Jump to ratings and reviews
Rate this book

Solea Minor

Rate this book
Jaką książkę zabraliby Państwo na bezludną wyspę? Dżemme czyta encyklopedię. Poza tym opiekuje się cmentarzem, obserwuje bezkresny horyzont i rozmawia z fokami. Lecz Solea Minor nie jest całkiem odludna, zamieszkuje ją też ekscentryczny sklepikarz, jego żona, która jest bardziej kotem niż kobietą, i rzesza innych nietuzinkowych postaci, które łączą się w klany. Na wyspie, ostatnim skrawku Ziemi ocalałym po końcu historii wszystko toczy się według własnych prawideł. Dopiero wypełnione proroctwo, czyli przybycie błękitnookiego E’Lama odmieni życie Dżemmego. Czy odnajdą wspólny język i dozorca cmentarza uwierzy w cuda? Liryczna, pełna groteski i humoru książka Evelin Márton to opowieść o samotności, przeznaczeniu, poszukiwaniu prawdy i zmaganiu z „obłąkańczymi pragnieniami”. Dystopijna rzeczywistość Solei Minor w równym stopniu może odzwierciedlać losy małych społeczności, co traktować o życiu w postpandemicznym świecie wystawionym na kolejne zagrożenia.

126 pages, Paperback

Published January 1, 2025

2 people are currently reading
20 people want to read

About the author

Evelin Márton

7 books6 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (75%)
4 stars
0 (0%)
3 stars
1 (25%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
Profile Image for Elwira Księgarka na regale .
254 reviews137 followers
August 6, 2025
„Solea Minor” zabiera nas do Świata, który zniszczyła kataklizmosa. Trzynaście godzin ulewy, która zniszczyła kontynenty zmieniając je w szlam. Godziny, które sprawiły, że przepadły systemy i cywilizacje. Ocaleni zbili się na ostatniej wyspie, tytułowej Solei Minor. Niech nie zwiedzie Was „słodka” okładka polskiego wydania, ta powieść to najwyższa próbka węgierskiej współczesnej literatury. Autorka w wywiadach przyznaje, że jednym z jej ukochanych miejsc na świecie jest Tasmania, która posłużyła za inspirację do napisania tego dzieła.

„Wygłaszał gorzkie tyrady o katastrofalnych w skutkach nowych doświadczeniach i wiedzy, które zalewają go, od kiedy przejął spadek po dziadku. Cóż, niech sam dozorca powie, tylko szczerze, jaki jest sens rozumieć, że życie w izolacji - mówiąc dawnym językiem - oznacza po prosto samotność. Na co to komu?”

W tej często ironicznej dystopii autorka przemyca niepodważalne prawdy o nas samych. Izolacją oraz samotność to głównie motywy tej powieści, motywy, które często przewijają się w utworach autorki. Autorka często odnosi się również do siły współpracy, ale nie w „Solei Minor”. To wyspa absurdów i ślepych zaułków. Zniknęła płodność, przepadły kobiety, pojawiła się długowieczność, która uwypukla bezcelowość wielu zajęć, które postrzegamy jako sensowne.

Marton wskazuje literackim palcem na absurd pracy, jej powtarzalność oraz bezsens. Sklepikarz wciąż pakujący asortyment, którego już nie ma, czy geodeta prostujący pręty, które nikomu się nie przydadzą. Autorka z literacką swadą pokazuje wszystkie ludzkie przywary, bezsens wiary i nadmiaru wiedzy, która przynosi tylko większe cierpienie. Rozsiadałam się w tych rozważaniach rozpisanych na kilku bohaterów jak w wygodnym fotelu uniwersalnych prawd.

„Problemy psychiczne są powodowane całkowitą beznadzieją i zbyt dużą ilością konserw.” Na stronie 102 pada cytat, który totalnie mnie zakochał w tej książce bez reszty i ugruntował ją w mojej możliwej top książek tego roku. Rzadko w literaturze można się spotkać z dystopiami, które czyta się w tak humorystyczny i piekielnie zadziorny sposób.

Odwiedźcie literacki świat „Solei Minor”, nie pożałujecie tej podróży.
Profile Image for Tibor Jánosi-Mózes.
347 reviews8 followers
October 8, 2023
A Solea Minor a szerző saját bevallása szerint nem jelent semmit, igaz egy interjújában hozzáteszi ehhez, hogy "nem biztos". :)
Szerintem sem, bár semminek is jó olvasmány.
A vicces hangulatú világváge történeteknek amúgy is van egy bája.

Az olvasmány első fejezetei után olyan volt, mintha Moldoror énekeibe csavarodtam volna és Ekhó csontjain kellett volna átmásznom, hogy levegőshöz jussak.

Az elveszettséget, a civilizációnk kopását ilyen humorosan ritkán van szerencsém olvasni. Talán a Bányató tudott megnevettetni, ami hasonló kopást mutat be, csak a jelenünkben.
Displaying 1 - 2 of 2 reviews