Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kołysanka o Przeklętym Domu

Rate this book
Posłuchaj kołysanki o przeklętym domu i o krwi, która próbowała go odzyskać.
Była sobie Amiri van Hamprose. Dorastała w moich czterech ścianach, nieustannie podziwiając swój rodowy witraż. Bardzomnie kochała, swój stary dom, a ja kochałem ją równie mocno. Niestety, ze względu na epokę, w której żyła, jako kobieta nie mogła posiadać nic na własność. Jej wściekłość odciśnie na mnie piętno przekleństwa.
Była sobie Mariposa Verlare. Urodziła się z pustką tam, gdzie powinna mieć serce. Tańczyła na przyjęciach, odziana w najlepsze suknie, wikłając się w skandale z rewolwerem w dłoni i ciągle za czymś tęskniąc. Odnajdzie zaginioną część siebie w moich ramionach.
I była też Sarina Willcasa. Po przekroczeniu moich progów odkrywa tragiczną przeszłość własnej rodziny. Zrozumie, dlaczego wszyscy nazywają mnie przeklętym. Bo sama zacznie tracić zmysły.
Trzy kobiety. Trzy pokolenia. Trzy epoki.
Jedna krew. Jedno przekleństwo. Jeden dom, który je łączy.

608 pages, Hardcover

Published April 1, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Justeene Ruston

3 books13 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
19 (70%)
4 stars
6 (22%)
3 stars
0 (0%)
2 stars
1 (3%)
1 star
1 (3%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
Profile Image for zolarex.
278 reviews28 followers
April 27, 2026
“Nie istnieje nic bardziej fascynującego od ludzkiego cierpienia.
Jednakże, by ci nie było żal naszych głównych bohaterów, zdradzę ci sekret, dziecino ukochana.
Nikt w tej historii nie umiera.
Od początku wszyscy są martwi.”
______________________________

nie jestem w stanie określić, w którym momencie pracy nad tą historią, zaczęłam nudzić kołysankę.
powoli poprawiałam strony, zmieniałam szyki zdań, dodawałam interpunkcję usuwałam literówki, a w tle cicho wybrzmiewało:
„Był sobie król, był sobie paź i była też królewna…”

to był ten moment, w którym zaczęłam powoli rozumieć, że czytanie jej zaczyna przekraczać bariery fikcji i rzeczywistości.
wydawało mi się, że sama jestem potomkinią bohaterek tej powieści, że tak jak one powoli odnajduję porozrzucane skrawki ich historii oraz że dom istnieje naprawdę, a ja właśnie skazuję się na ich los.

najbardziej jednak podobało mi się to, jak bardzo ta książka jest Justyny.
jak jej osoba wybrzmiewa na każdej stronie tej historii.
jest jej głosem, który nareszcie może zostać usłyszanym.
i mam nadzieję, że również wysłuchanym i zrozumianym.

pokochałam bohaterki, które stworzyła, ale przy okazji również je znienawidziłam, przez to jak bardzo jesteśmy do siebie podobne.
każda z nich ma w sobie cechy, które z łatwością mogę odnaleźć w sobie:
samotność i bezsilność Amiri.
egocentryzm i ślepotę Mariposy.
niepewność i wolę walki Sariny.
te kobiety zdecydowanie nie są idealne i zdecydowanie nie wszystkie mają czyste intencje, jednak łączy je jedno:
wszechogarniająca chęć zostania usłyszaną i posiadania czegoś na własność.

to opowieść o kobiecości w najczystszej postaci.
to głos wszystkich tych osób, które na przestrzeni lat były uciszane, wykorzystywane, zmuszane do robienia rzeczy, których nie chciały, a także wytykane palcami ze swoją inność, brawurowość, wyjątkowość.

być kobietą, to mierzyć się z niesprawiedliwością.
to nieustanna walka o swoje istnienie.
oraz siła, która nie pozwala nam upaść.

“Nie ma, wszakże, niczego potężniejszego niż prastara wściekłość, z którą rodzą się kobiety.”
Profile Image for Sandra.
691 reviews23 followers
April 14, 2026
Klimat tej książki jest niesamowity! Kocham dziwne i mroczne książki i “kołysanka o przeklętym domu” wędruje na liście ulubieńców.

Trzy kobiety, trzy różne epoki i narratorem jest dom. Wciągnęła mnie ta książka! Już na początku tej historii wiemy, że to się nie skończy dobrze. Bardzo byłam ciekawa jak to się wszystko skończy.

Jedyny taki mały minusik to, że czasami mi się bardzo dłużyła.
Profile Image for HORBOOKY .
1 review5 followers
April 13, 2026
„Kołysanka o przeklętym domu” by @justeeneruston, czyli mój dumny patronat.

Co mnie urzekło w książce to prostota, która wręcz mnie pochłonęła. To świadczy o umiejętnościach autorki, żeby z dość prostej fabuły, w większości po prostu opisów życia, zrobić dobrą opowieść.

Trzy dziewczyny, trzy historie w różnych czasach. Połączone przez pokrewieństwo i klątwę przyciągania domu. Czy to nie brzmi tajemniczo? Oczywiście, że tak. Musicie wiedzieć, że mimo, że książka to głównie obyczajówka, ma elementy grozy i to właśnie to najbardziej mi się w niej podobało.

Z tyłu głowy cały czas mamy na uwadze, że bohaterki książki nie skończą dobrze. Wiemy, że nie ma miejsca na happy end. „Dom zabija”. I to nie jest spojler, to fakt, który mam nadzieję was zachęci do czytania.

Kocham wszystkie trzy bohaterki. Spokrewnione, wspaniałe, ale najważniejsze, że tak bardzo różne od siebie. Nie da się ich pomylić. Czytelnik może utożsamiać się z nimi, na pewno któraś przypomni wam, was samych. Poznacie je dogłębnie, poznacie ich najgłębsze pragnienia i sekrety.

A co do tytułowego domu. Dla mnie ten zwykły budynek, który łączy historie dziewczyn to jakby czwarty bohater. Dom opowiada nam historię, słucha dziewczyn, pilnuje i wpływa na odwiedzających go gości. Kobiety go kochają i zrobią wszystko, żeby go chronić. Niezwykle ciekawy zabieg.

„Kołysanka o przeklętym domu” to również historia o dorastaniu i walce o dobro kobiet na przestrzeni lat.

Czytajcie!!!

Dzięki za uwagę, cześć!

(Współpraca patronacka @wydawnictwo_lookstar)
Profile Image for Justyśka.
105 reviews2 followers
May 1, 2026
Jeżeli jakaś książka powoduje, że cały czas o niej myślę, a jak już czytam to zupełnie odpływam, a oprócz tego wbija mnie w fotel tak, że trudno wziąć mi głęboki oddech i czuję dreszcze podczas jej czytania, to nie mogę jej ocenić inaczej, niż 5 gwiazdek...


Profile Image for Liliowestrony .
132 reviews1 follower
Review of advance copy received from Publisher
March 31, 2026
🌟4,5 / 5🌟

„Nie ma, wszakże, niczego potężniejszego niż prastara wściekłość, z którą rodzą się kobiety.”

"Kołysanka o przeklętym domu" jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i podejrzewam, że nie ostatnie. Jej styl pisania niesamowicie wciąga, super buduje napięcie i sprawia, że książka nie może wyjść z głowy.

Opowiada o trzech kobietach, które pochodzą z trzech różnych pokoleń i epok. Mimo to łączy je jedna krew, jedno przekleństwo i jeden dom. Amiri van Hamprose zacisnęła w pięści ziemię, która niebawem miała ją przykryć. Mariposa Verlare poczuła zapach prochu po wystrzale rewolweru. A Sarina Willcasa stała w kałuży własnej krwi. Jednak żadna z nich nie umarła... One od początku były martwe.

Książka jest fajnie podzielona na trzy części, które pokazują od początku całą historię naszych głównych bohaterek. To w jakich czasach przyszło im żyć, jak zmieniały się pod wpływem życiowych wyborów i jak potem przez nie skończyły. Czytałam całość z zapartym tchem i w wielu aspektach poczułam się zrozumiana. Jakbym trafiła do domu.

"Kołysanka o przeklętym domu" jest przesiąknięta kobiecą energią i jej wściekłością, która aż pali czytelnika. Pokazuje ona jak dawniej kobieta była uzależniona od mężczyzny i jak działała arystokracja. Co ma również po części nadal miejsce w naszym życiu. Czułam całą sobą ten bunt, którym emanowała i wręcz miałam ochotę wrzeszczeć. To opowieść o ludzkich słabościach i potknięciach. O wszelkich przywilejach i straconych szansach. O bitwie, którą toczymy z naszymi myślami.

Jednak największe zrozumienie przyszło mi po skończeniu epilogu. Wtedy też całość nabrała głębszego znaczenia i mimowolnie uroniłam łzę.

Mimo to brakowało mi w tej książce jeszcze głębszego mroku i opętania. Myślę, że większa ilość scen z duchami, mrugającego światła czy większych interakcji dworu załatwiłaby sprawę. Przez to też momentami trochę się wynudziłam i książkę czytało mi się dłużej niż planowałam. Dlatego ocena jest nieco niższa.

Polecam Wam ją z całego serca ❤️ na pewno będziecie się przy niej świetnie bawić 🤪
Profile Image for Agnieszka.
10 reviews1 follower
April 28, 2026
To nie jest tylko historia, która ma straszyć. Jest tu dużo emocji, napięcia i takich momentów, które zostają w głowie jeszcze długo po odłożeniu ksiąžki.

Poznajemy trzy kobiety żyjące w różnych epokach, które łączy jedno - bunt wobec świata, w którym kobiety mają być „jak trzeba": ciche, posłuszne, idealne żony i matki. Każda z nich wyróżnia się siłą, choć nie zawsze widać ją na pierwszy rzut oka. To bohaterki złožone, pełne emocji i wewnętrznych konfliktów, a przez to bardzo prawdziwe. Na swój sposób mierzą się z trudną rzeczywistością i pokazują, że odwaga to nie tylko wielkie czyny, ale też codzienne przetrwanie i działanie mimo strachu.

Sam dom pełni rolę narratora i to robi naprawdę duże
wrażenie. Nie odsłania wszystkiego od razu - zamiast tego stopniowo odkrywa kolejne elementy historii, budując napięcie i aurę tajemnicy. Bardzo podobało mi się to, że w trakcie pojawiają się dodatkowe wstawki, w których narrator zwraca się bezpośrednio do czytelnika, co jeszcze bardziej wciąga w całą opowieść.

Autorka dobrze prowadzi powieść. Wszystko dzieje się bez pośpiechu, ale ani przez chwilę nie ma nudy - wręcz przeciwnie, cały czas chce się czytać dalej. Do tego dochodzi ten lekko poetycki styl, który świetnie podkręca klimat.

Jeśli lubicie książki z klimatem, który powoli wchodzi pod skórę i zostaje tam na długo, to ta książka zdecydowanie powinna trafić na Waszą listę!

Współpraca reklamowa @wydawnictwo_lookstar
Profile Image for rinn.
278 reviews3 followers
April 14, 2026
I MEAN WOW?

CO TO BYŁA ZA KSIĄŻKA!!!

Przyznam bez bicia, podeszłam do niej bardzo sceptycznie - sama w sumie nie wiem dlaczego, może obawiałam się jej grubości? Ale tego co znajdę w środku? Sama nie wiem.

Ale teraz wiem że nie miałam czego się obawiać.

TO BYŁA TAK DOBRA KSIĄŻKA.

Akcja, klimat, historia i cały pomysł! - WOW widać że była to bardzo dobrze zaplanowana historia. Widać było jak autorka solidnie nad tym pracowała.

Te wszystkie trzy perspektywy, te trzy historie, niby inne ale z tym samym przekleństwem i finałem - NO WOW.

Jestem ZAKOCHANA w tej historii Z A K O C H A N A.
Profile Image for melodia.słów .
202 reviews53 followers
Did Not Finish
May 15, 2026
180 stron za mną, a ja jestem zła, bo się nudzę. Domyślam się, że później akcja może pójść do przodu, ale nie mam ochoty czekać na to x stron.
Jeśli czegoś nie czuję po tylu stronach, to chyba trzeba odpuścić.
Na ten moment dnf 🤷‍♀️.
1 review
Review of advance copy received from Author
March 26, 2026
ABSOLUTNIE UWIELBIAM!!! Jest niepokojąca, ma przepiękny język, a każda z głównych bohaterek skradła moje serce!
Profile Image for nieslodkie.muchomory .
51 reviews4 followers
May 10, 2026
WOW. Literatura najwyższej klasy. Połączenie literatury pięknej z grozą w takim wydaniu to coś, czego potrzebowałem. Zdecydowanie trafi do ścisłej topki tego roku!
Profile Image for Booksoverhoes.
369 reviews16 followers
May 7, 2026
Wiedziałam, że pokocham tę historię już w momencie, gdy zobaczyłam jej opis. Byłam o tym przekonana po przeczytaniu pierwszej strony, a każda kolejna tylko mnie w tym przeświadczeniu utwierdzała.

Bo „Kołysanka o przeklętym domu” jest zbiorem świetnych elementów połączonych w jeszcze lepszą całość - od intrygującego pomysłu, przez cudownie mroczny klimat i ciekawą budowę, nawiązującą do kołysanki “Był sobie król”, po fascynujące, nieidealne postaci i odniesienia do społecznych konstruktów, do historii, do patriarchalnego porządku świata.

Zacznijmy od tego, że narratorem w tej opowieści jest dom (how cool is that?) - i to nie byle jaki dom, tylko dom nawiedzony, związany klątwą z krwią kobiet. Kobiety są trzy, a my towarzyszymy im na przestrzeni lat, obserwujemy jak dorastają, mierzą się z przeciwnościami i konsekwencjami swoich wyborów i nieubłaganie zdążają na spotkanie swojego przeznaczenia.

Autorka wykreowała trzy różne bohaterki o całkowicie innych charakterach, a jednak bardzo podobne pod pewnymi względami. Łączy je klątwa, z której istnienia nie zdają sobie sprawy, ale również ta nieuchwytna tęsknota za swoim miejscem oraz pragnienie wyrwania się z narzuconych im przez społeczeństwo ram, pragnienie czegoś więcej i tak przepyszny female rage. Są to równocześnie bohaterki nieidealne do tego stopnia, że czasami już naprawdę nie wiadomo, czy im kibicować, czy się o nie martwić, czy jednak niekoniecznie.

Klimat tej historii jest budowany subtelnie, niespiesznie, a autorka wprawnie żongluje wydzielanymi informacjami, przez co opowieść z sekundy na sekundę rodzi coraz więcej pytań i budzi coraz więcej emocji. Napięcie rośnie powoli, ale z każdą kolejną stroną czuć, jak wszystko coraz bardziej się rozpędza, jak nasze postaci coraz szybciej osuwają się w obłęd (czy na pewno?), jak następne elementy wskakują na swoje miejsce, a niepokój zagnieżdża się pod naszą skórą aż w końcu docieramy do punktu kulminacyjnego. I o matko, kocham go i nienawidzę równocześnie!

Jeszcze długo po przeczytaniu tej historii obracałam ją w głowie na wszystkie strony, łączyłam ze sobą fakty i doceniłam na nowo kunszt, z jakim została stworzona. Są takie książki, które nie potrafią wyjść z głowy i “Kołysanka” zdecydowanie do nich należy. Wciągnie Was bez ostrzeżenia i zanim się obejrzycie, zaczniecie nieświadomie nucić pod nosem jej melodię.
Displaying 1 - 13 of 13 reviews