Była całkiem spoko. Fikcja osadzona w historycznych realiach. Młoda dziewczyna po śmierci ojca próbuje spełnić jego ostatnie życzenie i pochować serce zmarłego w Hiszpanii. Po ucieczce od brata tyrana i rodziny swojego zmarłego męża, przebiera się za mężczyznę i razem z grupą pielgrzymów wyrusza w drogę. Podobało mi się, że jej sekret został praktycznie od razu odkryty, było to dość realistyczne. Większość książki opisuje podróż pielgrzymów przez trzy kraje, jest to bardzo angażujące a ich przygody są ciekawe. Dużo wzmianek o Bogu, religii (co zostało na końcu wyjaśnione). Bardzo nie podobało mi się, że mężczyźni myśleli w tej książce tylko jedną częścią ciała i w zasadzie opisywani byli jako zwierzęta, które za nic nie mogą się powstrzymać, gdy tylko zobaczą kawałek ciała (nawet duchowny). Rozumiem, że historia nie dzieje się w obecnych czasach, ale nie uwierzę, że cały ogół mężczyzn tak się zachowywał. Postać Tilii bardzo fajna, z charakterem. Polecam na kilka wieczorów ale podejrzewam, że szybko o niej zapomnę.