Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kwitnąc na zgliszczach

Rate this book
Katastrofa zmieniła życie na ziemi i stworzyła hybrydy.

Silva sprawi, że świat zakwitnie na zgliszczach.


Silva Hallow ma niebezpieczny sekret – jej ciało porastają liście i pnącza . We Floris tacy jak ona są tylko jednym: celem do eliminacji. Matka od lat stara się ukryć prawdziwe oblicze córki, ale prawdy nie da się uciszyć na zawsze.

Gdy jej przyjaciel ulega dziwnemu wypadkowi w zatoce, Silva, pchana ciekawością, próbuje się dowiedzieć, co tak naprawdę się tutaj dzieje. W dzikiej, zmutowanej przyrodzie spotyka potwora jak z koszmaru i odkrywa, że świat poza Floris może być jeszcze groźniejszy, niż mówią legendy. Pomóc może tylko Patrick – były strażnik uznany za szaleńca – i Ben, przyjaciel z dzieciństwa, który właśnie dostał przydział do Straży.

Nad obóz nadciąga Front Oczyszczenia, fanatyczna organizacja, pragnąca wytępić wszystkie hybrydy. Wiszące nad Floris zagrożenie sprawia, że w Silvii coś się budzi. Roślinność reaguje na jej gniew, ziemia drży pod jej stopami, a delikatny biały kwiat wyrastający ze znaku wroga staje się obietnicą zemsty.
Loading...
Loading...

About the author

Małgorzata Krokosz

1 book3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
29 (28%)
4 stars
50 (49%)
3 stars
18 (17%)
2 stars
4 (3%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 30 of 56 reviews
Profile Image for give me books.
575 reviews6,756 followers
February 23, 2026
4,25
Bardzo spoko książka. Jak na początku byłam do niej trochę sceptycznie nastawiona, bo jednak polskie młode autorki niezbyt potrafią pisać (na postawie mojego dostarczenia), A to okazało się naprawdę dopracowanym postapo.
Fr kawał super brutalnej historii
Profile Image for Ania.
298 reviews2,349 followers
March 24, 2026
Kawał obiecującego polskiego debiutu postapo!
Wyobraźcie sobie vibe The 100, The Last Of Us i Więźnia Labiryntu w jednym miejscu ➡️ ta dam! Macie „Kwitnąc na zgliszczach”. Krótka, przyjemna, mroczna i zaskakująca. Momentami bardzo 12+, co lekko mnie rozczarowało, jednak potem zrobiło się mega creepy, a zakończenie sprawiło, że chcę więcej!
Profile Image for wynaturka.fantastyczna.
46 reviews4 followers
May 7, 2026
Ta książka była dosyć szybka i prosta, ale całkiem satysfakcjonująca. Klimat dystopii, odciętego od otoczenia miasta, gdzie rośliny i tajemnicze mutanty pustoszą wszystko poza jego granicami. Lubię tego typu historie i myślę, że autorka wymyśliła oryginalną historię, a raczej wstęp.

No właśnie. To było na tyle krótkie, że całość odbieram raczej jako zalążek i początek właściwej historii. To był moment na poznanie tego świata, poznanie bohaterów i przybliżenie się do ukrytej intrygi. Zabrakło mi trochę głębi w całej tej historii, bo całość była przedstawiona dosyć powierzchownie i prawie nie poczułam więzi z bohaterami.

Ale za to pojawił się niespodziewanie trójkąt miłosny. Mamy tu wieloletniego przyjaciela poukładanego Bena i wtedy pojawia się wyluzowany i lekko zdegenerowany Patrick. Kocham to, gdy ci niepoprawni chłopcy bad boye od razu zyskują moją większą sympatię niż taki miły Ben. Patrick ja wierzę, że Silva cię naprawi! Ten wątek fajnie podkręcił całą historię.

Zakończenie było mocne i dosyć szokujące. Powiem tyle - czekam dosłownie na więcej, bo chciałabym dowiedzieć się co, jak i dlaczego. Czym jest pył, co z hybrydami i mutantami, czym jest Front Oczyszczenia, co wie matka Silvy i co będzie dalej z bohaterami? Chętnie sięgnę po kontynuację, ale mam nadzieję, że w drugim tomie wszystko się rozkręci i cała historia nabierze głębi.

3.5⭐️
Profile Image for Maks Kuznowicz.
226 reviews299 followers
March 7, 2026
Potrzebuję większej liczby dystopii i postapo od polskich osób autorskich.
Profile Image for Las Bookowy.
904 reviews7 followers
April 9, 2026
Historie postapokaliptyczne zajmują w moim sercu szczególne miejsce, głównie dlatego, że w czasach nastoletnich ten temat był dla mnie niezwykle intrygujący. Dlatego bez wahania sięgnęłam po tę książkę.

Silva skrywa tajemnicę, jej ciało porastają pnącza i liście. W Floris los takich jak ona jest jeden: śmierć. Jej matka od lat stara się ukryć prawdziwą naturę córki, jednak nie da się tego robić w nieskończoność. Gdy przyjaciel Silvy ulega tajemniczemu wypadkowi, dziewczyna postanawia odkryć, co tak naprawdę się dzieje. W dzikiej, zmutowanej przyrodzie natrafia na istoty rodem z koszmarów i zaczyna rozumieć, że świat poza Floris może być jeszcze bardziej niebezpieczny, niż głoszą legendy.

Pomóc mogą jej jedynie Patrick, były strażnik uznany za szaleńca, oraz Ben, przyjaciel z dzieciństwa. Tymczasem nad obozem zawisa widmo zagrożenia, nadciąga Front Oczyszczenia, którego celem jest wytępienie wszystkich hybryd. To niebezpieczeństwo budzi w Silvie coś nowego. Roślinność reaguje na jej emocje, a ziemia zaczyna drżeć pod jej stopami.

Klimat tego gatunku zawsze mnie angażuje i dokładnie tak było w tym przypadku. Wciągnęłam się od pierwszej strony i całkowicie przepadłam w wykreowanym świecie. Autorka stworzyła postapokaliptyczną rzeczywistość o wyjątkowym, mrocznym klimacie, gdzie zmutowana natura nie jest jedynie tłem wydarzeń, ale żywą, nieprzewidywalną siłą, która wpływa na losy bohaterów.

Na każdej stronie czuć napięcie, strach i brak poczucia bezpieczeństwa. Autorka świetnie oddaje emocje postaci i umiejętnie buduje atmosferę zagrożenia.

Ogromnie spodobała mi się kreacja bohaterów. Są wyraziści i autentyczni, a szczególnie wyróżnia się Silva. To postać, która przez całe życie musiała ukrywać swoją inność, wiedząc, że może ją ona kosztować życie. Na naszych oczach przechodzi przemianę, z wycofanej dziewczyny staje się kimś, kto chce walczyć o siebie i swoje miejsce w świecie. To bohaterka, która nie jest silna od początku, ale dopiero się nią staje, i to czyni jej historię tak poruszającą.

Relacje między bohaterami również wypadają bardzo dobrze, zwłaszcza te oparte na zaufaniu, które w tak brutalnej rzeczywistości mają ogromną wartość.

Styl autorki jest naprawdę świetny i trudno uwierzyć, że to debiut. Fabuła została poprowadzona w sposób przemyślany i angażujący, dzięki czemu od początku do końca trudno się oderwać od lektury.

To była bardzo dobra książka i mam ogromną nadzieję, że doczekamy się kontynuacji. Klimat tej historii był dokładnie tym, czego potrzebowałam, i liczę, że na rynku pojawi się więcej książek utrzymanych w podobnym tonie.
Profile Image for _Blanca_.
249 reviews33 followers
March 7, 2026
3.75⭐️

Bardzo przyjemnie napisana książka. Czyta się ją szybko i jest wciągająca.
Moim największym zarzutem jest to, że opis spojleruje książkę - większość dzieje się na ostatnich 50 stronach.

Z pewnością jednak zakończenie zachęca do sięgnięcia po kolejny tom, ponieważ mam wiele pytań, na które pragnę odpowiedzi i jestem ciekawa jak autorka rozwiąże to, co zbudowała.

Książka jest dosyć krótka i może przez to brakowało mi trochę informacji o bohaterach, o ich charakterze, wyglądzie i przeszłości. (Chociaż nie ukrywam, że zdecydowanie na plus były rozdziały zatytuowane "przeszłość"). Chciałabym też więcej informacji o świecie, o tym co tak naprawdę się stało, ale mam wrażenie, że tego dowiem się w drugim tomie.

Zarysowuje się tutaj lekki trójkąt miłosny. Nie jest on nachalny, ale jeżeli chodzi o jednego z potencjalnych kandydatów na chłopaka głównej bohaterki, postąpił on trochę za szybko. Pierwszy kandydat jest zrozumiały od początku, drugi rozwija się w lekkim pośpiechu.

Nie zmienia to faktu, że pomysł na fabułę, świat, w którym jest osadzona historia jest naprawdę interesujący i coby tu dużo mówić - chcę więcej.

[współpraca recenzencka]
Profile Image for slowotusz.
90 reviews1 follower
March 13, 2026
Za nastolatki byłam wierną fanką Więźnia labiryntu oraz The 100. Nie zliczę ile razy czytałam tą serię książkową. Naprawdę nie jestem wstanie zliczyć tego ile razy szukałam czegoś co by miało chociaż częściowo klimat tej serii książkowej. Aż znalałam „Kwitnąc na Zgliszczach” i nie zawiodłam się nawet odrobinę.

Świat wypowiedział wojnę ludzkości. Rośliny zbuntowały się przeciwko nim i stały się najniebezpieczniejszym wrogiem. Koniec wisi w powietrzu. Czy Floris na pewno jest takie bezpieczne?

Losy Silvii zawsze nie były pewne. Przez tajemnicę, którą skrywa o swoim pochodzeniu musiała uważać komu ufa i o to by zawsze mieć zakryte ramiona. W końcu pewnego razu odkrywa coś dziwnego, widzi coś czego nigdy nie powinna zobaczyć. I to przywołuje ją, jak i jej naturę.

Relacje między bohaterami, świat oraz sam zamysł jest bardzo dobrze skonstruowany. Nie miałam czego się przyczepić ani razu. Byłam tak wciągnięta i zaangażowana w książkę, jak od bardzo dawna nie byłam. Jeszcze ten wątek trójkątu miłosnego, chociaż przyznam ja kibicuję Patrickowi.

Samo uznanie za udany debiut to za mało, by wyrazić to jak bardzo pokochałam tą historię.

Współpraca reklamowa z wydawnictwem We need Ya
Profile Image for zuzia.
95 reviews
April 10, 2026
3.75⭐️
to było dobre, naprawdę dobre! brakowało mi akcji
Profile Image for fairylibrary.
246 reviews28 followers
March 19, 2026
[recenzja] „Kwitnąc na zgliszczach” Małgorzata Krokosz

Podeszłam do tej książki z dużymi oczekiwaniami i myślę, że to mocno zaważyło nad moją opinią.
Dla niedoinformowanych, jest to ✨polska dystopia✨ - już samo to niezwykle mnie zaciekawiło - trochę też post apo, gdyż w tym świecie natura buntuje się przeciwko ludziom.
Ten właśnie motyw buntującej się natury był dla mnie najlepszym aspektem książki. Już od razy - serdecznie gratuluję autorce pomysłu, gdyż naprawdę, był on genialny!!
Poza tym styl pisania również mogę uznać za mocną stronę książki. Język był lekki i sprzyjał szybkiej lekturze, ale równocześnie naprawdę ładny.
Historia zaangażowała mnie już na samym początku - miała ona niski próg wejścia, dlatego nada się idealnie dla nowych w tym gatunku osób. Wspominany już motyw zbuntowanej roślinności intrygował mnie do tego stopnia, iż początkowo myślałam, że połknę tę książkę na dwa razy. Później niestety przypomniałam sobie, iż jestem w klasie maturalnej i nie mam wystarczająco czasu.
Kreacja bohaterów wyszła może nieco gorzej niż świata, aczkolwiek nie mogłabym powiedzieć, iż były to źle wykreowane postaci. Czasami mnie one denerwowały, jednakże mogłam przymknąć na to oko.
Momentami miałam wrażenie, że podczas pisania tej książki zabrakło dokładnego planu. Sam pomysł był - jak wspomniałam - genialny, lecz nie zawsze wiedziałam, dokąd zmierzamy…
Coś, czego fanką nie jestem w żadnym stopniu, to wątek romantyczny. Przyznam się jednak, że totalnie się tego spodziewałam, więc możliwe, że nie powinniście brać mojej opinii w tej kwestii pod uwagę. Nie mogłam się w ogóle zaangażować oraz żaden z kandydatów do ręki głównej bohaterki nie zdobył mojej sympatii.

Współpraca reklamowa
Profile Image for _.book_fae._.
194 reviews1 follower
March 15, 2026
Nie mam słów by opisać to jak bardzo tą historia mnie wciągnęła. Tak przyjemnie się ją czytało! Opisy miasta pochłoniętego przez apokalipse były tam obrazowe, że czytając miałam w głowie obraz tego jak wygląda Floris

Końcowe rozdziały bardzo trudno się czytało przez ogromną tragedię i brutalność, bardzo rzeczywistą i realną. A zakończenie? Czekam z niecierpliwością na kolejny tom!
Profile Image for Maria Jastrzebska.
142 reviews
April 11, 2026
4,25

Naprawdę fajna książka. Totalnie inna niż wszystkie które czytałam. Podobał mi się koncept, pomysł, pokazanie, że wciąż są ludzie ktorych łatwo przekupić.

Była za krótka, ale to pierwsza część więc można traktować jako wprowadzenie w świat. Trochę relacje za mało rozbudowane.
Profile Image for Ania | różowa.
22 reviews2 followers
March 25, 2026
Naprawdę spoko, podobało mi się i po takim zakończeniu musi być kolejny tom.. chcę wiedzieć co będzie dalej 😮‍💨😮‍💨
Profile Image for fryta.
422 reviews71 followers
February 26, 2026
Niezwykle wciągająca historia, którą czyta się bardzo szybko. Naprawdę podobała mi się kreacja świata - zawsze jestem zafascynowana dystopią, a taka, w której matka natura mści się na ludziach za zepsucie Ziemi, dowiozła. Mam jedynie problem z postaciami, które nie wydawały się zbyt wiarygodne, miały za mało cech charakteru, za mało backstory, a ich relacje były płaskie.
Profile Image for hannya.
8 reviews
May 15, 2026
tak fr czytanie zajęło mi 2/3 wieczory, bo jest to tak bardzo mój klimat, że chyba bardziej się nie da. niesamowicie mój tytuł
Profile Image for navixczyta.
255 reviews2 followers
May 11, 2026
[𝑊𝑠𝑝ół𝑝𝑟𝑎𝑐𝑎 𝐵𝑎𝑟𝑡𝑒𝑟𝑜𝑤𝑎/ 𝑊𝑠𝑝ół𝑝𝑟𝑎𝑐𝑎 𝑅𝑒𝑘𝑙𝑎𝑚𝑜𝑤𝑎 𝑧 𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘 𝚆𝚎𝙽𝚎𝚎𝚍𝚈𝚊]

🌹𝐾𝑤𝑖𝑡𝑛𝑎̨𝑐 𝑁𝑎 𝑍𝑔𝑙𝑖𝑠𝑧𝑐𝑧𝑎𝑐ℎ🌹
🌹ᴍᴀᴌɢᴏʀᴢᴀᴛᴀ ᴋʀᴏᴋᴏꜱᴢ🥀
🥀𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘 𝚆𝚎𝙽𝚎𝚎𝚍𝚈𝚊🥀

ℚ: Ulubione targi książki?
♫︎ꜱᴡᴇᴇᴛ ʜᴏᴍᴇ ᴀʟᴀʙᴀᴍᴀ ~ ʟʏɴʏʀᴅ ꜱᴋʏɴʏʀᴅ♫︎
💚~ Tak to już jest. Ja też kiedyś wierzyłam, że wszystko powinno być sprawiedliwe. Ale z dnia na dzień się uczysz, że nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwość. Są tylko ci którzy mają, i ci, którzy nie mają.💚
✰✰✰/✰✰✰✰✰

⤳ Floris
⤳ Literatura Young Adult
⤳ Postapo
⤳ Zmutowane Rośliny
⤳ Trójkąt Miłosny
⤳ Życie w ukryciu
⤳ Friends to Lovers
⤳ Strangers to Lovers


«𝐷𝑒𝑑𝑦𝑘𝑎𝑐𝑗𝑎: Dla tych, którzy codziennie przeżywają swoje prywatne końce świata. Dla tych, którzy próbują przetrwać w świecie nienawidzącym wszystkiego, co inne. Dla matek, które każdego dnia toczą małe wojny, by chronić swoje dzieci. A przede wszystkim dla mojej Mamy, która nauczyła mnie, że nawet gdy świat się wali, trzeba zacisnąć zęby i iść dalej.»

|ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ|
• Jest niepoprawną romantyczką,, tworzącą unikatowe historie na pograniczu fantastyki.Prywatnie kocha muzykę, zwięrzeta i gry RPG. Inspiracje czerpie z mitologii różnych kultur, podróży i popkultury.

𝑲𝒂𝒕𝒂𝒔𝒕𝒓𝒐𝒇𝒂 𝒛𝒎𝒊𝒆𝒏𝒊ł𝒂 𝒛̇𝒚𝒄𝒊𝒆 𝒏𝒂 𝒛𝒊𝒆𝒎𝒊 𝒊 𝒔𝒕𝒘𝒐𝒓𝒛𝒚ł𝒂 𝒉𝒚𝒃𝒓𝒚𝒅𝒚.
𝑺𝒊𝒍𝒗𝒂 𝒔𝒑𝒓𝒂𝒘𝒊, 𝒛̇𝒆 𝒔́𝒘𝒊𝒂𝒕 𝒛𝒂𝒌𝒘𝒊𝒕𝒏𝒊𝒆 𝒏𝒂 𝒛𝒈𝒍𝒊𝒔𝒛𝒄𝒛𝒂𝒄𝒉.

𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪:
༄ Silva Hallow ma niebezpieczny sekret ~ jej ciało porastają liście i pnącza. We Floris tacy jak ona są tylko jednym: celem do eliminacji.
༄ Gdy jej przyjaciel ulega dziwnemu wypadkowi w zatoce, Silva, pchana ciekawością, próbuje się dowiedzieć, co tak naprawdę się tutaj dzieje. W dzikiej, zmutowanej przyrodzie spotyka potwora jak z koszmaru i odkrywa, że świat poza Floris może być jeszcze groźniejszy, niż mówią legendy.
༄ Pomóc może tylko Patrick ~ były strażnik uznany za szaleńca ~ i Ben, przyjaciel z dzieciństwa, który właśnie dostał przydział do Straży.
༄ Nad obóz nadciąga Front Oczyszczenia, fanatyczna organizacja, pragnąca wytępić wszystkie hybrydy.
༄ Roślinność reaguje na jej gniew, ziemia drży pod jej stopami, a delikatny biały kwiat wyrastający ze znaku wroga staje się obietnicą zemsty.

𝓑𝓸𝓱𝓪𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓲𝓮 𝓟𝓲𝓮𝓻𝔀𝓼𝔃𝓸𝓹𝓵𝓪𝓷𝓸𝔀𝓲:
༄ Silva Hallow ~ jest hybrydą, jej ciało porastają liście i pnącza.
༄ Patrick ~ były strażnik, który jest szaleńcem.
༄ Ben ~ przyjaciel z dzieciństwa.

𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪:
༄ Słowem wstępu nie miałam żadnych oczekiwań, myślałam, że ta historia będzie dla mnie, ponieważ kocham las.
༄ Fabuła dla mnie czasami zbyt nudna i przynudzająca. Hybrydy są bardzo ciekawie opisane i przeżycia poza murami Floris. Natomiast samo miasteczko jest takie, że jest widoczny podział.
༄ Wątek Trójkąta Miłosnego, mimo iż ja za tym motywem nie przepadam tutaj był bardzo fajnie opisany i wciągnęłam się w całą tę szopkę i mam swojego ulubieńca.
༄ Silva pod względem, że jest wyjątkowo obdarzona przez matkę naturę o jest bardzo ciekawą postacią, która wnosi do lektury masę wrażeń i tego pazura drapieżnika.
༄ Patrick ~ no on jest dla mnie tym bóstwem, któremu kibicowałam, żeby skończył z Silvą. On przez to szaleństwo, wprowadza chaos w pozytywnym sensie.
༄ Ben dla mnie był niepotrzebny, bo go nie lubię. Drażnił mnie, gdy się pojawił.
༄ Pani Małgorzata jak na debiut, nie ma takiego złego stylu pisarskiego. Mimo że się nudziłam to jak na debiut bardzo spoko książka. Życzę samych sukcesów w dalszej karierze pisarskiej.
༄ Iskierka pojawiła się w momencie, gdy był Patrick. Poza tym iskierki zabrało w większej części książki. Emocjonalnie nie przywiązałam się ani do książki, ani do żadnego z bohaterów.
༄ Książę polecam osobom, które uwielbiają fantastykę i chcą przeczytać coś lekkiego na początek z tym gatunkiem.
༄ Czy polecam? Raczej nie, ale przekonajcie się sami.

❦︎sᴇᴇ ʏᴏᴜ sᴏᴏɴ • ɴᴀᴠɪx❦︎
Profile Image for _daughter_of_boooks_.
118 reviews1 follower
March 13, 2026
,,Kwitnąc na zgliszczach" nowa historia dla fanów książek postapo.

Nad ziemią wisi niebezpieczeństwo. Dokładniej nie nad planetą, a nad ludźmi, którzy ją zamieszkują i którzy ją wyniszczyli. Przez to na ziemi zaczęły pojawiać się stwory, hybrydy. Niebezpieczne stworzenia atakujące ludzi.
Silva Hallow nie pamięta innego świata niż ten po pyle. Silva Hallow ma też sekret, o którym nikt nie może się dowiedzieć. Jej ramiona porastają liście. Silva Hallow jest hybrydą i gdyby ktoś się o tym dowiedział to byłby jej koniec.
Dziewczyna ma szczęście, że jej mama jest szanowanym lekarzem, ale nawet ona nie może jej chronić na wieki...
Jednak gdy jej przyjaciel ulega podejrzanemu wypadkowi dziewczyna musi to sprawdzić. Pchana ciekawością odkrywa, że świat poza jej bezpiecznym domem wcale nie jest taki bezpieczny. Ale jak się okazuje nie tylko mutanty są zagrożeniem. Ludzie pod tym względem okazują się być równie okropni.
Pomoc w jej poszukiwaniach prawdy może pomóc były strażnik, który podobno oszalał. Patrick stronie od ludzi, ale kto by chciał się z nimi zadawać jeśli ci uważają go za szaleńca? W tym samym czasie jej przyjaciel z dzieciństwa -Ben, dostaje się do straży i grozi mu przez to niebezpieczeństwo.
Jakby tego było mało nad ich dom nadciąga Front Oczyszczenia. To przed nim wiele lat wcześniej matka Silvii uciekała z małą córeczkę i to oni są prawdziwym potworami w tym świecie. Oni chcą z.ab.ić wszystkie hybrydy i ludzi którzy mogą być z nimi powiązane.
A w tym wszystkim stoi Silvia, która chciałaby tylko spokojnie żyć i grać na gitarze.


Mam mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony nie była zła, podobał mi się koncept i sama historia, ale z drugiej strony nie powaliła mnie jakoś specjalnie na kolana.
Jak dla mnie była trochę za wolna. Tak naprawdę największa akcja pojawia się dopiero w ostatnich stronach książki i ja rozumiem że trzeba najpierw wprowadzić czytelnika do świata i pokazać mu jak to wsyztskei działa, ale miałam wrażenie że za dużo to się tam niesty nie dzieje. Na szczęście nie było to gadanie o niczym tylko na serio wprowadzało coś do fabuły.
Dalej z rzeczy, które mnie denerwowały to fakt, że do piętnastolatki (prawie szesnastolatki) zakrywało dwóch osiemnastolatków. Niby to tylko dwa lata różnicy, ale z tego w jaki sposób zostali przedstawieni bohaterowie miałam odczucie, że do trzynasto/czternastolatki zarywa dwóch dorosłych facetów (dwadzieścia lat i w górę). I może to tylko mój brak przekonania do age gepów, ale jakoś ta wizja mi nie podpasowała.
Bardzo spodobała mi się wizja hybryd i jestem zaciekawiona co dalej stanie się z Silvia. Czy będzie musiała wybrać między ludźmi, a "jej gatunkiem"? A może uda jej się doprowadzić do jakiejś harmonii? Po pierwszym tomie mam bardzo dużo pytań i bardzo mało odpowiedzi, bo jak mówiłam to jest dopiero początek powieści gdzie trzeba było nas wprowadzić w świat. I mimo, że pierwszy tom mnie nie powalił będę czekać na kontynuację, aby poznac dalsze losy naszej trójki przyjaciół.
Profile Image for TheSecretBookmark.
247 reviews1 follower
March 31, 2026
Często wyobrażamy sobie koniec świata jako szarą, zakurzoną pustynię, gdzie ostatni ludzie walczą o łyk czystej wody. Jednak Małgorzata Krokosz w swojej debiutanckiej powieści „Kwitnąc na zgliszczach” udowadnia, że prawdziwe przerażenie może mieć intensywnie zielony kolor, pachnieć wilgotną ziemią i dusić splotami dzikich pnączy. Sięgając po tę pozycję z pogranicza dystopii i fantastyki young adult, spodziewałam się kolejnej typowej opowieści o nastolatkach w trudnych czasach, a otrzymałam jedną z najbardziej hipnotyzujących i świeżych wizji postapokalipsy, jakie czytałam w ostatnim czasie.
Historia przenosi nas do Floris, dusznej, zamkniętej enklawy, która dla jej mieszkańców jest jedynym bezpiecznym azylem w świecie opanowanym przez morderczą, zmutowaną naturę. To właśnie tam poznajemy Silvę, dziewczynę niosącą na swoich barkach ciężar tajemnicy tak niebezpiecznej, że jej wyjawienie oznaczałoby natychmiastowy wyrok śmierci. Silva jest hybrydą, istotą, której ciało porastają liście i pnącza, co w oczach fanatycznej społeczności czyni ją potworem. Punktem zapalnym dla całej akcji staje się dramatyczny wypadek jej przyjaciela w zatoce, który zmusza Silvę do przekroczenia bezpiecznych granic i stawienia czoła nie tylko dzikiej przyrodzie, ale i prawdzie o własnym pochodzeniu.
Największą siłą tej powieści są bez wątpienia bohaterowie, których motywacje są tak boleśnie ludzkie i zrozumiałe. Silva to postać, z którą zżyłam się od pierwszych stron, jej strach przed odrzuceniem i wewnętrzny konflikt między pragnieniem przynależności a własną naturą są opisane z niezwykłą delikatnością.Fascynująca jest również postać jej matki, Anny, która przez lata balansowała na granicy lojalności wobec systemu i bezgranicznej miłości do córki.
Męskie postacie, Ben i Patrick, tworzą doskonały kontrast: jeden reprezentuje porządek i zasady Straży, drugi zaś jest symbolem szaleństwa i wolności, jaką daje zrozumienie potęgi natury.

Styl Małgorzaty jest wyjątkowo plastyczny i obrazowy. Autorka nie szczędzi nam brutalności świata po Katastrofie, ale jednocześnie ubiera ją w poetyckie opisy mutacji, które są równie piękne, co przerażające. Czułam zapach ozonu przed nadchodzącym Frontem Oczyszczenia i drżenie ziemi pod stopami Silvy, gdy jej gniew budził uśpioną roślinność. Książka stawia trudne pytania o granice człowieczeństwa, o to, czy strach przed innością zawsze musi prowadzić do nienawiści oraz czy natura jest naszym wrogiem, czy może lustrem, w którym boimy się przejrzeć. Akcja toczy się wartko, nie dając ani chwili na nudę, a napięcie budowane wokół zagrożenia ze strony fanatycznej organizacji sprawia, że odłożenie lektury staje się niemal niemożliwe.

Choć rynek literatury młodzieżowej jest nasycony opowieściami o „wybrańcach”, „Kwitnąc na zgliszczach” wybija się na tle innych propozycji swoją unikalną, botaniczną mitologią i brakiem schematyczności. Jeśli kochacie klimat „The Last of Us” lub duszną atmosferę serialu „The 100”, ale szukacie czegoś z głębszym, niemal filozoficznym przesłaniem o ekologii i akceptacji, to jest to pozycja obowiązkowa. Autorka stworzyła świat, który mimo swojej obcości, wydaje się niebezpiecznie bliski naszym czasom.

Podsumowując, debiut Małgorzaty to literacka perła, która zachwyca konstrukcją świata i emocjonalną głębią bohaterów. To opowieść o zemście, która ma biały kolor kwiatów, i o odwadze, by rozkwitnąć tam, gdzie inni widzą tylko popiół. Jedyną „wadą”, jaką mogłabym wskazać, jest fakt, że po zakończeniu lektury czuje się ogromny niedosyt i tęsknotę za tym zielonym, niebezpiecznym światem.
Profile Image for niko_labooks.
39 reviews1 follower
March 15, 2026
Są książki, które od pierwszych stron budują w czytelniku ciekawość świata i bohaterów. „Kwitnąc na zgliszczach” zdecydowanie do nich należy. To historia osadzona w świecie po katastrofie, która zmieniła życie na Ziemi i doprowadziła do powstania hybryd, istot łączących w sobie cechy ludzi i natury. Już sam ten pomysł sprawia, że trudno przejść obok tej książki obojętnie.

Główną bohaterką jest Silva, dziewczyna skrywająca bardzo niebezpieczny sekret. Jej ciało porastają liście i pnącza, co w świecie Floris oznacza tylko jedno, wyrok. Hybrydy są tam traktowane jak zagrożenie i przeznaczone do eliminacji. Przez lata jej matka robi wszystko, by ukryć prawdę o córce i chronić ją przed światem, który nie ma litości dla takich jak ona.

Sytuacja zaczyna się komplikować, gdy jeden z przyjaciół Silvy ulega dziwnemu wypadkowi w zatoce. Dziewczyna, kierowana ciekawością i niepokojem, postanawia dowiedzieć się, co tak naprawdę się wydarzyło. To właśnie wtedy zaczyna odkrywać, że rzeczywistość poza Floris może być znacznie bardziej niebezpieczna, niż mówią legendy.

Podczas swojej drogi spotyka Patricka, byłego strażnika uznanego za szaleńca oraz Bena, przyjaciela z dzieciństwa, który właśnie dostał przydział do Straży. Ich obecność sprawia, że historia nabiera jeszcze więcej dynamiki, a relacje między bohaterami są naprawdę świetnie napisane.

Najbardziej podobał mi się jednak sam pomysł na świat przedstawiony. Motyw hybryd, zmutowanej przyrody i natury odzyskującej kontrolę nad światem tworzy bardzo ciekawy klimat. Autorka świetnie pokazuje też rosnące napięcie związane z nadciągającym zagrożeniem Frontem Oczyszczenia, fanatyczną organizacją, która chce wytępić wszystkie hybrydy.

Wraz z rozwojem wydarzeń w Silvie zaczyna budzić się coś niezwykłego. Rośliny reagują na jej emocje, natura zdaje się odpowiadać na jej gniew, a drobne znaki, jak biały kwiat wyrastający ze znaku wroga stają się symbolem nadchodzących zmian. Ten motyw był dla mnie bardzo ciekawy i wyróżniał tę historię na tle innych książek z podobnego gatunku.

Styl autorki jest lekki i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko. Historia wciąga, a kolejne wydarzenia sprawiają, że chce się czytać dalej, żeby dowiedzieć się, co wydarzy się następnie. Momentami akcja trochę zwalnia, ale nie przeszkadzało mi to szczególnie w odbiorze, bo pozwalało lepiej poznać bohaterów i świat przedstawiony.

Podsumowując „Kwitnąc na zgliszczach” to historia o odkrywaniu siebie, o walce o własne miejsce w świecie i o tym, że nawet w najbardziej zniszczonej rzeczywistości może pojawić się coś nowego. To opowieść o sile natury, ale też o sile człowieka, nawet jeśli nie jest już do końca człowiekiem. Bardzo ciekawa, klimatyczna historia z interesującym pomysłem na świat i bohaterów, których losy naprawdę chce się śledzić.

Pozostaje mi więc tylko pytanie, kiedy tom drugi?
Profile Image for Coffe_for_book.
69 reviews
March 29, 2026
𝕂𝕨𝕚𝕥𝕟𝕒̨𝕔 𝕟𝕒 𝕫𝕘𝕝𝕚𝕤𝕫𝕔𝕫𝕒𝕔𝕙" - Małgorzata Krokosz
Wydawnictwo @weneedyabooks

☕☕☕/5

"We Floris kwiaty były niebezpieczne, dawały nadzieję, a nadzieja stanowiła walutę znacznie cenniejszą niż żetony."

Zostałam zachęcona przez opis książki. Choć na początku książka mi się podobała, to niestety po pewnym czasie historia zaczęła mnie nużyć.

Fabuła skupia się na nastoletniej Silvie, która dorasta w świecie po apokalipsie, gdy natura zmęczona ludzkimi poczynaniami w końcu wzięła odwet. Garstka ocalałych żyje w enklawach, a władze nad światem przejęła złowroga organizacja, Front Oczyszczenia, która tępi mutanty, czyli zombie sterowane przez naturę, oraz hybrydy, ludzi, którzy urodzili się z powiązaniem z naturą. Silva ma tą przypadłość, że sama jest hybrydą, a matka dziewczyny, robi wszystko by zapewnić jej bezpieczeństwo.

Kurde to naprawdę miało potencjał. Czytając tą książkę, zwłaszcza na początku czułam klimat "The last of us". Niestety po pewnym czasie, zauważyłam, że mało tu się dzieje. Momenty, które stanowią zagrożenie dla bohaterów lub poprostu coś się dzieje, można policzyć na palcach jednej ręki i głównie dzieją się one w 2 rozdziałach z przeszłości bohaterów.
Tu muszę jednak przyznać, że styl pisarski Krokosz jest bardzo dobry. Każdy opis dobrze obrazował wszechogarniającą beznadzieję, świat zdewastowany przez naturę.

Co do bohaterów, mam mieszane uczucia. Chyba najbardziej polubiłam Patricka, w jego perspektywie (co prawda książka jest napisana w 3 osobie), dzieje się najwięcej. Dostajemy wgląd w jego przeszłość, która przepełniona jest bólem i utratą sensu życia. Jeśli chodzi o Silvę, nie polubiłam się z nią. Naprawdę, dawno nie czytałam o tak lekkomyślnej postaci, która robi co może by zagrozić nie tylko sobie, ale także własnej matce. Scena z krokusami mnie rozwaliła, jakby girl, po co to brałaś. Polubiłam za to matkę Silvy - Annę. To niezwykle mądra kobieta, która robi co może by chronić tożsamość swojej córki. Dodatkowo jest też bardzo troskliwą, ciepłą osobą. Ben i Derek w sumie byli mi obojętni. Front Oczyszczenia, pojawia się dopiero na ostatnich 50 stronach, co trochę odbiera poczucie większego zagrożenia dla postaci, a już zwłaszcza dla głównej bohaterki. Dodatkowo niektóre wątki zostały jedynie napoczęte, albo urwane, a wydają się naprawdę ciekawe, jak np. mutanty, no kurcze zombie, które są sterowane przez rośliny, to brzmi naprawdę dobrze, szkoda że autorka nie rozwinęła tego wątku, a przez pół książki zajęła się jakimś ogromnym krabem ludożercą, który w sumie jest w tej książce, bo jest, a finalnie jego wątek też urywa się ni stąd, ni zowąd.
Końcówka ratuje sytuację, pojawia się zapowiadany wróg i... O matko to było świetne. Myślę że gdyby książka przyjęła od początku taki zamysł, byłaby o wiele lepsza.
Profile Image for Reading_by_Liwia.
84 reviews
March 20, 2026
𝓚𝔀𝓲𝓽𝓷𝓪𝓬 𝓷𝓪 𝔃𝓰𝓵𝓲𝓼𝔃𝓬𝔃𝓪𝓬𝓱 🌿
°❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・

✩ 𝓐𝓾𝓽𝓸𝓻𝓴𝓪 : @malgorzatakrokosz_autor
✩ 𝓦𝔂𝓭𝓪𝔀𝓷𝓲𝓬𝓽𝔀𝓸 : @weneedyabooks
✩ 𝓘𝓵𝓸𝓼𝓬 𝓼𝓽𝓻𝓸𝓷 : 302
✩ 𝓚𝓪𝓽𝓮𝓰𝓸𝓻𝓲𝓪 𝔀𝓲𝓮𝓴𝓸𝔀𝓪 : 16+
✩ 𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪 : ✩ ✩ ✩ ✩ ✩/5

✩ 𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪 : ( 𝓶𝓸𝔃𝓮 𝔃𝓪𝔀𝓲𝓮𝓻𝓪𝓬 𝓼𝓹𝓸𝓳𝓵𝓮𝓻𝔂 )

[ 𝓦𝓼𝓹𝓸𝓵𝓹𝓻𝓪𝓬𝓪 𝓫𝓪𝓻𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓪 ] @weneedyabook #kwitnącnazgliszczach #weneedya

𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪 °❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・

„Kwitnąć na zgliszczach” Małgorzaty Krokosz to jedna z tych książek, które już od pierwszego spojrzenia przyciągają uwagę. Serio — ta okładka jest po prostu przepiękna. Rudowłosa bohaterka, zieleń, lekko mroczny klimat… totalnie mój vibe. Już patrząc na nią czułam, że w środku może kryć się coś wyjątkowego i nie pomyliłam się. To debiut autorki, ale absolutnie nie czuć tu niepewności. Historia Silvy wciągnęła mnie od pierwszych stron. Jest w niej coś dzikiego, niepokojącego, ale jednocześnie fascynującego. Czuć, że autorka dopracowała tutaj każdy najmniejszy szczegół. Motyw natury, która dosłownie żyje w bohaterce, robi niesamowite wrażenie. Bardzo podobało mi się też to, jak autorka buduje atmosferę. Trochę mroczną, trochę tajemniczą. Są momenty, które naprawdę potrafią zaskoczyć, a napięcie rośnie z każdą kolejną stroną. Czuć gniew Silvy, jej zagubienie, ale też siłę, która powoli się w niej budzi. I przyznam, że w niektórych scenach miałam ciarki. To historia o inności, o stracie, o odkrywaniu własnej mocy. Momentami brutalna, momentami bardzo emocjonalna, ale właśnie dzięki temu tak autentyczna. A zakończenie zostawiło mnie z takim okay… potrzebuję więcej. Silva jest bohaterką, którą łatwo poczuć emocjonalnie. Jej gniew, strach, zagubienie, ale też ta rosnąca w niej siła są bardzo wyraźne. W trakcie czytania miałam momenty, kiedy naprawdę jej kibicowałam i myślałam go girl. Lubię takie postacie - nieidealne, trochę pogubione, ale prawdziwe. Świat przedstawiony też jest bardzo ciekawy. Dzika natura, tajemnice Floris, zagrożenie ze strony ludzi i to poczucie, że wszystko może się w każdej chwili zmienić, to tworzy naprawdę świetny klimat. Czasami miałam wrażenie, jakbym oglądała film w głowie. Podobała mi się też dynamika relacji między bohaterami. Nie są one przesłodzone ani sztuczne. Raczej naturalne, momentami trudne, ale dzięki temu bardzo wiarygodne. Jeśli lubicie klimaty postapo, young adult z nutą mroku, natury i bohaterką, która nie jest idealna, ale przez to jeszcze bardziej prawdziwa , to zdecydowanie warto sięgnąć po tę historię. Ja czekam na kontynuację tej niesamowitej i nieprzewidywalnej historii. No to kiedy drugi tom? Ja jestem już gotowa. 🌿
This entire review has been hidden because of spoilers.
5 reviews
March 19, 2026
Czy dalibyście radę przeżyć w postapokaliptycznym świecie? Dla bohaterów książki „Kwitnąc na zgliszczach” Małgorzaty Krokosz taka egzystencja to zwyczajna codzienność.

Globalna katastrofa, w której natura zabrała ludziom, to co jej się należało, sprawiła, że ludzkość musi zaczynać praktycznie od zera. W zmienionej apokalipsą osadzie Floris mieszka Silva wraz z matką. Młoda, na pozór zwyczajna dziewczyna skrywa niebezpieczny sekret – jest hybrydą, jej ciało zmutowało i porasta je roślinność. Taka odmienność we Floris to wyrok śmierci, jednak Silva zamiast trzymać się na uboczu tropi tajemnice i potwory nowego świata. Nie spodziewa się nawet, jakie sekrety przyjdzie jej poznać.

Stworzenie przekonującego dystopijnego świata nie jest łatwe. Czasami można odnieść wrażenie, że wszystkie motywy zostały już przez różnych autorów wykorzystane. Małgorzata Krokosz znajduje jednak w tych popularnych elementach swoją niszę i tworzy podwaliny pod pasjonujące uniwersum. Ta książka to zdecydowanie wstęp do większej historii, ponieważ czytelnik dostaje więcej pytań, niż odpowiedzi. Mimo to, te nieodkryte jeszcze zagadki powodują, że lektura naprawdę wciąga, a świat przedstawiony przekonuje swoim dzikim klimatem.

Silva to przekonująca postać, która łączy w sobie siłę, ale i dozę niepewności związaną z wiekiem i sytuacją, w której się znalazła. Bohaterka zmuszona jest do życia w społeczeństwie tępiącym osoby, takie jak ona. Nic więc dziwnego, że narasta w niej opór do przyjętego porządku i chęć walki o lepsze jutro. Małgorzata Krokosz w ciekawy sposób rozwija także inne postaci, takie jak Anna, Ben czy Patrick. Dzięki temu każda scena, nawet ta, w której nie występuje Silva, rozbudza fantazję czytelnika i wpływa na rozwój tego niezwykłego uniwersum.

Akcja w powieści Krokosz nie zawsze jest odpowiednio dynamiczna, jednak jest to zapewne kwestia konieczności wprowadzenia pewnych wątków, zapoznania czytelnikami z nimi. Mam jednak odczucie, że autorka ma pomysł na tę historię, co w połączeniu z jej przyjemnym stylem pisania może być gwarantem sukcesu przyszłej serii. Na pewno będę z niecierpliwością wyczekiwać dalszego ciągu przygód Silvy.

*współpraca recenzencka*
Profile Image for chanminax.
71 reviews
March 10, 2026
[współpraca reklamowa]

Sięgnęłam po tę pozycję ze względu na to, że miała ciekawą estetykę i opis, dodatkowo było, to coś kompletnie innego niż ostatnimi czasy czytałam i o mój boże, ależ ta książka była dobra. Ostatnio mam ogromną fazę na książki czy produkcje postapo i cholera, to historia na pewno zostanie na długo w mojej głowie.
Sam styl pisania autorki jest tak przyjemny, że wciągacie się od samego prologu i dosłownie tak było w moim przypadku, przeczytałam prolog i wiedziałam, że książka mi się spodoba, a teraz sam fakt, że muszę czekać na kolejne części, sprawia, że czuję się cholernie niecierpliwa.

Zacznę od Silvy, od początku wiemy, że dziewczyna jest hybrydą, czyli jedna z najniebezpieczniejszych osób na całym świecie, który im został po pyle, który spadł na ziemię. Jest ona bardzo energiczna i ciekawa świata dziewczyna, która nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu i wykrada się często poza mury Floris, by troszeczkę odetchnąć, co mnie ani trochę nie dziwiło, bo przez samego prezydenta spadały na tę osadę same nieprzyjemności.

Kolejna z postaci jest Ben, słodki chłopaczek, który raczej jest z tych grzecznych, jednak nawet jeśli przez jego wypadek, tak naprawdę nie powinien dostać żadnego przydziału, bo był uznawany za niezbyt użytecznego, to był na tyle zdeterminowany, że sam prosił o to, żeby dali mu jakąkolwiek pracę. Nie dziwiło mnie, to w jego sytuacji zachowałabym się zapewne tak samo.

Na samym końcu mamy Patricka, buntownika, który przez to, co zobaczył poza murami Floris jako jeden ze strażników, nie potrafił normalnie funkcjonować i zaszył się w obskurnym mieszkaniu po prostu egzystenciując.
Każdy z nich przeżył inną katastrofę w swoim życiu i każdy z nich szuka zemsty na froncie oczyszczenia, mimo ich młodego wieku, są bardzo zdeterminowani i mimo iż świat upadł, oni na pewno postarają się go naprawić, jednak jeszcze żadne z nich nie wie w jaki sposób.
Przez historię właściwe się płynie, dodatkowo zakończenie jest takie, że potrzebujecie na już kolejnego tomu, bo macie mnóstwo pytań w głowie, na które chcielibyście poznać już odpowiedzi. PRZYSIĘGAM, ŻE MAM KILKA PYTAŃ I ZARZUTÓW I POTRZEBUJĘ ASAP WIEDZIEĆ CO DALEJ.
Profile Image for Reader agaandbooks.
168 reviews1 follower
March 15, 2026
[współpraca recenzencka @weneedyabooks ]

„Kwitnąc na zgliszczach” to książka, która miała duży potencjał, jednak jak dla mnie nie został on wykorzystany.
Widać w niej, że to debiut. Dobry, ale nie taki, który odciśnie się w mojej pamięci na dłużej.

Nie mówię tego często, jednak tym razem nie ma wyjścia - ta książka jest zdecydowanie za krótka. Akcja pędzi, nie masz czasu wgryźć się w świat, poznać dokładnie bohaterów - tak są retrospekcje, jednak nadal to za mało - czy uwierzyć w ich relacje i uczucia.
Brakło tu głębi, zaangażowania i rozwinięcia.

Świat stworzony przez autorkę wydaje się dość płytki, mamy potwory, tajne agencje, skorumpowanych polityków, ale co z tego, kiedy kompletnie nie poczułam zagrożenia, napięcia, ba nawet nie bałam się o los bohaterów. Było mi całkowicie obojętni. Za mało o nich wiemy z czasów przed apokalipsą i co najważniejsze z ich obecnego życia.

Kompletnie nie wierzę w uczucie Patricka, nie jestem w stanie zaakceptować tego jak szybko zakochał się w Silvie i był w stanie z dnia na dzień się dla niej zmienić, a nawet rzucić nałóg, który jak wiemy z opowiadań autorki potrafi odbierać życie. Kilka dni znajomości, to niesamowicie mało, by uwierzyć w taki przebieg wydarzeń.

Szkoda, że aspekt potworów nie został lepiej opisany, tak jak więź łącząca je z Silvą, pewnie dostaniemy więcej w kolejne części, ale nie wie czy chce po nią sięgać.

Styl jakim została napisana książka też nie należy do kich ulubionych. Zbyt wiele dostajemy na talerzu zamiast zobaczyć to w relacjach, zdarzeniach czy codzienności bohaterów. Show don’t tell pasuje tu idealnie.

Daje tej książce trzy gwiazdki, bo uważam że ma potencjał. Świat po kataklizmie spowodowanym buntem przyrody, hybrydy, intryga polityczna, wątek miłosny - to mogła być świetna młodzieżówka.

I nie zapomnijmy o zakończeniu🫣 Nie tego się spodziewałam i piszę to z rozczarowaniem. Nie, nie i jeszcze raz nie, końcówka zepsuła mi wyobrażenie o tej historii, dla kolejny powód by nie sięgać po kontynuację. Jest tyle rozwiązań, po które można było sięgnąć…
Profile Image for Bookstagram Bei.
50 reviews
March 16, 2026
Gdy The Last of Us spotyka The 100.
Postapokalipsa, natura która najwyraźniej postanowiła odegrać się na ludziach i bohaterowie próbujący przeżyć w świecie, gdzie spacer do lasu brzmi jak bardzo zły pomysł.

🧩 O CO TU CHODZI

Po globalnej katastrofie świat już nie wygląda tak jak kiedyś. Przyroda wymknęła się spod kontroli – flora i fauna są zagrożeniem, a a życie poza bezpiecznymi miejscami wymaga znacznie więcej odwagi niż rozsądku.

W centrum historii stoi Silva, dziewczyna skrywająca sekret związany ze swoją naturą. Ale ta książka nie skupia się wyłącznie na niej.

Autorka prowadzi narrację wielotorowo. Rozdziały z perspektywy Silvy przeplatają się z historiami Anny, Patricka i Bena, a całość uzupełniają liczne flashbacki pokazujące wydarzenia, które doprowadziły jak bohaterów do chwili obecnej.

To bardziej historia świata i społeczności niż jednej konkretnej relacji.

👥 BOHATEROWIE & RELACJE

Silva jest osią historii, ale autorka zdecydowanie nie zamyka się tylko na niej. Każdy z bohaterów dorzuca do układanki swój kawałek historii.

Relacje między nimi są obecne, ale nie dominują fabuły. To raczej element codzienności niż romantyczna oś historii — i w świecie, gdzie przyroda próbuje cię zabić, ma to pewien sens.

🎭 KLIMAT & EMOCJE

Najmocniejszy jest tu klimat codzienności po końcu świata.

Nie wielkie bitwy i heroiczne misje, tylko bardziej: „Dobrze, że dziś nic nas nie zjadło”.

Dużo tu napięcia wynikającego z samego świata – zmutowanej przyrody, niepewności i strachu przed tym, co czai się poza murami.

🎯 DLA KOGO

postapo z klimatem

historię opowiadaną z wielu perspektyw

powolniejsze odkrywanie świata i jego zasad

I dla tych, którzy czasem lubią książki, w których natura mówi ludziom: „wiecie co? spróbujcie teraz przetrwać beze mnie”.

⚖️ WERDYKT

To bardziej historia o świecie i jego mieszkańcach niż o jednej, pędzącej fabule. Trochę o przetrwaniu, trochę o adaptacji, a trochę o tym, że nawet po końcu świata ludzie wciąż próbują jakoś poukładać sobie życie.

A natura?
Cóż… natura najwyraźniej ma w tej historii własne plany. 🌿
26 reviews
March 12, 2026
[Współpraca recenzencka]

Uwielbiam czytać polskich autorów, a jeszcze bardziej cieszą mnie momenty, gdy ich książki podbijają moje serce. “Kwitnąć na zgliszczach” to powieść nie tylko o świecie, gdzie natura zbuntowała się przeciwko ludziom, ale również historia matki i córki, które chcą przetrwać na ramach ponurej rzeczywistości.

Silvia ma niespełna szesnaście lat, nie dostała jeszcze swojego przydziału i nie zna świata sprzed katastrofy. Skrawki dawnej rzeczywistości to w końcu jedyne, co może otrzymać po pamiątkach dawnej chwały cywilizacji. Czy wiemy, jak doszło do całej katastrofy? Nie do końca, ale sygnał jest jasny: Ziemia przestała tolerować zniszczenie ludzi. Nawet kwiat stał się teraz śmiertelnie zabójczy. Gdzie w tym Silvia? A w tym, że jestem ona hybrydą – człowiekiem, który ma roślinne cechy. U niej to pnącza, które porastają jej ramiona i co jakiś czas wyrastają z nich listki. Przyznam, że szczerze polubiłam tę dobroduszną nastolatkę. Widać w niej nieco niewinności, ale przede wszystkim jest ciepła, sprytna i oddana bliskim. Dlatego to, co spotkało jej mamę mnie naprawdę zabolało. Jednocześnie czuję, że da Frontowi Oczyszczenia w kość.

Ale nie tylko główną postacią człowiek żyje. Pokochałam wielu z nich: Anne, mamę Silvii, Patricka, naszego dziwnego żołnierza i typa spod ciemnej gwiazdy oraz Bena, kalekę, ale przy tym oddanego przyjaciela (i zauroczenie Silvii). Nawet Nataniel, który był ukazany w złym świetle miał w sobie ciut człowieczeństwa. Bardzo doceniam, gdy autor nie czyni bohaterów jednowymiarowych – nikt nie jest całkowicie dobry ani całkowicie zły.

Język autorki jest lekki, a przez strony powieści po prostu się płynie. Nie jest to lektura, w której zobaczycie sceny rodem z horroru – występuje ciut drastycznych elementów, ale opisano to w sposób przyswajalny dla nastolatka. Za to wiele scen zmusza do refleksji.

Szczerze polecam ten debiut – uważam, że jest bardzo udany. Gratuluję i czekam na drugi tom!
Profile Image for poprostuksiazkara.
75 reviews
March 4, 2026
Ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Nie czytam zazwyczaj polskich autorek, ale tutaj postanowiłam odrzucić swoje przeświadczenia i dać szansę tej książce.
Klimat ,,Igrzysk śmierci” połączony z ,,Niezgodną” i ,,The 100” brzmi świetnie. I dokładnie taki jest.
Mamy świat po katastrofie ekologicznej, ziemia się zbuntowała i z nieba spadł pył, który zmutował naturę i pozwolił jej rozrosnąć się w niekontrolowany sposób. Powstały również hybrydy, ludzie, którzy pokryci są pnączami. Głównym celem ocalałych społeczności jest wyeliminowanie ich wszystkich. Silva- nasza główna bohaterka jest hybrydą. Żyje we Floris, bezpiecznej osadzie, ze swoją mamą i obie ukrywają tą tajemnicę przed światem. Do czasu kiedy Silva zaczyna podejrzewać, że za murami osady dzieje się coś niebezpiecznego, a na jej dom nadciąga Front Oczyszczenia, który ma na celu wyeliminować wszystkich odmieńców.

Po 1. świat przedstawiony w tej książce jest cudownie opisany, czułam się jakbym to ja spacerowała uliczkami tej osady, czułam ten strach, biedę i walkę o przetrwanie. Autorka świetnie wykreowała miejsca, o których nam mówiła. Autentycznie widziałam je przed oczami.

Po 2. pojawia się tu trójkąt miłosny i o dziwo nie jest on nachalny tylko fajnie urozmaica tą historię i się z nią splata, a my do końca książki nie wiemy jak ta sytuacja się rozwiąże.

Po 3. zakończenie? Halo, ja tu czekam na 2 tom, muszę wiedzieć co dalej dzieje się z Silva, Patrickiem i Benem, proszę mnie tak nie zostawiać.

Jest jeden minus, książka jest za krótka (co oczywiście rozumiem i mówię pół żartem, pół serio)😅 Naprawdę płynie się przez tą powieść i chciałoby się więcej czasu spędzić z bohaterami żeby ich jeszcze lepiej poznać.

Z czystym sumieniem mogę polecić tą pozycję fanom dystopii i post- apo.
Profile Image for angelika.
16 reviews
April 18, 2026
„𝐁𝐢𝐞𝐠𝐥𝐢 𝐝𝐚𝐥𝐞𝐣, 𝐬𝐦𝐢𝐞𝐣𝐚𝐜 𝐬𝐢𝐞 𝐣𝐚𝐤 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜𝐢, 𝐤𝐭𝐨𝐫𝐲𝐦𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐛𝐲𝐥𝐢, 𝐜𝐡𝐨𝐜 𝐬𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐨𝐰𝐚𝐥 𝐢𝐜𝐡 𝐳𝐦𝐮𝐬𝐢𝐜 𝐝𝐨 𝐝𝐨𝐫𝐨𝐬𝐥𝐨𝐬𝐜𝐢.”

„𝑊𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑎𝑙, 𝑧𝑒 𝑠𝑡𝑟𝑎𝑐ℎ 𝑚𝑜𝑧𝑛𝑎 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑧𝑤𝑦𝑐𝑖𝑒𝑧𝑦𝑐, 𝑎𝑙𝑒 𝑝𝑢𝑠𝑡𝑘𝑒? 𝑃𝑢𝑠𝑡𝑘𝑎 𝑝𝑜𝑐ℎ𝑙𝑎𝑛𝑖𝑎𝑙𝑎 𝑤𝑠𝑧𝑦𝑠𝑡𝑘𝑜.”

✧ ᴍᴏᴊᴀ ᴏᴘɪɴɪᴀ

Są takie historie, które nie tylko się czyta, takie które zostają gdzieś pod skórą. I „kwitnąc na zgliszczach” jest właśnie jedną z nich.

To opowieść o dziewczynie, która jest wyjątkowa w świecie, gdzie wyjątkowość oznacza wyrok. O mutacjach genetycznych, które budzą strach, i o ludziach, którzy zamiast próbować zrozumieć, wolą zniszczyć.

Silva wraz z matką ukrywa prawdę o tym, kim jest. Gdyby przywódcy wioski, w której żyją, poznali prawdę o jej naturze, dziewczyna już dawno straciłaby życie. Bo w miejscu, w którym żyją, bycie hybrydą oznacza jedno. Śmierć. W świecie, gdzie posiadanie tego genu budzi strach, jesteś jedynie potworem, bez względu na to, kim naprawdę jesteś w środku.

Styl pisania autorki od pierwszych stron mnie wciągnął. Dialogi są naturalne, swojskie, a cały świat ma w sobie coś z baśni. Pięknej, ale jednocześnie okrutnej. Natura odgrywa tu ogromną rolę i momentami miałam wrażenie, że jest jedynym bezpiecznym miejscem dla bohaterów.

Ta historia naprawdę mnie poruszyła. Bo pod warstwą fantastyki kryje się coś bardzo prawdziwego. Strach przed odrzuceniem, potrzeba akceptacji i walka o to, by móc być sobą. Z niecierpliwością czekam na dalsze losy Silvy i jej przyjaciół.

Na końcu powieści szczególnie uderzyły mnie słowa autorki. Były niezwykle autentyczne i prawdziwe. Bo najważniejsza w tej historii jest wiara w siebie. To coś, o czym często zapominamy, a czego tak bardzo potrzebujemy.
Nawet wtedy, gdy cały świat próbuje Ci wmówić, że jesteś kimś, kim nie jesteś.
Profile Image for Kikiś.
183 reviews1 follower
March 11, 2026
꧁ ⓇⒺⒸⒺⓃⓏⒿⒶ

ᴛʏᴛᴜᴌ: ᴋᴡɪᴛɴᴀ̨ᴄ ɴᴀ ᴢɢʟɪꜱᴢᴄᴢᴀᴄʜ
ᴀᴜᴛᴏʀ: ᴍᴀᴌɢᴏʀᴢᴀᴛᴀ ᴋʀᴏᴋᴏꜱᴢ
ᴡʏᴅᴀᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ: ᴡᴇ ɴᴇᴇᴅ ʏᴀ
ᴏᴄᴇɴᴀ: ✯✯

[wspolpraca reklamowa]

Silva ma sekret i to zabójczy. Jest hybrydą,
a one są uważane za śmiertelnie niebezpieczne i wykluczane ze społeczeństwa.

Jej mamie cudem udało się utrzymać
to w tajemnicy przed wszystkimi…

W świecie gdzie rośliny są najbardziej niebezpieczne, a o wszystko trzeba walczyć
i ciężko pracować, nawet na kawałek chleba… Najmniejsze tajemnice, mogą rodzić ogromne niebezpieczeństwo.

Ta książka była.. no właśnie. Była. I już jej nie ma. Tak szybko jak przeczytałam, tak szybko większość uleciała mi z głowy - bo za wiele to się tu nie zadziało.

Całą historię możemy tak naprawdę poznać czytając opis z tyłu książki - i to duży minus. Świat jest całkiem nieźle wykreowany, ale ma wiele luk i brakuje mi zagłębienia się w jego tajemnice.

Relacje między bohaterami również nie są rozwinięte. Wszystko jest tutaj bardzo powierzchownie, mamy wiele perspektyw, dużo bohaterów, ale o żadnym tak naprawdę zbyt wiele nie wiemy.

Zamysł i koncepcja super, ale długość książki to moim zdaniem - strzał w kolano.
1 tom powinien zachęcić do sięgnięcia po kolejny, a ja po 300 stronach nie czuję niczego, bo nie zaangażowałam się w ogóle w tę historię. Nie poczułam żadnej więzi z bohaterami (bo w ogóle ich nie poznałam), nie chcę odkrywać więcej tego świata - bo teraz trzeba zapewne długo czekać na kolejny tom, a ja do tego czasu zdążę już o wszystkim zapomnieć.

Styl pisania autorki był w porządku, ale tak jak już wyżej napisałam - za krótko!!! Za mało treściwych opisów, które pozwalałyby nam wniknąć bardziej w świat i głowy bohaterów.
Profile Image for Maja Sawińska .
17 reviews
March 28, 2026
„Kwitnąc na zgliszczach” to druga książka dystopijna, jaką przeczytałam. Uwielbiam filmy i seriale w tym podgatunku, ale o takich książkach raczej nie słyszałam. Dlatego, gdy tylko dowiedziałam się o zapowiedzi tej powieści, czekałam z niecierpliwością, aż w końcu będę mogła ją przeczytać.
Uwielbiam pomysł autorki na ten świat. Mamy tu dosłownie żyjące rośliny, które sprzeciwiają się ludziom. Najbardziej spodobał mi się motyw martwego ciała, z którego zaczynają wyrastać rośliny. Ten zamysł robił klimat. Do tego dochodzą stwory, w które nikt nie wierzy, oraz główna bohaterka, która w zasadzie nie powinna żyć, a jednak żyje i próbuje odkryć, co jeszcze skrywa natura.
Postacie nie są mistrzowsko opisane i momentami trudno było mi wczuć się w emocje bohaterów. Były dla mnie po prostu nijakie.
Książka jest napisana prostym, ale lekko poetyckim stylem. Rozdziały są krótkie, więc całość czyta się naprawdę szybko.
Całą opowieść zaliczyłabym do slow burn. Choć zwykle nie przepadam za tym motywem, tutaj wszystko było prowadzone na tyle intrygująco, że nie czułam znużenia. Akcja jest spokojna, ale nie męczy.
Końcówka to jedna wielka bomba. Przez większość czasu panuje spokój, a potem nagle kilka ostatnich rozdziałów czytałam, obgryzając skórki przy paznokciach ze stresu. Mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać na kolejny tom, bo naprawdę wkręciłam się w tę historię.
Podsumowując, jeśli lubisz albo chcesz zacząć przygodę z tym podgatunkiem, to zdecydowanie warta polecenia pozycja.
Jeśli recenzja brzmi chaotycznie – przepraszam.
Displaying 1 - 30 of 56 reviews