Jump to ratings and reviews
Rate this book

Brać

Rate this book
W brutalnym świecie postsowieckiej mafii lat 90. lojalność ma wysoką cenę, a zdrady się nie wybacza. Trzej synowie sołncewskich awtoritetów – Kosłow, Paszczenko i Wasin – muszą sprawdzić, czy ich przysięga braterstwa przetrwa w cieniu władzy, zemsty i krwi.

Szyty, zdradzony przez własną rodzinę, powraca po latach jako człowiek o dwóch tożsamościach, gotowy do krwawej zemsty. Jego droga splata się z losami Rusłana Kutajewa, czeczeńskiego bojownika, który ma do wykonania ważne zadanie.

Tymczasem w Warszawie zakazana miłość nastoletniej Ani Pudliszewskiej staje się iskrą zapalną w mafijnej wojnie.

Witaj w świecie przemocy, wypaczonej miłości i wystawionej na próbę przyjaźni. W świecie, z którego nie ma wyjścia – bo worowski mir opuszcza się przez śmierć.

568 pages, Paperback

First published March 11, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Paulina Jurga

22 books34 followers
Pisarka, nauczycielka angielskiego i mama dwójki urwisów. Kocha muzykę, jest uzależniona od wymyślania historii i czekolady. Lubi dobre polskie filmy. W wolnym czasie gra na pianinie, gitarze lub pisze teksty piosenek. W 2021 roku zadebiutowała trylogią: „Rosyjska mafia” wydanej nakładem Wydawnictwa Otwartego.

She's a writer, an English teacher and a mom of two. She loves music, and she's addicted to writing stories. The chocoholic. She likes good Polish movies. In her free time, she plays the piano and the guitar or writes lyrics. in 2021, she made her debut with the trilogy: "Russian mafia" published by Otwarte Publishing House.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
11 (64%)
4 stars
1 (5%)
3 stars
4 (23%)
2 stars
1 (5%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 10 of 10 reviews
Profile Image for zajkosink.a.
469 reviews9 followers
April 23, 2026
“Brać”

[współpraca reklamowa @wydawnictwo_kdw]

“Czasami miłość uderza znienacka, poraża jak piorun. A czasem trzeba na nią poczekać.”

Jestem jedną z najbardziej wybrednych osób na tej ziemi, jeśli chodzi o romanse mafijne. Nie znoszę, kiedy mafia jest tylko hasłem reklamowym, który ma skusić, a potem okazuje się wielkim rozczarowaniem.

Bo umówmy się - bardzo często “mafijny romans” oznacza tyle, że bohater ma broń, kosztowny garnitur i kilka groźnych min, a sam mafijny świat jest tylko marnym tłem dla romansu.

W przypadku „Brać” wiedziałam jednak, że się nie zawiodę. Słyszałam naprawdę wiele o twórczości Pauliny Jurgi i o tym, że jeśli bierze na warsztat mafijny świat, to robi to porządnie.

I wiecie co?

Mieli rację.

Nie będę owijać w bawełnę… to nie jest książka, którą się czyta dla “relaksu”.
To książka, która wbija w ziemię i czujesz ból na własnej skórze.

Brutalna.
Dosadna.
Wciągająca.

Paulina Jurga zabrała mnie do świata, który nie zna litości.
Do świata, w którym manipulacja jest językiem ojczystym.
Do świata, w którym nie ma miejsca na romantyzowanie.
Do świata, w którym czułość jest luksusem… a „żyli długo i szczęśliwie” zwyczajnie nie istnieje.

To świat, który ma swoje zasady. Interesy. I coś, co stoi ponad wszystkim…

ZEMSTĘ.

Tę, która napędza bohaterów i prowadzi tam, skąd często nie ma już powrotu, mimo niewyobrażalnego bólu.

Nie będę ściemniać, na początku się gubiłam. Kto kim jest, jakie ma powiązania, kto z kim i przeciwko komu. Na szczęście moje osobiste notatki pomogły ogarnąć zaćmiony burdel w moim mózgu.

W „Brać” dostajemy kilka perspektyw. Nie zdradzę jakich - one pojawiają się z biegiem wydarzeń i właśnie one robią największą robotę. Dzięki nim historia zyskuje w oczach i sprawia, że widzisz więcej.

Bo nagle…

Nie patrzysz na ten świat z jednej strony.
Ty w nim jesteś.
Stresujesz się.

Czujesz wszystko.

Strach. Obrzydzenie. Złość. Bezsilność. I nadzieję… tak nikłą, że aż boli.

Płakać nie płakałam. Ale! W głowie układałam bardzo szczegółowe plany morderstwa wobec jednej postaci, której nienawidzę całym mózgiem.

Kreacja bohaterów?
Bardzo dobra.

Idealnie dopasowani do tego paskudnego świata.
Zepsuci do granic możliwości.
Z wartościami, które wywołują wielkie oczy.
Z granicami, których nie akceptujesz… a oni i tak je przekraczają.

Na tle całej historii to właśnie postać o duszy Szarego Wilka skradła moje serce.

I choćby skały srały… to właśnie jemu będę kibicować najbardziej.

To postać, której odebrano wszystko.
Okaleczono.
Zostawiono z jednym smakiem…

Smakiem zemsty.
I pragnieniem pomszczenia.

Zniszczony.
A potem stworzony od nowa.

“Brać” to historia, w której nikt nie próbuje być dobry. Tu każdy próbuje przetrwać… na własnych zasadach, ale zachowując pozory, by nic się nie wydało.

I chyba to boli najbardziej.

Styl autorki?
Intensywny.
Surowy.
Wciągający.
I dający wrażenie, jakby ta historia działa się tuż za twoimi plecami.

Bo „Brać” to brudna i bezwzględna historia, pozbawiona filtrów, litości i upiększeń. To historia, w której wątki romantyczne są co najwyżej wątpliwe - i tylko kręcisz na nie głową.

Tak, brakowało tu czegoś pozytywnego. Jednego punktu zaczepienia. Czegoś, co dałoby chwilę oddechu i przyjemne wibracje na sercu. Ale… ta historia od samego początku jasno dawała do zrozumienia, że romansu tu nie znajdziesz (takiego, jaki najczęściej spotykamy). Że prędzej powinnaś uciekać, niż szukać bezpiecznego miejsca w czyichś ramionach.

To historia, która robi rozpierdol i uśmiecha się przy tym z paskudnym błyskiem w oku.

Dla tych, którzy kochają mrok i nie boją się w niego wejść.

“Każda wystrzelona kula, zwłaszcza ostatnia, może zmienić bieg historii.”

Czekam na drugi tom ✨
66 reviews
March 14, 2026
Jeśli chcecie przeczytać prawdziwą mafię, to ta książka jest dla was! To najlepsza książka z wątkiem mafijnym, jaką kiedykolwiek przeczytałam. W końcu coś, gdzie na pierwszym miejscu jest prawdziwa mafia. Brutalna, ciekawa i intrygująca. Nareszcie coś, gdzie to nie jest romans z mafią, ale mafia z romansem w tle.
W końcu znalazłam książkę, w której możemy wejść w środowisko mafii i zobaczyć wszystko, co tam się dzieje, te ich różne szemrane interesy. Wszystko jest opisane bardzo dokładnie i widać, że autorka zrobiła porządny research. Nareszcie też główni bohaterowie nie zmieniają się dla swojej dziewczyny i nie stają się grzecznymi i potulnymi facetami.
Nawet jeśli mają jakieś cieplejsze uczucia do kobiet, to i tak wyżej stawiają „Brać” niż je. To była jazda bez trzymanki.

Swoją przygodę z autorką zaczęłam kilka lat temu, kiedy przeczytałam „Matrioszkę”. Już wtedy jej styl bardzo mi się spodobał, bo był bardziej brutalny, ciekawy i czułam prawdziwy vibe mafii, a nie przekoloryzowany romans. Często w środowisku BookToka mówi się, że to Cora Reilly czy Rina Kent są królowymi książek mafijnych, ale dla mnie mogą uczyć się od Pauliny, jak naprawdę powinna wyglądać dobra książka mafijna.
Nie spodziewałam się, że historia potoczy się w taki sposób. Na początku myślałam, że będzie to historia Strogana i reszty, a tu nagle bum kilka dekad do przodu. Na początku trochę żałowałam, bo polubiłam postać Strogana, ale bohaterowie z 1993 roku sprawili, że szybko zapomniałam o reszcie. Za każdym razem miałam inne emocje. Zazwyczaj w książkach lubię perspektywę jednego bohatera. Tutaj miałam problem, bo uwielbiałam perspektywę każdej postaci.
Chociaż najbardziej podobały mi się momenty, kiedy historia była opowiadana z perspektywy Griszy albo Jegora z Anią.


Moment, który najbardziej zapadł mi w pamięć, to scena, w której Grisza zabił dziewczynę do towarzystwa. Jego bezduszność była już wcześniej znana, podobnie jak jego nieprzewidywalność, ale czytając o jego rozterkach o tym co miał w tej chwili w głowie, jakie myśli i że chęć zabicia jej była tak silna i że toczyła się w nim walka ze sobą, czy to zrobić czy nie z próbą zrozumienia tego i argumentacji była dla mnie emocjonalna. Pierwszy raz jakaś postać sprawiła, że poczułam prawdziwy lęk i strach. A jednocześnie było to dla mnie bardzo ekscytujące, bo tak się wkręciłam w tę scenę, że nie mogłam przestać jej czytać. Od razu jak myślę o tej książce to pierwsza myśl to jest właśnie ta scena.

Kolejna scena, która utkwiła mi w pamięci, to moment, kiedy „Ojciec roku” (dla niewtajemniczonych stary Kosłow) przypomina sobie o Nikicie. Czytanie tego z perspektywy Nikity było dla mnie ciężkie, gdyż było mi go bardzo szkoda. Wtedy po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że Grisza, mimo młodego wieku, będąc jeszcze nastolatkiem, prawie zabił własnego brata. Nie mogłam uwierzyć, że mógł go zabić tylko dlatego, że czuł się zagrożony tylko,bo Nikita istniał i był do niego tak podobny, że bał się, iż ktoś może ich pomylić albo że zajmie jego miejsce.
Brak jakichkolwiek wyrzutów sumienia przy zabiciu własnej matki, której może i nie znał, też był dla mnie szokujący. Nie miał dla niej żadnej litości. Było mi jej bardzo szkoda.

Muszę jednak przyznać, że chociaż Nikita miał straszne życie po tym, co zgotował mu ojciec, to cieszyłam się, że zachował w sobie ludzką część tego chłopca i nie zmienił się w potwora. Był dobrym przyjacielem i bardzo lubiłam jego momenty z Rusłanem. To była moja ulubiona przyjaźń, zaraz po Stroganie, Aleksandrze i Zurabie.
Najbardziej smutnym i ciężkim momentem była dla mnie śmierć Lejli i Rusłana. Ciężko mnie wzruszyć, ale nawet ja, czytając ten fragment, czułam ciężar w sercu i ścisk. Śmierć klanu Rusłana też była dla mnie bardzo smutna.
Nikita tylko traci bliskich -> najpierw matkę, potem przyjaciela podczas szkolenia u Czeczenów, a później, gdy w końcu znalazł swoją rodzinę i miejsce u Amira zostali mu brutalnie odebrani przez te same osoby. Jestem pod wrażeniem tego, jaki silny jest Nikita i że zachował lojalność oraz zasady, którymi się kierował. Widziałam, że następny tom będzie nosił jego imię i trzymam za niego kciuki. Szczerze mówiąc, miałam nawet nadzieję, że wykradnie dziewczynę dla swojego brata i byłby to niezły cios dla Griszy🤣.

Wracając do wnuka Wiaczesława (Griszy) mam wobec niego bardzo skrajne emocje. Raz był takim psychopatą, że balabym się go szturchnąć nawet kijem za milion złotych, a czasem miał swoje dobre momenty, np. z przyjaciółmi albo z Mariną. To zdecydowanie postać wielowarstwowa, ale przede wszystkim zniszczona i brutalna. Nie popieram jego działań i w żaden sposób się z nim nie utożsamiam, ale jest w nim coś, co sprawia, że z ciekawością czytam o jego losach, bo nigdy nie wiadomo, co zrobi. Jego nieprzewidywalność i bezduszność czynią z niego bardzo intrygującą postać.

Miałam czasem ochotę nim potrząsnąć i dać mu w twarz, pytając, czy w końcu kocha Marinę, czy nie. Raz za nią biega, a chwilę później ją zdradza. Ale właśnie to sprawiało, że książka oprócz brutalności, zemsty i intryg wciągała mnie tak bardzo, że czułam się, jakbym była tam razem z bohaterami i przeżywała to wszystko z nimi.

Natomiast musimy również poświęcić czas postaciom damskim,bo Mariny i Ani nie da się nie lubić. Obie są mafijnymi księżniczkami, ale wychowanie miały zupełnie inne. Jedna dorastała w rodzinie pełnej przemocy, a druga w domu, gdzie była miłość. Marina chce być postrzegana jako silna osoba i jtirq niczym się nie przejmuje. Jest temperamentna i ma cięty język, ale pod tą maską kryje się wrażliwa i trochę zagubiona młoda dziewczyna. Uwielbiam jej odwagę i momenty, w których pokazywała pazur. Kompletnie nie spodziewałam się, że ucieknie razem z Luką. Muszę jednak przyznać, że nieźle załatwiła Griszę i bardzo chciałabym zobaczyć jego minę, gdy się o tym dowiedział.

Ania natomiast, wychowana z dala od mafijnych spraw ojca, nagle wpada do tego świata. Była zwykłą dziewczyną,która zajmowały tylko szkoła, przyjaciółki i Paweł dopóki nie pojawił się nasz lovelas Jegor.


Jest jedna rzecz, do której muszę się przyczepić. W momencie, gdy oni się poznali w domu Ani, pomyślałam sobie: jaki normalny mafiozo przyprowadza członków innej mafii do swojego domu??? Miałam takie wtf?? To było dla mnie trochę nierealne. Myślę, że spotkaliby się gdzieś indziej, ale rozumiem, że autorka musiała jakoś zainicjować ich spotkanie.

Jeśli chodzi o samego Jegora… chyba został moją ulubioną postacią w tej części. To, jak manipulował i ustawiał wszystko pod siebie, było niesamowite. Biła od niego ogromna pewność siebie, a jego spryt i urok osobisty sprawiały, że był świetny w tym, co robił.

Relacja jego i jego Anuszki rozwijała się ciekawie i z ekscytacją czekałam na ich kolejne momenty. On manipulujący, starszy od niej prawie o dekadę, i ona niewinna siedemnastolatka, która się w nim zadurzyła. Ania bywała wobec niego łatwowierna. Karmił ją kłamstwami, a ona brała je z jego ręki. Ale wcale się nie dziwię, że się w nim zakochała ,no była młodą dziewczyną, którą zainteresował się starszy, przystojny i niebezpieczny mężczyzna. Nie oszukujmy się niejedna nastolatka choć raz o takim marzyła i schlebiałoby jej jego zainteresowanie (I never blame you, Ania🫶🫰🏻)

Podobał mi się moment, w którym Jegor wybral plan Griszy zamiast ochrony Ani. Ktoś może powiedzieć, że to bezduszne, ale właśnie dlatego było to ciekawe bo zazwyczaj w książkach bohaterowie wybierają swoją partnerkę. A on, mimo że tego nie chciał, zrobił to, co uznał za konieczne. Widać było, że cierpi z tego powodu i jest zły. Czytelnik w tym momencie mógł zdecydować, czy go znienawidzić, czy próbować go zrozumieć.

Na pewno zapamiętam też scenę przed końcem tej części, kiedy spotkał się z Oleną. Ta rozmowa bardzo mnie zaskoczyła. To, jak jej groził i ją szantażował, żeby osiągnąć swój cel, było genialne. W innej książce bohater pewnie by czegoś takiego nie zrobił matce swojej wybranki , ale tutaj autorka pokazała jasno, że liczy się tylko Brać i zachcianki worów.

Traktowanie kobiet i sposób, w jaki o nich mówiono, bywały dla mnie momentami trudne do czytania, ale jeśli miałabym sobie wyobrazić prawdziwą mafię i jej zasady, to właśnie tak jak opisała to Pani Paulina. To było potrzebne, żeby pokazać mafię z romansem w tle, a nie romans z mafią.
Jeszcze mogę wspomnieć o ślubie Rusłana z jego ośmioletnią żoną,który zmroził mi krew w żyłach. To był moment, w którym razem z Nikitą czułam niezrozumienie i sprzeciw wobec kultury Czeczenów. Biedne kobiety, które musiały tylko obsługiwać mężczyzn i niegodne aby zasiadać razem do posiłku. Wtedy pojawiło się pytanie : Nikita,czy to na pewno świat dla Ciebie?.

Wracając do świętej trójcy, jeśli chodzi o bliskich Griszy to Jurij był dla mnie na początku postacią do skreślenia, gdy dowiedziałam się, co robi z dziewczynami i jakie ma preferencje. Potem jednak przypomniałam sobie, że oni wszyscy powinni mówiąc naprawdę skromnie trafić do pokoi bez okien i drzwi. W miarę czytania muszę jednak przyznać, że Jurij jest sprytny i przebiegły. To, jak zbierał brudy na innych, żeby kiedyś je wykorzystać, i jakim był strategiem oraz obserwatorem, czyniło go bardzo ciekawą postacią. Umiał planować i przewidywać, co w przyszłości mogło zapewnić mu jeszcze wyższą pozycję. Ktoś taki przydałby się dla Pakchana, ale jednocześnie mógłby być dla niego bardzo niebezpieczny. Ogólnie to właśnie on i Jegor byli dla mnie najlepszymi „graczami” w tej historii.

Postacią, która była fajna, ale raczej poboczna i rzadko się pojawiała, był Igor👉 brat Mariny i Jurija. Mimo młodego wieku już pokazuje ogromną wiedzę na temat medycyny i świata przestępczego. Chociaż jest tylko dzieckiem, jest bardzo odważny. To, jak pozwolił Nikicie nastawić na żywca sobie złamaną rękę, dosłownie mnie zamurowało. Ta postać ma duży potencjał i myślę, że gdy dorośnie może sporo osiągnąć w świecie mafii.

Jeśli chodzi o Lukę Paszczenkę, było go tak mało, że ciężko mi wyrobić sobie o nim pełną opinię. Z tych krótkich momentów, w których się pojawił, nie zdobył mojej jakiejś sympatii. To jedna z niewielu postaci, której nie brakowało mi, gdy jej nie było, a gdy się pojawiała, raczej mnie po prostu szczerze irytowała. Jego zachowanie wobec Mariny było dla mnie niezrozumiałe i zarówno ja, jak i bohaterowie, nie bardzo wiedzieliśmy, o co mu chodzi. Miałam też wrażenie, że zasłaniał się ciągle studiami i nie było czuć, żeby miał jakąś prawdziwą więź z chłopakami ALE❗️

Podobała mi się scena, gdy we trójkę leżeli na dachu. W końcu jakiś moment normalności,że po prostu trzech młodych chłopaków patrzących w niebo i palących. Ta scena miała miły vibe i nawet czytając to sobie wyobraziłam. No ale Luka nie byłby Luka jakby znowu mnie nie drażnił. Ogólnie jedyne co mu wyszło to zniknięcie z Mariną.

Swoją drogą, Paweł też czasem mnie irytował, uważam że mu z Anią nie wychodzi nawet przyjaźń nie mówiąc co dalej.

Smaczek,który bardzo mnie interesuje to przeszłość Oleny i „miłość” Jurija, którą musiał zostawić. Mam nadzieję, że w kolejnej części dowiemy się o nich więcej.

Muszę także wspomnieć,że podobało mi sie, że historia była osadzona w latach dziewięćdziesiątych. Zazwyczaj takie książki dzieją się we współczesności, więc fajnie było przypomnieć sobie widżet z tamtych lat.

Podsumowując(Nareszcie🤣🤣)
książka była dla mnie niezwykle przyjemna i wciągająca. Jest moim odkryciem tego roku i uważam, że jest lepsza niż inne książki tej autorki, które czytałam. Wielkie brawa za wykreowanie tak różnych postaci i za dokładny research. Widać, że autorka zadbała o szczegóły.
Mimo że książka ma prawie 600 stron, ani przez chwilę się nie nudziłam. Dla tej książki zarwałam noc, bo nie mogłam się od niej oderwać.
Dla mnie 10/10. ❤️❤️❤️
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for niesprzatamczytam.
10 reviews1 follower
March 11, 2026
Dzisiaj, w dzień premiery, przychodzę do Was z recenzją książki „Brać” Pauliny Jurgi, która jest jednocześnie moim patronatem. Nadal trochę nie dowierzam, że mogę to napisać, ale jednocześnie jestem z tego niesamowicie dumna. Bo jeśli już obejmować coś patronatem, to właśnie takie historie.

To jedna z tych książek, które wciągają tak bardzo, że po prostu nie da się o nich przestać myśleć. To nie jest kolejna romantyzowana mafia ani historia, która próbuje złagodzić brutalność tego świata. To opowieść o systemie, przemocy i decyzjach, które potrafią odbijać się echem przez całe pokolenia.

Historia zaczyna się dużo wcześniej. Prolog przenosi nas do momentu, w którym rodzi się fundament tego świata. To właśnie wtedy kilku mężczyzn daje początek temu, co z czasem przerodzi się w potężną strukturę bratwy. Jedna decyzja, jedna tragedia, jedna przysięga i jeden układ uruchamiają mechanizm, który z biegiem lat zaczyna żyć własnym życiem.

Kiedy historia przenosi nas do lat dziewięćdziesiątych, widzimy już konsekwencje tamtych wydarzeń. Ten świat jest brutalny i bezwzględny, rządzi się własnymi zasadami, a lojalność i władza mają swoją cenę. Poznajemy bohaterów uwikłanych w mafijną rzeczywistość, między innymi Girsze, Nikolę czy Jegora. Ich wątki przeplatają się ze sobą i pokazują różne oblicza tego świata. Z jednej strony mamy walkę o wpływy, zemstę i mafijne porachunki, z drugiej pojawiają się emocje i uczucia, które w takim środowisku potrafią być równie niebezpieczne jak broń. I choć w książce pojawia się również wątek dark romansu oraz mafijnego romansu, mam ogromne poczucie, że nie on jest tutaj najważniejszy.

To, co absolutnie mnie w tej książce zachwyciło, to jej wielowątkowość i sposób prowadzenia narracji. Każdy bohater wnosi coś do tej historii i pozwala spojrzeć na mafijny świat z innej perspektywy. Bardzo podobało mi się również to, że autorka prowadzi narrację zarówno w pierwszej, jak i w trzeciej osobie, w zależności od tego, czyj wątek aktualnie śledzimy. Dzięki temu momentami jesteśmy bardzo blisko bohaterów i ich emocji, a chwilę później możemy spojrzeć na wszystko z dystansu i zobaczyć mechanizmy rządzące tym światem. Ogromnym plusem jest też dla mnie to, że ta książka nie romantyzuje przemocy. Pokazuje ją taką, jaka jest naprawdę. Brudną, brutalną i wpisaną w strukturę tego świata. To nie jest mafia tylko z nazwy ani tło dla romansu. To system, który działa od lat i który potrafi zniszczyć każdego, kto znajdzie się na jego drodze.

Nie mogę też nie wspomnieć o stylu autorki, bo dla mnie jest on po prostu genialny. To jeden z tych, przez które czytasz kolejne strony i nawet nie zauważasz, kiedy minęło kilkaset stron. I naprawdę wiem, co mówię, bo tę cegiełkę przeczytałam w dwa dni,(na telefonie czego nienawidzę) zarywając przy tym nockę. Jest intensywny, obrazowy i niesamowicie wciągający. Ja w tej historii naprawdę przepadłam. Bez wahania mogę powiedzieć, że to moja ulubiona książka mafijna, jeśli chodzi o historię o mafii jako świecie i systemie, a nie tylko romans osadzony w mafijnym klimacie.

Muszę też powiedzieć kilka słów o samym wydaniu, bo ono naprawdę robi wrażenie. Czy czarna książka może wyglądać dobrze? No patrzcie. Czarna oprawa, czarne brzegi, a w środku piękne ilustracje i strony stylizowane na czarne. Całość wygląda niesamowicie klimatycznie i idealnie pasuje do mrocznego charakteru tej historii.

Jestem totalnie zakochana w tej opowieści i już teraz wiem, że będę z ogromną niecierpliwością czekać na kontynuację, bo po prostu muszę wiedzieć, co wydarzy się dalej.

Na koniec chcę z całego serca podziękować Wydawnictwu KDW oraz Paulinie Jurdze za zaufanie przy tym tytule. Jestem naprawdę zaszczycona, że mogłam objąć patronatem tak genialną książkę. To zdecydowanie jedna z najlepszych historii, jakie miałam okazję przeczytać w tym roku, dlatego tym bardziej czuję ogromną dumę, że mogłam być częścią jej drogi do czytelników.

Jeśli lubicie mroczne, brutalne historie mafijne, które nie są tylko tłem dla romansu, to naprawdę powinniście zwrócić uwagę na tę książkę.
91 reviews
May 8, 2026
To, że książki Wydawnictwa KDW są pięknie wydane, nie jest już dla nas nowością. Perfekcja w każdym aspekcie. Dodatkowo pocztówka z artem i wycięta gwiazda na okładce to coś, co przyciąga wzrok. Książka ma mroczny wygląd i taka też jest w środku.

​W prologu poznajemy początki formowania się mafii. Ta historia zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Pomyślałam, że istnieje coś takiego jak męstwo, lojalność czy zemsta za krzywdę wyrządzoną niewinnym osobom – i taką zemstę szanuję.

​Później jednak przenosimy się w lata 90. i wszystko się zmienia.

​Trzech chłopców wychowywanych w brutalnym świecie zawiązuje pakt krwi: Kosłow, Paszenko i Wasin. I choć w dzieciństwie obiecali sobie lojalność i przyjaźń, po latach wszystko zaczyna być grubymi nićmi szyte.
​A propos – Szyty, czyli Nikita. Własna rodzina go zdradziła, więc poprzysiągł zemstę. Tylko czy mu się to uda?

​Powiem tak: poza Szytym nie ma ani jednego bohatera, którego bym polubiła. Niegdyś niewinni chłopcy stali się bezwzględnymi brutalami, którzy udowadniają swoją siłę poprzez przemoc oraz wykorzystywanie innych. To nie były łatwe czasy i autorka niczego nie upiększała. Postawiła na ponurą rzeczywistość i pokazała ścieżkę przeznaczenia osób związanych z mafią.

​Jeśli narzekacie na książki o mafii bez mafii, to tutaj tego nie znajdziecie. Autorka pokazuje schemat funkcjonowania organizacji oraz panujące w nich zasady. Przede wszystkim chodzi o hierarchię i pokazy siły. Nie ma miejsca na sentymenty. Jasno widać, że uczucia, rodzina i przyjaźń są postrzegane jako słabość. Co więc z paktem? Czy jako dorośli mężczyźni będą potrafili go dotrzymać?
​Historia jest rozbudowana i obejmuje cztery główne wątki: postsowiecką mafię, Czeczenów, Gruzinów, a później również Polskę. Na szczęście wszystko jest przekazane w logiczny sposób. Poznajemy także obce kultury i obrzędy, co bardzo mi się podobało. Wielokulturowość oraz przemiana Nikity były dla mnie najmocniejszymi punktami tej opowieści.

​Jakie emocje mi towarzyszyły?
​Przede wszystkim złość, niechęć i obrzydzenie. Bo jak szanować mężczyznę, który upadla niewinną kobietę? G**łci siostrę kumpla, a potem twierdzi, że mu na niej zależy? Albo okalecza dziewczynę, bo ma taki kaprys? Żołądek mi się wywracał przy tych scenach i naprawdę życzyłam bohaterom długiej, bolesnej śmierci. Takiego bólu, jaki sami zadawali.

​Styl autorki jest łatwy w odbiorze. Pomimo wielu obcych zwrotów i wielowątkowości, książka jest napisana przejrzyście. Każdy bohater ma wyraziste cechy charakteru, dzięki czemu łatwo go odróżnić od innych, co przy takiej mnogości postaci jest nie lada sztuką.

​Finalnie – dla mnie było zbyt brutalnie. Nie poczułam „sensu” bycia w mafii; chodziło wyłącznie o stołek, poczucie władzy i nic więcej. Aby to osiągnąć, bohaterowie robili rzeczy, przez które przestali być ludźmi. Zatęskniłam za opowieścią z prologu, w której mężczyzna mścił się w imieniu kobiety. Wiem jednak, że taki był zamysł – pokazanie ludzi pozbawionych skrupułów. Dlatego zachęcam, abyście sami przekonali się, czy to opowieść dla was. Fani „prawdziwej” mafii, brutalności i mocnych wrażeń będą się bawić rewelacyjnie. To jeszcze nie koniec, wiele wątków pozostało otwartych, więc być może bohaterów czeka jeszcze jakaś przemiana. Poczekamy, zobaczymy.

​I choć rzadko źle życzę bohaterom, tak tutaj mam nadzieję, że na koniec Nikita ich wszystkich roz... sami wiecie co ;)
27 reviews
May 25, 2026
"Strzeż się ludzi z tatuażami"

Brać. Grisza to historia, która nie uderza czytelnika dynamiczną akcją ani zawrotnym tempem. Ona działa inaczej. Powoli, niemal niezauważalnie wślizguje się do umysłu i zostaje tam na długo. To jedna z tych książek, od których nie można się oderwać. Ja odkładając ją nadal o niej myślałam - analizowałam wydarzenia, snułam własne teorie... dokąd to wszystko zmierza, jak się zakończy? Ta historia toczyła się w mojej głowie nawet wtedy, gdy już zasypiałam.

Paulina Jurga stworzyła brutalny, surowy świat rosyjskiej mafii lat 90., gdzie honor, lojalność i krwawa zemsta mają większą wartość niż ludzkie życie. Tutaj miłość jest słabością, a okazanie emocji może kosztować więcej, niż ktokolwiek byłby gotów zapłacić. To zdecydowanie nie jest typowy romans mafijny - wątek romantyczny stanowi jedynie delikatne tło dla wydarzeń, bo na pierwszym planie stoi mafia i bezwzględne zasady worowskiego miru. Nie ma tu miejsca na upiększenia ani cudowne przemiany bohaterów pod wpływem miłości. To świat ludzi zepsutych do szpiku kości, wychowanych w przemocy i okrucieństwie.

„Życie bywa gorszą torturą niż śmierć.”

Największą siłą tej historii są bohaterowie - skomplikowani, niejednoznaczni i wzbudzający ogrom emocji, nawet jeśli jest to wyłącznie złość czy nienawiść. Grisza, Jegor, Jurji...zostali ukształtowani przez sposób, w jaki ich wychowano, a ich wybory są nieustanną walką między tym, co muszą zrobić, a tym, czego naprawdę by chcieli. Mnie jednak szczególnie  poruszyła historia Nikity, któremu odebrano wszystko, okaleczono go i zesłano do "obozu szkoleniowego" na niemal pewną śmierć. Jednak on się nie poddał. Przeżył i teraz kieruje nim żądza zemsty, a mimo to jako jedyny wydaje się mieć granice, których nie przekroczy nawet za cenę własnej krwi.

„Zemsta wymaga czasu i cierpliwości, bo im lepiej jest pielęgnowana, tym większe przynosi korzyści i bardziej satysfakcjonuje.”

Historia jest rozbudowana i wielowątkowa, ale wszystkie elementy idealnie się ze sobą przeplatają, tworząc spójną i niezwykle wciągającą całość. Nie zabrakło też tematów trudnych - brutalności, braku szacunku wobec kobiet czy życia w świecie, który nie zna litości. I właśnie dlatego ta książka działa tak mocno. Nie próbuje niczego wybielać ani usprawiedliwiać. Pokazuje mafię taką, jaka jest - zwyrodniałą, bezwzględną i przerażająco brutalną.

"Bratwa zawsze na pierwszym miejscu. Kto raz wstąpi w nasze szeregi, nigdy nie będzie mógł dobrowolnie nas opuścić"

To historia, która zostaje pod skórą niczym tatuaż. Czy odważysz się pozwolić, by i na Tobie zostawiła swój ślad? Ja przepadłam w niej całkowicie i mam przeczucie, że ten świat dopiero pokaże swoje najokrutniejsze oblicze, a krew jeszcze nieraz poleje się strumieniami. Jedno wiem na pewno: koniecznie muszę sięgnąć po kolejne mafijne książki Pauliny Jurgi, bo jeśli wszystkie są tak dobre, to chyba właśnie znalazłam swoją ulubioną autorkę mafijnych historii.

Z niecierpliwością czekam na drugi tom. 🖤
Profile Image for Green_Gravity.
282 reviews6 followers
Review of advance copy received from Publisher
March 11, 2026
W świecie, gdzie rządzi krew i lojalność,
czy jest w ogóle miejsce na miłość?

Historia zaczyna się w 1915 roku, kiedy to Nino, jedna z córek Paszczenki, przykuwa uwagę jednego z najbardziej bezwzględnych ludzi tamtych czasów - Strogana.
Mówią, że miłość do kobiety to zło, posiadanie jej to słabość, którą ten bezwzględny świat prędzej czy później wykorzysta przeciwko Tobie.
I Strogan w to wierzył. Ale to było coś silniejszego od jego niezłamanej dotąd woli.
Więc świat to wykorzystał.
A Strogan poprzysiągł zemstę, która miała przechodzić z pokolenia na pokolenie…
1993 rok, Grisza, następca swojego ojca, jest wychowywany w tradycji swej rodziny: nie ufać nikomu, kobiety mieć tylko dla przyjemności.
Sytuacja się komplikuje, gdy Grisza poznaje pewną butną Gruzinkę.
Jednak nikt, a w szczególności jego ojciec, nie może się o tym dowiedzieć.
Grisza nie może stracić tego, na co tak długo pracował. Musi być godzien, by zastąpić swojego ojca i rządzic swymi braćmi.
Tymbardziej teraz, gdy jego pozycja, została realnie zagrożona.

„Brać” Pauliny Jurgi to nie jest lekki „thrillerek mafijny”.
To brutalna opowieść o rosyjskiej mafii, w której nie ma miejsca na miłość, a każdy jej członek musi być gotowy by zabić nawet swoich członków rodzinny.
Tu nie ma ani czasu ani miejsca na wybaczenie.
Dlatego jeśli jesteś osobą wrażliwa, na ludzkie krzywdy, to ta książka może być dla Ciebie nieodpowiednia.
Jednak co sądzę o samej książce?
Bardzo lubię motyw rosyjskiej mafii, dlatego z wielką uwagą wczytywałam się w tej świat chcąc zrozumieć hierarchię jaka w nim panuje.
Pdobało mi się to, jak to wszystko zostało przedstawione w książce.
No dobrze, ale jak to właściwie jest z tą miłością? Skoro jest niebezpieczna i zakazana, czy w ogóle ma tu prawo istnieć?
Cóż, pojawia się… ale trzeba być gotowym na to, że nie jest prosta ani romantyczna.
Autorka dobitnie pokazuje, jak trudne i bolesne jest bycie kobietą w takim świecie. Świecie, w którym jest się jedynie czyjąś rozrywką, a własne zdanie nie ma żadnego znaczenia.
Zwrócenie na siebie uwagi najwyższych członków „wora” może okazać się zarówno przekleństwem, jak i jedynym ratunkiem - gwarancją ochrony.

Dlatego jeśli masz ochotę na thriller mafijny, w którym miłość jest iskrą przeradzającą się w szalejący ogień rodowej zemsty, przechodzącej z pokolenia na pokolenie, „Brać” będzie idealnym wyborem.
Profile Image for Read_my_heart.
148 reviews
March 21, 2026
✨️Q: Dał*byś radę żyć według zasad mafii?

"Zapamiętaj najważniejsze: w bratwie nie ma przyjaciół. Jest poniatia. I szacunek. I strach."

🤍 Tam gdzie lojalność stawia się na piedestale, a zdrady nigdy nie wybacza, zdecydowanie nie ma miejsca na słabość. Tak właśnie działa bratwa, bo opuszcza się ją jedynie poprzez śmi3rć...

🤍 Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że znalazłam dla Was tak fajną i ciekawą książkę. Już od dawna mówiłam o tym, jak bardzo kocham historie osadzone w świecie mafii, a jednak dopiero pierwszy raz zetknęłam się z twórczością Pauliny Jurgi. I uważam, że stało się to zdecydowanie za późno.
Więc nie bądźcie jak ja, czytajcie ten post, a potem biegnijcie po "Brać". Zaraz Wam udowodnię, że naprawdę warto.

🤍 Witaj w brutalnym świecie postsowieckiej mafii lat 90.
Czy wiesz komu możesz zaufać?
Trzej synowie sołncewskich awtoritietów – Kosłow, Paszczenko i Wasin – muszą odnaleźć się w rzeczywistości, gdzie przysięga braterstwa ma największe znaczenie. Ale czy nawet ona przetrwa w obliczu władzy, zdrady i usilnym pragnieniu zemsty?

🤍 Wiecie, że jak już decyduję się objąć jakąś książkę patronatem, to naprawdę musi ona wiele dla mnie znaczyć.
W "Braci" odnalazłam bowiem coś, czego we wszystkich mafijnych historiach mi jak dotąd brakowało. To nie jest książka wyidealizowana, gdzie wszystko idzie zgodnie z planem, a uczucia mogą rozwiązać każdy problem. Ta historia jest brudna, brutalna i w wielu momentach również szokująca. Pokazuje jak w obliczu przemocy i układów, trudno jest odnaleźć siebie i pielęgnować uczucia, które w tym świecie, bywają po prostu wypaczone.

🤍 Bohaterowie tej książki są źli, zepsuci i kompletnie nie umią w uczucia. Przez to jednak, są aż tak bardzo autentyczni. Nie da się ukryć, że autorka wie o czym pisze i wręcz idealnie oddaje duszny, przerażająco prawdziwy klimat świata rosyjskiej mafii. Tego nie czyta się łatwo, nie liczcie nawet na taki przywilej. Przygotujcie się za to na przyjęcie brutalnej prawdy, którą "Brać", już teraz, jest gotowa Wam zaserwować.

[współpraca patronacka]
Profile Image for Magdalena Kwiatkowska.
67 reviews
April 20, 2026
Bardzo chciałam tę książkę przeczytać, jak tylko ją zobaczyłam. A potem przeczytałam trigger warnings 🫠 i już taka pewna nie byłam (możecie zobaczyć na 3 kafelku).
Jest to zdecydowanie bardzo mocna i brutalna historia. Jednakże wszystko jest tak wyważone, że nie przytłacza na raz. Albo to ja już jestem pozbawiona tak bardzo empatii i silniejsza psychicznie niż myślałam 🫠

Autorka zabiera nas do świata prawdziwej ruskiej, gruzińskiej i czeczeńskiej mafii, gdzie nie ma miejsca na czułość, romans i empatię. Tu liczą się interesy i zemsta, licrwi, czir.
Żeby zrozumieć dwa ostatnie słowa potrzebny jest słowniczek slangu mafinego, ale o to się martwić nie trzeba, bo autorka o tym pomyślała, więc w każdej chwili można sobie do niego zajrzeć. Dodatkowo są przypisy, w których też są tłumaczone zwroty i wyrażenia.
Kolejnym plusem jest drzewko genealogiczne z powiązaniami mafiozów. Początkowo do niego często zerkałam, zanim zaczęłam łapać kto jest kim.

W książce dostajemy perspektywę Nikity, Griszy oraz historię Ani i Jegora, która toczy się w Warszawie.
Nie zaznamy tu lekkiej lektury. Opisy przemocy na każdym możliwym tle, czy to seksu*lnym, czy czysto fizycznym, są bardzo brutalne. To nie jest książka dla każdego.

Gratulacje też dla osób odpowiedzialnych za korektę tekstu, ponieważ nie dopatrzyłam się żadnych błędów czy literówek, a składnia jest poprawna i czyta się książkę szybko i przyjemnie.
No i oczywiście samo wydanie książki.. cudowne, dopracowane. Nigdy nie mogę wyjść z podziwu, jak wydawnictwo KDW wydaje książki.
Jako, że ja normalna nie jestem, to książka mi się bardzo podobała i nie mogę się doczekać kolejnej części 😅
Profile Image for Axele.
12 reviews
June 9, 2026
Książka miała mocny potencjał, ale finalnie nie został w pełni wykorzystany. Oczekiwałem książki skupionej na intrygach i świecie przestępczym, dostałem historię, w której proporcje w fabule są zaburzone.

Klimat mafijny tej książki jest największym atutem. Wątek ten jest pełen napięć i wprowadza w poczucie zagrożenia. W tych momentach książka naprawdę potrafiła wciągnąć i budować ciekawy fundament pod historię. Problem w tym, że ten element często ginie pod ciężarem innych wątków. Zamiast stopniowo budować intrygę, fabuła jest rozpraszana przez sceny erotyczne o wątpliwej jakości.

Wspomniane sceny erotyczne w największym stopniu wpłynęły na moją opinię. Pod przykrywką "dark romansu" spotykamy się z długimi, oderwanymi od fabuły i niesmacznymi scenami brutalnych gwałtów.
Zrozumiałe jest, że dla dokładnego przedstawienia realiów mafijnych zastosowano taki opis stosunków. Jednak uważam, że można było użyć w tym celu innego słownictwa...

Główni bohaterowie napisani są napisani w ciekawy sposób. Każdy z nich ma swoją historię i charakter . Jednak postacie drugoplanowe, stanowiące tło wydarzeń i poniekąd budujące świat są "zero jedynkowe" przez co książka również traci na jakości.

Ostatecznie, chociaż chciałbym powiedzieć coś więcej na temat, "Brać. Grisza" jest dla mnie książką z dobrym pomysłem ciekawym światem, interesującymi bohaterami i zmarnowanym potencjałem (przez nieumiejętne prowadzenie fabuły)
Profile Image for Ewela T Ewela.
193 reviews
May 30, 2026
Długo wyczekiwana, pięknie wydana, dopieszczona , a przede wszystkim bardzo wciągająca. Nie pozostaje mi nic innego jak czekać z niecierpliwością na kolejny tom ❤️
Displaying 1 - 10 of 10 reviews