Jump to ratings and reviews
Rate this book

Wysokie niebo nad Madrytem

Rate this book
Madryt jest pięknym miastem, ale o tym nie wie – twierdziła pisarka Almudena Grandes. I miała na myśli piękno szorstkie, dwuznaczne. Jak wtedy, gdy różowawa barwa fasady niepokojąco współgra z kolorem świńskich nóg w witrynie mięsnego.

Stolica Hiszpanii nie stała się nigdy najbogatszym, najnowocześniejszym ani najbardziej turystycznym miejscem na Półwyspie Iberyjskim. I choć reszta mieszkańców Hiszpanii twierdzi, że Madryt jest miastem wymysłem, Klaudia Pieszczoch pokazuje, że jego historia i charakter są co najmniej tak ciekawe jak Barcelony czy Toledo.

Autorka prowadzi nas przez place, na których starsze panie w różowych loczkach wygrzewają się, popijając clara con limón. Opisuje Lavapiés, najbardziej wielokulturowy kwartał Madrytu. Odwiedza dzielnice, które stały się kolebkami ruchów sąsiedzkich, i gejowską Chuecę, w której sercu stoi Kościół Świętego Antoniego otwarty dla wszystkich – ludzi i zwierząt. Analizuje fenomen madryckiej movidy – najsłynniejszego ruchu kontrkulturowego w Hiszpanii.

Z gęstej od faktów i literackich odniesień opowieści wyłania się miasto eklektyczne i pełne kontrastów oraz jego mieszkańcy – gościnni, otwarci, bezpretensjonalni. Tylko po to, aby być czymkolwiek, będę Madrytczykiem – mówi oficjalny hymn Wspólnoty Madry

416 pages, Paperback

First published May 13, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Klaudia Pieszczoch

2 books1 follower

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
5 (22%)
4 stars
11 (50%)
3 stars
6 (27%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for oceanoagitado.
234 reviews2 followers
June 2, 2026
Reportaże o Hiszpanii z Wydawnictwa Czarnego nigdy nie zawodzą. Kolejna świetna pozycja!

Widać, że autorka doskonale rozumie Madryt i potrafi przelać jego wyjątkowy klimat na papier. Mimo że coś tam o Madrycie wiem, bo byłam i poczułam ten klimat a do tego widziałam większość filmów Almodóvara („Ból i blask" jest moim ulubionym!), dowiedziałam się masy nowych rzeczy i poznałam mniej znane dzielnice i zakątki tego miasta.

Ciesze się, że zostały też pokazane ciemne strony takie jak wpływ turystki na wynajem mieszkań, z którym Hiszpania ma aktualnie gigantyczmy problem.

Wielki plus za wspomnienie Resi i mojej ukochanej trójki – Lorki, Dalego i Buñuela ♥️
Profile Image for Monika || mons.reads.
145 reviews1 follower
June 12, 2026
Przyznam szczerze, że nie mogłam się wkręcić w ten reportaż i na początku czytało mi się to jakoś opornie - choć nie do końca umiem wskazać powód. Później na szczęście coś przeskoczyło i zaczęłam czerpać przyjemność z lektury.

Nigdy nie byłam w Madrycie, a po tym reportażu nabrałam ochoty na podróż do hiszpańskiej stolicy, trochę śladami autorki, trochę poodkrywać na własną rękę.

Podobało mi się to, że reportaż nie jest laurką dla Madrytu, a stara się być całościową opowieścią o tym mieście. Jest więc trochę historii, tak ważnej dla zrozumienia losów miasta, codzienności, powiązań kulturowych, różnic, jest o dobrych stronach, ale również o tych gorszych i problematycznych. O biedzie, problemie z nieruchomościami, turystyką, zarządzaniem miastem.

W moim odczuciu lektura powinna być przeciwieństwem miasta: niespieszna i skupiona. Dobrze mi się czytało tę książkę, podobała mi się podróż z autorką i odkrywanie miasta, kolejnych dzielnic, okolic i ulic. Dawkowałam sobie reportaż, poznawałam Madryt po kawałku i to chyba była dobra opcja - nie przytłoczył mnie, ale wzbudził zainteresowanie.
Profile Image for Lia.
69 reviews
June 20, 2026
Bardzo się cieszę, że Klaudia Pieszczoch opisuje Madryt taki, jaki jest: prawdziwy, żywy, oddolny, trochę na przekór, a głównie ludzki. Wprawdzie zaczynamy od Plaza Mayor, ale zaraz uciekamy z Madrytu turystycznego, monumentalnego, historycznego i od opisywania zabytków (na szczęście!). Lądujemy na obrzeżach, w dzielnicach peryferyjnych, robotniczych. Jesteśmy w barze ze ścianami obitymi boazerią, na pustej parceli, gdzie powstaje ogród społeczny, pod drzewem w parku i nad rzeką, z ludźmi. I podoba mi się jak płynie ta opowieść: w dwóch akapitach przechodzimy od tertulii literackich do sklepów z aparatami słuchowymi i rosnącej głuchoty Madrytczyków, a przy okazji zahaczamy o przymusową konwersję Żydów i Morysków w XIV i XV wieku :) No i jeszcze bukszpan i męskie stringi. Taką książkę o Madrycie chciałam właśnie przeczytać!
Profile Image for Sophie.
7 reviews28 followers
July 13, 2026
Fragmenty opisujące życie codzienne mieszkańców Madrytu były bardzo ciekawe i dały wgląd w "lokalny" Madryt. Niestety większość książki czytało się ciężko przez chaotyczne, nadmiernie poetyckie części, na przykład kilkudziesięciostronicowy opis rzeki. Rozdział o movidzie też wydał mi się bardzo nieuporządkowany, pełen cytatów innych twórców, ale merytorycznie niewiele tłumaczący ten ważny fenomen społeczny i kulturowy.
5 reviews
July 27, 2026
Opowieść o tożsamości miasta, potrzebie wspólnoty i bycia u siebie. Madryt tej książki może nie zawsze kocha siebie, ale nieprzerwanie kocha żyć.

Nie znam dobrze historii Hiszpanii, ani samego Madrytu, więc początek książki był dla mnie wyzwaniem i wymagał dużego skupienia, jednak wraz z każdym kolejnym „spacerem”, doświadczenie powolnego odkrywania hiszpańskiej stolicy coraz bardziej mnie wciągało. I ten Madryt jest cholernie inspirujący.
252 reviews2 followers
June 24, 2026
Bardzo osobisty, poetycki, może trochę chaotyczny portret Madrytu, tej najzwyczajniejszej ze stolic. To jest właśnie największa siła tego miasta. Dużo o stosunkach społecznych, przyrodzie miejskiej i ruchach kulturowych. 6.5/10
Displaying 1 - 6 of 6 reviews