Jump to ratings and reviews
Rate this book

The Complete Misunderstanding

Rate this book
On uczył ją pisać. Ona nauczyła go kochać.

Marisa Smith, dwudziestosześcioletnia analityczka z różowymi włosami, rzuca korporacyjne piekło i postanawia wreszcie żyć po swojemu. Pod wpływem chwili i wspomnień o nastoletnich latach, wymyśla dla siebie karierę pisarki i zapisuje się na kurs prowadzony przez znanego autora, Timoty’ego Bakera. Zimny i gburowaty pisarz nie ułatwia jej sprawy, zwłaszcza że od początku zdaje się wyjątkowo jej nie lubić. Niespodziewane spotkanie z dawną przyjaciółką, przyjaźń z innymi kursantami i dziwne napięcie, które rodzi się między mentorem i uczennicą, zaczynają jednak zmieniać spojrzenie Marisy na świat... i na samego Bakera.

Gdy mur, którym otoczył się mężczyzna, zaczyna pękać, pierwotna niechęć zmienia się w gorące uczucie. Kiedy jednak w komputerze Timoty’ego Marisa odkrywa coś, co bardzo ją rani, to wielkie nieporozumienie może zniszczyć wszystko, co zbudowali.

Bo najtrudniej stworzyć historię, w której jest się główną bohaterką. A czasem trzeba stracić wszystko, by wreszcie napisać własną historię miłosną.
The Complete Misunderstanding to historia dla wszystkich, którzy kochają slow burn, emocjonalne napięcie i szczęśliwe zakończenie, w którym serce wreszcie odnajduje swoje miejsce.

376 pages, Paperback

First published May 22, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Ola Rochowiak

7 books53 followers
Also known as A.G. Raven

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (13%)
4 stars
25 (34%)
3 stars
23 (31%)
2 stars
12 (16%)
1 star
3 (4%)
Displaying 1 - 30 of 40 reviews
Profile Image for Reader malwi.
28 reviews4 followers
May 2, 2026
(𝟏) „𝐓𝐡𝐞 𝐂𝐨𝐦𝐩𝐥𝐞𝐭𝐞 𝐌𝐢𝐬𝐮𝐧𝐝𝐞𝐫𝐬𝐭𝐚𝐧𝐝𝐢𝐧𝐠” – najnowsza książka spod pióra 𝐎𝐥𝐢, które poznałam rok temu i już wtedy zakochałam się w jej książkach. Dziś z ogromną radością mogę wam powiedzieć, że ta historia tylko mnie, w tym utwierdziła. Styl pisania 𝐎𝐥𝐢 jest lekki, przyjemny, jej książki czyta się z samą przyjemnością do tego humor bohaterów nie do podrobienia! Książkę pochłonęłam na raz co też bardzo wiele dla mnie znaczy! Muszę dodać, że jest to pierwsza wydana przez 𝐎𝐥ę książka 18 +, patrząc na to, że przerzuciła się z młodzieżówek na taką książkę mogło być to ogromne wyzwanie, ale wiecie co? Moim skromnym zdaniem poradziła sobie z tym, a nawet sprawiła, że kolejny raz pokochałam jej książkę!

(𝟐) 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐚 to dziewczyna, której nie da się nie lubić chyba, że jesteś 𝐓𝐢𝐦𝐨𝐭𝐲𝐦 𝐁𝐚𝐤𝐞𝐫𝐞𝐦… dziewczyna rozpoczyna swoją historię wielkim wejściem, a raczej wyjściem z firmy, w której szef traktował ją jak popychadło jednak wreszcie powiedziała dość! Wszystkie jej zasługi przypisywał sobie do tego dziewczyna od 3 lat ma do wykorzystania urlop, po który właśnie przychodzi, jednak wychodzi z wiecznym urlopem, jak i dyscyplinarką. Parę szczerych słów za dużo i nagle 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐚 ląduje na kursie pisarskim. Zapytacie jak do tego doszło? To sprawa kilku fanfików napisanych w młodości, tak dobrze widzicie!

(𝟑) 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐚 chce zostać autorką bestsellerów! A pomóc jej, w tym ma niejaki 𝐓𝐢𝐦𝐨𝐭𝐲 𝐁𝐚𝐤𝐞𝐫,- autor słynnego bestsellera „𝐓𝐫𝐳𝐲 𝐭𝐲𝐠𝐨𝐝𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐚𝐦𝐨𝐭𝐧𝐨ś𝐜𝐢”. Jednak gdy 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐚 pierwszego dnia kursu spóźnia się na pierwsze organizacyjne zajęcia od razu podpada swojemu nauczycielowi. Dziewczyna ma cięty język co daje od razu do zrozumienia kolejnej osobie, najpierw okropny szef, o którym nawet nie jest w stanie myśleć, a teraz on. Kim on wielki przecież jest? Napisał bestseller i widać, że niektóre osoby na kursie za nim szaleją i przyjechały tu dla jego osoby, dlatego aby to on nauczył ich pisać jednak 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐚 tak naprawdę nie widziała jego książki na oczy. W tym momencie dziewczyna zrozumiała jak bardzo spontaniczną decyzję podjęła i że prawdopodobnie przez następne 4 tygodnie będzie musiała się męczyć z nim.
„- 𝐂𝐡𝐫𝐲𝐬𝐭𝐞. 𝐂𝐳𝐲 𝐭𝐲 𝐰ł𝐚ś𝐧𝐢𝐞…
– … 𝐨𝐛𝐫𝐚𝐳𝐢ł𝐚ś 𝐁𝐚𝐤𝐞𝐫𝐚?”

(𝟒) 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐚 stara się jak może jednak zasady, które obowiązują na kursie pisarskim nie do końca jej się podobają. To, że dziewczyna musi słuchać poleceń kogoś, takiego jak 𝐓𝐢𝐦𝐨𝐭𝐲 kompletnie jej się nie podoba! Dziewczyna chciałaby tworzyć, pisać a on zmusza ją do tego, aby rozplanowała najpierw cały zarys książki, dziewczyna upiera się, że nie ma to sensu, jednak po czasie widzi, że brakiem sensu jest wykłócanie się z nim. Jednak najgorsze dopiero przed nią, co byście zrobili, gdybyście dowiedzieli się, że macie pracować w parze ze znienawidzoną przez was osobą? 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐚 dość szybko nadała taki przydomek 𝐁𝐚𝐤𝐞𝐫𝐨𝐰𝐢, może przez to, że dziewczyna delikatnie mówiąc jest impulsywna? Ale to chyba już mogliście zobaczyć jednak może wreszcie zobaczy w nim kogoś, kto naprawdę zna się na rzeczy przecież jego książka to bestseller?

(𝟓) Wiele się zmienia, gdy w dziewczyny ręce trafia książka 𝐁𝐚𝐤𝐞𝐫𝐚 „𝐓𝐫𝐳𝐲 𝐭𝐲𝐠𝐨𝐝𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐚𝐦𝐨𝐭𝐧𝐨ś𝐜𝐢”, historia porusza dziewczynę do tego stopnia, że wywołuje u niej łzy. Wtedy zaczyna rozumieć, dlaczego ta historia jest tak bardzo lubiana przez świat. Dzieje się wiele rzeczy, przez co dziewczyna ląduje w domku 𝐓𝐢𝐦𝐚, to on wyciągnął do niej pomocną dłoń, gdy jej domek przestał być możliwy do zamieszkiwania. Ta historia jest prawdziwym slow burnem, motywem który swoją drogą uwielbiam!

(𝟔) Ważnym elementem jest także to jak wiele przyjaźni zrodziło się podczas kursu pisarskiego! 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐚 spotkała tak swoją przyjaciółkę z dzieciństwa, to właśnie z nią pisała fanfiki o ulubionym piosenkarzu! Dziewczyna poznaje grupkę wartościowych ludzi, każdy z tak odmiennym charakterem, a jednak stworzyli grupę przyjaciół. Wszyscy w siebie wierzą i nawzajem kibicują, aby to właśnie drugiej osobie udało się wydać książkę z pomocą 𝐁𝐚𝐤𝐞𝐫𝐚. Choć on przecież od kilku edycji swojego obozu pisarskiego nie wybrał nikogo, kogo książkę popchnie w świat. Czy tym razem będzie inaczej?

(𝟕) 𝐓𝐢𝐦𝐨𝐭𝐲 to mężczyzna, którego możemy bliżej poznać dzięki jego książce, jednak nie zdradzę wam, dlaczego, przekonacie się sami, gdy sięgniecie po ich historię. Polubiłam się z nim od razu, wszystkie jego reakcję na docinki 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐲, wszystkie spędzone chwile w nienawiści i spojrzenie. Jedno spojrzenie, które może powiedzieć więcej niż tysiąc słów. Bardzo spodobał mi się motyw książki w książce,- możemy zagłębić się w świat 𝐓𝐢𝐦𝐚 i poznać jego historię czytaną przez 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬ę.
„- 𝐏𝐚𝐦𝐢ę𝐭𝐚𝐦 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨, 𝐜𝐨 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐳𝐰𝐢ą𝐳𝐚𝐧𝐞 𝐳 𝐭𝐨𝐛ą, 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐨”.

(𝟖) W pewnym momencie coś między ich dwójką się zmienia, wkraczają emocje, a raczej usilnie próbują, aby nie pokazać tego, co czują. Tego, co siedzi głęboko w nich, tego, co czują oboje, lecz oboje nie są tego świadomi. Choć kurs pisarski okazał się wcale nie tak prosty jak mogła sądzić 𝐌𝐚𝐫𝐢𝐬𝐚, jednak to, co czują do siebie będzie ich największym wyzwaniem… Czymś, co może zmienić wiele jednak, czy oboje pozwolą sobie na to uczucie?
Profile Image for Klub Literatek.
611 reviews5 followers
Review of advance copy received from Publisher
May 16, 2026
Ta książka jest idealna na ciepłe wieczory – przede wszystkim dla miłośników slow burnów i romansów z różnicą wieku, ale też tych, którzy chcą poczuć klimat letniego obozu, przenieść się na chwilę nad jezioro, poczuć zapach ogniska i miło spędzić czas.

Oprawa wygląda uroczo, a lekkość pióra autorki i wpleciony w fabułę humor sprawiają, że lektura szybko wciąga i wręcz kusi, by nie przerywać jej nawet na chwilę. Dynamika relacji głównych bohaterów łączy żywiołowość i spontaniczność z dozą melancholii i zawstydzenia – do tego jeśli lubicie motyw grumpy x sunshine, z pewnością będziecie zadowoleni, bo został poprowadzony fantastycznie. Nawiązania do wydawniczego świata i kulis pisania książek, to kolejny plus, który bardzo dobrze scala historię Marisy i Timoty'ego.

Ze swojej strony szczerze polecam ❤

[współpraca reklamowa z @wydawnictwobliss]

-Magda
Profile Image for zetka_reads.
467 reviews18 followers
May 25, 2026
Odpaliłam sobie audiobooka do kolorowania, bo szukałam czegoś przy czym nie będę musiała się skupiać i dostałam dokładnie to, czego szukałam.


Dobrze mi się słuchało, ale za 5 minut pewnie zapomnę o czym była ta książka.

Wciąż też nie wiem z czego wynikała relacja bohaterów, bo mam wrażenie, że kompletnie się nie poznali 🫣 i chyba to finalnie zaważyło na mojej ocenie.
Profile Image for Las Bookowy.
935 reviews7 followers
May 28, 2026
Ostatnio literatura obyczajowa daje mi ogromny komfort i pozwala choć na chwilę się zatrzymać. Głównie dlatego, że mam obecnie bardzo intensywny okres w życiu. Ta książka idealnie wpisała się w mój aktualny nastrój i okazała się dokładnie tym, czego potrzebowałam.

Marisa jest dwudziestoletnią analityczką, która pragnie odmienić swoje życie. Postanawia porzucić pracę w korporacji i odnaleźć coś, co naprawdę da jej szczęście. Pod wpływem chwili oraz nastoletnich marzeń decyduje się spróbować swoich sił jako pisarka i zapisuje się na kurs prowadzony przez znanego autora Timothy’ego Bakera.

Timothy jest surowym, zdystansowanym i dość gburowatym mentorem, który zdecydowanie nie ułatwia jej zadania. Z czasem jednak ich relacja zaczyna wykraczać poza zwykłą naukę pisania i staje się również odkrywaniem emocji, które Marisa przez lata próbowała ukrywać. Uczucie między nimi rodzi się powoli, pełne napięcia i wzajemnego przyciągania. Wszystko komplikuje się jednak w chwili, gdy dziewczyna odkrywa w jego komputerze coś, co całkowicie burzy jej zaufanie. Jedno wielkie nieporozumienie może zniszczyć wszystko, co wspólnie zbudowali.

Ta książka wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Marisa rzuca pracę w bardzo emocjonalny i gwałtowny sposób, a następnie stawia wszystko na jedną kartę, zapisując się na kurs pisarski. Trafia jednak na Timothy’ego, który od początku traktuje ją z dystansem i wyraźną niechęcią. Ich relacja opiera się początkowo głównie na słownych utarczkach, a obecność Marisy na kursie wydaje się dla niego prawdziwym utrapieniem.

Jednak, jak wiadomo, od nienawiści do miłości często dzieli tylko krok. Ta dwójka zaczyna stopniowo się do siebie zbliżać, a ich relacja jest pełna namiętności, napięcia i emocji. Niestety wszystko bardzo szybko się komplikuje. Jeden dokument znaleziony w komputerze Timothy’ego sprawia, że Marisa traci do niego zaufanie i decyduje się uciec.

Fabuła została naprawdę dobrze przemyślana, a ja bawiłam się podczas lektury wyśmienicie. Autorka umiejętnie dawkowała plot twisty i wprowadzała je dokładnie w odpowiednich momentach, dzięki czemu uwaga czytelnika pozostaje stale utrzymana.

Ogromnie spodobał mi się również motyw uczestników kursu, którzy z czasem stworzyli coś na kształt małej rodziny. Ich relacje były ciepłe, autentyczne i nadawały całej historii niezwykle komfortowego klimatu.

Sam wątek romantyczny został poprowadzony bardzo dobrze, a kulminacja historii naprawdę mnie usatysfakcjonowała. Bohaterowie otrzymali satysfakcjonujące zakończenie, a cały konflikt został logicznie i emocjonalnie wyjaśniony.

To naprawdę wyjątkowa książka, przy której spędziłam świetny czas. Idealna na tę porę roku, lekka, emocjonalna i pozwalająca się zrelaksować. Gorąco polecam!
Profile Image for Magdalena.
23 reviews
May 28, 2026
Ogólnie historia przyjemna, ale brakowało mi rozwinięcia tej relacji bohaterów, bo te rodzące się uczucia wyszły dość płasko i koniec końców trudno mi było uwierzyć w tę wielką miłość. Było trochę fizyczności i trochę głębi ale takiej pobieżnie przedstawionej, czegoś tu zabrakło żeby było bardziej wiarygodne. Marisa była dość naiwną postacią i zafiksowaną w stereotypach. Ale jak na pierwszy romans dla dorosłych to autorka całkiem spoko sobie poradziła, humor był fajny i podobały mi się interakcje z uczestnikami kursu :)
Profile Image for julstop.czyta.
218 reviews15 followers
June 13, 2026
Nie odczuwałam chemii wobec bohaterów, a oni sami (zwłaszcza Marisa) byli strasznie dziecinni
Profile Image for Czytam z psem.
94 reviews17 followers
May 20, 2026
Omg, wiecie co, miałam odjąć jedną gwiazdkę za schematyczność, bo konflikt i jego wyjaśnienie tutaj jest przekalkowany z dziesiątek innych romansów. Ale szczerze? Nie mam serca odjąć tej gwiazdki, bo bawiłam się przy tym jak przy najlepszej komedii romantycznej. Świetny humor, slow burn z o 10 lat starszym pisarzem prowadzącym kurs pisania, sympatyczne towarzystwo (fajni chłopcy i dwie lesbijki na kursie, w tym przyjaciółka od pisania fanfikow z dzieciństwa), gorące sceny, ale i bardzo głębokie sceny! W ogóle ten pisarsko-obozowy klimat mnie kupił. Mega polecam!
Profile Image for Daria (jezykowy.koneser).
705 reviews6 followers
May 23, 2026
Dosyć przyjemna historia, którą szybko się czyta. Widać, że główna bohaterka jest niezbyt dojrzała i odpowiedzialna - często podejmuje decyzje na podstawie zachcianek. Nie zastanawia się co robi. Nie myśli zbyt wiele. Co oczywiście prowadzi do kryzysu między bohaterami (wg zupełnie bezpodstawnego, bo co szkodzi po prostu porozmawiać?) Głównego bohatera bardzo polubiłam, jest tajemniczą i złożoną postacią, jednocześnie jest bardzo oddany i uroczy. Pozostałych bohaterów z kursu również bardzo polubiłam. Sama historia jest fajna i dosyć ciekawa, miło spędziłam z nią czas. I na część zachowań głównej bohaterki mogłabym przymknąć oko, ale na ucieczkę zamiast rozmowy i "bycie okropnie zranioną" na własne życzenie już nie.
Profile Image for B00ksbymartina.
56 reviews1 follower
Review of advance copy
May 24, 2026
[współpraca reklamowa z @wydawnictwobliss]

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki „The Complete Misunderstanding” od Ola Rochowiak. Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i byłam nim bardzo podekscytowana, ponieważ słyszałam mnóstwo dobrych opinii na temat jej książek. Liczyłam więc na naprawdę świetną historię, ale przede wszystkim na książkę, która pozwoli mi zrozumieć, skąd bierze się aż tak duża miłość do twórczości Oli. Jak widać po mojej ocenie, nie była to według mnie najlepsza książka ever, ale zdecydowanie też nie najgorsza. Dlatego przejdźmy już do samej recenzji.

Na początku chciałabym omówić bohaterów, ponieważ bardzo podoba mi się to, jak zostali wykreowani. Marisa była uparta i trochę inna niż klasyczne bohaterki romansów. Nie była przesadnie idealna ani na siłę „girlbossowa”, po prostu zwykłą dziewczyną, która trochę pogubiła się po utracie pracy. Bardzo podobało mi się jej podejście do byłego szefa i to, że nie bała się mówić tego, co myśli.

Za to Timothy… o mój Boże. Na początku czytania pomyślałam sobie: „Boże, jaki buc, zabierzcie go stąd”. Jednak z czasem okazało się, że Timothy jest po prostu bardzo emocjonalnym facetem. Takim, który ukrywa swoje uczucia, ale kiedy już przychodzi co do czego, potrafi je naprawdę pięknie okazać. I właśnie to było cudowne. Nie był typowym, nonszalanckim i zimnym mężczyzną, jak wielu bohaterów romansów. To po prostu wrażliwy facet, który dla swojej miłości zrobi naprawdę wiele.

Bardzo spodobał mi się też fakt, że bohaterowie byli tutaj tacy naturalni i prawdziwi. Bez przesadnego kombinowania i tworzenia postaci „pod schemat”. Wszystko wydawało się autentyczne i bardzo ludzkie.

Dodatkowo, jak zapewne wiecie z opisu książki, akcja dzieje się na obozie pisarskim. Poza głównymi bohaterami pojawia się tam również wiele innych postaci. I o mój Boże, bardzo podobało mi się to, że każda z tych osób miała swoją rolę. Nikt nie był tam tylko po to, żeby „zapełnić tło”. Każdy czymś się wyróżniał, każdy miał swój charakter i osobowość. Gdyby się uprzeć, spokojnie można byłoby stworzyć osobną historię dla wielu z tych postaci, bo byli naprawdę dobrze rozwinięci i zapadają w pamięć. Jeśli chodzi o kreację bohaterów, autorka wykonała świetną robotę. Naprawdę ogromny plus za to, jak stworzyła postacie.

Sam motyw obozu pisarskiego również bardzo mnie zaciekawił, bo wcześniej jeszcze się z czymś takim nie spotkałam. I mam tutaj dosyć mieszane uczucia, ponieważ z jednej strony naprawdę podobał mi się ten pomysł. Kurs pisarski w formie obozu był czymś świeżym i interesującym. Fajne było też to, że kurs nie skupiał się wyłącznie na samym pisaniu książki, ale również na pomocy w jej późniejszym wydaniu. Dzięki temu wszystko wydawało się bardziej realistyczne i miało większy sens. Podobało mi się też to, że bohaterowie mogli się integrować. Były ogniska, wspólne spędzanie czasu i taki przyjemny, obozowy klimat. Dzięki temu można było poczuć się trochę tak, jakby było się tam razem z nimi.

Dzięki tej książce odkryłam, że chyba nie przepadam za historiami, których akcja przez większość czasu dzieje się w jednym miejscu. Lubię, kiedy bohaterowie częściej zmieniają otoczenie i coś się pod tym względem dzieje. Tutaj natomiast duża część historii rozgrywała się właśnie na obozie. Oczywiście wiem, że taki był zamysł i nie jest to źle napisane, bo autorka naprawdę unikała powtarzalności i nie miałam wrażenia kopiowania tych samych dni. Mimo wszystko momentami wyczuwałam pewną rutynę i po prostu nie było to w stu procentach w moim guście.

Przejdźmy do stylu pisania autorki, którego wcześniej nie znałam. I powiem tak: również mam co do niego mieszane uczucia, ale raczej skłaniam się bardziej ku pozytywnej stronie. Jeśli chodzi o opisy miejsc, wydarzeń czy emocji, wszystko było naprawdę świetnie wyważone. Niczego nie było za dużo ani za mało. Bez problemu mogłam sobie wszystko wyobrazić, a jednocześnie nie czułam się znużona podczas czytania opisów. Nie było tego typowego przeciążenia tekstem, które czasami pojawia się w książkach. Tutaj wszystko było bardzo naturalne i dobrze poprowadzone.

Bardzo spodobało mi się też to, że autorka często używała sformułowań i języka, którym sama, jako młoda osoba, również mogłabym się posługiwać. I właśnie takie rzeczy bardzo lubię w książkach. Kiedy autor ma język zbliżony do swoich czytelników, historia wydaje się bardziej autentyczna i po prostu łatwiej się w nią wciągnąć.

Jednak pojawił się u mnie pewien problem przy scenach 18+. Nie ukrywam, czytałam wiele erotyków i same takie sceny absolutnie mi nie przeszkadzają. Biorąc książkę oznaczoną jako 18+, spodziewałam się ich. Problem pojawił się jednak w tym, że przez długi czas ich nie było, a kiedy już zaczęły się pojawiać, nagle zrobiło się ich naprawdę bardzo dużo.

I o ile pojedyncze sceny miały sens i dobrze budowały relację bohaterów, tak później miałam wrażenie, że pojawiają się zbyt często. Za każdym razem były bardzo dokładnie opisane i momentami czułam, że spokojnie można było część z nich zastąpić czymś innym, na przykład emocjonalną rozmową, ciekawym wydarzeniem czy dalszym rozwijaniem relacji bohaterów w inny sposób. Oczywiście nie odbieram tym scenom emocjonalności, bo faktycznie budowały bliskość między bohaterami. Jednak po prostu w pewnym momencie zaczęły mnie męczyć. Kończyłam rozdział z myślą: „Okej, super, teraz pójdziemy dalej”, a po chwili znowu pojawiał się podobny motyw. I właśnie to nie do końca trafiało w mój gust. Zdecydowanie bardziej wolałabym, żeby książka dalej skupiała się na emocjach, rozmowach czy samym motywie pisania niż na kolejnych scenach zbliżeń.

Jeśli natomiast chodzi o humor autorki, to był naprawdę świetny. Wielokrotnie uśmiechałam się podczas czytania tej książki i właśnie tutaj bardzo dobrze widać, jak naturalny i lekki jest styl autorki. Oprócz humoru pojawiało się też wzruszenie, więc książka zdecydowanie dostarcza całej gamy emocji. A ja naprawdę uwielbiam, kiedy podczas czytania mogę coś poczuć, śmiać się, wzruszać i przeżywać wszystko razem z bohaterami, zamiast po prostu monotonnie przewracać kolejne strony.

Podsumowując, była to naprawdę przyjemna książka. Jeśli lubicie motywy obozów, forced proximity i historie skupione bardziej na relacjach bohaterów niż na ciągłej zmianie scenerii, to myślę, że może wam się bardzo spodobać. A jeśli jesteście osobami, które wolą więcej dynamiki i częstsze zmiany miejsca akcji, to może nie być książka dla was.
Profile Image for TheSecretBookmark.
264 reviews1 follower
June 21, 2026
Czy zdarzyło Wam się kiedyś stanąć na krawędzi własnego życia z przemożnym pragnieniem, by rzucić wszystko w cholerę, zostawić za sobą bezpieczną, ale duszącą rutynę i zacząć pisać własną historię zupełnie od nowa? Właśnie z takim uczuciem i z sercem pełnym obaw sięgałam po najnowszą powieść „The Complete Misunderstanding”. To historia będąca głębokim i dojrzałym romansem z nurtu New Adult, od pierwszych zapowiedzi budziła we mnie ogromne oczekiwania, obiecując historię pełną pasji, literackiego klimatu i trudnych wyborów. Moje przeczucia mnie nie myliły, ponieważ ta powieść okazała się jedną z najbardziej magnetycznych, historii o poszukiwaniu siebie, jakie miałam okazję przeczytać w tym roku.
Akcja tej niezwykłej historii rozgrywa się we współczesnym, tętniącym życiem mieście, które staje się niemym świadkiem narodzin nowej tożsamości głównej bohaterki. Poznajemy dwudziestosześcioletnią Marisę Smith, dziewczynę o wyrazistych, różowych włosach, która pod wpływem nagłego impulsu decyduje się na drastyczny krok, porzuca stabilne, ale wycieńczające psychicznie korporacyjne piekło. Pragnąc odnaleźć to, co naprawdę daje jej szczęście, postanawia zrealizować swoje dawne, nastoletnie marzenie o pisaniu i zapisuje się na prestiżowy kurs literacki. To właśnie tam jej ścieżki krzyżują się z Timotym Bakerem, uznanym i niezwykle surowym pisarzem, który ma pełnić rolę jej mentora. Ten moment staje się punktem zapalnym dla lawiny zdarzeń, w której zawodowy dystans szybko zaczyna zacierać się pod wpływem rodzącego się, trudnego do opanowania napięcia.
To, co zachwyciło mnie najbardziej podczas lektury, to niesamowicie głęboki i wielowymiarowy portret psychologiczny bohaterów.
Marisa Smith to postać, w której bez trudu mogłam odnaleźć cząstkę siebie, jest niezwykle autentyczna w swoim lęku przed porażką, a jej impulsywność i pozorna beztroska są jedynie tarczą chroniącą wrażliwe wnętrze przed światem, który wymaga od nas wiecznej perfekcji. Z kolei Timoty Baker to idealnie skrojony, magnetyczny bohater, którego początkowa gburowatość i chłód nie są jedynie tanim zabiegiem fabularnym, ale wynikają z głębokich, bolesnych ran z przeszłości. Autorka w genialny sposób połączyła ich relację z procesem twórczym, sprawiając, że lekcje pisania stały się intymną formą terapii, podczas której oboje musieli zrzucić maski i nauczyć się mówić o swoich najskrytszych emocjach. Styl Oli jest niezwykle kwiecisty, a jednocześnie lekki i obrazowy, dzięki czemu dialogi brzmią naturalnie, a powoli rozwijające się uczucie między bohaterami wręcz parzy czytelnika z kolejnych stron książki.
Patrząc na całokształt twórczości autorki, muszę przyznać, że „The Complete Misunderstanding” to krok milowy w jej pisarskim dorobku. Choć uwielbiałam jej wcześniejsze, lżejsze powieści, takie jak seria „MVP” czy „My Perfect Opposite”, to właśnie tutaj czuć ogromną dojrzałość emocjonalną i odwagę w poruszaniu trudniejszych tematów, takich jak wypalenie zawodowe czy lęk przed bliskością. Ola nie serwuje nam łatwego i przesłodzonego romansu, ale tworzy świeże, ożywcze spojrzenie na gatunek New Adult. Jeśli zachwyciły Was emocjonalne i literackie klimaty w książkach takich jak „Beach Read” Emily Henry, to jestem absolutnie pewna, że w tej historii zakochacie się bez pamięci od pierwszego wejrzenia.
W ostatecznym rozrachunku najsilniejszą stroną historii jest jej niesamowity, gęsty klimat oraz genialnie poprowadzony motyw powolnego zbliżenia, który nie pozwala na odłożenie książki choćby na chwilę. Jedyne, do czego mogłabym się odrobinę przyczepić, to momentami zbyt nagłe tempo rozwiązywania niektórych konfliktów pod koniec historii, co sprawiło, że poczułam lekki niedosyt po tak pięknie budowanym napięciu. Jest to jednak drobiazg, który w żaden sposób nie psuje ogólnego, zachwycającego wrażenia z lektury. To idealna książka na wieczory z kubkiem ciepłej herbaty, stworzona dla każdej kobiety, która szuka w literaturze czegoś więcej niż tylko prostej rozrywki, to opowieść dla tych z nas, które potrzebują odrobiny odwagi, by zacząć pisać własne życie na własnych warunkach.
Review of advance copy received from Publisher
May 17, 2026
Książki Oli nie są dla mnie nowością. Rok temu przeczytałam inny tytuł jej autorstwa i szczerze? Sięgam po każdą pozycję od niej od tamtego momentu. Jak tylko usłyszałam, że Ola wydaje książkę 18+ wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. Mogę zdecydowanie powiedzieć jedno - nie zawiodłam się.

Język oraz styl którymi została napisana książką są bardzo przyjemne. Płynęłam praktycznie przez całość i nawet nie wiedziałam, kiedy przeczytałam daną ilość, ponieważ szło mi to tak szybko. Te aspkety zdecydowanie wpłynęły na to, jak bardzo się wciągnęłam i jak dobrze mi się czytało całość.


Marissa mnie na początku lekko irytowała swoim sposobem bycia ale bardzo szybko przyzwyczaiłam się do tego i nawet go polubiłam. Dziewczyna rzuca swoją pracę i decyduje się na obóz dla przyszłych pisarzy tylko dlatego, że kiedyś pisała fanfiki. Jest osobą otwartą i szybko dogadała się z większością osób na wyjeździe ale jest również bardzo uparta i rzadko kiedy ustępuje.


Timothy natomiast gdy go poznajemy jest jednym wielkim gburem. Z czasem poznajemy jego historię i dowiadujemy się dlaczego taki jest. Mówiąc szczerze dzięki temu zaczęłam się patrzeć na niego zupełnie inaczej. Jego postać polubiłam dość szybko mimo tego jak spoczątku traktował uczestników obozu.


Zakochałam się w dynamice bohaterów. Naprawdę. Na początku ich przekomarzanki i docinki, w trakcie niby nie lubienie się, ale jednak czucie więcej do siebie nawzajem, a pod koniec to jak oboje dla siebie przepadli mimo zasad, które oboje ustalili i wobec siebie nawzajem i wobec własnego sumienia. Nie nudziłam się czytając to co między nimi się działo i zdecydowanie przepadłam dla nich. Oczywiście nie zliczę ile razy piszczałam przez tą dwójkę.

Bardzo spodobało mi się to jak w książce została wpleciona inna książka, której autorem był właśnie Timothy. Była ona jego debiutem i też ogromnym bestsellerem, a podczas czytania praktycznie każdy płaczę. Uwielbiałam, że jej fragmenty były normalnie napisane i wstawione i sami mogliśmy zrozumieć o co każdemu, kto ją czytał w uniwersum wytworzonym przez Olę, chodziło. Szczerze? Sama miałam łzy w oczach czytając je.


Ciekawiło mnie jak zostanie przedstawiony obóz, szczególnie, że jedyne o których słyszałam dotychczas były dla dzieci lub dla młodzieży, nigdy dla dorosłych. Mimo to czytając byłam w stanie poczuć jakbym sama uczestniczyła w nim. Domki oraz okolice zostały opisane tak, że faktycznie mógłby się tam odbyć realny obóz.


Sam motyw pisania był wspaniały. MIło było zobaczyć jak autorka opisała pisanie u innych osobach oraz jak pisarz wchodzi w rolę nauczyciela. Sama dużo się dowiedziałam na ten temat i czuję, że nauczyłam się czegoś nowego dzięki temu.


To jak została opisana przyjaźń jest według mnie cudowne. Między główną bohaterką, a pozostałymi uczesnikami obozu (przynajmniej większością) czuć bardzo przyjemną dynamiką. Najpierw pomagają jej gdy omija zajęcia i ratują ją notatkami, poźniej jak spędzali z sobą wolny czas, oraz to jak choćby pożyczali jej ubrania, gdy jej zostały całe zalane. Nawet po zakończeniu obozu, dalej wspierali siebie i kibicowali sobie nawzajem. Marrisę w sprawach miłosnych, a ona ich w zdobyciu kariery pisarskiej.


Jak zawsze w przypadku książek Oli, mogę polecić ten tytuł wielu osobom. Mimo tego, że byłam przyzwyczajona do słodkich młodzieżówek napisanych przez tą autorkę, w tej odsłonie również ją pokochałam i napewno będę sięgać również i po nie, gdy będą wydane. Mam nadzieję, że wam również podobają się książki Oli Rochowiak!!
May 18, 2026
𝐓𝐡𝐞 𝐂𝐨𝐦𝐩𝐥𝐞𝐭𝐞 𝐌𝐢𝐬𝐮𝐧𝐝𝐞𝐫𝐬𝐭𝐚𝐧𝐝𝐢𝐧𝐠 – 𝐎𝐥𝐚 𝐑𝐨𝐜𝐡𝐨𝐰𝐢𝐚𝐤

[współpraca reklamowa @wydawnictwobliss]

𝐐: 𝐉𝐚𝐤𝐚 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐰𝐚𝐬𝐳𝐚 𝐰𝐲𝐦𝐚𝐫𝐳𝐨𝐧𝐚 𝐤𝐚𝐫𝐢𝐞𝐫𝐚?

⚠︎ recenzja zawiera spojlery ⚠︎

„– 𝐽𝑒𝑠𝑡𝑒𝑠́ 𝑚𝑎𝑟𝑧𝑒𝑛𝑖𝑒𝑚, 𝑀𝑎𝑟𝑖𝑠𝑜 – 𝑤𝑦𝑠𝑧𝑒𝑝𝑡𝑎ł 𝑗𝑎𝑘𝑖𝑠́ 𝑐𝑧𝑎𝑠 𝑝𝑜́𝑧́𝑛𝑖𝑒𝑗, 𝑐ℎ𝑜𝑤𝑎𝑗𝑎̨𝑐 𝑛𝑜𝑠 𝑤 𝑚𝑜𝑖𝑐ℎ 𝑤ł𝑜𝑠𝑎𝑐ℎ. – 𝑀𝑎𝑟𝑧𝑒𝑛𝑖𝑒𝑚, 𝑜 𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑒 𝑛𝑖𝑔𝑑𝑦 𝑛𝑖𝑒 𝑠́𝑚𝑖𝑎ł𝑏𝑦𝑚 𝑝𝑟𝑜𝑠𝑖𝑐́.”

𝐓𝐡𝐞 𝐂𝐨𝐦𝐩𝐥𝐞𝐭𝐞 𝐌𝐢𝐬𝐮𝐧𝐝𝐞𝐫𝐬𝐭𝐚𝐧𝐝𝐢𝐧𝐠 to pierwsza książka Oli Rochowiak dla pełnoletnich czytelników. Jej pierwsze dwie młodzieżówki zyskały sporo mojej sympatii, dlatego miałam dość wysokie oczekiwania do tej pozycji. Nie zostały one sprostane i w moich oczach pojawiło się kilka minusików, ale nie zmienia to faktu, że 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐛𝐚𝐰𝐢ł𝐚𝐦 podczas czytania. Zawsze lubiłam styl pisania Oli, dzięki któremu szybko i z przyjemnością pochłaniałam jej książki. Niestety tym razem pojawił się 𝐝𝐞𝐥𝐢𝐤𝐚𝐭𝐧𝐲 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦 w formie spicy sceny, a dokładniej występującej przy nich ilość wykrzykników oraz kilku wyrażeń, które po prostu nie przypadły mi do gustu. Natomiast sam pomysł na fabułę był wprost 𝐠𝐞𝐧𝐢𝐚𝐥𝐧𝐲 𝐢 𝐮𝐧𝐢𝐤𝐚𝐥𝐧𝐲! 🩵

Wyjazd głównej bohaterki na 𝐤𝐮𝐫𝐬/𝐨𝐛𝐨́𝐳 𝐩𝐢𝐬𝐚𝐫𝐬𝐤𝐢 zapowiadał się doskonale i owocnie, lecz prawda okazała się trochę inna. Już na samym starcie 𝐩𝐨𝐝𝐩𝐚𝐝ł𝐚 𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐚̨𝐜𝐞𝐦𝐮, ale oczywiście nie zamierzała pozwolić jednemu wydarzeniu zawładnąć nad jej przyszłością. Mężczyzna wcale nie ułatwiał współpracy, choć zdarzyło mu się pokazać odrobinę serca. 𝐅𝐚𝐛𝐮ł𝐚 𝐰𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐧𝐞̨ł𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 od pierwszych stron i płynnie przez nią leciałam. Relacja głównych bohaterów rozwijała się w 𝐜𝐢𝐞𝐤𝐚𝐰𝐲𝐦 𝐭𝐞𝐦𝐩𝐢𝐞, lecz mimo to nie byłam w stanie wyczuć między nimi chemii. Może to kwestia tego, że 𝐳𝐛𝐲𝐭𝐧𝐢𝐨 𝐢𝐜𝐡 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐥𝐮𝐛𝐢ł𝐚𝐦, co naprawdę łamie mi to serce, bo bardzo chciałam ich pokochać… Przez spory czas sądziłam, że naprawdę się polubimy, a szczególnie z 𝑴𝒂𝒓𝒊𝒔𝒂̨, ponieważ 𝐦𝐨𝐠ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐢𝐚̨ 𝐮𝐭𝐨𝐳̇𝐬𝐚𝐦𝐢𝐜́ w jednej kwestii. Jednakże pewna rzecz totalnie zrujnowała mi spojrzenie na tę dziewczynę – 𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰𝐚 𝐳 𝐦𝐚𝐢𝐥𝐚𝐦𝐢. Rozumiem, że przy końcówce trzeba coś namieszać, ale Mari raczej nie wydawała się zakompleksioną dziewczyną, a w tej sytuacji od razu pomyślała o najgorszym. W szczególności 𝐳𝐚𝐰𝐢𝐨𝐝ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐚 𝐧𝐢𝐞𝐣, gdy pomyślała, że 𝑻𝒊𝒎𝒐𝒕𝒚 wykorzystał ten jeden, bolesny fakt do osiągnięcia sukcesu, a co gorsza wydała to innym, choć mężczyzna zdradził to tylko jej. Przyznam, że strasznie zdziwiła mnie jego postawa i zupełny brak przejęcia się tym, choć 𝐰𝐲𝐣𝐚𝐰𝐢ł𝐚 𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐲 𝐬𝐞𝐤𝐫𝐞𝐭. Natomiast wyznam wam, że jedna postać zyskała 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦 𝐦𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐬𝐲𝐦𝐩𝐚𝐭𝐢𝐢... Nasz ukochany 𝑶𝒍𝒆𝒈! Był świetnym przyjacielem dla Marisy, zawsze mogła na niego liczyć i ciągle wywoływał uśmiech na jej twarzy (mojej też). 𝐍𝐢𝐞 𝐝𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐠𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐥𝐮𝐛𝐢𝐜́! Jestem pewna, że wy również go pokochacie i wielokrotnie was rozbawi! 💞

Miałam chyba 𝐳𝐛𝐲𝐭 𝐰𝐲𝐬𝐨𝐤𝐢𝐞 𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐢𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 do tej książki, dlatego troszkę się rozczarowałam, ale oczywiście nie oznacza to, że jest to zła historia. Absolutnie! Mimo kilku minusów, 𝐛𝐚𝐰𝐢ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 i uważam, że jeżeli ktoś szuka krótkiej, przyjemnej lektury na letni wieczór, 𝐭𝐚 𝐩𝐨𝐳𝐲𝐜𝐣𝐚 𝐧𝐚𝐝𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰𝐩𝐫𝐨𝐬𝐭 𝐝𝐨𝐬𝐤𝐨𝐧𝐚𝐥𝐞. Oczywiście wyczekuję kolejnych książek Oli i koniecznie muszę nadrobić pozostałe! 🤍

𝑥𝑜𝑥𝑜 𝑙𝑖𝑣 <3
Profile Image for cale_zycie_z_ksiazka.
68 reviews3 followers
Review of advance copy
May 7, 2026
Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Bliss

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i przyznam się, że jestem mile zaskoczona. Kocham poczucie humoru w tej książce, a sama historia zaciekawiła mnie i wciągnęła już od pierwszego rozdziału. Ani przez moment się nie nudziłam i choć nie było to może coś porywającego i odkrywczego, bo wiadomo, że w romansach trudno jeszcze mnie czymś zaskoczyć, to i tak dobrze się bawiłam.

Z początku nie zapałałam zbyt wielką sympatią do Pana Gbura, czytaj Timoty'ego, jednak z każdym kolejnym rozdziałem zdobywał moje serce po kawałeczku, aż finalnie bardzo go polubiłam. Czekałam tylko na to, żeby Timoty w końcu zaczął starać się o względy Marisy. Był dla niej troskliwy i bardzo o nią zazdrosny, ale brakowało mi więcej i więcej i kiedy w końcu coś się zadziało to ... Powiem tylko, że warto było tyle czekać! Facet zdecydowanie umie flirtować i starać się o swoją wybrankę. Z jego ust padło niemało pięknych słów i myślę, że mnie też bez problemu mógłby w sobie rozkochać.

Marisa jest bezpośrednia, pyskata, odważna, inteligentna. Jest kobietą, która nie da sobie w kaszę dmuchać i umie postawić na swoim. Uwielbiam ją za to, za tę jej siłę i wytrzymałość. Jest to kobieta charakterna. Marisa i Timoty to idealny przykład na to, że przeciwieństwa się przyciągają.

Fantastyczna była ta chemia, która połączyła naszą dwójkę głównych bohaterów, jednak gdzieś po drodze niestety mi wyparowała. Dalej było między nimi niemożliwie mocne napięcie i czekałam, aż to wszystko eksploduje. Jeśli chodzi o ich relację, to była urocza, ale zabrakło mi w niej czegoś, może więcej uczuć, rozmów, szczerości i finalnie czułam niedosyt i leciutki zawód.

Nie jestem jakąś wielką fanką barwionych brzegów i zdecydowanie wolę te tradycyjne, jednak brzegi tej książki są tak piękne, że zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. Cała książka została bardzo ładnie wydana! Będzie na pewno dumnie ozdabiać moją małą bibliotekę.

"The complete misunderstanding" ma naprawdę fajną fabułę, możemy dużo się dowiedzieć o pracy pisarza. Bardzo dobrze napisane motywy slow burn i przede wszystkim hate to love, które budowały napięcie i dodawały dużo emocji do całości. Jestem pod wrażeniem pióra autorki, jej wyobraźni i tego jak świetnie pisze. Fajnie poprowadziła historię Marisy i Timoty'ego i choć może nie zostaną oni ze mną na długo, to i tak całość ujęła mnie za serce. A zakończenie, uważam, że jest w punkt, nic dodać nic ująć.

Ta pozycja to idealny przykład na to, że szczera rozmowa, zaufanie i komunikacja w związku są bardzo ważne, a jedno głupie nieporozumienie może wiele namieszać.
Review of advance copy received from Publisher
May 7, 2026
⤷ 𝑇ℎ𝑒 𝐶𝑜𝑚𝑝𝑙𝑒𝑡𝑒 𝑀𝑖𝑠𝑢𝑛𝑑𝑒𝑟𝑠𝑡𝑎𝑛𝑑𝑖𝑛𝑔 𝐭𝐨 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐚 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚 𝑂𝑙𝑖, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐜𝐚ł𝐤𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐰𝐫𝐨́𝐜𝐢ł𝐚 𝐦𝐢 𝐰 𝐠ł𝐨𝐰𝐢𝐞. Byłam jej ogromnie ciekawa, szczególnie że jest to pierwsza historia autorki skierowana do czytelników 18+, i zdecydowanie się nie zawiodłam.

⤷ 𝐖𝐚𝐫𝐬𝐳𝐭𝐚𝐭 𝐩𝐢𝐬𝐚𝐫𝐬𝐤𝐢 𝑂𝑙𝑖 𝐩𝐨 𝐫𝐚𝐳 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐲 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢ł 𝐧𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐞 𝐰𝐫𝐚𝐳̇𝐞𝐧𝐢𝐞. Autorka pisze lekko, naturalnie i z niezwykłą łatwością oddaje emocje bohaterów. Jej historie wciągają od pierwszych stron i sprawiają, że naprawdę trudno się od nich oderwać. Mimo że w książce znajdziemy dobrze znane motywy, takie jak 𝑠𝑙𝑜𝑤 𝑏𝑢𝑟𝑛 czy 𝑔𝑟𝑢𝑚𝑝𝑦 𝑥 𝑠𝑢𝑛𝑠ℎ𝑖𝑛𝑒, wszystko zostało przedstawione w bardzo autentyczny i emocjonalny sposób.

⤷ 𝑁𝑎𝑗𝑤𝑖𝑒̨𝑘𝑠𝑧𝑎̨ 𝑠𝑖ł𝑎̨ 𝑡𝑒𝑗 𝑝𝑜𝑤𝑖𝑒𝑠́𝑐𝑖 𝑠𝑎̨ 𝑏𝑜ℎ𝑎𝑡𝑒𝑟𝑜𝑤𝑖𝑒. 𝑀𝑎𝑟𝑖𝑠𝑎 𝐨𝐝 𝐩𝐨𝐜𝐳𝐚̨𝐭𝐤𝐮 𝐰𝐳𝐛𝐮𝐝𝐳𝐢ł𝐚 𝐦𝐨𝐣𝐚̨ 𝐬𝐲𝐦𝐩𝐚𝐭𝐢𝐞̨. Jest zagubiona, zmęczona życiem i ciągłym spełnianiem oczekiwań innych ludzi. Decyzja o porzuceniu korporacyjnego życia i postawieniu wszystkiego na jedną kartę nie jest dla niej łatwa, dlatego jej historia wydaje się tak realistyczna. To bohaterka, która popełnia błędy, bywa impulsywna i momentami sama komplikuje sobie życie, ale właśnie dzięki temu wydaje się prawdziwa i bardzo łatwo ją polubić.

⤷ 𝑇𝑖𝑚𝑜𝑡𝑦 𝐭𝐨 𝐧𝐚𝐭𝐨𝐦𝐢𝐚𝐬𝐭 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞𝐠𝐨 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐨 𝐫𝐨𝐳𝐬𝐳𝐲𝐟𝐫𝐨𝐰𝐚𝐜́. Zdystansowany, chłodny i zamknięty w sobie sprawia wrażenie osoby, która nie chce dopuścić nikogo bliżej. Momentami potrafił irytować swoim zachowaniem, ale od początku było czuć, że pod jego maską kryje się coś więcej. Bardzo podobało mi się to, że autorka odkrywała jego historię stopniowo, dzięki czemu każda kolejna scena między nim a 𝑀𝑎𝑟𝑖𝑠𝑎̨ miała jeszcze większy wydźwięk emocjonalny.

⤷ 𝐑𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐭𝐞𝐣 𝐝𝐰𝐨́𝐣𝐤𝐢 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚ł𝐚 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐨𝐧𝐚 𝐟𝐞𝐧𝐨𝐦𝐞𝐧𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞. To 𝑠𝑙𝑜𝑤 𝑏𝑢𝑟𝑛 w najlepszym wydaniu - pełne napięcia spojrzeń, drobnych gestów i emocji ukrytych między słowami. Nic nie dzieje się zbyt szybko ani na siłę, dlatego rozwój ich uczucia wydaje się bardzo wiarygodny. Chemia między bohaterami była wyczuwalna przez całą książkę i sprawiała, że czytałam ją z ogromnym zaangażowaniem.

⤷ 𝑁𝑎 𝑝𝑙𝑢𝑠 𝑧𝑎𝑠ł𝑢𝑔𝑢𝑗𝑎̨ 𝑟𝑜́𝑤𝑛𝑖𝑒𝑧̇ 𝑏𝑜ℎ𝑎𝑡𝑒𝑟𝑜𝑤𝑖𝑒 𝑑𝑟𝑢𝑔𝑜𝑝𝑙𝑎𝑛𝑜𝑤𝑖 𝑜𝑟𝑎𝑧 𝑠́𝑤𝑖𝑒𝑡𝑛𝑖𝑒 𝑤𝑦𝑤𝑎𝑧̇𝑜𝑛𝑦 ℎ𝑢𝑚𝑜𝑟, 𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑦 𝑑𝑜𝑑𝑎𝑤𝑎ł ℎ𝑖𝑠𝑡𝑜𝑟𝑖𝑖 𝑙𝑒𝑘𝑘𝑜𝑠́𝑐𝑖 𝑖 𝑢𝑟𝑜𝑘𝑢. Autorka nie bała się też poruszyć trudniejszych emocji, takich jak strach przed odrzuceniem, brak pewności siebie czy problem z otwieraniem się na drugiego człowieka, dzięki czemu książka potrafi naprawdę poruszyć.

⤷ To ciepła, emocjonalna i bardzo prawdziwa historia o miłości, ale też o odnajdywaniu siebie.

ᴋɪssᴇs⋆𝜗𝜚₊˚⊹♡
Profile Image for Aleksandra Zych.
130 reviews
Review of advance copy received from Publisher
May 7, 2026
💙 Marisa to dziewczyna, która od samego początku zyskała moją sympatię! Jest wesoła, nieco wybuchowa i ma naprawdę cięty język. Poznajemy ją w momencie, gdy postanawia ona zmienić swoje życie. Rzuca pracę w korporacji (albo to praca rzuca ją), wraca do domu rodzinnego, gdzie znajduje swoje stare fanfiction i stwierdza, że byłaby całkiem niezłą pisarką!

Jak pomyślała, tak zrobiła. Pod wpływem impulsu zapisuje się na obóz dla początkujących pisarzy, gdzie będzie szkoliła swój warsztat pisarski.

✨ Jednak jej zapał zostanie szybko ostudzony, bo prowadzący choć jest znany, niezwykle utalentowany i charyzmatyczny, jest też gburowaty oraz zamknięty w sobie. I od samego początku obrał sobie Marissę za cel.

Jednak, jak już wiadomo, przeciwieństwa się przyciągają! Wspólnie spędzony czas, pisanie powieści, warsztaty pisarskie zbliżają do siebie naszych głównych bohaterów.

🌸 Z czasem jednak zaczną wychodzić na jaw skrywane tajemnice, które ciągną się za naszym głównym bohaterem. Więcej nie zdradzam!

💙 „The Complete Misunderstanding” to książka, którą ja pokochałam całym sercem już od pierwszych stron! Pióro Oli, jak już pewnie wiecie, wyjątkowo sobie cenię. Tę książkę czyta się naprawdę lekko, płynnie i przyjemnie. Klimat, jaki autorka stworzyła w tej historii jest po prostu niesamowity. A ja z zapartym tchem śledziłam losy głównych bohaterów i bardzo im kibicowałam.

✨ Marisa jest silna i charakterna, a ja takie bohaterki lubię najbardziej, ponieważ nie ma z nimi nudy. Nie raz uśmiechnęłam się podczas przekomarzanek jej i tajemniczego pisarza.

💙 Z kolei postać Timoty’ego owiana jest tajemnicą. Długo czekałam na to, by się dowiedzieć, co takiego wydarzyło się w jego życiu, co spowodowało, że jest on tak bardzo zdystansowany. Z uśmiechem na twarzy obserwowałam, jak stopniowo otwiera on swoje serce na różowowłosą dziewczynę. Ten mężczyzna zdecydowanie zasługuje na wszystko to, co najlepsze.

Tytułowe „nieporozumienie” buduje napięcie i dodaje emocjonalnego ciężaru, dodaje to także tajemniczości całej historii.

🌸 Ta historia ma całe moje serce, czytając ją zapomniałam o całym świecie. Mam nadzieję, że Ola skusi się na napisanie kolejnej książki 18+, ja już czekam na nią z ogromną niecierpliwością! [współpraca reklamowa | patronat medialny @comfort_book]
Profile Image for ksiazkowamagda .
742 reviews179 followers
Review of advance copy
May 13, 2026
💙 ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ᴛʜᴇ ᴄᴏᴍᴘʟᴇᴛᴇ ᴍɪꜱᴜɴᴅᴇʀꜱᴛᴀɴᴅɪɴɢ💙


| współpraca reklamowa |



Ten tytuł skusił mnie swoim opisem oraz motywami. Podejrzewałam, że ta historia może mi się spodobać, ponieważ nie było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, a z racji, że jej poprzednie pozycje przypadły mi do gustu, ta również znalazła się w gronie moich ulubieńców.


Bardzo lubię styl pisania autorki, ponieważ jest lekki i przyjemny, dzięki czemu jej książki czyta mi się naprawdę szybko i potrafią wciągnąć już od pierwszych stron. Najbardziej cenię sobie w jej historiach fakt, że umiejętnie opisuje uczucia i emocje swoich bohaterów, dzięki czemu bardzo szybko można się z nimi zżyć, a przez to jeszcze bardziej wczuć się w to, co w danej chwili czują. Nie są płytcy ani przedstawieni w wyidealizowany sposób.


Marisa jest bohaterką, którą od samego początku polubiłam, ponieważ w wielu momentach mogłam się z nią utożsamić. Dla niektórych może wydawać się irytująca, jednak wcale taka nie jest. Była po prostu zmęczona pracą, która nie dawała jej satysfakcji. Szef jej nie doceniał i w pewnym momencie postanowiła w końcu postawić siebie na pierwszym miejscu, dlatego się zwolniła. Oprócz tego oczekiwania innych względem niej po prostu ją męczyły. Mało kto rzeczywiście doceniał to, kim naprawdę jest i co ma do zaoferowania, a naprawdę miała wiele. Podobało mi się, że nie pozwalała innym rządzić swoim życiem, dlatego postanowiła wyjechać na kurs pisarski, mając nadzieję, że uda jej się napisać książkę, która stanie się bestsellerem. Nie spodziewa się jednak, że tak wiele zmieni to w jej życiu.


Timothy jest tajemniczym bohaterem, który na tyle mnie zaintrygował, że odkrywanie nowych informacji na jego temat było niezwykle ekscytujące. Polubiłam go, ponieważ mimo że był rozpoznawalnym autorem, przede wszystkim się nie wywyższał i nie uważał się za lepszego od innych. Nie przewidział jednak, że na prowadzonym przez niego kursie jego drogi skrzyżują się z Marisą i tak wiele zmieni się w jego życiu.


Relacja tej dwójki bardzo mi się podobała przez to, że rozwijała się w naturalny sposób, bez zbędnego przyspieszania, dzięki czemu w moich oczach była po prostu realistyczna. Było widoczne, kiedy ich wzajemne nastawienie do siebie ulegało zmianie, jak z każdą kolejną stroną i rozdziałem zbliżali się do siebie oraz coraz bardziej się przed sobą otwierali. Jednak pewna tajemnica może wiele skomplikować w ich relacji i sprawić, że nic nie będzie już takie samo jak wcześniej. Czy jednak uda im się to wszystko wyjaśnić? Tego Wam nie zdradzę.


Ta historia była naprawdę świetna. Bawiłam się przy niej bardzo dobrze i z czystym sumieniem mogę Wam ją polecić. Naprawdę warto po nią sięgnąć. Jeśli jeszcze się zastanawiacie, mam nadzieję, że dzięki tej recenzji zdecydujecie się ją przeczytać.
Profile Image for NataliaReadsBook.
23 reviews
Review of advance copy received from Publisher
May 14, 2026
Patrząc na to, jak wiele go spotkało, trudno było wierzyć, że jeszcze odnajdzie szczęście.

Marisa w końcu podjęła właściwą decyzję i rzuciła w cholerę pracę, która niszczyła jej psychikę. Chciała po prostu odejść, ale w emocjach posunęła się za daleko. Padły słowa, których nie da się już cofnąć.

Następnego dnia odwiedziła rodziców i zdrzemnęła się w swoim dawnym pokoju. Nagle przypomniała sobie, że kiedyś pisała z koleżanką fanfiki. Wpadła na „genialny” pomysł, który okazał się z czasem błędem.

Timoty prowadzi kurs pisarki i nie spodziewał się, że trafi na tak nieodpowiednią osobę jak Marisa. Byla rozstrzepana, zero zorganizowania, totalnie przeciwieństwo pisarza. No tak działała mu na nerwy jak nigdy. Ona go odpychała, ale też przyciągała.

Autorka świetnie buduje napięcia poprzez spojrzenia, drobne gesty. Relacja rozwija się powoli, naturalnie dzięki czemu to wygląda bardzo realnie. Bardzo podoba mi się styl pisania, jest lekki, dobrze się czyta. Timothy to genialnie napisana postać. Jego emocje i ból były tak autentyczne, że przeżywałam je razem z nim. Bohaterowie to dwa zupełnie różne światy, ale przecież to właśnie przeciwieństwa przyciągają się najbardziej.
Marisa zachowywała się jak typowa dziewczyna z ADHD, wszędzie było jej pełno, nieodpowiedzialna. Jak czytałam co jej w głowie siedzi to na prawdę miałam wrażenie, że czytam o sobie 🤪
Skoro ja zarwałam dla tej książki noc, to Wam na pewno przytrafi się to samo! Koniecznie po nią sięgnijcie, jest niesamowicie wciągająca i szalenie pokręcona.
Profile Image for Zaczytanaamaja_.
37 reviews6 followers
Review of advance copy received from Author
May 12, 2026
„The complete misunderstanding” to historia pełna napięcia i emocji!! Z jednej strony nasi bohaterowie się nie lubią, a z drugiej ciągle spotykają na swojej drodze przeszkody, które zmuszają ich
do spędzania ze sobą czasu.

Główna bohaterka rzuca pracę w korporacji i próbuje odnaleźć nowe hobby, dlatego też postanawia wykupić kurs pisarski prowadzony przez popularnego autora. Niestety od samego początku wszystko się komplikuje, a Timoty Baker wydaje się największym gburem na świecie.

Sama fabuła jest bardzo ciekawa i nie ma tam miejsca na nudę!! Wielokrotnie powtarzam, że doceniam książki z kreatywną i oryginalną fabułą i taka też jest w „The complete misunderstanding”! Dodatkowo motywy same w sobie zachęcają do sięgnięcia po ten tytuł! Slow burn i hate/love to coś czego nie można ominąć.

Do tej pory wszystkie książki Oli, które czytałam były młodzieżówkami, dlatego byłam bardzo ciekawa jak Ola zaprezentuje się w historii dla zdecydowanie starszych czytelników. Po przeczytaniu jestem totalnie zakochana w tej odsłonie!!

Styl pisania Oli jest świetny! Pomimo zastoju czytelniczego, przeczytałam tę książkę w zaledwie 3 dni! Po książce płynęłam, a świat został tak świernie wykreowany, że można było jeszcze lepiej wczuć się w ten klimat!

Czy polecam?
Moja ikonka na tej książce mówi sama za siebie! Polecam z całego serducha, jeśli macie osiemnaście lat i macie dosyć powtarzających się fabuł to to jest coś dla was!!!🩵🩵

Profile Image for Magda.
114 reviews6 followers
May 20, 2026
[ współpraca reklamowa @wydawnictwo.bliss ]
Dziękuję za zaufanie ❤️

ocena: 4,5/5 ⭐️

Nie miałam w sumie żadnych oczekiwań do tej książki, podeszłam do niej z otwartą głową, i przyznam, że była naprawdę świetnie napisana. Jest to moja pierwsza książka od autorki i bardzo miło się zaskoczyłam. Uwielbiam poczucie humoru, które się tutaj znajduje, a sama historia wciągnęła mnie od pierwszego rozdziału.

Główna bohaterka od samego początku wzbudziła moją sympatię. To osoba, która popełnia błędy, jest impulsywna, zmęczona spełnianiem oczekiwań innych ludzi. Natomiast Timoty wydaje się zdystansowany, chłodny, ale od razu było czuć, że za tym kryje się coś więcej. Nie jest to typowy romans, gdzie bohaterowie zakochują się w sobie od razu. Wszystko rozwija się stopniowo, a każde kolejne spotkanie buduje napięcie między nimi coraz bardziej.

Na plus także zasługuje relacja między bohaterami. Autorka pokazała relację opartą nie tylko na romantycznych chwilach, ale też na wzajemnym poznawaniu siebie, zaufaniu, otwieraniu się przed drugą osobą. Marisa wnosi do ich związku spontaniczność i emocjonalność, przez co ich charaktery idealnie się dopasowywują. Ich rozmowy często były pełne napięcia, ironii i niewypowiedzianych emocji, co czytało się naprawdę świetnie. Nawet ich sprzeczki miały sens. Wynikały z charakterów bohaterów i wcześniejszych doświadczeń.
Profile Image for swiatliterek.
333 reviews5 followers
May 22, 2026
[Współpraca reklamowa @wydawnictwo.bliss]

Marisa zostaje dyscyplinarnie zwolniona. Spontanicznie zapisuje się na kurs pisarski do znanego autorka, choć sama nie zna jego powieści…

Pomysł na tę historię mnie kupił. Sam kurs tworzenia historii pod okiem osoby, która się na tym zna wydawał mi się naprawdę ciekawy, a już w szczególności gdy historia toczyła się w ten sposób, że Marisa musiła być pod czujnym okiem Timoty’ego, który nie ułatwiał jej zadania.

Marisa spóźnia się na pierwsze spotkanie, a ich późniejsza relacja jest pełna docinek, ciekawym przełamaniem było to, że umiała się postawić i powiedzieć co myśli. To co się pomiędzy nimi tworzy rozwija się powoli, uczucia są skrywane, ale gdy już dochodzi do zbliżenia napięcie jest świetnie wytworzone.

Często jednak nie rozumiałam głównej bohaterki, kobieta była otwarta ale też jak dla mnie trochę za bardzo szalona co w pewnym momencie wypadło dla mniej bardziej jakby dziecinnie.

Wstawki z książki głównego bohatera były bardzo dobrym i emocjonalnym urozmaiceniem, choć nie trudno było się domyślić jakie ta powieść ma znaczenie dla autora.

Dobrze się bawiłam przy tej książce, podobał mi się zazdrosny główny bohater, ale przede wszystkim to że ta historia wypadła tak naturalnie.
Profile Image for Nati | koniecznieksiazki.
321 reviews3 followers
Review of advance copy received from Publisher
May 11, 2026
🩵| Marisa Smith rzuca pracę w korporacji na rzecz życia po swojemu. Pod wpływem wspomnień zapisuje się na kurs dla pisarzy prowadzony przez znanego autora Timothy’ego Bakera. Ten zimny u gburowaty facet w niczym jej nie pomaga. Podczas kursu między kursantami rodzi się przyjaźń, a Marisa zaczyna zmieniać spojrzenie na świat i na samego Bakera.

“The Complete Misunderstanding” to bardzo lekka komedia romantyczna, która bardzo szybko mi się czytało i cieszę się, że mogłam ją poznać. Marisa od początku wydała mi się bohaterką, która nie będzie jednoliniowa czy konwencjonalna. Dziewczyna po rzuceniu pracy szuka prawdziwej siebie i od tak postanawia pojechać na kurs pisarski. Od początku wydała mi się ona bardzo silna emocjonalnie i odważna, choć świat często był przeciwko niej.

Z drugiej strony poznajemy Timothy’ego, co do którego byłam pewna. Wiedziałam, że jego gburowata strona to tylko przykrywka, a pod nią skrywa się bardzo uczuciowy i cudowny facet. Nie myliłam się. Jego historia była też bolesna i wszystkie wstawki z jego książki złapały mnie za serce.

Podobało się też szeroko przedstawione relacje. Te przyjacielskie były cudowne. A relacja romantyczna między głównymi bohaterami budowała się idealnie powoli. Lubię też to, jakie napięcie temu towarzyszyło. Było tam wiele małych gestów, spojrzeń, które dla mnie mówiły więcej niż tysiąc słów. Jestem ogromną fanką tego, bo zbudowało to bardzo dużą chemię między bohaterami.

Jednak, nie byłam fanką scen zbliżeń, jakoś te opisy mi średnio odpowiadały, ale zdarza mi się być na nie wyczulona. Zakończenie też chciałabym, żeby było dłuższe, bo aż się prosiło o coś więcej. Jednak, to takie małe niuanse, a w całokształcie książka przypadła mi do gustu i była to super rozrywka. Fajnie było się też wgłębić w prace pisarza. Mogę wam ją polecić 💙
[ wspołpraca reklamowa Wydawnictwo Bliss ]
Profile Image for Natalia Kozieł.
73 reviews
Read
May 18, 2026
✨Współpraca reklamowa wydawnictwo bliss

Nie miałam wcześniej do czynienia z twórczością Oli Rochowiak i to był mój duży błąd, bo bardzo polubiłam się z piórem autorki.

W książce poznajemy Marisę, która postanawia całkowicie zmienić swoje życie. Rzuca pracę i zapisuje się na kurs pisarski, który prowadzi znany autor Timothy. Od samego początku Timothy daje się poznać jako straszny gbur i zimny człowiek. Wydaje się, że nie widzi w Marisie żadnego talentu i po prostu jej nie cierpi, co sprawia, że ich relacja od początku jest pełna napięcia.

Główną bohaterkę polubiłam od razu i przyszło mi to bardzo naturalnie. Marisa ma swój charakter, jest szalona i pyskata, ale w ogóle mnie to do niej nie uprzedziło. Jej cięty język fajnie pasował do tej historii. Z kolei Timothy to postać, którą musimy odkrywać powoli. Z czasem dowiadujemy się o nim więcej i możemy zobaczyć, jaki jest naprawdę pod tą swoją lodowatą skorupą. To sprawia, że ich wspólna relacja wydaje się bardzo prawdziwa i życiowa.

Fabuła w ogóle nie zwalnia, przez co przez historię dosłownie się płynie. Czytało mi się ją naprawdę dobrze i tak naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Sceny zbliżeń też wypadły okej są dobrze napisane i pasują do tego, co dzieje się między bohaterami. Całość jest bardzo spójna i dopracowana, więc jeśli szukacie ciekawej książki z charakternymi postaciami, to ten tytuł będzie świetnym wyborem. Moim zdaniem to bardzo udane spotkanie z autorką i na pewno sięgnę po jej kolejne książki.

⭐️4/5
Profile Image for julkaoksiazkach.
710 reviews13 followers
May 28, 2026
Miałam okazję czytać od Oli MVP, ale to gdy dopiero co wychodziło, lecz naprawdę mi się ta książka podobała i nadal czasami lubie sobie do niej wracać. Teraz gdy zobaczyłam zapowiedz TCM wiedziałam, że prędzej czy póżniej po nie sięgnę, bo totalnie zaintrygowała mnie ta pozycja. Niestety była trochę gorsza od MVP, ale nadal naprawdę dobrze się na niej bawiłam.

Styl pisania Oli jest naprawdę przyjemny, lekki, ale też wciągający. Sam zamysł na fabułę wyszedł autorce nieźle, sama wzmianka o kursie pisarskim mnie osobiście kupiła i po prostu czytałam rozdział za rozdziałem, żeby dowiedzieć się co jeszcze się wydarzy i w którą stronę rozwinie się relacja naszych głównych bohaterów i jakie niespodzianki napotkają po drodze. Niestety, ale całość wydawała mi się po prostu trochę za krótka, mimo, że wszystko rozwijało się w fajnym tempie to z chęcią przeczytałabym więcej scen z tego kursu dla pisarzy, czy po prostu więcej rozdziałów o naszych bohaterach.

Sama kreacja postaci bardzo mi się podobała, zresztą jak już zapamiętam z MVP Ola zawsze pisze tak świetnych bohaterów, że tutaj nie ma się do czego się przyczepić. Od samego początku polubiłam nieco pokręconą Marisę, i naszego gburka Timoty’ego. o ich nieco burzliwej z początku relacji też dobrze mi się czytało, tylko tak jak wspomniałam trochę było mi mało:(
606 reviews2 followers
May 31, 2026
Sam styl i język autorki nie jest jakoś szczególnie zły (a wręcz przeciwnie, kilkukrotnie sprawił, że się uśmiechnęłam), ale bardziej pasuje do opowieści nastolatki, a nie dwudziestokilkulatki (i to prawie z karierą!). Do tego Marisa, nasza protagonistka, przez cały czas irytowała mnie swoją bezmyślnością i porywczością, co niespecjalnie pomagało w przekonaniu się do tej historii.

Sama historia jest niezbyt wyszukana, zaś samemu kursowi nie poświęcono zbyt wiele rozmyślań (co widać im dalej w las), ale najgorsze jest to, że klęską jest też wątek romansowy. Jestem w stanie uwierzyć w nieporozumienia, które między nimi się tworzą (tym bardziej, że narratorka i nasza główna bohaterka jest osobą w gorącej wodzie kąpaną i bardzo szybko wyciągającą wnioski), ale nie jestem w stanie uwierzyć w uczucia między nimi się rodzące. I w jakiekolwiek wydarzenia, które w związku z tym następują.

Na plus - szybko się to czyta, więc te niecałe 400 stron zlatuje w mgnieniu oka.
Profile Image for Kalina Callie.
45 reviews
June 18, 2026
4,25 ⭐

To dobra książka, choć momentami irytująca. Szybko i płynnie się czyta i ku mojemu zaskoczeniu – wolę Marisę niż Timothy'ego. Ona jest taka naturalna, humorzasta, otwarta i konkretna, a on taki trochę podejrzany typ...

Plus też odnoszę wrażenie, że ta miłość między nimi to jest na fundamentach bardzo fizycznych i seksualnych postawiona. Mimo że mamy slow burn to jakoś, kiedy było "slow" to jakoś mało o sobie wiedzieli. Tak nie łapię tego, że oboje mogliby się w sobie autentycznie zakochać. Z pożądania tak, z uczuć nie.

I też jeszcze ta jego nagła zmiana zachowania gdzieś bliżej połowy książki. Tak średnio bym powiedziała. Ale to tylko moje widzimisię.

Ale ogółem polecajka na odmóżdżenie 👌
18 reviews
Review of advance copy received from Publisher
May 17, 2026
Bardzo spodobał mi się motyw obozu, nie pamiętam, żebym wcześniej spotkała się z czymś podobnym, a tutaj naprawdę mnie wciągnął. Bohaterowie drugoplanowi również byli świetnie napisani, szybko się z nimi zżyłam i miałam wrażenie, jakbym sama była częścią ich paczki.

Doceniam też to, że główna bohaterka nie zawsze podejmowała decyzje, które uznawałam za właściwe. Jednak Ola świetnie podsumowała, że emocje rządzą się swoimi prawami i każdy reaguje inaczej.

Jeśli szukacie ciekawego romansu z motywem grumpy x sunshine, slow burn, mentor x szalona uczennica to polecam!

Reklama @wydawnictwobliss
2 reviews
June 17, 2026
Bardzo oklepana historia. Główna bohaterka, mimo 26 lat zachowuje się jak rozwydrzona nastolatka z decyzjami, które powodują wyrywanie włosów z głowy u czytającego. Dwie gwiazdki na zachętę, bo mimo wszystko przyjemnie się czytało, ale czy polecam? Nie.
Displaying 1 - 30 of 40 reviews