Vincenzo, najstarszy z rodzeństwa Squillacte, prowadzi podwójne życie. Pierwsze jego oblicze ukazuje lekarza ratującego ludzi przed śmiercią. Drugie, mroczniejsze, szefa nowojorskiego oddziału Cosa Nostry, który rządzi miastem twardą ręką.
Ukrywanie prawdy o sobie opanował do perfekcji, kiedy jednak na balu maskowym poznaje tajemniczą dziewczynę, wydaje się, że los chciał spłatać mu figla. Po tej jednej nocy kobieta zapada mu w pamięć, a on już wie, że nie spocznie, dopóki się nie dowie, kto ukrywał się za piękną maską.
Lareina Hofmann zaczyna praktyki w szpitalu i zostaje jej przydzielony opiekun. Okazuje się nim doktor Squillacte. Nie ma pojęcia, że to ten sam mężczyzna, z którym spędziła niezapomnianą noc na balu rok wcześniej, ani z jak niebezpiecznym człowiekiem ma do czynienia.
Czy Lareina posłucha rozumu, a może podąży za głosem serca? Czy problemy rodzinne Vincenzo przeszkodzą mu w związaniu się z kobietą, którą poszukiwał od roku?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Trzeci tom jednej z moich ulubionych mafijnych serii. Po dwóch dla mnie świetnych, pierwszych tomach, przyszedł jednak ten, który już odrobinkę mniej mnie zachwycił, ale mimo to uważam go za bardzo dobry. W tym tomie skupiamy się na najstarszym z rodzeństwa Squillacte.
Vincenzo prowadzi podwójne życie, to mafijne dobrze ukryte, i to ogólnie znane jako lekarz. Mężczyzna swoje role odgrywa niemal perfekcyjne, jednak na ostatnim balu maskowym, uległ pokusie i przeżył namiętną noc z nieznajomą, która mocno wryła się w jego pamięć. Mafiozo postanawia ją odnaleźć, co okazuje się nie być takim prostym zadaniem. Po roku tożsamość dziewczyny zostaje odkryta, a Vincenzo staje się opiekunem jej praktyk w szpitalu. Lareina nie ma pojęcia z kim spędziła namiętną noc, ale również nie może o niej zapomnieć. Dziewczyna zdaje się ulegać porywom serca, ale rozum wciąż walczy, przez co Lareina staje przed trudnymi wyborami i musi stawić czoła prawdzie, na którą nie była przygotowana.
Powiem wam szczerze, że historii Vincenza byłam najbardziej ciekawa. Pojawiał się on systematycznie w poprzednich tomach, a w pierwszym jego rola była niemal kluczowa. Nasz doktorek to bardzo ciekawa i mega złożona postać, taka kontrastowa, z jednej strony lekarz ratujący życie, a z drugiej capo, który to życie odbiera. Najstarszy z braci mam też wrażenie jest najbardziej opanowany, zrównoważony, odpowiedzialny, ogólnie taki facet, przy którym nie widać za bardzo tych przysłowiowych czerwonych flag. Dla mnie był on świetnie wykreowaną postacią, ale na mojego książkowego męża się nie nadaje, bo był po prostu za grzeczny, jeśli mogę tak powiedzieć. Z drugiej strony mamy Lareinę, która już mi troszkę popsuła ten efekt świetnie wykreowanych postaci. Ta dziewczyna wypadła dość nijako, tak trochę niewyraźnie, no nie do końca mnie przekonała do siebie.
Fabuła była ciekawa, ale raczej wyważona, rozwijała się dość spokojnie, jakieś porywy akcji były, ale jakiejś większej ekscytacji nie poczułam. Jak na tak obszerną lekturę, typu cegiełka, to mam wrażenie, że działo się stosunkowo niewiele. Oczywiście mamy tutaj mocne akcenty mafijne, trochę krwi, manipulacji, brutalności czy sensacji, no ale w mojej ocenie było tego za mało, i tak troszkę bez polotu. Zdecydowana większość fabuły skupia się na romansie, na złożonej relacji pomiędzy Vincenzem a Lareiną, którzy krążą wokół siebie, a autroka wykorzystała przy nich popularne motywy, typu agegap, studentka i jej opiekun czy delikatne slowburn. Ta relacja podobnie jak całość fabuły rozwija się jak na mój gust zdecydowanie za wolno, no jednak jak mafia to według mnie powinno być troszkę bardziej intensywnie.
Pierwsza połowa książki, troszkę mi się ciągnęła, takie mam wrażenie to wszytko było niepotrzebnie rozwleczone, na konkrety, na zbudowanie jakiegoś napięcia, czy ogólnie na jakiś dreszczyk emocji trzeba poczekać. Druga połowa książki to już inna bajka, tam już coś zaczyna się dziać, już rodzi się napięcie, wkracza intryga, manipulacja, brudna gra, zmysłowa i gorąca erotyka, gdzieś tam się trochę jakby te wątki romantyczne i mafijne zrównoważyły, i to było mega fajne. Na końcówce akcja przyspieszyła, zrobiło się trochę niebezpiecznie, ale też i nieco ekscytująco. Koniec nawet mnie usatysfakcjonował i obudził też ogromną chęć na ciąg dalszy tej serii, bo sugestia o kontynuacji jest bardzo wymowna.
Książka mi się podobała, ogólnie dobrze spędziłam przy niej czas, czytanie szło raczej płynnie, choć początek troszkę mi się ciągnął. To lektura napisana w bardzo fajnym stylu, przysparza wielu wrażeń i emocji, choć w mojej opinii jak na romans mafijny jest ona dość zachowawcza. Mafijni wyjadacze mogą być nieco zawiedzeni, ale ci co raczkują w temacie powinni być zadowoleni. Było fanie, nawet bardzo, choć nie będzie to mój ulubiony tom, moje serce zostaje przy Giovanniemu, który oczywiście podobnie jak i pozostali wcześniejsi bohaterowie, mają tutaj swoja rolę do odegrania.
Teoretycznie możecie czytać ten tom bez znajomości poprzednich, bo romantyczna relacja dotyczy nowej pary, ale w treści pojawiają się nawiązania do wcześniejszych tomów, mogą pojawić się spojlery, a to co tyczy się spraw mafijnych może nieco dezorientować. Dlatego ja zachęcam by poznawać tą serię po kolei, moim zdaniem warto.
"Chemia między nami jest magiczna i zbyt cenna, by ją zapomnieć, więc gdybym był w stanie cię pokochać, zrobiłbym wszystko, żeby cię zdobyć"
💜Ten tom to historia najstarszego z braci Squillacte-Vincenzo. Łączy on bycie capo nowojorskiego oddziału Cosa Nostry z pracą lekarza. Prawdziwy paradoks-z jednej strony ratuje ludziom życie, z drugiej zaś, często brutalnie, im je odbiera. Na jego drodze staje pewna kobieta. Spędza z nią upojne chwile podczas bankietu, na jachcie. Oboje zostają dla siebie anonimowi. Nie znają swoich imion, a twarze ukryte są pod maską. Nie potrafi o niej zapomnieć. Próbuje ją odnaleźć. Zajmuje mu to rok. Z pomocą Giovanniego, odkrywa jej tożsamość. To studentka medycyny-Lareina. Jego zaskoczenie jest ogromne. Los sobie z niego zakpił. Dziewczyna ma odbyć praktyki w szpitalu, w którym pracuje i to on ma być jej opiekunem. Dzieli ich tak wiele-etyka zawodowa, wiek, sekrety i tajemnice. Ale czy to powstrzyma rodzące się między nimi uczucie?
💜Vincenzo - najstarszy z braci, opanowany, odpowiedzialny. W swoim życiu chce mieć namiastkę dobra, dlatego został lekarzem. W swojej pracy jest skupiony, uważny, okazuje swoim pacjentom troskę. Z drugiej strony jego mroczne wcielenie-bezwzględny, okrutny. Ten kontrast ukazany został doskonale. Ma też duszę romantyka. Potrafi zdobyć się na romantyczne gesty: kwiaty, listy. Widać, że uważnie słucha Lareiny. Chce jej pokazać jak bardzo się zaangażował. Ma świadomość w jaki świat ją wciąga ale nie potrafi walczyć z uczuciami. Stara się też w miarę możliwości być dobrym tatą. Za wszelką cenę nie chce być takim ojcem jak jego.
💜Lareina jest ambitna i wrażliwa. Nie potrafi zapomnieć o tajemniczym mężczyźnie. Gdy poznaje wszystkie sekrety Vincenzo jest rozdarta. Rozdarta między uczuciem do mężczyzny a rozsądkiem. To w jaki wkroczy świat odmieni jej życie na zawsze. Nigdy nie będzie beztroskie. Towarzyszyć będzie jej niebezpieczeństwo i niepokój.
💜Relacja między nimi to wzajemne przyciąganie, fascynacja. Od samego początku towarzyszy im napięcie. Czuć chemię! Uczucie rozwija się stopniowo. Bohaterowie ciągle zastanawiają się czy ich relacja ma sens. Jednak nie potrafią z siebie zrezygnować.
💜Styl autorki jest przyjemny i wciągający. Idealnie oddała klimat mafijnego świata. Rządzących nim reguł i zasad, ważności i rangi rodziny. Doskonale widać jaka hierarchia panuje w mafijnej rodzinie mimo więzów krwi.
Ta historia to połączenie romansu z mafijnym klimatem. Historia o trudnych wyborach. Wybór między sercem a rozumem to dylemat między emocjami a racjonalnością. Najlepsze decyzje często wynikają z balansu: serce wskazuje pasję i cele, a rozum analizuje ryzyko i możliwości. Ale jak to często bywa to serce ma głos decydujący!
Polecam 😊🖤
Warto wspomnieć, że jest to trzeci tom serii. Choć historie można czytać osobno, to jednak pojawiają się bohaterowie poprzednich i małe spojlery.
Ten tom dla mnie był zdecydowanie najlepszy! Świetnie się przy nim bawiłam, a przy tej ilości akcji wręcz ciężko było mnie oderwać. Wiedziałam czego mogę się spodziewać, ale zdecydowanie ta historia przerosła wszelkie oczekiwania. Pióro autorki jest niezwykle przyjemne i ma w sobie to coś, co przyciąga czytelnika. W tej historii poznajemy najstarszego z braci Squillacte, Vincenzo. Można powiedzieć, że prowadzi podwójne życie, bo jest lekarzem, a także szefem nowojorskiego oddziału Cosa Nostry. Ratuje życie, lecz także je odbiera. Lareina jest studentką medyczny, ma zacząć praktyki w szpitalu, razem ze swoją przyjaciółką wybierają ten sam ośrodek, by móc razem się uczyć. Właśnie w tym szpitalu nasi główni bohaterowie się poznają, choć nie jest to ich pierwsze spotkanie. Pierwsze odbyło się rok wcześniej, na jachcie, gdzie ona była kelnerką, a on organizatorem. Wpadają sobie w oko i koniec końców ladują w łóżku, jednak to pierwsza i ostatnia noc. Po roku on nie może o niej nadal zapomnieć. Jego brat, Giovanni pomaga mu ją odnaleźć. Praktyki zaczynają się od kilku mniejszych wtop, niemniej jednak ona nadal nie wie, że się już poznali. Młoda kobieta oprócz praktyk pracuje w barze i ciągle w myślach ma mężczyznę sprzed roku. Ciężko jest się jej skupić na czymkolwiek, ale pracować trzeba. Lareina nie chce prosić swojego tatę o pomoc, bo po śmierci mamy nie chciała zostawiać go samego, ale on nalegał na studia. Nie spojleruję wam więcej tej historii. Jednak powiem wam, że naprawdę jest godna polecenia. Bohaterowie zostali dopieszczeni, każdy ma dopracowany charakter i jest świetnie opisany. Dodatkowo świat wykreowany w tej książce jest naprawdę dobrze opisany przez co można poczuć klimat. W tej części zdecydowanie więcej się dzieje i jest to zdecydowany plus. Choć momentami czułam lekkie przytłoczenie, to po czasie ustępowało. Dodatkowo silny charakter Vittorii robił robotę, a pomoc jaką rodzeństwo jej męża jej okazało było po prostu wyjątkowe! Przepadłam dla tej historii. Nie mogę się doczekać kontynuacji o ile takowa będzie, bo naprawdę polubiłam się z rodzeństwem Squillacte. Moja ocena 5/5☆
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle ] RECENZJA:To, co najbardziej uderzyło mnie w historii Vincenza, to fakt, jak cienka i krucha potrafi być granica między niesieniem ratunku a zadawaniem śmierci. Przez całą lekturę towarzyszyło mi obezwładniające uczucie niepokoju, gdy obserwowałam mężczyznę, który rano z chirurgiczną precyzją ratuje życie na bloku operacyjnym, by wieczorem z tą samą zimną krwią zarządzać nowojorskim światem Cosa Nostry. Zastanawiałam się, jak wiele siły wymaga utrzymanie tych dwóch skrajnie różnych twarzy tak, by żadna z nich nie zdradziła tej drugiej. Kiedy w ten mroczny, uporządkowany świat wkroczyła Lareina, młoda studentka, poczułam ucisk w żołądku. Wiedziałam, że jej obecność to początek końca spokoju Vincenza, a ona sama, nieświadoma mroku czającego się pod jego białym fartuchem, staje się częścią gry, której reguł zupełnie nie zna.
Moje myśli ciągle krążyły wokół pytania o przeznaczenie i jego ironię. Los kazał mu szukać tajemniczej kobiety z balu przez rok, tylko po to, by postawić ją przed nim w szpitalu, w roli podwładnej. Czułam narastający dreszcz przy każdym ich spotkaniu; z jednej strony kibicowałam tej chemii, która była niemal namacalna, a z drugiej strony czułam potrzebę, by ostrzec Lareinę przed paszczą lwa, w którą właśnie wchodziła. Najmocniej wybrzmiała we mnie refleksja nad tym, jak łatwo jest zagubić się w uczuciu do kogoś, kto jest uosobieniem wszystkiego, przed czym powinniśmy uciekać.
Ta opowieść to must-read dla osób, które kochają duszny klimat zakazanego romansu, gdzie każda strona jest nasączona tajemnicą i ryzykiem. Trafi prosto do czytelników szukających bohaterów niejednoznacznych, których nie da się ocenić w kategoriach czerni i bieli. Odnajdą się w niej szczególnie ci, których fascynuje motyw podwójnego życia i walka między surowymi zasadami mafijnej rodziny a głosem serca, który nie słucha żadnych rozkazów. To lektura dla każdego, kto chce poczuć na własnej skórze, jak to jest kochać kogoś, kto jest jednocześnie Twoim wybawcą i najmroczniejszym sekretem.
☆RECENZJA☆ ♧Tytuł: Dottore Italiano ♧Autor: Bianca Patricia ♧Cykl: La Mafia Italiana ♧Tom: Trzeci ♧Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
♡ “Dottore Italiano” to historia Vincenza Squillacte, który prowadzi podwójne życie, za dnia jest lekarzem, ratującym ludzkie życia, a w nocy jest mafiozem, rządzącym Nowym Jorkiem.Gdy na balu maskowym poznaje tajemniczą kobietę, nie potrafi o niej zapomnieć. Rok później Lareina Hofmann staje ponownie na jego drodze i zostaje przydzielona mu pod opiekę jako nowa stażystka. Między nimi rodzi się zakazane uczucie, a kobieta nadal nie zdaje sobie sprawy z kim ma tak naprawdę do czynienia.
♡ “Dottore Italiano” to trzeci tom cyklu “La Mafia Italiana” autorstwa Bianci Patricii, w którym poznajemy losy Vincenza i Lareiny. Jest to książka, która totalnie trafiła w moje gusta, ponieważ ostatnio naprawdę bardzo mi brakuje mafijnych klimatów, więc ta historia idealnie mi weszła i dokładnie tego potrzebowałam. Jest to też moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i wiem, że nie jest ostatnie i na pewno nadrobię poprzednie tomy.
♡ Styl autorki jest bardzo przyjemny, lekki i wciągający, co powoduje, że dosłownie pędzi się przez tę książkę. To jedna z tych historii, którą czyta się z ciągłą ciekawością, bo cały czas coś się dzieje. Połączenie świata medycyny z mafijnym wypadło naprawdę świetnie, a podwójne życie głównego bohatera był świetnie poprowadzony. Vincenzo jako hot lekarz i boss mafii jednocześnie to coś, co robi robotę. Motyw imprezy maskowej i tej jednorazowej sytuacji podczas nocy dodaje całej historii nuty tajemnicy i napięcia, które później fajnie się rozwija.
♡ Znajdziecie tu: mafię, samotnego ojca, doktor x stażystka, oni spędzili razem noc w przeszłości, różnica wieku (10 lat), zakazana relacja, ona nie jest związana z tym światem, on prowadzi podwójne życie. Z czystym sumieniem mogę wam polecić tę pozycję.
Tak bardzo, jak liczyłam na mniej płaczliwą książkę, to niestety Dottore do niej nie należy i matko boska ile ja tu łez wypłakałam. Aktualnie historia Vincenzo oraz Lareiny jest jedna z moich ulubionych części, chociaż ja dalej czekam na Lucasa oraz Eldę.
Tak bardzo, jak uwielbiam styl pisania Bianci, to tak samo kocham jej pomysły na fabułę, to ile tu było plot twistów, to mi się w głowie nie mieściło, mój mózg w pewnym momencie był tak przeciążony, że nie wiedziałam, jak się nazywam, jednak ta książka jest tak wciągająca, że jak macie jeden dzień wolny, to pochłonięcie ją szybko i będziecie czuli niedosyt.
Ostatnia scena z rodzeństwem dała mi tak potężny vibe Szybki i wściekłych, że jeszcze mocniej nie mogę doczekać się kolejnych tomów i tego, co dla nas przygotowała Bianca 😭😭 boję się, że moje serce tego nie wytrzyma.
Oh Vincenzo, pomijając to w czym się babrał to jest typowy ideał faceta i oh jak bardzo zazdrościłam Lareinie to sobie nawet nie wyobrażacie, chłop dosłownie urwał się z choinki chyba, to jaki był czuły nie tylko do tej kobiety, ale i do swojej córki, że aż serce mi miękło.
Lareina, ona była akurat jedna z tych kobiet, które nigdy nie chcą być na czyjeś łasce i nieważne jak bardzo cierpią, robiąc na milion etatów, dodatkowo przy tym pracując, nigdy nie przyznają się do tego, że im trudno, bo wiedzą, że sobie poradzą. Może i momentami była lekkomyślna, ale to jak bardzo była silna, jestem z niej cholernie dumna, że pokonała swój strach.
W pewnym momencie miałam taki potężny rollercoaster emocjonalny, że nie wiedziałam, czy mam przestać, chociaż na chwilę, żeby mój umysł odpoczął czy czytać dalej, żeby wiedzieć, co się wydarzy i jak pewnie się domyślacie… Cóż, nie przerwałam czytanie, za mocno się wciągnęłam.
Jeśli myślicie nad sięgnięciem po te pozycje to zdecydowaniem wam powiem, że warto i nie zastanawiajcie się zbyt długo!!
Lareina nie ma łatwego życia. Ciężko pracuje i jednocześnie się uczy. Na jednej z imprez, gdzie dorabia jako kelnerka, poznaje Vincenza. Między nimi szybko pojawia się przyciąganie i kończy się to wspólną nocą bez zobowiązań, bez prawdziwych imion i nazwisk.
Czas mija, a oni nadal nie potrafią o sobie zapomnieć. Lareina liczy, że jeszcze kiedyś spotka go w barze, w którym pracuje. On z kolei robi wszystko, żeby ją odnaleźć, bo ta jedna noc zbyt mocno zapisała się w jego pamięci.
Los jednak lubi mieszać…
Lareina dostaje się na praktyki w szpitalu i trafia pod skrzydła tajemniczego doktora. Tylko czy któreś z nich zdecyduje się wyjawić prawdę o swojej tożsamości?
Dziewczyna nie zna też drugiej twarzy Vincenza. Bo oprócz bycia lekarzem jest on szefem nowojorskiego oddziału Cosa Nostry. Brzmi poważnie… i trochę niebezpiecznie.
Podobało mi się napięcie, jakie autorka budowała w tej historii. Wszystko dobrze się zazębiało i nawet bez znajomości poprzednich tomów można było odnaleźć się w świecie tej mafijnej rodziny.
„Dottore Italiano” to naprawdę dobra książka mafijna z romansem, który wciąga i sprawia, że trudno ją odłożyć.
Pierwszy raz czytałam książkę tej autorki i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobała. Przyjemnie się czytało tą książkę. Było dużo emocji, ale brakowało mi bardziej rozwinięcia niektórych wątków. Jak np. gdy Vince przyleciał na nowy rok. To było według mnie za krótkie.
Bardzo łatwo czułam co czuje główna bohaterka Lareina. Łatwo rozumiałam co czuje i czym się kieruje. Bardzo polubiłam relacje głównych bohaterów jak i relacje między Lareiną i Nellą.
Polecam książkę każdemu kto lubi świat mafii i nieprzewidywalność.
O dziwo bawiłam się mega fajnie i aż sama jestem w szoku jakie to było przyjemne 😋 na pewno sięgnę po 1 i 2 tom bo styl pisania autorki mi się mega spodobał więc trzeba nadrobić.