Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zaborczy tatuażysta

Rate this book
Życie czasem potrafi zadać bolesne rany, pozostawiając po sobie ślady, które niełatwo ukryć. Ale co, jeśli te blizny, zarówno te widoczne, jak i te ukryte głęboko w duszy, mogą stać się początkiem czegoś zupełnie nowego? "Zaborczy tatuażysta" Kamili Wiśniewskiej to porywająca historia o odwadze, nadziei i transformującej sile miłości, która potrafi odbudować nawet najbardziej pokruszone serca.

Poznaj Cassandrę - młodą kobietę, której przeszłość naznaczona jest traumą i strachem. Po bolesnych doświadczeniach sprzed lat, mimo upływu czasu i ukarania oprawcy, jej świat skurczył się do bezpiecznej, choć monotonnej rutyny. Praca, dom, codzienne zakupy - to wszystko, na co sobie pozwalała, zamknąwszy się w klatce własnych lęków w Denver. Czy można jednak żyć naprawdę, jeśli ukrywa się przed światem, uciekając od jego wyzwań i piękna? Zainspirowana przez przyjaciółkę, Cassandra podejmuje decyzję, która może odmienić całe jej życie. Postanawia wreszcie wyjść naprzeciw rzeczywistości i zacząć od nowa. Szuka sposobu, by symbolicznie odciąć się od przeszłości i zakryć fizyczne ślady, które wciąż przypominają jej o cierpieniu.

244 pages, Paperback

Published February 1, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Kamila Wiśniewska

8 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
2 (5%)
4 stars
5 (14%)
3 stars
12 (35%)
2 stars
8 (23%)
1 star
7 (20%)
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
Profile Image for B00ksbymartina.
66 reviews4 followers
March 8, 2026
[Współpraca reklamowa z wydawnictwem Editio Red]

Dziś przychodzę do was z recenzją książki „Zaborczy tatuażysta” Kamili Wiśniewskiej. Powiem wam szczerze -  spodziewałam się raczej przyjemnego odmóżdżacza, który można przeczytać po ciężkim dniu, żeby się trochę zrelaksować. Niestety bardzo się zawiodłam podczas czytania.

Zacznijmy od tego, że wyłapałam kilka błędów, które wydają się na tyle oczywiste, że spokojnie powinny zostać zauważone podczas redakcji czy korekty. Czytałam sobie spokojnie, aż nagle trafiał się błąd, który wybijał mnie z rytmu i sprawiał, że musiałam się zatrzymać i zastanowić, jak dane zdanie powinno brzmieć poprawnie. A to, bądźmy szczerzy, jest po prostu irytujące.

Kolejnym problemem jest sposób prowadzenia narracji z dwóch perspektyw. Książka jest pisana zarówno z punktu widzenia bohaterki, jak i bohatera, co samo w sobie jest bardzo fajnym zabiegiem -  pod warunkiem, że wnosi coś nowego do historii. Tutaj niestety często wygląda to tak, że gdy coś wydarzy się z perspektywy jednej postaci, w następnym rozdziale czytamy dokładnie to samo, tylko z punktu widzenia drugiej. Czasem pojawi się kilka dodatkowych myśli bohatera, ale po chwili znowu wracamy do tych samych wydarzeń i dialogów.

W pewnym momencie zaczęło to być po prostu nudne. Wchodzę w nowy rozdział z myślą: „Dobra, lecimy dalej”, a zamiast iść do przodu z fabułą, cofamy się do scen, które już znam. Momentami wyglądało to trochę tak, jakby historia była sztucznie wydłużana.

Teraz muszę wspomnieć o początkach relacji głównych bohaterów, bo tutaj naprawdę nie mogłam uwierzyć w to, co czytam. Oni się praktycznie nie znają. Bohaterka przychodzi do studia tatuażu, żeby zakryć blizny, a ze strony tatuażysty bardzo szybko pojawiają się teksty w stylu: „jest jeden warunek” czy sugestie, że po wszystkim pójdą na randkę. Ona przyszła zrobić tatuaż i mu za to zapłacić, a on zaczyna stawiać warunki? Dla mnie to brzmi absurdalnie i totalnie nieprofesjonalnie. Jasne -  mógł zobaczyć ją i pomyśleć, że jest piękna, ale to naprawdę nie jest miejsce na takie teksty.

Jeszcze bardziej zdziwiła mnie sytuacja z projektem tatuażu. Na samym dole projektu dodaje pierwsze literki ich imion. Ona to akceptuje. Dlaczego? Oni się przecież w ogóle nie znają. Dlaczego on uznał to za dobry pomysł i dlaczego ona zgodziła się na coś takiego bez większego zastanowienia? Przecież to zostaje na jej ciele na zawsze.

Przejdźmy teraz do przeszłości i teraźniejszości głównej bohaterki. Ma ona za sobą bardzo traumatyczną relację z mężczyzną. Po tym związku przez pięć lat unikała mężczyzn, bała się ich dotyku i była bardzo wycofana. Przy pierwszym spotkaniu z tatuażystą faktycznie widać jej strach i napięcie -  ledwo zmusza się, żeby w ogóle wejść do studia. A potem nagle wszystko zmienia się w sekundę. Kiedy on dotyka jej skóry podczas robienia tatuażu, ona stwierdza, że czuje przyjemne ciepło i w sumie się nie boi. Szczerze? Dla mnie to było bardzo niewiarygodne.

Zwłaszcza gdy spojrzymy na to, jak krótko oni się znają:

Pierwsze spotkanie -  zapisanie się na tatuaż.
Drugie -  pierwsze kontury tatuażu i umówienie kolejnej sesji.
Trzecie -  ona odbiera go spod baru po awanturze z bratem.
Czwarte (w zasadzie ciąg dalszy trzeciego) -  budzi się u niej, jedzą razem śniadanie… i się całują.

Tak -  po zaledwie trzech czy czterech spotkaniach pojawia się ich pierwszy pocałunek. Skąd ta nagła intensywność? Skąd tak szybkie zaufanie? On sprawia momentami wrażenie, jakby miał na jej punkcie obsesję, a ona -  mimo że przez pięć lat bała się mężczyzn -  nagle bez większego problemu go całuje. Brakuje mi tutaj procesu. Budowania zaufania. Momentu przełamania tej bariery. Nie widzę drogi, która prowadzi do tej zmiany, dlatego ten pocałunek wcale nie jest romantyczny -  jest po prostu nielogiczny.

Kolejnym ważnym wątkiem jest powrót jej byłego partnera. W momencie, gdy wychodzi z więzienia, zaczyna ją namierzać, wysyła jej wiadomości i grozi jej. Wiemy, że wcześniej ją skrzywdził i że realnie stanowi zagrożenie. Rozumiem, że pierwszą reakcją w takiej sytuacji może być panika i chęć ucieczki. Osoby po traumie reagują różnie. Brakuje mi jednak pokazania jakiegokolwiek wewnętrznego konfliktu bohaterki. Chciałabym zobaczyć, że chociaż przez chwilę rozważa zgłoszenie sprawy, że myśli o policji, o konsekwencjach. Tymczasem ona praktycznie od razu przechodzi do decyzji o ucieczce z kraju, bez większego zastanowienia. Przez to wygląda to bardziej jak zabieg fabularny niż naturalna reakcja.

Ogólnie mam też duży problem z bohaterami tej historii. Mam wrażenie, że żadna z postaci nie ma wyraźnej osobowości. Wszyscy mówią bardzo podobnie, reagują w podobny sposób i prowadzą dialogi, które brzmią niemal identycznie. Bohaterowie istnieją w tej historii, ale nie mam poczucia, że naprawdę żyją. Nawet jeśli wiemy, że np. bracia prowadzą studio tatuażu, to w ich rozmowach czy zachowaniu nie widać szczególnie tej pasji ani charakteru. Brakuje im indywidualności i czegoś, co sprawiałoby, że zapamiętałabym ich jako konkretnych ludzi.

Mam też wrażenie, że w tej historii wrzucono bardzo dużo popularnych motywów znanych z BookToka i bookmediów. Mamy tutaj m.in. tatuażystę, trudną przeszłość bohaterki, brutalnego byłego partnera, wypadki, kolejne dramatyczne wydarzenia, a nawet zanik pamięci. Same w sobie te motywy mogą działać świetnie, ale tutaj jest ich po prostu bardzo dużo naraz. Momentami wygląda to tak, jakby ktoś zebrał wszystkie popularne tropy i wrzucił je do jednej historii, żeby zwiększyć dramatyzm. Niestety przez to fabuła zaczyna sprawiać wrażenie przeładowanej i mniej naturalnej.

Na koniec jeszcze jedna rzecz, która bardzo mi się nie spodobała. W opisie książki jest mowa o tym, że to historia dziewczyny, która przeszła piekło i została okrutnie skrzywdzona. Natomiast nigdzie nie ma wyraźnego ostrzeżenia, że w książce pojawiają się dość szczegółowe i brutalne opisy wydarzeń z przeszłości. Dla mnie osobiście nie był to ogromny problem, ale wiem, że wielu czytelników może być na takie treści szczególnie wrażliwych. Brak ostrzeżenia sprawia, że ktoś może sięgnąć po tę książkę zupełnie nieświadomie, a potem nie być w stanie jej dokończyć. Uważam, że przy tak ciężkich tematach powinno pojawić się jasne uprzedzenie dla czytelników.

Podsumowując -  niestety w tej książce nic szczególnie mi się nie spodobało. Bardzo się na niej zawiodłam i szczerze mówiąc nie jestem w stanie wskazać grupy odbiorców, którym mogłabym ją polecić.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Olilovesbooks2.
711 reviews3 followers
February 23, 2026
*współpraca reklamowa*

Drugi raz spotkałam się z twórczością autorki i mogę powiedzieć dokładnie to samo co po tym pierwszym spotkaniu. Książka była świetna i cudownie spędziłam przy niej czas, ale i też pozostał mi też ogromny niedosyt. Powieść obyczajowa z romansem, z dynamiczną fabułą, z trudnymi tematami i zwrotami akcji.

Cassandra przeszła przez piekło, po którym nie potrafi się pozbierać. Młoda dziewczyna niegdyś żyjąca marzeniami, ciesząca się każdą chwilą i szukająca miłości, stała się cieniem samej siebie. Strach przed ludźmi, dotykiem, traumy i wspomnienia, które duszą i zabijają ją od środka są jej codziennymi kompanami. Choć jej oprawca został skazany, ona wciąż ucieka i ogląda się przez ramię. Zainspirowana przez przyjaciółkę postanawia w końcu z tym przestać, otworzyć się na nowe i zacząć żyć, a pierwszym krokiem ma być tatuaż, który zakryje jej blizny i pozwoli zamknąć pewien etap. W studiu tatuażu poznaje Brandona, który widząc zagubioną i zlęknioną duszyczkę postanawia jej pomóc, ale nie tylko poprzez pokrycie tuszem jej skóry.

Co to była za książka?! Dosłownie znalazłam tu niemal wszystko to co lubię najbardziej, traumatyczną i bolesną przeszłość, dynamiczną akcję, wartości, emocje, wciągającą fabułę, która sprawiła, że pojęcie czasu straciło swoje znaczenie. Dostałam historię intensywną pod każdym względem, tylko był jeden zasadniczy problem, wszystko to działo się po prostu za szybko. Różnie oceniam książki z tak wartką akcją, ale tutaj mi ta szybkość przeszkadzała. Fabuła pędzi, niby jest pełna konkretów ale przy tym zabrakło mi takiego dopieszczenia, jakiejś głębi, takiej fabularnej otoczki tak to nazwę. Autorka poruszyła tutaj bardzo mocne, trudne i kontrowersyjne tematy, które aż krzyczały żeby poświęcić im więcej uwagi. Tutaj wszystko mówiło o traumie o bolesnych przeżyciach, a my dostajemy tylko takie jakby widmo tego wszystkiego, może by i było drastycznie, ale ja tutaj czekałam i chciałam tej drastyczności, to było tutaj potrzebne żeby oddać w pełni tę historię, dlatego mam ogromy żal do autorki, że nie rozbudowała tego bardziej, że nie skupiła się na tych bolesnych szczegółach.

Miałam też problem z bohaterami, bo choć o Cass dowiadujemy się najwięcej, to mimo wszytko mam wrażenie, że przedstawieni w powieści bohaterowie byli dosyć płascy i niewyraźni. Nie dało się ich zbyt dobrze poznać, przez tą szybką akcję. Gdzieś ta intensywność wydarzeń zepchnęła ich emocje i uczucia na bok, gdzieś ta relacja dojrzewała w cieniu tych wszystkich zawirowań, których było po prostu za dużo. Tutaj też czuję niedosyt, bo zabrakło mi dopracowania bohaterów, dopieszczenia tej relacji, choć podobnie jak wszystko inne była ona intensywna to jednak tej chemii czy tego przyciągania nie odczuwałam.

Książka taka trochę słodko-gorzka i takie same emocje u mnie wywołała. Z jednej strony bardzo mi się podobała, bo znalazłam tutaj wątki i motywy, o których lubię czytać. Dostałam historię, która czytała się sama i od której nie potrafiłam się oderwać aż do samego końca. Z drugiej zaś strony czuję ogromny niedosyt, było zdecydowanie za szybko, może za bardzo intensywnie, a z kolei za mało szczegółów i za mało dopieszczenia niektórych wątków, przez co też w mojej głowie pozostały pytania bez odpowiedzi i niejasny obraz niektórych sytuacji.

Książka mimo wszystko mi się podobała, to lektura przy której człowiek nie ma czasu na analizowanie, to powieść z której fabułą się płynie, przeżywa się cały wachlarz emocji, wszelkie wzloty i upadki, czyta się ją niemal na jednym wdechu, a powierza można zaczerpnąć dopiero gdy historia się kończy. Moim zdaniem lektura warta przeczytania.
23 reviews
March 22, 2026
Ta książka to jedna z tych historii, które nie mają za zadanie pocieszać czytelnika, lecz zostawić po sobie wyraźny ślad – bolesny, ale i znaczący. To emocjonalna opowieść o traumie, lęku i powolnym odzyskiwaniu kontroli nad własnym życiem, która najmocniej uderza swoją autentycznością.

Główną bohaterką jest Cassandra - kobieta naznaczona brutalną przeszłością, która odcisnęła piętno zarówno na jej ciele, jak i psychice. Jej walka nie jest spektakularna - rozgrywa się w ciszy codzienności, w drobnych krokach, takich jak próba wyjścia z domu czy dopuszczenie do siebie drugiego człowieka. Blizny, które nosi, są nie tylko fizycznym śladem przemocy, ale też symbolem utraconego poczucia bezpieczeństwa. Decyzja o zakryciu ich tatuażem staje się początkiem zmian – nie tylko zewnętrznych, ale przede wszystkim wewnętrznych.

Na jej drodze pojawia się Brandon – utalentowany tatuażysta, który specjalizuje się w zamienianiu bolesnych śladów w sztukę. To bohater daleki od ideału: silny, momentami zaborczy, ale jednocześnie opiekuńczy i zaangażowany. Relacja między nim a Cassandrą rozwija się dynamicznie, czasem wręcz zbyt szybko, co może budzić pewne wątpliwości. Zaledwie kilka dni znajomości wystarcza, by pojawiły się intensywne emocje i deklaracje, które dla niektórych czytelników mogą wydać się mało realistyczne.

Fabuła skupia się przede wszystkim na procesie odbudowy zaufania, poczucia własnej wartości i prawa do szczęścia. Nie jest to jednak lekki romans. Autorka porusza tu trudne, często kontrowersyjne tematy, takie jak przemoc, trauma czy powrót do normalności po dramatycznych doświadczeniach. Niestety, przy tak dużej liczbie wątków i wydarzeń, można odczuć niedosyt – wiele z nich aż prosi się o głębsze rozwinięcie. Historia momentami pędzi zbyt szybko, przez co brakuje przestrzeni na pełniejsze ukazanie emocji bohaterów i budowanie napięcia.

Podobnie jest z samymi postaciami – choć Cassandra jest wyraźnie zarysowana, inni bohaterowie, w tym Brandon, momentami wydają się nieco płascy. Ich relacja, mimo ogromnego potencjału, rozwija się w cieniu licznych dramatycznych wydarzeń, które dominują nad subtelniejszymi aspektami ich więzi.

Mimo tych niedociągnięć książka ma w sobie coś przyciągającego. Czyta się ją szybko, momentami wręcz „sama się czyta”, a emocje - od bólu, przez wzruszenie, aż po nadzieję - są intensywne i autentyczne. To słodko-gorzka historia pełna namiętności, dramatów i trudnych wyborów, która może działać jak swoiste guilty pleasure.

„Zaborczy tatuażysta” to opowieść o tym, że miłość nie jest magicznym lekarstwem na wszystko, ale może stać się wsparciem w najciemniejszych momentach. Pokazuje, że blizny – zarówno te widoczne, jak i ukryte – nie muszą oznaczać końca, lecz mogą być początkiem czegoś nowego.

To książka, która jednocześnie zachwyca i pozostawia niedosyt – intensywna, poruszająca, ale chwilami zbyt pośpieszna. Jeśli jednak lubicie romanse z motywem healing, silnymi emocjami i bohaterami z trudną przeszłością, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Polecam!
Profile Image for love_is_devil.s.
10 reviews
March 5, 2026
🤍🖤🩶 RECENZJA 🩶🖤🤍
Tytuł: „Zaborczy Tatuażysta”
Autorka: @Kamila Wiśniewska
Liczba stron: 243
Gatunek: Romans

Współpraca barterowa 🥰
Dziękuję serdecznie wydawnictwu @Editio Red ❤️🔥🫦 za możliwość przeczytania tej historii ❤️

„Zaborczy Tatuażysta” to zdecydowanie nie jest lekka i przyjemna lektura na jeden wieczór. To historia pełna emocji, bólu i wewnętrznej walki. Autorka porusza trudne tematy – traumę, zmaganie się z przeszłością oraz walkę o własne zdrowie psychiczne.
Demony przeszłości nie pozwalają bohaterce normalnie żyć – wracają, ranią i próbują odebrać jej przyszłość. Jednak na jej drodze pojawia się ktoś, kto daje jej poczucie bezpieczeństwa, wsparcie i nadzieję na lepsze jutro.
To opowieść o tym, że nawet po największej burzy może wyjść słońce. O walce o siebie. O miłości, która nie tylko rozpala, ale przede wszystkim chroni.
Jeśli lubicie romanse z głębią, trudnymi tematami i silnymi emocjami — ta książka może Was poruszyć 🤍

„Miał jedynie zamaskować jej blizny Postanowił ją naprawić Kawałek po kawałku” Cassandra przeszła przez piekło. Lata temu została potężnie skrzywdzona. Piętno tamtych wydarzeń nosi na plecach w postaci blizn, które każdego dnia przypominają jej o bólu. Do dziś boi się mężczyzn, a jedynym, którego do siebie dopuszcza, jest jej brat. Marzy o nowym życiu, wolnym od strachu i wspomnień, które wracają do niej każdego dnia. Szansa na zmianę pojawia się, gdy w knajpie w której pracuje pojawia się Brandon, tatuażysta specjalizujący się w tatuażach zakrywających blizny. Kiedy Cassie wchodzi do jego studia, Brandon dostrzega w jej oczach ogromny strach. Postanawia zrobić wszystko, by jej pomóc. Mimo lęku, kobieta czuje się przy nim bezpiecznie, co do końca pozostaje dla niej zagadką. Decyduje się mu zaufać. Moment, w którym Brandon zobaczył jej blizny, był kluczowy. Wtedy zrozumiał, jak wielki bagaż doświadczeń nosi na swoich barkach. Tak zaczęła się ich historia, która z każdym dniem powoli się rozwijała. Cassie czuje, że przeszłość jeszcze zapuka do jej drzwi, czy ma rację? Czy ta poturbowana przez życie kobieta otrzyma szansę na szczęście? Tego dowiecie się, czytając ich historię. Co to była za książka, ja bardzo przepraszam
🖤🩶🤍 Ocenka 5/5 ⭐️ #współpracareklamowa #trauma #tegodnia #Romans #zaborczytatuażysta
Profile Image for Shiro_Kitsune_.
58 reviews5 followers
March 3, 2026
Pomysł był dobry, ale wykonanie bardzo złe....
Cassie - dziewczyna skrzywdzona przez faceta. Boi się ich jak i ich dotyku. Jedynie akceptuje dotyk swojego brata.
Brandon - tatuator, którego specjalizacja jest ukrywanie blizn.
I tu się wszystko dobrze zapowiedziało do momentu gdy Cassie przyszła do studia. Z tego co mi się wydaje, to gdy boisz się czyjegoś dotyku nie powinnaś bez żadnej próby od tak dotknąć obcego faceta. No nie, pojawił się ciepły prąd który przeszył jej ciało i nagle jego dotyk ją uspokoił.... Serio? Ja na jej miejscu spróbowałabym dotknąć, ale bym wycofywała rękę i jeszcze dostała ataku paniki, szczególnie po tym co przeszła (uwaga spoiler, dotknęła jego uda!).
Brandonie mój drogi, tekst "Ale mam warunek. Kiedy będzie już po wszystkim, włożysz sukienkę bez pleców i pójdziesz ze mną randkę" to jest jeden wielki RED FLAG. Nie znasz jej ani jej historii, a wyjeżdżasz z tym🙃🙃🙃 Dzwonienie do Cassie gdy się jest pijanym i mówienie że jest moja, to przegięcie. Ludzie. Wy mieliście do tej pory jedną lub dwie sesje (chronologia czasowa tu mocno leży) skąd on miał jej numer? Kiedy od niej go wziął bo nie wyłapałam jak zapisywała się na tatuaż🤔 Kwiatki które mnie dobijały: Moja kobieta (no hej, może być też moja partnerka, dziewczyna itd.) i Kobieca kawa. Musiałam aż wpisać sobie o chodzi. Czy o rodzaj kawy z mlekiem czy co. No według autorki to była kawa z mamą Brandona.
Największy hit całej tej książki. Podwójny wypadek! 2x śpiączka, 2x złamany kręgosłup. Gościu złamał kręgosłup, był w śpiączce i przeszedł zatrzymanie serca, ale gdy usłyszał że JEGO KOBIETA miała wypadek. Magicznie ozdrowiał i wyszedł z łóżka by iść do niej. Po takim urazie nie ma szans by tak szybko wstać i chodzić.
"Co się dzieje? Dlaczego oślepia mnie białe światło? Ja nie chcę… Gdzie ja jestem?" No padłam i nie wstałam. Nie mogę z tego. Naprawdę.
Już nie mam siły nic pisać na temat tej książki, bo to jedna wielka pomyłka. Tyle tu błędów i nieścisłości nie nie mogę. Aż jestem w szoku, że przeczytałam do końca.
A nie wiem czemu to zrobiłam. Chciałam wiedzieć co za głupoty tam się pojawia...
This entire review has been hidden because of spoilers.
5 reviews
March 10, 2026
Jedna noc, jedno oddane serce, jedno obdarzenie zaufaniem. Tyle wystarczyło, aby Cassandra pięć lat temu przeszła przez piekło. Była młodą dziewczyną, która pokochała, pragnęła być kochaną. Niestety okrutny los odebrał jej wszystko. Obłudny los w postaci mężczyzny wyrył na niej swoje piętno. Zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Pozostawione blizny pomimo zaleczenia, wciąż paliły okropnym żarem, gdy tylko jakikolwiek mężczyzna zbliżył się do niej. Wyobraźcie sobie ciągłe poczucie strachu w momencie, gdy oby mężczyzna nawet przypadkiem podejdzie za blisko. Cass, aby ruszyć małymi krokami naprzód, postanowiła ukryć swoje blizny pod tatuażami. Dla niektórych być może jest to malutki krok, jednak dla niej był to ogromny wysiłek i przejście na wyższy poziom komfortu. Denver słynie z salonu tatuaży, który prowadzi piątka braci. Wszyscy niezwykle utalentowani, jednak tylko Brandon specjalizuje się w kamuflowaniu blizn. To właśnie dzięki niemu Cass powoli zaczyna odzyskiwać wiarę w siebie. Brandon wyzwala w niej uczucia dotąd skrywane pod grubą skorupą. Jednak w momencie, gdy przeszłość puka do jej życia ponowanie, wszystko spowrotem się burzy. Przed Cassandrą i Brandonem pojawia się wiele przeszkód, jednak czy miłość da radę je pokonać?

Fabuła tutaj zdecydowanie skupia się na relacji młodej zagubionej kobiety ze starszym od siebie tatuażystą, który z jednej strony budzi w niej lęk a z drugiej pociąga. Autorka skupia się na seksualności i podreśleniu narastającego pożądania. Idealnie gra na emocjach i trzyma w napięciu. Samo wątek salonu tatuaży, gdzie odbywa sie większość scen dodaje subtelnej i lekko tajemniczej otoczki całej historii. Język jest lekki, dzięki czemu z łatwością i szybkością czyta się tę książkę. Jak dla mnie jest ona idealna na miłe wieczory z lampką wina w ręku. Odradzam jednak tę pozycję osobom, które nie lubią skrajnej zaborczości oraz elementów wykorzystania seksualnego. Minus jaki mnie raził jako czytelnika, to dość spora ilość błędów gramatycznych. Poza tym naprawde polecam !

This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Book_besties__.
346 reviews2 followers
April 17, 2026
“Moje serce będzie biło bez ustanku. Tylko dla ciebie.”

[Współpraca reklamowa @editio.red ]

🪽To jest jedna z tych książek, gdzie zamysł na historię był ciekawy ALE przekaz finalnie… w moim odczuciu nie dowiózł.
🪽 Cassandra ma bardzo trudną przeszłość, jednak za namową przyjaciółki stara się wyjść ze swojej strefy komfortu i zakryć coś, co nadal trzyma ją przy tragicznych wydarzeniach.
Dziewczyna decyduje się na zrobienie tatuażu, który zmieni jej blizny w nową, lepszą przyszłość.
🪽Brandon nie spodziewa się, że dziewczyna, która wejdzie do studia tatuażu, które prowadzi razem z braćmi, tak bardzo zmieni jego życie.
🪽I tak jak wspomniałam - pomysł super. Dziewczyna z bliznami - tymi na ciele i na duszy.
Facet, który będzie chciał jej pomóc i dzięki któremu w końcu otworzy się na świat.
I gdyby na tym zakończyć i poprowadzić relację bohaterów tak, żeby były głębsze…
Cassandra, kiedy robi się ciężko - ucieka, wtedy Brandon ją goni i…no tak to u nich bywa.
I rozumiem, że sytuacje nie są najłatwiejsze dla naszej głównej bohaterki, ale myślę, że ciągłe powielanie jednego schematu jej zachowania…momentami już mocno irytują.
🪽Mamy sytuację, gdzie w bardzoo krótkiej książce zostało wrzuconych mnóstwo motywów.
Czy do siebie pasują? Tak.
Ale przez to, że historia jest krótka, to wszystkie problemy są “spłycone’ i przelatują z jednego na drugi.
Ciężko uwierzyć w relację, jeżeli trwa ona kilka dni/tygodni, skoro wiemy jakie problemy bohaterka miała przez LATA.
🪽Myślę, że gdyby w tej książce rozwinąć każdy rozpoczęty wątek, trochę wydłużyć relację bohaterów (jeszcze bracia mogliby się częściej pojawiać 😂 - uwielbiam rodzinkę Brandona) to finalne odczucia byłyby o wiele lepsze. To miało potencjał na emocjonalny rollercoaster 🤷.
Profile Image for Sylwia Kirsz.
49 reviews1 follower
March 23, 2026
„Zaborczy tatuażysta” to jedna z tych książek, które czyta się naprawdę szybko — i to zarówno jej zaleta, jak i wada. Historia od początku wciąga i ma w sobie coś, co sprawia, że chce się czytać dalej bez większych przerw. Styl jest lekki, a sama fabuła potrafi zainteresować, więc spokojnie można ją „połknąć” w krótkim czasie.

Jednak im dalej w historię, tym bardziej miałam wrażenie, że wszystko dzieje się… trochę za szybko. Relacje rozwijają się błyskawicznie, emocje pojawiają się nagle i równie szybko znikają, a niektóre ważniejsze momenty są potraktowane dość pobieżnie. Brakowało mi zatrzymania się przy scenach, które aż prosiły się o więcej szczegółów, napięcia i głębi — takich, które mogłyby naprawdę zrobić efekt „wow”.

Mam też poczucie, że bohaterowie mieli potencjał na coś więcej. Ich historie i emocje mogłyby być bardziej rozbudowane, dzięki czemu łatwiej byłoby się z nimi zżyć i przeżywać to, co oni. Niestety, przez tempo akcji nie wszystko wybrzmiało tak, jak mogło.

Nie oznacza to jednak, że książka była zła — wręcz przeciwnie. Czytało mi się ją przyjemnie i zdecydowanie miała swoje momenty, które przyciągały uwagę. Po prostu zostawiła mnie z lekkim niedosytem i poczuciem, że mogło z tego wyjść coś znacznie lepszego.

Podsumowując — to książka, która zrobiła na mnie całkiem dobre wrażenie i była fajną, lekką lekturą na chwilę, ale niestety nie na tyle, żebym mogła do niej wrócić myślami.
11 reviews
July 8, 2026
Słodko-gorzka historia, w której nie brakuje namiętności i dramatycznych zdarzeń.
Cassie przeszła przez piekło, a jej blizny na plecach nie dają jej o tym zapomnieć. Pchana chęcią zmiany swojego życia trafia do salonu tatuażu, a tam poznaje Brandona, który domyśla się, że spotkało ją coś złego. Ona walczy ze strachem, a on z uczuciem, którego się nie spodziewał.
Historia z traumą, ciężkimi doświadczeniami i powrocie do normalnego życia w tle. Okraszona spora dawką romansu, z uroczymi gestami i namiętnością. Należy podkreślić, że ta książka ma swoje liczne wady, jak choćby to, że relacja dwójki bohaterów rozwinęła się stanowczo zbyt szybko. Znali się jakoś mniej więcej od tygodnia, a już Brandon był gotów polecieć za Cassie do Francji i czuł, że jest za nią odpowiedzialny. No trochę to przesadzone i naciągane, ale z racji że książka jest naprawdę krótka, to rozumiem, że stopniowe poznawanie się bohaterów i nieco dłuższe budowanie napięcia między nimi, mogłoby zaburzyć całą fabułę.
Mimo wszystko, książka jest całkiem niezła. Historia napisana z pomysłem i czyta się ją ogólnie dosyć szybko (duża czcionka na pewno w tym pomaga). Takie guilty pleasure dla relaksu.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Editio Red
Profile Image for NataliaReadsBook.
26 reviews
April 2, 2026
„Zaborczy tatuażysta” zapowiadał się naprawdę świetnie. Historia skrzywdzonej Cassie i Brandona, który chce ją chronić, to idealny materiał na dobry romans. Niestety ostatecznie się zawiodłam.
Akcja nie biegnie, ona pędzi na złamanie karku, gubiąc po drodze sens. Bohaterowie lądują w szpitalach i śpiączkach na zmianę, raz on walczy o życie, za chwilę ona. Ona spotyka się z matką podczas śpiączki i rozmawiają ze sobą. Akurat to był fajny pomysł „między życiem a śmiercią”.
Potem moment, w którym bohaterowi staje serce, a on natychmiast po reanimacji wstaje z łóżka, by szukać ukochanej, to już nie brzmi romantycznie tylko jak komedia. Takie sytuacje sprawiają, że trudno traktować tę historię poważnie.
Zabrakło mi tu powolnego budowania napięcia. Bohaterowie zakochują się w sobie niemal od razu, a ja zdecydowanie wolę, gdy miłość rodzi się z czasem, a nie w ciągu paru rozdziałów.
Szkoda zmarnowanego pomysłu, bo przy wolniejszym tempie i większym skupieniu na fabule, mogłaby to być naprawdę fajna książka.
Profile Image for Gloria.
168 reviews
April 19, 2026
Najgorsze zaręczyny na świecie, płytkość płytkości.
Koncept i zamysł miał potencjał….
Ahhh i te powtarzające się fragmenty z każdej perspektywy🥱
Displaying 1 - 12 of 12 reviews