Jump to ratings and reviews
Rate this book

Ann Arbor #1

Jeden moment

Rate this book
Czasami wystarczy jeden moment, by wszystko zniszczyć.

Talia pogodziła się z myślą, że Johansonowie zawsze będą w jej życiu. Gdy jej siostra Ronnie zaręczyła się z Torinem Johansonem, bratem jej byłego chłopaka, Talia założyła, że to ona zajmie się planowaniem ceremonii. W końcu jest najlepszą konsultantką ślubną w mieście. Jednak siostra zaserwowała jej koszmarną nowinę: Talia ma pracować z Haelem, swoim eks, który również zajmuje się organizacją wesel.

Hael nie spodziewał się, że przyjęcie tego zlecenia okaże się największym wyzwaniem w jego karierze. Rozstanie z Talią było zbyt gwałtowne, nieoczekiwane i bolesne. Jednak nie bez powodu w branży ślubnej nazywają go Rekinem – jest profesjonalny i bezkonkurencyjny. Tylko czy uda mu się zapomnieć o przeszłości? A jeśli ponowne spotkanie przyniesie jemu i Talii tylko więcej cierpienia?

Rozdrapywanie starych ran może nie być dobrym pomysłem…

Przeczytaj pierwszą powieść z nowej serii autorki bestsellerowej trylogii Swallow. Więcej historii o mieszkańcach Ann Arbor już wkrótce!

536 pages, Paperback

First published May 6, 2026

14 people are currently reading
61 people want to read

About the author

Aleksandra Muraszka

13 books117 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (70%)
4 stars
5 (20%)
3 stars
2 (8%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
Profile Image for Strefaliteracka.
204 reviews4 followers
May 7, 2026
Współpraca z @uniesienia.wydawnictwo

Współpraca ze znienawidzonym ex przy organizacji ślubu siostry, która wychodzi za mąż za jego brata. Brzmi jak mały koszmarek i przepis na katastrofę, ale też dobrą zabawę przy czytaniu 😅. Zanim przejdę do samej treści, muszę pozachwycać się tym wydaniem, bo jest po prostu przepiękne. Zadbano o każdy szczegół i aż miałam jeszcze większą ochotę, by zacząć tę historię.

Talia i Hael naprawdę się nie cierpieli. Gdyby nie rozdziały z przeszłości, aż trudno byłoby mi uwierzyć, że kiedyś się kochali. Bardzo ciekawiło mnie, co takiego zakończyło ich relację. Wracając do przeszłości, autorka dokładnie pokazała, jak ewoluowały ich uczucia i w którym momencie coś zaczęło się psuć. Dzięki temu mogłam lepiej zrozumieć emocje tej dwójki w teraźniejszości.

Oboje mieli być profesjonalistami, ale średnio im to wychodziło, bo do głosu często dochodziły emocje. Iskrzyło między nimi i przyznam szczerze, że czasami te ich zaczepki słowne bywały męczące. Była w tym pewna małostkowość i niedojrzałość, dlatego bardzo czekałam na tę jedną, szczerą rozmowę, która choć trochę oczyściłaby atmosferę.

Bardzo podobał mi się pomysł wspólnej terapii. Chyba pierwszy raz spotkałam się z takim rozwiązaniem w książce, a efekty było widać właściwie już od pierwszego spotkania. Powoli, małymi kroczkami Talia i Hael posuwali się naprzód, porzucając wrogość i przepracowując bolesną przeszłość.

Nagły powrót do punktu wyjścia i skok czasowy wprawiły mnie w lekką konsternację, bo kompletnie się tego nie spodziewałam. Trochę zepsuło mi to frajdę z czytania, chociaż rozumiem, co autorka chciała tym przekazać. Końcówka również okazała się zaskakująca, bo pojawił się pewien trudny i bolesny temat, który w moim odczuciu został naprawdę dobrze przedstawiony.

Właśnie dzięki takim historiom tak bardzo lubię motyw drugiej szansy, więc jeśli też jesteście jego fanami, to książka dla Was 🩷.
Profile Image for marysia .
59 reviews3 followers
May 6, 2026
Talia i Hael się nienawidzą - a przynajmniej tak to wygląda na pierwszy rzut oka. Po burzliwym, niedopowiedzianym rozstaniu każde z nich poszło w swoją stronę, odcinając się od przeszłości grubą kreską.
Do czasu.
Los ma wobec nich inne plany, gdy zostają zmuszeni do współpracy przy organizacji ślubu - Talia na prośbę siostry, Hael dla swojego brata. I choć zapowiada się katastrofa… okazuje się, że ta dwójka potrafi ze sobą współgrać.👀
To cudowna książka. 🥹I w zasadzie mogłabym zakończyć na tym jednym zdaniu, bo trudno ubrać w słowa, jak świetnie się przy niej bawiłam. Rzadko sięgam po historie z motywem drugiej szansy, ale tutaj… ten motyw całkowicie skradł moje serce (dzięki, Ola)❤️. Tak samo jak bohaterowie - szczególnie Hael, który wielokrotnie zaskakiwał mnie swoją dojrzałością i tym, jak wiele kryje się pod jego pozorną obojętnością.
To historia pełna emocji - były momenty, kiedy miałam łzy w oczach, ale też takie, w których najchętniej rzuciłabym książką o ścianę… z nadmiaru uczuć (i tylko piękne wydanie mnie przed tym powstrzymało).🤭
Ocena? Oczywiście 5/5 ⭐️- i myślę, że nikt nie jest tym zaskoczony.
[współpraca]
70 reviews
May 10, 2026
Wspanialutka 🫶🏻 słodko-gorzka historia, bardzo przyjemna do czytania
Profile Image for burgundowezycie.
897 reviews16 followers
May 8, 2026
Czasami wystarczy jeden moment, by wszystko zniszczyć… i jeden moment, by to wszystko odzyskać.

Kiedy zaczęłam czytać „Jeden moment”, myślałam, że to będzie kolejna miła historia o drugiej szansie. Myliłam się i to bardzo. Ona wdziera się do serca i zostawia po sobie motyle i wzruszenie.

Talia i Hael. Dwoje ludzi, którzy kiedyś byli sobie całym światem, a potem rozstali się w sposób tak gwałtowny i bolesny, że żadne z nich nie wyszło z tego bez blizn. Lata później ich rodzeństwo decyduje się na ślub, a oni – jako najlepsi w mieście wedding plannerzy – zostają zmuszeni do współpracy przy organizacji tego wydarzenia. Przez okrągły rok. Razem. Codziennie.

I tu zaczyna się magia.

To nie jest słodki, lekki romans. To romans, który boli, drapie, rozdrapuje stare rany, a potem powoli, z największą czułością je goi. Aleksandra Muraszka stworzyła historię pełną niedopowiedzeń, żalu, gniewu i tej niewyobrażalnej, palącej chemii, która nie pozwala bohaterom przejść obok siebie obojętnie. Enemies to lovers w jej wykonaniu to absolutna petarda. Ich docinki, napięcie, momenty, w których jedno chce udusić drugie, a za chwilę – pocałować do utraty tchu… to jest tak dobrze napisane, że aż czuć namacalnie te emocje.

Hael, zwany Rekinem branży ślubnej – zimny profesjonalista z zewnątrz, a w środku facet, który nigdy tak naprawdę nie przestał kochać Talii. Jego sposób, w jaki próbuje zachować kontrolę, a jednocześnie powoli pęka przy niej… Boże, ja go po prostu uwielbiam. Jest w nim ta mieszanka siły, bezbronności i głębokiej lojalności, która sprawia, że chce się go chronić i jednocześnie oddać mu całe serce.

Talia to kobieta, która nauczyła się żyć z bólem i maskować go profesjonalizmem. Jej droga do przebaczenia, do odwagi by znów zaufać, jest tak prawdziwa i poruszająca, że kilka razy po prostu musiałam odłożyć książkę, bo emocji był tak wiele.

To nie jest historia usłana różami i motylkami (choć tych drugich też jest mnóstwo). To opowieść o tym, jak brak rozmowy potrafi zniszczyć najpiękniejszą miłość. O drugich szansach. O tym, że czasami trzeba wrócić do tego, co bolało najbardziej, żeby w końcu móc ruszyć dalej – razem!

„Jeden moment” to emocjonalny rollercoaster, który czyta się jednym tchem. To historia, dla której zarywa się noc i absolutnie niczego się nie żałuje. To jedna z tych książek, po których czuje się, że właśnie przeczytało się coś wyjątkowego. Coś, co zostaje z nami na długo!

Jeśli kochacie romansy z prawdziwymi emocjami, świetnymi bohaterami, ogromną chemią i historią, która nie boi się bólu – musicie przeczytać „Jeden moment”!

Aleksandra Muraszka właśnie wskoczyła na moje podium ulubionych polskich autorek romansów.
Czekam na kolejne historie z Ann Arbor z niecierpliwością godną panny młodej przed ołtarzem 🤭

Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @uniesienia.wydawnictwo (współpraca reklamowa) 🩷.
2 reviews
May 6, 2026
5/5⭐️
Kiedyś byli w sobie zakochani po uszy… teraz się nienawidzą.
Talia i Hael, ze względu na wspólną przeszłość i jej bolesne zakończenie, starają się unikać siebie jak ognia. Niestety (dla czytelnika stety😜), są zmuszeni do współpracy. Ich rodzeństwo bierze ślub, a oni są wedding plannerami. 💍 A tak dokładniej - konkurencja na rynku pracy. 🤭😩
Jak poradzą sobie z nową rzeczywistością? Co stanie się z ich relacją, gdy na światło dzienne wyjdą bolesne sekrety? I najważniejsze - czy nienawiść, którą rzekomo do siebie czują, nie jest przypadkiem wyparciem prawdziwych emocji? Tego dowiecie się, sięgając po „Jeden Moment” autorstwa Aleksandry Muraszki. 👀🧡
Dawno nie wciągnęłam się tak bardzo w książkę. Znacie to uczucie, gdy mówicie sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”? Podczas tej lektury będzie wam to towarzyszyć cały czas. 🤭 Dostajemy rozdziały z przeszłości, dzięki czemu możemy lepiej zrozumieć teraźniejsze emocje bohaterów oraz żal, jaki do siebie czują. Hael jest cudowny, a jego perspektywę czytało mi się świetnie - szczególnie momenty z jego bratem Torinem, jak i sceny z Talią oraz Ronnie. Wątek więzi rodzeństwa został przedstawiony w naprawdę poruszający sposób. 🥹
Wiele dobrego mogę też powiedzieć o głównej bohaterce. Talia jest przekochana i niesamowicie silna. Ich rywalizacja przy organizacji ślubu była momentami naprawdę zabawna - zwłaszcza że od lat ze sobą konkurują. 🦈 Fragmenty, w których bohaterowie wyjaśniają sobie sytuacje z przeszłości i omawiają niedopowiedzenia wynikające ze słabej komunikacji, bardzo mnie poruszyły.
Nigdy wcześniej nie spotkałam się z motywem wedding plannerów. Jest to naprawdę oryginalny pomysł, a jego realizacja jeszcze lepsza! 🤭 Historia ma WIELE plot twistów i potrafi zaskoczyć. Śmiałam się, wzruszałam i momentami byłam oburzona. 🫣 A przy tym bawiłam się świetnie. ❤️
Pokochałam tych bohaterów. Wiele przeszli - osobno i razem - co tylko pokazuje ich siłę i determinację.💪
Książka pokazuje, jak brak komunikacji może zniszczyć relację i wpłynąć na uczucia wobec osoby, którą darzyliśmy najpiękniejszym uczuciem - miłością.❤️ Pokazuje też, jak JEDEN MOMENT może zmienić całe życie i naszą perspektywę. Porusza również tematy straty oraz problemów rodzinnych.
Czytajcie, bo naprawdę warto. 😩❤️ Ja jeszcze nigdy nie zawiodłam się na twórczości Oli i czuję, że ten moment nigdy nie nastąpi. Mamy dopiero maj, a ja już wiem, że ta książka będzie w mojej topce tego roku.
W pierwszym tomie poznajemy także bohaterów drugoplanowych, którzy dostaną własną historię - więc jest na co czekać! ❤️
Baaaardzo polecam tę pozycję.
Profile Image for oczarowane.literacko.
177 reviews2 followers
May 11, 2026
Przyjemna historia z ważnym przesłaniem, którą naprawdę warto przeczytać.

Talia pogodziła się z myślą, że Johansonowie na zawsze pozostaną częścią jej życia - jej siostra wychodzi za mąż za Torina Johansona, brata jej byłego chłopaka. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że Talia będzie musiała współpracować ze swoim eks przy organizacji wesela. Wie, że to może skończyć się katastrofą, ale nie zamierza się poddać bez walki.

Hael w branży ślubnej znany jest jako „Rekin” - profesjonalny, opanowany i bezkonkurencyjny. Tylko czy zdoła zachować spokój w obecności swojej byłej, z którą rozstał się w trudnych okolicznościach?

To historia o powrocie do przeszłości i mierzeniu się z niedopowiedzeniami, bólem oraz konsekwencjami rozstania. Od początku widać, że bohaterowie nie darzą się sympatią, ale są zmuszeni do współpracy dla dobra swoich bliskich.

Talia stara się zachować profesjonalizm i traktować Haela obojętnie, jednak stare rany wciąż są żywe. Jego obecność przywołuje zarówno dobre, jak i bolesne wspomnienia. Oboje pogubili się w przeszłości, co wpływa na ich relację i utrudnia współpracę.

Hael wie, że kiedyś popełnił błędy i zranił Talię. Teraz widać, jak bardzo się zmienił i dojrzał. Jej powrót burzy jego spokój i przywołuje emocje, z którymi nie do końca potrafi sobie poradzić. Autorka bardzo dobrze oddaje ich wewnętrzne rozterki i uczucia, które wciąż między nimi istnieją.

Ogromnym plusem jest pokazanie, jak ważna jest terapia. Rzadko spotyka się w książkach motyw, w którym bohaterowie decydują się na wspólną pracę nad sobą, by rozwiązać problemy i nauczyć się komunikacji.

Kolejnym istotnym elementem jest szczera rozmowa - coś, co mogłoby zapobiec wielu nieporozumieniom. Pojawia się też wątek manipulacji ze strony członka rodziny oraz bezrefleksyjnego podążania za jego wpływem.

Końcówka książki była najbardziej poruszająca - wyznanie Talii złamało mi serce i wywołało łzy. Naprawdę czułam jej ból.

Jeśli lubicie historie z motywem drugiej szansy, ta książka zdecydowanie może przypaść wam do gustu. A ja już czekam na kolejny tom o Chloe.
Profile Image for Alicja.
248 reviews11 followers
May 12, 2026
„Jeden moment” okazał się dla mnie dużo bardziej emocjonalną historią, niż początkowo zakładałam. Sięgając po tę książkę, byłam przekonana, że dostanę przyjemny romans idealny na jeden wieczór, ale bardzo szybko zrozumiałam, że ta opowieść ma do zaoferowania znacznie więcej. Autorka stworzyła historię pełną trudnych emocji, bólu i uczuć, które mimo upływu czasu wcale nie zniknęły.

Największe wrażenie zrobiła na mnie relacja głównych bohaterów. Talia i Hael mają za sobą skomplikowaną przeszłość, a ich ponowne spotkanie po latach wywołuje prawdziwą burzę emocji. Sytuacja, w której muszą razem przygotować ślub swoich bliskich, od początku zapowiada chaos i właśnie to podobało mi się najbardziej. Między nimi cały czas wyczuwa się napięcie, wzajemne pretensje i uczucia, których żadne nie chce dopuścić do głosu. Ich wspólne sceny były niesamowicie angażujące i nie dało się przejść obok nich obojętnie.

Bardzo doceniam to, że ta historia nie została przedstawiona w przesłodzony sposób. Tutaj wszystko wydaje się prawdziwe. Od niedomówień, przez żal, aż po lęk przed kolejnym rozczarowaniem. Czytając, miałam wrażenie, że bohaterowie naprawdę noszą w sobie ciężar dawnych wydarzeń. Emocje były pokazane tak naturalnie, że momentami sama czułam ich frustrację, tęsknotę i zagubienie, co naprawdę doceniam

Polubiłam Talię za to, że mimo swojej determinacji i pewności siebie miała też bardziej wrażliwą stronę. Nie była idealna, dzięki czemu łatwo było ją zrozumieć. Hael z kolei od samego początku wzbudzał moją ciekawość. Sprawiał wrażenie zdystansowanego i chłodnego, ale im więcej o nim odkrywałam, tym bardziej go lubiłam. Według mnie autorka świetnie pokazała bohatera, który ukrywa emocje pod maską.

Cała książka ma wyjątkowy klimat, a motyw organizacji ślubów bardzo fajnie dopełnia tę historię. Z jednej strony pojawia się romantyczna atmosfera i piękne momenty, a z drugiej ogrom niewyjaśnionych spraw między bohaterami. To książka, która potrafi rozbawić, ale też mocno poruszyć. Ja przeczytałam ją praktycznie jednym ciągiem i po skończeniu długo nie mogłam przestać o niej myśleć. Ogromnie Wam polecam!

Trzymajcie się,
Alicja 🩷
Reklama
Profile Image for Gulcia.Books.
282 reviews11 followers
May 8, 2026
Już sam pomysł na tę historię bardzo mnie zaciekawił, bo motyw byłych partnerów zmuszonych do współpracy przy organizacji ślubu to świetne połączenie emocji i napięcia. To opowieść o powrotach, niedomkniętych sprawach i o tym, że niektóre historie naprawdę zasługują na drugą szansę.

To książka, która naprawdę potrafi poruszyć. Były momenty, kiedy miałam łzy w oczach, ale też takie, w których czułam czystą frustrację, i to tylko pokazuje, jak bardzo ta historia potrafi wciągnąć.

Talia i Hael rozstali się lata temu, ale los ponownie ich ze sobą zetknął. Gdy ich rodzeństwo postanawia wziąć ślub, zostają zmuszeni do wspólnej pracy nad jego organizacją i to przez cały rok. Rozstali się burzliwie, głównie przez brak komunikacji, dlatego teraz między nimi wciąż czuć urazę, żal i smutek, które tylko wszystko komplikują.

Talia sprawia wrażenie silnej i poukładanej, a w pracy jest pewna siebie i dobrze zorganizowana, ale z czasem widać, że skrywa wiele emocji i wciąż zmaga się z przeszłością. Często stawia innych na pierwszym miejscu i poświęca się dla nich, nawet kosztem siebie.
Hael jest bezkonkurencyjny w tym, co robi, ale wciąż nie poradził sobie z tym, co wydarzyło się między nim a Talią.

Między nimi czuć napięcie, niedopowiedzenia i emocje, a także przyciąganie, któremu próbują się oprzeć. To burzliwa i pełna sprzecznych uczuć relacja, ale jednocześnie na tyle prawdziwa, że momentami aż bolała i naprawdę dobrze została poprowadzona, dlatego bardzo im kibicowałam.

To nie jest łatwa historia i nie jest usłana różami. To opowieść o bólu, stracie i o tym, jak brak rozmowy może wszystko zniszczyć, ale też o drugich szansach i o tym, że czasem trzeba odwagi, żeby w końcu powiedzieć to, co długo było niewypowiedziane.

Jeśli lubicie historie o drugich szansach, trudnych emocjach i relacjach opartych na przeszłości, to koniecznie musicie po nią sięgnąć.
Profile Image for Zaczytana Nana.
51 reviews1 follower
May 9, 2026
[Współpraca reklamowa: @uniesienia.wydawnictwo]

Szczerze? Brak mi słów. Ta książka totalnie zawładnęła moimi myślami i o mamo, jakie to było dobre! Kompletnie nie spodziewałam się, że aż tak mocno wciągnę się w historię Talii i Haela.

Już po kilku stronach wiedziałam, że to będzie „to”. Styl Oli jest niesamowicie lekki i płynny, przez tę historię po prostu się płynie. Miałam wrażenie, jakbym obserwowała bohaterów z boku i uczestniczyła razem z nimi w każdym ważnym momencie ich życia. Jest swobodnie, naturalnie, ale jednocześnie emocjonalnie, a właśnie takie połączenie lubię najbardziej.

Bohaterowie są pięknie wykreowani. Każdy ma swój charakter, własne przeżycia i nic nie wydaje się tutaj przypadkowe. I choć zazwyczaj mam spory problem z motywem drugiej szansy, tak tutaj kupiłam go całkowicie. Autorka sprawiła, że dałam się wciągnąć w tę relację bez reszty i teraz po prostu chcę więcej.

To historia o zwyczajnym życiu i zwyczajnych ludziach - takich jak ty czy ja. Właśnie ta normalność sprawia, że tak łatwo zbliżyć się do bohaterów i utożsamić z ich emocjami. Czasami to właśnie te najprostsze historie trafiają najmocniej i „Jeden moment” jest tego idealnym przykładem. Nie brakuje tutaj również trudniejszych i bardzo emocjonalnych wydarzeń, które potrafią ścisnąć za serce, wywołać łzy, a momentami nawet zszokować.

W moim odczuciu ta historia ma wszystko, czego oczekuję od współczesnego romansu. Jest napięcie, humor, emocjonalny rollercoaster i mnóstwo pięknych momentów. W jednej chwili się wzruszałam, a chwilę później uśmiechałam do telefonu jak głupia. I serio - przez całą książkę uśmiech praktycznie nie schodził mi z twarzy, a niewiele historii potrafi wywołać u mnie taki stan. Ogromnie podobał mi się również motyw dwóch osi czasowych, który świetnie dopełnił całą opowieść i pozwolił jeszcze lepiej zrozumieć bohaterów.

Z niecierpliwością czekam na drugi tom, bo ta część zdecydowanie ląduje w mojej topce ❤️
Profile Image for Sandra.
689 reviews23 followers
May 11, 2026
4,5/5 ⭐️

Piękny romans z drugą szansą. Oni rozstali się w bardzo złych stosunkach, a teraz muszą zorganizować ślub i wesele swojego rodzeństwa. Cudowne to było! Wzruszające i piękne. Jedyny taki minus to przerwanie oczami przy zachowaniu głównej bohaterki, ale wiadomo jest emocje są i takie tam. Każdy z nas czasami zachowuje się jak obrażony dzieciak, ale reakcja moich gałek ocznych była silniejsza ode mnie.

Piękna, słodka, bolesna historia. Terapia jak i ostatni sekret to jak cios w żebra. Wzruszyłam się totalnie. Pożądanie, chemia, napięcie… po prostu wow!! Ale fajnie bo widać było, że okej coś ich łączył, jednak ta miłość powracała taka stopniowało i tak samo z pożądaniem. Im bardziej się na siebie otwierali i dawali sobie znowu szansę! Amazing!!!🤩
Profile Image for Magda Rosiak.
16 reviews
May 11, 2026
Kurcze pieczone, ta książka jest tak niesamowita, że ten jeden błąd i jedna niezgodność, które wpadły mi w oku jestem w stanie wybaczyć. W dodatku kocham Ole i to, że z jej książek zawsze można wyciągnąć jakiś morał. To rollercoaster emocjonalny, ale dzięki JM uznałam, że muszę czytać więcej komedii romantycznych. Ma ktoś jakieś polecenia? Bo ja tą pozycję zdecydowanie polecam.
Profile Image for proserpinæ.
67 reviews1 follower
Read
May 12, 2026
fajny male yearner
doceniam za chęć napisania epic plot twist ale niestety plottwist był oczywisty już w połowie pzdr !!!!! cringe 6/10 bo jest tutaj tak dużo cringe określeń…
Displaying 1 - 13 of 13 reviews