W kieleckiej firmie KZDM-Nagita zawrzało. Z centrali w Tokio przysłano Sho Kyubimori, ekscentrycznego wiceprezesa, pragnącego zrealizować monumentalny i tajemniczy projekt architektoniczny. Jego śladem podąża enigmatyczna emisariuszka klanu Oda – Yuki Yamada oraz śmiertelnie niebezpieczny egzekutor Yakuzy – pan Toru. I nie są to bynajmniej najbardziej egzotyczni przybysze z Kraju Kwitnącej Wiśni. Wkrótce w prowincjonalną rzeczywistość wedrą się też yūrei, kitsune i inni przedstawiciele japońskiego świata magii, duchów i demonów… Piotr Jaskulski, dyrektor finansowy firmy, wiodący do tej pory spokojne i monotonne życie, nieoczekiwanie staje przed iście mefistofelesowym wyborem. Od tego, czego naprawdę pragnie i jaką cenę jest gotów zapłacić za spełnienie marzeń, zależeć będą losy całego miasta. „CK Monogatari” to opowieść o samotności i przemijaniu, o naszym miejscu w czasie i przestrzeni, a także, przede wszystkim, o gubieniu i odnajdywaniu samych siebie. Metafizyczny thriller nie tylko dla miłośników fantastyki!
Zaskakująco dobra książka... Nie spodziewałem się, że historia dziejąca się w Kielcach z głównym bohaterem o imieniu Piotr może być tak wciągająca. Autor umiejętnie łączy elementy zwykłego życia z elementami mistycyzmu? zaczerpniętymi z kultury Japonii tworząc naprawdę wciągającą pozycję. Praktycznie od początku do końca czułem się zaintrygowany snutą opowieścią, która w niespiesznym ale pozbawionym dłużyzn tempie, odkrywa sekrety swojej fabuły. Osobiście staram się konsumować beletrystykę bez poszukiwania drugiego dna, wielkiej głębi czy tajnych przekazów. Jest dla mnie źródłem prostej rozrywki, ale w tym przypadku nie mogę oprzeć się wrażeniu że autor jednak poruszył kilka ważnych, względnie uniwersalnych problemów wielu ludzi dzisiejszego świata. Dodatkowo książka wzbogaca czytelnika o skrawki wiedzy na temat wierzeń i kultury Japonii, których przynajmniej ja nie byłem dotychczas w pełni świadomy, więc ma także pewien walor edukacyjny (wiem z dobrego źródła, że książka jest pozbawiona większych błędów w tej materii). Szczerze polecam, nie tylko wielbicielom fatastyki :)