Cześnik Raptusiewicz i Rejent Milczek mieszkają w jednym zamku. Ich życie upływa na kłótniach i intrygach. Życie Wacława Rejentowicza i Klary Raptusiewiczówny - wprost przeciwnie. Młodzi są zakochani, planują wspólną przyszłość, dlatego robią wszystko, by pogodzić zwaśnionych sąsiadów. Czy pojedynek Cześnika i Rejenta dojdzie do skutku, czy też miłość zatryumfuje nad przemożnym pragnieniem zemsty?
Aleksander Fredro was a Polish poet, playwright and author active during Polish Romanticism in the period of partitions by neighboring empires. His works, including plays written in octosyllabic verse (Zemsta) and in prose (Damy i Huzary) as well as fables, belong to the canon of Polish literature. Fredro was harshly criticized by some of his contemporaries for light-hearted humor or even alleged immorality (Seweryn Goszczyński, 1835) which led to years of his literary silence. Many of Fredro's dozens of plays were published and popularized only after his death. His best-known works have been translated into English, French, German, Russian, Czech, Romanian, Hungarian and Slovak.
Czytam to trzeci raz i dopiero teraz rozumiem, jaka koszmarna jest ta książka.
Początkowo była ona dla mnie neutralna, ani dobra, ani zła. Zdarzyło mi się nawet przy niej uśmiechnąć pod nosem - szczególnie w sytuacjach z Papkinem. Ale teraz, kończąc moją edukację... Boże jedyny, to jest tak źle napisane, nudne, wyczerpujące, chaotyczne i niemające sensu, jak żadna inna książka. Naprawdę się zastanawiam, dlaczego jest to lekturą ogwiazdkowaną w polskim szkolnictwie - młodzież gimnazjalna nie zrozumie groteski i humoru, a młodzież licealna znienawidzi ten utwór przy powtórkach maturalnych, bo dojdzie do tego samego wniosku, co ja.
can we talk about my love for “Zemsta”?? 🙄 Naprawde uwielbiam te ksiazke, bawi mnie po prostu, kazdy rodzaj komizmu jest w niej swietnie rozwiniety. Mam nawet bilety na „Zemste” 😭😭😭. Dodatkowo przy klasowym czytaniu bylam Podstolina, wiec slay.
Odnoszę wrażenie, że jakaś dziwna zmiana zaszła między pokoleniami w odbiorze języka i po raz kolejny miałam się okazję o tym przekonać czytając “Zemstę” na głos wspólnie z moim siódmoklasistą. Wyraźnie widzę, że moim dzieciom trudniej jest zrozumieć język Fredry czy Sienkiewicza niż kiedyś mnie. Wspólne czytanie, im pomaga w zrozumieniu, a mnie pozwala skonfrontować się ze wspomnieniami. „Zemsta” wypadła w tym zderzeniu, lepiej niż się spodziewałam, było bardziej zabawnie, niż rubasznie. No i to faktycznie całkiem udany obrazek polskiej obyczajowości niekoniecznie minionej.
aaaaaaaaaaa to było okropne druga najgorsza lektura szkolna wraz z pustyni i w puszczy. nawet moja polonistka uważa, że ta lektura w ogóle nie jest nam potrzebna