Marta Niedźwiecka - psycholożka, sex coach i genialna podcasterka - polecam jej „O zmierzchu” z całego serca. W zasadzie czytam wszystko co wychodzi spod jej ręki. I skończyłam trzeci tom, czyli „Ciało i trauma”.
Jak to bywa u Niedźwieckiej - nie jest łatwo. W książce znajdziecie sporo o rozchodzeniu się, o zazdrości, oddychaniu i byciu grzeczną dziewczynką. We mnie najbardziej pracują tematy związane z jasną i ciemną matką i cały rozdział dotyczący lifehacków. W nim poczytacie o pornografii, motywacji, odpuszczeniu i pomaganiu (i ten podrozdział była dla mnie absolutnie doskonały - napisany w czasie inwazji Rosji na Ukrainę, rzucający wiele światła na problem pomagania) czy też rozważania na temat odpoczynku i posiadania (lub nie) dzieci.
Przypomnę tylko - książka to uporządkowana wiedza, która pojawia się w podcaście, więc jeśli coś Was zainteresuje to prócz bibliografii możecie odnaleźć konkretny odcinek i o tym posłuchać.
I ostatnie ostrzeżenie: Niedźwiecka nie daje prostych rozwiązań w stylu „10 sposobów na…”, ale potrafi genialnie zwrócić uwagę na mały aspekt, który z czasem może rozrosnąć się do niebywałych zmian.
Lubię, szanuję, wspieram. I jestem fanką takiego humoru :)
Z dodatkowych informacji - książka korzysta z języka inkluzywnego, to znaczy, że spotkacie „x” w słowach, dzięki czemu można je przeczytać zgodnie z własną tożsamością. Absolutnie nie przeszkadza to w czytaniu.