Emocjonalna opowieść o dorastaniu w miejscu, gdzie nie ma miejsca na słabość.
Jaśmina, siedemnastoletnia dziewczyna z Wieszcza, od dawna żyje jak dorosła. Porzuciła szkołę, by pracować i utrzymać dom, opiekuje się młodszą siostrą i codziennie mierzy się z biedą, opieką społeczną oraz gniewem, którego źródłem jest matka – kobieta, która lata temu zniknęła bez słowa. Ojciec? Wiecznie nieobecny. W takim świecie nie ma miejsca na wrażliwość. Trzeba być twardą.
Wszystko zmienia się, gdy Jaśmina spotyka Tymka – chłopaka, który ratuje ją z niebezpiecznej sytuacji. Tymek wydaje się pełen tajemnic. W jego relacji z Jaśminą nie brakuje ironii, nieufności, ale też rodzącej się fascynacji. Tymek prowadzi śledztwo w sprawie swojej zaginionej matki – a trop prowadzi prosto do rodziny Jaśminy… To, co miało pozostać tajemnicą zaczyna wypływać na powierzchnię. Prawda boli, burzy pozorny spokój i zmusza do konfrontacji z przeszłością.
Piotrkowianka, pisarka i pasjonatka sportu, która mimo ukończenia Politechniki Warszawskiej postanowiła tworzyć powieści w gatunkach takich jak fantasy oraz thriller. Przez lata, z sukcesami na arenie europejskiej, trenowała Oyama Karate, przez co z przyjemnością w swoich książkach skupia się na scenach akcji, szczególną uwagę poświęcając walce wręcz. Urodzona w 1998 roku, ukończyła Państwową Szkołę Muzyczną pierwszego stopnia w klasie fletu poprzecznego, którego nie zawaha się użyć na każdym, kto źle obchodzi się ze swoimi książkami.
{współpraca reklamowa} 17-letnia Jaśmina już od dawna żyje pogodzona z faktem, że nie pozna swojej matki. Kiedy jednak niedawno poznany chłopak, Tymek, wymawia imię jej rodzicielki, bohaterka decyduje się razem z nowo poznanym kolegą udać się na poszukiwania swojej mamy. Bohaterowie ani trochę się nie spodziewają obrotu sprawy, powiązanej z prawdą na temat matki Jaśminy. W jaki sposób namiesza to bohaterom w ich rzeczywistości?
„Beksa” jest zdecydowanie typem książki, na której temat bardzo ciężko jest mi się wypowiedzieć 🙈. Bardzo mi się spodobało osadzenie akcji w Polsce w ciągu listopada. Specyficzny, deszczowy klimat tego okresu w roku został w tej książce oddany naprawdę świetnie! Lektura tej książki była mocno wciągająca, budziła we mnie dużo emocji, bohaterowie są interesujący, ale…
…im dalej czytałam tę książkę, tym bardziej było chaotycznie. Nie spodziewałam się, że wypowiem takie słowa, ale przez tą całą niejasność, momentami byłam wręcz znudzona. Bardzo się gubiłam w drugiej części tej powieści, miałam wrażenie, że przestałam z czasem przeżywać te emocje powiązane z przeżyciami bohaterów.
Mimo naprawdę dobrego pomysłu na tę książkę, całość wyszła niestety chaotycznie i niejasno. Nie uważam jednak, że i wy się na tej książce zawiedziecie, bo widzę, że ta powieść ma też swoich zwolenników. Jeżeli lubicie thrillery, idealne na pochmurny i deszczowy dzień, dajcie szansę tej książce! Myślę, że może wam się spodobać!
Co znajdziecie w „Beksie”?
🥺 klimat Polski z czasów PRL-u 🥺 YA thriller 15+ 🥺 motyw zaginięcia członka rodziny 🥺 mroczne tajemnice
Wspaniała! Tak się wkręciłam, że przeczytałam w jeden dzień. Główną bohaterkę od razu polubiłam, a przez styl autorki płynęłam. Dla mnie uproszczenie języka było genialną decyzją, bo dzięki temu miałam wrażenie, że naprawdę czytam opowieść nastolatki, która żyje sobie w anno domini 2025. Zagadka też super, mnie wkręciła. Jak nie jestem fanką wyjaśniania wszystkiego na końcu powieści tak tutaj mi to nie przeszkadzalo