Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Największe niebezpieczeństwo czai się tam, gdzie nikt się go nie spodziewa.

Małgosia i Bartek Zającowie żyli jak w serialu. On – czuły mąż, świetny ojciec, szanowany ratownik medyczny i przyszły lekarz. Ona – piękna, kochana i rozpieszczana. Dwoje uroczych dzieci, wygodny domek na przedmieściu i wiele marzeń na przyszłość.

Ale pewnej nocy tuż przed Bożym Narodzeniem Bartek dzwoni na pogotowie z informacją, że właśnie obudził się obok martwej żony. Sprawa wydaje się prosta, lecz rodzina Małgosi z uporem domaga się dochodzenia, nie wierząc w śmierć we śnie. Dlaczego Małgosia była w piżamie, której nigdy nie nosiła? Czemu włosy miała zebrane w kucyk, choć zawsze je na noc rozpuszczała? Kim naprawdę jest Bartek, którego całe miasto uważało za lokalnego bohatera, a który kilka dni później zjawia się na sylwestrowej zabawie w towarzystwie nieznanej kobiety?

Na przekór presji środowiska lekarskiego prokurator Wojciech Bednarek i doktor Agnieszka Dobrzańska poszukują prawdy o śmierci Małgorzaty. Ich pracę utrudnia wspólna bolesna przeszłość, o której oboje woleliby zapomnieć…

Zatruta krew to inspirowana prawdziwymi zdarzeniami opowieść o dążeniu do prawdy w hermetycznej lokalnej społeczności, która wyroki o ludzkiej naturze wydaje poza salą sądową, oraz o obsesji zachowania pozorów, która doprowadziła do tragedii.

392 pages, Paperback

First published April 28, 2026

3 people are currently reading
6 people want to read

About the author

Marta Reich

6 books4 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (27%)
4 stars
7 (63%)
3 stars
1 (9%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
1,009 reviews23 followers
May 9, 2026
„Zatruta krew” to moje drugie spotkanie z twórczością Marty Reich. Kilka lat temu miałam przyjemność przeczytać powieść „Każde Twoje słowo” tej autorki, co okazało się niezwykle udanym doświadczeniem – piękna, poruszająca historia, która na długo zapadła mi w pamięć. Po lekturze wielu pochlebnych opinii na temat „Martwych kwiatów”, pierwszego tomu serii „Tajemnice zbrodni”, miałam więc duże oczekiwania wobec „Zatrutej krwi”. Byłam przekonana, że autorka potrafi nie tylko konstruować wciągające historie kryminalne, ale także budować gęstą, niepokojącą atmosferę i tworzyć wiarygodnych bohaterów.

Małgosia i Bartek Zającowie uchodzili za idealne małżeństwo. On – oddany mąż, wzorowy ojciec, ceniony ratownik medyczny i ambitny przyszły lekarz, powszechnie szanowany w lokalnej społeczności. Ona – piękna, ciepła, kochająca żona i matka, żyjąca w otoczeniu komfortu i pozornie spełnionego życia. Dwoje dzieci, dom na przedmieściach, stabilizacja i przyszłość, która wydawała się starannie zaplanowana.
Ten obraz rozpada się jednak w jednej chwili. Pewnej zimowej nocy, tuż przed Bożym Narodzeniem, Bartek dzwoni na pogotowie, zgłaszając, że budzi się obok martwej żony. Okoliczności śmierci Małgosi wydają się początkowo jednoznaczne – nic nie wskazuje na udział osób trzecich. Jednak rodzina zmarłej nie potrafi pogodzić się z wersją o naturalnej śmierci we śnie i zaczyna zadawać niewygodne pytania.
Dlaczego Małgosia miała na sobie piżamę, której nigdy wcześniej nie nosiła? Skąd nienaturalnie uporządkowane włosy, zawsze rozpuszczone na noc? I wreszcie – kim naprawdę jest Bartek, lokalny bohater, którego kilka dni po tragedii można zobaczyć na sylwestrowej zabawie w towarzystwie tajemniczej kobiety?
Śledztwo prowadzą prokurator Wojciech Bednarek oraz doktor Agnieszka Dobrzańska. Ich działania od początku napotykają opór – zarówno ze strony środowiska lekarskiego, jak i samej lokalnej społeczności, która niechętnie przyjmuje możliwość, że ktoś „swój” mógłby mieć coś wspólnego z tragedią. Sytuację komplikuje również ich własna, nieprzepracowana przeszłość, która powoli zaczyna wpływać na sposób prowadzenia sprawy.

Już od pierwszych stron „Zatrutej krwi” można odczuć, że mamy do czynienia z prozą wyjątkową – świadomą, dopracowaną i osadzoną na silnym fundamencie emocjonalnym. Marta Reich w swojej najnowszej książce nie ucieka w prostą sensacyjność; zamiast tego serwuje nam historię, która powoli, warstwa po warstwie, odsłania mroczne oblicze pozornie idealnego życia. To właśnie kontrast między sielankową fasadą a narastającym niepokojem sprawia, że książka wciąga od pierwszych stron, a z każdym rozdziałem intryguje coraz bardziej, trzymając w napięciu aż do finału.
Największym atutem powieści „Zatruta krew” jest bez wątpienia atmosfera – gęsta, momentami duszna, stopniowo narastająca wraz z rozwojem śledztwa. Marta Reich umiejętnie buduje napięcie, nie opierając go na dynamicznych zwrotach akcji co kilka stron, lecz na psychologicznym rozwarstwieniu bohaterów oraz powolnym odkrywaniu ich sekretów.
Ogromne wrażenie robi także sposób, w jaki autorka kreśli postaci. Nie są one jednowymiarowe – wręcz przeciwnie, każdy z bohaterów nosi w sobie wewnętrzny konflikt, moralną niejednoznaczność oraz historię, która wpływa na jego decyzje. Szczególnie interesujące jest zestawienie prokuratora i lekarki – ich zawodowa współpraca staje się jednocześnie emocjonalnym polem minowym.
Ważnym elementem powieści jest również to, że opiera się ona na prawdziwych wydarzeniach. Ten fakt działa jak katalizator napięcia – czytelnik przez cały czas ma świadomość, że historia, choć literacko przetworzona, wydarzyła się naprawdę. Sprawia to, że każda kolejna poszlaka i każdy nowy trop nabierają dodatkowej wagi oraz realizmu.
Autorka bardzo sprawnie pokazuje mechanizmy funkcjonowania małych społeczności – ich skłonność do idealizowania wybranych osób, zamiatania problemów pod dywan i ochrony „swoich” za wszelką cenę. W efekcie śledztwo nie jest jedynie walką o ustalenie prawdy, ale także starciem z systemem nieformalnych zależności i społecznej presji.
„Zatruta krew” to bez wątpienia bardzo udana, dopracowana powieść kryminalna, która łączy w sobie elementy klasycznego śledztwa z mocnym, psychologicznym tłem. To książka, która nie tylko trzyma w napięciu, ale także zmusza do refleksji nad tym, jak łatwo można pomylić pozory z rzeczywistością.
Dla mnie była to jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w ostatnim czasie. Od pierwszych stron wciągnęłam się w historię wykreowaną przez autorkę i z każdą kolejną stroną coraz bardziej chciałam poznać prawdę o śmierci Małgosi. Napięcie było konsekwentnie budowane aż do samego finału, który nie rozczarowuje i satysfakcjonująco domyka całość. Natomiast świadomość, że historia ma swoje korzenie w prawdziwych wydarzeniach, tylko potęgowała moją ciekawość i sprawiała, że jeszcze intensywniej analizowałam każdy trop i każdą sugestię autorki.
„Zatruta krew” to powieść, która nie tylko angażuje emocjonalnie, ale również pozostaje w pamięci czytelnika na dłużej po zakończeniu lektury. To opowieść nie tylko o zbrodni, ale przede wszystkim o pozorach, społecznych maskach i cenie, jaką płaci się za ich utrzymanie. To historia hermetycznej społeczności, która woli wydawać wyroki poza salą sądową, niż zmierzyć się z niewygodną prawdą.
Profile Image for Kulturowa.Anihilacja.
459 reviews6 followers
April 28, 2026
„Zatruta krew” czyli nowa książka pióra Marty Reich i podobnie jak poprzedniczka jest metodyczna i stopniowo podkopująca wszystko, co wydaje się pewne, ponieważ gra pozorów tworzy nietuzinkowy spektakl.

Małgosia i Bartek żyją niemal niczym w bajce, w ich życiu wydaje się nie brakować niczego od miłości, przez rodzinę aż do statusu społecznego i właśnie za sprawą tej niemal idyllicznej sytuacji kolejne wydarzenia mają jeszcze mocniejszy wydźwięk, bo w ciszy szczęścia, dramatyczne pęknięcia słychać najmocniej. Przełomem jest śmierć Małgosi, która co prawda nie zatrzymuje świata, ale sprawa, że wszystko zaczyna się rozjeżdżać niczym argumentacja teściowej.
Świat w którym wszystko się zazębiało i funkcjonowało niczym mechanizm szwajcarskiego zegarka, zaczyna rzęzić i niepokoić, a postać Bartka uzyskuje zupełnie nowe oblicze.

Duet śledczych w postaci doktor Dobrzańskiej i prokuratora Bednarka jest naznaczonych przeszłością i sytuacja ta nie stanowi tła, a wręcz przeciwnie ma ona wielkie znaczenie dla opowieści, bo prowokuje trudne emocje, ale i wpływa na ocenę bieżących wydarzeń.

Motyw hermetycznej społeczności chyba nigdy mi się nie znudzi, tutaj w odsłonie związane ze służbą zdrowia pokazuje funkcjonowanie pewnego systemu. Tutaj niczym. W kaście chroni się swoich, można doświadczyć tuszowania, a „wyroki” mogą zapaść szybciej niż w sądzie 24 godzinnym. W tej historii czasem nie sama zagadka „kto zabił” wzbudzała we mnie więcej emocji, a bardziej to czy to środowisko jest w stanie pęknąć i prawdzie uda się wypłynąć na powierzchnię.

Dla mnie jednak topowa jest warstwa psychologiczna, tutaj na jak na dłoni pokazane jest, jak działa mechanizm zaprzeczenia, obsesyjnego dbania o wizerunek, który przez wielu ludzi jest zdecydowanie przeceniany.

Historia mocna pozwalająca nieco na zweryfikowanie poglądu, jakie naprawdę są „normalne” domy, pokazująca niewygodną prawdę i serwująca grę pozorów na świetnym poziomie.
Książka wiarygodna, emocjonująca i generalnie dopieszczona.
90 reviews1 follower
May 9, 2026
"Prawda potrafi być mroczniejsza od fikcji" - to zdanie idealnie podsumowuje moje wrażenia po lekturze najnowszej książki Marty Reich. Autorka w swojej kolejnej powieści z cyklu "Tajemnice zbrodni" ponownie zabiera nas w podróż śladem autentycznych wydarzeń, które przed laty wstrząsnęły Polską. Choć niektóre postacie i sytuacje zostały stworzone na potrzeby literackiej narracji, trzon historii pozostaje boleśnie prawdziwy. Przyznam szczerze, że przed sięgnięciem po tę pozycję nie słyszałam o tej konkretnej sprawie, co tylko potęgowało moje zaangażowanie i sprawiło, że po raz kolejny dosłownie pochłonęłam tekst w zawrotnym tempie.

Akcja przenosi nas do grudnia 2008 roku, gdzie poznajemy Małgosię i Bartka - parę, która na pierwszy rzut oka tworzy związek idealny. On jest oddanym ratownikiem medycznym i czułym ojcem, ona piękną, otoczoną miłością kobietą. Ta sielanka kończy się gwałtownie pewnej grudniowej nocy, gdy Bartek zawiadamia pogotowie, że obudził się obok martwej żony. Od razu wyczuwamy fałsz w zachowaniu mężczyzny, który zamiast szukać odpowiedzi na pytanie o przyczynę zgonu, dąży do jak najszybszego pochówku. Mimo ewidentnych podejrzeń bohaterowi udaje się przez wiele lat unikać niewygodnych pytań i wymykać wymiarowi sprawiedliwości, co nadaje całej historii wyjątkowo frustrującego, a zarazem intrygującego charakteru.

Porównując tę książkę do pierwszej części cyklu, muszę przyznać, że poprzednia odsłona nieco bardziej przypadła mi do gustu ze względu na dynamikę i specyficzną aurę tajemnicy. Warto jednak podkreślić, że nowa powieść ma zupełnie inny ciężar gatunkowy - opiera się na sprawie, która w rzeczywistości ciągnęła się latami, więc naturalnie tempo akcji jest tu bardziej stonowane i rozciągnięte w czasie. Rozumiem tę decyzję, gdyż dodawanie sztucznej "gonitwy" odebrałoby historii autentyzm, na którym tak mocno opiera się ta seria. Podsumowując, to solidna, skłaniająca do refleksji lektura, którą polecam każdemu fanowi literatury faktu i kryminałów z dawką psychologicznej głębi.
722 reviews3 followers
May 2, 2026
„Zatruta krew” to drugi tom serii Tajemnice Zbrodni. Oba tomy można czytać niezależnie od siebie, ponieważ dotyczą totalnie innych zagadek kryminalnych.
„Zatruta krew” to książka, której wydarzenia miały miejsce naprawdę. Jest to historia pewnego małżeństwa, opowiedziana na dwóch liniach czasowych. Autorka zabiera nas do połowy lat 90, gdzie poznajemy Małgosię i Bartka. Następnie poznajemy ich całe wspólne życie do roku 2008, kiedy to Bartek dzwoni na pogotowie z informacją, że jego żona nie żyje. Sam jest ratownikiem medycznym, więc nie łudził się, że jest inaczej. Niepokojące jest fakt, że kobieta była młoda i naturalna śmierć była w tym przypadku czymś nienaturalnym. A do tego Bartek nie zgodził się na sekcję zwłok.
Prokurator Wojciech Bednarek i doktor Agnieszka Dobrzańska poszukują prawdy o śmierci Małgorzaty. Czy uda im się odkryć ją skoro mąż szybko zorganizował pochówek żony?
Książka posiada nieco mroczny klimat, który stwarza główny bohater. Od samego początku widać, że coś ukrywa. Jego zachowanie jest podejrzane. I chociaż od początku wiedziałam co tu jest grane, to pomimo to byłam ciekawa czy sprawa tajemniczej śmierci zostanie wyjaśniona.
Książka wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się odłożyć nawet na chwilkę. Napisana jest lekkim stylem co dodatkowo sprawia, że czyta się szybko i przyjemnie. Jest idealną lekturą na jeden czy dwa wieczory. Bardzo polecam!
Profile Image for Koovalska.
61 reviews9 followers
April 29, 2026
Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron. Trzyma w napięciu i nie pozwala odłożyć lektury dopóki jej nie skończymy. Dlatego przeczytałam ją praktycznie na raz 😳 Tyle ile ona emocji we mnie wywołała - zaciekawienia, wkurzenia, frustracji faktem, iż główny bohater zręcznie wymigiwał się od odpowiedzialności. Bardzo imponuje mi styl pisania Pani Marty i jestem pewna, że sięgnę po inne książki tej autorki. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, każdy ma swój odmienny charakter, a fakt, że książka jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami wbiła mnie w fotel. Zachwyca mnie również podłoże psychologiczne i pokazanie mechanizmów obsesyjnego dbania o wizerunek. Pokazuje nam to, że nie należy oceniać „książki po okładce”, ponieważ nie jesteśmy świadomi jak wygląda to od wewnątrz. KONIECZNIE CZYTAJCIE „Zatrutą krew”!!!!

[współpraca reklamowa]
Displaying 1 - 6 of 6 reviews