Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kiedyś byłaś moja

Rate this book
K.A. Zysk powraca z opowieścią, która rozgrzeje serca czytelniczek i przypomni, jak potężne potrafią być uczucia, nawet te najgłębiej skrywane!

Dziesięć lat. Cała dekada, by zostawić przeszłość za sobą. A jednak jedno spotkanie wystarczy, by wszystko znów runęło… Leah Thomson przed laty opuściła Cheyenne z poranionym sercem i tajemnicą, którą pragnęła ukryć na zawsze. Milan Hall – chłopak, który miał być jej przyszłością – niespodziewanie zakończył ich związek, łamiąc jej serce i zostawiając po sobie pustkę. Teraz, po latach, sprawy rodzinne zmuszają ją w końcu do powrotu w miejsce, które tak bardzo chciała zostawić za sobą. To zaś budzi w Leah niepokój, bo wie, że istnieje duża szansa, iż znów stanie twarzą w twarz z mężczyzną, którego tak naprawdę nigdy nie przestała kochać. W założeniu krótki pobyt niespodziewanie staje się emocjonalnym rollercoasterem, kiedy na nowo wybuchają uczucia, a przeszłość – ta starannie skrywana – niebezpiecznie dobija się do drzwi. Leah wie, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, wszystko się zmieni.

476 pages, Paperback

First published March 18, 2026

Loading...
Loading...

About the author

K.A. Zysk

9 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (50%)
4 stars
0 (0%)
3 stars
3 (21%)
2 stars
3 (21%)
1 star
1 (7%)
Displaying 1 - 10 of 10 reviews
Profile Image for Olilovesbooks2.
736 reviews3 followers
March 29, 2026
*współpraca reklamowa*

Z twórczością autorki spotkałam się przy serii mafijnej, która mocno zapisała się w moim umyśle. Dlatego też bardzo chciałam ją poznać od tej innej strony, więc po książkę sięgnęłam z ogromną przyjemnością. Tym razem dostałam romans w stylu kowbojskim, choć nie wchodzimy w te klimaty tak bardzo jak zakładałam na początku, to raczej tło. To historia troszkę jakby zawieszona pomiędzy przeszłością i teraźniejszością, a czytając ją przypomniała mi się książka "Tamtej deszczowej nocy", bo te dwie historie sporo łączy. Jak podobała mi się tamta, to też logiczne, że i ta bardzo przypadła mi do gustu.

Leah przed laty opuściła rodzinne strony ze złamanym sercem i tajemnicą. Jej chłopak Milan potraktował ją w okropny sposób, jednocześnie łamiąc serca ich obojga. Po latach, kobieta musi wrócić do domu, żeby wspomóc rodziców, wraca ale nie sama, a jej powrót wzbudza lokalne poruszenie. Planowany krótki pobyt zaczyna się przedłużać, a rzeczywistość Leah zaczyna przybierać niespodziewany obrót. Leah i Milan spotykają się po dziesięciu latach, jedno spotkanie, jedno spojrzenie, utwierdza ich w tym, że pomimo lat rozłąki ich uczucie nie wygasło. W życiu obojga zaszły jednak zmiany, które sprawiają, że nic nie jest proste, oboje przeżywają prawdziwy emocjonalny rollercoaster, nie wiedząc do czego ich to zaprowadzi, a ukryta prawda może zmienić wszystko.

Książka ma prawie 500 stron, a ja przeczytałam ją za jednym zamachem, niemal na jednym wdechu, kawa ostygła, czas się zatrzymał, w głowie panował huragan, a ja nie wiedziałam czy tymi bohaterami tylko wstrząsnąć czy od razu ich pozabijać. Ta książka czytała się sama, fabuła wciągnęła mnie od pierwszej strony i choć była ona nieco przewidywalna to absolutnie mi to nie przeszkadzało. Na początku mamy kilka przeskoków czasowych, z których możemy dowiedzieć się co się stało w przeszłości, ale poznajemy w zasadzie tylko część tego co się wydarzyło, dopiero dalsza cześć lektury, która z czasem uzupełnia informacje, pozwala nam dostrzec pełny obraz sytuacji. Kiedy nasza parka się spotyka od razu czuć iskry, i nie chodzi tutaj o sceny erotyczne, bo te pojawiają się później, ale już od tego momentu wiemy, że ta dwójka albo się pozabija albo będzie ze sobą. Oboje krążą wokół siebie, raz się przyciągając a raz odpychając, a my mamy wrażenie, że cały świat sprzysiągł się przeciwko nim. Przyznam też, że czasami mnie ta dwójka mocno irytowała, bo zamiast siąść i pogadać jak ludzie, to stale albo darli ze sobą koty albo zrywali ciuchy.

Kasia nam tutaj poszalała, stworzyła wartką i dynamiczną fabułę, przez którą się płynie, przy której nie ma czasu na zaczerpnięcie głębszego oddechu. Dała nam powieść intensywną pod kątem wydarzeń, emocji, uczuć no i oczywiście dramatów. Choć wydawać by się mogło, że to prosta historia, to jednak tak nie jest, bo w treści pojawiają się takie smaczki, że historia w rzeczywistości jest złożona, wielowątkowa, w której poruszone zostały trudne tematy, skomplikowane emocje i relacje, a co najlepsze dla mnie poziom dramaturgii był wysoki, można pogubić paznokcie. Zgodnie z opisem nie tylko bohaterowie przeżywają emocjonalny rollercoaster, bo czytelnik też to przeżywa, a Kasia zaserwowała nam tutaj prawdziwą jazdę bez trzymanki. W tej książce znajdziecie elementy urocze i romantyczne, elementy trudne i bolesne, a ponadto znajdziecie tutaj nutkę tajemnicy czy komedii, ale również porządną dawkę spicy, może się wam zrobić gorąco.

Co ja wam mogę powiedzieć? No mogę chwalić, ja żyję dla takich książek, takie jak ta właśnie lektura przypominają mi dlaczego lubię czytać, dlaczego wolę ten literacki świat bardziej niż ten rzeczywisty czy ten na ekranie. To lektura, której się nie czyta, ją się pochłania w całości, a na koniec ma się ochotę, zacząć czytać jeszcze raz. To intensywny romans, który powinien spodobać się każdej romansiarze.
Profile Image for Agnieszka.
79 reviews
April 20, 2026
🤎 Na początek mam do Was pytanie: czy naprawdę da się uciec od uczuć, które nigdy tak naprawdę nie wygasły?
🤎 Sięgnęłam po „Kiedyś byłaś moja” z ciekawości… a skończyłam ją z ciężarem w klatce piersiowej i głową pełną emocji, których nie dało się tak po prostu odłożyć na bok. Ta historia mnie nie tylko poruszyła - ona mnie momentami przytłoczyła swoją intensywnością.
🤎 Milan i Leah… nie potrafiłam przejść obok nich obojętnie. Ich relacja jest pełna napięcia, niedopowiedzeń i bólu, który wręcz czuć między wersami. To nie są bohaterowie, których łatwo zrozumieć, ale właśnie dlatego są tak prawdziwi. Ich historia momentami bolała mnie bardziej, niż się spodziewałam.
🤎 Najmocniej uderzyło mnie to, jak bardzo są w sobie pogubieni. Jak bardzo próbują robić to, co „powinni”, jednocześnie nie będąc w stanie zagłuszyć tego, co czują. Widać w nich ciągłą walkę - rozum swoje, serce swoje. I żadne nie chce odpuścić.
🤎 Tym bardziej, że gdzieś w tle cały czas czuć przeszłość - coś, co kiedyś ich rozdzieliło, coś, na co nie mieli wpływu, a co do dziś odciska piętno na ich życiu. I to właśnie to sprawia, że ich historia jest tak bolesna, bo czujesz, że to wszystko mogło potoczyć się inaczej.
🤎 Milan próbuje żyć dalej. Naprawdę próbuje. Ma narzeczoną, przed nim ślub, wszystko powinno być poukładane… ale wystarczy jedno spotkanie z Leah, żeby cały ten „porządek” zaczął się rozpadać. I to było dla mnie trudne do czytania, bo widać, jak bardzo chce i jak bardzo nie potrafi. Jak bardzo jest rozdarty. Jak nie umie być tu, gdzie powinien, bo jego myśli i uczucia wciąż są gdzie indziej.
🤎 Leah z kolei nosi w sobie sekret, który czuć od samego początku. To napięcie nie opuszcza ani na chwilę. Każda ich rozmowa ma drugie dno, każde spotkanie coś w sobie niesie. I to sprawia, że czyta się to z ciągłym ściskiem w środku.
🤎 Bardzo poruszył mnie też wątek rodziny i przyjaciół. To wsparcie - nieidealne, czasem trudne, ale prawdziwe. Takie, które daje siłę wtedy, kiedy wszystko inne się wali.
🤎 I przede wszystkim - ten klimat rancza… Coś spokojnego, a jednocześnie surowego. Codzienność, obowiązki, życie, które nie zatrzymuje się na emocjach. To wszystko pięknie kontrastuje z tym, co dzieje się w środku bohaterów.
🤎 Najbardziej jednak zostaje to uczucie, że przeszłość nigdy tak naprawdę nie znika. Że potrafi wrócić w najmniej oczekiwanym momencie i wywrócić wszystko do góry nogami. To historia o miłości, której nie da się wyciszyć. O uczuciu, które mimo lat nadal boli, nadal przyciąga i nadal komplikuje wszystko.
🤎 Lektura pozostawia czytelnika z myślą, która nie daje spokoju - czy naprawdę da się zacząć od nowa, kiedy serce pamięta wszystko? Polecam serdecznie, szczególnie dla osób, które kochają historie pełne emocji, trudnych wyborów i miłości, która mimo upływu lat wciąż nie daje o sobie zapomnieć.
Profile Image for Belkowwa.Czyta.
65 reviews
April 3, 2026
Ile tu było emocji… serio. Ta książka momentami mnie wykończyła. Nerwy na bohaterów, próby zrozumienia ich decyzji, momenty, w których miałam ochotę krzyczeć do nich, żeby w końcu się ogarnęli.

Dostajemy tu dwójkę bardzo upartych bohaterów. Leah to kobieta, która przeszła swoje. Jej serce zostało złamane na milion kawałków i ona wcale nie jest gotowa, żeby to poskładać. Najważniejszy jest dla niej syn i to wokół niego kręci się jej świat. I totalnie ją rozumiem.

No ale problem w tym, że w jej życiu znowu pojawia się Milan. A Milan… no cóż. To jest typ faceta, którego albo się kocha, albo nie znosi. Nic pomiędzy. Ja go kocham. Naprawdę. Nawet jeśli czasami mnie doprowadzał do szału i miałam ochotę go udusić, to i tak go kocham. Jest dominujący, uparty i potrafi zranić słowem jak mało kto. Czasem mam wrażenie, że najpierw mówi, a dopiero potem myśli. I to często kończy się katastrofą.

Największy problem tej dwójki to brak komunikacji. Oni kompletnie nie potrafią ze sobą rozmawiać. Przez długo czas chyba nie są gotowi na szczerą rozmowę, ale w końcu ten moment przychodzi. Ich relacja jest bolesna. Pełna wyrzutów, niedopowiedzeń i ran, które cały czas są świeże. Ale jednocześnie ta chemia między nimi… to aż iskrzy. Ciągnie ich do siebie niesamowicie i widać, że uczucia nigdy nie zniknęły. To jest taka emocjonalna kolejka górska. Ranią się, przyciągają, odpychają i znowu ranią. I człowiek siedzi i to przeżywa razem z nimi.

Warstwa emocjonalna tej książki to jest totalny sztos. Autorka świetnie buduje napięcie. Retrospekcje tylko to wszystko podkręcają. Jest intensywnie, momentami mrocznie, chwilami wręcz niebezpiecznie.

Fabuła nie pędzi na łeb na szyję, ale trzyma równe tempo. A kiedy trzeba, to nagle przyspiesza i robi się naprawdę ostro. Są momenty, które serio podnoszą ciśnienie, zwłaszcza wątek Sandry.

Bohaterowie są dobrze napisani. Każdy ma swoje miejsce i sens. I powiem wprost… matki Milana nie znosiłam. Co za kobieta. Naprawdę ciężko było ją zdzierżyć.

Książka ma prawie 500 stron, a czyta się ją błyskawicznie. Styl autorki jest prosty, ale bardzo wciągający. To jedna z tych historii, gdzie mówisz jeszcze jeden rozdział i nagle robi się środek nocy. Jestem już przyzwyczajona, ze dla książek napisanych przez autorki o imieniu katarzyna zarywam noc.

Podobało mi się też to, że wszystkie wątki zostały domknięte. Nic nie zostało rzucone bez sensu. Wszystko miało swoje miejsce i zakończenie.

To bardzo emocjonalna, momentami bolesna historia o miłości, która nie znika mimo ran i czasu. Świetnie napisani bohaterowie, mocne emocje i relacja, która naprawdę daje w kość. Jeśli ktoś lubi historie, które wyciskają z człowieka wszystko, to zdecydowanie warto.
Profile Image for Reading_by_Liwia.
122 reviews
April 6, 2026
𝓚𝓲𝓮𝓭𝔂𝓼 𝓫𝔂𝓵𝓪𝓼 𝓶𝓸𝓳𝓪 💞
°❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・

✩ 𝓐𝓾𝓽𝓸𝓻𝓴𝓪 : @k.a.zyskautorka
✩ 𝓦𝔂𝓭𝓪𝔀𝓷𝓲𝓬𝓽𝔀𝓸 : @wydawnictwo_red
✩ 𝓘𝓵𝓸𝓼𝓬 𝓼𝓽𝓻𝓸𝓷 : 476
✩ 𝓚𝓪𝓽𝓮𝓰𝓸𝓻𝓲𝓪 𝔀𝓲𝓮𝓴𝓸𝔀𝓪 : 18+
✩ 𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪 : ✩ ✩ ✩ ✩ ✩/5

✩ 𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪 : ( 𝓶𝓸𝔃𝓮 𝔃𝓪𝔀𝓲𝓮𝓻𝓪𝓬 𝓼𝓹𝓸𝓳𝓵𝓮𝓻𝔂 )

[ 𝓦𝓼𝓹𝓸𝓵𝓹𝓻𝓪𝓬𝓪 𝓫𝓪𝓻𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓪 ] @wydawnictwo_red @k.a.zyskautorka #kiedysbylasmoja

𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪 °❀⋆.ೃ࿔*:・°❀⋆.ೃ࿔*:・

„Kiedyś byłaś moja” to historia, która totalnie skradła moje serce. To jedna z tych książek, które czyta się z ogromnymi emocjami i które zostają z czytelnikiem na dłużej. Poznajemy Leah i Milana - dwoje ludzi, których kiedyś łączyło wszystko, a jedno wydarzenie sprawiło, że ich drogi się rozeszły. Mija dziesięć lat, ale wystarczy jedno spotkanie, żeby wszystkie uczucia wróciły ze zdwojoną siłą. I właśnie ten motyw drugiej szansy, powrotu do przeszłości i niewypowiedzianych emocji jest tutaj pokazany naprawdę pięknie. Ta historia ma w sobie coś wyjątkowego. Jest pełna emocji, tęsknoty, niedopowiedzeń i tego wszystkiego, co sprawia, że czyta się ją z takim lekkim ściskiem w sercu. Relacja bohaterów jest bardzo naturalna i autentyczna - czuć między nimi historię, która nie zniknęła mimo upływu lat. Od samego początku pokochałam głównych bohaterów i mimo ich zagwozdek, problemów i tego, jak skomplikowana była ich historia - naprawdę mocno im kibicowałam. A jak wiecie, jestem ogromną fanką motywu second chance, więc tym bardziej ta opowieść totalnie trafiła w mój gust. Ogromnym plusem jest pióro autorki - naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Styl jest płynny, emocjonalny i bardzo przyjemny w odbiorze. Wszystko jest tutaj wyważone. Ani za dużo, ani za mało - po prostu idealnie. Ale coś, co totalnie mnie kupiło, to klimat tej książki. Motyw rancza i kowbojski vibe został przedstawiony w niesamowity sposób. To nie jest tylko tło dodane „na szybko” - to miejsce żyje. Autorka naprawdę poświęciła uwagę temu, żeby pokazać je w detalach, oddać jego atmosferę i sprawić, że czytelnik może się w nim poczuć jakby tam był. I to jest coś, czego często brakuje w innych książkach. To opowieść o miłości, która mimo czasu i bólu wcale nie znika, tylko gdzieś tam czeka, aż znów będzie mogła się odezwać. „Kiedyś byłaś moja” to dla mnie historia pełna emocji, klimatu i bohaterów, z którymi naprawdę da się utożsamić. Jeśli lubicie opowieści o drugich szansach, powrotach i miłości, która nie daje o sobie zapomnieć to zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję. 💞
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Bookstagram Bei.
121 reviews
April 29, 2026
Second chance romance z świetnym klimatem rancha, nieidealnym romansem i bohaterem, którego bardziej chciałam potrząsnąć niż pokochać.

📖O CO CHODZI

Leah po dziesięciu latach wraca do rodzinnego Cheyenne, niosąc ze sobą tajemnicę, która nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego. Musi zmierzyć się z Milanem– mężczyzną, który kiedyś był całym jej światem, dopóki nie zakończył ich relacji bez słowa wyjaśnienia. Powrót w rodzinne strony to nie tylko konfrontacja z dawnym żalem, ale i bolesne zderzenie z prawdą, która po dekadzie uderza w nich oboje ze zdwojoną siłą.

👥BOHATEROWIE & RELACJE

Milan – to nie jest typ bohatera, za którym pobiegłabym z sercem na dłoni. Często bardziej budził antypatię niż sympatię. Bywa samolubny, naburmuszony, często zachowuje się jak dupek

Leah – kobieta, która świetnie radzi sobie z dala od Milana, jednak w jego obecności traci nad sobą kontrolę. Ich relacja jest specyficzna – choć Leah chce go unikać, w bezpośrednim kontakcie staje się niemal bezwolna, co może irytować, ale jednocześnie pokazuje, jak silnie Milan „pali jej obwody”

Bohaterowie mają świadomość swoich błędów i głupich zachowań, co dodaje historii realizmu. Nie jest to cukierkowy romans, a raczej skomplikowany węzeł pretensji i przyciągania.

🌤️KLIMAT & EMOCJE

Ogromny plus za klimat rancha i za styl autorki — przystępny, lekki, czyta się szybko i przyjemnie. A emocjonalnie? To nie było „omg, jaka piękna miłość”, tylko raczej: „dlaczego wy dwoje jesteście tacy uparci i tak sobie utrudniacie życie?”. I… to też mnie angażowało.

🎯DLA KOGO

✨ jeśli lubisz second chance romance
✨ jeśli cenisz wyrazistych, niekoniecznie łatwych bohaterów
✨ jeśli lubisz, kiedy książka potrafi też trochę zirytować

🏆WERDYKT

Nie kupiłam Milana jako obiektu westchnień. Nie kupiłam też w pełni tej relacji. Ale kupiłam klimat. Kupiłam emocje. I kupiłam to, że bohaterowie sami widzą absurd własnych decyzji. To nie jest romans, który mnie rozmiękczył. To romans, który mnie momentami drażnił — ale przez to był jakiś.

A czasem to znaczy więcej niż kolejna „idealna” historia.
Profile Image for atrament_na_papierze.
131 reviews1 follower
April 6, 2026
"Kiedyś byłaś moja" autorstwa K.A. Zysk to emocjonalna opowieść typu second chance romance, w której poznajemy Leah Thomson – kobietę, która po dziesięciu latach wraca do rodzinnego Cheyenne, miejsca pełnego bolesnych wspomnień i niewypowiedzianych tajemnic; kiedyś zostawiła za sobą złamane serce i mężczyznę, który miał być jej przyszłością – Milana Halla, a teraz los zmusza ją do konfrontacji z przeszłością, uczuciami, które nigdy tak naprawdę nie wygasły, oraz sekretami, które przez lata próbowała ukryć, co prowadzi do emocjonalnego rollercoastera😵‍💫🫨

Jeśli chodzi o moje odczucia po lekturze, to zdecydowanie jest to książka bardzo emocjonalna – taka, w której bardziej niż akcja liczą się relacje i to, co dzieje się w głowach bohaterów, i to naprawdę czuć, bo łatwo wczuć się w Leah, jej wewnętrzne rozdarcie, lęk i tę ciągłą walkę między rozsądkiem a uczuciami, a jednocześnie relacja między nią a Milanem jest burzliwa, momentami wręcz irytująca, ale przez to też autentyczna i angażująca. Styl autorki jest przede wszystkim bardzo lekki i przystępny – książkę czyta się szybko, co jest dużym plusem przy tak emocjonalnej historii, ale jednocześnie widać, że Zysk stawia głównie na uczucia, dialogi i dynamikę między bohaterami, a nie na skomplikowaną fabułę, przez co momentami można odczuć pewną przewidywalność, choć nadrabia to intensywnością emocji i tym, jak łatwo zaangażować się w losy postaci 💔

Podsumowując – „Kiedyś byłaś moja” to typowy, ale dobrze napisany romans o drugiej szansie, który niekoniecznie zaskakuje, ale potrafi poruszyć i zostawić po sobie lekki emocjonalny ślad, szczególnie jeśli lubicie historie o powrotach, niewyjaśnionych sprawach i uczuciach, które mimo upływu lat wcale nie słabną. 🫶🏻💕
Profile Image for patka_517.
146 reviews
March 26, 2026
„Kiedyś byłaś moja” to książka, która naprawdę mnie wciągnęła. Ostatnio mam dobry czas na czytanie i dosłownie połykam książki, a od tej serio trudno było mi się od niej oderwać.

Na początku byłam przekonana, że to będzie lekki kowbojski romans, coś prostego i przyjemnego, a okazało się, że to historia o wiele bardziej emocjonalna i momentami ciężka.

Nie ukrywam, że z wieloma decyzjami bohaterów się nie zgadzałam. Były momenty, kiedy miałam w głowie „jak on mógł to powiedzieć” albo „dlaczego ona to zrobiła”. Ale jak się nad tym chwilę zastanowić, to gdyby wszystko szło po mojej myśli, ta książka byłaby dużo krótsza i pewnie nie miałaby takiego wydźwięku.

Leah i Milan to bohaterowie, których ciężko jednoznacznie ocenić. Oboje mieli swoje racje i swoje powody. To jak się rozstali na pewno nie było łatwe. Milan wiedział, że ich relacja była prawdziwa, a Leah przez to co usłyszała mogła mieć wrażenie, że wszystko było jednym wielkim kłamstwem.

Bardzo poruszył mnie wątek dziecka. To jeden z tych tematów, gdzie nie ma dobrej odpowiedzi. Z jednej strony każdy ma prawo wiedzieć, że ma dziecko, a z drugiej rozumiem też jej decyzję. Straconego czasu nie da się odzyskać i to chyba najbardziej boli.

Jeśli chodzi o zdradę, to dla mnie jest to coś nie do wybaczenia. Mimo to tutaj rozumiem, skąd wziął się ten chaos. Budujesz życie z kimś, planujesz ślub, a nagle wraca osoba, której nigdy tak naprawdę nie przestałaś kochać. Łatwo się w tym pogubić.

To zdecydowanie nie jest tylko romans. To historia o trudnych wyborach, emocjach i konsekwencjach, które zostają na długo.

Bardzo mnie zaskoczyła i dała mi więcej, niż się spodziewałam.
Profile Image for Ksiazkowepolecajki0.
18 reviews
March 29, 2026
Kiedyś byłaś moja" to historia, która pokazuje, że czas nie zawsze leczy rany, czasem tylko je przykrywa. Wystarczy jedno niespodziewane spotaknie, żeby wszystko wrociło ze zdwojoną siłą.

Leah i Milan wpadają na siebie po dziesięciu latach rozłąki i od razu czuć , że między nimi wciąż coś jest, tylko że to "coś" jest bardzo skomplikowane, bolesne i pełne niedopowiedzeń. Autorka bardzo sprytnie odkrywa przed nami kawałek po kawałku, co tak naprawdę wydarzyło się w przeszłości.

Milan mnie momentami bardzo męczył. Jego zachowanie było strasznie nierówne. Potrafił być czuły i kochany, żeby za chwilę zachować się jak totalny dupek. Czasem wyglądało to tak jakby miał dwa zupełnie różne oblicza i sam nie wiedział kim chce być. Jego podejście, że to on jest najbardziej pokrzywdzony działało mi na nerwy.

Jego przeciwieństwem okazała się Leah, którą totalnie kupiłam. Jej emocje, decyzje i sposób myślenia były dla mnie jak najbardziej spójne i prawdziwe. Dla mnie to właśnie ona sprawiła, że ta historia tak dobrze działa, bo naprawdę człowiek kibicuje i chce być po jej stronie.

Całość historii moim zdaniem jest jak najbardziej na plus. Z każdą kolejną stroną odkrywamy tajemnice naszej dwójki i do samego końca zastanawiamy się czy wszystko się dobrze skończy.

MOJA OCENA: 8.5/10
Profile Image for Koralina.
210 reviews
May 8, 2026
BUZZWORD 📕 4/12 ✅

Boziuuu, momentami tak mnie ta książka wkur, że brak słów. Powtarzanie fabuły z różnych perspektyw to totalnie NIE JEST mój vibe. Chemia między postaciami może i jakaś była, ale to zakończenie? Jedna rozmowa And that’s all? O M G.
Displaying 1 - 10 of 10 reviews