Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Mroczna pasja może zawładnąć nawet największymi umysłami.

Początek XX wieku. Władysława Reymonta, wybitnego pisarza i zarazem spirytystę, dręczy obsesja - paniczny lęk przed pogrzebaniem żywcem.

Ponad sto lat później ekskluzywny Dom Pogrzebowy Kopczyńskich staje się ofiarą ponurego skandalu: w trumnie, w której powinny spoczywać zwłoki znanego polityka, znajduje się zupełnie inne ciało...

Czy to możliwe, że dom pogrzebowy z nienaganną, budowaną przez dwadzieścia lat reputacją, mógł sobie pozwolić na taką pomyłkę? A jeśli nie, komu zależało na zamianie zwłok?

Kłopoty rodzinnej firmy zwracają uwagę towarzystwa ubezpieczeniowego Hathor, w którym Kopczyńscy mieli wykupioną lukratywną polisę. Sprawa wymaga szczegółowego dochodzenia. Tylko gdzie zniknął najlepszy śledczy Hathoru, były prokurator IPN Jakub Kania?

Mroczny świat biznesu pogrzebowego, tajemnice, które zmarli zabrali ze sobą do grobu i obsesja związana z postacią polskiego noblisty Władysława Reymonta.

Maciej Siembieda mistrzowsko wplata prawdziwe wydarzenia w porywającą, sensacyjną intrygę i udowadnia, jak wielki wpływ na życie człowieka może mieć jedna książka.

Paperback

First published March 25, 2026

28 people are currently reading
92 people want to read

About the author

Maciej Siembieda

20 books121 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
63 (35%)
4 stars
77 (42%)
3 stars
34 (18%)
2 stars
5 (2%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 23 of 23 reviews
Profile Image for Maćkowy .
512 reviews153 followers
May 5, 2026
Maciej Siembieda poniżej pewnego poziomu nie schodzi i Upiór to potwierdza, jednocześnie pokazując, że w cyklu o przygodach Jakuba Kani drzemie jeszcze całkiem spory potencjał. Upiór to trochę inna książka, niż poprzednie z cyklu: mniej tu samego Kani, więcej obyczaju i tajników branży funeralnej (oraz Gotów), ale podobało mi się. Siembieda to pierwszorzędny drugorzędny - potrzeba nam więcej takich.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,469 followers
April 15, 2026
Jest "coś" w Siembiedzie – pomyślałem – co wynosi go ponad polską sztampę literacką, te wszystkie książki z nazwiskami drukowanymi na okładce dużymi literami.

***

Choć zazwyczaj jak diabeł wody święconej unikam lektury książek w rodzaju "dziesiąta powieść z cyklu o…", tak po Siembiedę sięgnąłem zaintrygowany jego "Gołoborzem", dobrze skonstruowaną historią o dwóch skłóconych rodzinach, którym wypadło żyć w położonej w Górach Świętokrzyskich wsi. Powieść świetnie żongluje sensacyjną narracją i polską historią, która odcisnęła nie lada piętno na bohaterach książki.

Jest "coś" w Siembiedzie – pomyślałem – co wynosi go ponad polską sztampę literacką, te wszystkie książki z nazwiskami drukowanymi na okładce dużymi literami. Nie ma silenia się na "wielką polską powieść", nie ma wydumanych przygód, ale jest szczera fascynacja tym, że ludzie wierzą w rzeczy, które nie dają się opisać za pomocą faktów.

Czy to "coś" można też dostrzec w ósmym tomie przygód Jakuba Kani, szczególnie gdy nigdy nie sięgnęło się po poprzednie części?

Odpowiem pospiesznie – można, choć z większym trudem.

Tu więcej: https://wyborcza.pl/7,75517,32718498,...
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
1,009 reviews23 followers
April 27, 2026
Od lat jestem wielką fanką twórczości Macieja Siembiedy. Każda jego nowa książka to dla mnie prawdziwe literackie wydarzenie, na które czekam z ogromną niecierpliwością. Autor wielokrotnie udowodnił, że ma niezwykły talent do łączenia historii z sensacją, tworząc opowieści, które nie tylko wciągają bez reszty, ale także pozostawiają czytelnika z refleksją na długo po lekturze.
Szczególne miejsce w moim czytelniczym świecie zajmuje Jakub Kania – były prokurator IPN, postać przenikliwa, uparta i obdarzona wyjątkową charyzmą. To bohater, którego nie sposób pomylić z żadnym innym: moralnie niejednoznaczny, błyskotliwy i dociekliwy, a zarazem głęboko ludzki, noszący w sobie ciężar doświadczeń i wewnętrznych rozterek. Mimo to konsekwentnie podąża za własnym kodeksem wartości. Jego sposób myślenia, analityczny umysł i niezachwiany kompas moralny sprawiają, że z każdą kolejną częścią serii darzę go coraz większą sympatią.
Dlatego, sięgając po „Upiór” – ósmy tom cyklu – miałam ogromne oczekiwania, a jednocześnie wewnętrzne przekonanie, że i tym razem autor mnie nie zawiedzie.

Na początku XX wieku Władysław Reymont – wybitny pisarz, ale również spirytysta – zmaga się z obsesją, która stopniowo przejmuje nad nim kontrolę. Jego największym lękiem jest wizja pogrzebania żywcem. Ten strach staje się czymś więcej niż tylko irracjonalną obawą – zaczyna wpływać na jego życie, decyzje i twórczość.
Ponad sto lat później historia nabiera zupełnie nowego wymiaru. Ekskluzywny Dom Pogrzebowy Kopczyńskich, znany z nienagannej reputacji budowanej przez dwie dekady, zostaje uwikłany w skandal. W trumnie znanego polityka odnalezione zostaje… ciało zupełnie innej osoby.
Czy to niewiarygodna pomyłka, czy może celowe działanie? A jeśli ktoś dokonał zamiany zwłok – dlaczego?
Sprawa trafia pod lupę towarzystwa ubezpieczeniowego Hathor, które ma w tej historii własny interes. Problem w tym, że ich najlepszy śledczy – Jakub Kania – znika bez śladu.
Rozpoczyna się śledztwo, które prowadzi w głąb mrocznego świata branży pogrzebowej, pełnego sekretów, niedopowiedzeń i historii, które – dosłownie – zostały zabrane do grobu. Równolegle coraz silniej ujawnia się obsesyjny wątek związany z Reymontem, który zaczyna łączyć przeszłość z teraźniejszością w sposób niepokojący i zaskakujący.

„Upiór” autorstwa Macieja Siembiedy to powieść, która – podobnie jak wcześniejsze książki tego autora – całkowicie mnie pochłonęła. Styl Macieja Siembiedy niezmiennie zachwyca – fabuła jest dopracowana w każdym detalu: precyzyjna, inteligentna i niezwykle sugestywna. Autor z dużą swobodą splata fakty historyczne z fikcją literacką, tworząc opowieść niemal namacalną, pełną detali i wiarygodności. Dwa plany czasowe, obejmujące historię Reymonta oraz współczesne śledztwo, splatają się w sposób spójny i konsekwentny, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy tajemnicy.
Jednym z największych atutów jego twórczości jest lekkość narracji. Choć porusza tematy mroczne i momentami niepokojące, potrafi wpleść subtelny humor, który nadaje całości wyjątkowy rytm i równowagę. Dzięki temu powieść nie przytłacza – przeciwnie, czyta się ją płynnie, szybko i z rosnącym zaangażowaniem.
„Upiór” to historia, w której autor mistrzowsko operuje napięciem. Buduje je nie tylko poprzez dynamiczną akcję, lecz także dzięki sugestii, niedopowiedzeniom i wszechobecnemu poczuciu niepokoju. Na
Na szczególną uwagę zasługuje także sam temat powieści – branża pogrzebowa ukazana od kulis. To świat, o którym na co dzień rzadko myślimy, a który okazuje się pełen napięć, zależności i bardzo ludzkich słabości. Równie intrygująco wypada motyw pogrzebania żywcem. Mógłby on pozostać jedynie historyczną ciekawostką, jednak w tej książce nabiera głębokiego, niemal obsesyjnego wymiaru psychologicznego.
Interesująco została poprowadzona również postać Kani. Choć przez znaczną część powieści pozostaje w cieniu, zabieg ten skutecznie podsyca ciekawość i sprawia, że jego nieobecność staje się jednym z istotnych motorów napędowych fabuły.
„Upiór” to dynamiczna, wielowarstwowa historia pełna intryg, która od pierwszych stron przykuwa uwagę. Każdy rozdział kończy się w sposób, który niemal zmusza do sięgnięcia po kolejny. To jedna z tych książek, które „czytają się same” – wciągają bez reszty i pozostawiają po lekturze wyraźny niedosyt, mimo że finał jest dobrze przemyślany i satysfakcjonujący.
Dla mnie, jako wielkiej fanki serii, to kolejna znakomita odsłona przygód Jakuba Kani. Powieść ta potwierdza, że Siembieda należy do ścisłej czołówki autorów polskiej literatury sensacyjnej – i wciąż potrafi zaskakiwać. Czy to najlepsza część cyklu? Trudno jednoznacznie stwierdzić, ale bez wątpienia jest to jedna z najbardziej klimatycznych i zapadających w pamięć.
Jeśli jeszcze nie znacie tej serii – zdecydowanie warto to zmienić. A jeśli, tak jak ja, jesteście jej wiernymi czytelnikami, „Upiór” tylko utwierdzi Was w przekonaniu, że Maciej Siembieda to prawdziwy mistrz słowa pisanego.
Profile Image for Piotr Borowski.
387 reviews8 followers
May 9, 2026
Recenzja ze spojlerami

Maciej Siembieda w powieści "Upiór" sięga po temat nietypowy: śmierć, branżę funeralną i tafefobię, czyli lęk przed pochowaniem żywcem. Choć sam pomysł wyróżnia książkę na tle klasycznych thrillerów, to po lekturze (a właściwie przesłuchaniu oraz po wcześniejszym kontakcie z "Katharsis" tego samego autora) mam poczucie, że autor wpada w te same pułapki, co poprzednio, a nowatorski koncept nie wystarcza, by udźwignąć całość.

Gdzie się podział Jakub Kania?
Pierwszym zaskoczeniem dla czytelnika liczącego na klasyczny 8. tom serii o Jakubie Kani jest fakt, że główny bohater ginie na samym początku, a potem znika na połowę książki. Rozumiem rozczarowanie stałych fanów serii - można poczuć się oszukanym, gdy postać, dla której sięga się po tytuł, jest jedynie „wieszakiem” na zupełnie inną opowieść. Choć wątek powrotu Kani po zawale dobrze współgra z tematem granic życia i śmierci, to jego nieobecność przez setki stron sprawia, że postać ta traci na znaczeniu.

Biznes na lęku i gotyckie dylematy
Zamiast Kani dostajemy historię rodziny Kopczyńskich. Marek i Anka przechodzą drogę od młodzieńczego buntu w subkulturze gockiej do prowadzenia domu pogrzebowego. Niestety, ta część bardziej nuży niż angażuje:
* Brak konsekwencji: Autor poświęca 1/4 książki na opisanie fascynacji subkulturą gotha, po czym bohaterowie nagle, bez głębszego uzasadnienia, zostają „badylarzami”. To brak szacunku dla własnych postaci - ich fundamenty zostają porzucone na rzecz biznesu pogrzebowego.
* „Show, don’t tell”: Relacja Marka i Anny jest opisana słabo. Jeśli autor musi wielokrotnie powtarzać, jak bardzo się kochali, zamiast pokazać to w ich działaniu, to znak, że warstwa psychologiczna kuleje.
* Naciągana tafefobia: Choć lęk przed pochowaniem żywcem jest ciekawy historycznie, podawanie przykładów z ubiegłego wieku nie czyni go wiarygodnym problemem dzisiaj. Pomysł, by budować na tym nowoczesny biznes, wydaje się naciągany i mało przekonujący.

Grzechy główne: Dziury i niepotrzebne wątki
Podobnie jak w "Katharsis", Siembieda cierpi na skłonność do tworzenia fabularnych mielizn:
1. Dziury logiczne: Trudno kupić historię o „genialnym” oficerze wywiadu, który do współpracy werbuje osobę chorą psychicznie, czy toporne szyfry, które mają uchodzić za wyżyny intelektu.
2. Marnowanie potencjału postaci: Z jednej strony dostajemy przydługą młodość Marka, która nic nie wnosi, z drugiej - autor pomija kluczowe postacie. Mąż Beaty, Jacek, pojawia się i znika, nie wpływając na fabułę. Beata mogłaby być panną i historia potoczyłaby się identycznie.
3. Dziwne decyzje: To „największy grzech” autora. Podobnie jak gangster-pasterz w "Katharsis", tak tutaj nagłe wolty życiowe bohaterów budzą sceptycyzm zamiast podziwu dla ich ewolucji.

Podsumowanie
"Upiór" to powieść nierówna. Oryginalny temat branży pogrzebowej i tafefobii to świetny punkt wyjścia, ale wykonanie tonie w niepotrzebnych dygresjach i papierowych bohaterach, których losy są nam obojętne, bo „popycha” ich fabuła, a nie wewnętrzna motywacja. Dla mnie była to druga i prawdopodobnie ostatnia przygoda z tym autorem. Książka może zainteresować jako eksperyment, ale jako thriller zawodzi na poziomie logiki i konstrukcji postaci.

Moja ocena: 3/5 (za sam pomysł na tafefobię)

Rozmowa o książce:
https://www.spreaker.com/episode/181-...
https://youtu.be/9YjTYb-7gMQ
Profile Image for Annika.
329 reviews1 follower
May 6, 2026
Siembieda jest po prostu dobry, a już szczególnie ta seria!
Profile Image for Bibliotecznie.
275 reviews2 followers
April 11, 2026
Najnowsza powieść Macieja Siembiedy "Upiór" to kolejny tom przygód już nie prokuratora, ale śledczego towarzystwa ubezpieczeniowego, Jakuba Kani. Tym razem główne wątki krążyły wokół biznesu funeralnego i tafefobii, czyli lęku przed pogrzebaniem żywcem.

Początek tej historii to wielkie tąpnięcie dla fanów Jakuba, ponieważ śledczy podczas pobytu na basenie... umiera. I znika na dłuższą chwilę z kart powieści. Zaczyna się natomiast zupełnie inna opowieść, w której pierwsze skrzypce gra rodzina Kopczyńskich ze swoim pomysłem na biznes. Czym może zająć się w życiu dorosłym małżeństwo gotów? Oczywiście pochówkami. Zakładając Dom Pogrzebowy Kopczyńskich chyba jednak nie spodziewali się tego, jak potoczą się wydarzenia w ich życiu zarówno zawodowym, jak i prywatnym.

Oprócz losów wspomnianej rodziny, gdzie po pewnym czasie pojawi się również córka, Beata, która przejmie firmę po rodzicach, autor poruszył wątek seansów spirytystycznych czy wynalazków dla osób bojących się pogrzebania żywcem i tego, jak można bezdusznie wykorzystywać ludzi będących w żałobie.

Trzeci temat, o którym niewiele do tej pory wiedziałam, to postać Władysława Reymonta, która również odgrywa tutaj sporą rolę. Dzięki jednemu z bohaterów, który był niezwykle związany ze wspomnianym pisarzem, czytelnik pozna niechlubne wydarzenia z życia noblisty, o których nie mówi się zbyt często.

Wszystkie te wątki łączy między innymi postać Kopczyńskiego i konsekwencje podejmowanych przez niego decyzji. Robi się dość nerwowo, kiedy ojciec Beaty orientuje się, że wdepnął w coś bardzo niebezpiecznego i trudno mu będzie się z tego wyplątać.

Akcja w powieści nie jest szczególnie dynamiczna. Może jest to związane z tematyką dotyczącą śmierci, a może po prostu taki był zamysł autora. W każdym razie Kuba podejmuje się śledztwa, które może zaprowadzić go w bardzo niebezpieczne rejony, ale przecież to KANIA, więc z pewnością się go podejmie, nawet jeśli Kasia będzie mu ciosała kołki na głowie.

Po lekturze, jak zwykle, będą wyjaśnienia, co z opisanych wydarzeń miało miejsce naprawdę, a co było jedynie fikcją literacką.

Kolejna przygoda Jakuba była może trochę inna i mniej naszpikowana historycznymi ciekawostkami, ale i tak czytało mi się bardzo dobrze.
748 reviews2 followers
April 12, 2026

„Upiór” to kolejna książka Maciej Siembiedy, która oczywiście mnie zachwyciła. Nie ma absolutnie lepszego połączenia niż ciekawostki historyczne podane razem z naprawdę dobrą rozrywką. Wyczekuję każdej premiery pióra tego autora, bo po prostu wiem, że będzie to majstersztyk. Przede wszystkim ogromne brawa za język, o którym wielokrotnie już pisałam. Ten autor pisze tak, że mam ochotę ściągnąć przysłowiową czapkę z głowy. Pragnę się także pochylić nad portretami psychologicznymi bohaterów w tej powieści, widać, że pisarz poświęcił im naprawdę wiele czasu, są dopracowani pod każdym względem, a mrok, to ich drugie imię. Temat który porusza Maciej Siembieda dotyczy każdego z nas – śmierć towarzyszy nam niemal od zawsze, jest jak cień który za nami bezustannie podąża. Jeśli chodzi o kolejny wątek - strach, niekoniecznie przed śmiercią, ale przed obudzeniem się w trumnie, to to zjawisko także dotyczy naprawdę wielu osób. Maciej Siembieda rewelacyjnie połączył go ze swoją fabułą, a właściwie na niej ją zbudował, co było absolutnie wciągające i zachwycające pod każdym względem. Nie mogłam oderwać się od tej lektury i nie mogłam przestać o niej myśleć. Ten strach, które towarzyszył bohaterom wkradł się również i do mojego serca. Nad „Upiorem” warto i trzeba się pochylić, połączenie fikcji z prawdziwymi wydarzeniami to coś co w literaturze lubię najbardziej, a jeśli do tego dochodzą śledztwa, tajemnice i sekrety, wielowątkowość i takie emocje jak tutaj, to jest to zachwyt w najczystszej postaci.
Profile Image for Ogród  książek .
26 reviews
April 26, 2026
Zaczęłam czytać ten tom i po chwili w głowie miałam jeden tekst ,,masz, tabletkę od serca masz? Daj" i kompletnie nie było mi do śmiechu. Takiego obrotu sprawy to ja się nie spodziewałam...
Nie będę o tym więcej pisać bo dopadają mnie wspomnienia tamtych chwil, a to nie jest łatwe.

Niewątpliwie Autor wie co zrobić by postawić czytelnika w stan najwyższej gotowości. Mało tego, wie jak zmusić go by nie chciał wypuścić książki z rąk i łapczywie wyczytywał litery z każdej strony.

Przyznaję, że było tu ryzykowne zagranie, ale się opłaciło. Książkę połyka się na raz i to przy wtórze głośnego mlaskanie. Owo mlaskanie pojawia się z wielu powodów, a to smacznie się czyta, a to niepokój przejmuje kontrolę, albo dla odmiany coś po prostu jemy by podnieść poziom cukru. Kawy nie trzeba popijać, kofeina jest kompletnie zbędna. Dramatyczność zdarzeń i emocje jakie one powodują, w pełni zastępują tę używkę.

Po raz kolejny kunszt autora został w pełni zaprezentowany, a całość dopieszczona pod każdym względem. Więc jak macie przestrzeń na ogrom emocji i jednocześnie świetny kryminał to jak najbardziej zapraszam do lektury bo #wartojakpieron
Profile Image for the.bookking.
211 reviews224 followers
May 3, 2026
Maciej Siembieda znów udowodnił, że jest mistrzem łączenia faktów z taką sensacją, że człowiek boi się mrugnąć, żeby nic nie przegapić. „Upiór” to ósme już spotkanie z detektywem Jakubem Kanią i każde kolejne zaskakuje!

Reymont panicznie bał się pochowania żywcem. Autor bierze ten fakt na warsztat i robi z niego fundament intrygi. Potem przeskakujemy do współczesności i mamy skandal w domu pogrzebowym: pogrzeb znanego człowieka, otwierają trumnę, a tam... zwłoki zupełnie kogoś innego. No a są Kania gdzieś znika z radarów… gdzie? Jak to wszystko się łączy? Ha!

Pan Maciej jak zawsze pisze tak, że nie sposób się oderwać, a fakty i fikcja splatają się w niesamowicie wiarygodny sposób. Dla fanów inteligentnej sensacji - pozycja obowiązkowa!
24 reviews1 follower
March 26, 2026
Bardzo cenię Macieja Siembiedę za ewolucję, jaką przeszedł od ,,444" (zapewne najgorsza w serii) do ,,Sobowtóra" (bodaj najlepsza w serii), ale z całym szacunkiem dla autora, chyba powinien zrobić sobie przerwę od tego cyklu, żeby pozbierał świeżych pomysłów. W ,,Upiorze" zabrakło mi tego, co było zaletami świetnego ,,Sobowtóra": wciągającej tajemnicy i bogatego tła historycznego. Plus te postaci, które ciągle tłumaczą, co się dzieje i niebywałe szczęście głównego bohatera. Całą serię i tak lubię, ale nie tę jej część.
314 reviews
April 29, 2026
Jak zawsze mistrz historii i słowa. Książkę wciąga się na raz i znów zostaje czekanie na ..... następną. Aczkolwiek ta historia nie urzekła mnie jak poprzednie, ale może temat funeralny trochę mrozi. Swoją drogą zastanawiam się nad fenomenem pana Siembiedy, jak miesza ścieżki czasowe, tak że nie można się pogubić. Jak opowiada historię mieszając fikcję z historią i faktami. Każdy temat jest przyczynkiem do fantastycznej, ciekawej opowieści. No mistrz i tyle!
Profile Image for Dominika Witkowska.
544 reviews2 followers
April 28, 2026
4,5⭐️
Książka sama w sobie była świetna, jak zawsze u Siembiedy. Natomiast sporo radości odebrało mi to, że przed lekturą byłam na spotkaniu autorskim, gdzie wiele wątków zostało opowiedzianych. Niby bez spoilerów ale już wiedziałam, czego się spodziewać przez co nie było tyle zaskoczenia co zwykle :(
30 reviews
April 8, 2026
Bardzo dobra książka z wieloma retrospekcjami akcji. Tematyka spójna ukazująca wielu bohaterów oraz ich cechy charakteru. Wiele wątków opartych na faktach i wplątanych w wymyślona fabule. akcja toczy się w Polsce , w czasach współczesnych. Polecam.
Profile Image for Madzia.
2 reviews
March 28, 2026
Pan Siembieda nigdy nie zawodzi. Tyle w temacie.
3 reviews
April 13, 2026
Swietna- jak zwykle pan Siembieda nie zawodzi 😊
Profile Image for Malgorzata.
25 reviews
April 25, 2026
Świetnie napisana. Wątek z Władysławem Reymontem przeciekawy. Polecam!
Profile Image for Danuta Łapkiewicz-Baudis.
119 reviews6 followers
April 28, 2026
Maciej Siembieda wraca z ósmym tomem cyklu o Jakubie Kani i robi to w swoim stylu: łączy thriller, historię i ciekawostki naukowe. Tym razem osią fabuły jest tafefobia (lęk przed pogrzebaniem żywcem) oraz postać noblisty Władysława Reymonta, o którym dowiadujemy się wielu zaskakujących rzeczy — między innymi, dlaczego nie pojechał osobiście odebrać swojej nagrody.

To książka z kategorii unputdownable — trudno ją odłożyć przed rozwiązaniem zagadki. Siembieda zaczyna jak kierowca Formuły 1: szybko i mocno — z Kanią na dnie basenu i skandalem związanym z zamianą zwłok. Dalej historia rozwija się jak precyzyjna układanka.

Motyw domu pogrzebowego i „biznesu śmierci” jest świeży, niepokojący i zapadający w pamięć, a połączenie kryminału z elementami grozy i psychologii daje efekt kameralnego, dusznego horroru.

Autor ponownie robi to, co wychodzi mu najlepiej: umiejętnie splata fakty z fikcją. W książce znajdziemy wiele ciekawostek — nie tylko o Reymoncie, ale też o zjawiskach takich jak syndrom Łazarza czy paraliż senny — które faktycznie poszerzają wiedzę czytelnika.

To nie jest lekki kryminał na jeden wieczór, lecz raczej mroczna, inteligentna sensacja z historycznym tłem.

Bo prawda jest taka: wszystko, co wychodzi spod pióra (czy raczej Montblanca) Siembiedy, po prostu warto przeczytać.
Displaying 1 - 23 of 23 reviews