala Susie podejmować własne decyzje, jest cierpliwa i pomocna, jednocześnie stanowcza kiedy trzeba. Jej rodzice nie dają jej za wiele wsparcia, dlatego jestem pod wrażeniem jak świetnie sobie radzi.

Do ich w miarę poukładanego życia wtarga Hugh. Poważny, cichy, pedantyczny mężczyzna, który kocha spokój i odpowiedzialność. Na pierwszy rzut oka niepasujacy do życia samotnej matki z chaotyczną siedmiolatką. Jednak szybko się okazuje, że on był tym brakującym puzzlem w ich życiu.

Relacja całej trójki rozwija się powoli i stopniowo. Uwielbiam te momenty, w których Hugh coraz bardziej wzbudzał zaufanie u Sutton i Susie. Mężczyzna szybko zaprzyjaźnił się z dziewczynką - ich relacja bardzo mnie rozczulała.

Sutton potrzebowała trochę więcej czasu, by wpuścić Hugh do swojego serca. Jednak nawet na początku ich znajomosci była dla niego pomocna. Po czasie mogli na siebie liczyć w każdej kwestii i byli dla siebie pierwszym kontaktem, gdy działo się coś złego - nawet, gdy dzieliło ich wiele kilometrów.

Jest to historia, która w przyjemny i komfortowy sposób porusza trudne tematy. Problemy samotnych matek, kłopoty rodzinne, nierówne traktowanie i trudności związane z posiadaniem cukrzycy. Wszystko to pokazane w nieprzytłaczający, jednak jak najbardziej porządny sposób.

Całość bardzo mi się podobała. Jedyne czego mi brakowało to, żeby Sutton potraktowała pewną bohaterkę w sposób na jaki zasłużyła i stanęła w obronie Hugh. Pomimo tego, książka była bardzo przyjemna i mogę ją polecić każdemu, kto kocha poukładanych, cichych mężczyzn.

[współpraca]
Profile Image for domi_books_czytam.
271 reviews3 followers
April 3, 2026
"Do wesela się zagoi" - Ludka Skrzydlewska

4.75/5⭐

Sutton i Hugh nie robią na sobie pierwszego dobrego wrażenia. Mężczyzna przyjeżdża do Silver Springs na imprezę Sylwestrową i poznaje drugiego świadka na ślubie najbliższego przyjaciela. Razem z Sutton mają pomóc parze młodej w organizacji ślubu oraz wieczoru panieńskiego i kawalerskiego.

Sutton i Hugh na pierwszy rzut oka wydają się całkowicie różni. Ona jest młodą dziewczyną, która zrezygnowała ze swoich marzeń, aby podjąć się opieki nad swoją małą siostrzenicą - Susi. Teraz robi wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo i komfort ich małej rodzinie. Myśli przede wszystkim o małej, dla której została rodziną zastępczą, często zapominając przy tym o sobie. Hugh jest dość samotnym mężczyzną, prócz dwójki bliskich przyjaciół, nie otacza się większą ilością osób. Lubi ład i porządek, jest panem prezesem, który zawsze ma wszystko pod kontrolą. Nie wyobraża sobie nie panować nad sytuacją.

Nagłe pojawienie się Sutton i Susie w życiu Hugh wszystko zmienia. Wspólne przygotowania do ślubu przyjaciół okazują się dopiero początkiem. Bo po drodze bohaterowie muszą zmierzyć się z dodatkowymi kłopotami. W życiu dziewczyn pojawiają się wrogowie, a Hugh będący w pobliżu okazuje swoją pomocną dłoń. Nagle trójka obcych ludzi zaczyna tworzyć coś na wzór domu, którego mała Susi nigdy nie miała.

"Do wesela się zagoi" to bardzo piękna i urocza historia. Ta romantyczna relacja między Sutton i Hugh rozgrywa się tutaj bardzo naturalnie, a dodatkowo mała Susi dodaje uroku. Sutton to bardzo silna, młoda kobieta, na jej barkach spoczywa naprawdę wiele, a często nie ma w nikim większego oparcia, wręcz musi znosić jeszcze wiele przykrych słów. Hugh bardzo mnie zaskakuje, od początku jest bardzo cichy i zamknięty w sobie, przeczuwałam, że to może mieć jakiś powód.

Nie zabrakło napięcia, zwrotów akcji i kłopotów, z których nasi bohaterowie musieli wyjść. Fabuła naprawdę do końca trzymała w napięciu, a ja sama byłam zaskoczona przebiegiem zdarzeń. Mam nadzieję, że wrócimy jeszcze do Silver Springs. Polecam 🔥
Profile Image for Nati | koniecznieksiazki.
304 reviews3 followers
March 3, 2026
Sutton razem ze swoją siostrzenicą Susie mieszkają w Silver Spring. Dziewczyna bardzo chętnie pomaga swojej najlepszej przyjaciółce w pracy w jej hotelu. Drogi głównych bohaterów splatają się kiedy najlepsza przyjaciółka Sutton i najlepszy przyjaciel Hugh biorą ślub i proszą głównych bohaterów o pomóc w organizacji przyjecia a później zostanie ich świadkami.

Relacja głównych bohaterów nie zaczyna się najlepiej, choć to było tylko takie pierwsze wrażenie, które trwało tylko chwilkę. Bardzo szybko Sutton i Hugh zyskują wspólny język. Choć ich charaktery są różne i przez to za każdym zatem muszą sie przekomarzać i dodawać coś od siebie. 😅 Naprawdę bardzo przyjemnie mi się to śledziło. Było czuć chemię od pierwszej tronu. Poza tym, motyw samotnego rodzica zawsze na mnie działa, a tu Susie nie była tu tylko lepem dla tej dwójki, ale także dla mnie.

Książka jest napisana w bardzo przyjemny sposób, przez co czyta się szybko. Na początku odczułam zgrzyt do głównych bohaterów. Ich zachowanie przy pierwszym spotkaniu było lekko dla mnie przesadzone, ale ich charaktery po prostu są takie silne. Jednak, oboje nauczyli się jak zbalansować je i żyć razem w miłości i trosce.

W książce również było wiele zabawnych momentów. Zdecydowanie moim ulubionym jest kawalerski Saints, niczym Kac Vegas. Prawie się popłakałam ze śmiechu. Uwielbiam też jak za każdym razem byli coś załatwić, wszyscy myśleli, że to oni biorą ślub. Choć nie zabrakło też smutku, napięcia i strachu. Wszystko to sprawiło, że książka była naprawdę wielowątkowa.

Moim największym takim zastrzeżeniem było to, że była ona dość schematyczna i powtarzalna. Dlatego też dałam ocenę 4/5⭐️ Wszystko było poprawne, ale czułam jakby gdzieś już to czytała. Początek i zakończenie się broniło, ale środek był dość schematyczny, jeśli chodzi o wątek samotnego rodzica itp.

Ale i tak bardzo miło spędziłam na niej czas. Plus wątek dinozaurów był przesłodki i super, że wybrzmiał tak mocno. 🦖🦕 [ współpraca reklamowa @editio.red ]
Profile Image for Saosan Joubar-Malewska.
95 reviews
March 4, 2026
Są książki, które czyta się lekko i szybko, a mimo to zostawiają po sobie coś więcej niż tylko chwilową rozrywkę. „Do wesela się zagoi” to właśnie jedna z takich historii - pozornie lekka opowieść obyczajowa, pod którą kryje się sporo emocji, życiowych rozczarowań i prób odnalezienia siebie na nowo.

Autorka pokazuje bohaterkę bardzo ludzką - niedoskonałą, czasami pogubioną, podejmującą decyzje, z którymi nie zawsze łatwo się zgodzić, ale które wydają się prawdziwe. To jedna z największych zalet tej książki: autentyczność. Nie dostajemy idealnej historii miłosnej ani bajkowego świata, tylko życie takie, jakie bywa naprawdę - pełne nadziei, błędów i momentów, które bolą bardziej, niż chcielibyśmy przyznać.

Relacje międzyludzkie są tu pokazane bez przesadnego lukru. Miłość nie zawsze jest prosta, a rany - jak sugeruje tytuł — nie zawsze goją się same. Książka skłania do refleksji nad tym, jak często próbujemy zagłuszyć emocje, wierząc, że czas wszystko naprawi, zamiast naprawdę się z nimi zmierzyć.

Styl autorki jest przystępny i dynamiczny, dzięki czemu historię czyta się bardzo płynnie. To idealna propozycja dla osób, które lubią powieści obyczajowe z romantycznym tłem, ale oczekują czegoś więcej niż schematycznej historii o miłości.

„Do wesela się zagoi” to opowieść o dojrzewaniu emocjonalnym, akceptowaniu własnych wyborów i o tym, że czasem trzeba najpierw się rozsypać, żeby móc poskładać siebie na nowo.

Ocena: ⭐⭐⭐⭐.5
Za emocje, autentyczność i historię, w której łatwo odnaleźć cząstkę własnych doświadczeń.
Profile Image for zuziavczyta .
57 reviews4 followers
March 4, 2026
Oddajcie mi czas ktory musiałam na to poświęcić
Profile Image for Zaczytana_Catrin.
303 reviews4 followers
February 23, 2026
⭐4,25/5

Motyw samotnego rodzicielstwa? Biorę w ciemno. 🫶 Mam do niego ogromną słabość - samotni tatusiowie top, ale samotne mamy (czy ciocie!) też potrafią dać czadu. Dlatego kiedy dowiedziałam się, że główną bohaterką „Do wesela się zagoi” jest Sutton - 24-latka samotnie wychowująca siedmioletnią siostrzenicę - wiedziałam, że to historia dla mnie.

Sutton wzięła na siebie odpowiedzialność za nieswoje dziecko i robi wszystko, by być dla Susie prawdziwą mamą. Stworzyła jej dom, bezpieczeństwo i miłość, choć sama musiała bardzo szybko dorosnąć. Jej postawa naprawdę robi wrażenie - zwłaszcza gdy widzimy, jak mało wsparcia dostaje od własnych rodziców. To młoda dziewczyna, która poświęciła swoje życie dla dobra dziecka. Nie każdy miałby w sobie tyle siły.

Pierwsze spotkanie z Hugh? Klasyka - od wzajemnej niechęci. 😏 I choć książki Ludki bywają dla mnie trochę przewidywalne, to od czasu „Puck me up” na żadnej nie bawiłam się tak dobrze jak tutaj.

Mamy tu wszystko, co kocham: 
✨ samotne rodzicielstwo
✨ grumpy x sunshine
✨ wymuszoną bliskość
✨ dużo humoru

A Susie? Totalnie skradła moje serce. Jej teksty są złotem i zdecydowanie zapamiętam je na długo.

Hugh i jego tabelki w Excelu niesamowicie mnie bawili (ja - ameba informatyczna - nie przetrwałabym takiej kontroli 😅). Choć muszę przyznać, że uczucia z jego strony pojawiły się dla mnie trochę za szybko. Przy dziecku w pakiecie decyzja o „tworzeniu rodziny” to poważna sprawa, a on wskoczył w to zaskakująco sprawnie. Zabrakło mi też jego historii - wiemy o nim niewiele poza miłością do porządku, faktur i pewnym schorzeniem, które ukrywa. Chętnie poznałabym jego przeszłość, rodzinę, cokolwiek, co nadałoby mu więcej głębi.

Mimo tych drobiazgów jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Po historii Mari i Sainta, która średnio do mnie trafiła, tutaj bawiłam się naprawdę świetnie.

I jeśli dobrze wyczuwam, że będzie historia Brie i Prestona… to ja już czekam. 👀💛

[współpraca reklamowa]
Profile Image for Daria**.
334 reviews
February 13, 2026
"Wystarczył jeden pocałunek, żebym całkowicie uzależnił się od Sutton Clarke. Nigdy wcześniej nie czułem czegoś takiego jak przy tej kobiecie. Z jednej strony jestem tym przerażony, ale z drugiej.. .
Chcę więcej"

Szarlotka. To wszystko wina tej szarlotki. To przez nią pierwsze spotkanie bohaterów nie należy do udanych. Nienawiść? Niee. Niechęć? Z pewnością. A teraz jeszcze muszą ze sobą współpracować przy organizacji wesela ich przyjaciół. Tylko czy będą w stanie się dogadać?

Lubicie książki Ludki Skrzydlewskiej? Ja bardzo lubię i mogę powiedzieć, że jest to jedna z moich ulubionych autorek. Chyba jeszcze się nie zdarzyło się, żeby jakaś jej książka mnie rozczarowała i z tą oczywiście nie było inaczej. Jest to tak urocza i komfortowa historia, aż, nie chciało się jej kończyć. Sutton? Od początku wzbudziła moją sympatię. Jest to dziewczyna, która przez całe życie musi sobie radzić sama. Rodzice? Zamiast jej pomagać, wspierać ją w jakikolwiek sposób to jedyne co potrafią to ją krytykować. Za wszystko ją obwiniają, nawet za rzeczy, na które nie miała żadnego wpływu. Smutne, prawda? Dlatego tym bardziej się cieszę, że bohaterka w pewnym momencie zdecydowała się powiedzieć stop.
Sutton to dziewczyna, którą każdy uwielbia. Zawsze miła, gotowa do pomocy i nigdy jej nie odmawia, a mieszkańcy ją kochają. Do tego wiele robi dla swojej siostrzenicy, co jest naprawdę piękne. Zaadoptowała ją, kiedy sama zaczęła dopiero wkraczać w dorosłość i robi wszystko żeby jej niczego nie zabrakło. Tak wiele robi dla wszystkich, że zapomina o sobie. A Hugh? To taki ponurak. Wszystko musi mieć ułożone, zaplanowane i to najlepiej w exelu. Jak ktoś próbuje zaburzyć jego porządek to nie ma żartów, o czym nieraz dobrze przekonuje się bohaterka. Dla niego istnieje tylko praca, a wszelkie kontakty międzyludzkie są dla niego męczące. Bo po co z kimś rozmawiać, prawda? Chyba nie mogliby być bardziej różni, co powoduje, że jest naprawdę zabawnie.

Akcja toczy się powoli, nie dzieje się tutaj wiele, zwłaszcza początkowo. Bohaterzy współpracują przy organizacji wesela, co rodzi wiele zabawnych sytuacji a przede wszystkim Hugha przyprawia o ból głowy. Nie da się ukryć, że początkowo bardzo ciężko im się dogadać, ale z czasem wszystko przekształca się w przyjaźń. Sutton zawsze może na mężczyznę liczyć i tak naprawdę to jest jedyną osobą w jej życiu, która jej pomaga, troszczy się o nią i przede wszystkim na każdym kroku podkreśla, że jest wyjątkowa. A jak pojawiają się kłopoty to bez wahania jej pomaga. Mężczyzna wręcz nie cierpi ludzi, nie cierpi dzieci, a jednak siostrzenica Sutton od pierwszego spotkania skrada jego serce. Jest to słodka dziewczynka, której chyba nie da się nie lubić. To w jaki sposób Hugh wobec niej się zachowuje, robi wiele dla niej rzeczy było wręcz urocze. Od początku obie dziewczyny stają się dla niego ważne, a im dalej tym te uczucie jest jeszcze mocniejsze. Zaskakujące to, że Hugh, taki pełen dystansu a jest tym pierwszym, który wpada po uszy. Sutton też zaczyna czuć do niego coś więcej, ale czy wpuści go do swojego życia? Jest rozdarta, boi się i nie ma co się dziwić, bo wszelkie zmiany nie dotyczą tylko jej.

"Zakochuje się w tej kobiecie i chyba czas najwyższy, żebym coś z tym zrobił. Dał jej to zrozumienia, że nie jestem to tylko dlatego, że Susie ma polubiła. 
Jestem tu, bo zależy mi na nich obu"

To historia, którą bardzo szybko się czyta. Idealne został tutaj przedstawiony motyw grumpy i sunshine. I te pieszczotliwe określenie jak szarlotka czy dinozaur. Urocze. Przyjemna lektura, do której z pewnością nieraz będę wracać. Pełna humoru, wiele dziejących się tutaj sytuacji wywołuje uśmiech na twarzy. A wieczór kawalerski?. Bardzo się uśmiałam. Pojawiają się jednak też komplikacje. W życiu dziewczyn pojawia się pewna osoba, która chce zburzyć ich spokój. A Hugh w pewnym momencie musi się mierzyć z kłopotami w firmie. Do tego wesele coraz bardziej się zbliża, więc tak naprawdę wiele zaczyna się u nich dziać. Jak skończy się ich historia? Bardzo polecam, miłego! 
540 reviews3 followers
April 13, 2026
Książka "Do wesela się zagoi" była moim kolejnym spotkaniem z twórczością autorki. W książce znajdziemy takie motywy jak: single guardian, grumpy sunshine, forced proximity, one house, small town oraz wedding fever. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Mi zapoznanie się z losami bohaterów zajęło jeden wieczór. Już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do ich świata i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam ich losy oraz rozwijającą się relację. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy, niejednoznaczny i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy Sutton i Hugh, co pozwoliło mi lepiej ich poznać dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia z przeszłości wpłynęły na ich obecne życie, co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Sutton od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię. Podziwiam ją za to, że potrafiła porzucić swoje marzenia, imać się różnych prac żeby podołać opiece nad siostrzenicy. To jak opiekowała się Susie (która swoją drogą skradła moje serce) totalnie mnie rozczuliło. Do tego Sutton jest cudowna przyjaciółką, na którą każdy zawsze może liczyć. Hugh natomiast początkowo wywoływał we mnie mieszane odczucia, jednak z czasem kiedy poznałam go lepiej, kiedy zaczął pokazywać swoje mniej gburowate oblicze i kiedy obserwowałam to jak z czasem zaczął troszczyć się o Sutton i Susie oraz za wszelką cenę usiłował zapewnić im bezpieczeństwo (a było tutaj kilka zagrażających im sytuacji) mężczyzna totalnie mnie zauroczył. I jak się okazuje nie tylko mnie. Relacja bohaterów została w świetny sposób zaprezentowana. Od pierwszego spotkania dało się wyczuć pomiędzy nimi wyraźne napięcie, a także lekką niechęć, które z czasem zaczęło przybierać zupełnie innego charakteru, a ich potyczki słowne wielokrotnie wywoływały uśmiech na mojej twarzy.
Niemniej wszystko toczyło się swoim rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym bohaterom. Są totalnymi przeciwieństwami, a mimo to idealnie się uzupełniają. Chociaż żeby do tego dojść musieli pokonać kilka znaczących przeciwności losu, które mocno skomplikowały to co zdążyli w krótkim czasie zbudować. Istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do ich życia, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń.
Cieszę się również, że mogłam dowiedzieć się jak dalej potoczyły się losy Sainta i Marigold - bohatów książki "Prędzej piekło zamarznie" i przy okazji zachęcam Was do lektury! Autorka w naprawdę świetny sposób kreśli portrety psychologiczne wszystkich postaci, interesująco ukazuje skomplikowane relacje rodzinne, do tego nie boi poruszać się trudnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Pisarka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że wszystko dzieje się po coś, nic nie jest dziełem przypadku, a ludzie pojawiający się na naszej drodze znajdują się na niej nie bez przyczyny. W końcu każde spotkanie ma znaczenie, wnosi coś cennego i ważnego do naszej mozaiki życiowej. "Do wesela się zagoi" to emocjonująca, miejscami poruszająca historia o sile przyjaźni oraz miłość, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Polecam!
Profile Image for BooksByJusti.
21 reviews
February 19, 2026
Do wesela się zagoi - Ludka Skrzydlewska
Ocena: 4/⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️

Są takie książki, które otulają czytelnika jak ciepły koc w zimowy wieczór, pełne humoru, ciepła i bohaterów, których chce się poznać bliżej. Do wesela się zagoi to właśnie jedna z tych historii. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Ludki Skrzydlewskiej i już wiem, że na pewno nie ostatnie🩵

🦕Fabuła
Historia zaczyna się z przytupem-dosłownie i w przenośni😂 Sutton, samotna mama uroczej siedmiolatki, przypadkiem brudzi koszulę Hugh szarlotką, gdy ten nadeptuje na ogon jej stroju dinozaura, w którym występuje na przyjęciu.
Między nimi od razu iskrzy, trochę niechęci, trochę napięcia. Los ma dla nich jednak inne plany. Mają wspólnych przyjaciół i jedno zadanie: w ekspresowym tempie zorganizować wesele tej pary.
Współpraca jest konieczna, nawet jeśli początkowo każde z nich wolałoby trzymać się od siebie z daleka. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że córka Sutton od razu obdarza Hugh ogromną sympatią.

🦕Bohaterowie
Dawno nie czytałam książki z tak dobrze wykreowanymi bohaterami. Sutton i Hugh to dorośli ludzie z bagażem doświadczeń, ale też z umiejętnością rozmowy. Kiedy pojawiają się nieporozumienia, wyjaśniają je. Bez zbędnych fochów, bez teatralnych scen. Ich relacja jest autentyczna, spokojna i dojrzała, a dzięki temu bardzo wiarygodna.
Ogromnym atutem książki jest również postać małej Susie (i jej miłość do dinozaurów!)😍🦕Ten motyw dodaje historii lekkości i uroku. Dziecięca perspektywa wprowadza do fabuły świeżość i humor, a jednocześnie podkreśla, że romans dotyczy nie tylko dwojga ludzi, ale też budowania nowej, bezpiecznej przestrzeni dla dziecka.

🦕Klimat
Sam klimat książki jest świetny, mamy zimę, przytulny hotelik i małe miasteczko, czyli totalny cozy vibe. Do tego dochodzi wątek narciarstwa, który totalnie mnie kupił głównie dlatego, że sama kocham narty i co roku czekam na wyjazd na stok. Bardzo przyjemne pióro autorki, połączone z takim klimatem, daje nam lekturę idealną na wieczór: można przy niej odpocząć i naprawdę trudno się od niej oderwać.

🦕Romans
Relacja Sutton i Hugh rozwija się powoli i naturalnie. Ze względu na swoją przeszłość Sutton jest ostrożna, chroni nie tylko siebie, ale przede wszystkim córkę. Rozsądek często bierze górę nad impulsem, dzięki czemu tempo ich relacji jest wyważone i bardzo realistyczne. To romans typu slow burn, który sprawia, że przez książkę się płynie naprzemiennie bawiąc się i wzruszając.

🦕Jedyny minus/ Spoiler
Trochę miałam problem z wątkiem wypadku i późniejszym tłumaczeniem Hugh, że ma dysleksję i nie potrafi odczytać niektórych znaków czy liter. Ta sytuacja wydała mi się trochę naciągana.
Rozumiem zamysł-pokazanie jego słabszej strony i tego, że nie jest idealny, ale ciężko było mi uwierzyć, że dorosły mężczyzna prowadzący firmę, zarządzający hotelami i pracujący na co dzień z dokumentami czy Excelem, gdzie tych znaków i oznaczeń jest mnóstwo, miałby aż tak duży problem z ich odczytywaniem.
Może gdyby ten temat był trochę bardziej rozwinięty, odebrałabym go inaczej. To jednak jedyny zgrzyt w tej historii i mimo wszystko nie zepsuł mi przyjemności z czytania, bardziej zadziwił przez to moja ocena była o gwiazdkę niższa.

🦕Podsumowanie
Do wesela się zagoi to ciepła, dojrzała i urocza historia o drugiej szansie, odpowiedzialności i miłości. To książka o budowaniu relacji nie tylko między kobietą a mężczyzną, ale także między dorosłym a dzieckiem. O zaufaniu, cierpliwości i odwadze, by znów otworzyć serce.
Jeśli szukacie zimowego romansu z klimatem małego miasteczka, dobrze napisanymi bohaterami i relacją rozwijającą się w naturalnym tempie-ta historia zdecydowanie jest dla Was.
Polecam!🩵
Profile Image for Paulina.
77 reviews1 follower
February 20, 2026
Jeśli pierwszy tom uznałam za po prostu dobry, to ten całkowicie skradł moje serce 💗 "Do wesela się zagoi" to jedna z lepszych historii, jakie przeczytałam od Ludki. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo bawiłam się znakomicie.

Ogromnym plusem powieści jest jej niezwykły klimat. Małe, górskie miasteczko, ośnieżone stoki, przygotowania do walentynek i ślubna gorączka. Czytając tę książkę, można niemal usłyszeć skrzypienie śniegu i poczuć zimno na policzkach.

Uwielbiam styl pisania Ludki, a w tej książce znów mnie nie zawiodła. Jej narracja jest lekka, płynna i pełna humoru, dzięki czemu przez książkę dosłownie się płynie.

Ale przejdźmy do największego plusa tej historii, czyli do bohaterów! Sutton to totalne serducho tej historii. Ciepła, towarzyska, zaradna do granic możliwości. Ilość prac, których się podejmuje, żeby utrzymać siebie i Suzi, naprawdę robi wrażenie. Oczywiście, że momentami jest zmęczona i przytłoczona, ale mimo wszystko zawsze stawia dobro innych (a szczególnie dobro Suzi) ponad swoje. I chyba właśnie dlatego tak mocno jej kibicowałam.

Hugh? Klasyczny gburek z potrzebą kontroli i Excelem zamiast spontaniczności 🤭 Wycofany, poukładany, nieprzepadający za chaosem, czyli dokładne przeciwieństwo Sutton. Ale pod tą chłodną fasadą siedzi facet, który dla swoich ludzi zrobi absolutnie wszystko. Nawet przywali komuś w twarz (just sayin 🤣), albo będzie dumnie nosił przyklejoną do koszuli naklejkę z dinozaurem.

Związek Sutton i Hugh jest dojrzały, oparty na zrozumieniu i zaufaniu. Budowany spokojnie poprzez rozmowy, wsparcie i obecność. Mimo że jest spokojnie to napięcie wzrasta z każdym rozdziałem, a przyciąganie jest wręcz namacalne. Chemia między nimi naprawdę działa, a w chwili zbliżeń lecą iskry.

Ogromny plus także za wątek Suzi. Jej relacja z Hugh rozwija się naturalnie, bez przesady i sztucznego dramatyzmu. Totalnie kupiło mnie to, że od samego początku brał Sutton w pakiecie z małą, nigdy jej nie pomijał i nie traktował jak przeszkody. W sumie trudno się dziwić, bo Suzi z tą swoją obsesją na punkcie dinozaurów i gadatliwością nie raz kradła show 🦖

Myślę, że to dobry moment żeby wspomnieć o najbardziej frustrującym elemencie książki, a mianowicie o rodzicach Sutton. Co to był za nieudolny duet. Miałam wielką ochotę wyprosić ich z tej powieści. Non stop wzbudzali w Sutton poczucia winy, mieli ciągłe pretensje i traktowali ją jakby po adopcji Suzi przestała mieć własne potrzeby. Jestem w stanie zrozumieć wiele, ale nie wybranie sobie kozła ofiarnego i obwinianie go o błędy wszystkich wokół, a w szczególności za własne. Powiem szczerze, że czułam ogromną satysfakcję za każdym razem, gdy Sutton się im stawiała i mówiła wprost, co myśli. Chociaż uważam, że i tak robiła to za rzadko.

"Do wesela się zagoi" otula jak ciepły koc i daje dokładnie to, czego oczekuję od komfortowego romansu, czyli ciepło, emocje i bohaterów, którym kibicuje się całym sercem. Jeśli kochacie motyw grumpy x sunshine w małomiasteczkowym wydaniu, pełnym ciepła i rodzinnych emocji to musicie dać jej szansę 💗

[ współpraca reklamowa @editio.red ]
Profile Image for Zaczytanamadziasta .
68 reviews1 follower
April 19, 2026
Już dawno nie miałam okazji czytać nic od Ludki, a szkoda, bo uwielbiam jej styl. „Do wesela się zagoi" to historia, która na pierwszy rzut oka może wydawać się lekką książką, ale szybko okazuje się czymś znacznie bardziej gorzkim i prawdziwym. To opowieść o relacjach, emocjach i o tym, jak różnie ludzie radzą sobie z presją życia.
Jednym z motywów tej książki jest odpowiedzialność, przyjmowana nie z wyboru, ale z poczucia obowiązku. Najlepiej widać to na przykładzie naszej głównej bohaterki, Sutton. To osoba, która właściwie z dnia na dzień przejęła rolę matki dla swojej siostrzenicy, odkładając własne życie na bok. Pracuje, gdzie tylko może, żeby wszystko spiąć, ciągle jest w biegu i praktycznie nie ma czasu dla siebie. I w tym wszystkim najbardziej boli to, że w oczach własnych rodziców wciąż jest „tą gorszą siostrą”, niewystarczającą, robiącą za mało i źle. Niezależnie od tego, ile poświęca, nie dostaje uznania. To bardzo mocno pokazuje, jak łatwo można zatracić siebie, próbując sprostać cudzym oczekiwaniom, które i tak ciągle się przesuwają.
Z drugiej strony pojawia się Hugh, który jest zupełnie inny. Wycofany, cichy, raczej trzymający się z boku. Nie jest typem człowieka, który zagaduje innych czy odnajduje się w towarzystwie. Small talk to dla niego raczej męczarnia niż coś naturalnego, a nowe znajomości go krępują. Na początku w ogóle nie szuka związku ani bliskości, wydaje się zamknięty, żyjący w swoim świecie. Dopiero poznanie Sutton i małej Susie zaczyna powoli coś w nim zmieniać. Nie dzieje się to nagle ani sspektakularni, tylko raczej po cichu, krok po kroku. Zaczyna inaczej patrzeć na relacje, na rodzinę, na to, co w życiu naprawdę ma znaczenie. Jego przemiana jest subtelna, ale przez to bardzo wiarygodna.
Książka dobrze pokazuje kontrast między takimi osobami. Są bohaterowie, którzy biorą na siebie wszystko i próbują unieść ciężar całego świata, i tacy, którzy działają inaczej, bardziej elastycznie, czasem odpuszczają, czasem się wycofują. I nie ma tu prostego podziału na „lepsze” i „gorsze” podejście. To, co u jednych wygląda jak słabość, u innych okazuje się sposobem na przetrwanie.
Jeśli chodzi o bohaterów, są oni napisani bardzo naturalnie. Nie są idealni, popełniają błędy, działają pod wpływem emocji. Sutton bywa zmęczona, sfrustrowana, czasem na granicy wytrzymałości, ale jednocześnie trudno nie rozumieć jej wyborów. Hugh z kolei nie staje się nagle kimś zupełnie innym, nadal jest cichy i zdystansowany, tylko zaczyna się powoli otwierać. Dzięki temu ich historia nie wydaje się przesadzona ani sztuczna.
Tytuł „Do wesela się zagoi” jest zresztą przewrotny. Sugeruje coś lekkiego, jakby wszystko dało się zamieść pod dywan i przeczekać. A tymczasem książka pokazuje, że niektóre rzeczy zostają w człowieku na długo. Można nauczyć się z nimi żyć, ale to nie znaczy, że znikają.
To dobra lektura dla kogoś, kto lubi historie o relacjach i emocjach bez upiększania. Nie daje prostych odpowiedzi, raczej zostawia z pytaniem, ile jesteśmy w stanie zrobić dla innych i gdzie w tym wszystkim kończy się odpowiedzialność, a zaczyna rezygnacja z samego siebie.
Profile Image for Nina.
1,747 reviews44 followers
February 23, 2026
Po roku wróciłam z Ludką Skrzydlewską do Silver Springs w Kolorado. Choć ani autorka ani wydawca nie oznaczyli miejscowości jako patrona serii powieściowej, bohaterowie występujący w dwóch książkach, czyli w „Prędzej pieklo zamarznie” (2024) i „Do wesela się zagoi” (2026), ewidentnie świadczą, że jest to ten sam cykl. Protagoniści pierwszego romansu, Mari Price i Saint Ashford za dwa tygodnie, w Walentynki, staną na ślubnym kobiercu. Druhną panny młodej ma być jej przyjaciółka, Sutton Clarke, a drużbą pana młodego - jego wspólnik z prowadzonej w Denver firmy, Hugh Holloway.

Pierwszy raz Hugh pojawia się w Silver Springs w wieczór sylwestrowy, któremu w tym roku towarzyszy impreza dla dzieci. Sutton występuje na niej przebrana za dinozaura, aby sprawić przyjemność siedmioletniej Suzie, której matkuje. Jej spotkanie z Hugh kończy się zniszczeniem jego eleganckiej koszuli, co nie wpływa dobrze na nastrój przybysza, ponurego sztywniaka. W znacznie bardziej przyjaznej atmosferze przebiega zawarcie znajomości między Hugh i Suzie. Dlatego tylko dziewczynka jest zachwycona, gdy okazuje się, że droga powrotna do Denver jest nieprzejezdna, w pensjonacie Mari i Sainta nie ma wolnych pokoi i Hugh musi przenocować u nich w domu. I tak to się zaczyna …

Od początku jest jasne, że Sutton i Hugh to krańcowo różne osobowości, dzielą ich przyzwyczajenia, temperamenty, o bagażu życiowych doświadczeń nawet nie wspominając. Czy zgranie się tak mentalnie odległych charakterów w ogóle jest możliwe? Podobało mi się, że Ludka Skrzydlewska nie epatuje nadmiernie czynnikiem tzw. chemii miedzy protagonistami, jak to robi większość autorek romansów. Owszem, na obojgu uroda przyszłego partnera wywiera wrażenie, ale bardziej zwracają uwagę na wzajemnie irytujące zachowania. Szczególnie opis stosunku Sutton do fakturowo-excelowskiej pedanterii Hugh przy planowaniu przedweselnych przedsięwzięć - co należy do obowiązków przyszłych drużbów młodej pary - nieźle mnie ubawił. Z pewnością urok rezolutnej i wygadanej siedmiolatki ma znaczny wpływ na rozmiękczenie sztywniaka. A sposób, w jaki Suzie zaczęła nim komenderować, nie tylko rozbawił jej adopcyjną mamę - o tym, że Sutton nie jest biologiczną matką dziecka, Hugh dowiedział się dopiero po pewnym czasie - ale poważnie przyczynia się do zwyżki jego szans u Sutton. Jednocześnie cukrzycowy atak małej Suzie, wynikający z błędnego odczytu przez Hugh wskazań pompy insulinowej, doprowadza do najpoważniejszego kryzysu w ledwo kiełkującym związku między nim i Sutton. Groźniejszego nawet niż realne zagrożenia ze strony domniemanego ojca Suzie.

Na szczęście, głównie dzięki determinacji Hugh, kryzys zostaje zażegnany, bo przecież HEA także u Ludki Skrzydlewskiej jest obowiązkowy. A mnie te przygody w Silver Springs bardziej się podobały niż w poprzedniej powieści. Przede wszystkim dlatego, że tym razem autorka była oszczędna w przytaczaniu miłosnych deklaracji, ociekających od ckliwego sentymentalizmu. Problemy, jakim czoło muszą stawić protagoniści, szczególnie Sutton, są może przyziemne ale konkretne.
Profile Image for atrament_na_papierze.
69 reviews1 follower
March 7, 2026
„Do wesela się zagoi” autorstwa Ludki Skrzydlewskiej to romans, który wciąga od pierwszych stron i pokazuje, że czasem najprostsze pomysły na fabułę działają najlepiej – zwłaszcza gdy stoją za nimi dobrze napisane postacie i świetnie poprowadzona relacja między bohaterami.💕
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Ludki Skrzydlewskiej i już teraz mogę powiedzieć, że zdecydowanie nie ostatnie ☺️

Akcja powieści toczy się w niewielkiej miejscowości Silver Springs. Główna bohaterka, Sutton Clarke, ma na głowie więcej obowiązków, niż ktokolwiek powinien mieć. Kiedyś skupiała się głównie na sporcie i narciarstwie, jednak życie zmieniło jej plany – teraz opiekuje się swoją siostrzenicą Susie i robi wszystko, aby zapewnić im stabilność. Dlatego podejmuje się wielu różnych prac – od pracy w sklepie sportowym, przez bibliotekę, aż po recepcję w hotelu.
Sutton jest energiczna, trochę szalona i gotowa zrobić naprawdę wiele, by wywołać uśmiech na twarzy innych – nawet jeśli oznacza to występ na imprezie sylwestrowej w stroju dinozaura. Problem pojawia się wtedy, gdy na jej drodze staje pewien ciemnowłosy, dość ponury mężczyzna, który zdecydowanie nie jest fanem jej spontaniczności.
To właśnie ich relacja – pełna napięcia, drobnych starć i stopniowo pojawiających się emocji – staje się sercem tej historii.

✨ Największą siłą tej książki jest dla mnie jej przyjemny w swojej prostocie pomysł na fabułę, który autorka rozwija w naprawdę wciągający sposób. Nie ma tu przesadnego dramatyzmu ani przekombinowania – zamiast tego dostajemy historię, która rozwija się naturalnie, krok po kroku. Ogromnie spodobał mi się styl autorki i sposób budowania napięcia między bohaterami. Relacja rozwija się stopniowo, dzięki czemu czytelnik naprawdę może poczuć emocje, rozterki i wewnętrzne konflikty postaci.
Dodatkowo znalazłam tu wiele moich ulubionych motywów romansowych, takich jak: grumpy & sunshine #singleparent #forcedproximity i #smalltownromance
Książka liczy 450 stron, ale zdecydowanie nie należy się tym przerażać. To typowy „lekki grubasek”, który czyta się bardzo szybko. Rozdziały nie są przesadnie długie, dialogów jest sporo, a akcja cały czas posuwa się do przodu.

Podsumuwując „Do wesela się zagoi” to idealna propozycja dla osób, które kochają romanse z motywem grumpy & sunshine, lubią historie osadzone w małych miasteczkach, szukają ciepłej, wciągającej historii na kilka wieczorów oraz uwielbiają bohaterów, którzy początkowo się ścierają, ale między nimi aż iskrzy.

👉🏻 Jeśli szukacie książki, która poprawi humor, wciągnie i pozwoli na chwilę oderwać się od rzeczywistości, zdecydowanie warto dać jej szansę.

(współpraca reklamowa: Wydawnictwo Editio)
Profile Image for toolateviceversa.
388 reviews12 followers
March 15, 2026
📚 Do wesela się zagoi 📚
Od Ludka Skrzydlewska 🥰

[reklama] @editio.red ✨

„Jestem tak szczęśliwy, że mogę zadrzeć głos, krzycząc z radości.”

🌸 Uwielbiam poznawać nowe historie stworzone przez Ludkę Skrzydlewską. Jej książki zawsze są pełne komfortu, ciekawe i emocjonujące. „Do wesela się zagoi” jest świetne. Losy Sutton i Hugh poruszą nasze serce i sprawią, że się zakochamy.
Styl pisania autorki jest genialny. Ludka pisze z wyjątkową swobodą, przyjemnie, lekko i zrozumiale. Jej historię zawsze są dopracowane idealnie.
Fabułę przeżywamy w małym miasteczku Silver Springs. Nadaje nam to genialnego klimatu. Dostaniemy tu motywy takie jak samotna mama, one house, grumpy/sunshine, froced proximity i slow burn. Ta historia to czysty komfort, a my się w nim zakochamy. Pokażę nam wartość przyjaźni i rodziny, walkę o swoje dobro i piękną miłość. Przepadniemy dla tej historii.
Sutton to kobieta, z której można brać przykład. Jest zaradna, przyjacielska, kochana, pełna ciepła, waleczna, zdeterminowana i nie boi się wyzwań. Jej pomoc jest niezastąpiona. Jest słoneczkiem w życiu wielu ludzi. Potrafi również pokazać pazurki, więc nie warto zadzierać z nią i ludźmi, których kocha. Jej kreacja jest świetna i obdarzymy ją ogromną sympatią.
Hugh to nasz gbur, którego chcemy poznać. Jego aura nas do niego przyciąga. Lubi kontrole i tabelki w excelu. Jest odważny, zdeterminowany, pomocny, waleczny, kochany i zdecydowanie jest też zazdrośnikiem. Jego czuła i opiekuńcza strona nas rozmiękczy. Ten facet wykreowany jest idealnie.
Łączą ich wspólne przygotowania do wesela przyjaciół. Początkowo czują do siebie niechęć, której oboje nie ukrywają. Gdy ich relacja się rozwija wpadniemy w to po uszy. Ta dwójka razem jest idealna. Ich uczucia budowane są w odpowiednim tempie. Od podstaw uczą się siebie. Zaufanie zdobywają powoli, obdarzają się wsparciem, opieką i bezpieczeństwem. W swoim towarzystwie odczuwają komfort. Ich miłość jest wartościowa i silna. Dostaniemy od nich również trochę pikanterii.
Wątek samotnej matki przedstawiony jest świetnie. Pokażę nam te trudne i dobre chwile. Idealnie pasuje do tej historii.
Mała Susie jest świetnym dzieckiem. Pełna radości, którą zaraża innych. Śmiała, energiczna, beztroska, wesoła i ciekawa świata. Susie skradnie nasze serducho.
„Do wesela się zagoi” to emocjonująca, komfortowa i wciągająca historia. Znajdziemy tu dobre poczucie humoru, nieco niebezpieczeństwa i świetną relacje pomiędzy dwójką zakochanych ludzi. Tu nie będziemy się nudzić. Koniecznie sięgnij po losy Sutton i Hugh, a spędzisz z nimi przyjemny czas! 🌸

📚 5/5
Profile Image for Julka&#x1f98b;.
28 reviews1 follower
February 11, 2026
[ współpraca reklamowa z wydawnictwem Editio Red ]

Ta książka jest zdecydowanie jedną z tych, która wywoła w was każdą możliwą emocję. Od pierwszych stron będziecie się śmiać, rozpływać, ale także przyjdą momenty wzruszenia czy zdenerwowania (i tym razem nie na męską postać).

Czytając historię Hugh, Sutton i Susie, stracicie rachubę czasu i przeczytacie wszystko za jednym zamachem. Język jest bardzo przyjemny, a akcja toczy się w odpowiednim tempie, który bardzo pasuje do tej trójki. Mimo że jest to słodka historia, pojawi się moment, który złamie wam serce i jestem pewna, że nie domyślicie się, kiedy to nastąpi ani jak do tego dojdzie.

Co do bohaterów- tej trójki nie da się nie pokochać.

Sutton wnosi do tej historii wiele radości, humoru i spontaniczności. Jest osobą, z którą wielu z was może się utożsamiać. Mimo że otacza się wieloma ludźmi i wielu z nich pomaga, to osobiście zawsze chce robić wszystko sama. W trakcie rozwijania relacji z Hugh dopiero uczy się, jak przyjmować i prosić innych o wsparcie bez żadnych wyrzutów sumienia. Niesamowicie czyta się o tym, jak zaczyna walczyć o docenienie wśród najbliższych i jak wyznacza im granice.

Susie to największy słodziak, którego pokochacie już od pierwszej sceny🥹 Do każdego rozdziału wprowadza nutę dziecięcej radości i niewinności. Mimo swojego wieku pokazuje, jak wiele widzi, rozumie i jak rozważnie oraz wyrozumiale podchodzi do sytuacji.

Wielkim zaskoczeniem dla mnie był sam Hugh. Uwielbiam to, jak otwiera się przy dziewczynach i jak stara się im pomóc, mimo że nikt tego od niego nie wymaga. Jego wspólne sceny z Susie i pojawiające się emocje co do tej dwójki wyjątkowych dziewczyn sprawią, że serce urośnie wam co najmniej kilkukrotnie. Gwarantuję wam, że jego gburowaty charakter i zamiłowanie do Excela w połączeniu ze zwariowanym charakterem Sutton niejednokrotnie doprowadzą was do śmiechu.

Wątek zbliżenia się tej trójki i stworzenia przez nich rodziny jest poprowadzony w bardzo subtelny, naturalny sposób i choć wielu z was ten motyw nie zawsze może się podobać, tak tutaj uważam, że powinniście sięgnąć po tę pozycję, bo tym razem się nie zawiedziecie.

Zwariowane spotkanie Hollowaya i Clarke to dopiero początek świetnej historii, która z pewnością zostanie z wami na długo po skończeniu książki!💚


Profile Image for _heavenly_words_.
42 reviews1 follower
February 16, 2026
4.5 ⭐

[współpraca recenzencka z Wydawnictwem Edition Red]
❄️ Moje oczekiwania wobec książki Ludki Skrzydlewskiej ,,Do wesela się zagoi" były jasno określone od samego początku. Chciałam przeczytać piękną historię miłosną, która miejscami mnie rozbawi, wzruszy i przypomni, dlaczego warto sięgać po romanse.
❄️ Muszę przyznać, że każde z powyższych oczekiwań zostało spełnione. Pochłonęłam tę historię bardzo szybko i nie spodziewałam się, że będę się przy niej aż tak dobrze bawić.
❄️ Ogromnie podobał mi się klimat miasteczka, w którym rozgrywała się większość wydarzeń. Mieszkańcy znali się nawzajem i wspierali w trudnych chwilach, co budowało atmosferę bliskości, komfortu i bezpieczeństwa.
❄️ Jedyną rzeczą, która nie do końca przypadła mi do gustu, był sposób przedstawienia niektórych intymnych sytuacji. Miałam wrażenie, że momentami były one opisane w nadmiernie wyidealizowany sposób. Na szczęście, owych scen nie było wiele, więc nie wpłynęło to w znacząco na mój odbiór całości.
❄️ To, co najbardziej mnie poruszyło, to kreacja głównego bohatera oraz jego relacja z Susie. Wielokrotnie miałam łzy w oczach i ogromny uśmiech na twarzy, kiedy mogłam być świadkiem interakcji pomiędzy tą dwójką. Szczególnie, że miałam świadomość, z czym wcześniej musiały się mierzyć Susie oraz jej matka.
❄️ Otóż, Sutton nie miała łatwego życia. Przez długi czas musiała radzić sobie ze wszystkim sama i bezustannie mierzyć się z oczekiwaniami stawianymi przez rodziców. Dopiero poznanie Hugh, umożliwiło jej wzięcie głębokiego oddechu i zadbanie także o własne potrzeby. Dzięki niemu, zrozumiała, że zasługuje na kogoś, kto będzie przy niej, odciąży ją i wesprze, jeśli zajdzie taka potrzeba. Odkryła również, że nie zawsze musi być silna, bo ma obok siebie kogoś, kto weźmie jej problemy na swoje barki i pomoże się z nimi uporać.
❄️ Ta książka była dokładnie tym, czego potrzebowałam: ciepłą, poruszającą historią o wsparciu, miłości oraz pozwoleniu sobie na słabość. Jest to jeden z tych romansów, który pozostawia czytelnika z nadzieją, że w każdej sytuacji można odnaleźć swoje szczęśliwe zakończenie.
Profile Image for Letto a letto.
382 reviews1 follower
Review of advance copy received from Publisher
February 18, 2026
Jeśli czytaliście "Prędzej piekło zamarznie", to kojarzycie już cudowny, zimowy klimat Silver Springs, a jeśli polubiliście Mari i Sainta, to koniecznie sięgnijcie po ten drugi tom, bo oboje będą się tu pojawiać.😊
"Do wesela się zagoi" to jednak nie jest kolejna historia o nich, choć... dzięki nim.😊
Tym razem poznamy bliżej ich przyjaciół, którzy będą odpowiedzialni za wspólne zorganizowanie wesela Mari i Sainta.🩵

Sutton to świetna ogarniaczka - potrafi zrobić wszystko, pracowała lub pomagała w każdym możliwym lokalu w okolicy, wszyscy ją uwielbiają i podziwiają (choć w mojej ocenie nie wszyscy wystarczająco). Jest huraganem, chaosem i wielkim sercem, co, pomimo pierwszego (niezbyt fortunnego) spotkania, w końcu zostanie zauważone przez Hugh.
Przede wszystkim jednak jest wspaniałą matką dla Susie - biologicznej córki jej siostry, którą Sutton wychowuje.
Ta mała skrada wszystkie serca, w tym moje i wprowadza do tej książki jeszcze więcej radości i miłości. 🥹

A Hugh? Idealnie sztywny, zdystansowany i poważny. Wprost uwielbiam takie kreacje, zwłaszcza, kiedy małe i większe tornada nieodwracalnie zmieniają ich życia.😁
Tu tymi tornadami były oczywiście Sutton i Susie, uroczo i dziarsko wkraczające w jego przestrzeń, jego czas, jego nawyki, jego myśli i - w końcu - serce.🥰

Naprawdę bardzo przyjemnie mi się to czytało, pochłonęłam całość od deski do deski, bawiąc się i wzruszając naprzemiennie. 😁
Idealne tempo rozwoju relacji głównych bohaterów, ale też tej Hugh z Susie sprawia, że przez książkę się płynie. Tu nie ma żadnych luk, żadnych pośpiechów ani niepotrzebnego rozciągania - tylko dobrze wyważona opowieść, mająca ręce i nogi i wiele więcej.😊

Jeśli lubicie chodzące zielone flagi, to dopiszcie Hugh do swojej listy, bo z każdą kolejną rzeczą, którą zrobił, wspinał się coraz wyżej po mojej.
I nie chodzi o wielkie gesty, drogie prezenty czy górnolotne słowa - czasem wystarczy odśnieżenie podjazdu, słuchanie i dostrzeganie czyichś potrzeb.

A Sutton? Jejku, chciałabym ją spotkać i wyściskać. Zasługuje na wszystkie zielone flagi świata!

Nigdy nie ukrywałam, że jestem wielką fanką twórczości Ludki, ale niezmiennie po latach czytania jej książek dopada mnie zdziwienie, jak każda kolejna może być tak dobra.😁 Sama przeczytałam ich około 30, a każda zaskakuje mnie czymś nowym, niepowtarzalnością i po prostu dobrą jakością.

Tutaj było podobnie - jak w moich notatkach: nie mam zastrzeżeń. Nie da się do niczego przyczepić, ma świetnych bohaterów, jest spójna, ciekawa, urocza i zabawna, porusza też trudniejsze tematy, również zdrowotne. Takie książki mam na myśli, kiedy mówię, ze kocham romanse - dobre, wciągające i zawierające coś więcej niż tylko pożądanie i ślub.😁

Zamawiajcie egzemplarz i szykujcie się na uśmiechy, iskry, szarlotki, dinozaury i... wesele!

Bardzo polecam! 8,5/10💚
26 reviews
February 12, 2026
Q: Lubicie dinozaury?

A wszystko zaczęło się od dinozaurów!

[Współpraca recenzencka]

Tytuł: Do wesela się zagoi
Autor: Ludka Skrzydlewska
Wydawnictwo: Editio Red / BeYA
Gatunek: romans
Ocena: 4/5 ⭐

Wreszcie przeczytałam coś, co całkowicie pasuje do klimatu nadchodzących walentynek. I powiem szczerze: jestem zachwycona.

Akcja powieści zaczyna się w sylwestra, gdy Hugh nadepnął Sutton na ogon przebrania dinozaura, a ona przypadkiem ubrudziła jego koszulę szarlotką. Nie najlepsze pierwsze wrażenie, czyż nie? Jeszcze za moment wyszło, że ich najlepsi przyjaciele pragną się pobrać, a naszych bohaterów widzą w roli świadków.

Na ten moment byłam rozbawiona. Autorka świetnie oddała niechęć zmuszonej do współpracy dwójki ludzi. Tylko wszystko, co złe można zawsze nadpisać. I tak było tutaj. Stopniowo złośliwości znikały, a na ich miejsce wychodziło ciepło oraz chęć wzajemnego poznania. Sutton to postać, która robi bardzo wiele: liczne prace dorywcze, opieka nad siedmiolatką i do tego wyraźne stłamszenie ze strony rodziców. Jest chaotyczna i głośna, co stanowi całkowite przeciwieństwo ułożonego świata głównego bohatera. Hugh ma pieniądze, jest spokojny i wszystko opisuje w Excelu. W trakcie wspólnych prac nad weselem wiele razy się sprzeczali, ale wiecie co? Całkowicie było to naturalne. Myślę nawet, że przez różnice w ich charakterach oboje odnaleźli w drugim największe wsparcie. Ona dodała jego życiu barw, a on stabilizacji.

Ale o co chodzi z tymi dinozaurami? Tylko o kostium? Nie! Bardzo ważną postacią obok głównej pary jest Susie, siostrzenica i adoptowana córka Sutton. To ona polubiła przyszłego męża mamy, nim ta puściła w niepamięć złe zapoznanie. Może gdyby nie sympatia tej ruchliwej, ale uroczej siedmiolatki, to nasi milusińscy docieraliby do siebie znacznie dłużej.

Szczerze polecam ten romans, ja się nie raz uśmiechnęłam i przedłużałam czas czytania, byle dowiedzieć się, co będzie dalej.
Profile Image for zaczytany.pingwinek .
108 reviews2 followers
March 26, 2026
"Do wesela się zagoi" ~ L. Skrzydelewska
(współpraca reklamowa z wydawnictwem)
25/100
📚 Small Town
📚 One house
📚 Grumpy x sunshine

[...] - Dziękuję. Za wszystko. Jesteś najlepszym co mogło nam się z Susie przytrafić.
-Nie, szarlotko. To wy jesteście najlepszym co mogło mi się przytrafić.

Q: Czy wierzycie w to, że przeciwieństwa się przyciągają? 😅 Jak to u was w związku jest?

[...] Właśnie w tej chwili uświadomiłam sobie, że czuję coś do Hugoh Hollowaya.

▪️ RECENZJA ▪️
"Do wesela się zagoi” to kolejna historia osadzona w miejscowości Silver Springs. Przyznaję, że gdy zobaczyłam ten tom, bardzo się ucieszyłam — poprzednia historia zapadła mi w pamięć, była naprawdę ciekawa. Tym razem mierzymy się jednak z inną parą i innymi problemami.
Sutton Clarke nie ma łatwego życia. Musi walczyć każdego kolejnego dnia nie tylko o siebie, ale i o małą Susie. Na domiar złego w jej otoczeniu pojawia się Hugh Holloway, który zachowuje się tak, jakby miał kij w tyłku. Ta dwójka, mimo braku wspólnych cech, musi znaleźć kompromis, ponieważ ich przyjaciele na nich liczą.
Autorka ma lekki i przyjemny styl. Lubię jej książki — do tej pory tworzyła w bardzo ciekawy i przystępny sposób. Czytając „Do wesela się zagoi”, bawiłam się naprawdę dobrze, szczególnie za sprawą małej Susie, która kupiła mnie od samego początku. Nie muszę mówić, że bardzo lubię również akcje w małych miasteczkach, czy motyw grumpy x sunshine.
Największy problem miałam jednak z wczuciem się w relację bohaterów. Nie przekonał mnie sposób, w jaki rozwijała się ich więź — miałam wrażenie, że przypomina to trochę przeciąganie liny. Czułam się, jakbym czytała dwie osobne historie: jej i jego.
Trzeba jednak przyznać, że książka mnie nie wymęczyła, przeczytałam ją właściwie w mgnieniu oka. Myślę, że ta historia byłaby idealna dla nieco młodszych czytelników, którzy dopiero poznają ten gatunek.
Na koniec chcę podkreślić, że bardzo podobało mi się to, jak autorka ukazała odpowiedzialność za drugie życie.
8/10 ⭐
Profile Image for kaniav.
177 reviews1 follower
February 23, 2026
Czy słyszeliście kiedyś o historii romantycznej, która zaczęła się od dostania szarlotką od kobiety w stroju dinozaura? Jeśli nie, to właśnie macie ją przed sobą!

Sutton to zabiegana kobieta, która chwyta się różnych prac i wszędzie jej pełno, aby zapewnić dobre życie swojej siostrzenicy, którą się opiekuje. Natomiast Hugh to ułożony i wycofany fan Excela. Łączą ich znajomi, bo obydwoje zostają poproszeni o zostanie świadkami na ich ślubie. Znajomość zaczynają dość nietypowo, bo Hugh nadeptując na ogon dinozaura zesłał na siebie wyrok oberwania szarlotką…czy może być gorzej?

Wiem, że jest to kontynuacja uniwersum Silver Springs, które zaczęło się od książki “Prędzej piekło zamarznie”. Niestety nie miałam możliwości jej przeczytać, ale po skończeniu “Do wesela się zagoi” wiem, że muszę jak najszybciej to zrobić. Jednak od razu podkreślam nieznajomość poprzedniej książki wcale nie przeszkadza w przeczytaniu tej!

Autorka ma bardzo lekkie pióro i czuć, że fabuła się świetnie klei. Bohaterowie są tak dobrze wykreowani, że ciężko się z nich nie zakochać. Ja już tęsknie za tym triem. To świetna pozycja, przy której się zrelaksowałam i cieszyłam jak mała dziewczynka, gdy Sutton i Hugh się powoli do siebie zbliżali. Na początku wydawałoby się, że zupełnie do siebie nie pasują, bo ich charaktery są drastycznie inne. Jak się końcowo okazuje, coś w tym jest, że przeciwieństwa się przyciągają, a relacja to nie tylko motylki, a również praca i zaufanie;)

Historia jest idealna na teraz, bo akcja dzieje się w zimę, a do tego zahaczony jest również temat Zimowych Igrzysk Olimpijskich, które właśnie się odbywają. Książka otuliła mnie jak ciepły kocyk, a rodzina, którą zaczęli tworzyć bohaterowie zupełnie rozpaliła moje serce. Liczę, że to nie jest ostatnia historia z Silver Springs i niecierpliwie czekam na kolejną!

⭐️⭐️⭐️⭐️✨️/5
Profile Image for Świat Stronami.
43 reviews
March 3, 2026
W tej części historii zaglądamy bliżej w życie Sutton, najlepszej przyjaciółki Mari z pierwszego tomu. Wychowuje Susie, córkę swojej siostry, która nie udźwignęła roli matki. Dziewczynka mówi do niej „mamo” i to mówi wszystko.

W miasteczku Sutton to osoba, do której idzie się po pomoc bez wahania. Zawsze coś ogarnie, uśmiechnie się, znajdzie rozwiązanie.

Podczas sylwestra w pensjonacie, przebrana za dmuchanego dinozaura, wpada na nieznajomego i obsmarowuje Hugh szarlotką. Iskrzy od pierwszej minuty, tylko że nie w tym dobrym sensie.

Chwilę później okazuje się, że jako drużba i druhna muszą razem organizować ślub swoich najlepszych przyjaciół.

Sutton to energia i spontaniczność.

Hugh ceni plan, kontrolę i ciszę.

Totalnie różne światy.

W tym wszystkim jest Susie, mała fanka dinozaurów, która od początku łapie z Hugh nić porozumienia. Zaczepia go, inicjuje spotkania i po prostu go wybiera. To było naprawdę cudowne do czytania.

Sytuacja poważnieje, gdy pojawia się biologiczny ojciec Susie. Sutton przestaje czuć się bezpiecznie, a Hugh nie rzuca wielkich słów, tylko jest. Spokojny, konkretny, obecny.

Relacja rozwija się powoli i to podobało mi się najbardziej. Najpierw dystans, potem zrozumienie i budowanie zaufania.

Szczególnie więź Hugh z Susie. Lubię wątki z dziećmi w romansach, wnoszą coś więcej niż samą chemię.

Zgrzytnęło mi jedynie zachowanie Sutton po incydencie na urodzinach. Jej decyzja była dla mnie niezrozumiała i wybiła mnie z rytmu.

Poza tym wciągnęłam się bardzo. Ludka pisze lekko, dialogi są żywe, bohaterowie nie są papierowi, a ja mam do jej książek słabość.

Klimat małego miasteczka i weselny chaos działają.

„Do wesela się zagoi” to historia o drugiej szansie, odpowiedzialności i o tym, że rodzina to czasem wybór, nie biologia 🩵

8/10 ⭐️

ig: swiat_miedzystronami
Profile Image for Wynaturka romantyczna.
58 reviews
March 8, 2026
Sutton to matka z wyboru, kiedy jej siostra porzuca swoją córkę dziewczyna bierze na siebie opiekę nad Susie i robi wszystko żeby zapewnić jej dobre życie. Podejmuje różne prace i staje na głowie żeby niczego im nie brakowało. Lubię w niej to, że mimo całego bólu, którego doświadczyła, wciąż ma w sobie ogromną chęć pomagania innym i często stawia ich dobro ponad swoim.

Hugh to z kolei człowiek tabelka, wszystko musi mieć uporządkowane i zaplanowane. Wiecznie poważny, analityczny i zdystansowany. I właśnie dlatego tak bardzo gryzie się z naturą naszej bohaterki, której wszędzie jest pełno i która jest chodzącym chaosem.

Poznają się w sylwestra, gdy Sutton przebrana za dinozaura przypadkiem upuszcza na Hugh kawałek szarlotki. Zresztą to wydarzenie później przynosi jej całkiem przezwisko.

Los sprawia, że oboje zostają świadkami na ślubie wspólnych znajomych, więc są zmuszeni spędzać ze sobą coraz więcej czasu przy przygotowaniach do ceremonii. A po drodze wiadomo, różne komplikacje, wzajemnie dogryzanie i coś co rodzi się między nimi.

Podobało mi się to, że ich relacja rozwija się stopniowo. Sutton cały czas ma z tyłu głowy Susie i wie, że każda nowa relacja może mieć wpływ na dziewczynkę, a jej dobro jest dla niej najważniejsze. I muszę przyznać, że bardzo ujęło mnie to, jak szybko ta mała dziewczynka złapała kontakt z naszym Gburkiem 🥹

To lekka historia z dużą dawką humoru. Dialogi są naprawdę przyjemne, a niektóre sytuacje potrafią wywołać uśmiech. Dużą rolę odgrywa też Susie, mały promyczek, który naprawdę wiele wnosi do tej historii.
Mam jednak jedno małe ale. Przypadłość bohatera i jego zamiłowanie do tabelek trochę mi się gryzły z całą historią.

Jednak polecam na wieczór z kocykiem i herbatką, może nie jeden, bo książka jest lekkim grubaskiem, ale historia z pewnością warta poznania 🥰.

[współpraca reklamowa]
34 reviews
March 11, 2026
[Reklama] EditioRed

Małe urokliwe miasteczko. Ona - dzielna i silna młoda kobieta, która posiada w sobie ogromną siłę. Nie narzeka. Po prostu działa nie patrząc na własne potrzeby. Najważniejsza jest mała Susie. Jej oczko w głowie. I on. Biznesmen. Zachowawczy i wycofany. A jednak muszą ze sobą współpracować jeśli chodzi o przygotowania do ślubu wspólnych znajomych...
Powiem tak - za każdym razem jestem totalnie zachwycona książkami autorki. Uwielbiam jej historie. A tym razem? Nie mogło być inaczej. Ba, nawet zamówiłam sobie pierwszą część aby móc zabrać się za kolejny tom. I to była zdecydowanie bardzo dobra decyzja. "Prędzej piekło zamarznie" jest niby odrębną historią, mamy innych głównych bohaterów, a mimo wszystko chronologię należy zachować. W "Do wesela się zagoi" mamy inną główną parę, ale wcześniej poznani tutaj mają istotną rolę i żeby móc w pełni docenić tę powieść, należy zdecydowanie poznać sam początek.
Autorka kolejny raz nie szczędziła dynamiki. Emocji wylewających się z kart powieści. Zaczęłam czytać i totalnie przypadłam. To perfekcyjnie budowanie napięcie między Sutton i Hugh zdecydowanie podsycało moją ciekawość. Moje zmysły się wyostrzyły aby niczego nie pominąć. Moja wyobraźnia natomiast bez trudu dała sobie radę z projekcją czytanych wydarzeń.
Mamy tutaj między innymi trudne relacje rodzinne. Tajemnice kluczowe dla sobie nawzajem. Sekrety, które jednocześnie zdumiewają i niosą ukojenie. Jest smutek i ból. Jak również uśmiech i humor. Ta lekkość tak potrzebna dla dodania otuchy w kryzysowych chwilach. A mała Susie to czyste złoto.
Nie zastanawiajcie się - czytajcie. Zdecydowanie warto. Po dwóch częściach aż mnie nosi by poznać kolejną parę bohaterów. Ja chcę tę książkę na już. Najlepiej na wczoraj, heheh. Na serio. Zostałam w pełni usatysfakcjonowana.

Polecam
Displaying 1 - 30 of 63 reviews