What do you think?


Byłam asystentką szejka #2
Rekrutowałam asystentki szejka
Gdy jedna wiadomość od szejka zmienia w życiu wszystko…
Natalia zniknęła. Zmieniła kraj, numer telefonu, rytm życia. Cisza miała być końcem historii – dowodem na to, że można wyrwać się z układu, który wciągał coraz głębiej. Ale są ludzie, którzy nie uznają słowa „koniec”. Są relacje, które trzeba przeciąć.
Gdy szejk wraca z propozycją „ostatniego zadania”, Natalia staje przed decyzją, w której żaden wybór nie jest dobry. Ma zrekrutować nowe asystentki: kobiety idealnie pasujące do świata władzy, pieniędzy i niepisanych zasad. Każda wchodzi do gry z własnym bagażem ambicji, kłamstw i pragnień. Żadna nie wie, jaką cenę naprawdę przyjdzie jej zapłacić.
To opowieść o mechanizmach kontroli, granicach lojalności i iluzji wyboru. O tym, jak łatwo pomylić bezpieczeństwo z zależnością. I o tym, że czasem największą odwagą nie jest wejście do luksusowego świata, lecz odejście z niego na własnych warunkach.
Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
Czy odważysz się odgadnąć, gdzie przebiega granica między rzeczywistością a literacką fikcją?
Natalia zniknęła. Zmieniła kraj, numer telefonu, rytm życia. Cisza miała być końcem historii – dowodem na to, że można wyrwać się z układu, który wciągał coraz głębiej. Ale są ludzie, którzy nie uznają słowa „koniec”. Są relacje, które trzeba przeciąć.
Gdy szejk wraca z propozycją „ostatniego zadania”, Natalia staje przed decyzją, w której żaden wybór nie jest dobry. Ma zrekrutować nowe asystentki: kobiety idealnie pasujące do świata władzy, pieniędzy i niepisanych zasad. Każda wchodzi do gry z własnym bagażem ambicji, kłamstw i pragnień. Żadna nie wie, jaką cenę naprawdę przyjdzie jej zapłacić.
To opowieść o mechanizmach kontroli, granicach lojalności i iluzji wyboru. O tym, jak łatwo pomylić bezpieczeństwo z zależnością. I o tym, że czasem największą odwagą nie jest wejście do luksusowego świata, lecz odejście z niego na własnych warunkach.
Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
Czy odważysz się odgadnąć, gdzie przebiega granica między rzeczywistością a literacką fikcją?
248 pages, Paperback
First published April 7, 2026
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
May 14, 2026
•• Gdy jedna wiadomość od szejka zmienia w życiu wszystko… ••
▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
„Rekrutowałam asystentki szejka” to krótka, ale bardzo treściwa historia o władzy i manipulacji, która szybko uzmysławia, że łatwo jest zatracić siebie w świecie pełnym iluzji i luksusu.
Książkę Anny Kolasińskiej-Szemraj przeczytałam w niecałe dwie godziny. Każdy rozdział kończył się taki sposób, że nie byłam w stanie odłożyć jej na później. Musiałam się dowiedzieć, jak z całej tej sytuacji wyjdzie główna bohaterka i jak poradzi sobie z powierzonym jej zadaniem. Czy faktycznie można zniknąć z tego świata? 🔗
„Rekrutowałam asystentki szejka” to drugi tom z serii o Natalii, która znalazła się w się w świecie pełnym wpływów, pieniędzy i pozornego luksusu. Bohaterka podjęła decyzję, że chce się od tego wszystkiego uwolnić i spróbować zacząć od nowa, jednak szybko okazuje się, że opuszczenie takiego środowiska nie jest proste. Aby ostatecznie zamknąć ten rozdział, Natalia musi wykonać jeszcze jedno zadanie, znaleźć trzy kobiety, które zajmą jej miejsce. O ile dwie kandydatki pojawiają się bez większych trudności, o tyle wybór swojej następczyni, staje się znacznie bardziej skomplikowany...
Powieść czyta się płynnie i z dużym zaangażowaniem, między innymi dlatego, że przybliża realia, które dla wielu czytelników pozostają wciąż mało znane. Towarzyszące bohaterce emocje: strach, napięcie i niepewność są wyraźnie odczuwalne i sprawiają, że trudno pozostać obojętnym wobec jej losów, nawet gdy wydaje się, że najtrudniejsze już za nią.
Najciekawszym zabiegiem w tej książce był wątek „rekrutacji” nowych kandydatek i powierzenie im takich zadań, które wydawały się być niewykonalne. Razem z główną bohaterką wracamy do świata luksusu i podróży po wielkich miastach, obserwując poszukiwania dziewczyn, które nie tylko odnajdą się w tej rzeczywistości, ale też nie pozwolą się jej całkowicie pochłonąć.
Powieść inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. To sprawia, że tę książkę odbiera się bardzo osobiście. Wzbudziła we mnie dużo skrajnych emocji i długo o niej nie zapomnę 🔗
▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
„Rekrutowałam asystentki szejka” to krótka, ale bardzo treściwa historia o władzy i manipulacji, która szybko uzmysławia, że łatwo jest zatracić siebie w świecie pełnym iluzji i luksusu.
Książkę Anny Kolasińskiej-Szemraj przeczytałam w niecałe dwie godziny. Każdy rozdział kończył się taki sposób, że nie byłam w stanie odłożyć jej na później. Musiałam się dowiedzieć, jak z całej tej sytuacji wyjdzie główna bohaterka i jak poradzi sobie z powierzonym jej zadaniem. Czy faktycznie można zniknąć z tego świata? 🔗
„Rekrutowałam asystentki szejka” to drugi tom z serii o Natalii, która znalazła się w się w świecie pełnym wpływów, pieniędzy i pozornego luksusu. Bohaterka podjęła decyzję, że chce się od tego wszystkiego uwolnić i spróbować zacząć od nowa, jednak szybko okazuje się, że opuszczenie takiego środowiska nie jest proste. Aby ostatecznie zamknąć ten rozdział, Natalia musi wykonać jeszcze jedno zadanie, znaleźć trzy kobiety, które zajmą jej miejsce. O ile dwie kandydatki pojawiają się bez większych trudności, o tyle wybór swojej następczyni, staje się znacznie bardziej skomplikowany...
Powieść czyta się płynnie i z dużym zaangażowaniem, między innymi dlatego, że przybliża realia, które dla wielu czytelników pozostają wciąż mało znane. Towarzyszące bohaterce emocje: strach, napięcie i niepewność są wyraźnie odczuwalne i sprawiają, że trudno pozostać obojętnym wobec jej losów, nawet gdy wydaje się, że najtrudniejsze już za nią.
Najciekawszym zabiegiem w tej książce był wątek „rekrutacji” nowych kandydatek i powierzenie im takich zadań, które wydawały się być niewykonalne. Razem z główną bohaterką wracamy do świata luksusu i podróży po wielkich miastach, obserwując poszukiwania dziewczyn, które nie tylko odnajdą się w tej rzeczywistości, ale też nie pozwolą się jej całkowicie pochłonąć.
Powieść inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. To sprawia, że tę książkę odbiera się bardzo osobiście. Wzbudziła we mnie dużo skrajnych emocji i długo o niej nie zapomnę 🔗
April 11, 2026
Zastanawiałaś(-eś) się kiedyś co kryje się za zasłoną luksusu, wielkich pieniędzy i wiecznych imprez w świecie szejków? Chciał(a)byś się w nim znaleźć chociaż na chwilę?
„Rekrutowałam asystentki szejka” Anny Kolasińskiej-Szemraj to książka, która od pierwszych stron wciąga nas w świat, do którego - mam wrażenie - nikt z nas nie chciałby trafić naprawdę, a jednocześnie… trudno oderwać od niego wzrok. Bo to nie jest tylko historia o luksusie, pieniądzach i wpływach. To opowieść o zależności, kontroli i o tym, jak cienka bywa granica między wyborem a przymusem.
Poznajemy Natalię w momencie, kiedy teoretycznie wszystko ma już za sobą. Zniknęła ze świata z którego chciała uciec. Ucięła kontakty. Zamknęła pewien rozdział swojego życia. Tylko że są takie historie, które nie kończą się wtedy, kiedy tego chcemy. I są ludzie, którzy nie pozwalają odejść. Jedna wiadomość wystarczyła, żeby cały ten misternie budowany spokój rozsypał się jak domek z kart.
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem napięcia, które towarzyszy tej historii. Autorka sprawiła, że czuć je niemal fizycznie. Natalia wraca do świata, który zna aż za dobrze, ale tym razem ma stanąć po drugiej stronie. Ma rekrutować, wybierać, ocenić inne kobiety pod kątem tego, czy „nadają się” do życia w rzeczywistości, gdzie zasady są niepisane, a cena błędu może być bardzo wysoka.
Najbardziej uderzyło mnie to, jak autorka pokazuje mechanizmy kontroli. Tu nic nie jest powiedziane wprost, ale wszystko jest odczuwalne. Decyzje, które wydają się wyborem, okazują się tylko dobrze zaplanowaną iluzją. Relacje, które mają dawać bezpieczeństwo, powoli zaczynają przypominać klatkę. I nagle łapiesz się na tym, że zaczynasz zadawać sobie pytanie: czy ja na miejscu Natalii zrobiłabym inaczej?
Bardzo ciekawie wypada też motyw rekrutacji - te zadania, testy, sprawdzanie granic. Każda z kobiet wnosi do tej historii coś swojego: ambicje, lęki, tajemnice. I choć na początku możesz patrzeć na nie z dystansem, to szybko okazuje się, że każda z nich ma powód, żeby wejść w ten świat. A to sprawia, że ta historia robi się jeszcze bardziej niepokojąca.
Nie ukrywam, że ogromnym plusem tej książki jest to, jak bardzo zaciera się tu granica między fikcją a rzeczywistością. Momentami miałam wrażenie, że to wszystko jest zbyt prawdziwe, żeby było tylko literacką wizją. I to uczucie został ze mną na długo po skończeniu lektury.
„Rekrutowałam asystentki szejka” to nie jest lekka historia o luksusowym życiu. To raczej opowieść o tym, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla poczucia bezpieczeństwa, pieniędzy czy wpływów. I czy w pewnym momencie nie tracimy przy tym najważniejszego - siebie.
Ocena: 8/10 - książkę czyta się szybko, momentami z niedowierzaniem, a nawet z niepokojem. I choć niektóre wątki mogą wydawać się znajome, to sposób ich przedstawienia sprawia, że trudno przejść obok tej książki obojętnie.
To jedna z tych historii, które zostawiają Cię z pytaniami - niewygodnymi, ale potrzebnymi. Polecam!
„Rekrutowałam asystentki szejka” Anny Kolasińskiej-Szemraj to książka, która od pierwszych stron wciąga nas w świat, do którego - mam wrażenie - nikt z nas nie chciałby trafić naprawdę, a jednocześnie… trudno oderwać od niego wzrok. Bo to nie jest tylko historia o luksusie, pieniądzach i wpływach. To opowieść o zależności, kontroli i o tym, jak cienka bywa granica między wyborem a przymusem.
Poznajemy Natalię w momencie, kiedy teoretycznie wszystko ma już za sobą. Zniknęła ze świata z którego chciała uciec. Ucięła kontakty. Zamknęła pewien rozdział swojego życia. Tylko że są takie historie, które nie kończą się wtedy, kiedy tego chcemy. I są ludzie, którzy nie pozwalają odejść. Jedna wiadomość wystarczyła, żeby cały ten misternie budowany spokój rozsypał się jak domek z kart.
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem napięcia, które towarzyszy tej historii. Autorka sprawiła, że czuć je niemal fizycznie. Natalia wraca do świata, który zna aż za dobrze, ale tym razem ma stanąć po drugiej stronie. Ma rekrutować, wybierać, ocenić inne kobiety pod kątem tego, czy „nadają się” do życia w rzeczywistości, gdzie zasady są niepisane, a cena błędu może być bardzo wysoka.
Najbardziej uderzyło mnie to, jak autorka pokazuje mechanizmy kontroli. Tu nic nie jest powiedziane wprost, ale wszystko jest odczuwalne. Decyzje, które wydają się wyborem, okazują się tylko dobrze zaplanowaną iluzją. Relacje, które mają dawać bezpieczeństwo, powoli zaczynają przypominać klatkę. I nagle łapiesz się na tym, że zaczynasz zadawać sobie pytanie: czy ja na miejscu Natalii zrobiłabym inaczej?
Bardzo ciekawie wypada też motyw rekrutacji - te zadania, testy, sprawdzanie granic. Każda z kobiet wnosi do tej historii coś swojego: ambicje, lęki, tajemnice. I choć na początku możesz patrzeć na nie z dystansem, to szybko okazuje się, że każda z nich ma powód, żeby wejść w ten świat. A to sprawia, że ta historia robi się jeszcze bardziej niepokojąca.
Nie ukrywam, że ogromnym plusem tej książki jest to, jak bardzo zaciera się tu granica między fikcją a rzeczywistością. Momentami miałam wrażenie, że to wszystko jest zbyt prawdziwe, żeby było tylko literacką wizją. I to uczucie został ze mną na długo po skończeniu lektury.
„Rekrutowałam asystentki szejka” to nie jest lekka historia o luksusowym życiu. To raczej opowieść o tym, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla poczucia bezpieczeństwa, pieniędzy czy wpływów. I czy w pewnym momencie nie tracimy przy tym najważniejszego - siebie.
Ocena: 8/10 - książkę czyta się szybko, momentami z niedowierzaniem, a nawet z niepokojem. I choć niektóre wątki mogą wydawać się znajome, to sposób ich przedstawienia sprawia, że trudno przejść obok tej książki obojętnie.
To jedna z tych historii, które zostawiają Cię z pytaniami - niewygodnymi, ale potrzebnymi. Polecam!
April 11, 2026
Natalia chce zniknąć z radaru Szejka, jednak on nie daje o sobie zapomnieć. Kobieta dostaje ostatnie zadanie, które ma uwolnić ją z tego układu. Ma znaleźć trzy asystentki, jednak ta trzecia - ta która ma ją zastąpić będzie najtrudniejsza. Czy w świecie bogactwa niemożliwe istnieje?
Książka przyjemna, jednak czegoś mi w niej zabrakło.
Książka przyjemna, jednak czegoś mi w niej zabrakło.
Displaying 1 - 3 of 3 reviews



