Agata jest szczęśliwą żoną i matką. Ekspertem od wychowywania dzieci i rozwiązywania rodzinnych problemów. Pewnego dnia w progu jej mieszkania staje dziewczynka, której Agata kiedyś zbyt pochopnie złożyła obietnicę. Ta chwila zmienia życie Agaty. Na nią samą, jej męża i ukochanego synka pada strach. Żeby odzyskać spokój, Agata będzie musiała zapukać do wielu drzwi i wyjawić obcym osobom swoje najskrytsze tajemnice. Zrozumie też, że czasami milczenie może kosztować życie wielu ludzi.
Córeczka to powieść o różnych obliczach miłości, o sile, którą może odnaleźć w sobie kobieta w najtrudniejszej w życiu chwili. O przeszłości, która staje się teraźniejszością i o odpowiedzialności, która czasami każe dokonywać śmiertelnie trudnych wyborów.
Niestety bardzo rzadko sięgam po twórczość polskich autorów. Wiem, że to błąd, bo często wśród pisarzy z naszego rodzinnego podwórka można znaleźć perełki. Po serii kryminalnej, z którą spędziłam kilka tygodni postanowiłam wziąć się za polską autorkę – Lilianę Fabisińską. Poznałam ją na któryś Targach Książki w Krakowie i zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, więc po wielu miesiącach kurzenia się jej książki pod tytułem „Córeczka” wzięłam ją na tapetę. Agacie od kilku lat wydaje się, że jej życie jest idealne. Ma męża Marcina, który kocha ją nad życie i bierze na siebie większość rodzinnych obowiązków. Pora posiada również synka Filipa, który nie do końca rozumie, dlaczego jego mama ma dla niego tak mało czasu i nie jest tak jak mamy innych dzieci w przedszkolu. W pewien grudniowy dzień, kiedy piekł właśnie z mamą pierniczki w drzwiach domu pojawia się Zuza. Zuza jest córką dawnego kochanka Agaty. Kilka lat temu złożyła Zuzi obietnicę, której nie była wstanie spełnić. To, co po latach ma jej do przekazania Zuza powoduje, że na całą rodzinę Agaty pada blady strach. Wie, że kilka chwil z Zuzą i jej ojcem może kosztować jej bliskich życie. Jaką tajemnicę zdradziła jej Zuza? Czy rodzina Agaty przetrwa kryzys, jaki na nią spadł? Agata, Marcin, Filip i Zuza vel Kropeczka – czworo bohaterów, którzy różnią się od siebie wszystkim. Agata jest wziętą ekspertką od wychowywania dzieci i rozwiązywania rodzinnych problemów. Jest wykładowcą na uczelni, a telewizje śniadaniowe biją się o jej udział. Ma swoją tajemnicę z przeszłości, która sądziła, że umarła wraz z upływem czasu. Kobieta miała bardzo dużo szczęścia, że w swoim życiu poznała Marcina, który jest mężczyzną idealnym. Na jego miejscu wiele osobników płci męskiej zabrałoby Filipa i wzięło rozwód z kobietą, która nie ma czasu dla własnego dziecka, a na dodatek w pewnym momencie zaczyna zachowywać się tak jakby kogoś zabiła. Agata nie miała do Marcina za grosz zaufania, bo nie umiała mu wyznać tego, czego dowiedziała się od Kropeczki. Bardzo było mi żal Filipa, bo musiał zabiegać o czas własnej mamy, która była bardzo zapracowana. Kropeczka to dość irytująca postać, ale jest nastolatką, więc można to sobie wytłumaczyć jej wiekiem. Mimo wszystko jej ciągłe pojawianie się i znikanie, tajemnicze zdania doprowadzały mnie do szału. Współczułam jej tego, co przeszła w swoim życiu i to jak potraktowała ją biologiczna matka. Problem, który postawiła w swojej książce Liliana Fabisińska jest ważny i bardzo współczesny. W Polsce niestety dalej na ten temat panuje wielka ignorancja. Bardzo chciałabym Wam powiedzieć, co takiego poruszyła autorka w książce, ale niestety wtedy zepsułabym Wam radość czytania, więc nie mogę. Jednak temat jest ważny i istotny. Uważam, że ta książka jest dobra dla nastoletnich dziewczyn, które przeżywają swoje pierwsze miłości i idą za porywami serca. Pokazałaby im, że pewnych rzeczy nie da się cofnąć i warto myśleć odpowiedzialnie. Jak na pierwsze spotkanie z Lilianą Fabisińską jestem zadowolona. Co prawda trochę na nerwy działało mi zachowanie Agaty i jej zapatrzenie w pracę oraz Kropeczka, ale poruszony temat, styl, a także szybkość czytania sprawiły, że jestem ciekawa innych książek autorki. Zdecydowanie polecam.