Powieść o determinacji, patriotyzmie, odwadze i pragnieniu przetrwania w czasie, gdy wszystkie drogi prowadziły na Monte Cassino.
Jest rok 1941. Liliana po stracie bliskich podróżuje po kraju, by odnaleźć ukochanego, lecz w miejscu, w którym zrodziła się ich miłość, trafia w ręce swojego największego wroga, funkcjonariusza NKWD. Zostaje osadzona w baranowickim więzieniu, torturowana oraz skazana na wiele lat pracy w Karłagu. Tylko pragnienie spotkania z narzeczonym trzyma ją przy życiu.
Gdy wraz z innymi więźniami Liliana zostaje wywieziona na dalekie tereny ZSRR, nie przypuszcza, że wszystko, co wie o sobie, zostanie wystawione na próbę i jak długą drogę będzie musiała pokonać, by odnaleźć miłość.
Niektóre opowieści nie kończą się wraz z ostatnią stroną, one zostają w człowieku, dojrzewają w ciszy i wracają w najmniej spodziewanych momentach. Do takich właśnie należy „Za twoim śladem” autorstwa Nina Zawadzka — powieść, która niczym cichy świadek historii prowadzi nas przez mrok wojennej zawieruchy, zostawiając po sobie ślad trudny do zatarcia.
Od pierwszych stron książka otula atmosferą napiętego oczekiwania, jakby nad losem bohaterki unosiła się mgła nieuniknionego przeznaczenia. Liliana nie jest tu jedynie fikcyjną postacią; staje się uniwersalnym symbolem człowieka złapanego w pułapkę historii, która nie negocjuje ani nie prosi o zgodę. Jej podróż – zrodzona z miłości, podsycana rozpaczą – rezonuje z echami opowieści o tych, którzy brnęli naprzód, mimo że świat wokół nich wrzeszczał o kapitulację.
Autorka mistrzowsko splata nici patriotyzmu i instynktu przetrwania z czymś głęboko intymnym: cichą, drżącą nadzieją. W rzeczywistości, gdzie ludzkie życie traci wartość w mgnieniu oka, emocje bohaterów nabierają wyjątkowej wagi. Miłość Liliany nie jest ckliwym uniesieniem, lecz aktem heroicznej odwagi – ostatnim bastionem człowieczeństwa w obliczu chaosu.
Szczególnie wstrząsające są fragmenty ukazujące sowieckie zniewolenie. Opisy więzienia i Karłagu nie bombardują brutalnością dla szoku; ich moc kryje się w ascetycznej oszczędności i celowym niedopowiedzeniu. To właśnie w tych białych plamach między wierszami kiełkuje autentyczny ciężar opowieści – podczas lektury nie tyle dowiadujemy się o cierpieniu, co zaczynamy je wewnętrznie przeżywać.
Relacje między bohaterami – Lilianą, Przemkiem i Cyprianem – przypominają delikatne nici pajęczyny: kruche, łatwe do zerwania, lecz niezastąpione. Każda postać dźwiga własny bagaż przeszłości, a ich spotkania zdają się naznaczone fatum – jakby historia, w swej bezlitosnej machinie, wciąż rezerwowała miejsce na łut szczęścia... lub cud.
Narracja płynie z hipnotyczną płynnością, a rozdziały umykają jak piasek przez palce. Zamiast odkładać książkę, coraz głębiej zanurzamy się w jej świat, by na końcu poczuć subtelny głód – pragnienie, by zerknąć poza ostatnią stronę, by poznać losy bohaterów w ciszy po burzy, gdy wielka historia… milknie.
W tym niedopowiedzeniu tkwi esencja mocy powieści: w pytaniach bez odpowiedzi, w śladach nie tylko tych, którymi kroczy Liliana, ale i tych, które książka odciska w nas samych. To nie jest zwykła opowieść o wojnie. To medytacja nad pamięcią, wyborami i granicami, jakie jesteśmy gotowi przekroczyć, by ocalić esencję życia. Gdy zamykamy tom, cisza wokół wydaje się gęstsza – jakby niosła w sobie odległe echo kroków kogoś, kto wciąż podąża... za czyimś śladem.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @wydawnictwofilia, a Autorce za wyśmienitą lekturę (współpraca reklamowa) 🩷.
„Za twoim śladem” to lektura w której dzieje się naprawdę wiele. Dozowałam ją, bo chciałam żeby trwała jak najdłużej, a poza tym towarzyszyło mi tak wiele emocji, że potrzebowałam chwili aby ochłonąć, jednocześnie, nie mogłam doczekać się jej końca, bo bardzo chciałam wierzyć w to, że opowieść o dwójce tych ludzi będzie miała swoje szczęśliwe zakończenie, przecież tak bardzo na nie zasługiwali… Naprawdę bardzo przeżywałam wszystko to, co działo się z głównymi bohaterami tej historii. Ona – bardzo odważna, tak odważna że jak o niej myślę, to mam aż ciarki, niezależna, silna, mogłaby góry przenosić, w imię wolności zrobi absolutnie wszystko. On – troskliwy, poukładany, mężczyzna który jest dla kobiety oparciem, bezpieczną przystanią i domem, a ojczyzna, która wykarmiła będzie z niego piekielnie dumna. Oprócz tego w tej opowieści znajdziecie mnóstwo bohaterów, z których każdy będzie chciał opowiedzieć Wam swoją historię. Mamy tutaj Polaka, który przez niezrównoważone działania swojego brata musiał walczyć po niemieckiej stronie, trochę też dlatego, że w odpowiednim momencie stanowczo nie zaprzeczył, a może też trochę dlatego, że nie miał wyjścia. W życiu nic nie jest czarno - białe. Jest brat który zrobi wszystko żeby ochronić swoją rodzinę, ojciec i matka, przyjaciółka, która potrafi się poświęcić w imię większego dobra, narzeczony który nie jest już tym człowiekiem którym był przed wojną i żołnierz, którego pochłonęła zemsta. Ta historia trafiła wprost do mojego serca i wiem że zagości tam na dłużej. Uwielbiam pióro tej autorki, uwielbiam historie które pisze, zawsze jestem nimi pochłonięta i zawsze czuję się jakbym czytała o prawdziwych wydarzeniach. To było absolutnie przepiękne i ujmujące, ma w sobie jakąś ulotność i magię, ma w sobie niepewność, mnóstwo niedopowiedzeń, i ten ciężar który zazwyczaj mają w sobie opowieści wojenne, ale z drugiej strony to książka o podnoszeniu się z kolan i walce, o nadziei, której nie zachwieje nikt i o pragnieniu nowego lepszego jutra, przede wszystkim dla przyszłych pokoleń.
🌱 1941 rok, Liliana próbuje odnaleźć narzeczonego - Cypriana, niestety trafia w ręce NKWD. A dokładnie do człowieka – Nikity Nazarowa, który ją zna i bardzo nienawidzi. Zostaje osadzona w baranowickim więzieniu, torturowana i skazana na 10 lat pracy w Karlagu. Przy życiu trzyma ją tylko pragnienie spotkania z narzeczonym. Pobyt w głębi ZSRR wystawia ją na próbę.
🌱Jak długą drogę będzie musiała pokonać Liliana by odnaleźć miłość? Gdzie ją to zaprowadzi i jakie wnioski wysnuje nasza bohaterka?
🌱 „Za twoim śladem” to głęboko poruszająca, pełna napięcia i emocji książka, napisana z wrażliwością i szacunkiem do historii. Jest to opowieść o miłości w czasach wojennych, która została wystawiona na próbę, o tym jak doświadczenia kształtują naszą osobowość oraz o nadziei, która nigdy nie gaśnie. Tłem powieści jest II Wojna Światowa, zesłanie na Sybir oraz droga ewakuacji z ZSRR jaką żołnierze Armii Andersa pokonali, aż po Bitwę o Monte Cassino. Autorka świetnie oddaje wewnętrzną siłę i determinację głównej bohaterki. Książka jest bardzo wciągająca – wartka akcja, napięcie, wir emocji: bólu, cierpienia, niesprawiedliwości, ale też nadziei. Porusza temat patriotyzmu, determinacji, lojalności, niesprawiedliwości w czasach wojny – Polaków wcielonych w szeregi Wermachtu.
Lubię klimat wojenny i często sięgam po romanse historyczne, więc ta historia od początku była „moja”. Dostajemy opowieść o sile, woli przetrwania i uczuciu, które potrafi trzymać przy życiu nawet w najbardziej nieludzkich warunkach.
Autorka z dużym wyczuciem prowadzi nas przez realia tamtych lat - niewolę, strach, katusze ludzi więzionych i wywożonych w głąb ZSRR. To tło jest ciężkie, momentami wręcz przytłaczające, ale właśnie w nim najpełniej wybrzmiewają emocje bohaterów. W sam środek tych dramatycznych wydarzeń wplecione zostają losy Liliany, Cypriana i Przemeka. Z ciekawością śledziłam ich drogę - pełną bólu, rozstań i nadziei, gdzie miłość pojawia się czasem w najmniej oczekiwanym momencie.
Nie obyło się jednak bez drobnych zgrzytów. Momentami gubiłam się przy zmianach perspektywy bohaterów, a pod koniec poczułam lekki niedosyt - brakowało mi choć krótkiego rozdziału „po wojnie”, który domknąłby całość.
Czy książka wyrwała mnie z kapci? Nie. Emocjonalnie nie zmiażdżyła, ale mimo to nie żałuję lektury. To piękna, spokojnie opowiedziana historia naznaczona bólem, ale dająca nadzieję.
Polecam szczególnie osobom, które lubią romanse historyczne i wojenny klimat - tu serce historii bije właśnie między tragedią a uczuciem.
„Za twoim śladem” to moje kolejne spotkanie z twórczością Niny Zawadzkiej i muszę przyznać, że ponownie bardzo udane. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć historie pełne emocji, które poruszają i nie pozwalają o sobie zapomnieć.
Przenosimy się do czasów, gdy świat pogrążony był w chaosie, a każda decyzja mogła kosztować życie. Poznajemy Lilianę - młodą kobietę, która po bolesnych stratach nie traci nadziei i wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż, by odnaleźć ukochanego. Jej droga okazuje się jednak znacznie trudniejsza, niż mogła przypuszczać… Trafia w ręce bezwzględnego wroga i zostaje zmuszona do walki o przetrwanie w nieludzkich warunkach.
To historia o sile ducha, niezłomności i ogromnej potrzebie miłości, która potrafi być jedynym światłem w najciemniejszych momentach. Autorka w niezwykle poruszający sposób ukazuje, jak wiele człowiek jest w stanie znieść, kiedy ma dla kogo żyć. Emocje dosłownie wylewają się z każdej strony - od strachu, przez rozpacz, aż po nadzieję.
Bardzo doceniam klimat tej powieści, surowy, momentami wręcz przytłaczający, ale jednocześnie autentyczny. To nie jest lekka lektura, ale zdecydowanie warta poznania. Historia Liliany zostaje w głowie na długo i skłania do refleksji nad tym, co w życiu naprawdę ważne.
Rok 1941 to czasy, w których na pewno nie chciałabym żyć. To właśnie wtedy poznajemy Lilinę, która pragnie odnaleźć swojego ukochanego. W swojej wędrówce po kraju trafia na funkcjonariusza NKWD. Następnie trafia do więzienia gdzie jest torturowana, a później zmuszona do ciężkiej pracy w Karłagu. Na koniec zostaje wywieziona do ZSRR. Czy uda się jej odnaleźć ukochanego? Jak dalej potoczą się losy? Przekonacie się sami. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie pozwoliła się odłożyć nawet na chwilkę. Emocji tutaj nie brakuje. Czuje się ból, niesprawiedliwość, ale również gdzieś jest nadzieja, że wszystko dobrze się ułoży. Książka napisana jest lekkim stylem, ale ze względu na tematykę jaką porusza taka nie jest. Jest z gatunku tych, które bardzo przeżywa się i długo zostają w głowie po ich przeczytaniu. Jeśli szukacie ciekawej, angażującej książki, którą czyta się bardzo szybko to polecam „Za twoim śladem”.