Historia Blair Rogers – siostry Graysona, bohatera powieści Cheat Destiny!
Życie trzydziestojednoletniego Zandera Kensingtona kręci się wokół samotnej opieki nad czteroletnią córeczką oraz pracy w rodzinnej firmie.
Niespodziewanie ojciec mężczyzny oznajmia, że planuje przejść na emeryturę. Zanderowi od lat zależało, aby przejąć zarządzanie biznesem, lecz to nie okaże się takie proste. Jego brat równie chętnie zająłby to stanowisko. Lecz zgodnie z wieloletnimi ustaleniami CEO firmy zostanie ten z synów, który pierwszy się ustatkuje.
Zander jest w kropce, bo na horyzoncie nie ma żadnej odpowiedniej kandydatki na żonę. Niespodziewanie poznaje dwudziestoczteroletnią Blair Rogers. Kiedy przez przypadek dziewczyna dowiaduje się o jego kłopocie, proponuje mu fikcyjne małżeństwo.
Mężczyzna na początku uważa, że to jakiś absurd, po jakimś czasie jednak pomysł zaczyna mu się wydawać całkiem niezły.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
jestem tak ogromnie wdzięczna samej sobie, za to że kupiłam cheat destiny, kompletnie zakochałam się w tych bohaterach, a broken promise było chyba jeszcze lepsze… COŚ CUDOWNEGO ❤️🩹
– Zgadzam się, zróbmy to – zawyrokował nieoczekiwanie. – Zostań moją fikcyjną żoną, Blair."
Blair Rogers przechodzi najtrudniejszy czas w swoim życiu, żałoba i ból związany ze stratą najbliższej osoby skłaniają młodą pisarkę do wyjazdu z rodzinnego miasta. Blair, która nie może liczyć na wsparcie rodziców, postanawia wyjechać do Chicago i zatrzymać się w mieszkaniu ukochanej Mary, zmarłej opiekunki i powierniczki wszystkich sekretów.
Niespodziewanie na swojej drodze spotyka Zandera Kensingtona, nowego sąsiada, będącego jednocześnie zapracowanym biznesmenem, ale przede wszystkim samotnym ojcem uroczej czterolatki. Zander skupia się na wychowaniu Everly, ale nagle okazuje się, że posada w rodzinnej firmie, o którą od lat wyjątkowo się stara może przypaść jego bratu.
Jedynym rozwiązaniem dla samotnego ojca może być szybkie znalezienie partnerki i wyprzedzenie brata w jego matrymonialnych planach. Zander całkowicie się poddaje, dla niego najważniejsza jest Everly i jej dobro. Niespodziewanie Blair dowiaduje się o problemie sąsiada, a sama w akcie zemsty na despotycznych rodzicach składa Kensingtonowi niecodzienną propozycję...
Sąsiedzi wchodzą w szalony układ, małżeństwo z rozsądku, które nie zrani żadnej strony, uczucia nie wchodzą w rachubę, tego nie obejmuje ich umowa. Nie biorę pod uwagę, że każdy kolejny miesiąc będzie ich do siebie coraz bardziej zbliżał i przyciągał. Blair zadomowi się w rodzinnym i ułożonym życiu Zandera i jego córeczki, sprawi że brakujące miejsce odpowiednio się zapełni, a ci dwoje już nie wyobrażają sobie bez niej swojej przestrzeni. Ona sama także nie będzie mogła tak łatwo zniknąć z życia swojej nowej rodziny.
Choć bohaterowie bardzo długo nie dopuszczają do siebie możliwości rozwoju swojej relacji, widać, że zaczyna im na sobie naprawdę zależeć i pojawiają się między nimi prawdziwe uczucia. Blair Rogers, która jako pierwsza odkrywa, że nie chce kończyć małżeństwa postanawia zrobić wszystko by zdobyć serce samotnego ojca. Zander również powoli otwiera się na rodzące uczucie i nie chce już pozbywać się Blair ze swojego serca.
W rozwoju swoich uczuć bohaterowie mogą liczyć na grupę swoich przyjaciół, niezastąpiona jest Clementine - mama Zandera, uwielbiam jej postać, a przede wszystkim mała, słodka Everly, która robi wszystko by nowa sąsiadka i jej tatuś się do siebie zbliżyli. "Broken Promise" to bardzo lekka historia, która skradła moje serce. Poruszyła mnie przeszłość Zandera, to jak musiał poradzić sobie z samotnym wychowaniem córki, wzrusza i sprawia, że serce rośnie. Zdecydowanie Polecam 🔥
💍Tytuł: "Broken Promise" seria: Lost in Passion t.2. 💍Autorka: Daria Wieczorek 💍Wydawnictwo Niezwykłe 💍Premiera: 18.03.2026r.
WSPÓŁPRACA REKLAMOWA @wydawnictwoniezwykle
"Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi, w jaki sposób potoczy się moja historia, nigdy bym mu w to nie uwierzyła!"
❤️Blair bardzo cierpi po śmierci Mary. Nie mając wsparcia w rodzicach, ciężko znosi żałobę. Postanawia wyjechać do Chicago, gdzie znajduje się mieszkanie ukochanej gosposi. Po przeprowadzce, któregoś dnia wpada na swojego sąsiada Zandera. Jest on biznesmenem, który stara się pogodzić pracę w rodzinnej firmie z samotnym ojcostwem. Niespodziewanie okazuje się, że firma może trafić w ręce jego brata. Planuje on w najbliższym czasie się ożenić czym zyskuje aprobatę ojca i tym samym pierwszeństwo w przejęciu firmy. Jedynym wyjściem dla Zandera jest wyprzedzić brata i ożenić się przed nim. Tu, nieoczekiwanie z pomocą przybywa Blair. Chcąc mu pomóc i jednocześnie odegrać się na swoich rodzicach, proponuje Zanderowi, że zostanie jego fikcyjną żoną. Ten szalony układ ma jedną najważniejszą zasadę - nie ma mowy o żadnych uczuciach. Jednak one pojawiają się i całkowicie zmieniają zasady gry.
❤️Blair jest pisarką. To bardzo empatyczna, otwarta i szczera dziewczyna. Jest też impulsywna i spontaniczna. Często podejmuje decyzje pod wpływem chwili. Ona czuje bardziej. Jest słoneczkiem, które rozświetli życie Zandera i jego córeczki. Bardzo podobała mi się jej relacja z Everly. To jaki kontakt nawiązały, wspólny język, przyjaźń. Nie wpływała też w żaden sposób na Zandera. Była obok, wspierala, pomagała.
❤️Zander wydaje się być mrukiem i gburem. Ale całym sercem kocha swoją córeczkę. Jest ona dla niego całym światem. Dla niej jest gotów na każde poświęcenie. Dla jej szczęścia zrobi wszytko. Wspiera ją w jej pasji - balecie. To także oddany przyjaciel. W pracy jest profesjonalny, ambitny. Broni się przed uczuciami. Po tym jak bardzo został zraniony, jak bardzo ucierpiała na tym także Everly, jest ostrożny w kontakcie z Blair. Bardzo długo nie dopuszcza do siebie tego, że coś do niej czuje.
❤️Ich relacja to z początku układ- fikcyjny związek. Zander stawia twarde warunki. Jednak wspólnie spędzany czas, rozmowy powoli budzą w nich uczucia, które miały się nie pojawić. Między nimi jest napięcie, wzajemna fascynacja. Bardzo tej relacji pomaga Everly. Stała się małą swatką😉
❤️Postacie drugoplanowe, o których warto wspomnieć:
- Everly- uwielbiam tą małą. Jej szczerość, otwartość skradła moje serce. - Clementine - cudowna mama i babcia. Niesamowita i zabawna kobieta. Wspiera syna w opiece nad Everly. A na dokładkę jest wielką fanką książek Blair. - Ryder - fantastyczny kumpel. Liczę na jego historię w duecie z "wiedźmą" Seraphiną😁
- rodzice Blair i Graysona niezmiennie do wora! A do nich dorzuciłabym Harper!
❤️Styl autorki jest lekki i przyjemny. Przez tą historię się płynie. Daria doskonale potrafi swoim piórem wywołać wachlarz emocji. Podczas czytania śmiałam się, wściekłam i płakałam. Wspomnienie Mary, Lavender czy finałowa scena z rysunkiem 🥹
❤️Mamy tu też możliwość zobaczyć co słychać u Eleny "modeleczki" i Graysona, którzy często towarzyszyli naszym bohaterom.
Ta historia jest magnetyczna, poruszająca serce, emocjonalna. To historia o układzie, który przerodził się w piękne uczucie między dwojgiem samotnych ludzi. Razem stworzyli swoje "żyli długo i szczęśliwie"
Polecam z całego serca 😊❤️
I na koniec dodam: Pokochałam "Broken Promise" przede wszystkim za to, że odblokowała dla mnie motyw samotnego ojca. Daria przedstawiła go doskonale. Mężczyzna, który dobro swojego dziecka stawia ponad wszystko. Jeśli zdecyduje się na związek to z kobietą, która zaakceptuje fakt, że jest w pakiecie. Pokocha nie tylko jego ale i jego córkę. Taki jest właśnie Zander Kane
Już Ci dziękowałam ale podziękuję raz jeszcze. DZIĘKUJĘ🫶
╰┈➤ 𝐙𝐚𝐧𝐝𝐞𝐫 𝐊𝐞𝐧𝐬𝐢𝐧𝐠𝐭𝐨𝐧 musi znaleźć partnerkę. Dlaczego? Bo żeby przejąć rodzinną firmę, jego ojciec stawia warunek - musi się ustatkować. Zander układał sobie życie z Harper, jednak okazuje się, że kobieta nie była mu wierna i tak naprawdę kocha jego brata, dla którego go zostawiła. W efekcie to właśnie brat ma przejąć firmę, mimo że w przeciwieństwie do Zandera nigdy się jej nie poświęcał. Dlatego przyjaciel mężczyzny wpada na pomysł, żeby znaleźć mu fałszywą żonę. Zander natomiast nie jest do tego przekonany. Jest też nieświadomy tego, że ktoś przysłuchuje się ich rozmowie.
╰┈➤ 𝐁𝐥𝐚𝐢𝐫 𝐑𝐨𝐠𝐞𝐫𝐬 ִniedawno straciła jedną z najważniejszych osób w swoim życiu. Postanawia wyjechać na miesiąc do Chicago, żeby się odciąć. Jej plany zmieniają się, kiedy przypadkiem podsłuchuje rozmowę i dowiaduje się, że Zander szuka fałszywej żony. Jakiś czas później, po wypiciu wina, trafia do jego mieszkania i proponuje, że to ona nią zostanie. Zander oczywiście początkowo nie jest przekonany, ale z czasem zaczyna zmieniać zdanie. W ich układzie ustala kilka zasad - przede wszystkim nie może się w niej zakochać, bo nie chce, żeby jego córeczka cierpiała.
╰┈➤ 𝐄𝐯𝐞𝐫𝐥𝐲, czyli przesłodka córka Zandera, to prawdziwy promyczek tej historii. Jest energiczna, radosna i uśmiechnięta. To ona jako pierwsza pokochała Blair, co w pewien sposób pokazało też Zanderowi, że jest dla niego odpowiednią kobietą.
Zasady w ich fałszywym związku są proste: brak pocałunków, zbędnych czułości i uczuć. 𝓣𝔂𝓵𝓴𝓸 𝓬𝔃𝔂 𝓽𝓸 𝓶𝓪 𝓼𝔃𝓪𝓷𝓼ę 𝓼𝓲ę 𝓾𝓭𝓪ć?
Kiedy Blair zaczyna uświadamiać sobie, że coś czuje do Zandera, dostrzega też, że on chyba nie do końca pozbył się uczuć do Harper. Mimo tego, co mówi, wiele sytuacji sugeruje, że wciąż coś do niej czuje.
𝓢𝓽𝔂𝓵 𝓹𝓲𝓼𝓪𝓷𝓲𝓪 𝓓𝓪𝓻𝓲𝓲 𝓳𝓮𝓼𝓽 𝓫𝓪𝓻𝓭𝔃𝓸 𝓹𝓻𝔃𝔂𝓳𝓮𝓶𝓷𝔂 — przez książkę się po prostu płynie. Autorka potrafi wykreować świetnych bohaterów, nawet drugoplanowych, którzy są na tyle wyraziści, że można o każdym z nich sporo powiedzieć.
𝓑𝓪𝓻𝓭𝔃𝓸 𝓹𝓸𝓭𝓸𝓫𝓪ł𝓸 𝓶𝓲 𝓼𝓲ę 𝓽𝓮ż 𝓽𝓸, 𝓳𝓪𝓴 𝔃𝓸𝓼𝓽𝓪ł𝓪 𝓹𝓸𝓴𝓪𝔃𝓪𝓷𝓪 𝓶𝓪𝓶𝓪 𝓩𝓪𝓷𝓭𝓮𝓻𝓪. Jest niezwykle wspierająca dla Blair i w pewnym momencie staje się dla niej kimś, kogo brakowało jej w życiu. Blair nie mogła powiedzieć o swoich rodzicach, że byli wspierający i kochający, dlatego ta relacja była dla niej szczególnie ważna.
Uwielbiam sposób, w jaki zbudowane jest napięcie między bohaterami. 𝓝𝓲𝓮 𝓾𝓵𝓮𝓰𝓪𝓳ą 𝓼𝓸𝓫𝓲𝓮 𝓸𝓭 𝓻𝓪𝔃𝓾, 𝔀𝓼𝔃𝔂𝓼𝓽𝓴𝓸 𝓻𝓸𝔃𝔀𝓲𝓳𝓪 𝓼𝓲ę 𝓼𝓽𝓸𝓹𝓷𝓲𝓸𝔀𝓸 𝓲 𝔀 𝓷𝓪𝓽𝓾𝓻𝓪𝓵𝓷𝔂 𝓼𝓹𝓸𝓼ó𝓫.
Oprócz lekkich i przyjemnych momentów nie brakuje też emocji. Podczas czytania raz się śmiałam, a raz płakałam — a nie zdarza mi się to często, tylko przy naprawdę dobrych książkach.
Czasami trafiamy na historię, która od pierwszej strony otula nas jak ciepły koc, by chwilę później rozpalić w nas ogień sprzecznych emocji. „Broken Promise” autorstwa to najnowsza propozycja z gatunku romansu współczesnego, która udowadnia, że polskie autorki potrafią pisać o miłości w sposób światowy, dojrzały i niesamowicie angażujący. Sięgając po tę powieść, spodziewałam się lekkiej opowieści o udawanym związku, ale to, co otrzymałam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. To najbardziej magnetyczna i dopełniająca serce historia, jaką przeczytałam ostatnio. Akcja książki rzuca nas w sam środek bezwzględnego świata wielkiego biznesu, gdzie uczucia rzadko idą w parze z interesami. Poznajemy Zandera Kensingtona, mężczyznę, którego życie jest pasmem nieustannych obowiązków, zarówno zawodowych, jak i tych najpiękniejszych, ojcowskich. Gdy jego ojciec ogłasza, że fotel CEO przypadnie temu z synów, który pierwszy stworzy stabilny związek, Zander staje pod ścianą. Los jednak bywa przewrotny i stawia na jego drodze Blair Rogers. To właśnie z pozoru szalona i ryzykowna propozycja fikcyjnego małżeństwa staje się punktem zapalnym dla lawiny zdarzeń, których żadne z nich nie było w stanie przewidzieć. To, co najbardziej ujęło mnie w tej książce, to niesamowita konstrukcja bohaterów. Zander nie jest typowym, papierowym amantem, to mężczyzna z krwi i kości, którego oddanie czteroletniej córeczce sprawiało, że moje serce topniało przy każdym wspólnym rozdziale. Z kolei Blair to prawdziwy wulkan energii i świeżości. Choć dzieli ich siedem lat różnicy i zupełnie inne bagaże doświadczeń, ich relacja została nakreślona z ogromną wrażliwością. Motyw „Grumpy x Sunshine” wybrzmiewa tutaj w najpiękniejszych barwach, a ich konflikty wewnętrzne i narastające pożądanie są w pełni wiarygodne. Autorka porusza trudne tematy samotnego rodzicielstwa i braterskiej rywalizacji, czyniąc to językiem niezwykle płynnym i naturalnym. Dialogi iskrzą od emocji, a tempo akcji ani na moment nie pozwala na nudę, prowadząc nas nieuchronnie do finału, który przynosi pełne oczyszczenie. Daria po raz kolejny udowodniła, że czuje puls współczesnego romansu jak mało kto. „Broken Promise” idealnie wpisuje się w uniwersum znane z „Cheat Destiny”, dając nam szansę na ponowne spotkanie z ulubionymi postaciami, ale jednocześnie stanowiąc autonomiczną, spójną całość. Jeśli zachwycałyście się historią Graysona, to opowieść o jego siostrze, Blair, pokochacie jeszcze mocniej za jej autentyczność i emocjonalną głębię. Podsumowując, „Broken Promise” to perła, w której mocne strony, takie jak genialnie wykreowana postać małej córeczki Zandera czy subtelne budowanie napięcia, całkowicie przyćmiewają jakiekolwiek drobne mankamenty.
ubicie motyw samotnego ojca? A może macie ochotę na książkę z motywem fałszywego małżeństwa? Może do tego chcecie to połączyć z one house trope? Lubicie historie pisane z dwóch perspektyw? A może przeczytalibyście historię samotnego taty i jego sąsiadki, która jest autorką romansów? Jeśli chociaż raz odpowiedzieliście na któreś z pytań „TAK” to koniecznie musicie sięgnąć po „Broken Promise”, a najlepiej wcześniej jeszcze po „Cheat Destiny” jeśli nie znacie historii brata Blair i jej przyjaciółki!!
Styl pisania Darii zachwycił mnie już za pierwszym razem gdy czytałam jej książki i nadal z tych zachwytów wyjść po prostu nie mogę. Bo BP po prostu czyta się na jednym posiedzeniu, dosłownie rozdział za rozdziałem bo to jest tak świetna historia, że chcecie ją po prostu jak najszybciej poznać całą, lecz. Z drugiej strony też nie chcecie jej kończyć bo tak się zżyliście z bohaterami. Cały zamysł na fabułę po raz kolejny Darii wyszedł niesamowicie, mamy samotnego tatę, który potrzebuje żony, aby odziedziczyć rodzinną firmę i choć pogodził się z już z jej stratą, bo nie chce żenić się z nieznajmomą bo to jego córka jest dla niego najważniejsza, to gdy pojawia się na ich drodze Blair, którą mała uwielbia od pierwszego spotkania zgadza się wejść w układ i udawać zakochanych. Autorka po raz kolejny pokazuje też jak świetnie łączy ze sobą różnie motywy, żeby stworzyć nam po prostu romans idealny, który każdy będzie uwielbiał!
Kreacja bohaterów też jest cudowna! Nasza Blair przeprowadza się do innego miasta, żeby pogodzić się ze stratą bliskiej osoby, to miał być tylko miesiąc, a ten miesiąc sprawia, że poznaje przystojnego sąsiada z uroczą córeczką i przepada do tej dwójki bardzo szybko! Dziewczyny nie da się nie lubić, jest chodzącym słoneczkiem, które rozświetli wasz nawet najgorszy dzień! Przy tym też jest cudowna w stosunku do małej Everly, ale też robi wszystko aby rozkochać w sobie pewnego gburowatego fikcyjnego męża. Zander składa pewną obietnicę, tylko po to aby na końcu ich historii ją złamać. Na pierwszym miejscu stawia swoją córkę, ale też robi wszystko aby Blair, mimo, że w fałszywym małżeństwie czuła się jak najlepiej, żeby jej udawane oświadczyny czy ślub wyglądały tak jak sobie wymarzyła. O relacji tej dwójki po prostu mogłabym czytać bez końca i pewnie nigdy by mi się nie znudziła, piękna, prawdziwa, ale i chwytająca za serce!
Jeśli wy macie ochotę właśnie na świetny romans, połączenie single dad, z fake rating, one house czy Agę gapem to trafiliście idealnie i jak jeszcze zastanawialiście się czy przeczytać „Broken Promise” to teraz nie powinniście mieć żadnych wątpliwości, a jeśli jeszcze nie znacie „Cheat Destiny” to koniecznie przeczytacie i tę pozycję, żeby poznać losy bohaterów, którzy przewijają się w BP!
W całej historii to córka Zandera skradła moje serce. Była totalnie rozkoszna w swoim dziecinnym świecie. Uwielbiałam słuchać jej historii i tego jak strofowała dorosłych. Podobało mi się to, że była cały czas obecna, jak nie w konkretniej scenie to w rozmowach czy wspomnieniach. Nie zabrakło jej nawet na sekundę. Autorka nie potraktowała jej jako dodatku do książki, ale stała się jedną z główniejszych bohaterek. I myślę, że skradła całe show.
Książka została nacechowana dużą ilością emocji, które aż wypływały z kartek. Blair uciekła od rodzinnego domu, po stracie bardzo bliskiej jej osoby. Potrzebuje odpoczynku, ale rodzice nie dają za wygraną. Pod wpływem impulsu proponuje swojemu sąsiadowi fikcyjne małżeństwo. Czułam, że Blair jest żywiołowa, szalona i czasem nie przemyśli tego co powie. Ale ma dobre serce i jeszcze lepsze podejście do dzieci. Widać, że obie się polubiły.
Zander potrzebował żony, aby przejąć rodzinną firmę, dla której całkowicie się poświęcił, ale nie chce robić tego kosztem córki. Jest dla niego cały światem i w każdym momencie to udowadnia. Jest troskliwym ojcem, który pragnie dla swojej córeczki wszystkiego co dobre. Próbuje zastępować jej mamę, ale to nie zawsze działa.
Uwielbiam jak bohaterzy są tak stworzeni, że bije od nich dobroć, czułość i prawdziwość. Gdy mają swoje charaktery, które pokazują jakimi ludźmi są oraz uwidaczniają swoją przeszłość, która ich wykreowała. Będą też retrospekcje które złamały moje serce. Czytając miałam oczy pełne łez i smutku. Autorka oddała piękno relacji oraz ból po stracie, w taki czuły i ludzki sposób. Było tego niewiele, ale wystarczyło aby cały świat totalnie się załamał.
Autorka pokazała, że należy walczyć o swoje szczęście wolność i niezależność. A najbliżsi nie zawsze chcą naszego dobra, tylko abyśmy grali w spektaklu o nazwie „życie” tak jak oni chcą. Nie mają za grosz miłości i szacunku do własnych dzieci. Kochają tylko siebie, pieniądze i sławę. A Blair nie zasługuje na takie traktowanie, dlatego walczy o swoją niezależność.
Historia przy której można się i pośmiać i popłakać. Nie obędzie się od czerwonych policzków, od chemii i pożądania jakie z czasem wytwarza się między bohaterami. Sceny są subtelne, ale i pożądliwe. Nie zabraknie czułości, ale też lekkiej dominacji. Widać, że czują się w swoim towarzystwie bardzo dobrze. Czytajcie i koniecznie poznajcie zdystansowanego ojca, urocza i gadatliwą córeczkę oraz szaloną pisarkę.
Tak mocno, jak pokochałam Cheat Destiny i moje serce skradli Elena i Grayson to teraz już jestem pewna, że historia Blair, Zandera i małej Everly na długo zostaną w moim serduchu. Matko jedyna, ależ to była cudowna historia, w której nie wiedziałam, czy mam płakać, czy się śmiać, tak wiem, piszę to ostatnio przy prawie każdej książce, ale tutaj zostałam zmieciona z planszy, płakałam ze wzruszenia i na jednej scenie ze smutku, dodatkowo Everly całkowicie topiła moje serducho i o zgrozo na pewno nie raz wrócę do tej historii. Dziękuję Daria, że stworzyłaś tę historię, jesteś cudowna.
Pióro Darii nie jest dla mnie czymś nowym, mogłaby nawet napisać książkę kucharską ze wszystkimi przepisami na ciasteczka, które piekła Blair razem z Everly, a ja z zaciekawieniem ją przeczytam!! Przysięgam.
Zander to był typowy gbur, którego przetyrało życie i całkowicie go rozumiałam, bo rozdział z przeszłości tak mocno złamał mi serce, że powstrzymanie płaczu w tamtym momencie było już tak trudne, że nawet nie próbowałam. Nie dziwił mnie również fakt, że chciał takich zasad co do jego fikcyjnego małżeństwa z Blair, ale im dłużej szłam w las, tym bardziej widziałam, że nie mają one sensu, jednak nie negowałam i bawiłam się świetnie, widząc jego zazdrość.
Mała Everly! Matko jedyna ta, mała jest tak słodziutka, że sama chciałbym spędzić z nią dzień na pieczeniu ciasteczek czy zabawie w herbatkę z księżniczkami, to jak ona pozytywna była i to jak Zander ją wychował, że widziała świat na kolorowo za każdym razem, skradała mocne moje serducho.
No i na koniec zostawiam Blair, autorkę romansów, która wyjechała do Chicago z misją napisania nowej książki z nadzieją, że wena do niej wróci po nieprzyjemnościach, które ją spotkały w jej rodzinnym mieście. Oh, ona zdecydowanie również dużo przeszła, szczególnie moment w którym jej rodzice nawet jej nie wspierali. Jednak kiedy się postawiała, byłam z niej cholernie dumna. Dodatkowo Blair jest tak śmieszną kobietą, że ze śmiechu to nie dawałam rady, przysięgam XDDD kocham ją, pokochałam ją już w historii jej brata.
Liczę na to, że historia Rydera też się pojawi 👀👀
AAAAA I TAK BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE CAŁKIEM DUŻO BYŁO TUTAJ GRAYSONA I ELENY, TĘSKNIŁAM ZA NIMI 😭🥹
Broken promise zdecydowanie ląduje u mnie na topce w moich książkach tego roku 🥹🩷
Broken Promise jest jedną z tych książek, od których nie można oderwać się choćby na sekundę! Zacznijmy od tego, że łączy motywy uwielbiane przez praktycznie każdego… no bo proszę was, kto nie lubi motywu samotnego rodzica i małżeństwa z korzyściami? 🤭 Tym bardziej kiedy tym samotnym rodzicem jest Zander Kensington, który dosłownie w każdej chwili pierwsze, co ma na uwadze, to dobro swojej małej baletnicy🥹 Sposób, w jaki Blair i Zander weszli w ten układ, zapadnie mi w pamięci na długi, długi czas. To, że wydarzyło się to tak niespodziewanie i chaotycznie, ma w sobie urok, który zdecydowanie do nich pasuje. Fakt, że Zander nie od razu zgodził się na tę propozycję, a ponad realizację swojego marzenia postawił dobro córki, rozczulił nie tylko Blair, ale chyba każdego, kto czyta ich historię. Tempo, w jakim rozwija się ich relacja, jest idealnie dobrane. Jako pierwsza rozwija się więź między Blair a Everly, a dopiero później między Blair i Zanderem. Od momentu wspólnego zamieszkania i ślubu do chwili, gdy wyznają sobie, co naprawdę czują, mija sporo czasu, w trakcie którego mogą upewnić się co do siebie w stu procentach. Mogą poznać nie tylko swoje dobre strony, ale też najtrudniejsze doświadczenia z przeszłości, o których najtrudniej się mówi. Od pierwszych stron wiedziałam już, że pokocham Blair. Ona wnosi do tej historii ciepło, radość i komfort, a każdy jej wspólny moment z Everly sprawiał, że miałam uśmiech na twarzy. Dosłownie to jest duet, obok którego nie da się przejść obojętnie. Zander zdecydowanie trafi do waszej top 10 męskich postaci. To jest ten typ bohatera, który odda wam całe serce i na każdym kroku będzie dbał o wasze bezpieczeństwo i komfort. No i Everly, czyli słoneczko tej historii. Gwarantuję, że pokochacie ją od początku historii. To, jaka jest ufna, jak z miejsca pokochała Blair i z jakim ciepłem ją traktuje, sprawia, że po prostu nie da się jej nie polubić. Ta historia podbiła moje serce już na Wattpadzie i sprawiła, że nie mogłam doczekać się kolejnego rozdziału, dlatego mam ogromną nadzieję, że wy też sięgnięcie po tę książkę i sami poznacie losy Blair, Zandera i Everly, bo zdecydowanie warto! ❤️💍
Pierwszy raz nie wiem od czego zacząć recenzję. Bo zwykłe słowo „dziękuję” to zdecydowanie za mało. Mail od Darii był dla mnie ogromnym szokiem i zaskoczeniem. Nie spodziewałam się, że rok 2025 zakończę z historią, która pochłonęła mnie bez reszty.
„Broken Promise” to książka, która wciągnęła mnie już samym prologiem. Nawet na moment nie chciałam się od niej odrywać. Bohaterowie tak mocno zawładnęli moim sercem i umysłem, że jedyne, o czym marzyłam po skończeniu książki, to chęć wymazania sobie pamięci, aby móc od początku ją przeżyć.
A teraz chciałabym was zaprosić do poznania dwójki, a raczej trójki bohaterów, o których nie potrafię przestać myśleć.
Ona potrzebowała chwili wytchnienia. On zmaga się z pewnym problemem i szuka dobrego rozwiązania. Oboje nie przypuszczali, że jedno przypadkowe spotkanie spowoduje, że z czasem nawzajem sobie pomogą.
Blair Rogers to dziewczyna, którą pokochałam całym swoim sercem. Jest popularną autorką, która pisze przeróżne powieści. A strata bliskiej dla niej osoby powoduje, że postanawia na trochę wyjechać, aby odetchnąć i nabrać weny. Lecz nie sądziła, że chęć ucieczki od wszystkiego do Chicago spowoduje, że jej życie diametralnie się zmieni. A to wszystko za sprawą pewnego mężczyzny i jego uroczej córeczki.
Zander Kensington to mężczyzna, który od samego początku mnie zafascynował. Jest dyrektorem operacyjnym Kensington Hotels & Resorts, oddał tej firmie całe swoje serce, ale dobrze wie, że o miejsce zarządcy firmy ubiega się też jego młodszy brat. Lecz to miano zyska ten, który szybciej się ustatkuje. A gdy dowiaduje się, że jego brat się oświadczył, musi szybko znaleźć rozwiązanie, które pomoże mu zatrzymać firmę w swoich rękach. Dlatego z pomocą przychodzi mu jego najlepszy przyjaciel, który wpada na pomysł, aby Zander znalazł sobie fałszywą żonę. On wyśmiewa jego pomysł, bo obiecał sobie, że żadnej kobiecie nie pozwoli zbliżyć się do siebie i jego córeczki. Jednak ta jedna kobieta, która niespodziewanie pojawiła się w jego życiu, szturmem wtargnęła do serca jego córeczki i z czasem również i jego mur zaczęła burzyć.
Blair i Zander to bohaterowie, którzy od samego początku mnie zachwycili. A cała ich historia zapewniła mi masę przeróżnych emocji. Blair, przyjeżdżając do Chicago nie przypuszczała, że jeden wieczór diametralnie odmieni jej życie. A Zander nie sądził, że jedna rozmowa z przyjacielem spowoduje, że w jego drzwiach stanie jego nowa sąsiadka z propozycją fikcyjnego małżeństwa. Relacja tej dwójki przerodziła się z nieznajomych do przyjaciół, a później do udawanej pary zakochanych. Oboje poprzysięgli sobie, że nic do siebie nie poczują, że ma być to tylko układ dla wspólnych korzyści. Ale jak wszyscy dobrze wiemy - z uczuciami nie da się wygrać - o czym z czasem przekonali się również nasi bohaterowie.
W tej książce jest pewna kruszynka, która zasługuje na wspomnienie. Everly Kensington to najsłodsza istotka, jaką poznałam. Ta dziewczynka jest przesłodka i nie ma osoby, która by jej nie pokochała. O czym przekonała się nasza Blair, bo Everly już na starcie zaskarbiła sobie jej miłość. Ich relacja za każdym razem łapała mnie za serce, bo to, jak dobrze Blair traktowała Everly, roztapiało nawet serce Zandera.
Chciałabym jeszcze poświęcić chwilę kilku bohaterom, bez których ta książka nie byłaby taka sama. Ryder - najlepszy facet w tej książce, zaraz po Zanderze. Ta dwójka przyjaźni się od lat i jest dla siebie ogromnym wsparciem. To właśnie Ryder wpadł na pomysł, aby Zander znalazł sobie fikcyjną żonę. Clementine Kensington - cudowna kobieta, kochająca matka i najlepsza babcia. Zander ma wielkie szczęście, że ma tak wspaniałą matkę, która zawsze przy nim będzie. A to, jak ta kobieta od samego początku obdarzyła Blair bezgraniczną miłością, roztopiło moje serce. Elena i Grayson - jedyni ludzi, których Blair może nazwać rodziną. Przyjaciółka i brat, którzy zawsze przy niej będą i nigdy jej nie zostawią.
To, o czym muszę jeszcze wspomnieć, to styl pisania Darii. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i żałuję, że tak późno poznałam jej książki. „Broken Promise” wciągnęło mnie od samego początku i zanim się obejrzałam, czytałam już epilog. Daria ma tak przyjemny styl pisania, że pochłania on człowieka bez reszty. I już teraz wiem, że obowiązkowo muszę nadrobić jej poprzednie historie!
Tak jak nie wiedziałam od czego zacząć tę recenzję, tak również nie wiem, jak ją skończyć. Brakuje mi słów do wyrażenia tego, jak ta historia mnie pochłonęła. A wiedza, że dostałam szansę stania się jej częścią, dalej jest dla mnie niewiarygodna. Daria jeszcze raz ogromnie ci dziękuję i z niecierpliwością czekam na kolejne twoje książki. A ja mam nadzieję kochani, że macie w planach historię Blair, Zandera i Everly. Zapewniam was, że ta trójka zawładnie waszym umysłem i nie da o sobie zapomnieć. 🥹❤️ 𝐝𝐨 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐊𝐚𝐫𝐨𝐥𝐤𝐚 ♥
“Sama nie wiedziałam, kiedy spędzanie z nimi czasu stało się jednym z ulubionych momentów mojego życia”
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle ]
✨To była historia tak pełna słońca, że uśmiech nie schodził mi z twarzy (no, chyba że pojawiała się Harpia…Harper znaczy się 😂). ✨Zander zdecydowanie nie spodziewa się, ile zamieszania w jego życiu wprowadzi nowa, tymczasowa sąsiadka. Jednak najlepsze niespodzianki pojawiają się…w kolorowych piżamach 😂. ✨Uwielbiam relację Blair z Eleną i bratem. Każdy potrzebuje mieć w swoim życiu takich ludzi 🫠. Do tego urocza Everly, która z uśmiechem wita każdą nieznajomą twarz 🫠. Relacja małej dziewczynki z Blair dosłownie roztapiała moje serce (i Zandera zdecydowanie też 😂). Mężczyzna we wszystkich swoich działaniach przede wszystkim kierował się dobrem swojej córeczki 🫠. ✨To jest książka, która na pierwszy rzut oka wydaje się być schematyczna. Układ, samotny ojciec, udawane małżeństwo. Jednak nic bardziej mylnego! Jak już miałam jakieś podejrzenia, co może się wydarzyć dalej, a szczególnie jaka “dramka” będzie na końcu książki, to autorka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Bo nie było tutaj sztucznie generowanych spięć i dramatów. Była relacja budowana od przyjaźni, trochę tajemnic i zdarzenie, na które nikt nie miał wpływu. ✨Jeżeli szukacie książki, na poprawę humoru, z uroczą dziewczynką, jej gburowatym tatą i młodą pisarką, która idealnie dopełnia to towarzystwo - to sprawdźcie Broken Promise!
PS. Żałuję tylko, że tak mało było duetu dwóch gburków, czyli Zandera i Graysona 😂.
Pierwszą styczność z 𝐁𝐑𝐎𝐊𝐄𝐍 𝐏𝐑𝐎𝐌𝐈𝐒𝐄 miałam na Wattpadzie i to właśnie tam przepadłam dla tej historii.
Daria stworzyła postacie, których po prostu nie da się nie pokochać. Bije od nich taka pozytywna energia, że przez większość czasu czytałam tę książkę z uśmiechem na ustach i nie chciałam jej odkładać.
Blair zyskała moją sympatię już w książce o jej bracie, ale tutaj pokochałam ją jeszcze bardziej. To trochę szalona, a z drugiej strony przesympatyczna i urocza bohaterka, której nie da się nie lubić.
Zander natomiast to cudowny ojciec, który zrobiłby dla swojej córeczki wszystko. Momentami aż robiło mi się ciepło na sercu, gdy czytałam, jak wspaniałą relację ma z Everly i na jaką osobę ją wychowuje.
Everly z kolei była takim słodziakiem w tej historii. Jej dziecięca niewinność i niektóre teksty dosłownie rozwalały mnie na łopatki.
Relacja Blair i Zandera niejednokrotnie wywoływała we mnie mnóstwo emocji, szczególnie gdy na horyzoncie pojawiała się Harper. 😏
Była to moja trzecia styczność z twórczością Darii i zdecydowanie 𝐁𝐑𝐎𝐊𝐄𝐍 𝐏𝐑𝐎𝐌𝐈𝐒𝐄 to jej najlepsza książka na ten moment. Styl pisania autorki jest tak lekki i przyjemny, że przez tę historię po prostu się płynie.
Jeśli zastanawialiście się czy sięgnąć po tę pozycję, to z całego serca polecam!
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle @davievv_autorka ]
„Broken promise” to moje pierwsze zetknięcie z piórem autorki, ale na pewno nie będzie ostatnie! Naprawdę spodobała mi się ta historia i nie mogę się doczekać, by nadrobić pozostałe książki Darii Wieczorek.
Blair to pisarka, która po stracie bliskiej osoby, w próbie złapania oddechu i nowych inspiracji wyprowadza się z rodzinnego miasta. Niemal od razu wpada jej w oko przystojny sąsiad, samotnie wychowujący córeczkę, ale on szybko stawia granicę - wydaje się nieco gburowaty i zamknięty w sobie. Jednak po podsłuchanej rozmowie, Blair proponuje mu naprawdę szalony układ - fikcyjne małżeństwo by mógł przejąć rodzinną firmę.
Pokochałam tych bohaterów, ale to Everly skradła moje serce. I bardzo się cieszę, że była obecna w książce tak często i w takiej ilości. Niejednokrotnie rozwalała mnie na łopatki swoimi tekstami i dziecięcą miłością, którą obdarzała każdego. Naprawdę się przez nią zasłodziłam!
Blair i Zander po prostu zostali dla siebie stworzeni, od początku tworzyli zgrany duet. Uczucia między nimi narodziły się w tak naturalny sposób, że można to niemal przegapić.
Warto docenić również fakt, że autorka nie wciskała na siłę żadnych zbędnych dram, przez co książkę czytało się bardzo przyjemnie i lekko.
☆RECENZJA☆ ♧Tytuł: Broken Promise ♧Autor: Daria Wieczorek ♧Cykl: Lost in Passion ♧Tom: Drugi ♧Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
♡ “Broken Promise” to historia Zandera Kensingtona, samotnego taty, który łączy opiekę na córeczką z pracą w rodzinnej firmie. Gdy jego ojciec planuje przejście na emeryturę, między nim a jego bratem rozpoczyna się rywalizacja o przejęcie firmy. Jedynym warunkiem jest to, że firmę przejmie ten, który pierwszy się ożeni, problem w tym, że Zander nawet nie myśli o ustatkowaniu przez złe przeżycia z przeszłości. Z pomocą mu przychodzi Blair Rogers, jego nowa sąsiadka, która proponuje mu fikcyjne małżeństwo.
♡ “Broken Promise” to drugi tom cyklu “Lost in Passion” autorstwa Darii Wieczorek, w którym poznajemy losy Blair i Zandera. Nie miałam wcześniej okazji spotkać się z twórczością tej autorki i już wiem, że byl to pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz. Totalnie wciągnęłam się w tę książkę i naprawdę świetnie mi się ją czytało.
♡ Styl autorki jest lekki, przyjemny i bardzo naturalny, przez tę książkę się po prostu płynie. To jedna z tych historii, przy których mówi się, że tylko jeszcze jeden rozdział, a “chwilę” później okazywało się, że już dawno ten jeden rozdział minął. Fabuła, mimo, że opiera się na fikcyjnym małżeństwie to i tak jest poprowadzona w ciekawy sposób i nie nudzi. Relacja między Blair i Zanderem rozwija się w bardzo przyjemnym tempie. Motyw samotnego taty to jeden z moich ulubionych, więc już na starcie wiedziałam, że ta historia ma u mnie duży plus. Zander i jego córeczka zdecydowanie skradli moje serce.
♡ Znajdziecie tu: fikcyjne małżeństwo, samotny tata, autorka romansów x biznesmen, one house trope, grumpy x sunshine, od nieznajomych do kochanków, różnica wieku (7 lat), sąsiedzi, ona zakochuje się pierwsza, ale on mocniej. Zdecydowanie polecam wam tę historię z całego serca.
Slow burn Fajna pozycja świetnie się zaczęła natomiast z każdym kolejnym rodziła em była już dosyć przewidywalna Fajnie wybudowane napięcie między bohaterami natomiast brakowało mi jakiegoś plot twistu Not bad Szybko się czytało
3,75⭐️ Ten tom był zdecydowanie lepszy od pierwszego i tak jak tamten był za długi tak ten spokojnie mógłby być dłuższy. Ostatnio mam słabość do samotnych tatuśków z dziećmi a więc bawiłam się dobrze. Mała skradła moje serduszko i była przeurocza.
Już od jakiegoś czasu planowałam sięgnąć po 𝐭𝐰𝐨́𝐫𝐜𝐳𝐨𝐬́𝐜́ 𝐃𝐚𝐫𝐢𝐢, lecz wiecznie nie było na to odpowiedniego momentu. 30.12.2025 roku okazja pojawiła się sama w postaci 𝐩𝐫𝐨𝐩𝐨𝐳𝐲𝐜𝐣𝐢 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐨𝐧𝐚𝐜𝐤𝐢𝐞𝐣. Z tego miejsca chciałabym ci, kochana, podziękować za tę wspaniałą możliwość. Ty już wiesz, że 𝐩𝐨𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚ł𝐚𝐦 𝑩𝒍𝒂𝒊𝒓, 𝒁𝒂𝒏𝒅𝒆𝒓𝒂 𝒊 𝑬𝒗𝒆𝒓𝒍𝒚 𝐨𝐝 𝐝𝐨𝐬ł𝐨𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧. Naprawdę nie spodziewałam się, że zajmą tyle miejsca w moim sercu, a jednak 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐣𝐞̨𝐥𝐢 𝐣𝐞 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐨𝐰𝐫𝐨𝐭𝐧𝐢𝐞. Dziękuję za wszystko. Jesteś wspaniała! 𝑖𝑙𝑦 𝑠𝑜 𝑚𝑢𝑐ℎ ❤️🩹
Jeśli jesteście fanami motywu 𝑠𝑎𝑚𝑜𝑡𝑛𝑒𝑔𝑜 𝑜𝑗𝑐𝑎, 𝑓𝑎ł𝑠𝑧𝑦𝑤𝑒𝑔𝑜 𝑚𝑎ł𝑧̇𝑒𝑛́𝑠𝑡𝑤𝑎, 𝑎𝑔𝑒 𝑔𝑎𝑝’𝑢 (7 lat) i 𝑔𝑟𝑢𝑚𝑝𝑦 𝑥 𝑠𝑢𝑛𝑠ℎ𝑖𝑛𝑒 ta historia jest dla was. Autorka 𝐫𝐞𝐰𝐞𝐥𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐢ł𝐚 𝐟𝐚𝐛𝐮ł𝐞̨ i 𝐰𝐲𝐤𝐫𝐞𝐨𝐰𝐚ł𝐚 𝐠𝐞𝐧𝐢𝐚𝐥𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰, którzy naprawdę są jedyni w swoim rodzaju. Oprócz tego jej styl pisania sprawia, że przez tę historię się dosłownie płynie! 𝐍𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐳̇𝐧𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨𝐝𝐞𝐫𝐰𝐚𝐜́ i z przyjemnością zatraca się w tej wspaniałej opowieści. 💞
𝒁𝒂𝒏𝒅𝒆𝒓 𝑲𝒆𝒏𝒔𝒊𝒏𝒈𝒕𝒐𝒏 to facet, który może i jest 31-letnim 𝐠𝐛𝐮𝐫𝐞𝐦, ale ma też ogromne serce przepełnione 𝐦𝐢ł𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ 𝐝𝐨 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐬ł𝐨𝐝𝐤𝐢𝐞𝐣 𝐜𝐨́𝐫𝐞𝐜𝐳𝐤𝐢, która jest całym jego światem. Zrobiłby dosłownie wszystko dla szczęścia małej 𝑬𝒗𝒆𝒓𝒍𝒚. Absolutnie uwielbiam ich relację, która na każdym kroku 𝐫𝐨𝐳𝐜𝐳𝐮𝐥𝐚ł𝐚 𝐦𝐨𝐣𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞. Stale się wzruszałam, podczas czytania ich wspólnych scen, a gdy dołączyła do ich rodzinki Blair, moja miłość do tych bohaterów 𝐫𝐨𝐳𝐥𝐚ł𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐩𝐨 𝐜𝐚ł𝐞𝐣 𝐦𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐲. Mam ogromną słabość do dzieci, a w szczególności tych w książkach. Ta mała istotka zdobyła moje serce już pierwszym wypowiedzianym zdaniem. 𝐍𝐢𝐞 𝐝𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐣𝐞𝐣 𝐧𝐢𝐞 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐜́ i jestem pewna, że wy będziecie mieć identyczne odczucia! 🥹
Pora porozmawiać o mojej ukochanej 𝑩𝒍𝒂𝒊𝒓 𝑹𝒐𝒈𝒆𝒓𝒔, która rozkochała mnie już na samym starcie. Jedną z pierwszych rzeczy na jej temat, które poznajemy to to, że jest ona 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚̨. Moim zdaniem jest to jeden z lepszych wątków tej książki, ponieważ 𝐦𝐨𝐠𝐞̨ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳 𝐧𝐢𝐦 𝐮𝐭𝐨𝐳̇𝐬𝐚𝐦𝐢𝐜́, ale przede wszystkim dlatego, że mama Zandera jest fanką twórczości Blair! 𝐈𝐥𝐨𝐬́𝐜́ 𝐮𝐬́𝐦𝐢𝐞𝐜𝐡𝐨́𝐰, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐩𝐨𝐣𝐚𝐰𝐢ł𝐲 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐚 𝐦𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐭𝐰𝐚𝐫𝐳𝐲 przez interakcje związane z tym faktem, jest naprawdę spora. Zresztą wszyscy dookoła (oprócz rodziców głównej bohaterki) byli 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐰𝐲𝐤𝐥𝐞 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐢 i 𝐰𝐬𝐩𝐢𝐞𝐫𝐚𝐣𝐚̨𝐜𝐲 w kwestii pasji oraz jednocześnie pracy Blair. Od razu mam przed oczami 𝐬𝐜𝐞𝐧𝐞̨ 𝐳 𝐛𝐢𝐛𝐥𝐢𝐨𝐭𝐞𝐤𝐢 𝐰 𝐝𝐨𝐦𝐮 𝐊𝐞𝐧𝐬𝐢𝐧𝐠𝐭𝐨𝐧𝐨́𝐰, która wywołała mój głośny pisk. 💗
Zarówno główni bohaterowie jak i ci 𝐩𝐨𝐛𝐨𝐜𝐳𝐧𝐢, którzy byli blisko z naszym fałszywym małżeństwem, byli 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐰𝐲𝐤𝐥𝐞 𝐳𝐚𝐛𝐚𝐰𝐧𝐢 i rozbrajali mnie na każdym kroku. Wielokrotnie śmiałam się na głos, a uwierzcie, nie zdarza mi się to często. Zaraz po Everly moją ulubienicą jest 𝑪𝒍𝒆𝒎𝒆𝒏𝒕𝒊𝒏𝒆. Brakuje mi w książkach 𝐛𝐚𝐛𝐜́, które odgrywają dużą rolę w fabule, dlatego 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚ł𝐚𝐦 𝐰 𝐩𝐞ł𝐧𝐢 𝐳𝐚𝐬𝐩𝐨𝐤𝐨𝐣𝐨𝐧𝐚. Mama Zandera to kobieta 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐭𝐚, 𝐳𝐚𝐛𝐚𝐰𝐧𝐚 i 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐚. Lepszej teściowej Blair nie mogła zyskać. 😌
𝐁𝐫𝐨𝐤𝐞𝐧 𝐏𝐫𝐨𝐦𝐢𝐬𝐞 wywołało we mnie mnóstwo 𝐩𝐨𝐳𝐲𝐭𝐲𝐰𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢, ale również 𝐬𝐦𝐮𝐭𝐞𝐤 i 𝐰𝐳𝐫𝐮𝐬𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞. Szczególnie pamiętam moment, gdy łzy spłynęły po moich policzkach na 𝐰𝐬𝐩𝐨𝐦𝐧𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚𝐜𝐡 𝐨 𝐋𝐚𝐯𝐞𝐧𝐝𝐞𝐫 oraz na 𝐞𝐩𝐢𝐥𝐨𝐠𝐮. 🥺 Pokochałam tę historię całym sercem i mam nadzieję, że 𝐰𝐲 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐜𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐨𝐰𝐫𝐨𝐭𝐧𝐢𝐞. 🤍
⤷ 𝐙 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐚 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐫𝐚𝐳 𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞̨𝐤𝐨𝐰𝐚𝐜́ 𝐷𝑎𝑟𝑖𝑖 𝐳𝐚 𝐳𝐚𝐮𝐟𝐚𝐧𝐢𝐞, 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐦 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐛𝐝𝐚𝐫𝐳𝐲ł𝐚 - 𝐨𝐝𝐝𝐚ł𝐚 𝐚𝐳̇ 𝐝𝐰𝐢𝐞 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐝 𝐦𝐨𝐣𝐞 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐨𝐧𝐚𝐜𝐤𝐢𝐞 𝐬𝐤𝐫𝐳𝐲𝐝ł𝐚. Love u, mami 🖤 Jestem ogromnie wdzięczna i niesamowicie dumna - to już kolejna Twoja książka wydana na papierze… i nie ostania! 𝐺𝑜, 𝐾𝑦𝑙𝑖𝑒! Jestem przeszczęśliwa, bo historie, które tworzysz, są absolutnie wyjątkowe i zasługują na cały świat miłości.
⤷ 𝐍𝐢𝐞𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚. 𝐀𝐥𝐞 𝑩𝒓𝒐𝒌𝒆𝒏 𝑷𝒓𝒐𝒎𝒊𝒔𝒆 𝐭𝐨 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐰𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢 𝐩𝐨𝐝 𝐬𝐤𝐨́𝐫𝐞̨ 𝐢 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚𝐣𝐞 𝐭𝐚𝐦 𝐧𝐚 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞. To jedna z tych powieści, które nie tylko się czyta - je się przeżywa każdą komórką ciała. I mówię to całkowicie szczerze - nie mam pojęcia, co 𝐷𝑎𝑟𝑖𝑎 włożyła do tej historii, ale na mnie to zadziałało w stu procentach. Kocham ją całym sercem - bohaterów, ich relację, klimat i sposób, w jaki autorka buduje emocje.
⤷ 𝐎𝐝 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧 𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐦, 𝐳̇𝐞 𝐭𝐨 𝐛𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐜𝐨𝐬́ 𝐰𝐲𝐣𝐚̨𝐭𝐤𝐨𝐰𝐞𝐠𝐨. Historia 𝐵𝑙𝑎𝑖𝑟 już na starcie miała ogromny potencjał, ale to, co dostałam… przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
⤷ 𝐏𝐢𝐨́𝐫𝐨 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐚𝐛𝐬𝐨𝐥𝐮𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐮𝐝𝐨𝐰𝐧𝐞 - 𝐥𝐞𝐤𝐤𝐢𝐞, 𝐰𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐚𝐣𝐚̨𝐜𝐞, 𝐩𝐞ł𝐧𝐞 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢 𝐢 𝐧𝐚𝐭𝐮𝐫𝐚𝐥𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐝𝐢𝐚𝐥𝐨𝐠𝐨́𝐰. Ma niesamowity talent do tworzenia postaci, które wydają się żyć własnym życiem. Czytając, miałam wrażenie, że nie poznaję bohaterów - ja ich po prostu znam. Cała historia zachowuje idealny balans między romantyzmem, humorem a momentami bardziej bolesnymi i refleksyjnymi. Są sceny, przy których się uśmiechacie, są takie, które łamią serce… i takie, przy których macie ochotę krzyczeć na bohaterów.
⤷ 𝐵𝑙𝑎𝑖𝑟 𝑅𝑜𝑔𝑒𝑟𝑠 𝐭𝐨 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐤𝐚, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚̨ 𝐩𝐨𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚ł𝐚𝐦 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐰 𝑪𝒉𝒆𝒂𝒕 𝑫𝒆𝒔𝒕𝒊𝒏𝒚, 𝐚𝐥𝐞 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣… 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣 𝐩𝐨 𝐩𝐫𝐨𝐬𝐭𝐮 𝐬𝐤𝐫𝐚𝐝ł𝐚 𝐦𝐨𝐣𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 𝐧𝐚 𝐧𝐨𝐰𝐨. Jest silna, odważna, ale jednocześnie bardzo prawdziwa. Nie jest idealna - i właśnie to czyni ją tak autentyczną. Ma w sobie ciepło, ale też zadziorność, której nie da się zignorować. Podejmuje decyzje szalone, impulsywne i czasem kompletnie nielogiczne… ale to właśnie w niej kocham najbardziej. Tę jej spontaniczność. To, że najpierw mówi i działa, a dopiero później myśli. Dzięki temu znalazłam w niej cząstkę siebie - i może właśnie dlatego była mi tak bliska.
⤷ 𝐀 𝑍𝑎𝑛𝑑𝑒𝑟… 𝑍𝑎𝑛𝑑𝑒𝑟 𝐭𝐨 𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐚̨𝐜𝐲 𝐠𝐫𝐞𝐞𝐧 𝐟𝐥𝐚𝐠 𝐢 𝐣𝐞𝐝𝐞𝐧 𝐳 𝐭𝐲𝐜𝐡 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐳𝐲 𝐤𝐫𝐚𝐝𝐧𝐚̨ 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 𝐛𝐞𝐳 𝐨𝐬𝐭𝐫𝐳𝐞𝐳̇𝐞𝐧𝐢𝐚. Samotny ojciec, który dla swojej córki zrobi absolutnie wszystko. Stawia ją zawsze na pierwszym miejscu i widać, jak ogromną miłością ją darzy. To jego cały świat. Jest odpowiedzialny, momentami zagubiony, przytłoczony obowiązkami, ale jednocześnie niesamowicie troskliwy, ciepły i lojalny.
⤷ 𝐈 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣 𝐦𝐮𝐬𝐳𝐞̨ 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜́ 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨 - 𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐜𝐨́𝐫𝐞𝐜𝐳𝐤𝐚 𝐸𝑣𝑒𝑟𝑙𝑦 𝐭𝐨 𝐚𝐛𝐬𝐨𝐥𝐮𝐭𝐧𝐞 𝐬ł𝐨𝐧𝐞𝐜𝐳𝐤𝐨 𝐭𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢. Każda scena z jej udziałem była dla mnie czystym złotem. Wnosi do tej książki tyle światła, radości i niewinności, że momentami miałam ochotę przytulić tę historię jeszcze mocniej. Jej relacja z 𝐵𝑙𝑎𝑖𝑟 rozwija się w tak naturalny, ciepły i uroczy sposób, że serce dosłownie się rozpływa. To właśnie dzięki niej ta historia nabiera jeszcze większej głębi i emocjonalności.
⤷ 𝐀𝐥𝐞 𝐭𝐨, 𝐜𝐨 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐜𝐳𝐲𝐧𝐢 𝐭𝐞̨ 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐞̨ 𝐰𝐲𝐣𝐚̨𝐭𝐤𝐨𝐰𝐚̨, 𝐭𝐨 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐦𝐢𝐞̨𝐝𝐳𝐲 𝐵𝑙𝑎𝑖𝑟 𝐚 𝑍𝑎𝑛𝑑𝑒𝑟𝑒𝑚. To slow burn w najlepszym możliwym wydaniu. Nic nie dzieje się za szybko, nic nie jest wymuszone. Każde spojrzenie, każdy gest, każda rozmowa mają znaczenie. Ich relacja rozwija się stopniowo przez budowanie zaufania, aż po coś znacznie głębszego. Są dla siebie wsparciem - zarówno w tych dobrych, jak i najtrudniejszych momentach. Ich sprzeczki? Absolutne złoto - momentami śmiałam się do łez. A jednocześnie między nimi od początku czuć tę subtelną, niewymuszoną chemię. To napięcie, które rośnie z każdą stroną, aż w końcu… nie ma odwrotu.
⤷ 𝐓𝐞 𝐝𝐫𝐨𝐛𝐧𝐞 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐲 - 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐩𝐚𝐝𝐤𝐨𝐰𝐞 𝐝𝐨𝐭𝐤𝐧𝐢𝐞̨𝐜𝐢𝐚, 𝐬𝐩𝐨𝐣𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚, 𝐧𝐢𝐞𝐰𝐲𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐧𝐞 𝐬ł𝐨𝐰𝐚 - 𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰𝐢𝐚𝐣𝐚̨, 𝐳̇𝐞 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐞𝐥𝐧𝐢𝐤 𝐝𝐨𝐬ł𝐨𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐳̇𝐲𝐣𝐞 𝐭𝐚̨ 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚̨. A kiedy emocje zaczynają wychodzić na powierzchnię… przepadasz razem z nimi.
⤷ 𝐎𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐲𝐦 𝐩𝐥𝐮𝐬𝐞𝐦 𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐣𝐞𝐣 𝐚𝐮𝐭𝐞𝐧𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐚. Nic nie jest tutaj przesadzone ani sztuczne. Czujemy wątpliwości 𝑍𝑎𝑛𝑑𝑒𝑟𝑎, jego strach przed porażką, ciężar odpowiedzialności. Czujemy też 𝐵𝑙𝑎𝑖𝑟 - jej chaos, jej walkę z samą sobą, jej powoli rodzące się uczucia. I właśnie dlatego momenty przełomowe uderzają tak mocno - bo jesteśmy już tak związani z bohaterami, że ich emocje stają się naszymi.
⤷ 𝐵𝑙𝑎𝑖𝑟 𝐢 𝑍𝑎𝑛𝑑𝑒𝑟 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚𝐧𝐚̨ 𝐳𝐞 𝐦𝐧𝐚̨ 𝐧𝐚 𝐝ł𝐮𝐠𝐨. Ich historia jest piękna, poruszająca i absolutnie uzależniająca. A mała 𝐸𝑣𝑒𝑟𝑙𝑦? Ona jest tym promykiem, który sprawia, że ta książka świeci jeszcze jaśniej. Dla mnie to nie jest tylko dobra książka. To historia, którą się czuje, kocha i do której chce się wracać. ❤️🩹
Ta książka zachęciła mnie głównie swoimi motywami. Samotny ojciec i udawane małżeństwo? Poproszę. Nie do końca jednak sprostała moim oczekiwaniom, ale nie była też zła.
Zander jest samotnym ojcem i jego życie obraca się pomiędzy opieką nad córeczką Everly i pracą w rodzinnej firmie. Kiedy jego ojciec informuje, że planuje przejść na emeryturę, celem Zandera staje się objęcie stanowiska CEO firmy. Nie jest to takie proste, bo jego brat również ma chrapkę na zarządzanie biznesem, a warunkiem przejęcia tego stanowiska jest ustatkowanie się. Brat Zandera jest o krok bliżej, więc mężczyzna musi szybko coś wymyślić. Właśnie wtedy Blair wprowadza się do mieszkania obok Zandera i okazuje się idealną kandydatką na fikcyjną żonę. Początkowo mężczyzna uważa ten pomysł za absurd, jednak z czasem zauważa też jego plusy.
Bohaterowie tej książki byli po prostu przyjemni, ale nie wpisali się szczególnie w moją pamięć. Blair to młoda kobieta, autorka książek, która mierząc się ze stratą bliskiej osoby postanawia się przeprowadzić. Zander, jak już wyżej wspomniałam, jest samotnym ojcem, który dużo pracuje. Przede wszystkim brakowało mi w tych bohaterach głębi i realności. Bardziej moją sympatię zyskała mała Everly i matka Zandera niż sami główni bohaterowie.
Ich relacja z początku była faktycznie ciekawa, taka lekka i miła, ale im dalej tym bardziej ich rozmowy stawały się wymuszone i sztuczne, a przynajmniej taki miały wydźwięk. Kiedy już doszło do tego udawanego małżeństwa, te nienaturalne konwersacje naprawdę mnie zmęczyły i straciłam zaangażowanie. Uczucia pojawiały się stopniowo i faktycznie to było fajnie opisane. Łączył ich układ, mieli nic do siebie nie poczuć, nie zakochać się, a wiadomo ja to w romansach bywa. Ogólnie ten aspekt całkiem mi się podobał.
Styl pisania nie do końca mi przypasował. Zdarzały się niepotrzebne opisy szczegółów, których czytelnik nie potrzebuje, momentami nużyło mnie takie tłumaczenie samego siebie i swojej historii. Fabularnie natomiast było okej. Nie odczuwałam jakichś większych emocji, ale byłam zaciekawiona jak ta historia się skończy. Było trochę sztywno, ale momentami też mega słodko, szczególnie gdy pojawiała się córka Zandera.
Nie jest to książka idealna, ale nie jest też zła. Mi nie do końca się podobała, jednak na pewno znajdzie się także wiele jej fanów. Jeśli lubicie samotnych tatuśków i udawane związki, to myślę, że warto dać tej książce szansę.
Po trudnych doświadczeniach przyjazd do innego miasta na pierwszy rzut oka wydaje się idealnym pomysłem, aby oczyścić umysł i pogodzić się z przeszłością. Choć, głowę mogą zająć nowe myśli. Takie, które spędzają ci sen z powiek. Czy ucieczka w nieznane pozwoli odetchnąć od dotychczasowego świata? A może przyniesie nowe doświadczenia, o których w życiu nie śniłeś?
W 𝐁𝐫𝐨𝐤𝐞𝐧 𝐏𝐫𝐨𝐦𝐢𝐬𝐞 poznajemy 𝐁𝐥𝐚𝐢𝐫 𝐑𝐨𝐠𝐞𝐫𝐬, która pojawiła się już wcześniej w losach swojego brata (jeśli nie czytaliście książki poświęconej 𝐆𝐫𝐚𝐲𝐬𝐨𝐧𝐨𝐰𝐢 gorąco was zachęcam). Ta bohaterka kupiła mnie od pierwszej strony i o mamo jak ją uwielbiam… Jej pewność siebie i ogrom empatii widać z kilometra, a to dopiero początek jej niesamowitej energii, która jestem pewna, że zawładnie wami dokładnie tak, jak zrobiła to ze mną.
Po przyjeździe do Chicago miała skupić się na pracy i odetchnąć po traumatycznych przeżyciach. Jednak jej spokój nie trwa zbyt długo, bo przystojny sąsiad tuż za ścianą nie ucieka z jej myśli choćby na moment. Co więcej, gdy dowiaduje się, że szuka fałszywej żony, sama proponuje, aby nią zostać. Pytanie, czy to będzie jedynie chwilowy układ między nimi? A może nieoczekiwane uczucia zakwitną z dwóch stron?
Dla 𝐙𝐚𝐧𝐝𝐞𝐫𝐚 𝐊𝐞𝐧𝐬𝐢𝐧𝐠𝐭𝐨𝐧𝐚 oczkiem w głowie jest jego młodsza córka. Jego relacja z małą 𝐄𝐯𝐞𝐫𝐥𝐲 rozczulała mnie od pierwszych stron, a ta mała, słodka istota roztapia serce, które nie sposób jest na nowo posklejać. Choć dla 𝐙𝐚𝐧𝐝𝐞𝐫𝐚 relacja z córką jest najważniejsza, to pozycja w firmie, której poświęcił całe życie również zajmuje istotne miejsce w jego życiu. Sęk w tym, że ma ją utracić, bo jego brat wychodzi za mąż. Choć, kto wie, a może to on pierwszy stanie na ślubnym kobiercu?
Relacja głównych bohaterów, która na początku pomimo udawanych uczuć jest przepełniona zrozumieniem i życzliwością, z biegiem czasu przeradza się w coś znacznie głębszego. Prawdziwa miłość wkrada się niepostrzeżenie i nie potrafią jej już zatrzymać. Połączenie ich światów zachwyca, wnosi do życia masę kolorów, a rozstanie się z nimi po zakończeniu 𝐁𝐫𝐨𝐤𝐞𝐧 𝐏𝐫𝐨𝐦𝐢𝐬𝐞 tylko utwierdziło mnie w tym, jak bardzo się z nimi zżyłam.
Dziękuję, 𝐃𝐚𝐫𝐢𝐢, że mogłam wziąć ich historię pod swoje skrzydła. Ty doskonale wiesz, jak bardzo cię uwielbiam, kobieto!! Jestem niesamowicie wdzięczna, że mogłam dzięki tobie przeżyć tą niesamowitą przygodę. Ta trójka rozjaśniła moja rzeczywistość najpiękniejszym słońcem. Jestem przekonana, że z waszą zrobią dokładnie to samo!!