Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Luna nauczyła się krzyczeć w ciszy.
Nikt nie widzi siniaków ukrytych pod ubraniem. Każdy kolejny dzień to walka o przetrwanie u boku człowieka, który powoli odbiera jej wszystko — godność, siłę i nadzieję.
Ayden wraca wtedy, gdy Luna jest o krok od upadku.
Chłopak z przeszłości. Jej największa słabość. Jedyny człowiek, przy którym czuje się bezpieczna… i którego nigdy nie powinna była pokochać.
Obiecuje ją uratować.

Ale świat, w którym teraz żyje Ayden, rządzi się brutalnymi zasadami — pełen jest przemocy i ludzi, którzy nie cofają się przed niczym. A kiedy na ich drodze staje Max, wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli.
Bo czasami osoba, która chce cię ocalić… może być tą, która wciągnie cię jeszcze głębiej w mrok.
A najgłośniejszy krzyk to ten, którego nikt nigdy nie usłyszy.

327 pages, Paperback

First published March 30, 2026

3 people are currently reading
4 people want to read

About the author

Lea Revoy

2 books

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (53%)
4 stars
2 (15%)
3 stars
1 (7%)
2 stars
1 (7%)
1 star
2 (15%)
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
Profile Image for cale_zycie_z_ksiazka.
65 reviews3 followers
April 8, 2026
Współpraca barterowa z Moje Wydawnictwo

Po przeczytaniu "Ciszy" byłam przygotowana na to, że i "Krzyk" dostarczy mi gigantyczny zastrzyk emocji. Choć było ich naprawdę sporo i czułam się jak na rollercoasterze, to jednak w pierwszej części czułam ich dużo więcej...

Już w pierwszym rozdziale tej części miałam łzy w oczach. Wrażeń było co nie miara. Ciekawe opisy pojawiające się na kolejnych stronach, które czytałam z zapartym tchem, wbita w fotel. Kilkukrotnie byłam zmuszona robić sobie przerwy w czytaniu, bo nie zawsze byłam w stanie wytrzymać natłoku emocji. Jednocześnie też nie potrafiłam się oderwać od lektury, bo ta książka jest naprawdę mocno wciągająca. Nie mogę zapomnieć o tym, że ta książka jest również skarbnicą pięknych cytatów i zaznaczyłam ich całkiem sporo.

W tej części znowu zachwycałam się Aydenem, Nate'em, Liamem i Lucasem oraz Kirą. Czytając rozdziały z udziałem Nate'a miałam motylki w brzuchu. Tak, kocham tego faceta i mam na jego punkcie małą obsesję. Uwielbiam rodzinę Luny i to, jaką oni mają piękną relację. Są taką wielką kochającą się rodziną, która jest ze sobą na dobre i na złe. Jest to prawdziwie rozczulające.

Mam dużo różnych uczuć względem Luny. Jest to bohaterka, która jest bardzo zagubiona, pokrzywdzona przez los, przez życie, które co chwilę doświadcza ją czymś bolesnym. Podejmuje wiele złych decyzji i czasami naprawdę miałam ochotę wejść do książki, potrząsnąć nią i krzyknąć żeby się ogarnęła. Jednak wiem, czym spowodowane są jej niektóre decyzje i jak najbardziej starałam sobie to wszystko jakoś tłumaczyć. Z drugiej strony jest ona wielką szczęściarą, bo ma ze sobą wielu kochających ją ludzi, rodzinę i przyjaciół, którzy staną za nią murem i ochronią choćby nie wiem co. Jako główna bohaterka jest naprawdę bardzo ciekawa i barwna i wprowadza dużo wrażeń. Jestem pełna podziwu dla jej odwagi i siły charakteru.

Ayden to kolejny złożony bohater, którego nie da się nie lubić, jednak potrafił też wpłynąć na mnie negatywnie. Piękne jest to, że on i Luna znaleźli prawdziwych siebie w całym tym zgiełku życia codziennego. To, że potrafili sobie zaufać, pomóc i wspierać w każdych trudnych momentach było prawdziwe, szczere, niewymuszone.

Zakończenie pozostawiło mnie z poczuciem ciepła w sercu, ale też z jedną wielką niewiadomą. Z książki można jak najbardziej wysunąć wiele wniosków i refleksji. Jestem szczerze ciekawa, co przygotuje nam autorka w kolejnej części. Mimo tego, że "Krzyk" został świetnie napisany, a emocji zdecydowanie mi nie zabrakło, to "Cisza" podobała mi się ciut bardziej.
Profile Image for Klaudia (odksiazkidoserca).
59 reviews
April 9, 2026

Pierwsza część, czyli „Cisza” wzbudziła we mnie wszystkie możliwe emocje. Chyba jeszcze żadna książka tak na mnie nie wpłynęła jak ta. Nauczona doświadczeniem zanim zabrałam się za „Krzyk” zrobiłam małe emocjonalne przygotowania. Też była to ciężka przeprawa, bo historia jest bolesna. Jest w niej dużo cierpienia, zmaganie się z traumą, psychopatyczny chłopak, który wykorzystuje główną bohaterkę, ataki paniki, zaburzenia lękowe. Dodatkowo wszytko opisane jest bardzo realistycznie. Chusteczki są konieczne.
Książę bardzo ciężko przeczytać na raz ze względu na bagaż emocjonalny, który posiada. Nieraz musiałam robić przerwę, żeby przetrawić emocje. Szczególnie po 2 rozdziałach.
Jest tam też dużo pięknych emocji. Jest ich o wiele więcej niż w „Ciszy” i one uratowały moje serce.
Bardzo współczuję Lunie tego co musi przechodzić, że jeden człowiek, który z pozoru jest kimś dla ciebie najważniejszym, robi ci największą krzywdę i doprowadza cię na skraj.
Mimo tych wszystkich trudnych emocji muszę napisać, że uwielbiam twórczość Lea i niecierpliwie czekam na „Upadek”.
A wy jeżeli jeszcze nie czytaliście to kupujcie chusteczki i siadajcie do lektury!
Displaying 1 - 2 of 2 reviews