Jump to ratings and reviews
Rate this book

Czekając na świt

Rate this book
Do Hazelwood nie trafia się przypadkiem. Tu przyjeżdżają ludzie, którzy nie mają już dokąd wracać.

Po śmierci przyjaciela, Rhodes coraz bardziej oddala się od ludzi i traci wiarę w siebie. Zostały wyrzuty sumienia, nocne koszmary i narkotyki kupowane od tych, których kiedyś wsadzał za kratki – jedyna ucieczka od bólu, którego nie potrafi uciszyć.

Hazelwood wydaje się senne, spokojne, wręcz martwe. Ale pod powierzchnią ciszy pulsują sekrety, a plotki krążą z ust do ust szybciej, niż ktokolwiek chciałby się do tego przyznać.

Policjantka Rhea Parker jest jego przeciwieństwem i jednocześnie największą zagadką. Twarda, zdystansowana, z reputacją nie do ruszenia. Jej spojrzenie rozbraja, a chłód, którym otacza świat, tylko potęguje magnetyzm. W ciszy kryje się coś więcej niż profesjonalizm – coś, co każe ludziom odwracać wzrok. Rhodes coraz bardziej pragnie odkryć, co skrywa się za pancerzem milczenia – nawet jeśli prawda może zniszczyć ich oboje.

Między strachem a gniewem, pośród brudu sekretów i niewypowiedzianych win rodzi się uczucie niechciane, niebezpieczne i absolutnie zakazane.

Bo w Hazelwood miłość nie ratuje. Miłość odsłania wszystko.

304 pages, Paperback

First published March 12, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Sabina Moone

4 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (33%)
4 stars
21 (41%)
3 stars
10 (19%)
2 stars
3 (5%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 30 of 30 reviews
Profile Image for 𐙚 Karolka 𐙚.
243 reviews43 followers
April 29, 2026
𝐭𝐲𝐭𝐮ł: Czekając na świt
𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫: Sabina Moone
𝐨𝐜𝐞𝐧𝐤𝐚: 4/5 ⭐️

𝐇𝐞𝐣𝐤𝐚, 𝐳𝐚𝐩𝐫𝐚𝐬𝐳𝐚𝐦 𝐰𝐚𝐬 𝐝𝐨 𝐦𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐞𝐣 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐢 !!

| współpraca reklamowa |

Na samym początku chciałabym bardzo podziękować wydawnictwu za egzemplarz do recenzji.

„Czekając na świt” to książka, którą bardzo chciałam przeczytać. Jej motywy oraz promocja patronek ogromnie mnie zaciekawiły. Więc gdy tylko przyszedł mi mój egzemplarz, rzuciłam wszystko i popędziłam, by zagłębić się w ten świat.

Hazelwood to spokojnie miasteczko, w którym nic się nie dzieje. Każdy mieszkaniec tutaj się zna, a plotki rozchodzą się szybciej niż mogłoby się wydawać. I to właśnie tutaj trafiają nasi bohaterowie. Lecz każde z nich z zupełnie innego powodu…

Rhodes Reinhart, sierżant, który stracił wszystko, co miał. Jedna noc zmieniła jego życie w piekło, z którego nie potrafi wyjść do tej pory. Wyrzuty sumienia i nocne koszmary nie dają mu zmrużyć oka nawet na chwile. Jedyne, co choć na chwile zagłusza jego głosy w głowie to substancje odurzające, kupowane od tych, których wsadził za kratki.

Rhea Parker, policjantka, twarda, zdystansowana, z reputacją nie do ruszenia i największa zagadka. Nikt nie wie o niej nic więcej, niż ona sama o sobie zdradziła. Za jej spojrzeniem kryje się coś, co za wszelką cenę chroni.

Cały klimat tej książki zachwycił mnie od samego początku. Relacja bohaterów była pełna ciągłego napięcia. Rhodes stara się odnaleźć w nowym miejscu, a Rhea jest jedną wielką zagadką, którą on próbuje odkryć. Bardzo podobała mi się cała ich relacja. Od początku oboje wiedzą, czego chcą i po to sięgają. Nie ma tu miejsca na słodkie gesty czy słówka. Wiedzą, że chcą od siebie tylko bliskości i że nie ma mowy o żadnych uczuciach.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i mogę śmiało powiedzieć, że napewno nie będzie ostatnie. Styl pisania Sabiny był bardzo przyjemny, dzięki czemu książkę wręcz pochłonęłam. Co prawda czytałam ją trochę długo, jak na to, że książka liczy lekko ponad 300 stron, ale to przez chorobę i lekki zastój, w jaki wpadłam.

Powiem wam, że nie przypuszczałam, że ta książka ma w sobie aż tyle bólu. Co prawda nie uroniłam ani jednej łzy, ale bolało mnie czytanie niektórych momentów. „Czekając na świt” to książka warta przeczytania i ja z ręką na sercu mogę wam ją polecić! 🥹🩶
𝐝𝐨 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐊𝐚𝐫𝐨𝐥𝐤𝐚 ♥
Profile Image for ksiazkowamagda .
750 reviews181 followers
April 29, 2026
4.75/5

Jeśli mam być z Wami całkowicie szczera, to nie planowałam czytać tej książki. Jednak widząc dużo pozytywnych opinii na jej temat, stwierdziłam, że sama muszę się przekonać.


I naprawdę mi się podobała. Bawiłam się na niej naprawdę dobrze. Polubiłam głównych bohaterów oraz styl pisania autorki.
Profile Image for bookfromdream_.
301 reviews7 followers
April 3, 2026
★★⁠★★★★★★★⁠★

[ współpraca reklamowa/patronat medialny ]

"Czekając na świt" to historia, która kupiła mnie już po pierwszych pięciu stronach, a z każdą kolejną było jeszcze lepiej.

Rhodes przyjeżdża do miasteczka z masą trudnych przeżyć spoczywających mu na barkach. Mierzy się z bolesnymi wspomnieniami pojawiającymi mu się co chwilę przed oczami, wyrzutami sumienia i słabościami, które powolutku go pochłaniają.

Jego droga nagle przecina się z Rheom Parker, która od razu zwraca jego uwagę swoim charakterkiem, a że nie pałają do siebie miłością od pierwszego wejrzenia będą musieli od teraz jakoś znosić się na nawzajem na wspólnych patrolach i dojść do porozumienia.

Ich relacja jest na maksa intrygująca. Każdy z nich nosi w sercu masę swoich przeżyć i tajemnic, oboje mają na maksa mocne charaktery co czuć na każdym kroku, a jednocześnie coś niesamowicie ich do siebie ciągnie. Autorka cudownie przedstawiła te przeskakujące między nimi iskry i elektryzujące napięcie, ale też tą tworząca się małymi kroczkami głębszą relacje, w której coraz mocniej się otwierali.

Klimat tej książki jest do cna pochłaniający. Nie mogłam się od niej oderwać i z zapartym tchem czytałam każdy następny rozdział. Byłam bombardowana masą emocji, a każdą z nich przeżywałam razem z bohaterami, bo nie mieli oni chwili wytchnienia.

Poruszonych było też sporo wątków, z którymi spotkałam się po raz pierwszy. Jest to historia, która zaskakiwała i fascynowała mnie na każdym kroku i chociaż wiele z tych scen niesamowicie bolało, to bawiłam się przy nich niezwykle dobrze.

Kompletnie nie odczuwałam płynącego czasu, a przyjemny styl pisania autorki tylko to wzmagał🥹 jeżeli szukacie czegoś intrygującego, wciągającego, trochę mrocznego, ale przy tym emocjonalnego to z pewnością w tej historii się odnajdziecie🩶
Profile Image for Donka.
49 reviews1 follower
June 27, 2026
JAKIE TO BYŁO ŚWIETNE. Nie tylko pod względem fabularnym, ale też psychologicznym. Kocham
Profile Image for Anetaaize.czyta.
91 reviews
April 22, 2026
Wspaniałe zaskoczenie! Dawno nie czytałam takiej fajnej obyczajówki! 😊

Rhodes na służbie w policji, podczas jednej z zaplanowanych akcji, traci partnera. Przyjaciel w wyniku postrzału dosłownie wykrwawia się w ramionach naszego bohatera.
Rhodes, targany olbrzymimi wyrzutami sumienia, popada w nałogi i łapie się wszystkiego, co może mu pomóc przetrwać noc. Sytuacji nie pomaga żona zmarłego przyjaciela, która obwinia Rhodes’a za całą sytuację.
Bohater wciąż pracuje, mimo ciężkiej sytuacji, wobec czego zostaje przeniesiony do małego miasteczka Hazelwood. Tam ma dojść do siebie w spokoju i rutynie i spróbować dalej żyć.
Na miejscu poznaje Rheę, która ma dużo więcej z nim wspólnego, niż może przypuszczać.

Zabrałam się za książkę nie mając wobec niej żadnych oczekiwań i jestem naprawdę zadowolona z historii, którą dostałam! Życiowa przeprawa przez żałobę, wyrzuty sumienia; dostajemy rzeczywistość osoby, która nie potrafi sobie spojrzeć w oczy w lustrze, a każda noc, kiedy zostajemy sam na sam z myślami, staje się walką.
Niesamowicie ważne jest, że Rhodes jest namawiany na terapię. Nie trzeba walczyć ze wszystkim samemu, warto sięgnąć po pomoc.
W książce znajduje się również wątek kryminalny, który ładnie spiął książkę w całość.

Ogromna polecajka!

Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem.
Profile Image for Marta.
1,112 reviews117 followers
June 11, 2026
pokładałam ogromne nadzieje w tej książce... tak się zawiodłam.

to było nijakie niestety. 🫥
Profile Image for TheSecretBookmark.
272 reviews1 follower
May 11, 2026
Sięgając po „Czekając na Świt” spodziewałam się historii o nadziei, która powoli rozprasza mrok, jednak to, co zastałam na kartach tej powieści, było znacznie gęstsze i bardziej bolesne, niż mogłam przypuszczać. Sabina stworzyła historię z pogranicza mrocznego romansu i dramatu obyczajowego, który od pierwszej strony uderza w czytelnika ciężarem niewypowiedzianych win. Przystępując do lektury, miałam nadzieję na kojący balsam dla duszy, ale zamiast tego otrzymałam historię, która niczym surowy skrawek rzeczywistości, wbija się pod paznokcie i nie pozwala o sobie zapomnieć. Moje ogólne wrażenie po odłożeniu książki na półkę jest słodko-gorzkie. To opowieść niezwykle intensywna, ale momentami tak przytłaczająca, że trudno w niej odnaleźć oddech.
Akcja powieści przenosi nas do Hazelwood, miejsca, które nie wybacza i nie zapomina, a do którego trafiają ludzie nieposiadający już żadnej alternatywy. To tutaj poznajemy Rhodesa, mężczyznę będącego cieniem samego siebie, który po tragicznej śmierci przyjaciela stacza się w otchłań wyrzutów sumienia i uzależnienia. Jego egzystencja to nieustanna walka z nocnymi koszmarami, którą próbuje wygrać za pomocą środków kupowanych od ludzi, których niegdyś sam ścigał jako stróż prawa. Natomiast Rhea Parker to policjantka o nienagannej reputacji i sercu skutym lodem. Spotkanie tych dwóch skrajnie różnych osobowości staje się punktem zapalnym dla lawiny wydarzeń, w której stare sekrety zaczynają wypływać na powierzchnię, a rodzące się między nimi uczucie zdaje się być równie niebezpieczne, co ich własna przeszłość.
Analizując warstwę merytoryczną, muszę przyznać, że postać Rhodesa została nakreślona z ogromną bolesną wiarygodnością. Jego konflikt wewnętrzny i autodestrukcyjne tendencje nie są tylko literackim zabiegiem, ale głębokim studium traumy, która odbiera sens życiu.
Rhea z kolei intryguje swoim chłodem, choć momentami jej dystans wydawał mi się aż nazbyt nieprzenikniony, co utrudniało mi pełne utożsamienie się z jej emocjami. Autorka porusza tu niezwykle trudne tematy, takie jak żałoba, upadek moralny i niszczycielska siła uzależnienia, unikając przy tym taniego moralizatorstwa. Styl Sabiny jest niezwykle fizyczny i bezpośredni, czułam brud Hazelwood i dreszcz strachu towarzyszący bohaterom. Dialogi brzmią naturalnie, choć muszę zaznaczyć, że struktura powieści miewa swoje przestoje, w których nadmiar opisów wewnętrznych cierpień Rhodesa sprawiał, że akcja traciła swój impet.

W kontekście dotychczasowej twórczości autorki, „Czekając na Świt” jawi się jako jedna z jej mroczniejszych propozycji. Sabina pozostaje wierna swojemu talentowi do opisywania skomplikowanych relacji, jednak tutaj idzie o krok dalej w stronę mroku, rezygnując z łatwych rozwiązań. Jeśli cenicie sobie atmosferę znaną z takich dzieł, gdzie małomiasteczkowa zmowa milczenia gra pierwsze skrzypce, a bohaterowie są tak poturbowani, że ich miłość zamiast leczyć, dodatkowo rani poczujecie się tu jak w domu. To pozycja, która rzuca wyzwanie gatunkowi klasycznego romansu, stawiając na surowość kosztem romantyzmu w tradycyjnym wydaniu.

Podsumowując moje spotkanie z Hazelwood, największą siłą tej książki jest bez wątpienia jej atmosfera, duszna, lepka od tajemnic i niesamowicie sugestywna. Zachwyciło mnie to, jak autorka potrafi ubrać ból w piękne słowa, tworząc obrazy, które zostają pod powiekami jeszcze długo po lekturze. Z drugiej strony, czułam pewien niedosyt w konstrukcji tempa akcji oraz momentami zbytnią powtarzalność w opisywaniu stanów depresyjnych głównego bohatera, co sprawiało, że lektura stawała się męcząca. Doceniam kunszt językowy i emocjonalną głębię, jednak zabrakło mi odrobiny balansu, który pozwoliłby tej historii w pełni rozwinąć skrzydła bez poczucia nadmiernego wyczerpania czytelnika.
May 17, 2026
Jeśli mam być szczera po ten tytuł sięgnęłam głównie przez moją przyjaciółkę Madzię, która jest patronką tej książki i tyle mi mówiła o policjantach, że sama stwierdziłam, że muszę przeczytać jak tylko będzie premiera i na całe szczęście, nie rozczarowałam się.

Styl Sabiny jest bardzo przyjemny w odbiorze. Choć na początku trudno było mi się do niego przyzwyczaić, bo nie jest to typ, który czytam na codzień, tak po pierwszych około dwóch rozdziałach przekonałam się do niego i całą historię skończyłam w jeden wieczór.


Jeśli chodzi o głównych bohaterów to muszę przyznać, że na początku miałam bardzo mieszane uczucia do nich. Z jednej strony lubiłam ich, ale z drugiej brakowało czegoś. Jak się okazało chodziło o to co się stało, że byli tacy, a nie inni. Wraz z przebiegiem fabuły wkręcałam się w nich coraz bardziej i ostatecznie mogę stwierdzić, że lubię ich.


Rhea jest postacią, którą z tej dwójki trudniej mi było polubić. Prawdpodobnie przez to jak bardzo była zamknięta w sobie. Gdy z czasem poznałam jej historię i przestała być tylko policjantką, która z nikim praktycznie nie rozmawiała, naprawdę okazała się osobą o której chciałam czytać i ostatecznie mimo początków, bardzo się dogadałyśmy.


Rhodes'a było łatwiej głównie dlatego, że jego historia była znana w większości od początku. Otwieramy książkę i od razu dowiadujemy się dlaczego przeprowadza się do Hazelwood. Miasteczko ma pomóc mu się podratować po tragedii, która go spotkała. Z racji, że rozdziały były głównie z jego perspektywy w łatwiejszy sposób można go było poznać.


Ich relacja była ciekawa. Nie wiem jak to mogę określić inaczej. Sekrety które oboje skrywali sprawiały, że rozumieli siebie nazwzajem. Oni po prostu dla siebie byli. Wciągała mnie bardzo i nie nudziła, przez co chciałam ich więcej i więcej.


Jeśli chodzi o motyw małego miasteczka, to muszę powiedzieć, że został on w stu procentach spełniony. Wszyscy się znają i wszyscy wszystko obgadują. Nie ma sytuacji, że nikt nie dostałby pomocy. Coś potrzeba? Ktoś to załatwi. Uwielbiam klimat który można było znaleźć w Hazelwood.

To, że są policjantami również nie okazało się tylko pobocznym wątkiem, czy takim co był wspomniany na początku, a potem zapomniany. Przewija się on przez całą książkę i jest on według mnie świetnie rozwinięty. Widać, że został zrobiony research i nie było czegoś takiego jak pisanie na odwal, bo taka praca akurat do nich pasowała.


Oczywiście mój ulubiony wątek czyli przyjaźni również się pojawił. W tym wypadku chodzi o ich współpracownika Lucasa. Ich relacje są cudowne. Ploteczki nad ploteczkami, tutaj on załatwi  pomoc dla Rhodesa, a tam powie co i jak. Serio świetnie mi się to czytało.


Jedyną rzeczą do której chcę się przyczepić to klucze. Nie jest to jakoś bardzo ważne do fabuły ale mnie osobiście zirytowało i siedziałam i to mocno analizowałam. Najpierw mamy powiedziane, że jest jeden komplet kluczy, więc gdy tata Lucasa przychodził by się zająć ogródkiem, Rhodes na niego czekał za nim wyszedł z pracy, a potem pierwszy mężczyzna na niego. Później dostajemy informację, że został dorobiony drugi, więc nie muszą na siebie nawzajem już czekać. Jednak gdy Rhodes wraca pewnego dnia do domu, mówi że wyciągnął klucze do domu spod doniczki, gdzie zostawił je wcześniej ojciec jego kolegi. Jest to mała rzecz ale lekko mnie zdezorientowała.


Ogólnie szczerze polecam tą książkę. Mimo tego, że nie była to historia w stu procentach dla mnie i sama wolę na codzień czytać trochę inne tak dalej była dobra. Napewno sięgnę po inne pozycje tej autorki oraz mam nadzieję, że jeśli wy będziecie czytać to również wam się spodoba.
Profile Image for navixczyta.
318 reviews1 follower
May 14, 2026
[𝑊𝑠𝑝ół𝑝𝑟𝑎𝑐𝑎 𝐵𝑎𝑟𝑡𝑒𝑟𝑜𝑤𝑎/ 𝑊𝑠𝑝ół𝑝𝑟𝑎𝑐𝑎 𝑅𝑒𝑘𝑙𝑎𝑚𝑜𝑤𝑎 𝑧 𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘 𝚁𝚎𝚋𝚎𝚕𝚍𝚎]

🌹𝐶𝑧𝑒𝑘𝑎𝑗𝑎̨𝑐 𝑛𝑎 𝑠́𝑤𝑖𝑡🌹
🌹ꜱᴀʙɪɴᴀ ᴍᴏᴏɴᴇ🥀
🥀𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘 𝚁𝚎𝚋𝚎𝚕𝚍𝚎🥀

ℚ: Lubicie wątek policjantów?
♫︎ᴋɪʟʟ ꜱᴏᴍᴇʙᴏᴅʏ ~ ʏᴏᴜɴɢʙʟᴜᴅ♫︎
💚 Wydaje się, jakby w jej świecie wszystko było albo czarne, albo białe. To świat, gdzie albo jesteś silny, albo ktoś cię zniszczy. Albo jesteś drapieżnikiem, albo ofiarą. Nic pomiędzy.💚
✰✰✰✰/✰✰✰✰✰


⤳ Hazelwood
⤳ Literatura Obyczajowa/Romans
⤳ Policjanci
⤳ Small Town
⤳ Wymuszona Bliskość
❗18+❗


«𝐷𝑒𝑑𝑦𝑘𝑎𝑐𝑗𝑎: Dla każdego, kto kiedykolwiek starał się odnaleźć w bólu.»


‼️TRIGGER WARNING
ꜱᴄᴇɴʏ ᴘʀᴢᴇᴍᴏᴄʏ, ᴍᴏʀᴅᴇʀꜱᴛᴡᴀ, ᴘᴏʀᴡᴀɴɪᴀ, ꜱ́ᴍɪᴇʀᴄɪ, ᴡᴀ̨ᴛᴋɪ ꜱɪʟɴᴇɢᴏ ᴘᴏᴄᴢᴜᴄɪᴀ ᴡɪɴʏ, ᴢɴᴇ̨ᴄᴀɴɪᴀ ꜱɪᴇ̨ ɴᴀᴅ ʙᴏʜᴀᴛᴇʀᴀᴍɪ, ᴡᴘᴌʏᴡᴜ ꜱᴜʙꜱᴛᴀɴᴄᴊɪ ᴘꜱʏᴄʜᴏᴀᴋᴛʏᴡɴʏᴄʜ, ᴀʟᴋᴏʜᴏʟᴜ, ꜱᴄᴇɴ ᴇʀᴏᴛʏᴄᴢɴʏᴄʜ‼️

|ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ|
• Zodiakalny skorpion, nałogowo pisze książki i pije dużo kofeiny. Wplata prawdziwe wydarzenia, patrzy w nocne niebo jeśli chodzi o inspiracje.

𝑫𝒐 𝑯𝒂𝒛𝒆𝒍𝒘𝒐𝒐𝒅 𝒏𝒊𝒆 𝒕𝒓𝒂𝒇𝒊𝒂 𝒔𝒊𝒆̨ 𝒑𝒓𝒛𝒚𝒑𝒂𝒅𝒌𝒊𝒆𝒎. 𝑻𝒖 𝒑𝒓𝒛𝒚𝒋𝒆𝒛̇𝒅𝒛̇𝒂𝒋𝒂̨ 𝒍𝒖𝒅𝒛𝒊𝒆, 𝒌𝒕𝒐́𝒓𝒛𝒚 𝒏𝒊𝒆 𝒎𝒂𝒋𝒂̨ 𝒋𝒖𝒛̇ 𝒅𝒐𝒌𝒂̨𝒅 𝒘𝒓𝒂𝒄𝒂𝒄́. 𝑩𝒐 𝒘 𝑯𝒂𝒛𝒆𝒍𝒘𝒐𝒐𝒅 𝒎𝒊ł𝒐𝒔́𝒄́ 𝒏𝒊𝒆 𝒓𝒂𝒕𝒖𝒋𝒆. 𝑴𝒊ł𝒐𝒔́𝒄́ 𝒐𝒅𝒔ł𝒂𝒏𝒊𝒂 𝒘𝒔𝒛𝒚𝒔𝒕𝒌𝒐.

𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪:
༄ Po śmierci przyjaciela, Rhodes coraz bardziej oddala się od ludzi i traci wiarę w siebie. Zostały wyrzuty sumienia, nocne koszmary i narkotyki kupowane od tych, których kiedyś wsadzał za kratki ~ jedyna ucieczka od bólu, którego nie potrafi uciszyć.
༄ Hazelwood wydaje się senne, spokojne, wręcz martwe. Ale pod powierzchnią ciszy pulsują sekrety, a plotki krążą z ust do ust szybciej, niż ktokolwiek chciałby się do tego przyznać.
༄ Policjantka Rhea Parker jest jego przeciwieństwem i jednocześnie największą zagadką. Twarda, zdystansowana, z reputacją nie do ruszenia.
༄ Jej spojrzenie rozbraja, a chłód, którym otacza świat, tylko potęguje magnetyzm. W ciszy kryje się coś więcej niż profesjonalizm ~ coś, co każe ludziom odwracać wzrok.
༄ Rhodes coraz bardziej pragnie odkryć, co skrywa się za pancerzem milczenia ~nawet jeśli prawda może zniszczyć ich oboje.

𝓑𝓸𝓱𝓪𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓲𝓮 𝓟𝓲𝓮𝓻𝔀𝓼𝔃𝓸𝓹𝓵𝓪𝓷𝓸𝔀𝓲:
༄ Rhodes Reinhart ~ policjant, nie umie pogodizć się z śmiercią przyjaciela.
༄ Rhea Parker ~ twarda, ma swoje mroczne sekrety.

𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪:
༄ Coś, co sprawiło, że musiałam zbierać szczękę z podłogi.
༄ Fabuła książki dzieje się w idealnym tempie, każdy szczegół jest doprecyzowany do najmniejszego stopnia, co robi ogromne wrażenia na mnie, jako czytelniku.
༄ Wątek Small Town dla mnie jest czymś, po co bardzo często sięgam, uwielbiam ten motyw, i to jak fajnie są opisane małe miasteczka.
༄ Rhea to kobieta dominacja, uwielbiam ją w każdej sytuacji ~ nawet tej z klubu. Wyczuwalny jest ten seksapil bijący od niej. Rhodes jest taki skryty sobie, wiem ~ że dużo przeszedł, ale gdy pojawia się policjantka to mu serce mięknie.
༄ Z piórem Sabiny Moone spotykam się po raz pierwszy i na pewno nie ostatni, dla mnie, ~ jest arcydziełem a nie książką. Bardzo fajny debiut, pomimo iż one często nie wypalają.
༄ Zabrakło mi plot twistu na końcu książki i byłoby pięć gwiazdek. Iskierka była od początku, lecz na końcu gdzieś uciekła. Emocjonalnie również zostałam w książce, ponieważ poczułam, że to jest realne, nawet jak na książkę.
༄ Książę polecam osobom, które uwielbiają serial “Policjanci i Policjantki” oraz “Lucyfer” oraz motyw małego miasteczka i tajemnic.
༄ Czy polecam? Zdecydowanie tak.

❦︎sᴇᴇ ʏᴏᴜ sᴏᴏɴ • ɴᴀᴠɪx❦︎
Profile Image for Madzieł.
86 reviews2 followers
March 21, 2026
🚨 Rhodes…Rhodes… Cóż, nasz pan sierżant nie miał lekko i możemy to zauważyć już od prologu. Bardzo zwrócił moją uwagę fakt, że pomimo wykonywanej pracy, miał swoje sekrety, czy ucieczki w używki po stracie swojego przyjaciela w wyniku nieudanej misji. Nie jest wprost powiedziane, że to reprezentacja survivors guilt, ale ja wewnętrznie czuję całą postać Reinharta. To też znak, że każdy z nas ma słabości, o których nie chcemy mówić. Nikt nie chce być słaby ani tym bardziej pokazywać słabości.

🚔 Jego przeniesienie do Hazelwood może się wydawać z początku wygnaniem, ale później zmienia znaczenie. Nowe tereny dla Rhodesa oznaczają, że musi się kryć ze swoją przeszłością, ale też i teraźniejszością. Ma się nie wychylać, ale czy mężczyźnie się to uda?

🚨 Tutaj wątek workplace romance (przynajmniej ja tak to nazywam), jest bardzo intensywny. Praca na tym samym posterunku, gdzie on jest sierżantem, a ona starszą posterunkową może wydawać się mieszanką wybuchową. Niby Rhodes ma więcej doświadczenia, ale to jednak Rhea ma więcej władzy - kobieta zna to miasto, jak własną kieszeń i budzi respekt wśród mieszkańców. Jednak ich pierwsze spotkanie wcale nie datuje się na pierwszy dzień pracy sierżanta. Powiedzmy, że jeszcze przed tym spotykają się dwukrotnie…

𝐷𝑖𝑠𝑐𝑙𝑎𝑖𝑚𝑒𝑟: Kategoria 18+ nie jest tutaj tylko przez sceny zbliżeń, ale też używki i radzenie sobie ze stratą. Wiadomo, każdy przeżywa żałobę na swój sposób. Książka nie ma na celu gloryfikacji postawy Rhodesa, stąd jeszcze przed lekturą znajduje się ostrzeżenie od autorki.

🚔 Tutaj główni bohaterowie dźwigają mocne bagaże emocjonalne z przeszłości. Ich relacja nie była od początku usłana różami: praktycznie Rhodes był zaintrygowany Rheą, a ona go zbywała, nie dopuszczała do siebie (w sumie nikogo na przestrzeni lat, ale to szczegół). I nie zmienia tego fakt, że zaczęli być później ze sobą w dość intymnej relacji. Trzeba zaznaczyć, że to nie była strzała amora, a początkowa fascynacja. Była też zazdrość ze strony Rhodesa, ale nie było toksycznej relacji pomiędzy nimi. Nie było obietnic o szczęśliwym zakończeniu, a snucie przyszłości nie opiewało od razu na Reinharta i Parker jako one thing.

🚨 Jeśli chodzi o Rheę, to jest to z pozoru chłodna bohaterka. Pomimo że przyciąga do siebie ludzi, to nie chce mieć z nimi nic wspólnego. Jej przeszłość z początku jest owiana tajemnicą, ale później zostaje ona przed nami uchylona. Widać również, że sama nie chce o tym rozmawiać, jakby już dawno zakopała ją pod swoją skorupą. Pojawienie się Reinharta chwilowo ją zrzuca z transu i zaczyna coś się dziać!

🚔 Mamy też tutaj tajemnice, które odkrywają się z każdym kolejnym rozdziałem, bo może zakończenie wydaje się do końca nieoczywiste. Może powrót starych znajomych albo odkrycie sekretów przed całym światem. Powtórzę się - praca na służbie może mieć różne scenariusze. Musicie sami sprawdzić tę historię!
[współpraca reklamowa]
Profile Image for malwi.
31 reviews1 follower
Review of advance copy received from Author
June 9, 2026
(𝟏) Na samym początku chciałabym podziękować tobie 𝐒𝐚𝐛𝐢𝐧𝐨,- za wszystko. Za tak ogromną szansę, jaką było wzięcie pod swoje skrzydła historii policjantów oraz za to docenienie, które czuje od ciebie każdego dnia. Dziękuję za tą przepiękną przygodę i obiecuje, że nie dam ci spokoju! A teraz zapraszam was do recenzji moich policjantów!

(𝟐) Zacznę od stylu pisania 𝐒𝐚𝐛𝐢𝐧𝐲, gdybym powiedziała, że książkę czytało mi się dobrze skłamałabym ją płynęłam przez ich historie zresztą przeczytanie jej zajęło mi niespełna 2 dni, a uwierzcie to też coś u mnie znaczy. Wciągnęłam się bez opamiętania naprawdę. Książki 𝐒𝐚𝐛𝐢𝐧𝐲 są takie, że jak już zaczniesz i nie skończysz to się nie oderwiesz. Ale o to właśnie, w tym chodzi prawda?

(𝟑) Jeden dzień może zmienić wszystko prawda? Może obrócić czyjś świat do góry nogami, może sprawić, że na chwilę przestaniesz wiedzieć, jak się oddycha, a na dłuższą metę jak się funkcjonuje i tak też było w przypadku 𝐑𝐡𝐨𝐝𝐞𝐬𝐚, bo to on miał tego dnia zginąć, niejedno najlepszy przyjaciel. A wiecie, co boli najbardziej? Gdy to nie są tylko jego myśli tylko sama prawda. 𝐑𝐡𝐨𝐝𝐞𝐬 na jednej ze służb traci swojego najlepszego przyjaciela, zostaje zabity jednak celem tak naprawdę nigdy nie był on zadecydowało o tym to, że 𝐑𝐡𝐨𝐝𝐞𝐬 szedł za nim… Gdyby nie to tej historii mogłoby nie być… „𝐙𝐠𝐢𝐧ął 𝐧𝐚𝐭𝐲𝐜𝐡𝐦𝐢𝐚𝐬𝐭. 𝐍𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚ł𝐞𝐦 𝐧𝐚𝐰𝐞𝐭 𝐜𝐡𝐰𝐢𝐥𝐢, ż𝐞𝐛𝐲 𝐰𝐲𝐫𝐰𝐚ć 𝐠𝐨 ś𝐦𝐢𝐞𝐫𝐜𝐢. 𝐑𝐞𝐚𝐧𝐢𝐦𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐛𝐲ł𝐚 𝐝𝐞𝐬𝐩𝐞𝐫𝐚𝐜𝐣ą. 𝐊𝐫𝐳𝐲𝐤𝐢 – 𝐛𝐞𝐳𝐫𝐚𝐝𝐧𝐨ś𝐜𝐢ą. Ł𝐳𝐲 𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐚ł𝐲 𝐬𝐢ę 𝐳 𝐩𝐨𝐭𝐞𝐦, 𝐚 𝐠ł𝐨𝐬 𝐫𝐰𝐚ł 𝐧𝐚 𝐬𝐭𝐫𝐳ę𝐩𝐲, 𝐠𝐝𝐲 𝐛ł𝐚𝐠𝐚ł𝐞𝐦 𝐠𝐨, 𝐛𝐲 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚ł. 𝐁𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐝𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢ł.”.

(𝟒) Po tym wszystkim 𝐑𝐞𝐢𝐧𝐡𝐚𝐫𝐭 zostaje odesłany na inny posterunek policji,- do Hazelwood mieściny, w której na co dzień nic się nie dzieje poza stałymi interwencjami do tych samych rodzin. Jednak jest tam ktoś, kto nieświadomie czeka na 𝐑𝐞𝐢𝐧𝐡𝐚𝐫𝐭𝐚… Ktoś, kto zmieni jedno życie, choć się tego nie spodziewa, ale uwierzcie mi on także. Nawet nie jest dobrze nastawiony do tego wszystkiego, traktuje to jak przymus, bo taka jest prawda jednak, czy musi tak być? „𝐌𝐨ż𝐞 𝐢 𝐝𝐳𝐢𝐬𝐢𝐚𝐣 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐧𝐢𝐤𝐭 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐢𝐞, 𝐤𝐢𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐦, 𝐚𝐥𝐞 ś𝐰𝐢𝐭 𝐤𝐨ń𝐜𝐮 𝐧𝐚𝐝𝐞𝐣𝐝𝐳𝐢𝐞.”.

(𝟓) Gdy już trafia do Hazelwood ląduje w barze, w którym po raz drugi spotyka nieznajomą dziewczynę, która już wcześniej przyciągnęła jego uwagę na dłuższą chwilę i zapadła mu w pamięć…
„- 𝐉𝐮ż 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐢 𝐫𝐚𝐳 𝐬𝐢ę 𝐬𝐩𝐨𝐭𝐲𝐤𝐚𝐦𝐲 – 𝐦ó𝐰𝐢ę, 𝐚 𝐨𝐧𝐚 𝐤𝐢𝐰𝐚 𝐠ł𝐨𝐰ą.
– 𝐉𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐫𝐚𝐳, 𝐚 𝐩𝐨𝐦𝐲ś𝐥ę, ż𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 ś𝐥𝐞𝐝𝐳𝐢𝐬𝐳.”
Postanawia z nią porozmawiać, zaproponować jej to, że bezpiecznie odprowadzi ją do domu, jednak ona wcale tego nie potrzebuje j dodatkowo bardzo dosadnie daje mu o tym do świadomości.
„- 𝐓𝐨 𝐦𝐨ż𝐞 𝐜𝐢ę 𝐨𝐝𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳ę? 𝐖 𝐤𝐨ń𝐜𝐮 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐣𝐮ż 𝐜𝐢𝐞𝐦𝐧𝐨, 𝐫óż𝐧𝐢 𝐥𝐮𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐬𝐢ę 𝐭𝐮 𝐤𝐫ę𝐜ą, 𝐤𝐭𝐨ś 𝐦𝐨ż𝐞 𝐜𝐢ę 𝐳𝐧ó𝐰 𝐳𝐚𝐜𝐳𝐞𝐩𝐢ć.
– 𝐒𝐮𝐠𝐞𝐫𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳, ż𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢ę 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐬𝐚𝐦𝐚 𝐩𝐨𝐫𝐚𝐝𝐳𝐢ć 𝐳 𝐧𝐚𝐜𝐡𝐚𝐥𝐧𝐲𝐦𝐢 𝐭𝐲𝐩𝐚𝐦𝐢?”.

(𝟔) A więc kim jest ta tajemnicza dziewczyna i czy staną na swojej drodze po raz kolejny? A tego dowiadujemy się już następnego dnia, gdy 𝐑𝐞𝐢𝐧𝐡𝐚𝐫𝐭 dociera do swojego nowego miejsca pracy,- posterunku w Hazelwood. „𝐎𝐛𝐫𝐚𝐜𝐚𝐦 𝐬𝐢ę 𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐜𝐡𝐰𝐢𝐥ę 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐠ę 𝐮𝐰𝐢𝐞𝐫𝐳𝐲ć 𝐰ł𝐚𝐬𝐧𝐲𝐦 𝐨𝐜𝐳𝐨𝐦. 𝐒𝐭𝐨𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝𝐞 𝐦𝐧ą 𝐤𝐨𝐛𝐢𝐞𝐭𝐚, 𝐤𝐭ó𝐫ą 𝐬𝐩𝐨𝐭𝐤𝐚ł𝐞𝐦 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝𝐧𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐝𝐧𝐢𝐚.
– 𝐓𝐨 𝐰ł𝐚ś𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐚 𝐏𝐚𝐫𝐤𝐞𝐫.
𝐈 𝐰𝐭𝐞𝐝𝐲 𝐳𝐝𝐚𝐣ę 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰ę, ż𝐞 𝐦𝐨ż𝐞 𝐰𝐜𝐚𝐥𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐛ę𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐭𝐮 𝐭𝐚𝐤 𝐧𝐮𝐝𝐧𝐨, 𝐣𝐚𝐤 𝐦𝐢 𝐬𝐢ę 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐚ł𝐨.”
I teraz już chyba wiecie, że będą spędzać ze sobą każdy kolejny dzień na posterunku, a może także poza nim?…

(𝟕) 𝐑𝐡𝐞𝐚 𝐏𝐚𝐫𝐤𝐞𝐫 to dziewczyna, która zmieni cholernie dużo w życiu 𝐑𝐞𝐢𝐧𝐡𝐚𝐫𝐭𝐚, po raz kolejny ktoś wywróci jego życie do góry nogami, lecz teraz powinno być już dobrze prawda? Bo przecież poburzy zawsze wychodzi słońce, nie spodziewamy się kolejnej nawałnicy, a może tak naprawdę powinniśmy, ona przyjdzie szybciej, niż mogłoby się wydawać. 𝐏𝐚𝐫𝐤𝐞𝐫 to dziewczyna, która tak jak on przeszła naprawdę wiele w swoim życiu, jednak wciąż do końca nie żyje takim życiem, jakby powinna. Wciąga ją samotna codzienność jednak wydaje się jej, że tak właśnie powinno być, bo czym tak naprawdę jest miłość? Kto mógłby jej to wytłumaczyć, jeżeli ona nigdy jej nie zaznała i nie mówię tu tylko o romantycznej relacji mówię także o miłości, którą powinna czuć od swoich rodziców, ale jak się domyślacie tak nie było… 𝐑𝐡𝐞𝐚 nie wie, co to miłość. „𝐎𝐧 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐰𝐢𝐝𝐳𝐢 𝐰𝐢ę𝐜𝐞𝐣, 𝐧𝐢ż 𝐛𝐲𝐦 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚.
– 𝐍𝐢𝐤𝐭 𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐮𝐣𝐞 𝐨𝐝 𝐜𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞, ż𝐞 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐛ę𝐝𝐳𝐢𝐞𝐬𝐳 𝐬𝐢𝐥𝐧𝐚. 𝐍𝐢𝐤𝐭 𝐧𝐢𝐞 𝐛ę𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐜𝐢ę 𝐨𝐬ą𝐝𝐳𝐚ł, 𝐣𝐞ś𝐥𝐢 𝐩𝐨𝐜𝐳𝐮𝐣𝐞𝐬𝐳 𝐬𝐢ę 𝐬ł𝐚𝐛𝐚. 𝐂𝐡𝐜ę 𝐜𝐢ę 𝐰𝐬𝐩𝐢𝐞𝐫𝐚ć. 𝐖𝐢𝐞𝐝𝐳, ż𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐦 𝐨𝐛𝐨𝐤, 𝐠𝐝𝐲 𝐛ę𝐝𝐳𝐢𝐞𝐬𝐳 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐨𝐰𝐚ł𝐚. 𝐙𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐦𝐨ż𝐞𝐬𝐳 𝐝𝐨 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣ść 𝐢 𝐬𝐢ę 𝐰𝐲𝐠𝐚𝐝𝐚ć. 𝐖 𝐤𝐚ż𝐝𝐞𝐣 𝐜𝐡𝐰𝐢𝐥𝐢. 𝐏𝐚𝐦𝐢ę𝐭𝐚𝐣 𝐨 𝐭𝐲𝐦.
– 𝐖 𝐩𝐨𝐫𝐳ą𝐝𝐤𝐮. 𝐁ę𝐝ę 𝐩𝐚𝐦𝐢ę𝐭𝐚ć.”

(𝟖) Czytając ich historie czułam, że z każdą stroną coraz bardziej zagłębiam się, wchodzę do umysłów bohaterów. Ich emocje biły do mnie ze środka książki, czułam każdą ich emocje mam wrażenie, że dwa razy mocniej i wciąż chwilami wracam do momentu, gdy po raz pierwszy zatraciłam się w ich historii. Pamiętam każdy uśmiech, każdą wylaną łzę i ogrom napięcia, które nie chciało mnie opuścić ani na chwilę. Uwierzcie mi, że nie wszystko jest takie, jak się wydaje na pierwszy rzut oka i ich historia zaskoczy was nie jeden raz, szczególnie, patrząc na to, że wiele rzeczy nigdy nie zostało powiedzianych, i to każdy z was sam musi odkryć, czytając „𝐂𝐳𝐞𝐤𝐚𝐣ą𝐜 𝐧𝐚 ś𝐰𝐢𝐭”… Plot twisty na was czekają! Lepiej zapnijcie pasy mówię wam!

(𝟗) Relacja naszych policjantów rozwija się w idealnym czasie myślę, że tak to mogę nazwać. Nic nie dzieje się za szybko, docierają do siebie w swoim czasie, poznają swoje historie i uczą się jak żyć z kimś obok, jednak czy tak naprawdę będzie im to dane? Bo przecież tak naprawdę to miała być tylko jedna noc… Oboje trafiają na siebie tej samej nocy, w tym samym klubie jednak 𝐑𝐡𝐨𝐝𝐞𝐬 od razu nie rozpoznaje dziewczyny, pod osłoną tamtej nocy jest zupełnie kimś innym, dlatego właśnie coś w niej pęka i pozwala sobie na ten jednorazowy wyskok…
„- 𝐌𝐚𝐦𝐲 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐭ę 𝐧𝐨𝐜. 𝐀𝐧𝐢 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐞𝐣 𝐰𝐢ę𝐜𝐞𝐣.”.

(𝟏𝟎) Ich relacja jest jednym wielkim roller coasterem raz idą do przodu, a po chwili cofają się o dwa kroki do tyłu i tak w kółko… Jednak wiele może się zmienić,- nagle, momentalnie… Gdy 𝐏𝐚𝐫𝐤𝐞𝐫 odkrywa, że 𝐑𝐡𝐨𝐝𝐞𝐬 popadł w nałóg postanawia zrobić wszystko, aby go od niego uwolnić, uratować przed zniszczeniem samego siebie, bo uważa, że on zasługuje na ratunek, na to, aby ktoś wyciągnął do niego pomocną dłoń, nawet jeżeli będzie musiała ciągnąć do siłą,- pomoże mu. „– 𝐍𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐠ę 𝐜𝐢ę 𝐬𝐭𝐫𝐚𝐜𝐢ć, 𝐬ł𝐲𝐬𝐳𝐲𝐬𝐳? 𝐍𝐢𝐞 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢𝐚𝐣 𝐦𝐧𝐢𝐞, 𝐑𝐡𝐨𝐝𝐞𝐬, 𝐛ł𝐚𝐠𝐚𝐦.”.

(𝟏𝟏) 𝐏𝐚𝐫𝐤𝐞𝐫 jest jedną wielką zagadką bardzo długo nie dowiadujemy się co siedzi w jej głowie i dlaczego jest taka, a nie inna. Dlaczego nie dopuszcza 𝐑𝐡𝐨𝐝𝐞𝐬𝐚 do siebie bliżej i ogranicza ich relację do takiej bez zobowiązań. On nieraz próbował rozgryźć dziewczynę, nawet szukając o niej informacji, które na co dzień nie są dostępne dla każdego, jednak pustka go jeszcze bardziej zszokowała, ale także to, że dziewczyna wiedziała, że on próbuje odkryć, kim tak naprawdę jest i dała mu jasno do zrozumienia, aby więcej tego nie robił, bo może to się źle dla niego skończyć…
„– 𝐈𝐥𝐞 𝐨𝐬ó𝐛 𝐳𝐧𝐚 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐞 𝐦𝐲ś𝐥𝐢 𝐜𝐡𝐨𝐰𝐚𝐣ą𝐜𝐞 𝐬𝐢ę 𝐰 𝐭𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐠ł𝐨𝐰𝐢𝐞? 𝐊𝐭𝐨 𝐩𝐨𝐳𝐚 𝐭𝐨𝐛ą 𝐰𝐢𝐞, 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝, 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐭𝐚𝐤 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝ę 𝐮𝐜𝐢𝐞𝐤𝐚𝐬𝐳? 𝐏𝐫𝐳𝐞𝐝, 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐬𝐢ę 𝐜𝐡𝐨𝐰𝐚𝐬𝐳? 𝐌𝐨ż𝐞 𝐭𝐨 𝐰ł𝐚ś𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐞𝐬𝐳, ż𝐞𝐛𝐲 𝐤𝐭𝐨ś 𝐩𝐫ó𝐛𝐨𝐰𝐚ł 𝐜𝐢ę 𝐫𝐨𝐳𝐬𝐳𝐲𝐟𝐫𝐨𝐰𝐚ć.”.

(𝟏𝟐) „𝐂𝐳𝐞𝐤𝐚𝐣ą𝐜 𝐧𝐚 ś𝐰𝐢𝐭” to historia pełna bólu, dwóch dusz pragnących ratunku, lecz przecież bez jasnych sygnałów, kto to zauważy? Kto dostrzeże, że każda noc jest nieopisanym cierpieniem? Dostrzeże to ktoś, kto to już to zna, kto już to przeszedł i dałby wszystko, aby wtedy ktoś wyciągnął do niego pomocną dłoń, ale tak się nie stało. Dlatego teraz to ona wyciąga ją do niego i prosi, aby złapał ją mocno i nigdy nie puszczał.
Profile Image for Anna Booklover_annaz .
116 reviews
March 15, 2026
{Q} Mrok w książkach, tak czy nie?

#recenzja
Sięgnęłam po tę książkę totalnie w ciemno, nie wyświetlała mi się w social mediach, a trafiłam na nią przypadkiem na Legimi jak przeglądałam nowości. Pierwsze co pomyślałam po rozpoczęciu czytania to będzie ciekawa pozycja i się nie pomyliłam. Choć nie znałam pióra autorki, to od razu się z nim polubiłam. Sabina porusza ciężkie tematy, takie jak uzależnienie, śmierć bliskiej osoby. Mimo tego jest napisana lekko, ciekawie i to sprawia, że czyta się ją szybko. Nie miałam żadnych oczekiwań, jak zwykle, gdy nie znam autora, ale zdecydowanie się nie zawiodłam i bardzo dobrze się bawiłam.
Jest to książka wyłącznie dla czytelników pełnoletnich.
Poznajemy sierżanta Rhodes'a i policjantkę o imieniu Rhea. Choć na kobietę wszyscy mówią Parker, po nazwisku.
Rhodes po stracie przyjaciela zatracił się w żałobie i sięgnął po narkotyki. Zostaje wysłany do małego miasteczka Hazelwood, które wydaje się martwe. Niewiele się dzieje, więc pracy nie ma dużo. Mężczyzna poznaje swoich współpracowników, lecz najbardziej zaciekawiony jest kobietą. Dodatkowo ukrywa się z narkotykami i jest pewny, że nikt się nie dowie. Okazuje się jednak, że Rhea zaczyna się domyślać.
Parker skrywa tajemnice, aczkolwiek niewiele osób o niej wie. Sama byłam w szoku jak się dowiedziałam. Kobieta wydaje się twarda, twardsza niż ktokolwiek inny na komisariacie. Gdy wyjawia co się wydarzyło w jej życiu nie mogę wyjść z szoku.
Jednak jeśli myślicie, że oni dwoje będą sie nudzić, to jesteście w błędzie. Gdy razem uknują intrygę, to zacznie się dziać wiele! W tym momencie nawet nie wiedziałam ile autorka dla nich zaplanowała.
Muszę przyznać, że akcja jest bardzo wartka, nie da się nudzić przy tej pozycji. Dodatkowo charaktery postaci zostały dopracowane, a opisy nie są przesadnie długie. Nie brakuje także uczuć i nie jest to tylko nienawiść, ale też miłość, strach i tęsknota.
Jeśli lubicie książki z policjantami, uczuciami, które powoli wychodzą na światło dzienne, to polecam tą!
Moja ocena 5/5☆
Profile Image for Monika Kondas.
137 reviews1 follower
April 1, 2026
3.5/5

Romans małomiasteczkowy w połączeniu z dwójką policjantów? Oczywiście, że to biorę, bo jest to ciekawe i na pewno rzadko spotykane.

Rhodes po stracie przyjaciela nie mogąc sobie poradzić zaczął mieć nocne koszmary i sięgnął po narkotyki od ludzi których kiedyś zamykał. Mężczyzna miał więc jedno wyjście do wyboru. Albo przyjmie pracę z małym miasteczku, albo straci raz na zawsze odznakę. Rhea jest jego przeciwieństwem. Chłodna, zdystansowana twarda, a jej reputacja jest nie do ruszenia. Kobieta to kompletna zagadka, ponieważ nie ujawnia o sobie prywatnych rzeczy i cechuje się profesjonalizmem.

Akcja toczy się bardzo powoli, ale dzięki temu poznajemy głównego bohatera. Niby jest to lekka historia, ale mamy w niej też drugie dno. Otóż główny bohater jest w niebezpieczeństwie, ale nie zdaję sobie początkowo z tego sprawy.

Trochę miałam kłopot z opisami, ponieważ przytłaczały mnie i sprawiały, że z trudem skupiałam się na fabule. Miałam wrażenie jakby były o wszystkim i o niczym, więc można było je skrócić, aby nie czuć się znudzonym.

Za to ogromnym plusem jest to, że motyw policjantów przewija się przez całą historię. Nie jest on tłem a bardziej wychodzi na prowadzenie przez to historia stała się jeszcze bardziej ciekawska.

Historię wyróżnia to, że bohaterowie są silni i trudno jest im nawiązać jakąkolwiek więź, ale też zostali bardzo mocno zranieni. A co za tym idzie zaufanie komukolwiek jest dla nich bardzo trudne. Zostało to opisane w bardzo ciekawy sposób, ale co najważniejsze ten wątek był powielany wiele razy tak, aby w pełni zrozumieć to co czuli Rhodes i Rhea.

"Czekając na świt" to historia o tym, że nawet jeśli chcemy uciec przed przeszłością ona nie da nam tak łatwo zapomnieć. Walka ze swoimi demonami i tym co nakazuje rozsądek to właśnie to o czym kierowali się bohaterowie.
Profile Image for Świat Stronami.
54 reviews
May 9, 2026
Głównym bohaterem książki jest Rhodes Reinhart, policjant, który po tragicznej stracie przyjaciela podczas misji zostaje wysłany do małego miasteczka Hazelwood. Nie potrafi poradzić sobie z poczuciem winy i cały czas wraca myślami do tego, co się wydarzyło. Jest przekonany, że w nowym miejscu będzie umierał z nudów, ale szybko okazuje się, że jest zupełnie inaczej.

Rhea Parker, policjantka, która również ma za sobą trudne doświadczenia i wyraźnie coś ukrywa. Na pierwszy rzut oka zimna, zdystansowana i nieprzystępna.

Rhodes od początku próbuje odkryć jej sekrety, a ona absolutnie nie jest zachwycona faktem, że musi z nim pracować.

Ich relacja od samego początku bardzo mnie wciągnęła. To typ bohaterów, którzy ciągle się ścierają, dogryzają sobie i próbują postawić na swoim. Oboje są uparci, mają mocne charaktery i wyraźnie działa między nimi napięcie, nawet jeśli żadne nie chce się do tego przyznać.

Autorka w bardzo umiejętny sposób pokazuje jak z każdym dniem spędzonym razem na patrolu zaczynają się do siebie zbliżać i powoli, bardzo powoli otwierać. Coś ich przyciąga mimo że żadne z nich nie chce tego przyznać nawet przed sobą.

Przeczytałam ją praktycznie na raz, bo zwyczajnie ciężko było mi się od niej oderwać.

Jasne, znalazło się kilka momentów, które mogłyby być lepiej dopracowane, ale finalnie kompletnie nie popsuło mi to odbioru.

Jeśli lubicie małomiasteczkowe romanse i bohaterów, którzy początkowo działają sobie na nerwy, to myślę, że ta książka może Wam się spodobać 🖤

6.5/10 ⭐️

ig: swiat_miedzystronami
Profile Image for NataliaReadsBook.
26 reviews
April 23, 2026
Współpraca reklamowa

„Najgorsze były noce, gdy świat milkł, a myśli stawały się głośniejsze”

Po tragicznej stracie przyjaciela, Rhodes stacza się na dno. Przez długie miesiące ucieka w alkohol i używki, nie mogąc poradzić sobie z ogromnym poczuciem winy. Codziennie budzą go koszmary, a myśl, że to on powinien zginąć zamiast przyjaciela, nie daje mu spokoju. W końcu szef policji wysyła go do małego miasteczka, gdzie Rhodes ma dojść do siebie. Ma tam być bezpieczny, bo Martinez nie wie, gdzie go ukryto.

Przez większość książki towarzyszy nam męska perspektywa. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim i o dziwo bardzo mi to odpowiadało,dawno nie czytałam tak dobrze napisanej postaci.

Parker to świetnie wykreowana postać. Przez większość czasu jest zimna i opanowana, jakby była zupełnie wypruta z uczuć. W pewnym momencie bałam się nawet, że nie odnajdzie już w sobie empatii. Dopiero później wychodzi, co ją spotkało i dlaczego stała się taką osobą.

Bohaterowie są do siebie podobni, ale jednak inni. Bardzo mi się podobało, że skupiali się na pracy, a nie na romansie. Mieli prosty układ: s*ks i nic więcej. Po wszystkim zachowywali się tak, jakby nic się nie stało.

Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Bardzo polubiłam męski punkt widzenia, który dominuje przez większość czasu. Parker to trudna, ale genialnie napisana bohaterka, zimna i wycofana. To jedna z tych historii, które zostają w głowie na dłużej.
Profile Image for wjercix .
420 reviews
March 29, 2026
[ współpraca reklamowa/patronat medialny ]

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją policjantów. Książki, którą z każdym kolejnym przeczytanym kocham jeszcze bardziej. W książce poruszane są ciężkie tematy, więc moja prośba zanim zaczniecie ją czytać sięgnijcie po ostrzeżenie! Książka kierowana jest do osób pełnoletnich!

𝐂𝐳𝐞𝐤𝐚𝐣𝐚𝐜 𝐧𝐚 𝐒𝐰𝐢𝐭 to małomiasteczkowy romans, którego akcja dzieje się tuż po tym, jak Rhodes: główny bohater zostaje zesłany na tutejszy komisariat. Już od początku czuł się, jak w klatce. W dodatku nuda potęgowała jego myślenie o zmarłym przyjacielu. Jednak po dotarciu na komendę, okazuje się, że będzie współpracował z Rhea: główną bohaterkę z wysokim temperamentem do sprzeczek. W dodatku ona także ma swoje demony przeszłości.

Fabularnie ich relacja rozwija się powoli, na codziennych patrolach, czy przypadkowych spojrzeniach. Oboję są zamknięci w sobie i zmagają się z własnymi problemami, ale z biegiem czasu zbliżają się coraz bardziej. To naprawdę dobrze się czyta, stopniowo odkrywamy ich uczucia. Co prawda Rhodesa szybciej, bo w głównej mierze skupiamy się na jego perspektywie widzenia. Za to Rhea, wydaje mi się bardziej zamknięta w sobie, w dodatku jest tylko kilka rozdziałów z jej perspektywy, zwłaszcza na końcu. (czemu? tego nie zdradzam). Więc im więcej czasu spędzają razem to ja, jak i Rhodes przekonujemy się do głównej bohaterki.

Warto też zwrócić uwagę, że nie tylko główni bohaterowie są świetni. Uwielbiam wiele pobocznych postaci, ale tylko Lucas zostanie najdłużej w moim sercu. Uwielbiam jego humor w książce, czasem zbyt dramatyczne podejście. Kocham barwne postacie, a on był takim małym świetlikiem co scala wszystko!

Za to mogę wam obiecać, że końcówka zmiecie was z planszy. Ostatnie pięćdziesiąt stron czytałam z otwartą buzią. To co Sabina wymyśliła w całej książce i jak to wszystko się ze sobą łączy. Jestem szczerze zakochana.

Do następnego, V! ❤️‍🩹
19 reviews
May 17, 2026
„Czekając na świt” to historia Rhodesa, który po śmierci przyjaciela trafia do Hazelwood. To miasteczko do którego przyjeżdża się w ostateczności. Ma objąć stanowisko lokalnego policjanta, ale jeszcze nie wie, że na posterunku czeka na niego Rhea, dziewczyna, która absolutnie nie pozwoli sobie wejść na głowę. Są swoimi totalnymi przeciwieństwami, a jednak los zmusza ich do współpracy.

Muszę przyznać, że kompletnie nie spodziewałam się, jak mroczna i emocjonalnie ciężka okaże się ta historia. Nastawiałam się na romans z lekkim wątkiem kryminalnym w tle, a dostałam opowieść pełną bólu, traum i sekretów, które stopniowo wychodzą na światło dzienne.

To zdecydowanie nie jest lekka lektura. To historia o stracie, próbie pogodzenia się z przeszłością i walce o lepsze jutro. Mam wręcz wrażenie, że to właśnie te aspekty grają tutaj pierwsze skrzypce, choć romansu również nie brakuje.

Jeśli lubicie historie, które oprócz romantycznych emocji niosą też ciężar bólu, żałoby i trudnych doświadczeń, to zdecydowanie polecam 🖤

Reklama @wydawnictworebelde
Profile Image for melka.
189 reviews4 followers
May 23, 2026
To było świetne. Historia Rhodesa już od samego początku budziła moją ciekawość. Bolesna przeszłość, przepełniona traumami, nowe miejsce. A kiedy na jego drodze stanęła tajemnicza kobieta, wiedziałam że będzie dobrze. Jego początki z Rheą były specyficzne, ale kiedy ruszyły do przodu.. It was smth!! Mnóstwo tajemnic, napięcia, akcji. Poza tym co mogłoby pójść nie tak w małomiasteczkowej historii, przeplatanej sekretami i romansem? Napisana w bardzo przyjemny, lekki sposób. Kiedy już się wkręciłam w czytanie, nie sposób było się oderwać. Genialna historia z dwójką super policjantów w rolach głównych 😝
Profile Image for julkaoksiazkach.
717 reviews13 followers
May 7, 2026
nie było to moje pierwsze spotkanie z piórem Sabiny, bo jakiś czas temu miałam okazję czytać jedną z jej książek na wattpadzie, a ta bardzo mi się podobała i byłam naprawdę ciekawa jak spodoba mi się ta pozycja, bo był czas, że wyskakiwała mi dosłownie wszędzie, lecz niestety trochę się zawiodłam😔

styl pisania autorki był przyjemny i tutaj kompletnie nie mam zastrzeżeń, jednak podchodząc do tej pozycji miałam co do niej ogromne oczekiwania, a ta niestety ich nie spełniła. dostaliśmy romans między policjantami i to super, ale liczyłam też na fajny wątek kryminalny, jakąś wspólną sprawą itp, a tutaj ogólnie trochę się działo, ale to były komplikacje wynikające z innych rzeczy. sam pomysł na fabułę był świetny, ale niestety czegoś mi w tej całości zabrakło. na plus zdecydowanie też fakt że były dwie perspektywy, bo taka narrację lubię najbardziej❤️

kreacja bohaterów niestety ale jakoś nie za bardzo mi się podobała, nie związałam się z nimi przez cały czas trwania książki. ich relacja mimo, że miała coś w sobie to też mnie nie urzekła i raczej po prostu chciałam te książkę przeczytać już do końca, żeby zacząć kolejną, z nadzieją że okaże się lepsza:(
Profile Image for Kasia Panda.
68 reviews
April 15, 2026
Zabrakło mi rozbudowania akcji poszukiwawczej. Nie mamy żadnego obrazu co się stało, jak się bohaterka znalazła w danym miejscu. Możemy jedynie gdybać i sie zastanawiac. Jest to niedociagniecie, które zaważyło na mojej ocenie.
Profile Image for literackie.strony [Magda].
94 reviews13 followers
February 26, 2026
Policjanci totalnie zawładnęli moim sercem, świetnie się bawiłam przy tej historii i zazdroszczę każdemu kto ma ją jeszcze przed sobą❤️
Profile Image for rosilabeth.
39 reviews3 followers
April 11, 2026
sama nie wiem, raczej książka nie dla mnie, ale nie odradzam nikomu, mimo wszystko całkiem dobrze czas spędziłam
Displaying 1 - 30 of 30 reviews