Historia Setha i Ollie z fenomenalnej hokejowej serii autorstwa Ewy Remek!
Kiedy trzeba prosić o pomoc własnego wroga…
Po powrocie do kariery hokejowej Seth Montgomery znajduje się w najtrudniejszym momencie życia. Kolejny sezon w barwach Minnesota Wildcats kończy się porażką, a on doskonale wie, że to na nim spoczywa ciężar tej klęski.
Presja sportowa, bezsenność i toksyczna relacja z wymagającymi rodzicami sprawiają, że Seth staje się zamknięty w sobie, chłodny i skrajnie obojętny wobec świata. Jednocześnie, ze względu na rodzinne układy i oczekiwania medialne, zostaje zmuszony do poprawy wizerunku – musi zacząć publicznie się pokazywać i udawać kogoś, kim nie jest.
Wtedy na jego drodze ponownie pojawia się Ollie Cade – dziewczyna pełna radości, empatii i wewnętrznego światła, pracująca w fundacji Ice Kids i prowadząca na co dzień zajęcia z dziećmi.
Choć początkowo Seth traktuje ją jak wroga i unika kontaktu, w końcu – zdesperowany – prosi o pomoc.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Super było! Liczyłam w tej serii na dużą dawkę humoru i rozrywki i się nie zawiodłam. Miałam przeczucia, że ta część z Sethem zostanie moją ulubioną, bo jego postaci już mnie zainteresowała w pierwszym tomie. Podobało mi się jego backstory i że to zachowanie miało swoje logiczne uzasadnienie. Jego postać ogólnie była najlepiej napisana ze wszystkich, miała w sobie dużo więcej głębi niż pozostali. Sama fabuła była też przyjemna, bo to slowburn, więc stopniowo się na siebie otwierali i bardzo pasowało to do Setha i Ollie, ona też była bardzo słodka. Na pewno przeczytam następne książki autorki.
Wiecie co, wszyscy mi mówili, że będę na tym płakać. I ja byłam przy końcówce to byłam z siebie super dumna, że jednak byłam dzielna, ale potem dotarłam do epilogów i rozdziałów dodatkowych i zgadnijcie co. Beczę i nie mogę się uspokoić.
Ta książka to jest przepiękne zakończenie całej serii, Seth jest moim ulubieńcem, a podsumowanie historii, które jest na końcu było potrzebne i kompletnie wzruszające. 😭♥️
Opis od wydawcy: Historia Setha i Ollie z fenomenalnej hokejowej serii autorstwa Ewy Remek!
Kiedy trzeba prosić o pomoc własnego wroga…
Po powrocie do kariery hokejowej Seth Montgomery znajduje się w najtrudniejszym momencie życia. Kolejny sezon w barwach Minnesota Wildcats kończy się porażką, a on doskonale wie, że to na nim spoczywa ciężar tej klęski.
Presja sportowa, bezsenność i toksyczna relacja z wymagającymi rodzicami sprawiają, że Seth staje się zamknięty w sobie, chłodny i skrajnie obojętny wobec świata. Jednocześnie, ze względu na rodzinne układy i oczekiwania medialne, zostaje zmuszony do poprawy wizerunku – musi zacząć publicznie się pokazywać i udawać kogoś, kim nie jest.
Wtedy na jego drodze ponownie pojawia się Ollie Cade – dziewczyna pełna radości, empatii i wewnętrznego światła, pracująca w fundacji Ice Kids i prowadząca na co dzień zajęcia z dziećmi.
Choć początkowo Seth traktuje ją jak wroga i unika kontaktu, w końcu – zdesperowany – prosi o pomoc.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Cytat: „— Przestań się gapić — Nie mogę — Musisz przestać — Nie mogę, Ollie. Nie potrafię przestać na ciebie patrzeć”
Recenzja: 🏒 „For Our future” to czwarty, finałowy tom serii „Thin Ice Games”. Jest to również kolejna książka od Ewy do której piszę recenzję. Jak przy poprzednich częściach, czytałam ją gdy była jeszcze publikowana na Wattpadzie, gdzie całkowicie skradła moje serce. Nie widziałam innej możliwości niż ponowne sięgniecie po nią w papierze i jeszcze raz przeżyć ich historie. W tym tomie poznajemy mężczyznę, który po powrocie do kariery hokejowej znajduje się w najtrudniejszym momencie życia. Kolejny sezon w barwach Minnesota Wildcats kończy się porażką. On jednak doskonale wie, że to na nim spoczywa ciężar tej klęski. Presja sportowa, bezsenność i toksyczna relacja z wymagającymi rodzicami sprawiają, że staje się zamknięty w sobie, chłodny i skrajnie obojętny wobec świata. Jednocześnie, ze względu na rodzinne układy i oczekiwania medialne, zostaje zmuszony do poprawy wizerunku. Musi zacząć publicznie się pokazywać i udawać kogoś, kim nie jest. Wtedy na jego drodze ponownie pojawia się ona. Dziewczyna pełna radości, empatii i wewnętrznego światła, pracująca w fundacji i prowadząca na co dzień zajęcia z dziećmi. Początkowo mężczyzna traktuję ją jak wroga i unika kontaktu, w końcu — zdesperowany — prosi ją o pomoc. Co z tego wyniknie? Czy kobieta będzie w stanie mu pomóc? Czy wcześniejsze wrogość odejdzie w niepamięć?
🏒 Seth Montgomery — główny bohater — to mężczyzna, którego mieliśmy okazję poznać już w poprzednich tomach. Choć wtedy nie był zbyt przyjazny, to i tak w jakiś sposób był powiązany z bohaterami innych części. Na przestrzeni serii dokonała się jego przemiana, której byliśmy świadkami. Aż przyszła pora na jego historię. Po powrocie do kariery hokejowej Seth znajduje się w najtrudniejszym momencie życia. Kolejny sezon w barwach Minnesota Wildcats kończy się porażką. A mężczyzna doskonale wie, że to na nim spoczywa ciężar tej klęski. Presja sportowa, bezsenność i toksyczna relacja z wymagającymi rodzicami sprawiają, że Seth staje się zamknięty w sobie, chłodny i skrajnie obojętny wobec świata. Jednocześnie, ze względu na rodzine układy i oczekiwania medialne, zostaje zmuszony do poprawy wizerunku. Musi zacząć publicznie się pokazywać i udawać kogoś, kim nie jest. I wtedy na jego drodze ponownie pojawia się ona. Olene „Ollie” Cade — bo to o niej mowa — dziewczyna, która jest totalnym przeciwieństwem Montgomerego. Kobieta jest pełna radości, empatii i wewnętrznego światła. Pracuje w fundacji Ice Kids i prowadzi na co dzień zajęcia z dziećmi. Początkowo Seth traktuje ją jak wroga i unika kontaktu. Jednak w końcu, zdesperowany, prosi ją o pomoc. Czy Władca Ciemności da radę dogadać się ze Słonkiem? Czy wcześniejsza nienawiść zostanie zastąpiona innym, równie silnym uczuciem?
🏒 Książka jest pełna genialnych i ikonicznych tekstów. Znajdziemy tu też cudowny humor, trochę tajemnic oraz rozmyślań, które chwytają za serce. Ale pojawiają się również takie, które sprawią, że zabije ono trochę szybciej, roztopi się lub może pęknąć. Podobnie jak pozostałe tomy, ta historia opisana jest w przyjemny sposób, choć porusza bardzo trudne tematy. Choć jest to długa historia, czytało się ją szybko, gdyż zastanawiałam się, jak ich relacja się potoczy. To sprawiło, że przez książkę się płynie, a ja nie wiedząc, w którym momencie, dotarłam do końca. W tym tomie, po raz kolejny, zachwycili mnie sami bohaterowie — zarówno Ollie i Seth, jak i ci z poprzednich tomów. Montgomery pod tą otoczką totalnego gbura, jest całkowicie inną osobą — jest opiekuńczy, troskliwy i szczery. Kocham go z każdy drobny gest, który wykonywał w stronę dziewczyny — było ich całkiem sporo. Za wszystkie rozmowy, za to, że otworzył się przed Olive i podzielił się z historią swojego życia i kariery. Skradł moje serce także przeuroczym przezwiskiem, które nadał dziewczynie i idealnie do niej pasuje. Pokochałam również postacie poboczne — z kilkoma ogromnymi wyjątkami! Bardzo się cieszę, że Ollie i Seth znaleźli siebie, że otaczają się tak wspaniałymi ludźmi. Ta seria jest definicją motywu found family. Znajdziemy go w każdym tomie, jednak w tym ostatnim widać go jeszcze wyraźniej, za co uwielbiam go.
🏒 Ollie i Seth to para, która jest definicją enemies to lovers. Seth od zawsze traktował ją jak swojego wroga i unikał kontaktu. Ona natomiast nie chciała spędzać z nim czasu, gdyż obawiała się kąśliwych uwag i zniszczonego humoru, gdy próbowała z nim rozmawiać. Jednak gdy on dostał polecenie aby poprawić wizerunek, zdesperowany, prosi ją o pomoc. I wtedy wszystko się zmienia. Oni co raz częściej spędzają razem czas, rozmawiają, chodzą na spotkania organizowane w ramach Ice Kids. Między nimi zaczyna coś się rodzić, jednak na horyzoncie pojawiają się tajemnice. On skrywa tajemnicę swojej kariery, ona również ma mały sekret. Wyjawienie ich nie powinno między nimi nic zmienić. Myślę, że nawet może im pomóc.
🏒 Ostatnie rozdziały to walka o własne szczęście. Tajemnice głównych bohaterów zostają ujawnione, a oni chcą żyć na własnych zasadach. W końcowych rozdziałach odrobinę się działo, gdyż bohaterowie właśnie o to szczęście i życie zgodnie ze sobą walczą. Były momenty, w których się śmiałam, ale też takie, gdzie serce się krajało. Pojawiały się również chwile, gdzie rozpływałam się nad tych jak Seth potrafi być uroczy, szczery, bardzo troskliwy i opiekuńczy. Cieszę się, że miałam okazję poznać całą ekipę chłopaków z „Thin Ice Games”, gdyż są oni najwspanialszą rodziną z wyboru, jaką miałam okazję przeczytać. Choć w tym tomie poznajemy historię Ollie i Setha, to mamy okazję między wierszami dowiedzieć się co dzieje się u pozostałych par. A na samym końcu znajdziemy cudowną niespodziankę. I oczywiście najważniejsze pytanie — czy ich historia, jak i cała seria kończy się szczęśliwie? Aby się tego dowiedzieć zachęcam Was do przeczytania „For Our future” od Ewy Remek.
Za każdym razem, gdy sięgam po ten tom, nie jestem w stanie odłożyć emocji na bok 😭 Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy wzruszyłam się albo wylałam łzy przy tej historii.
Pamiętam, jakby to było wczoraj, kiedy sięgnęłam pierwszy raz po “For Good Luck” i poznałam wtedy Setha. Nie będę ukrywać, początkowo nie znosiłam jego postaci 🙈 Moim usprawiedliwieniem jest to, że Ewa po prostu tak przedstawiła jego osobę, że nie sposób było go polubić na początku 😅 Jednak w tej serii doświadczamy czegoś, co uwielbiam najbardziej w książkach, na przestrzeni wszystkich części mamy okazję obserwować zmiany, jakie zachodzą w bohaterze 🥹
Ten tom jest jednym z najbardziej emocjonalnych (tak, wiem, poprzednie też niejednokrotnie dawały mi powody do płaczu i załamań nerwowych, ale tutaj poprzeczka jest postawiona wysoko), ponieważ poznajemy szczegóły życia Setha, które nie jest tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Przy każdej scenie, w której miał gorszy moment, mam ochotę wyjąć swój najmilszy kocyk i nim go okryć, aby ochronić go przed całym złem tego świata 🥺
Jednak w tym wyręcza mnie Ollie, która jest jak promień słońca, rozświetla życie chłopaka i nadaje mu nowych barw ☀️💛 (zwłaszcza w kolorze malinowym 🤭😉). Jej postać zasługuje na największą miłość, ponieważ to ona stawia innych ponad wszystko. Nieważne, co by się stało, jako jedna z niewielu osób nie była w stanie zrezygnować z Setha i walczyła o niego, a raczej o jego dobro.
Nie mogłabym zapomnieć o bohaterach z poprzednich części, którzy pojawiają się równiej i w tym tomie 💚🩷💙 Chłopaki tak szybko dorastają 🥹 aż łezka się w oku kręci.
Jeśli w poprzedniej części znienawidziliście rodziców Setha i Grace, to schowajcie wszystko, co może posłużyć wam za narzędzie zbrodni, ponieważ teraz będziecie chcieli popełnić jedną 😡 Polecam zaopatrzyć się w dużą ilość melisy, bo przyda wam się coś na uspokojenie, ponieważ ciśnienie niejednokrotnie wam się podniesie przez tych okropnych ludzi.
Tak więc przyszedł ten czas, kiedy ponownie kończę tę serię i nie jestem w stanie się z nią pożegnać 🥹 Pewnie lada moment zrobię maraton tej serii 💛 Bo niezmiennie uważam, że jest to jedna z najlepszych serii poświęconych motywowi hokeja, ale nie skupia się ona tylko na tym sporcie. Czytelnik otrzymuje duży nacisk na emocje i wydarzenia, które są bardzo realne, więc dzięki czterem historiom dostajemy pełne wrażeń przygody grupy przyjaciół, którzy grają wspólnie w jednej drużynie hokejowej 🥰
Już nie mogę doczekać się historii Rainera ponieważ ten słodziak jest przesłodki 🤭 No i nie ukrywajmy dzięki niemu Seth’a zaczęło ruszać to, że inni faceci kręcą się wokół Ollie 💛
“Nie wiedziałem, że można znaleźć dom w człowieku. Teraz już to wiem”.
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle ]
☀️Jaka jest Wasza komfort seria? Chłopaki od Ewki to moja definicja komfortu 🫠💛.
☀️Ta książka powinna być sprzedawana w chusteczkami w pakiecie! For Our Future czytałam już na wattpadzie, więc z jednej strony wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Z drugiej - dużo wcześniej wyłapywałam nawiązania, które bolały jeszcze bardziej 😢. ☀️ Ollie to prawdziwe słoneczko - zawsze uśmiechnięta, pogodna, pomocna dla wszystkich. Jednak sama też nie jest w pełni szczęśliwa. Nosi w sobie niepewność i poczucie, że nie jest wystarczająca. Seth to typowy gburek. Nigdy się nie uśmiecha (więc kiedy W KOŃCU nastąpił ten moment 🫠) i stara się nikogo do siebie nie dopuszczać. Jednak pod tą twardą skorupą znajduje się mężczyzna, który dba o tych, których kocha i mocno porusza go niesprawiedliwość życia. ☀️Mamy tutaj połączenie tak różnych bohaterów, którzy finalnie okazują się swoimi idealnymi połówkami. Do tego coś, co strasznie szanuję w książkach Ewki - czyli szczere rozmowy. Bo jak często problemy wynikają z braku komunikacji? Najczęściej. ☀️Nie będę ukrywać, że każda scena z państwem Montgomery doprowadzała mnie do nudności🤢. Przyznajmy to szczerze - są obrzydliwymi ludźmi, którzy nie nadają się na rodziców. ☀️Zakończenie w pewnych kwestiach łamie serce. A epilogi i listy? Myślałam, że zdążyłam wypłakać wszystkie łzy i wtedy weszły dodatki. Każdy chwytający za serce, ale niektóre sprawiały, że serducho znowu rozpadało się na kawałki. ☀️Seria Thin Ice Games to przede wszystkim książki, w których między głównymi bohaterami budowane są zdrowe i piękne relacje. Dla mnie jest to definicja komfortu i perfekcyjny obraz tego, że rodzinę można sobie wybrać - nawet zastępczego ojca. A takie więzi mogą być mocniejsze niż te biologiczne. I tak, znowu płaczę, pisząc to. Jeżeli jeszcze nie znacie chłopaków, to nie wiem co robicie ze swoim życiem 😂
🙂↕️ Miałam takie przeczucie, że historia Setha to będzie to i że polubię się z nią najbardziej i no cóż - nie pomyliłam się. Było słodko, było gorzko, zabrała mnie również w bardziej mroczne miejsca pełne straty, złości i niesprawiedliwości życia.
☀️ Relacja Ollie i Setha była przepiękną, powoli się rozwijającą historią, która od dużej niechęci, poprzez ostrożne zaufanie dotarła do tego, by oboje dojrzeli w sobie coś więcej, a przede wszystkim odważyli się na to. Setha życie do tej pory spowijał mrok i to większy niż przypuszczałam, a Ollie okazała się być prawdziwym słońcem, które przez ten mrok jako jedyne potrafiło się przebić.
🏠 Nie zabrakło oczywiście postaci, które kompletnie wyprowadziły mnie z równowagi, a tutaj naprawdę dali z siebie wszystko, by mnie wkurzyć. W tej książce jest pewna intryga, która jak się okazało szykowała na mnie zasadzkę już od dawna. A jak sobie z tym lepiej poradzić niż z najlepszą found family, jaką bohaterowie mogli razem stworzyć?
🥺 Ta część była nieodkładalna, emocje przepiękne, a końcówka wycisnęła ze mnie tyle łez, że chciałam czytać, a nie mogłam bo nie widziałam liter. Bo Ewa znowu to zrobiła i nie napisała zwykłego romansu, ale poruszyła wiele ważnych kwestii życiowych, zdrowotnych zarówno jak chodzi o ciało i duszę oraz pokazała jak zawsze, jakie powinny być standardy relacji i to nie tylko tych romantycznych.
🤔 Jakiekolwiek wady? Szczerze? Stwierdzam, że jestem ślepa i nic nie widziałam, bo ta historia tak mi się podobała, że mnie one po prostu nie obchodzą w najmniejszym stopniu.
💛 Cieszę się bardzo, że miałam okazję poznać lepiej Setha i Ollie. Końcówka złamała mi serce, a jednak każdy bohater poprzednich tomów dostał tutaj odrobinę swojej przestrzeni, co sprawiło, że to co bolało zostało jednocześnie trochę ukojone. Ale i tak - to trzeba rozchodzić 🥹 Polecam serdecznie sięgnąć po tę serię, a ten tom był cudowny!
For Our Future to czwarty tom z serii Thin Ice Games od Ewki. Seth’a mieliśmy okazję poznawać przez trzy poprzednie tomy, gdzie na początku bardzo nas denerwował, robił rzeczy, których nie akceptowaliśmy, by finalnie w ostatnim tomie Jego historia złamała nam serca.
Wiedziałam, że pod maską okropnego gbura będzie wiele, wiele bólu. Nie sądziłam jednak, że aż tak bardzo ten tom będzie bolał pod wieloma względami.
On, zamknięty w sobie i pełen problemów, ona najjaśniejsze słoneczko pełne empatii i zrozumienia. Chociaż ich relacja zaczyna się od wzajemnej niechęci, finalnie chłopak potrzebuje pomocy… a tylko Ollie jest w stanie mu pomóc.
Och, co to był za slow burn.🔥 To, co ich łączy, dzieje się taaak naturalnie i ostrożnie, a my mamy możliwość obserwowania jak ten cały Jego mrok powoli znika właśnie dzięki Ollie. Cudownie mi się czytało o tym, jak Seth powoli odbija się od dna, bo jejku, ten mężczyzna zasługuje na wszystko. 🥺
Oczywiście nadal mamy rodziców Seth’a i Grace, którzy w tej części przechodzą samych siebie i doprowadzają nas do szału. A scena Rory’ego wraz z rodzicami? Iconic, kocham. Oprócz tego, dzieje się coś, co absolutnie złamało mi serce i sprawiło, że ostatnie ponad 200 stron książki przepłakałam potężnie.
Ten tom wypada zdecydowanie najmocniej, oferując nam cały wachlarz emocji. Oprócz mocnych, ciężkich epilogów, w tym tomie Ewa dodała parę rozdziałów, które łapią za serce, a jednocześnie dają chwilowy powrót do reszty chłopaków, co jest idealnym zakończeniem serii, a jednocześnie przedsmakiem do tego, co potem. 🩷
Ja jestem zakochana w serii Thin Ice Games i ponownie Ewka z całego serduszka Ci gratuluję i jednocześnie dziękuję, że jesteś. Nie mogę się doczekać Twoich następnych książek na papierze, bo zasługujesz na to jak nikt inny. Kocham 🫶🏻
☀️„For our future” to bardzo dobre zakończenie serii. Wiele wątków z poprzednich części łączy się ze sobą w sposób, którego wcześniej się nie spodziewałam. Mam wrażenie, że z każdym kolejnym tomem styl autorki staje się coraz lepszy. Jej książki czyta się niezwykle lekko, dzięki czemu zupełnie nie odczuwa się ich objętości.
☀️To właśnie ten tom wywołał u mnie najwięcej emocji. Pierwsze łzy pojawiły się już na 54 stronie, a później było ich tylko więcej, więc radzę zaopatrzyć się w chusteczki przed lekturą.
☀️Szczerze mogę powiedzieć, że ze wszystkich chłopaków Setha w poprzednich tomach lubiłam najmniej. Nie jest zdecydowanie łatwym bohaterem, jednak ta część wszystko nam wyjaśnia i sprawia, że jesteśmy w stanie przede wszystkim go zrozumieć. A to, że okazuje się fajnym gościem, jest tylko miłym dodatkiem.
☀️Ollie to jego całkowite przeciwieństwo. Małe tornado, którego wszędzie pełno. Najbardziej pozytywna i radosna osoba, jaką poznałam w książkach, a jednocześnie bardzo autentyczna. Wiele przeszła, jest silna i ma mocny charakter. Od samego początku bardzo ją polubiłam.
☀️Po raz pierwszy spotkałam się z tak obszernym epilogiem i dodatkami. Całość zajmuje około 100 stron i, co ciekawe, pod koniec i tak czułam niedosyt. Możemy tam poznać dalsze losy bohaterów z całej serii. Po zakończeniu książki miałam ochotę nie tylko wrócić do wcześniejszych tomów, ale też sięgnąć po inne historie z tego uniwersum.
☀️Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii hokejowych. Polecam ją jednak poznawać po kolei, aby sobie niczego nie zaspoilerować.
[Współpraca reklamowa z @edenrayy & @wydawnictwoniezwykle ]
Jestem absolutnie oczarowana tą historią! To dokładnie ten typ książki, który najpierw rozbija cię emocjonalnie na kawałki, a na końcu cierpliwie składa w całość i otula jak miękkim kocykiem.
Po powrocie do kariery hokejowej Seth Montgomery znajduje się w najtrudniejszym momencie swojego życia - presja, porażka sezonu w barwach Minnesota Wildcats, bezsenność i toksyczne relacje z rodzicami powoli go niszczą. Staje się chłodny, zamknięty w sobie i odcięty od świata. I właśnie wtedy na jego drodze ponownie pojawia się Ollie - dziewczyna pełna światła, empatii i ciepła, która pracuje z dziećmi w fundacji Ice Kids. Ich relacja zaczyna się od dystansu i niechęci, ale z czasem przeradza się w coś naprawdę wyjątkowego.
Historia Setha i Ollie to przepiękne domknięcie serii - lepszego zakończenia nie mogłam sobie wymarzyć. Ewa ma niesamowity dar do pisania o trudnych emocjach w sposób, który wgryza się w czytelnika i nie pozwala o sobie zapomnieć. Przeżywałam wszystko razem z bohaterami, całym sercem.
Seth od początku miał w sobie coś, co mnie przyciągało, dlatego bardzo czekałam na jego historię i absolutnie się nie zawiodłam. Ollie to z kolei prawdziwe słoneczko, które idealnie kontrastuje z jego mrokiem. Razem tworzą duet tak dobrze dopasowany, że aż chce się w to wierzyć bez żadnych wątpliwości. Ogromnym plusem jest też to, że autorka nie zapomina o pozostałych bohaterach - na końcu dostajemy domknięcie ich historii, co daje czytelnikowi pełne poczucie satysfakcji.
Dla mnie ta książka była jak powrót do domu i ludzi, których dobrze znam. Miałam ogromne oczekiwania i zostały one spełnione z nawiązką. Jeśli jesteście fanami serii - będziecie zachwyceni. A jeśli jeszcze jej nie znacie to naprawdę warto to zmienić.
jak ja kocham tą książkę… poniekąd podejrzewałam, że historia setha i ollie najbardziej skradnie moje serce, jednak to ile emocji czułam podczas czytania jej… relacja między bohaterami dzieje się powoli co uwielbiam. ollie to zdecydowanie największy promyk słońca, a jej uśmiech to coś co na setha zawsze działa. kocham to jak cudownie zawsze płynę przy książkach ewy i te ponad 700 stron w ogóle nie było dla mnie odczuwalne i mogłabym przeczytać jeszcze drugie tyle, a nie miałabym dość. dodatek złamał mnie na pół po to, żeby później poskładać. poniekąd to koniec pewnej ery, a jednocześnie jeszcze tyle nas czeka. nie mogę się doczekać kolejnych książek spod pióra tej kobiety, bo już tęsknię… czytajcie książki ewy!!
Początek serii nie zapowiadał, że tom o Sethcie będzie tak mocny i taki emocjonalny!😭 Przysięgam połowę książki przepłakałam!
Ollie jest siostrzenicą trenera Collinsa i najprawdopodobniej najbardziej optymistyczną i wesołą dziewczyną jaką możecie poznać! Od początku bardzo ją polubiłam i czułam, że będzie ona wyjątkowa Seth Montgomery ahhh… to ten gburowaty hokeista, który nigdy się nie uśmiecha. Jego relacje z Ollie są napięte i nic nie wskazuje na to, że mogliby się dogadać, aż do momentu, gdy Seth musi poprosić ją o pomoc… 🫠❤️🔥
Ich relacja jest wyboista, ale od początku widać, że tych dwoje jest stworzonych dla siebie. Uwielbiam ich każdą interakcję, wymianę zdań, to jak Seth powoli otwiera się na Ollie, a ona daje mu przestrzeń jest niesamowite🥺 Ollie jest osobą, która potrafi w każdej osobie dostrzec dobro i oczywiście tutaj nie było inaczej. Wrażliwa strona Setha? OMG! 😭❤️🩹 Uwierzcie mi, ten nasz gburek potrafi być naprawdę kochany i czarujący!
Ostatnie rozdziały rozwaliły mnie totalnie, do teraz nie mogę się pozbierać po tym wszystkim 😭 to było zakończenie, którego się nie spodziewałam i na które zdecydowanie nie byłam gotowa 🥺 ale było.. idealne, pod każdym względem!
Szczerze? Najlepsza seria książek jaka kiedykolwiek czytałam! ❤️🩹
Musicie sami się przekonać 💛 bardzo, bardzo polecam, ale pamiętajcie żeby dokupić jeszcze kilka paczek chusteczek!🥹
Bezsprzecznie i niezaprzeczalnie książka zasługująca na 5 gwiazdek. Historia Setha i Ollie urzekła mnie. On nie przystępny dupek a ona będąca promyczkiem słońca, tak świetnego grupmy i sunshine się nie spodziewałam. Po za tym ten dodatek, gdzie zebrane są listy chłopaków, po prostu emocjonalny wyciskacz łez. Ludzie bierzcie i czytajcie to cudo.