Nastoletnia Bianka zakochuje się w mężczyźnie, w którym nigdy nie powinna. Jej uczucie do Oliwiera, najlepszego przyjaciela jej ojca, wydaje się niemożliwe. Gdy próbuje ułożyć sobie życie u boku kogoś innego, los daje im drugą szansę. Uczucie pomiędzy Bianką i Oliwierem rozkwita, lecz szczęście nie trwa długo i ich miłość, szybko zostaje wystawiona na próbę.
W starym radiu, od lat stojącym na parapecie, Bianka odnajduje listy pisane przez Oliwiera. Słowa, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego, odkrywają prawdę, jakiej nikt się nie spodziewał.
Jaką cenę trzeba zapłacić za uczucie, które miało być wieczne?
„Zakochana” Kingi Jesman to powieść, która z pozoru wpisuje się w znany schemat romansu, jednak bardzo szybko wymyka się prostym klasyfikacjom. To historia oparta na emocjach - intensywnych, często sprzecznych, a przy tym zaskakująco prawdziwych. Autorka podejmuje temat trudny i dla wielu kontrowersyjny, ale robi to z wyczuciem, unikając taniej sensacji na rzecz refleksji nad naturą uczuć i wyborów.
Największą siłą tej książki jest jej emocjonalna autentyczność. Jesman potrafi bardzo trafnie uchwycić moment przejścia od niewinnych uczuć do tych znacznie bardziej skomplikowanych, naznaczonych wątpliwościami, poczuciem winy i pragnieniem bliskości. Relacja między bohaterami nie jest przedstawiona w sposób uproszczony - przeciwnie, autorka pokazuje jej wielowymiarowość, napięcia i konsekwencje, jakie niesie. To sprawia, że czytelnik nie tylko obserwuje rozwój wydarzeń, ale też mimowolnie zaczyna zadawać sobie pytania o granice, odpowiedzialność i to, czym właściwie jest miłość.
Na uwagę zasługuje również konstrukcja postaci. Nie są one idealne, a ich decyzje bywają trudne do zaakceptowania, co tylko wzmacnia wrażenie realizmu. Szczególnie interesująco wypada portret głównej bohaterki - dojrzewającej, ale wciąż poszukującej siebie, rozdartej między sercem a tym, co „wypada”. To właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że łatwo się z nią utożsamić, nawet jeśli nie zawsze podziela się jej wybory.
Styl autorki jest przystępny, ale nie banalny. Narracja płynie naturalnie, a język, choć lekki - niesie ze sobą spory ładunek emocjonalny. Jesman dobrze wyważa tempo opowieści: potrafi przyspieszyć w momentach napięcia, by za chwilę zwolnić i pozwolić czytelnikowi odetchnąć, uporządkować emocje. Szczególnie udanym zabiegiem jest wprowadzenie elementów, które odkrywają uczucia bohaterów z innej perspektywy - to nadaje historii głębi i sprawia, że nabiera ona bardziej refleksyjnego charakteru.
Nie jest to jednak książka pozbawiona wad. Momentami można odnieść wrażenie, że niektóre rozwiązania fabularne są nieco zbyt wygodne lub lekko naciągnięte, jakby podporządkowane emocjonalnemu efektowi końcowemu. Dla części czytelników kontrowersyjny może być również sam punkt wyjścia historii, który nie każdemu pozwoli w pełni zaangażować się w opowieść. Bywają też chwile, gdy emocjonalność ociera się o pewną przewidywalność, choć na szczęście nie dominuje to całości.
Mimo tych drobnych zastrzeżeń „Zakochana” pozostaje książką, która zostawia po sobie ślad. To opowieść o uczuciu, które pojawia się w nieodpowiednim czasie i zmusza bohaterów do konfrontacji z własnymi przekonaniami oraz konsekwencjami wyborów. Nie jest to historia łatwa ani jednoznaczna - i właśnie w tym tkwi jej siła.
Subiektywnie odbieram tę powieść jako emocjonalnie angażującą i szczerą, choć momentami nierówną. To książka, która bardziej działa na serce niż na logikę, ale robi to na tyle przekonująco, że trudno przejść obok niej obojętnie.
Motywy: - różnica wieku - zakazany romans - przyjaciel ojca - przeciwności losu
Bianka zakochała się w najlepszym przyjacielu swojego ojca. Uczucie, które nigdy nie powinno się zdarzyć, ale stało się. Dziewczyna pomimo młodego wieku wie czego chce i potrafi zawalczyć o tę miłość. Nie przeszkadza jej różnica wieku, pokochała go za to jakim jest człowiekiem i opinia innych jej nie interesuje. Ma w sobie siłę i odwagę, żeby pokazać mu jakimi uczuciami go darzy. Ale kiedy widzi, że niczym nie wskóra potrafi się odciąć.
Oliwier boi się opinii swojego najlepszego kumpla. W końcu to jego mała dziewczynka, a on prawie ją wychowywał. Nie powinien spojrzeć na nią inaczej niż na córkę przyjaciela. Jednak na serce nie ma się wpływu. Izoluje się na tyle ile może, ale to co czuje jest dużo silniejsze.
Ich relacja jest skomplikowana. Przyciągają się i odpychają. Ciągle o sobie myślą. Nawet gdy są daleko, to myśli mają zajęte. Ich uczucie nie raz zostanie wystawione na próbę.
Czy uda im się wreszcie być razem? Czy uczucia wygrają? Czy los ma dla nich inny plan?
Historia w typowym klimacie obyczajówki. Młoda dziewczyna zakochana w starszym facecie i o ich zakazanym romansie oraz walce o tę miłość. Nic nie będzie proste, a życie lubi płatać figle. A w uczuciach zawsze są największe zawirowania. Autorka przedstawiła bohaterów w bardzo ciekawy sposób z wszystkimi ich rozterkami i decyzjami. Ukazała walkę rozumu z sercem. Nie jest to łatwy pojedynek, bo każda ze stron ma swoje racje. A listy to coś pięknego. Pełne miłości, tęsknoty i smutku. Każdy z nich nacechowany dużą ilością emocji. Oliwier przelał tam wszystko co czuł. Przy czytaniu nie raz łezka zakręciła się w oku, albo wykwitł wielki uśmiech. Cudowne listy z pięknym przekazem.
Bardzo podobała mi się prostota tej historii. Nie było zaskakujących zwrotów akcji czy też niespodzianek. Raczej wszystkiego się spodziewałam, ale miała w sobie czułość, którą uwielbiam w historiach. Polecam poznać „Zakochana”, bo zobaczycie jak wygląda walka o miłość.