Czy koty widzą nas lepiej, niż my sami siebie? Z wysokości szafy, w milczeniu i z godnością obserwują nasze zachowania i podpowiadają – powoli, spokojnie, z uśmiechem – jak odzyskać życiową równowagę, docenić chwile i celebrować małe przyjemności.
Psycholożka i właścicielka dwóch pięknych kotów, Joanna Szczerbaty, pokazuje, jak bardzo komplikujemy sobie codzienność i jak wiele moglibyśmy się nauczyć, patrząc na świat oczami naszych pupili. To pełna humoru i cennych spostrzeżeń opowieść o zwalnianiu tempa, łapaniu oddechu i docenianiu codzienności.
Choć książka zachwyca lekkością, nie unika trudniejszych tematów: zmęczenia, samotności, zwątpienia czy emocji, które wolimy chować przed światem. Bez moralizowania. Bez pośpiechu. Za to z pełną kociego dystansu i mruczenia wizją życia.
Koci spokój, humor i dystans to idealny plan na każdy dzień!
Ja porostu nie szanuję poradników psychologicznych. Pełno tu oczywistości. Narracja kota trochę bawiła i pozwoliła dotrwać do końca. Czy autorka napisała tą książkę w odpowiedzi na zakończenie swojego związku? Bo kilka razy motyw opuszczonej kobiety wyziera do czytelnika.
Spójrzmy prawdzie w oczy: 🐱Koty nie oceniają, nie robią dramy o nieumyte naczynia, nie plotkują i nie tracą nocy na rozpamiętywanie wydarzeń sprzed kilku lat.
🤷♀️Ludzie? To już inna bajka 🙈 Wieczna gonitwa, niezadowolenie, bo jutro poniedziałek i trzeba iść do pracy (jakby to było jakieś wielkie zaskoczenie), a to pogoda nie taka, za ciepło☀️, za zimno🌬, za dużo deszczu☔️, za mało deszczu🌂. ________ Wiadomo, nie jesteśmy kotami. Nie możemy zwinąć się w kłębek, olać całego świata i zapomnieć o problemach. Wkurzamy się, czasem marudzimy, no co tu dużo mówić - jesteśmy tylko ludźmi🤷♀️
Ale nasi mruczący przyjaciele🐈⬛ mogą nas wieeeele nauczyć i właśnie o tym jest książka "Panie kocie, jak żyć".
🐱Każdy rozdział zaczyna się od "kociej przedmowy", gdzie szczerość przeplata się z humorem. Autorka @szczerbatyjoanna porusza ważne, życiowe kwestie, ale robi to w sposób niesamowicie lekki i przystępny🫶.
To książka idealna dla tych, którzy chcą w życiu trochę przystopować, a jednocześnie nie przepadają za grubymi, skomplikowanym tomiszczami o rozwoju osobistym. Ta lektura jest naprawdę cudowna - przyjemna, ale jednocześnie dająca do myślenia 🫶 Książka trafia do mojej marcowej TOPki ❤️
Przeczytalam poradnik na marzec w ramach klubu książki i mi sie nie podobal. Dowiedzialam sie że kot jest w sumie we wszystkim lepszy od czlowieka i ogolnie dziwnie mi sie to czytalo jak narratorem był "kot" 🤣🤣
A jak czytam ze fajnie i lepiej jest wcześniej wstawac tak jak np robi to Donald Trump to mnie trzepie i telepie 😆
Poradniki nie są dla mnie czymś normalnym. Więc to oczywiste, że ten nie do końca mnie przekonał. Końcówka bardziej do mnie przemówiła, ale i tak to trochę za mało. Fajne wstawki "kota", ale poradniki chyba naprawdę nie są dla mnie.
Przełożenie życia z kociego na nasze, poradnik pół żartem pół serio ukazujący jak wiele moglibyśmy zmienić, gdybyśmy nie przejmowali się tak bardzo wszystkim i podeszli do życia po kociemu.