Psychoterapia, podobnie jak leki, czasem przynosi niepożądane efekty i skutki uboczne. Tę książkę czytelnik może potraktować jako ulotkę pomocniczą dla pacjenta, wsparcie i poradnik.
Rynek usług psychoterapeutycznych nie wymaga reklamy. Trudno dziś o zawód o większym etosie niż psychoterapeuta. Czasem to cywilny spowiednik, kiedy indziej przyjaciel na godziny albo doświadczony przewodnik, zasługujący na zaufanie w kwestii udzielania porad fundamentalnych: „Jak żyć?”. Psychoterapia rozsupłuje wewnętrzne konflikty, uczy, jak rozumnie zapanować nad emocjami, a także pomaga wyzwolić się z krępujących gorsetów obyczajów i nakazów, odważnie obalać kolejne tabu. Aż… sama zyskała miano tabu. Dziesięcioro wyjątkowych fachowców w tej dziedzinie stara się tutaj owo tabu przełamać – odważnie opowiada, że czasem popełniają błędy, przyznają, że nie każdy nadaje się do uprawiania tego zawodu, tym bardziej że wielu jest dziś w Polsce samozwańców, którzy podszywają się pod psychoterapeutów. Szukając pomocy, można więc bardzo źle trafić, zostać potraktowanym nieprofesjonalnie, a nawet być nadużytym i latami zmagać się z wyimaginowanym problemem. Dlatego zalecenie brzmi: „Przed użyciem zapoznaj się z ulotką”.
Czy tą książkę można potraktować według obietnicy z blurba na tylnej okładce jako „… ulotkę pomocniczą dla pacjenta, wsparcie i poradnik”? To zależy, od tego co się z tej książki dla siebie wyniesie – a perspektyw i punktów spojrzenia jest sporo – wśród rozmówców Autorki znajdują się m.in. terapeuci różnych nurtów, socjolog, prawnik i seksuolog. Rozmowy są toczone na różne tematy, przewijają się i kwestie podkreślające duże znaczenie i społeczną pożyteczność terapii jak i zagrożenia wynikające z nieuregulowanego prawnie statusu tego zawodu i trudności w weryfikacji kompetencji poszczególnych usługodawców i możliwości wynikających z tego nadużyć. Czyli niby się zgadza, czytelnik dostaje informacje, które w teorii powinny mu pozwalać na bardziej świadome podejmowanie decyzji związanych z terapią, ale… No właśnie ale, bo pomiędzy wywiadami pojawiają się wstawki, jak np. Kodeks Etyczny Polskiej Rady Psychoterapii, które są informacyjne, ale pojawiają się też opisy (ku przestrodze…?) przypadków, kiedy działania terapeuty (z różnych powodów) okazywały się szkodliwe… Opis skutków ubocznych też był obiecywany, ale jeżeli to będzie jedyne co czytelnik przejmie z lektury (a historie są opisane w sposób bardzo emocjonalny) to w połączeniu z podkreślanymi w wywiadach zagrożeniami raczej wzbudzają niepewność do tej instytucji… Dobre rady jak oceniać kompetencje i rzetelność terapeutów są w konsekwentny (i zgodny sposób) przytaczane przez większość rozmówców, niemniej mają bardziej ogólny i sytuacyjny charakter. Czy książka warta przeczytania? Raczej tak, porusza istotny (i modny) temat, w sposób w miarę rzetelny…
❓Kiedy terapia staje się antyterapią...Co to według Was oznacza❓
📚"Kiedy terapia staje się antyterapią" pióra Anny Bimer to dosyć oryginalny poradnik, który ukazuje ciemne strony terapii.
📚Covid i lockdown zapoczątkowały modę na uczęszczanie na terapię, która przyszła do nas z Zachodu. Teraz każdy ma swojego terapeutę, z którym przepracowuje najróżniejsze traumy, począwszy od tych ulokowanych w dzieciństwie, a skończywszy na chociażby mobbingu w pracy. Kiedyś temat terapii był wstydliwy, teraz jest rozgłaszany wszem i wobec i staje się uzasadnieniem nawet najgorszych zachowań. No bo kto będzie oceniał chorego człowieka? To niemoralne! Ale myślę, że mało kto zastanawia się nad negatywnymi aspektami terapii. Wielu tzw. specjalistów nigdy nie powinno wykonywać tego zawodu: zamiast zaleczyć traumy - rozbudzają je, zamiast wyleczyć - wykorzystują chorobę aby prowadzić niekończące się kosztowne terapie. Nie zrozumcie mnie źle - uważam, że taka forma pomocy jest niezwykle ważna, ale tylko dla tych, którzy naprawdę tego potrzebują! Wielu jest lekarzy, którzy tak robią, aby pacjent nigdy nie wyzdrowiał, więc dlaczego terapeuta miałby robić inaczej? Zauważyłam, że słowa tych specjalistów są idealizowane, to co powiedzą jest niemal święte, a tak też nie powinno być.
📚Po czym rozpoznać, że ktoś nas naciąga wykorzystując nasz dołek psychiczny? Sięgnijcie do książki...poznajcie prawdziwe historie Marty, Doroty, Hani i Patryka, zrozumcie mechanizm antyterapii.