Zakazana miłość, złamane przysięgi i marzenia, które nigdy nie powinny się narodzić.
W dworskim świecie nazwisko znaczy więcej niż szczęście, a honor potrafi zdławić najczulsze uczucia. Za eleganckimi fasadami kryją się sekrety, niespełnione pragnienia i dramaty rozgrywane w ciszy.
Na wystawny ślub Benedykty z baronem Franciszkiem Sokołowskim zjeżdżają do Dobczyc krewni z całej Europy. W blasku świec i przy dźwiękach muzyki zapadają decyzje, które wzburzą życie kilku rodzin i na zawsze odmienią ich los.
Izabela Zarabska zakochuje się od pierwszego wejrzenia w przystojnym Bogumile, lecz jej przyszłość została już zaplanowana. Wbrew własnej woli ma poślubić hrabiego Cezarego Orszanda. To małżeństwo rozsądne, opłacalne, a jednak boleśnie pozbawione ciepła. Od tej chwili jej życie staje się pasmem wyrzeczeń, samotności i złamanych nadziei. Jedyną pociechą jest macierzyństwo – obietnica, że los może jeszcze okazać się łaskawy.
Na tle krwawych wydarzeń rabacji galicyjskiej i kolejnych zrywów niepodległościowych dorasta nowe pokolenie. Maurycy, Walery i Armando wkraczają w wiek, w którym beztroskę zastępują trudne wybory, lojalność zostaje wystawiona na próbę, a zakazane uczucia kiełkują wbrew rozsądkowi i zasadom.
Poruszająca opowieść o kobietach uwięzionych w konwenansach, mężczyznach rozdartych między przyjemnością a obowiązkiem oraz miłości tak silnej, że potrafi zachwiać porządkiem świata.
Z wykształcenia ekonomistka, z zamiłowania pisze powieści dla kobiet. Jej marzeniem jest pisanie takich książek, które sama czytałaby z przyjemnością. W wolnych chwilach pomiędzy pracą zawodową a pisaniem lubi aktywny wypoczynek, czyli długie spacery z rodziną oraz bieganie.
Pierwsze spotkanie z Edytą Świętek nie było tak wspaniałe jak się spodziewałam, ale też nie było złe. Było średnie, więc z pewnością dam autorce jeszcze szanse z innymi jej powieściami. Polska pod zaborem austriackim. Galicja, gdzie tak naprawdę zaborca nie jest, aż tak bezlitosny, bo pozwala używać języka polskiego. To właśnie w Dobrzycach i okolicach dzieje się akcja powieści. Na ślubie Benedykty z Franciszkiem zapadają decyzje, które zmieniają życie kilku rodzin, a także sprawią, że pewne marzenie nigdy się nie ziści. To właśnie wtedy zostaje przypieczętowany los młodszej kuzynki Benedykty – Izabeli, która zostaje obiecana hrabiemu Cezaremu Orszandowi. Jest to małżeństwo dla zysku, ale brak w nim miłości, która utuliłabym złamane serce Izabeli po Bogumile, którego musiała odrzucić. Podczas zrywów niepodległościowych dorasta kolejne pokolenie Zarabskich, ale pod innymi nazwiskami: Maurycy, Walery i Armando – to nasi bohaterowie, którzy będą podejmować trudne wybory i decydować, którą ojczyzną wybiorą. Do tej pory, jeśli już spotykałam się z powieściami, których akcja działa się pod zaborami to był to najczęściej zabór rosyjski, a tu mamy austriacki , więc to też bardzo ciekawe podejście. Początek był bardzo obiecujący. Myślę, że to, dlatego, że była to perspektywa kobieca, więc dużo łatwiej było mi ją przyswoić. Natomiast, kiedy przeszła już do trzech muszkieterów to czytało mi się ciężej. Nie mniej każdy z chłopaków, a potem mężczyzn jest inny. Jednak najbardziej przerażający jest Walery i jego najmniej polubiłam. Ciekawie czytało się, że nie wszyscy Polacy pod zaborem chcieli odzyskać niepodległość. Mamy raczej wyobrażenie, że wszyscy tego pragnęli, a tu proszę była rodzina, która wyłamywała się ze schematu. Bardzo ciężko czyta mi się zawsze o tym jak bardzo od kobiet oczekiwano trzymania się konwenansów. Ale to też pokazuje jak długą drogę musiałyśmy przejść, aby być w tym miejscu, ze swoimi prawami, w jakim jesteśmy. Należy jednak pamiętać, że nic nie jest nam dane na zawsze. Widzę w twórczości autorki potencjał na dobrą relację: czytelnik-autor, więc z pewnością dam jej jeszcze szansę. Może z innymi powieściami pójdzie nam lepiej. Po drugi tom tej serii sięgnę też, bo jestem trochę ciekawa jak potoczyły się dalsze losy głównych bohaterów. "- Przemijanie to naturalny porządek tego świata - odparła Emilia, wyjątkowo odpuszczając sobie obsztorcowanie córki. - Wszyscy jesteśmy tutaj tylko gośćmi. Kiedy pozostawimy po sobie wspomnienia, które w kolejnych pokoleniach wyblakną i znikną niczym śnieg podczas wiosennych roztopów." ~ Edyta Świętek, Dżentelmeni ziemi galicyjskiej, Kraków 2026, s .302.
"Dżentelmeni ziemi galicyjskiej" są pierwszym tomem dwutomowego cyklu W cieniu niewoli. Edyta Świętek przenosi nas w świat XIX-wiecznej Galicji, kiedy Polska była pod zaborami austriackimi. Tło historyczne, jakie odmalowuje, kolejny raz pokazuje, jak dobrze odnajduje się w tych klimatach. Mamy tu rabację galicyjską czy zrywy niepodległościowe. Widzimy, jak przemiany społeczne miały duży wpływ na losy ludzi.
Na wystawny ślub Benedykty z baronem Franciszkiem Sokołowskim zjeżdżają do Dobczyc krewni z całej Europy. To wtedy też zapadają decyzje, które zmienią losy kilku rodzin. Izabela Zarabska zakochuje się od pierwszego wejrzenia w przystojnym Bogumile, lecz jej przyszłość została już zaplanowana. Wbrew własnej woli ma poślubić hrabiego Cezarego Orszanda. To małżeństwo z rozsądku, opłacalne i niestety pozbawione ciepła, z pasmem wyrzeczeń, samotności i złamanych nadziei. Czy macierzyństwo sprawi, że los się do niej uśmiechnie? Z kolei Maurycy, Walery i Armando wkraczają w wiek, w którym trzeba będzie podejmować trudne wybory, lojalność zostaje wystawiona na próbę, a zakazane uczucia kiełkują wbrew rozsądkowi i zasadom.
W czasach, gdzie obowiązywała hierarchia i opinia społeczna oraz sztywne konwenanse autorka ukazała, jak wysoką cenę płaci się za posłuszeństwo, poczucie obowiązku i zakazane uczucia. Elegancki dworski świat skrywał wiele sekretów, niespełnione pragnienia, marzenia oraz dramaty. Niejeden człowiek mógł się przekonać, że nazwisko i pochodzenie znaczyły więcej niż szczęście. Honor zaś niekiedy stał ponad uczuciami.
Miłość to ryzyko, dla którego bohaterowie potrafili zrobić wiele. Jednak szczęście nie było przeznaczone dla każdego. Postać Izabeli doskonale pokazuje jej wewnętrzne rozdarcie. W natłoku powinności i obowiązków wyłania się obraz życia niespełnionej miłości.
Z racji tytułu nie można nie wspomnieć o męskich bohaterach. Są niejednoznaczni, wzbudzający emocje. Oni, podobnie jak i kobiety są rozdarci. Pragnienia, uczucia, honor... nie można mieć wszystkiego. Móc zadowolić innych, a jednocześnie być szczęśliwym? Trudna sztuka.
"Dżentelmeni ziemi galicyjskiej" to pełna emocji, poruszająca i porywająca powieść o zakazanej miłości, romantycznych uniesieniach, złamanych przysięgach, niebezpiecznych przygodach i marzeniach w świecie, w którym rządzą twarde konwenanse. Jeśli jesteście ciekawi, sprawdźcie, dokąd to wszystko zaprowadzi bohaterów...