Jump to ratings and reviews
Rate this book

Tamtej nocy w Vegas

Rate this book
Romans biurowy z motywami układu i hate to love!

To miała być rutynowa podróż służbowa – kilka spotkań i szybki powrót do Nowego Jorku. Tymczasem Winnie Miller szybko odkrywa, że Vegas ma swoje zasady, a jedną z nich jest brak zasad. Po jednej niefortunnej rozgrywce w karty, zakrapianej sporą ilością alkoholu, kobieta budzi się z obrączką na palcu… w jednym łóżku z szefem, którym szczerze gardzi.

Trzeba to odkręcić, prawda?

Cóż, z Kennethem Winslowem nic nie może być tak proste. Mężczyzna nie ma zamiaru się rozwodzić, bo to z pozoru przypadkowe małżeństwo to jego pomysł i sposób na zachowanie rodzinnej fortuny. Niesławny kobieciarz nakłania Winnie, by grała przed jego krewnymi przykładną żonę, dopóki nie zyska pełni kontroli nad biznesem.

Zmuszeni grać rolę szczęśliwych małżonków, zaczynają odkrywać, że największym wyzwaniem nie jest przekonywanie o swoim uczuciu innych, ale radzenie sobie ze sobą nawzajem. W końcu czasami to, co wygląda na pomyłkę, może okazać się wygraną życia.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.

634 pages, Paperback

First published April 15, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Karolina Żynda

11 books12 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
74 (25%)
4 stars
127 (43%)
3 stars
74 (25%)
2 stars
13 (4%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 57 reviews
Profile Image for darksideofbooks.
286 reviews11 followers
May 14, 2026
4.5/5 ⭐️

[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle @karolina_zynda ]

𝑹𝒆𝒄𝒆𝒏𝒛𝒋𝒂:
Rajuśku, ale ta książka była przyjemna! Lekka, zabawna i momentami kompletnie rozbrajająca.

Kiedy widzę w książce jakikolwiek motyw związany z małżeństwem, wchodzę to na 100%. Fikcyjne, zaaranżowane, wymuszone, no po prostu jestem kupiona. „Tamtej nocy w Vegas” przywróciło też moją wiarę w dobry slow burn.

Wydaje się, że Winnie i Kenneth nienawidzą się od pierwszego spotkania, a mimo to, ich relacje na poziomie zawodowym zawsze były profesjonalne. Ich wyjazd do Vegas miał być rutynową podróżą, a skończył się małżeństwem z kilkustronicową umową.

Uwielbiam tę dwójkę. On na pierwszy rzut oka jest totalnie opanowany, chłodny i zdystansowany. Tak też odbiera go Winnie (i przyznam, że ja z początku też), która z natury lubi panikować i rozkładać wszystko na czynniki. Z czasem jego czułe gesty, opiekuńczość i uśmiechy burzą jej budowany latami mur.

Historia od początku rusza z kopyta i naprawdę uwielbiam, kiedy autorki wybierają taką ścieżkę. Wrzucają czytelnika w wir wydarzeń i jest to wędka, na którą zawsze się łapię.

Fabularnie jest ciekawie i na całe szczęście (bo książka ma ponad 600 stron) całkiem dużo się w niej dzieje. Winnie i Kenneth muszą ogrywać rolę szczęśliwego małżeństwa naaaaprawdę często i to był miód na moje serce.

Ich relacja rozwija się powoli, ale właśnie tak, jak lubię w slow burnach. Między nimi aż iskrzy! Każde niewinnie rzucone słowo, gest czy dotyk mają drugie dno i spore znaczenie. Autorka zrobiła dosłownie wszystko, żeby rozkochać w sobie bohaterów i nas w ich historii.

Największym minusem były dla mnie zbyt obszerne opisy, które momentami nie były tak naprawdę wcale potrzebne. Prawdopodobnie, miało to nam trochę oddać rzeczywistość głównej bohaterki i to, jak jej kompleksy i zrujnowana samoocena wpływały na jej życie, ale mimo wszystko były dla mnie odrobinę przytłaczające.

Jeśli macie ochotę trochę popiszczeć i poturlać się na łóżku, to z czystym sercem polecam wam tę historię. Trochę szaloną, pełną zawirowań, ale równie uroczą.
Profile Image for Orka♡.
201 reviews4 followers
April 20, 2026
Jeju jak ja ich kocham! totalnie przepadlam 🥹💜
Profile Image for kasik.czyta &#x1f338;.
14 reviews1 follower
May 2, 2026
ogólnie książka miała naprawdę dużo potencjał, ale jest tu kilka minusów. przede wszystkim za dużo opisów i przemyśleń głównej bohaterki, które zamiast popychać akcje do przodu nużyły i spowalniały tempo. przez to też nie czułam na początku chemii między głównymi bohaterami, fajnie, że po wejściu w układ ich uczucia nie wybuchły od razu, ale jednocześnie mam wrażenie, że nie działo się w tej książce za dużo. trochę mało głównego bohatera, chciałabym go poznać bardziej i brakowało jego perspektywy. miał to być romans biurowy, ale tych scen też nie było za dużo, mam wrażenie że większość działa się w mieszkaniu głównego bohatera. styl autorki był bardzo “poważny“, nie wiem jak to opisać, ale że promowano to jako komedie romantyczną, to zabrakło mi też lekkości, wprowadzenia humoru, jakiegoś rozluźnienia, a co chwilę pojawiały się kolejne przeszkody i poważne tematy. pomysł był fajny, gdyby książka była krótsza i miała lepsze tempo to spodobałaby mi się o wiele bardziej [3.5 ⭐️, bo kenneth okazał się naprawdę fajnym facetem, pomimo początku + lubię motyw fake dating/arranged marriage ]
Profile Image for julstop.czyta.
219 reviews15 followers
April 24, 2026
nie bylo zle ale przez polowe ksiazki nie czulam chemii miedzy nimi
Profile Image for swiatliterek.
338 reviews4 followers
May 8, 2026
4.5 [Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykłe]

Bardzo mi się podobało, że akcja zaczęła się od przymusowego małżeństwa, do którego doszło w Vegas. Zwykła podróż służbowa doprowadziła do tego, że zostali połączeni, mężczyzna nie ma zamiaru się rozwodzić gdyż jego celem jest zachwianie rodzinnej fortuny.

Kenneth nie zrobił na mnie dobrego pierwszego wrażenia, przez jego pomysł jak i opinię która wokół niego krążyła. Lecz z każdym kolejnym rozdziałem i podejściem do głównej bohaterki, tym jak ją wspierał moje zdanie zostało zmienione, a jego postać zdecydowanie zyskała wiele w moich oczach i sercu.

Nie sądziłam, że ta książka będzie taka obszerna i z początku się trochę obawiałam że będą momenty, które mnie zanudzą. Lecz na moje szczęście nic takiego nie miało tutaj miejsca, a przez książkę się dosłownie płynęło zarówno przez lekkie pióro autorki jak i sposób wykreowania akcji.

Winnie polubiłam od razu, jej relacja z matką i to co musiała znosić było naprawdę przykre i frustrujące. Relacja bohaterów pomimo tego, że zaczęła się od układu rozwija się naturalnie, to jak odkrywali że zaczynają się darzyć czymś więcej wzbudzało we mnie wiele emocji i radości.

„Tamtej nocy w Vegas” jest historią wciągającą, ale też świetnie przedstawiającą problemy z którymi mierzą się bohaterzy jak również przejawiającą genialnie stworzone napięcie pomiędzy nimi.
Profile Image for Wiktoria.
137 reviews
May 4, 2026
[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]

☆RECENZJA☆
♧Tytuł: Tamtej nocy w Vegas
♧Autor: Karolina Żynda
♧Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe

♡ “Tamtej nocy w Vegas” to historia Winnie, która wyjechała na delegację, która wymknęła się spod kontroli i zakończyła się nocą, po której obudziła się jako żona swojego szefa, którego nie znosi. Jednak Kenneth nie chcę naprawić “błędu”, ponieważ potrzebuje Winnie jako idealnej żony na pokaz, by zabezpieczyć rodzinny majątek. Kiedy są zmuszeni do udawania szczęśliwego małżeństwa, zaczynają odkrywać, że ich relacja jest znacznie bardziej skomplikowana.

♡ “Tamtej nocy w Vegas” to jednotomowa historia autorstwa Karoliny Żyndy, w której poznajemy losy Winnie i Kennetha. Jest to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, serio, totalny sztos i moje odkrycie roku. Już od dawna chciałam sięgnąć po coś Karoliny , ale zawsze było “nie po drodze” i teraz wiem, że muszę nadrobić wszystko, co napisała, bo jeśli reszta jej książek jest choć w połowie tak dobra jak ta, to jestem kupiona.

♡ Styl autorki to złoto. Lekki, naturalny, mega przyjemny w odbiorze, czyta się to tak szybko, że naprawdę nie wiem, kiedy dotarłam do końca. Ta historia wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie chciała puścić. Motyw małżeństwa w Vegas jest raczej oklepanym motywem, ale tu został on przedstawiony w tak świeży, emocjonalny i wciągający sposób, że nie czuło się, jakby się czytało odgrzewanego kotleta. Dialogi są świetne, pełne emocji i napięcia między bohaterami. Bohaterowie są wyraziści, autentyczni i mają w sobie to “coś”.

♡ Znajdziecie tu: przypadkowe małżeństwo, układ, ona go nie znosi, przegrany zakład, od nienawiści do miłości, szef x podwładna. Zdecydowanie polecam i na pewno sięgnę po inne książki Karoliny.
Profile Image for Gravveen.
31 reviews
June 10, 2026
[ współpraca reklamowa ]


𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚: Co może zmienić jedna niewinna noc w Vegas spędzona ze swoim szefem?

Winnie jest asystentką prezesa, którego nie darzy szczególną sympatią. Wpływ na to miało zarówno ich pierwsze spotkanie, jak i jego przeszłość. Jednak jeden niewinny zakład prowadzi do czegoś, czego żadne z nich się nie spodziewało - ślubu, którego, jak się okazuje, Winnie zupełnie nie pamięta. Gdy budzi się następnego dnia, zauważa obrączkę na swoim palcu oraz dokument potwierdzający zawarcie małżeństwa. Nie ma pojęcia, co powinna z tym zrobić.

Kenneth natomiast bardzo szybko znajduje rozwiązanie. Proponuje Winnie układ. Jego dziadek postawił mu warunek - aby przejąć rodzinną firmę, musi się ustatkować. Dlatego oferuje kobiecie pięć milionów dolarów za udawanie jego żony przez rok. Początkowo Winnie nie jest przekonana do tego pomysłu, jednak po rozważeniu wszystkich za i przeciw ostatecznie się zgadza.

Wiąże się to oczywiście z wieloma zasadami zawartymi w podpisanej przez nich umowie. Ze względu na trudną przeszłość oraz konieczność utrzymywania matki, Winnie potrzebuje pieniędzy, dlatego musi przystosować się do życia w świecie Kennetha. Gale, spotkania rodzinne, przeprowadzka do jego mieszkania - to tylko kilka z wielu zmian, które czekają ją po zawarciu tego układu.

Ich relacja rozwija się bardzo stopniowo, a napięcie między bohaterami budowane jest przez znaczną część książki. Bardzo podobało mi się to, jak wyglądała ich relacja i do czego ostatecznie doprowadziła. Moim największym zarzutem jest jednak brak perspektywy głównego bohatera. Przyznaję, że i tak pokochałam Kennetha - trudno było tego nie zrobić, obserwując jego drobne gesty. Mimo wszystko bardzo brakowało mi możliwości zajrzenia do jego głowy, poznania jego myśli i spojrzenia na tę historię również z jego perspektywy.

Styl pisania autorki jest całkiem przyjemny i kiedy już wciągnęłam się w historię, trudno było mi się od niej oderwać. Przyznam jednak, że początek był dla mnie nieco trudniejszy. Momentami zniechęcała mnie duża ilość opisów - miałam wrażenie, że niektóre z nich były zbyt rozbudowane i nie zawsze konieczne. Mimo to książka naprawdę mi się podobała.

Jeśli więc szukacie nieco dłuższej historii z motywem aranżowanego układu, małżeństwa z przypadku, wspólnego mieszkania i bohatera, który rozczula swoimi drobnymi gestami, to zdecydowanie możecie sięgnąć po tę książkę.
Profile Image for oczarowane.literacko.
203 reviews3 followers
April 26, 2026
Bardzo lubię twórczość tej autorki, więc gdy dowiedziałam się, że jej kolejna książka zawiera motywy fake marriage, hate-love oraz romansu biurowego, wiedziałam, że to będzie strzał w dziesiątkę.

Winnie budzi się w Vegas w łóżku ze swoim szefem… i obrączką na palcu. Okazuje się, że Kenneth Winslow został jej mężem - i że wszystko było przez niego zaplanowane. Ultimatum postawione przez jego dziadka zmusiło go do podjęcia drastycznych kroków, dlatego proponuje dziewczynie układ: rok małżeństwa w zamian za ogromne pieniądze. Zmuszeni do współpracy zaczynają odkrywać, że uczuć nie da się kontrolować.

Jakie to było dobre! Gburowaty szef, który pod twardą skorupą ukrywa troskę i okazuje ją drobnymi gestami - to działało świetnie. To slow burn w najczystszej postaci, budowany subtelnie, poprzez spojrzenia, słowa i małe momenty.

Autorka bardzo dobrze oddała emocje Winnie - jej zagubienie, złość, ale też stopniowo rodzące się uczucie. To bohaterka wielowymiarowa: skromna, zraniona i niezwykle lojalna. Jej relacja z matką ma duży wpływ na to, kim jest i jak buduje więzi z innymi. Widać tu też, jak silne może być przywiązanie do rodzica, nawet jeśli ta relacja jest toksyczna.

Kenneth to z kolei chodząca zagadka, którą poznajemy stopniowo z każdym rozdziałem. Opiekuńczy, bezkompromisowy i pewny siebie - wie, czego chce. Jednak to jego drobne gesty i słowa sprawiają, że zdobywa zarówno serce Winnie, jak i czytelnika. Jego wiara w nią i sposób, w jaki ją wspiera, naprawdę robią wrażenie.

Autorka świetnie poprowadziła rozwój ich relacji - od przymusu do zaangażowania i prawdziwych uczuć. Winnie zaczyna odnajdywać szczęście, odzyskuje wiarę w siebie i w końcu odcina się od ludzi, którzy ją ograniczali.

Mimo objętości ani przez chwilę się nie nudziłam - przez tę historię się płynie. Nawet nie zauważyłam, kiedy byłam już w połowie i coraz szybciej przewracałam kolejne strony.

To opowieść o miłości, która rodzi się z przymusu i trudnych okoliczności. O relacjach rodzinnych i ich wpływie na człowieka, o ambicji, która potrafi niszczyć, ale też o odnajdywaniu siebie i własnej wartości.

Bardzo polecam! To zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla każdej miłośniczki motywu małżeństwa na niby i romansów biurowych.

[współpraca reklamowa]
Profile Image for toolateviceversa.
402 reviews12 followers
June 8, 2026
Wow! To było moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i na pewno nie ostatnie! Bardzo przyjemna historia!
26 reviews
June 24, 2026
Podobał mi się styl autorki, ładne zdania. Fajnie, że większość rzeczy, zachowań czy emocji głównej bohaterki miała sens.
Profile Image for Romciak.
37 reviews
May 3, 2026
Wreszcie książka w której bohaterka nie ukrywa niczego przed bohaterem i zamiast robienia gównoburzy wyjaśniają sobie wszystko na spokojnie. Z tego powodu książka ma dla mnie ogromny plus pomimo że była dość nudnawa, ale mimo wszystko bohaterowie byli jednymi z najbardziej ogarniętych wśród całej plejady innych.
Profile Image for Dominika Bar.
58 reviews
Read
April 20, 2026
50% DNF
Poddaje się :( jest mi cholernie szkoda bo to są motywy które są dla mnie pewniakami. Nudne w cholerę
Profile Image for TheSecretBookmark.
264 reviews1 follower
June 21, 2026
Zapewne każda z nas miała kiedyś ochotę rzucić wszystko, wsiąść w pierwszy lepszy samolot i obudzić się w zupełnie innej, szalonej rzeczywistości, gdzie codzienne troski znikają w blasku neonów. Właśnie z taką obietnicą beztroskiej, ale i elektryzującej przygody zasiadłam do lektury Tamtej nocy w Vegas. Jako miłośniczka dobrze skrojonych romansów biurowych, liczyłam na emocjonalny rollercoaster, który porwie mnie od pierwszych stron i nie pozwoli zasnąć aż do świtu. Choć ostatecznie książka okazała się niezwykle ciepłą i pełną pasji opowieścią, to po odłożeniu tego pokaźnego tomu na półkę poczułam lekki niedosyt, a moje początkowe oczekiwania zderzyły się z kilkoma czytelniczymi zakrętami.
Cała historia rozpoczyna się w Nowym Jorku, ale jej prawdziwe serce zaczyna bić w tętniącym życiem, nieprzewidywalnym Las Vegas. To właśnie tam Winnie Miller, niezwykle pracowita i zorganizowana asystentka, musi stawić czoła nie tylko zawodowym wyzwaniom, ale i swojemu gburowatemu, choć bezczelnie przystojnemu szefowi. Kenneth Winslow, bo o nim mowa, to klasyczny nowojorski playboy, który pod maską chłodu ukrywa bezwzględną biznesową determinację. Jedna suto zakrapiana noc, niewinna gra w karty i impulsywne decyzje sprawiają, że Winnie budzi się rano z obrączką na palcu i potężnym kacem u boku mężczyzny, którego szczerze nie znosi. Szybko okazuje się jednak, że ten przypadkowy ślub jest Kennethowi bardzo na rękę w walce o rodzinną fortunę, a Winnie zostaje zmuszona do wejścia w układ i udawania zakochanej żony przed jego wpływowymi krewnymi.
To, co najbardziej urzeka w tej powieści, to bez wątpienia kreacja głównej bohaterki.Winnie nie jest bezbronną, zagubioną dziewczyną, lecz kobietą z krwi i kości, którą trudna przeszłość nauczyła walczyć o swoje i nie ufać ślepo ludziom.
Jej potyczki słowne z Kennethem iskrzą od emocji, a napięcie między nimi budowane jest z niezwykłą precyzją, powoli rozgrzewając serce czytelnika w rytmie klasycznego, tak bardzo przez nas uwielbianego motywu od nienawiści do miłości. Autorka wspaniale dotyka tu również głębszych tematów, takich jak toksyczne relacje rodzinne, trudność w budowaniu zaufania po doznanych krzywdach oraz cena, jaką płaci się za życie na świeczniku. Niemniej jednak, w pewnych momentach upór Winnie i niektóre jej decyzje wydawały mi się odrobinę irytujące, a sam Kenneth chwilami zbyt mocno popadał w schemat nieprzystępnego, kontrolującego bogacza, co odbierało ich relacji część naturalnego uroku.

Ogromnym atutem prozy Karoliny jest jej styl, autorka pisze pięknym, niezwykle bogatym językiem, dbając o płynność zdań i emocjonalną głębię opisów, dzięki czemu przez tekst dosłownie się płynie. Niestety, ta literacka lekkość zderza się tu z bezlitosną objętością, ponieważ książka liczy sobie ponad sześćset stron. Moim zdaniem to zdecydowanie za dużo jak na tę historię, przez co w środkowej części powieści pojawiają się widoczne przestoje, a niektóre rozterki bohaterów i opisy ich wewnętrznych monologów bywają nużące oraz powtarzalne. Gdyby nieco odchudzić tę historię i nadać jej szybsze tempo, dynamika między małżonkami z rozsądku zyskałaby na wyrazistości, a samo zakończenie uderzyłoby w czytelnika z dużo większą siłą.

Patrząc na całokształt twórczości rodzimych autorek romansów, Tamtej nocy w Vegas plasuje się jako poprawny, rzetelnie napisany przedstawiciel swojego gatunku, który choć nie rewolucjonizuje znanych nam schematów, to wyróżnia się dbałością o słowo pisane. Jeśli zaczytywałaś się w historiach o udawanych związkach i biurowych napięciach spod pióra Vi Keeland czy poszukiwałaś emocji znanych z hitów takich jak The Hating Game, odnajdziesz w tej książce znajomy, bezpieczny i szalenie przytulny klimat.

Podsumowując moją przygodę z Winnie i Kennethem, muszę przyznać, że bawiłam się dobrze, doceniając powolne budowanie napięcia i poprawną chemię między bohaterami, choć nie ustrzegłam się znużenia spowodowanego przydługimi opisami i powtarzalnością niektórych wątków.
Profile Image for Letto a letto.
396 reviews1 follower
Review of advance copy received from Publisher
April 20, 2026
Kiedy ostatnio graliście w karty?😁

Uważajcie, bo to bywa niebezpieczne, co nie, Winnie?🤭

✨️"Zaj­rza­łam do to­reb­ki, by się prze­ko­nać, czy są w niej wszystkie naj­waż­niej­sze rze­czy: port­fel, te­le­fon, klucz do po­koju, god­ność. Ostat­nie­go zde­cy­do­wa­nie bra­ko­wa­ło, pew­nie zgu­bi­łam ją gdzieś mię­dzy trze­cim sho­tem tequili a mo­mentem, w któ­rym zgo­dzi­łam się po­ślu­bić kogoś, o kim miałam naj­gor­sze moż­li­we zda­nie."✨️

Zwykły służbowy wyjazd do Las Vegas zmienił się w coś, co ciężko pojąć, kiedy budzisz się w łóżku swojego szefa z obrączką na palcu i certyfikatem małżeństwa obok...
Ale przecież pijackie wybryki się zdarzają.
Czasem ludzie robią różne głupie, nieprzemyślane rzeczy, prawda?
Tylko że ta okazuje się nie tak nieprzemyślana, jak Winnie początkowo sądziła.

Jej służbowa relacja z Kennethem zawsze była napięta, już od pierwszego spotkania, dlatego też nie rozumie, czemu wmanewrował ją w coś takiego.
A teraz wieści się rozeszły i nic nie będzie łatwe do odkręcania.
Zwłaszcza, kiedy tylko jedna strona chce coś odkręcać.😉

🍸
"Spo­dzie­wa­łam się każ­de­go. Ja­kie­goś przy­pad­ko­we­go biznesme­na, któ­re­go wy­ha­czy­łam w barze. Gwiaz­dy popu. Ba, sa­me­go pre­zy­den­ta.
Ale nigdy, nawet w naj­bar­dziej po­ro­nio­nych fan­ta­zjach, nie prze­wi­dzia­ła­bym, że obu­dzę się cał­ko­wi­cie ska­co­wa­na u boku Ken­ne­tha, cho­ler­ne­go, Win­slo­wa."
🍸

W końcu jednak Winnie zawsze sobie radziła sama, więc i z tej sytuacji wyciśnie wszystko, co się da. Nie bez wyrzutów sumienia co prawda, ale będzie twarda.
Dopóki nie przestanie.🤭

Ostatnio bardzo mi się podobają historie ze ślubem w Vegas w tle! Wszystkie kultowe pary tak się pobrały - Ross i Rachel, Kennedy i Isaiah itd. 😅
Jednak Kenneth tak mnie wkurzył! Wolałabym chyba, żeby nie był taki podstępny, ale... wybaczam mu.
Wybaczam, bo potem nadrobił.
Nadrobił słowami, gestami i czynami, swoją drugą, tą mniej powierzchowną, stroną, która i Winnie zaczęła do siebie przekonywać.

Ich relacja miała ten swój wielki początek w Vegas, ale potem wróciła na dawne tory. Wcale nie od razu zaczęli się do siebie zbliżać, a pozytywna uczucia wymagały czasu i to mi się bardzo spodobało.
Kiedy jednak już tam dotarli, kiedy zaczęli iść obok siebie, przeciwko światu, przepadłam.🥹

😻
"– Nisko za­wie­si­łeś po­przecz­kę.
Usta drgnę­ły mu w uśmie­chu.
– Być może. Ale ty prze­ska­ku­jesz ją o dłu­gie mile."
😻

Podobali mi się razem, ale podobali mi się też osobno. To, jacy byli i dlaczego, co przeszli i jak to na nich wpłynęło, jak radzą sobie z rzeczywistością, która choć różna, jest dla nich podobnie trudna.

Jest to dopiero moja druga książka autorki, ale już widzę, jak dużo pracy wkłada w stworzenie nietuzinkowych, niełatwych bohaterów i chcę więcej!

I może nie jest to najbardziej zaskakująca historia wśród romansów - pojawia się tu trochę typowych schematów, wydarzeń czy scen, raczej łatwo odkryć czarny charakter i stronę, w którą potoczy się fabuła, ale i tak czyta się to świetnie!

🔥
"Mo­gła­byś spa­lić cały świat, a ja i tak zna­la­zł­bym spo­sób, żeby zbu­do­wać ci nowy, byś była bez­piecz­na i szczę­śli­wa."
🔥

"Tamtej nocy w Las Vegas" to przezabawna, urocza i romantyczna opowieść, która sprytnie wyrywa czytelnika do innej rzeczywistości. Bawi, wzrusza, czasem smuci, a czasem zachwyca i to jest piękne.

Jedyne, co mi delikatnie przeszkadzało, to bardzo duża liczba bardzo szczegółowych opisów scenerii - zazwyczaj nie mam nic przeciwko, ale tu chwilami wybijały mnie z rytmu i dość mocno wydłużyły książkę, a w pewnym momencie stały się powtarzalne.
To jednak mały szczegół, bo naprawdę dobrze się bawiłam i polecam Wam tę małą wycieczkę do Vegas!😊

8/10💜
Profile Image for Klub Literatek.
613 reviews5 followers
April 26, 2026
Karolina Żynda coś pisze, a ja to czytam – taki to prosty układ. Jej książki biorę w ciemno, a w przypadku tej motywy podpasowały mi idealnie, więc… nawet się nie zastanawiałam, ile może mieć stron. Jakież było moje zaskoczenie, gdy otworzyłam paczkę i zobaczyłam taką piękną cegiełkę 😂 Nie spodziewałam się, że “Tamtej nocy w Vegas” okaże się taka długa, ale też bardzo się z tego ucieszyłam. W końcu to więcej do kochania, prawda? Prawda.

[współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle]

Choć Winnifred i Kenneth pochodzą z różnych sfer, łączy ich więcej, niż Winnie mogłaby się spodziewać. Jeśli chodzi o wątek związany z matką bohaterki… dla mnie był jednym z dwóch wzbudzających największe emocje. Kurcze, jak ja czekałam, aż ta dziewczyna zbierze się na odwagę i postawi siebie na pierwszym miejscu. Po tym wszystkim, przez co przeszła, zasługiwała na spokój.

Kenneth przy pierwszym wrażeniu może się wydawać dupkiem, ale z każdym rozdziałem nabiera uroku. Można łatwo rozgryźć jego zamiary; ukrywa je przed Winnie, ale wprawne oko romansiary w lot dostrzeże, o co w tym wszystkim chodzi. Choć czyny Winslowa, które doprowadziły do tego prędkiego małżeństwa, są wątpliwe moralnie, to szybko staje się jasne, że dla niego sytuacja między nim a Winnie jest czymś znacznie więcej niż umową.

Osobiście kocham, kiedy uczucia głównego bohatera są tak dobrze widoczne dzięki każdemu, nawet najmniejszemu gestowi, który pojawia się w toku fabuły. I to mimo braku rozdziałów czy jakichkolwiek fragmentów z jego perspektywy. W pewien sposób uwielbiam tę błogą nieświadomość bohaterki – jak właśnie naszej Winnie, od zawsze uważającej Kennetha za zło wcielone.

Bardzo doceniam romanse, w których nie pojawia się miscommunication trope, dlatego “Tamtej nocy w Vegas” tym bardziej przypadło mi do gustu. Może i wszystko zaczęło się tutaj od zakładu i ominięcia prawdy, ale gdy już relacja bohaterów wkracza na wyższy poziom, nie ma w niej zawahania. Jest za to szczerość i bezpieczeństwo. To naprawdę mi się podoba.

W skrócie: romans biurowy z motywem udawanego małżeństwa, gdzie to on zakochuje się pierwszy. Check, check and check. Do tego jeszcze dosłowny czek (a może raczej w przenośni, bo Kenneth zwykł szastać kartą…); w końcu on jest bogaczem, który lubi wydawać pieniądze 😌 Brzmi jak coś dla Was? Jeśli tak, to już wiecie, po jaką książkę sięgnąć. Jestem przekonana, że przypadnie Wam do gustu 💜

Ocena: 4/5 🥃

– Magda
Profile Image for AgnBan9.
328 reviews1 follower
April 27, 2026
"Tamtej nocy w Vegas" autorstwa Karolina Żyndy, to druga książka autorki jaką miałam okazję czytać i tym razem było dobrze. Ta historia wciąga.

A wszystko zaczęło się w Vegas. Mieście grzechów. Mieście głupich decyzji i wyborów. Mieście błędów.

O jeden za wiele drink i co... Następny ranek i okazuje się, że nasza bohaterka budzi się w łóżku z mężczyzną, i to nie byle jakim, ale jej szefem, którego nie znosi. Do tego na palcu ma obrączkę, a niczego nie pamięta. Ten jej szef, Kenneth, to niezłe ziółko. Najpierw ją upił, a potem zmanipulował do małżeństwa. Czy da się to odkręcić??? A może lepiej trwać w tym kłamstwie??? W końcu Kenneth miał w tym jakiś cel i proponuję układ Winnie, rok małżeństwa w zamian za pokaźna rekompensatę. Jak im wyjdzie to udawanie???

Winnie, nigdy nie miałam w życiu za łatwo. Ma rodzicielkę, która uwielbia ją wykorzystywać na maxa. Od lat o nią dba, wspiera, daje pieniądze, a w zamian nie dostaje nic, nawet dobrego słowa. Jej życie to ciągła walka. Jest samodzielna od lat i nie umie przyjmować pomocy. Jest nieufna w stosunku do mężczyzn, gdyż poprzedni partner wykorzystał ją, porzucił i uciekł z oszczędnościami. Swojego szefa nie znosi, uważa go za uprzywilejowanego dupka, a teraz zmuszona jest udawać jego małżonkę. Czy będzie w stanie udawać??? Jak jej to wyjdzie???

Historie widzimy oczami Winnie i strasznie brakowało mi tutaj drugiej perspektywy. Jak ja bym chciała wiedzieć co jemu siedzi w głowie, a nie tylko ciągle rozterki Winnie. Każda decyzje, każdy ruch, każde spojrzenie dogłębnie analizuje i wyciąga wnioski, choć zazwyczaj kierują nią uprzedzenia. Od samego początku zakłada najgorsze w stosunku do Kennetha i ciężko jej zmienić zdanie. Widzi zmianę jego zachowania, jego spojrzenia, czułość, ale i tak mu nie wierzy. Czy w końcu kiedyś przejrzy na oczy???

Ich związek rozpoczyna się od Vegas i nie jest łatwo. Udawanie to nie jest bajka Winnie. Ich początkowa niechęć jest bardzo wiarygodna i zabawna. Uwielbiam dobrze wykreowany motyw enemies to lovers i tutaj wyszedł naprawdę dobrze. Do tego dochodzi slow burn, wszystko toczy się swoim tempem i jest naprawdę dobrze. Jedyna rzecz, do której mogę się przyczepić oprócz ciągłych rozterek Winnie, to są długie i całkowicie zbędne opisy, przez które momentami mi się dłużyło i tyle. To jest naprawdę fajna historia, która wzrusza, bawi i oddaje taki vibe komedii romantycznych z lat 90-tych. Gorąco polecam❤️❤️❤️
Profile Image for Anna Booklover_annaz .
115 reviews
April 26, 2026
𝖂𝖘𝖕ół𝖕𝖗𝖆𝖈𝖆 𝖗𝖊𝖐𝖑𝖆𝖒𝖔𝖜𝖆/𝖕𝖆𝖙𝖗𝖔𝖓𝖆𝖙

Dziękuję za szansę @karolina_zynda ❤️💜

{Q} Co myślicie o szybkim ślubie w Vegas?

#recenzja

Dziś przychodzę do was z recenzją mojego patronatu, za który jestem przeogromnie wdzięczna!
Pióro Karoliny już znam, więc wiedziałam czego mogę się spodziewać! Jednak ta książka przerosła moje wszelkie oczekiwania. Historia, w której akcja gładko się toczy, gdzie emocje czuć z każdej strony, a bohaterowie są wręcz dopieszczeni, ale nie idealni, bo ideałów nie ma.
Niemniej jednak czytając tę historię Kennetha mogłabym nazwać ideałem. Nie chcąc wam zdradzać fabuły zbyt mocno, napiszę tylko, że takiego to ze świecą szukać. Choć po pierwszych rozdziałach miałam co do niego mieszane uczucia, tak im dalej w słowa tym bardziej go szanowałam. Pierwszą moją myślą było "Jezu ten facet to totalny burak" no cóż po tym zakładzie tylko to miałam w głowie. Gdy późnej wyszły jego motywy
Winifred za to jest jego przeciwieństwem. Roztrzepana kobieta, która nie lubi swojego szefa, mało tego ucieka od niego jak diabeł od święconej wody. Więc gdy budzi się razem z nim w łóżku i znajduje papier poświadczający małżeństwo, chce zrobić wszystko, by szybko to odwołać. Jednak jest jedno ale, nie udaje jej się, bo szef już zdążył udostępnić jedno zdjęcie.
Powiem wam świetnie bawiłam się przy tej książce. Przeczytałam ją w trzy wieczory i od tego momentu nie chce mi wyjść z głowy. Cały pomysł na fabułę jest naprawdę świetny, jednak to jego wykonanie robi wrażenie. Karolina potrafi operować słowem i już od pierwszych stron wciąga czytelnika w akcję. Dodatkowe plot twisty sprawiają, że chce się śmiać. Niekiedy też Karolina potrafi wywołać morze łez.
Jak wiecie jestem niepoprawną romantyczką, więc były momenty, w których moje serce zabiło szybciej, ale znalazły się też takie gdzie łamało się, by po chwili wrócić do siebie. Znalazły się też osoby, które chciały wiele namieszać, ale im się to nie udało.
Zakończenie jednak było najbardziej zaskakujące, pokazało mi jak wiele miłość zmienia w życiu człowieka i nie ważne co się wydarzy, zawsze wygra.
Mogę wam z całego serca polecić tę historię. Mam nadzieję, że również będziecie się wyśmienicie bawić! Jest to zdecydowanie idealna propozycja na weekend.
Moja ocena 5/5☆
46 reviews
April 29, 2026
Pięć milionów za rok małżeństwa z przystojnym, bogatym i popularnym mężczyzną? Nie wiem, jak wy, ale ja wpadam w to, jak Małgorzata Kożuchowaska w kartony.

Słowem wstępu: Winnie pracuje, dla Kenneth’a już od roku, odkąd dziadek oddał mu stery w firmie. Nie ma co ukrywać, że ta dwójka za sobą nie przepada, więc jakim cudem podczas wyjazdu służbowego do Las Vegas biorą ślub? Zdecydowanie pomagają im w tym procenty, karty i zakład, który dziewczyna przegrywa. Rano budzi się kompletnie skołowana, bo nie pamięta nic z poprzedniego wieczoru, poza nikłymi przebłyskami.

Będę szczera. Nie miałam żadnych oczekiwań, co do tego tytułu. Książki z motywem nieplanowanego ślubu w Vegas, zwyczajowo są bardzo schematyczne. Ta również została solidnie oparta na tym schemacie, jednak ja odnalazłam dla siebie coś wyjątkowego. Poznałam tu bohaterów, tak pięknie przedstawionych, że emocje aż się ulewały.

Nasza Winnie miała ciężką przeszłość i chociaż ma już stabilniejszą przyszłość, to dalej nie jest jej łatwo. Całe dzieciństwo przeżyła w strachu, lęku i stresie, kształtując siebie z widmem tych odczuć, na barkach. Kiedy dorosła okazało się, że jest na tyle zaznajomiona z tymi emocjami, że wręcz wyczekiwała wszystkiego złego, co może ją spotkać. Jednocześnie nie wierząc, że dobro, którego doświadcza nie jest na chwilę.

Z drugiej strony mamy Kennetha, któremu od samego początku została przypięta łatka bananowego dziecka, niewdzięcznego i egoistycznego. Tak, jakby nie miał nic innego do zaprezentowania. Ale my już wiemy przecież, że pozory mogą mylić, prawda?

Relacja tej dwójki, jest tak elektryzująca.

Więc… Tak. Nie oczekiwałam po tej książce zbyt wiele. Chciałam się po prostu dobrze bawić i bawiłam się świetnie. Jednak dostałam też, coś więcej. Dostałam przepięknie zaopiekowane, dwa wątki dotyczące aktualnych problemów, opisane w bardzo przystępny sposób i jednocześnie uświadamiające. Kocham książki z przekazem, dlatego polecam z całego serducha.

[współpraca reklamowa]
Profile Image for Kochająca Książki.
273 reviews1 follower
June 16, 2026
To miała być rutynowa podróż służbowa – kilka spotkań i szybki powrót do Nowego Jorku. Tymczasem Winnie Miller szybko odkrywa, że Vegas ma swoje zasady, a jedną z nich jest brak zasad. Po jednej niefortunnej rozgrywce w karty, zakrapianej sporą ilością alkoholu, kobieta budzi się z obrączką na palcu… w jednym łóżku z szefem, którym szczerze gardzi.

Trzeba to odkręcić, prawda? Cóż, z Kennethem Winslowem nic nie może być tak proste. Mężczyzna nie ma zamiaru się rozwodzić, bo to z pozoru przypadkowe małżeństwo to jego pomysł i sposób na zachowanie rodzinnej fortuny. Niesławny kobieciarz nakłania Winnie, by grała przed jego krewnymi przykładną żonę, dopóki nie zyska pełni kontroli nad biznesem.

***

„Tamtej nocy w Vegas” to romans biurowy, w którym dominują dwa główne motywy – „fake wedding” oraz „hate – love”, choć tej nienawiści czy niechęci było stosunkowo niewiele. Nie znaczy to jednak, że bohaterowie od razu czują do siebie przysłowiową miętę. Romans ten, to typowy „slow burn”. Relacja między Winnie i Kennethem rozwija się na prawdę powoli. I choć sama nie przepadam za zbytnim rozwlekaniem rozwoju uczuć między bohaterami, tak w tym przypadku zostałam kupiona. A Kenneth został moim (kolejnym) książkowym mężem.

Trochę szkoda, że nie było dwuosobowej narracji. Zabrakło mi męskiego spojrzenia na te historię. Jestem przekonana, że przemyślenia Kennetha uczyniłyby tę powieść jeszcze ciekawszą. Być może też dzięki temu zrozumiałabym jego dziwne zachowanie w ostatnich rozdziałach, które mi się nie spodobało.

Nie mam jakiś większych zastrzeżeń wobec tej historii. Autorka ma lekkie pióro, które miałam już okazję poznać. Dlatego też mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Bardzo przyjemna i relaksująca powieść, ale bez fajerwerków. Momentami niepotrzebnie przeciągana, za sprawą zbędnych opisów, które rozciągnęły tę historię na ponad 600 stron… Ale suma summarum była w porządku.

Moja ocena: 3 ⭐️
Profile Image for _nati_book_.
591 reviews1 follower
May 12, 2026
Winnie pojechała na wyjazd służbowy ze swoim szefem, którego szczerze nie znosi i jak się wydaje ze wzajemnością.
Gdy kobieta ląduje w hotelowym barze a do niej dosiada się sam Kenneth, wie, że z tego wieczoru wynikną same kłopoty.

Po sporej ilości alkoholu i absurdalnym zakładzie którego wynik ma rozstrzygnąć gra w karty, kobieta budzi się z kacem w łóżku szefa, z obrączką na palcu i chociaż ona panikuje on wydaje się bardzo spokojny ,bo aby zachować posadę i rodziną firmę musi pokazać dziadkowi ,że się ustatkował. W tym potrzebna jest mu żona na niby, a Winny dostanie za to bardzo dużo pieniędzy.

Chociaż motyw tej książki czyli ślub w Vegas i udawana relacja wydaje się mocno sztampowe to ta książka była naprawdę rewelacyjna. Przeczytałam ją jednej nocy bo tak bardzo się wkręciłam, chociaż do najcięńszych to ona nie należy, co tylko pokazuje jak bardzo angażująca była.

Relacja głównych bohaterów jest świetna, od początku mieli chemię ale im bardziej do głosu dochodziły uczucia tym jeszcze lepiej i przyjemniej się to czytało, bo naprawdę autorka umiała budować napięcie.

Na początku Kenneth nie pokazał się zbytnio z dobrej strony bo jakby nie patrzeć to zmanipulował główną bohaterkę i wkręcił ją w małżeństwo którego ona nie chciała, ale im dalej tym więcej w moich oczach zyskiwał. Okazał się świetnym kolesiem, który na dodatek idealnie pasował do głównej bohaterki.

Ta relacja była pełna namiętności, zazdrości i ogólnie wielu intensywnych emocji ale przy tym bohaterowie potrafili być też czuli ,czy po prostu być dla siebie wsparciem i partnerami.

Autorka zaskoczyła mnie bardzo jak przyjemne i lekkie miała pióro. Chociaż w książce pojawią się sceny erotyczne to są one napisane ze smakiem i nie sprawiają,że czuje się zażenowana czytając je. Już się nie mogę doczekać następnej książki tej autorki.
Profile Image for Weronika.
172 reviews1 follower
June 20, 2026
„Tamtej nocy w Vegas” Karoliny Żyndy to dokładnie taki romans biurowy, jakiego potrzebowałam i motyw he falls first, na który czekałam od pierwszych stron.

Ona jest jego asystentką, on jej piekielnie wymagającym szefem. Jedna noc w Vegas, jeden pozornie niewinny zakład i nagle okazuje się, że mają na koncie małżeństwo z jasno określoną datą ważności. Jeśli jednak myślicie, że była to spontaniczna decyzja pod wpływem chwili, to szybko przekonacie się, że Kenneth nie należy do ludzi działających przypadkowo. Bardzo szybko wychodzi na jaw, że za tym wszystkim kryje się pewna gra, w której stawką jest nie tylko jego dziedzictwo, ale także coś znacznie bardziej osobistego.

Relacja Winnie i Kennetha rozwija się stopniowo, co bardzo mi się podobało. Kenneth daje Winnie przestrzeń, cierpliwie zdobywa jej zaufanie i ani przez moment nie próbuje niczego przyspieszać. Nie jest to łatwe zadanie, zwłaszcza że Winnie z jakiegoś powodu uparła się, by go nie znosić. Wspólne mieszkanie, codzienność w biurze, rodzinne spotkania i niezręczne sytuacje sprawiają jednak, że między nimi zaczyna pojawiać się coś więcej. Co ciekawe, to Kenneth okazuje się tą spokojniejszą stroną tej relacji. Gdy Winnie wpada w wir analizowania, zamartwiania się i wyciągania najczarniejszych scenariuszy, on pozostaje jej ostoją spokoju i zdrowego rozsądku.

Muszę jednak przyznać, że bardzo brakowało mi perspektywy Kennetha. Byłam ogromnie ciekawa, co dzieje się w jego głowie, zwłaszcza że myśli Winnie poznajemy dosłownie z każdej strony. Bohaterka ma tendencję do analizowania bardzo długo jednego wydarzenia. Z jednej strony pozwala to dobrze poznać jej emocje, ale z drugiej bywało zwyczajnie męczące. Momentami brakowało mi większego wyważenia w jej zachowaniu.

Mimo tego bawiłam się przy tej historii naprawdę dobrze. Jeśli szukacie bezpiecznego, przyjemnego romansu z sympatycznymi bohaterami, odrobiną humoru i mężczyzną, który zakochuje się pierwszy, „Tamtej nocy w Vegas” będzie świetnym wyborem na leniwy wieczór pod kocem.

54 reviews
May 17, 2026
Ślub w Vegas. Zakład z szefem. Służbowa podróż. Brzmi jak przepis na… dobrą historię 💜

Winnie Miller ma prosty plan w Vegas, spędzać minimum czasu ze swoim szefem, a po godzinach pracy go unikać. Jednak plany często mają to do siebie, że nie zawsze wychodzą… jak w tym przypadku. Jedna noc, zakład, dużo tequili i gra w karty w najbardziej znaną grę świata… wojnę 👀

To wszystko miało być proste, jednak gdy kobieta rano się budzi, widzi na swoim palcu obrączkę, a jej szef zwraca się do niej „dzień dobry, żono”. Winnie od razu myśli o unieważnieniu ślubu, jednak Kenneth proponuje jej układ. Kilka wspólnych miesięcy, udawany związek, aby mógł zachować rodzinną fortunę.

Szef przekonuje ją do układu. Jednak będą musieli wspólnie zamieszkać, udawać przykładne małżeństwo i nadal razem pracować, bo w końcu Winnie to jego asystentka. Tylko jest mały problem. Od ich pierwszego feralnego spotkania pałają do siebie dużą dozą niechęci, więc teraz muszą wszystkich przekonać, że nagle znaleźli się w swojej lovers erze.

„Tamtej nocy w Vegas” to książka, przez którą się płynie. Nawet nie zwracacie uwagi, że jesteście już w połowie, bo tak wciąga Was cała fabuła. To jest ten jeden romans biurowy, o którym opowiadacie koleżance z pracy i zachęcacie ją do… przeczytania 🤭

Chociaż na początku Winnie może irytować (słyszałam takie głosy 👀), to bardzo dużo zyskuje przy bliższym poznaniu. Zresztą jak można zachować się w sytuacji, w której ona się znalazła? Jeszcze z własnym wrogo nastawionym szefem, z którym w ogóle nie chciała wkraczać w inne relacje niż biznesowe. Można czuć się niepewnie i zagubienie.

Kennetha można porównać do bardzo dobrego stratega i mistrza rozgrywek. Niewiele osób mogło spodziewać się plot twistu, który przygotował dla Winnie 👀
Profile Image for Strefaliteracka.
216 reviews4 followers
April 19, 2026
Współpraca z @wydawnictwoniezwykle

Początek tej książki sprawił, że miałam ogromną ochotę przywalić głównemu bohaterowi 🙈. Lubię motyw przypadkowego ślubu w Vegas, ale tutaj o przypadku nie było mowy. To, co zrobił Kenneth, wydawało mi się po prostu perfidne. No bo wyobraźcie sobie tylko, że wasz szef (za którym nie przepadacie) wrabia was w małżeństwo i kompletnie nie rusza go, jak to wpłynie na wasze życie i karierę. Brzmiało naprawdę kiepsko, ale spokojnie, bo autorka świetnie z tego wybrnęła 🤭.

Byłam bardzo ciekawa, jak rozwinie się sytuacja, bo Winnie miała dobrą duszę, a kłamstwo ciążyło jej coraz bardziej. Doświadczenia z przeszłości i kompleksy nie pomagały, a na dokładkę Winnie musiała mierzyć się też z wieloma nieprzychylnymi jej ludźmi (mówiąc wprost, były to zwyczajne harpie, czyhające na jej najmniejsze potknięcie).

Tak bardzo ją polubiłam, że często stresowałam się razem z nią, bo ciosy nachodziły z wielu stron. Podobała mi się postawa Kennetha, który wielokrotnie zapewniał Winnie, że nie jest w tym sama i zawsze może liczyć na jego pomoc. Powolutku mnie tym do siebie przekonywał, podobnie zresztą jak wszystkimi mniejszymi i większymi gestami. Może nie były one odkrywcze, ale i tak potrafiły zrobić wrażenie.

Ta historia ma ponad 600 stron i chociaż początkowo obawiałam się, że będzie mi się dłużyć, nic bardziej mylnego. Bawiłam się świetnie i, co najważniejsze, towarzyszyło mi przy niej sporo różnych emocji. Jeśli więc macie ochotę poznać kolejnego miliardera, wybrać się w podróż do Paryża oraz pokibicować bohaterce, która zasługiwała na wszystko, co najlepsze — polecam! 💜
Profile Image for chanminax.
78 reviews
May 8, 2026
[współpraca reklamowa]

JAKA TA KSIĄŻKA BYŁA GENIALNA!!! Moje pierwsze zetknięcie się z twórczością Karoliny i o matko, ależ jej pióro do mnie przemawia, widziałam dużo opinii, że książka ma za dużo opisów i przemyśleń głównej bohaterki, jak dla mnie jest to na bardzo duży plus, wtedy jeszcze bardziej wczuwam się w książkę i odczuwam faktyczne emocje, które w niej grają.

W tej książce znajdziecie wszystko od humoru po dramaty, w niektórych momentach faktycznie zakręciła mi się łezka w oku, tak jak w każdej książce, znajdziecie osobę, którą znienawidzicie od samego początku, więc imię Bianca, Henry i matka Winnie, jak i ta Kennetha no i oczywiście Louis będzie sprawiało, że nóż sam wam się w kieszeni otworzy.

Cały zamysł na fabułę jest naprawdę świetny i końcowego plot twistu się chyba nie spodziewałam, z wyznaniem Kennetha, matko boska, jaki ten człowiek jest cudowny 🥹🥹, gdybym miała możliwość, sama bym za niego wyszła, wiadomo, że tak jak każdy ma swoje wady, ale i również ma więcej zalet.

Jeśli chodzi o Winnie, tyle, co ona przeszła, jestem z niej tak przeogromnie dumna, że potrafiła z tego wszystkiego wyjść z uniesioną głową i wygrać ze wszystkimi przeciwnościami losu, ta dziewczyna zasługiwała na wszystko, co najlepsze i w końcu odnalazła swoje szczęście.

Książka do samego końca trzyma w takim poczuciu, że tak naprawdę nie wiesz, kto wykona następny ruch i nie wiesz, czy wyjdzie to na dobre, czy jednak na złe, Kenneth również zasługiwał na szczęście.

Pierwszy raz chyba wciągnęłam się tak mocno w książkę, że w tym momencie ani trochę nie przeszkadzało mi to jaką wielką cegłą ona jest, przeczytałabym ją jeszcze raz w tym momencie, CUDOWNA.
Profile Image for Book_besties__.
309 reviews2 followers
April 27, 2026
4,25/5⭐

“Mogłabyś spalić cały świat, a ja i tak znalazłbym sposób, żeby zbudować ci nowy...”

[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle ]

💍Winnie zdecydowanie nie spodziewała się takiego finału służbowego wyjazdu do Vegas 😅. W końcu pobudka obok szefa, z obrączką na palcu to niecodzienna sytuacja 😂.
💍 Winnie nie miała najłatwiejszego życia, przez co jej zaufanie do ludzi jest…zerowe.
Nie chce sobie pozwolić na kolejną relację, przez którą może zostać zraniona.
Do tego po propozycji szefa ma ogromne wątpliwości moralne.
💍Kenneth wykonał swój plan w 100%. Żeby zabezpieczyć swoje miejsce w firmie…zaproponował Winnie wygodny układ. Jednak najpierw postarał się, żeby ślub poszedł w świat 😅.
Znając jego motywację z końca książki…. 🫠
💍Ja nie ukrywam, że uwielbiam łączenie motywów szef x pracownica i układ z małżeństwem 😅.
Rodzicielki naszych głównych bohaterów są tak różne, a paradoksalnie są tak do siebie podobne.
Obie to całkowite TOKSYNY 🤮. I do tego wszystkiego jeszcze Bianka i Henry…
💍Nie ukrywam, że momentami miałam problem z komunikacją lub raczej jej brakiem między bohaterami.
Winnie unikająca Kennetha…trochę dziecinnie, ale jednak przy jej problemach z zaufaniem próbowałam zrozumieć.
ALE to jak rozwiązali finalnie sprawę, to jak “nadrobili” problemy komunikacyjne w ostatnich 200 stronach książk…to było złoto 💜.
💍Jeżeli uwielbiacie romanse biurowe, relację, która jednak rozwija się przez kilkaset stron i życiowe problemy. Nie zawsze czyjeś życie jest tak idealne, jak może się z boku wydawać.
Zdecydowanie polecanko 💜.
Profile Image for patka_517.
123 reviews
April 22, 2026
Jak dla mnie to naprawdę świetny romans. Widziałam opinie, że akcja jest wolna, ale totalnie się z tym nie zgadzam. Ja tego w ogóle nie odczułam. Wręcz przeciwnie, tak się wciągnęłam, że nawet nie wiem kiedy skończyłam tę książkę, a przecież ma ponad 600 stron.
To jedna z tych historii, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się schematyczne. Ona z trudną przeszłością, on dziedzic fortuny, dwa zupełnie różne światy. Można pomyśleć, że to już było wiele razy. A jednak coś w tej książce sprawiło, że dla mnie to wszystko zadziałało.

Bardzo kupił mnie motyw he fell first, tylko że tutaj nie jest on podany wprost. To nie są wielkie deklaracje (no może poza ślubem w Vegas😆), tylko gesty i decyzje, które mówią o wiele więcej niż słowa. I to właśnie to napięcie między tym, co niewypowiedziane, a tym, co widać w jego zachowaniu, zrobiło na mnie największe wrażenie.
Relacja między bohaterami rozwija się stopniowo. Nie było tu sztuczności, tylko emocje, które momentami były bardzo intensywne, a momentami bardziej subtelne. Lubię takie historie, gdzie wszystko nie dzieje się od razu, tylko ma swój rytm.
Duży plus też za styl autorki. Pisze lekko, wciągająco i tak, że po prostu chce się czytać dalej. Dialogi są naturalne, a opisy nie przytłaczają.

To może nie jest książka, która całkowicie zmienia spojrzenie na romans, ale jeśli lubicie ten gatunek, to dla mnie to naprawdę bardzo dobry wybór. Ja bawiłam się świetnie i zdecydowanie nie żałuję.
Profile Image for atrament_na_papierze.
89 reviews1 follower
April 25, 2026
🎰💍 „Jedna noc w Vegas. Jeden błąd… który zmienia wszystko.”

„Tamtej nocy w Vegas” to nie jest tylko lekki romans, jak może się wydawać na początku 👀 To historia, która zaczyna się od totalnego chaosu (ślub po alkoholu z… własnym szefem 😳), a potem powoli przeradza się w coś znacznie bardziej skomplikowanego.

Motyw fake marriage + enemies to lovers? Jest.
Ale tutaj to nie tylko zabawa — to gra pozorów, napięcia i kontroli, w której każde z nich ma coś do ukrycia.
Najbardziej wciągnęło mnie to, jak relacja Winnie i Kennetha rozwija się powoli, momentami wręcz frustrująco… ale przez to też bardzo wiarygodnie. To nie jest „łatwa miłość” — raczej coś, co rodzi się mimo wszystko 💔➡️❤️
✨ Co znajdziesz w tej historii?
🔥 napięcie i chemię między bohaterami
💼 romans biurowy z twistem
💍 przymusowe małżeństwo i układ pełen zasad
🌪️ emocje, które nie zawsze są wygodne

Czy książka jest idealna? Nie do końca — momentami czuć, że historia mogłaby być krótsza, a tempo bywa nierówne. Ale jeśli lubisz historie, które bardziej „czujesz” niż tylko czytasz — to zdecydowanie coś dla Ciebie.

(współpraca reklamowa: Wydawnictwo NieZwykłe)
Profile Image for Karo on Pages.
53 reviews2 followers
May 12, 2026
Gdy już myślałam, że dostanę to czego oczekuję, akcja toczyła się inaczej. Była trochę za długa, połowę przemyśleń i opisów można by ominąć.
Winnie denerwowała mnie trochę swoimi oporami do niego i tej sytuacji, i oczywiście mamy przyjaciółkę, która ją namawia do małżeństwa (oczywiste zagranie ale fajne). Jest niekochającą matka (z obu stron) i mimo kilku oklepanych wątków, muszę przyznać, że nie były przewidywalne. I to właśnie w jakiś sposób denerwowało, bo oczekiwałam więcej poświęcenia Kennetha.
Spoiler
Gdy nie powiedział słowa do dziadka o zaniechanie rozwodu myślałam, że rzucę książką, a gdyby nie ostatni rozdział po kilku miesiącach od tego, nie uwierzyłabym w prawdziwość uczuć bohatera. Wciąż zastanawiałam się, kiedy to wybuchnie i on pokaże prawdziwą twarz i przyzna, że udawał.
Displaying 1 - 30 of 57 reviews