Od Zielonego Balonika do Mumio Miedzy laboratorium artystycznym a towarzyska biesiada Od kabaretu literackiego do rewii Po radio i telewizje To pierwsza biografia polskiego kabaretu Jest to historia smiechu zartu i ironii przedstawiona jak opowiesc podsluchana w jednej z zadymionych i ciasnych kawiarni Rozpoczyna sie od ciastek o dzwiecznych imionach Carmen i Flirt kompleksu skorupki i pewnego balonika Dalej jest tylko ciekawiej a zabawne anegdoty sprawiaja ze humor ksiazki staje sie najlepszym towarzyszem kabaretowych spektakli Jest to bowiem historia pelna uroku ciepla i wspomnien Izolda Kiec w sposob finezyjny pisze o jednej z najpopularniejszych form rozrywki bo jak mowi Wladyslaw Sikora Sztuka kabaretowa to sztuka uwodzenia publicznosci
Publikacja w pewnych kwestiach wyczerpująca - zwłaszcza, kiedy autorka sięga do zamierzchłych czasów kabaretu w Polsce - w innych niekompletna. I nie chodzi tylko o to, że jej wydanie elektroniczne (obecnie niedostępne w sprzedaży) pozbawione zostało zdjęć, ilustracji i innych graficznych dodatków dołączonych w wersji papierowej. Naprawdę? Grafika w eBookach nie stanowi już wyzwania dla czytników...
Wracając jednak do meritum - jeśli interesuje Was przede wszystkim historia od prapoczątków kabaretu, aż do 1989 roku, to znajdziecie tu szczegółowe przedstawienie głównych jego nurtów, wraz z opisami najważniejszych twórców, artystów i grup kabaretowych, które miały największy wpływ na rozwój tej formy sztuki. Oczywiście, nie mogło zabraknąć definiujących ją - i w wielu przypadkach najlepszych - fragmentów twórczości, wiekopomnych monologów, skeczów oraz tekstów piosenek.
Autorka uwzględnia również satyrę i kabaret, funkcjonujące poza scenami teatrów i klubów, a więc w telewizji i radiu. I tu już jest dziwnie wybiórcza, zbywając kilku słowami kultowe programy satyryczne, takie, jak "Za chwilę dalszy ciąg programu...", czy "Loża 44" i wiele innych. Ze współczesnych okazuje się, że wartą szerszej wzmianki jest jedynie Mumio (udział grupy w serii spotów reklamowych jest tu opisany aż za obszernie)...
Cóż, ten brak balansu nie pozwala w pełni uznać pracy za kompletną, jakkolwiek warto docenić ogrom wysiłku w jej napisanie włożonego oraz ilość zawartych tu informacji, ciekawostek i anegdot, aczkolwiek - podkreślę ponownie - w zakresie starszej (powiedzmy, do schyłku PRL-u) historii sztuki kabaretowej w Polsce. Na uznanie zasługuje klarowne i przystępne przedstawienie wpływu kabaretu na inne współczesne formy sztuki, rozrywki i kultury masowej. A ponadto duży plus za unaocznienie, w jaki sposób kabaret odzwierciedlał bieżące wydarzenia, wyzwania społeczne i polityczne, i w jaki sposób jego twórcy stawiali czoła cenzurze i kpili z ograniczeń, problemów i niedostatków, jakie przynosiły - często trudne i ponure - czasy w jakich żyli, tworzyli i "przecierali szlaki".
Książka dobra, acz pozostawiająca spory niedosyt. Przy okazji natrafiłem na kilka innych, obiecujących publikacji w tej dziedzinie, które w swoim czasie postaram się skonfrontować z "Historią polskiego kabaretu" Izoldy Kiec.